Jump to content

Leaderboard

  1. Ismer

    Ismer

    Administrator


    • Points

      631

    • Content Count

      4656


  2. Willow

    Willow

    Ekspert


    • Points

      339

    • Content Count

      2173


  3. Lianna

    Lianna

    Ekspert


    • Points

      334

    • Content Count

      2988


  4. Piko

    Piko

    User


    • Points

      292

    • Content Count

      357



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/17/19 in all areas

  1. 17 points
    1. PIKO Dla wszystkich Smakoszy PORA NA ŚWIĘTA ! klasyczne bombki z PRL z czubkiem i smaczna "choinka" ! foto:Dariusz Wąs I choinka z bombkami→ ptaszkami z PRLu
  2. 16 points
    On mógł, my też możemy... Wrócił z koalą Jedni po prostu wspomagają biedaków materialnie, ale my, wszyscy, którzy wiemy, że nie tylko materia istnieje, możemy zrobić np, tak, jak proponuje na fejsie Iwetta Beata Iva: Uwaga ! Australia potrzebuje więcej deszczu !! To za mało by pożary ustąpiły. Wiemy , że myśli mają moc - dlatego wszystkich wierzących i niewierzących , bez znaczenia jakiego wyznania , ezoteryków , chanelingowcow, iluzjonistów i innych Was - błagam wizualizujcie deszcze nad płonącymi terenami Australii!!! To nie jest wiele, to jest poświęcenie niewielkiej cząstki naszego czasu. Każdy może to zrobić. Można się umówić na jedną godzinę, na przykład na 21.00 - im więcej osób modli się / wizualizuje w jednym czasie, tym są większe możliwości urzeczywistnienia tego. Tam spłonęło już ponad pół miliarda zwierząt Kto chce niech dołączy - o 21.00 każdego wieczoru. Mogę tylko podziękować tym, którzy przyłączą się do akcji, za to z całego serca.
  3. 16 points
    6. Aquilla Ja wybrałam do prezentacji takie, jakie lubię, zwłaszcza sople - to moje ulubione bombasy Pamiętam z dzieciństwa jeszcze takie srebrne długie szyszki (modrzewiowe ), gdzieś zapodziałam zdjęcie, jak znajdę to dodam. A z tych kolorowych to uwielbiam głębokie szafiry oraz te z wężykami, co są na w górnym rzędzie po prawej.
  4. 16 points
    5. Ejbert W Polskę idziemy, drodzy panowie, w Polskę idziemy! Nim pierwsza seta zaszumi w głowie Drugą pijemy Chłopaki mają już dobrze w czubie Granatami w nich! Ach, te nóżki... I w końcu Święta
  5. 16 points
    4. zakretka23 Mojej roboty bombki, ale posiadam tez stare ozdoby
  6. 16 points
    2. LA Witajcie, w zeszłym roku zaprezentowałam Wam moją prywatną kolekcję bombeczek, oczywiście jak co roku już zdobią choinkę. W tym roku postanowiłam zgłębić ich symbolikę, a najbardziej zaskoczyła mnie znaleziona bombka diabła: I cóż znalazłam: "Diabelskie głowy były ważną częścią wczesnochrześcijańskich obchodów Bożego Narodzenia, aby przypominać biesiadnikom o konsekwencjach życia w bezbożnym życiu." Takiej bombki nie powiesiłabym na mojej choince ;-) Ale... gronka i wino symbolizujące obfitość, instrument śpiewający Panu to i owszem i ciekawe... zegarek patrzcie jaki paskud, gdzie jest III a gdzie VI hahaha
  7. 15 points
    7. Ava55 też kilka dorzucę z holenderskich choinek : pamiętam, jak tez sami robiliśmy ozdoby, ale takie rower-cudeńko... też jakiś Holender się popisał takie pamiętam z domu... a takie mam te są w miare nowe... dużo dałam córce, te po babci i te, które upiększałysmy razem brokatem i lakierem do paznokci... moja choinka ma w tym roku liscie
  8. 14 points
    8. Eufemia Ja się przyłączę i to chętnie Moje zdobycze to figurki:i zimowe panienki, unikalny i bardzo stary kocur owocowe bombki czyli cytrynki i gruszki oraz bączki xd
  9. 14 points
