Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'woda'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Witam. Otóż parę dni temu śniło mi się że ukradłam ze sklepu rzecz( dokładnie około 10 małych kartonikow) i bojąc się kary zaczęłam uciekać. Uciekałam tak długo aż trafiłam do lasu. Było bardzo ciemno. Ukucnęłam pod jakimś drzewem i zobaczyłam trójkę starszych ludzi idących w moją stronę. Gdy byli już blisko rzuciłam się na nich, wydawałam straszne,dziwne głosy i jak się okazało nie mogłam do nich dobiec gdyż miałam związane nogi. Oni nie przestraszyli się mnie, i pomogli rozwiązać mi nogi. Podniosłam się a oni pokazali mi na horyzoncie ognisko. Poszliśmy w tamtą stronę, a te ognisko okazało się pochodniami które trzymali ludzie. Ludzie ci brali chrzest po ciemku w jeziorze. Ja razem z trójką starych ludzi weszlismy do wody (biorący chrzest stali po drugiej stronie jeziora) i zaczęlismy iść w ich stronę. Nagle zdałam sobie sprawę że jeżeli natychmiast się nie odwróce coś stanie mi się złego. Odwróciłam się i poczłam poteżne uderzenie w plecy, to wielka, olbrzymia fala zalała mnie i trojkę osób które mi pomogły. Mi nic sie nie stało, ale tamta trójka zginęła. Podeszłam do ludzi biorących chrzest a ich liderka powiedzialai mi że jestem wybrana, tak samo jak oni żeby przetrwać. Nie możemy się tylko pokazywać ludziom. Chowalismy się przed ludźmi, ale raz prawie znalazla nas jedna kobieta. Wszyscy mielismy wejsc do kajaków żeby odpłynąć w bezpieczne miejsce, ale jeden chłopak nie chciał wejść. Zapytałam się czemu, a on złapał moją głowę i zaczął uderzać ją o kamień mówiąć - bo i tak już wszyscy nie żyjemy. Potem od uderzeń oczywiscie zginęłam. Czy ktos moze mi pomoc zinterpretować ten sen? Od tego czasu mam różne dziwne sny, np dzisiaj śniło mi się że płakałam a łzy z moich oczu nie wylatywały na zewnatrz tylko do wewnatrz.. Czy ktoś może mi pomoc wyjaśnić o co chodzi? Z góry dziękuje
  2. ManekiNeko

    Sen o mutacjii

    Mialam wyjatkowo dziwny sen. Snialm ze razem z grupka znajomych szlam poplywac w basenie. Po drodze spotkalam 2 dziewczynki,ktore do nas dolaczyly. Po dojsciu na basen (to byl basen odkryty w moim rodzinnym miescie - obecnie mieszkam za granica). Woda byla ciemna, i gleboka. Nie chcialam wejsc do wody,lecz dzieci weszly. Cos dziwnego plywalo w wodzie, gdy sie przyjrzalm, zobaczylam dziwne,niepokojace stwory - ksztaltem przypominaly malze,lecz w srodku mialy... Oczy.Jedno,pojedyncze,ogromne oko. Nie pamietam czy weszlam do wody,lecz w pewnym momencie stworzenia staly sie bardzo agresywne i zaczely atakowac. Jedno zaatakowalo dziecko - oko zniklo a stwor probowal polknac dziecko.Probowalam mu pomoc. Na szczescie dziecku udalo sie uciec i wszyscy ucieklismy do samochodu. Potem pamietam, mialam u siebie w pokoju siatke pelna martwych stworow, ktora zamierzalam odniesc do laboratorium wojskowego aby tam wykonano ich sekcje i aby mozna bylo ustalic co to za mutanty.Bylam poza domem, a kilka z nich ozylo i probowalo zaatakowac.Wrocialam na czas zeby uratowac swojego psa. Pamietam, udalo mi sie je zaniesc do kobiety ktora zgodzila sie wykonac ich sekcje - i na tym zakonczyl sie sen. Tak wiem...To pokrecony sen. Ale byl wyjatkowo niepokojacy i mysle ze w pewien sposob stanowi klucz do moich problemow. Chaialm dodac ze pojawil sie w nim element ucieczki,co dosc czesto powtarza sie w moich snach... Prosze o interpretacje
  3. Śnił mi się ostatnio taki sen: Przyjechałem (nie wiem czym) z rodzicami pod dom dziewczyny na której mi bardzo zależy. Ja i moja mama zaczeliśmy rozmawiać o czymś z matką tej dziewczyny. Ona za to jechała drogą obok i się do mnie uśmiechała, po chwili rozmowy podeszła do mnie jakaś dziewczynka i zabrała mnie ze sobą, przeszliśmy kawałek "za drogą" i zobaczyłem na drodze, dużą kałuże wody - raczej brudnej byłem przekonany że to jakaś większa dziura a nie tylko zwykła kałuża bo jej rozmiary były no po prostu duże i zajmowały lewą część drogi. Przy tej kałuży stało jeszcze jedno dziecko a za kałużą była wspomniana dziewczyna razem z rowerem skierowana do mnie przodem. Zdziwiłem się ogromnie skąd taka kałuża/ dół wody bo pogoda była dość ładna. Chciałbym dodać że ostatnio bardzo dużo myśle o tej dziewczynie, a nie długo powinno się okazać czy jest szansa abyśmy byli razem.
  4. de99ial

    Spacer przez jezioro.

    Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jeśli popełnię jakieś uchybienia proszę o wyrozumiałość. Wydaje mi się, że dobrze wybrałem dział. Ostatnio miałem pewien bardzo realistyczny sen, który zapamiętałem doskonale i zastanawia mnie co może dokładnie oznaczać. Śniło mi się, że szedłem przez jezioro. Dokładnie - nie płynąłem a szedłem. Po dnie. Głowa wystawała mi tuż tuż nad powierzchnię - na pewno osoby obeznane z wodą wiedzą o co mi chodzi. Szedłem w kierunku wyspy lub większego lądu - nie jestem pewien (ale był doskonale widoczny). Jestem pewien, że była to jedyna droga tam i chciałem tam dotrzeć. Stwierdziłem, że muszę, spokojnie, nie pali się, ważne aby dotrzeć. Miałem na plecach plecak, pełny i coś ważnego w nim niosłem, ale nie pamiętam co. Wolałem iść aby uniknąć płynięcia z plecakiem i we śnie stwierdziłem, że póki mogę uniknąć płynięcia wolę iść. Nieważne w jakim tempie, ważne, że pewniejszy sposób. Powierzchnia jeziora była spokojna, dzień słoneczny i jasny, bezchmurny właściwie. Od czasu do czasu zanurzałem oczy i zaglądałem pod powierzchnię - woda była krystalicznie czysta a dzięki słońcu wszystko było świetnie widoczne. Dno jeziora było piaszczyste ze śladową ilością roślinności, trochę kamieni różnego rozmiaru itd. Ale od czasu do czasu trafiałem na widok nieciekawych rzeczy - np. okrwawiona, na wpół odarta szczęka psa. Doskonale widoczna. We śnie czułem obrzydzenie i postanowiłem zaglądać pod wodę jak najrzadziej - takich rzeczy były ilości śladowe (właściwie pamiętam wyłącznie szczękę i nic więcej - po niej postanowiłem, że woda czysta, a w jeziorach różne rzeczy pływają więc spokojnie idę a czego nie widzę nie burzy mojego poczucia spokoju i pewności). Pomoże mi ktoś w interpretacji? Z góry dziękuję.
  5. Ostatnio śnił mi się taki sen. Jechałam autobusem. W środku nie było siedzeń. Z przodu autobusu stałam ja, moje dwie przyjaciółki, kolega z kółka biologicznego, chłopak, który mi się podoba i moja ulubiona nauczycielka. Wyglądało to jak wycieczka szkolna. Śmieliśmy się, rozmawialiśmy. Potem przyszedł z końca ( na końcu autobusu siedzieli ludzie tacy jak statyści- nie było widać ich twarzy, ale wiedziałam że tam są) mój najlepszy kolega z klasy. Jechaliśmy przez miasto. Nagle wyjechaliśmy na polanę. Kierowca się rozpędził. Nagle wpadliśmy do wody- droga skończyła się. Ja zachowałam zimną krew i krzyknęłam do kierowcy żeby otworzył drzwi. Ci, których wymieniłam na początku uratowali się. Ale za nim wypłynęliśmy długo krążyliśmy w wodzie, bo nigdzie nie było brzegu. Sen był tak prawdziwy, że się obudziłam myśląc, że to działo się na prawdę. Coś czuję, że to był z pogranicza LD, ponieważ ja ćwiczyłam świadomy den, teraz z braku czasu robię to rzadziej. Proszę o pomoc w zinterpretowaniu snu.
  6. Witam serdecznie wszystkich... Mam do Was prośbę, jeśli potraficie i znacie się na interpretacji snów to bardzo Was proszę, abyście wyjaśnili mi co to wszystko może znaczyć. Wrył mi się w pamięć i nie potrafię o nim zapomnieć, a zresztą wywołał wiele emocji. Wracałam do domu, konkretną ulicą, którą dobrze znam w rzeczywistości, konkretnie nie było powiedziane skąd, ale mogę się domyślać, że od przyjaciółki. Niosłam w jednej ręce reklamówkę z wodą (normalną najzwyczajniejszą wodą), była ona przeznaczona dla rybki. Na skrzyżowaniu skręciłam w prawo, w kierunku mojego miejsca zamieszkania. Nagle usłyszałam pisk/krzyk, przeraziłam się bardzo. Od razu skręciłam w wąską uliczkę (była tak wąska, że nie zmieściłby się w nią żaden samochód) i schowałam się za górą śniegu. Było ciemno, świeciły się latarnie. Za chwile tą ulicą z której zeszłam, przebiegły dzieci. Krzyczały. Bałam się bardzo. Następnie tamtą ulicą szły dwie osoby - dwaj mężczyźni. Jeden z nich ubrany był w ciemne ubrania, ręce miał wyciągnięte, a na ich zakończeniach widniały jakieś szpony, czy pazury. Jego twarzy nie widziałam. Drugi ubrany był na biało, w dresy. Wtedy jak ich zobaczyłam wylała mi się woda z tej reklamówki, a ja pobiegłam do najbliższego domku. Wiedziałam, że tam mieszka starsza pani, znam ją z widzenia (jednak ta pani teraz chyba nie żyje, nie jestem tego jednak faktu pewna, ale dość długo nie widziałam jej przed domem, albo nawet w sklepie). Zaczęłam pukać w drzwi i prosić o ich otworzenie. Wiedziałam, że nie śpi, ponieważ przez okno było widać, że telewizor był włączony. Tamci mężczyźni szli w moim kierunku, a ja próbowałam przekonać tę kobietę, że grozi mi niebezpieczeństwo i żeby mnie wpuściła. Powołałam się na babcię, ponieważ jest ona dość znana na moim osiedlu i wtedy ta kobieta mi otworzyła. Była to staruszka o siwych włosach. Podbiegłam do okna, ponieważ chciałam zobaczyć co Ci mężczyźni będą robić. W oknie wisiała biała firanka, telewizor był włączony. Widać było, że oni chodzą po ogródku, i podchodzą do okna. Ja w strachu i z bijącym sercem przykucnęłam i położyłam się na ziemi poniżej tego okna, żeby mnie nie było widać. Pamiętam, że ten mężczyzna z pazurami miał przerażającą twarz. Staruszka wtedy stała w drzwiach. I w tym momencie mój sen się skończył. Obudziłam się w środku nocy z bijącym sercem i byłam przestraszona. Pamiętam, że wtedy postanowiłam nie iść już więcej w nocy tamtędy. Pomożecie?
  7. kaishaku