    3. Willow Ode mnie Ręcznie robione przeze mnie płatki śniegu Nie wiem, czy kiedyś były w Polsce popularne, ale w związku radzieckim, jako że brakowało innych ozdób, ludzie kroili takie płatki śniegu z papieru i ozdobiali mieszkania, okna, choinki Kiedy byłam dzieckiem moja babcia uczyła mnie wycinać je z papieru, i teraz, kiedy jestem dorosła, też je robię w swoim domu - i przypominam sobie te czasu i babcię Sorry za taki długi wstęp i zdjęcia wklejone z telefonu
  10. 13 points
  11. 12 points
    9. Landara I ja wyszperałam trochę starych bombek myślę, że mogą to być lata 60 - 70, pierwsze zdjęcie i ostatnie ok. 1960 lub i wcześniej, tak mówi mama, bo to jej czasy
  12. 11 points
    10. wilcza.córa I ja się dołączę ze swoimi ozdobami. Na zdjęciach możecie zobaczyć wpół łysą choinkę - Paskudę, Najbrzydszą Choinkę Świata, jak to niektórzy w mojej rodzinie mówią. Ja osobiście jestem nią zachwycona, jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju niestety nie stoi u mojej rodzicielki w domu zawsze lubiłam te choinkowe "fajerwerki" tak mi się ta ozdoba kojarzy Inne bytujące na Paskudzie: Moja ulubiona choinkowa ozdoba jeszcze z czasów dzieciństwa to ta ptaszynka <3 chyba jest starsza ode mnie... Edit: nie mogę tego przekręcić... :/ PS. Część zdjęć robiła moja kuzynka... chyba kalkulatorem bo jakieś niewyraźne
  13. 10 points
    Tak sobie posłuchałam piosenek, które wrzucacie tu na forum i błysnęło mi, że można przypomnieć sobie i te stare wokale, żeby nie pokryły się kurzem zapomnienia i do cna mchem nie porosły. Bo są na to zbyt piękne. Oczywiście dla tych, którzy cenią piękno i nie spotkali się ze słoniem, który ma zwyczaj nadeptywania na ucho Jest wiele pięknych kawałków, które brzmiały dawno temu, ale słychać je do dziś. Mają tą też zaletę, że ucha nie kaleczą kakofonią dziwnych dźwięków, bulgotów, charkotów i.... nie są wspomagane ani playbackiem ani poprawiaczami dźwięku i wokalu. Jako pierwszą piosenkę - po długim namyśle, bo ów zamiar łaził po mnie już czas jakiś - wybrałam Annę German. Zarówno przez wzgląd na głos jak i na treść, którą polecam wszystkim smutnym, załamanym i doświadczonym przez los ludziom. Myślę, że ta piosenka idealna jest jest jako moje życzenia noworoczne dla Was wszystkich, moi kochani A więc: uśmiechnij się Jeśli nas będzie więcej, jeśli spodoba nam się temat, to wnoszę o wydzielenie go, tak, żeby każdy wykonawca miał swoje głosfolio w tym moglibyśmy wrzucać różne aranżacje, różne okresy wykonania danej piosenki. PS. i żeby nie było nieporozumień, to proszę tu wrzucać piosenki starsze, góra do końca XX wieku Młodsze mają już kilka swoich wątków
  14. 10 points
    Głosowanie trwa do niedzieli 12 stycznia. Można głosować na jednego lub na dwóch kandydatów. Głosy oddane na więcej niż dwie osoby nie będą brane pod uwagę. Nie głosujemy też na własne zdjęcia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Kochani, w tym roku konkurs bożonarodzeniowy jest w bardzo tradycyjnym wydaniu, bo i to już druga jego odsłona i tematycznie - retro. A więc pochwalcie się ozdobami. Ale niecodziennymi, nie współczesnymi. Chodzi o ozdoby retro, takie z czasów waszych rodziców i dziadków, zarówno te wykonane fabrycznie jak i te własnej roboty. Jako że nie wszyscy takie mają i nie wszyscy w takich gustują można takie cudeńka wyszukać w internecie (pamiętając o prawach autorskich - mogą być zastrzeżone). Obowiązkowo należy podać informację, czy jest to zdjęcie ozdóbki własnej czy pochodzi z sieci. Konkurs trwa do 1 stycznia 2020. Nagrodą jest książka o tematyce ezoterycznej (tu nowość - będzie kilka tytułów do wyboru!) lub upominek - zwycięzca konkursu sam wybiera sobie rodzaj nagrody Zapraszamy wszystkich Forumowiczów ! Także tych, którzy w zeszłym roku chcieli, ale nie udziału nie wzięli
  15. 10 points
    12. Faza Dołączam Super pomysł na konkurs - nie tylko maszkarami jak z japońskich kreskówek można ozdobić choinkę. Te stare piękno zaklęte w normalnych bombkach ręcznie zdobionych i pomysłowość dawnych zdobników są fantastyczne.
  16. 9 points
    Chętnie i namiętnie interpretuję sny. Aby otrzymać interpretację snu: - Proszę opisz swój sen najdokładniej jak potrafisz - Proszę opisz uczucia, jakie Ci towarzyszyły podczas tego snu lub chwilę po przebudzeniu - Proszę opisz swoją życiową sytuację oraz skojarzenia, jakie budzi w Tobie tan sen Jeśli uznam, że interpretacja Twojego snu nie jest możliwa (np. sytuacja przerasta moje możliwości, nie jest zgodna z moją etyką), wówczas nie będę podejmować się interpretacji. Poinformuję Cię o tym. Interpretuję w swoim tzw. "czasie wolnym", tzn. staram się odpowiadać na pytania tak szybko, jak jest to możliwe. Nie interpretuję na PW.
  17. 9 points
    Lubię Abbę, i nie byłam wielką fanką, lecz szacun dla wokalistki mam za tą piosenkę, którą wykonywała po ciężkich przejściach, rozwód, załamka psychiczna i opanowanie na scenie. A swoją szosą ciekawi mnie co to za ascendent. Baran natalny.
  18. 9 points
    13. Emeryta Jak wszyscy to wszyscy, babcia też Mam dla was (i na konkurs ) bomby stare jak... ja Pierwsze zdjęcie przedstawia ..... m.in.dwie znane medialnie postaci - no, kto z młodzieży zgadnie? - starszych proszę o nieudzielanie informacji Pozostałe to stare i staruśkie ozdóbki choinkowe, ale są i nowsze bajki
  19. 9 points
    Piko nie dam się namówić Jeśli lubisz sugestie doświadczonych osób (nie czuję się doświadczoną, chyba że przez los ) to kieruj się tym, co powiedziałam Pogadaj z obydwiema taliami, nie śpiesz się przy tym. Zobaczysz - samo przyjdzie do Ciebie, która jest "lepsza". Chociaż może zdarzyć się, że obie po równo znajdą uznanie w Twoich oczach
  20. 9 points
    Piko... o tym już było wiele razy. Nie ma lepszych nad te, które przemawiają do właściciela. Po kiego grzyba kierujesz się czyimiś sugestiami, nie masz własnej wrażliwości? Oczywista, że rzadko kiedy można wziąć talię do ręki i w spokoju ją obejrzeć, lecz dziś, w tak rozwiniętej sieci, gdzie szalenie łatwo jest znaleźć grafiki, nie ma większego problemu z obejrzeniem obrazków i to niekoniecznie pobieżnym. I nikt Cię przy tym nie goni. Mam obie talie, lecz na razie nie powiem, która lepiej mi podchodzi, byś się nie kierował czyjąś sugestią
  21. 9 points
    I tak się praktycznie dzieje ze wszystkim, z całą "ezoteryką", nie ma znaczenia, czy to będzie sekcja magii, sekcja wróżenia, sekcja numerologii, sekcja run itd. itp. Liczy się kasa, liczy się tylko to, ile można zarobić na informacji, a nie to, jakiej ona jest jakości i czy jest prawdziwa. Dlatego mamy to co mamy - ludzie łykają wszystko, bo się na czymś nie znają, a jeśli dana dziedzina jest choć nieco bardziej specjalistyczna niż robienie zakupów, to można im wszystko sprzedać, zwłaszcza w dobie internetu. A już szczególnie "wiedzę tajemną", która w dalszym ciągu wymyka się "dowodom naukowym" i tu jest największe pole do nadużyć i wciskania kitu. Pani Donka Madej zwykła mawiać iż "nie ma większego oszustwa niż w ezoteryce". I huna też nie jest tu wyjątkiem. Generalnie to co nie pochodzi z "własnego terenu" zawsze jest dopasowywane pod niego, np. nauki Wschodu pod Zachód, tego nie da się uniknąć, lecz co innego przystosowanie do zakresu rozumienia, zakresu pojęciowego danego obszaru a co innego zwykła blaga. O hunie już dawno słyszałam, że na potrzeby odbiorców komercyjnych wypaczono ją nieźle, lecz że leży to poza obszarem moich ukochanych zainteresowań, to nie jestem w stanie określić na ile. Tym