    Bezgłowy trup

    Treść snu... Jechałem(sam) samochodem(jako kierowca, nie sprecyzuję czy auto było moje...ale nie czułem się w nim obco i nie miałem problemów z prowadzeniem...) dość szybko. Przede mną znajdowały się trzy inne auta(nieznanych marek). Zza kierownicy było widać, że zbliżają się dwa zakręty... Na jednym z nich nagle pojawiła się woda(być może efekt podmycia przez jakąś okoliczną rzeczkę/strumień(teren był mi całkowicie obcy)...pomyślałem, że ta woda jest zbyt głęboka, żeby przez nią przejechać samochodem bez zalania go, pomimo tej myśli nie zwalniałem i będąc już na łuku auto nie tracąc przyczepności przejechało przez wodę(ale nie rozbryzgując ją lecz tak jakbym wjechał w płytką kałużę-pomimo mojej poprzedniej myśli, że jest głęboko i nie ma szans na przejazd...). Po tym manewrze nie widziałem już aut jadących przede mną... Pojawił się inny samochód(bus/dostawczy), który mnie wyprzedził... droga prowadziła przez czyjąś posesję(wrażenie takie jakby droga publiczna miała swoje przedłużenie na czyimś podwórku...). Chwilę po wjechaniu na podwórko(nie znam tego miejsca) usłyszałem dziwny metaliczny odgłos(znajdując się w samochodzie), podjechałem bliżej wysiadłem z auta i zauważyłem ludzkie ciało pozbawione głowy leżące obok samochodu, który mnie chwilę wcześniej wyprzedził. Nie było śladów wypadku, uszkodzenia auta... Podszedłem bliżej do korpusu i zauważyłem że głowa leży około 2 m obok. Wtedy pojawił się ktoś mi nieznany i podniósł głowę. Zanieśliśmy(pojawiła się kolejna osoba lub dwie) gdzieś ciało i posadziliśmy a pomocnik, który niósł głowę postawił ją na korpusie...(nie nastąpiło "cudowne" połączenie korpusu z głową po prostu położył głowę w miejscu gdzie była szyja...). Finito. Nie śniły mi się osoby i miejsca które znam, nie towarzyszyło mi uczucie strachu. Nie jechałem gdzieś w konkretnym celu lub z wizytą...
  8. Kitt