niemniej nie jest tak, że nie można niczego uzyskać stosując "sposoby" o jakich piszą popularni autorzy książek o "hunie", bo znam osoby stosujące wskazane metody z dobrym skutkiem. Tyle, że nie jest to huna. I jak "wojuję" z nazewnictwem dla kart tak samo jestem zdania, że powinno się jasno określić, że to i to na czymś się opiera, skądś się coś czerpie, ale nie jest to dokładnie tym oryginalnym. To właśnie byłoby uczciwe. Ale...czy przeciętnemu konsumentowi "wiedzy tajemnej" na tym zależy? - kto chce, komu zależy - niech szuka źródeł - warto!
  22. 8 points
    Każdy z nas z pewnością słyszał i słyszy jakieś powiedzonka, wiec proponuję dzielić się Mogą być autorskie, mogą być rodzinne, mogą być zasłyszane u kogoś, mogą nawiązywać do przysłów - nie ma tu ograniczeń. Warunek jest jeden - żadnych wulgarności i chamstwa. Tu niestety muszę podać wulgaryzm, a więc to, co tu nie będzie tolerowane: np. "Cieszę się jak kurwa z ciąży" = Żeby nie było: jest to uzgodnione z adminem i będzie wywalane oraz odpowiednio traktowane, czyli zgodnie z regulaminem I nie chodzi o same powiedzonka - trzeba podać z czym u kogoś są związane, co się nimi wyraża, jeśli nie jest to oczywiste. Zacznę od: "Oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa" - tak mi do wypęku powtarzała Babcia, mając na myśli wysiłki czynione przeze mnie, by uniknąć odpowiedzialności za moje dziecięce niegodne czyny To zapraszam, kto następny kochane
  23. 8 points
    Dwa lata nikt tu nic nie napisał. Może temat niewidoczny był tam gdzie był, więc przeniosłem go tutaj. Dziękczynnik jest uniwersalny, to nie tylko "potęga umysłu". A więc jest tutaj i czeka na na nas Dziękuję za moją wspaniała żonę, która ma wiele cierpliwości i miłości dla mnie oraz za dzieci, zwykłe, przeciętne, żadne znane, wielkie, sławne. Ale są Ludźmi.
  24. 8 points
    Od Babci słyszałam, że ktoś jest "rozpuszczony jak dziadowski bicz". Oznaczało to osobę rozpieszczoną, rozbisurmanioną, uważającą się (lub uważaną przez kogoś) za pępek świata, której na wszystko się pozwala. Ciekawa jest etymologia tego określenia: "Dziadowski bicz – związek frazeologiczny występujący najczęściej w formie rozpuszczony jak dziadowski bicz. Encyklopedyja powszechna Orgelbranda podaje w haśle "dziad": (...) miał zwykle na kiju jeżową skórkę dla obrony przeciw psów zajadłości i nadto bicz długi, od którego poszło przysłowie dosadne ludowe, na rozpasanego w namiętnościach człowieka: rozpuścił się jak dziadowski bicz. Według innej wersji, "dziadowski bicz" wywodzi się od miasta Biecz i pierwotnie brzmiał rozpuszczony jak dziad biecki. Dobra kondycja ekonomiczna Biecza pod koniec średniowiecza i w latach późniejszych spowodowała bowiem, że nawet żebracy w tym mieście stali się stosunkowo dobrze sytuowani i wybredni w przyjmowaniu jałmużny. Sformułowanie "dziad biecki", niezbyt zręczne, zwłaszcza dla osób nierozumiejących, z czego powiedzenie się wywodzi, przekształciło się w "dziadowski bicz", które choć gramatycznie jest bez zarzutu, to pierwotny logiczny sens zatraciło całkowicie." źródło cytatu: wikipedia
  25. 8 points
    "połowa tego, co zawsze" gdy moja córa jeszcze mieszkała z nami, była okropnym niejadkiem (po mamusi, tyle że mamusi to przeszło z nawiązką ) i zawsze marudziła, ze dostała za dużo na talerzu - a to zupy, a to mięsa, a to ziemniaków... ja z chytrą miną odpowiadałam na to, że właśnie dostała "połowę tego, co zawsze" i to powiedzonko zostało z nami
  26. 8 points
    "Po kiego grzyba" pot. po co? w jakim celu? Czasem tak mówię, żeby nie używać wersji z nazwą choroby na "ch"
  27. 8 points