    Krwawienie

    Witam. Odkąd dwa moje sny się sprawdziły w pełni jestem bardzo ostrożna w kwestii tego, co mi się śni. Od pięciu miesięcy mam takie natężenie snów, z których interpretacją nie mogę sobie poradzić, że postanowiłam się zarejestrować i napisać. Powinnam dodać, że sny zaczęły się w momencie, gdy mój mały światek się zawalił, a ja przeszłam załamanie nerwowe. No ale przejdźmy już do jednego z tych snów: "Siedziałam w sali i uczestniczyłam w jakimś kursie. Nagle bardzo zachciało mi się pić, więc wyszłam z sali i poszłam do bufetu. Kupiłam sobie butelkę wody i usiadłam przy stoliku, aby ją wypić. Nagle poczułam silny ból podbrzusza i zauważyłam, że mam wbity nóż. Bardzo krwawiłam. Rozglądając się wkoło szukając pomocy, zauważyłam, że przez szybę obserwuje mnie jakaś kobieta. Miała przerażenie w oczach. Nikt mi jednak nie chciał pomóc, więc wyrwałam sobie z brzucha ten nóż, zmyłam krew tą wodą, którą chciałam wypić, założyłam jeszcze jeden sweter, aby nie było widać plany po krwi i wróciłam do sali od kursu. Okazało się, że tak kobieta, którą mnie obserwowała była wykładowczynią tego kursu. Jak tylko mnie zobaczyła, to podbiegła do mnie, zerwała ten wierzchni sweter i widząc pełno krwi wezwała pogotowie" Ten sen przyśnił mi się jeszcze raz kilka dni później, ale miał wówczas inne zakończenie: "Nie było żadnej kobiety. Przesiedziałam cały kurs w spokoju czując tylko, że krwawię. Wyszłam z kursu z dziewczyną i chłopakiem, którzy byli mi bliscy, ale potrafiłam powiedzieć, kim są. Chłopak chciał mnie odprowadzić do domu, bo zauważył, że jestem blada, ale ja go odepchnęłam, mówiąc, że sobie poradzę. Jednak zrobiłam kilka kroków i zemdlałam. Chłopak i dziewczyna podbiegli do mnie." Niby we wszystkich sennika jest, że sen o krwawieniu to dobry sen, aczkolwiek jak cały dzień nie mogłam dojść po nim do siebie. Będę wdzięczna za pomoc w interpretacji.
  9. dziubkerek

    ucieszka z zamarzającej wody

    Bardzo proszę o pomoc w interpretacji snu - pływam w pięknym oceanie, w znacznej odległości od brzegu, woda jest czysta i jest mi bardzo przyjemnie, co jakiś czas nurkuję i wynurzam się na powierzchnie, aż w pewnym momencie zauważam, że woda zaczyna zamarzać. Jestem daleko od brzegu i bardzo prędko usiłuję wydostać się z wody, ale to trwa baaardzo długo. Na koniec muszę przedzierać się przez lód, wykruszać się dosłownie z niego, bo zamarza on wokół mnie i więzi. W ostatniej dosłownie chwili udaje mi się wydostać na brzeg i sen się kończy.
  10. miałam bardzo dziwny sen...powódź, woda wlewa się przez próg mojego mieszkania, ja na jednym końcu pokoju, moje dziecko na drugim przy drzwiach przez które wlewa się woda. wody coraz więcej, ja idę w kierunku dziecka, żeby je uratowac i nie mogę dojśc, bo woda stwarza zbyt duży opór. Gdy w końcu docieram do drzwi dziecko już nie żyje, co więcej jest sztywne, jakby nie żyło od kilku godzin...masakra:( nie mam pojęcia co to może oznaczac, zwykle nawet jak snię, to szybko zapominam treśc snów, lub staje się ona mało wyraźna. Tym razem pamietam każdy szczegół...
  11. Witam, Strasznie dziwny dziś miałam sen. Śniło mi się, że wyprowadzałam na pastwisko krowy(a ze mnie na jawie straszny mieszczuch :ok_na: ), było ich 43, wszystkie rudo-kasztanowe. Pasły się w zagrodzie otoczonej szarym, betonowym murem, gdzie rosło gęsto i bogato bardzo wysokie rdzawego koloru zboże, tak wysokie, że jedynie gdzieniegdzie mogłam dojrzeć łeb krowy. Potem sen się zamazuje, wiem tylko, że gdzieś poszłam, coś załatwić, jak wróciłam krowy "pasły się" w wodzie, ta sama zagroda, lecz wysokie fale, tak wysokie jak wysokie było zboże. Chodziłam między nimi przeskakując co wyższe fale, lecz nie byłam mokra wcale i poruszałam się bez problemu-nie jak we wodzie. Dojrzałam martwą krowę, pływający bezwładnie grzbiet. Po czym nagle spod wody wynurzyła się jej głowa - już głowa konia, żywego zresztą. I krowy - jako konie swobodnie wypływały z pastwiska. Niedawno wstałam i nadal jestem w szoku. Bardzo proszę o interpretację tego przedziwnego i zapewne coś znaczącego snu. Pozdrawiam wszystkich! :menu:
  12. szaaaraxd

    Wspinaczka i ucieczka...