    Ja wygram 1. Ejbert 2. Emeryta 3. LA Lenormandy, wybrałam według mnie najsilniejsze karty , ale Bromba, Aquilla i Faza blisko są.
  28. 8 points
    Miejsce 1 - nr 5 Miejsce 2 - nr 7 Miejsce 3 - nr 6 Tarot
  29. 8 points
    zawsze byłam pod wrażeniem Ewy Demarczyk tylko raz byłam na koncercie... smutne te piosenki, ale lubię
  30. 8 points
    To ja napiszę o swoich postanowieniach : 1. Zdać prawko kategorii B (zacząłem w grudniu) aby pracować w transporcie 2. Jeśli czas i pieniądze pozwolą to zrobić jeszcze w tym roku prawko kategorii C (To prawko na ciężarowe jakby ktoś nie wiedział) 3. Po zrobieniu prawka B i C dorobić sobie kategorie E aby móc jeździć z przyczepami 4. Zacząć się odchudzać i przejść na dietę. Parowar mam więc gotowanie na parze będzie...muszę kupić jeszcze blender aby robić sobie koktajle owocowo-warzywne na śniadanie i kolację bo musi być zdrowo 5. Poprawić znajomość Angielskiego oraz zacząć naukę Rosyjskiego. Przyda się jak będę międzynarodowo jeździć na Tirach. 6. Dalej rozwijać się duchowo i pogłębiać swoją wiedzę. 7. Zapisać się na Jogę. Chcę rozwijać swoją duszę jak i ciało jednocześnie. 8. Zacząć hodować zioła I to chyba tyle. Na pewno będzie to pracowity rok ale czuję, że to co zaplanowałem bardzo mnie rozwinie pod każdym względem Szczęśliwego Nowego Roku kochani a przede wszystkim wytrwałości
  31. 8 points
    Z zeszytów: Chłop wolał iść gdzieś pod drzewo, byle nie robić u pana. Na znak, że kochał matkę, Marcinek obrabował starą kaplicę. Straszne były te krzyżackie mordy. Nowela Janko muzykant podobała mi się dlatego, że Janko miał talent i marnował go. To nie była dziewica, tylko coś okropnego. Dosyć szybko można się zorientować, że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski. Jacek Soplica szukał zapomnienia pod zakonnym habitem. Gaudenty wziął kropidło, zakropił mu oczy i członkiem uderzył w czoło. Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana. Nauka przychodziła mu z trudnością, więc ją skończył i umarł na suchoty. Nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewka tworzą układ wydawniczy. Ojciec Judyma był szewcem i z tego powodu alkoholikiem. Oko umieszczone jest w moczodole. Pot spływał po nim od stóp do głów. Skrzetuski zobaczył jak szli: dziad z wyrostkiem na przedzie. Sonet zawiera nędzny opis wsi. Spróchniały ząb czasu dotknął go swoim palcem.
  32. 8 points
    i jak dla mnie to jest najważniejsze w ich działalności, nawet jeśli nie jest to czystą polinezyjską "huną". I ważne jest czy to działa. Przychylam się do opinii, że jeśli coś nie jest dokładnie czymś - tutaj praktyki Longa i Kinga mogą nie być rdzenną huną, to nie powinny nosić takiej nazwy, bo to jest mylące. Nie każdy przecież doczyta, że coś jest oparte na czymś i stąd powstają takie nieporozumienia. W temacie wyraźnie napisane jest, że chodzi o "współczesny szamanizm": a więc: "co ludzie robią" - a nie to co robią Polinezyjczycy. I normalnym jest chyba, że: i uważam, że ważny jest stopień tego wypaczenia, bo moim zdaniem, po przekroczeniu pewnego progu to już właśnie jest oszustwo. Ci ludzie: " naśladowcy, którzy publikują książki, organizują seminaria " mogą to robić w sposób nieco inny lub nawet niezgodny z wytycznymi swych przewodników, bo ludzie różni są przecież i każdy ma tendencję do wtrącania swoich trzech groszy do wspólnego kotła i tu właśnie zaczyna się coraz większy odjazd od pierwszego wzoru. Tak jest właśnie w całej ezoteryce, o czym tu, w tym temacie też jest mowa. My wszyscy przeciętni jesteśmy na takim etapie: a o Longu i Kingu wiemy to: Dla mnie zarówno Long jak i King są bardziej wiarygodni niż rodzimy Szaman Wiejski, którego wiedzy nie neguję, lecz przypuszczam, iż ludzie, którzy obracali się wśród rdzennych mieszkańców Polinezji i to wiele lat, jednak mają więcej wiedzy i więcej do powiedzenia niż ktoś, kto tam nie był lub ktoś kto sam nie jest kahuną. Jeśli chodzi o wspomniane lektury - czytałam, ale odłożyłam ćwiczenia - praktykowanie na później, jeśli się za to zabiorę, to nie omieszkam wrócić do tematu