    Zwykle nie pamiętam dokładnie swoich snów ale w tym wypadku zapamiętałam cały.. i dlatego chciałabym go zinterpretować. Najpierw śniła mi się moja koleżanka ale ten sen był mało ważny. Bardziej interesuje mnie druga część. Zaczęło się od tego że byłam na jakim obozie czy coś. Właściwie to wyglądało jak byśmy żyli w plemieniu. Pamiętam takie dziwne domki. Dookoła otaczały nas wysokie ośnieżone góry. Byłam tam ja z moimi przyjaciółmi (my byliśmy najmłodsi chyba) i pamiętam jeszcze starszego brata mojej przyjaciółki. Nie pamiętam kto to był ale wiem że był ktoś starszy kto pełnił funkcję tak jakby wodza.było zimno i czyste powietrze. I była chyba taka tradycja czy coś że wszyscy się wspinali po tych górach. No i ja też z zabezpieczeniem się wspinałam. Nie bałam się. bardziej chodziło mi o to żeby osiągnąć cel i być lepszym od wszystkich. śmieszne jest że wspinając się zamiast trzymać się skał to ja wychodziłam tak jakby dzięki woreczkom ( tym z zamknięciem strunowym :D) i o dziwo utrzymały mój ciężar. Wspinałam się dość szybko i kilka razy schodziłam( też dość szybko bo spuszczając się po tych linach na dól) i znowu wychodziłam. I było to dość proste. Pamiętam że gdy wyszłam na szczyt cieszyłam się i musiałam się mocno trzymać. nie wkładałam w to dużego wysiłku. Raz gdy się tak trzymałam zobaczyłam na dole chłopaka który mi się podoba. No i spadłam żeby zwrócił na mnie uwagę. Nie zwrócił. Wstałam i poszłam zła. I powiedziałam chyba do tego wodza że to jest dla mnie za poste a on do mnie że jak chce to mogę spróbować tam i pokazał po drugiej stronie takie bardzo wysokie góry.Zwątpiłam. A potem góry tak jakby zaczęły się zawalać tak że gdyby spadły to przygniotły by nas wszystkich. Pierwsza to zauważyłam i dzięki mnie wszyscy zaczęli uciekać ile sił w nogach. Byłam z siebie dumna ale szukałam wzrokiem przyjaciół. a za górami pojawiła się wielka fala ciemno niebieskiej wody. Jej widok oczyszczał. No i wszyscy ile sił w nogach uciekają. I pamiętam dalej że szłam tak jakby razem ze swoją klasą w jakimś mieście. Dookoła pełno wody. Uciekliśmy z tamtad ale woda była wszędzie. Powódź. I odłączyłam się bo spotkałam swoją młodszą siostrę. Doszłam z nią do mamy i się o nie martwiłam. Powiedziałam żeby uważali na siebie. Mama zdawała się nie bać i lekceważyć tą powódź. Podejście typu a może się uda przejść przez ten rwący potok. ;D No i pobiegłam do przyjaciół. W tym mieście było wogóle szaro i tak dziwnie. Brudno. No i się obudziłam. Wiem że się rozpisałam ale chciałam jak najdokładniej przekazać jakie wrażenie na mnie wywarł ten sen.
  13. witam, jak w temacie "Pomost i pływający w wodzie człowiek - zbliżający się rekin" było to kilka sennym marzeń jedno po drugim. Pierwsze to ucieczka przed jak mi się wydaje smokiem. Poruszałem się w jakiś pomieszczeniach coś na styl kotłowni. Dość skutecznie się ukrywałem przed nim tak że nie był w stanie mnie złapać. Ale najbardziej mi zależy na interpretacji tego sennego marzenia. Stałem/Byłem na pomoście i widziałem jak mężczyzna płynie spokojnie w wodzie (bardzo dużo rzęsy wodnej było) i z drugiej strony zbliżał się rekin. Próbowałem krzyczeć ostrzec go ale na marne. W ogóle siebie nie słyszałem... Został zjedzony. Po czym zaczął mały chłopiec płakać, myślałem, że będzie miał żal do mnie ale tylko płakał (że stracił brata?) Po tym sam się znalazłem w wodzie pod pomostem (jako obserwator tego rekina, nie uczestniczyłem w tym) widząc jak rekin zbliża się do aligatora. Mniej więcej na tym się skończyło bo potem spać już nie mogłem Trzecie marzenie pamiętam tylko z tego, że przebiegłem przez całe jezioro po wodzie (były też na nim kry ale poruszałem się bez trudu po nich) i jako pierwszy dotarłem do brzegu. (była noc) Dzięki za interpretacje. pzdr Michał
  14. Racula

    Woda/lud/zabawa

    Miałam trochę dziwny sen. Najpierw śniła mi się taka jakby zabawa wiejska (co dziwniejsze zabawa jest dzisiaj w mojej miejscowości), był tam jakiś koleś na wózku i paru innych gości i takie dwie dziewczyny, nie znam ich a jeśli nawet to są dla mnie mało znaczące w życiu. Poszliśmy z tymi dziewczynami i tymi kolesiami nad jakiś staw, bardziej sadzawkę 3x3m i oni nas wrzócili do wody. To znaczy ci chłopcy wrzócili mnie i te dwie laski. Minęło parę chwil, nie jestem pewna, mogła to być doba a mogła to być minuta, wydawało się, że sekunda gdy wyskakiwaliśmy z wody ale dziwne było to, że ci chłopcy zniknęli. Zaczęłyśmy biec ale nigdzie nikogo nie było po kilku chwilach wróciłyśmy nad tą sadzawkę wskoczyłyśmy do wody (tak myślałyśmy ale to był lud a my byłyśmy już duchami) i zobaczyłyśmy siebie zamarzniętych w tej sadzawce i przyszli ci chłopcy pomodlić się czy coś no bo wyszło na to, że nas niechcący zamordowali. Zazwyczaj mam LD więc zdziwił mnie ten sen podwójnie, być może coś oznacza. Czekam na interpretacje. Racula
  15. kociara1star