  33. 8 points
    Do współczesnego szamanizmu można zaliczyć to co ludzie robią na podstawie książek Magia Kahunów - Maxa Freedom Long'a Darmową Książkę na temat tego szamanizmu , można uzyskać tutaj: https://cdn.preterhuman.net/Wingo_O-Podrecznik_Huny_PL.pdf Wszystko na podstawie Polinezyjskigo szamanizmu który jest bardzo specyficzny...
  34. 8 points
    Życzę wam wszystkim wesołych i radosnych świąt. Aby wszechświat was prowadził w drodze do szczęścia, miłości i radości. Z całego serca życzę wam wszystkiego najlepszego kochani
  35. 8 points
    Ale nie o tym mówimy, tylko o tym, że wierzymy - i to najczęściej bezkrytycznie - w to co usłyszymy / co przeczytamy. Co do autorów (tego czy innego) - to dzisiaj już wiemy lub możemy szybciej dowiedzieć się (mniej więcej) kto jest kim, skąd czerpie i możemy osądzić, na ile ściemnia a na ile mówi prawdę, natomiast z postu to nie wynika - po prostu polecasz książkę wierząc, że to co tam napisane jest "prawdziwe". Piko, naprawdę jestem za stara, by wierzyć w to co ktoś pisze i na pewno nie uwierzę w coś dlatego, że inni uważają go za "autorytet w dziedzinie". Nie ma dla mnie autorytetu, nie ma dla mnie prawdy, póki nie przekonam się, że coś co opisuje ktoś jest prawdziwe. Wiele z tego, co uważałam za "prawdę" osobiście wypraktykowałam, wiele też mitów dzięki temu obaliłam, pewne potwierdziłam, lecz zdaję sobie sprawę, że równie wiele jest takich, których nie jestem w stanie zweryfikować, bo jedno życie jest na to za krótkie Wiem, że od czegoś trzeba zacząć, sama przecież zaczynałam - choćby astrologię - od wiary, ale też wiem, że nie można kończyć na przekonaniu iż coś jest tym co mówią inni, póki się o tym nie przekona osobiście, doświadczalnie, "na własnej skórze".
  36. 8 points
    Piko, zadam pytanie retoryczne: skąd masz pewność, że wskazane źródło jest prawdziwe? Czy jesteś Kahuną? Przecież wszystko czego dowiadujemy się jest zaledwie informacją pozyskaną z jakiegoś źródła - z lektury, z internetu, z radia, prasy, telewizji, z przekazu ustnego w szkole, na kursach, warsztatach - ale w dalszym ciągu jest to tylko informacja, która do kogoś dociera, ale której on w dalszym ciągu nie zna i nie wie, czy i na ile jest prawdziwa. Każda, absolutnie każda zasłyszana informacja opiera się na wierze i tylko osobiste doświadczenie ją potwierdzi lub jej zaprzeczy. Oczywiście istnieją stopnie tego potwierdzenia, gdyż jednostka nie jest w stanie sama potwierdzić swym doświadczeniem prawdziwości wielu specjalistycznych informacji i musi wierzyć dowodom naukowym przedstawionym przez, nazwijmy to, przedstawicieli danego zawodu, lecz tutaj właśnie owe dowody - o ile nie są celowo zafałszowane! - są tym, co potwierdza prawdziwość danej informacji. Są to przede wszystkim dziedziny naukowe, jak np. fizyka, matematyka, chemia, ale także dziedzina rzemiosł praktycznych, których efekty - produkty widać gołym okiem. Natomiast ezoteryka w dalszym ciągu jest największym polem do oszustw, nadużyć i przekłamań, tutaj niestety każdy wuj na swój strój może pieprzyć wszystko co mu ślina na ozór przyniesie, bo dobrze wie, iż jest to dziedzina o największej (jeszcze) niesprawdzalności. Dlatego poznawaniu jej mówię entuzjastycznie: tak! ale wierzeniu na słowo stanowczo mówię: nie! I to bez względu, czy kogoś uważa się za autorytet czy nie. Oczywiście, bardziej jestem skłonna uwierzyć osobie z doświadczeniem w danej dziedzinie, lecz dopuszczam i to także, że się ona tu i ówdzie myli, a wiara w autorytety powoduje, że ich błędy przyjmowane są za wzorce (to Tołstoj, nie ja), czego zresztą byłam niejednokrotnie świadkiem i na co nie brak przykładów, wymienię choćby numerologię, bo to akurat moje podwórko. Nie mówię tu już o celowych oszustwach czy choćby przeinaczaniach, bo to rozumie się samo przez się. Tak więc, "nie bądź pan głupi", jak mawiał Walery Wątróbka