    Góra i woda

    Miałam 2 dziwne i krótkie sny . bardzo proszę interpretację .. 1 - Nie uczestniczyłam w tym śnie , była obserwatorem . Jakaś kobieta i mężczyzna próbowali podejść pod górkę , ale była zbyt stroma . Kobieta powiedziała , że lepiej będzie rowerami . Tak też zrobili . Mężczyzna nie mógł podjechać ,ale w końcu mu się udało .. Podjechali i zaczęli zamieniać się w drzewa .. 2 - Byłam w starej szkole na jakimś apelu . Chyba próbowałam coś zdobyć ( zabrać coś ze sceny mojego ) . Podbiegłam , ale woźny zaczął mnie oblewać wężem ogrodowy .. Cała szkoła się gapiła ale nic nie gadała .. Cała przemoczona usiadłam na ławkę i zaczęłam się żalić chłopakom .. Co oznaczają te sny ? jeśli ktoś nie umie przetłumaczyć obu to chociaż jeden . Bardzo proszę - ważne .
  16. Witam, chciałbym prosić, aby ktoś zinterpretował mi ten sen: Prowadzę pociąg jeżdżący po makiecie (jestem wewnątrz – w parowozie). Tory są położone na wodzie, cała makieta jest pokryta wodą, domy, całe miasta stoją na wodzie. Jeżdżę tym pociągiem tak jakby mnie ktoś gonił, coraz szybciej i szybciej. Aż wreszcie pociąg wyskakuje z torów i zanurza się w wodzie, ale wcale nie traci pędu. W tej wodzie przemieszcza się z dużą prędkością, ja widzę to jakby tak zboku, jak zostają tunele wodne, wiry po płynącym (zanurzonym – utopionym) pociągu. W tym momencie pojawiają się rekiny. Uciekam przed nimi, w końcu udaje mi się wyskoczyć z wody (tym pociągiem) i ustawić się z powrotem na torach. Wtedy udaje się do jakiejś fabryki z wysokim kominem, oczywiście na tej makiecie. Pociąg jest złożony z 5-8 wagonów osobowych i towarowych, wygląda jak taka kolejka. Tory ją ułożone w jakiś kształt. Makieta jest terenem zamkniętym.
  17. Nieffiem

    Woda, kuzyn, ślub

    Ostatnio miałam dziwny sen - prosze o interpretacje. Na początku wyglądałam przez okno w budynku, który stał na wysokiej skale ponad lasem, który go otaczał. Mój młodszy kuzyn (13 lat) podszedł do mnie i powiedział, że mam go nauczyć latać. Zgodziłam sie i kazałam mu wyskoczyć z okna i wierzyć w to, że poleci. Zrobił to i wyszło mu. Unosił sie nad czubkami drzew. Ale nagle coś sie stało. On zaczął spadać, wiec skoczyłam za nim i jakoś sama nie mogłam polecieć patrząc na to, że on spada. W końcu udało sie. Złapałam go i pomogłam mu znów uwierzyć. Polecieliśmy miedzy drzewa, gdzie były małe rzeczki. Na skrzyżowaniu dwóch z nich stała fontanna z figurą jak by syreny. Kuzyn chlapał sie w wodzie, która była głebsza niż wyglądała. Uczyłam go pływać sama mocząc nogi w wodze. Nagle miedzy drzewami wypatrzyłam jakiś niebieski przebłysk. Podleciałam tam, wzniosłam sie wysoko i zobaczyłam wielkie jezioro z lazurową wodą, niezmącone nawet jedną falą. Nagle sen sie zmienił. Byłam na jakimś żużlowym placu. Stał tam biały namiot i wszedzie była moja rodzina. Był to ślub cioci i wujka, który odbył sie 7 lat temu <miałam w tedy 9 lat>. Ciocia stała w białej sukni do połowy ubrudzona błotem, padał rzęsisty deszcz. I to już wszystko. Czekam na odpowiedzi.
  18. Śniła mi się dzisiaj ogromna powódź. Bałam się w niej o swoje życie oraz życie swojej rodziny. Woda była bardzo głęboka i wciąż rosła, wydaje mi się że moja rodzina była dosyć bezpieczna, byli w domu na trzecim piętrze Wiem że woda była już przy drugim piętrze ale we śnie miałam wrażenie że podniesie się co najwyżej do podłogi piętra trzeciego. Ja natomiast byłam poza domem, desperacko szukałam schronienia. Uciekałam, biegłam, jechałam pociągiem. Wydaje mi się że w końcu jakimś cudem dotarłam do reszty rodziny na trzecie piętro. Dowiedziałam się że tak wysoka powódź jest spowodowana wylewem wisły, odry i innych polskich rzek jednocześnie. Nie wiem czy miałam potem następny sen, czy to była kontynuacja, ale potem śniło mi się że leciałam samolotem do Paryża? (nie pamiętam dokładnie) i samolot zaczął spadać do rzeki, byłam pod wodą i czułam tą wodę. To tyle, przypomniało mi się jeszcze teraz że co jakiś czas śni mi się jak lecę do Paryża i następuje katastrofa lotnicza mojego samolotu. Do tej pory spadał po prostu na ziemię i się rozbijał, pierwszy raz śni mi się że wpadam do rzeki. Co to wszystko oznacz?
  19. Ventus

    Chodzenie po wodzie

    Chciałabym prosić o interpretację snu. Śniło mi się, że razem z moim wujkiem i kilkorgiem jego znajomych postanowiliśmy sprawdzić, do którego miejsca na jeziorze da się normalnie iść, jak po glebie. Wiedzieliśmy, że można po tej wodzie chodzić, ale wyznaczyliśmy sobie zadanie znalezienia punktu, gdzie można wpaść. (Wiem, że to odrobinę dziwne) Tak więc zaczęliśmy iść. Szliśmy dłuższą chwilę, gdy ja wpadłam do wody. Reszta miała miny, które świadczyły tak jakby o ich wyższości. Mieli satysfakcję, że to ja się podtopiłam, a nie oni. Czułam w tedy kompromitację i taką jakby ogromną rezygnację. Straciłam humor i cały czas byłam smutna do końca snu. W tym śnie cały czas idąc po wodzie, patrzyłam na nią. Była spokojna, mało przejrzysta, były na niej leciutkie fale. Moich towarzyszy podczas drogi tylko słyszałam. Widziałam ich tylko na początku i w tedy, gdy wpadłam do jeziora. Co to całe chodzenie po wodzie mogło oznaczać? I ten smutek, po wpadnięciu w wodę ? Bardzo proszę o interpretację.
  20. Cześć Moja prośba dotyczy interpretacji snu, w którym widziałam zbiornik z wodą (czystą). Szłam za kimś i w pewnym momencie ta osoba doszła do tego zbiornika i zwyczajnie przeszła na drugą stronę boso po wodzie. Ja bałam się przejść, bo nigdzie nie było mostu, a nie miałam odwagi wejść do wody bo bałam się, że się utopie. Szłam więc drugą stroną w tym samym kierunku co ta osoba (widziałam ja po drugiej stronie) w pewnym momencie, zbiornik znalazł się pod jakimś dachem i było tam już wszędzie sporo osób po jednej i po drugiej stronie. Nagle ta osoba znalazła się po tej samej stronie co ja ale dość daleko, widziałam jednak jej ozy i wbity we mnie wzrok. Później szlam gdzieś wraz z innymi ludźmi i przechodziłam obok niego, ale on rozmawiał przez telefon, miał spuszczoną głowę, wiec widziałam tylko długie czarne rzęsy. W następnej części probowalam przechodzić znowu na drugą stronę, ale nie było już ścieżki, trzeba było iść krawędzią zbiornika i uważać żeby do niego nie wpaść, bardzo se bałam probowalam zawrócić ale każda droga była taka sama. W końcu dostałam się na koniec tego zbiornika, weszłam do czyjegoś domu, w którym było pełno niebieskich butów, byłam zdenerwowana, ale wiedziałam ze muszę wejść wyżej. Wiec wyszłam na jakieś piętro, dach, przez sufit drewniany wraz z kimś kto już tam był i coś śpiewał. I to by było na tyle, wiem, że to brzmi co najmniej idiotycznie, ale sen był dość chaotyczny i nie umiem go inaczej opisać :oczko_na: Najbardziej zależy mi na interpretacji pierwszej części i osoby chodzącej po wodzie. Pozdrawiam, Melcia.
  21. KasienkaNurek

    ciaza, poród, woda, basen, dom,

    Śniło mi się ze byłam w ciąży-pierwsze miesiące. I nosiłam pozbrug z podwórka jakiegoś ładnego mieszkania (sąsiada) do mojego, i kładłam to na moim podwórku(był tam garaż). Potem Byłam na basenie w zaawanasowanej ciąży, woda była czysta. Miałam poród w wodzie, urodziłam piękne niemowlę, jeszcze byliśmy połączeni, i to dziecko trochę pływało pod woda . parę osób mi pomagało przy porodzie. Co może oznaczać ten sen? Bede mile wdzięczna za interpretacje.
  22. endymion