  37. 7 points
    Udostępniłam ten temat na innym forum, na którym działam i w zamian wklejam stamtąd mapy, które mogą pomóc nam w wizualizacji. Dziękuję Essa
  38. 7 points
    Dobra inicjatywa! Strasznie szkoda zwierząt i przyrody ;(
  39. 7 points
    O, tak Villas to fenomen na skalę światową. Głos operowy a wylądowała na "zwykłych piosenkach" Ja dobrze pamiętam Bonnie Tyler, nie tyle ze względu na wielki talent, ile na wspomnienie muszli klozetowej, którą czule trzymałam w objęciach po spożyciu zbyt wielkiej ilości napoju wyskokowego, podczas wagarów u koleżanki na chacie Ale co tam, to zamierzchła przeszłość i nastąpiło przedawnienie
  40. 7 points
    Myślę, że nie tylko polskie i nie tylko solowi wokaliści - ale poczekajmy co na to Emeryta, to jej temat Piko wrzucił jazgozgrzyt i na razie Emcia go nie zgromiła to myślę, że tym bardziej będzie skłonna przychylić ucha do beatu Bitelsi są nieco młodsi, ja nie jestem 60+ i pamiętam ich
  41. 7 points
  42. 7 points
    https://www.youtube.com/watch?v=Ziqujo1O7rw To dla was wróżbici i wróżbitki!
  43. 7 points
    Już słychać kolędy, już pachnie świętami... Syn Boży się rodzi, by zamieszkać z nami. W betlejemskiej grocie, w żłóbeczku na sianie I w każdym sercu jest Jego mieszkanie! To taki czas, co łzy w śmiech zmienia, To taka moc, co smutek w radość przemienia, To taka siła, co spełnia marzenia... To właśnie są Święta Bożego Narodzenia. Takich właśnie magicznych i radosnych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku oraz wspaniałych życzy Wam załoga Ezoforum Mamy też maleńki prezent - przypominajkę. To jest film - film stary, film znany, oklepany... ale jego przesłanie jest nie tylko ponadczasowe, lecz również ezoteryczne. Długaśny jest, może i nudny, lecz warto choćby przez chwilę zatrzymać się nad tym, co ma nam do przekazania. Tak często o tym zapominamy... a przecież każdy z nas został obdarzony tą mocą przemiany, mocą, na którą dają nadzieję i o której - w chrześcijańskiej tradycji - niezmiennie od wieków przypominają nam święta Bożego Narodzenia. Wesołych Świąt kochani
  44. 7 points
    Serce wyczuwa, że coś się wydarzy, zanim faktycznie się wydarzy Seria przeprowadzonych eksperymentów, opisana w artykule autorstwa dr Rollin McCarty z Heartmath Institute dla Journal of Alternative and Complementary Medicine z 2004 roku, udowadnia, że nasze serce przeczuwa, że coś się wydarzy, zanim faktycznie się wydarzy. Jest możliwe, aby w jakimś sensie czuć przedsmak tego co może niedługo nastąpić i w związku z tym zareagować na tę informację zanim to się rzeczywiście stanie, a tym samym poczuć konkretną emocję. W skrócie można powiedzieć, że nasze serce intuicyjnie coś wyczuwa, przekazuje informację do mózgu, aby ten mógł przygotować się do odpowiedniej reakcji. Ciężko w to uwierzyć, więc postaramy się krótko wyjaśnić na czym polegały eskperymenty o których mowa powyżej. Uczestników posadzono najpierw przed ekranem komputera, na którym wyświetlały się przypadkowe zdjęcia. Były to dwa typy obrazków: mające neutralny przekaz (jak np. koszyk z owocami czy wyspa) oraz mające ładunek emocjonalny (sceny erotyczne, wypadki samochodowe, autopsja etc.). Zostali też podłączeni do sprzętu, który monitorował bicie ich serca, reakcję skórną, wzorce fal mózgowych, a także ośrodki układu nerwowego i funkcje innych organów. Uczestnicy wyłącznie siedzieli i oglądali zmieniające się co 6 sekund zdjęcia, oddzielone od siebie czarnym, pustym tłem, losowo wyświetlane przez komputer. Kiedy sesja dobiegła końca, badacze dostali do dyspozycji nagranie, jakie zdjęcia zostały przedstawione, w jakiej kolejności oraz nagranie reakcji ciała uczestników. Podczas analizy otrzymanych danych odkryli coś zupełnie niezwykłego. Zarówno serce jak i inne narządy uczestniczących reagowały w korelacji z ładunkiem emocjonalnym, który niósł ze sobą obrazek – pobudzenie, gdy zdjęcie było emocjonalne lub spokój w stosunku do tych neutralnych. To oczywiście normalne. Niesamowity jest fakt, że ich serca reagowały kilka sekund wcześniej niż mózg. Tak naprawdę serce jako pierwsze odpowiadało na wszystkie bodźce, przesyłając je dalej do mózgu, nie zaś odwrotnie, czego się spodziewano. Taki przepływ jest sprzeczny ze standardowym modelem biologicznym, w którym to mózg stanowi centrum dowodzenia dla ciała. Co było jeszcze bardziej niesamowite, to że serce reagowało jeszcze zanim określony obrazek pojawił się na ekranie, co wskazuje na to, że spodziewało się tego, co zaraz zostanie pokazane. Jeżeli zdjęcie, które miało się pojawić (ale jeszcze się nie pojawiło) miało przedstawiać jeden z makabrycznych wypadków, serce wykazywało reakcję pobudzenia i wysyłało informacje przygotowawcze do mózgu, aby reszta ciała również mogła się przygotować. Czasami działo się to nawet 6 sekund przed pojawieniem się obrazka na ekranie. Ta seria eksperymentów w dużej mierze ujawnia jak działa nasze ciało i jak współpracujemy ze światem zewnętrznym. Co najważniejsze, udowadnia, jak wszyscy podświadomie odpowiadamy na zdarzenie, zanim odpowiemy świadomie oraz że nasze serca odgrywają znaczącą rolę w emocjonalnym aspekcie naszego życia. Doktor Rollin McCarty tak podsumowuje przeprowadzone prace: Największe znaczenie w tym odkryciu stanowi fakt iż dowiedliśmy, że serce jest bezpośrednio związane z przetwarzaniem informacji o przyszłości i reaguje na kilka sekund przed resztą ciała. Co jest bardzo zaskakujące to, że serce wydaje się odgrywać istotną rolę w przewidywaniu tego co nadejdzie, a na pewno sugeruje, że mózg nie działa sam w tym zakresie.” Tego typu eskperymenty tłumaczą również wszystkie znane metafory na temat serca i emocji, jak np. „to łamie mi serce” czy „idź za głosem serca”. Istnieje duża szansa na to, że działając w zgodzie z własnym sercem, osiągniemy też wolność fizyczną. W „najgorszym przypadku” będziemy zaś w stanie spojrzeć na ludzi i wydarzenia z innej perspektywy. Być może lepszej? źródło: https://dobrewiadomosci.net.pl/14462-serce-wyczuwa-ze-cos-sie-wydarzy-zanim-faktycznie-sie-wydarzy/
  45. 7 points
    Również życzę całemu forum i Tobie, Ismer, wesołych,miło spędzonych świąt To jest wspaniałe miejsce że wspaniałymi ludźmi i od całego serca życzę każdemu użytkownikowi szczęścia i dużo przyjemnych chwil w święta i w nowym roku!
  46. 7 points
    Nie ma żadnej przepaści, jedno i drugie pochodzi z tego samego źródła, ale fakt - to zależy co kto konkretnie nazywa ezoteryką. Czym innym jest oficjalna definicja tego słowa a czym innym potocznie jego rozumienie. Co do tego drugiego się odniosłem. Co do run - nie mają ezoterycznego znaczenia, bo gdy one powstawały nie było słowa "ezoteryka" - była "magia". Ale nie o słowa wszak tu chodzi - ważne do czego i w jaki sposób run się używa i czy czyni się to w sposób im właściwy.
×
×
  • Create New...