    Sen o naturze

    Miałam ostatnio bardzo dziwny sen. Znajdując się w pomarańczowym pokoju, w pośpiechu zbierałam się, żeby uciec przed kimś, kto miał po mnie przyjść. Wyglądał jak normalny pokój, z normalnym łóżkiem, szafką nocną z rzeczami - np. małą kulą wypełnioną wodą (co się potrząsa i tam coś pływa w środku). Za oknem szumiało morze - lazurowe, zadziwiająco czyste. Pustka. Następna scena. Jestem nad wielkim jeziorem, które ma połączenie z morzem. Nie widzę tego połączenia, ale wiem, że tam jest - tuż za drzewami, za lasem, w którym się znajduję, a który okala całe, lazurowo-przejrzyste jezioro. Byłam z kimś. Z kimś, kto mnie zdenerwował, więc rzuciłam się do wody. Wiedziałam, że jezioro, do którego się rzuciłam jest święte. Widziałam siedzące po turecku, nagie postaci, które syczały na mnie w wielkim gniewie. Nic nie robili, tylko syczeli, siedząc po turecku na brzegu jeziora, zakryci swoimi długimi włosami. Nie wiem, jak uciekłam z tego jeziora, pamiętam siebie, jak rzucam się przez wodę, odgarniając długie, czarne włosy, takie same, jak miał jeden z Syczących ludzi na brzegu (w rzeczywistości mam krótkie włosy, bardzo jasny blond). Gdy już stamtąd uciekłam, znalazłam się na łódce na morzu, robiąc nietypową rzecz ... wyrastałam korzenie z łódki. Widziałam ją przed sobą, wiedziałam, że byłam naga i miałam dalej te długie, czarne włosy. Wiedziałam, że robiłam to dla jakiejś jakby bogini, która kazała mi to robić. Daleko za plecami miałam las wspomniany wcześniej. Oto, jak wyrastałam korzenie z łódki - widziałam łódź przed sobą. To była duża, drewniana łódź, nie jak ta mini - szalupa z wiosłami, w której siedziałam. Była zawieszona wiele metrów nad powierzchnią wody, a z jej dna wyrastały korzenie. Nie same wyrastały, tylko wtedy, kiedy ja im kazałam. Nie miały one ze mną połączenia, a jednak w jakichś sposób ich źródło było w moich piersiach, jakby ich część zmieniła się w korzenie. Pamiętam, że powiedziałam 'Czterdzieści metrów?' Nie, miało być czterysta metrów!' z rozbawionym potępieniem, i westchnęłam. Tyle pamiętam. Any ideas?
  23. PerfectLie

    Bardzo dziwny sen na statku.

    Chwilę temu śniło mi się, że płynęłam jakimś pięknym statkiem wycieczkowym, a właściwie to stałam przed gigantyczną ilością zamarźniętego morza. Za burtą na sznurach odbywał się koncert (:ysz_na:) zwierząt wodnych. To była ośmiornica i jakieś 2 inne jeszcze. W każdym razie widziałam to tylko przez kilka chwil po czym wpuszczono je do wody. Nagle kapitan statku stwierdził, że trzeba trochę pochodzić po tym lodzie bo on jest zakochany w tym widoku. Zbał ze sobą koło 30 osób (same nastolatki). Wsiedli w jakiegoś mechanicznego robota i zaczeli skakać, biegać i tańczyć na tym lodzie. Ja z (nie wiem kim) nie byłam do tego przekonana ale po chwili zeszłam ze statku deliktanie wchodzą na lód. Spacerkiem chodziliśmy w pobliżu statku po czym usłyszałam "chrup". Spojrzeliśmy na lód, który zaczął pękać. Biegiem wbiegliśmy na statek i zaczęliśmy krzyczeć, że lód pęka, ale oni nie słyszeli, w ostatniej chwili się zorientowali i zaczęli skakać po krach w naszą stronę. Robot zaczął się topić. Na szczęście zaczęli wyskakiwać z niego na najbliższą kre przy statku. Zauważyłam jednego nastolatka (chłopaka), który sę topił zarzuciłam więć lassem [?] i go wyciągnęłam, po czym cała chwała za ten czyn przeszła na najgorszego urwisa na pokładzie. Następnie z dwójką znajomych poszłam do sklepu na pokładzie (i okazało się, że ta część pokładu wygląda jak moja ulica) po papierosy. Wszystko było w tym sklepie, ale papierosy akurat były tylko mentolowe. Wyszłam na ulicę po zym doszła do mnie koleżanka i mówi "T nie normalna jesteś chodź do ruskich po te papierosy". P.S. Warto dodać, że pogoda była przepiękna, było upalnie, tylko ta woda po rozstopieniu się lodu wyglądała na taką ciemną zieloną, ale czystą. W ogóle nie rozumiem tego snu. Proszę o pomoc, będę bardzo wdzięczna.
  24. Witam! Śniło mi się dzisiaj, że skakałem do wody z dużej wysokości, o ile dobrze pamiętam był to duży statek. Woda była ciemna i gdy skakałem to pamiętam że głęboko się zanurzałem. Wiem, że obserwowali mnie ludzie (chyba znajomi) i podziwiali, że się nie boję skakać z takiej wysokości, a sam o dziwo również skakałem po kilka razy, gdyż czułem zastrzyk adrenaliny. Robiłem to chyba z zadowoleniem i fascynacją. Czy ktoś pomoże mi i powie co oznaczać może mój sen ? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź!
  25. Witam. Śniło mi się ze widziałam nad morzem w wodzie pełno ludzi i kilka ratowników. Jednym z ratowników był mój maż. Leżał on ma dmuchanym materacu, i się uśmiechał. potem popłynęłam do niego i się razem wygłupialiśmy. Następnie zaczęłam się topić pod woda, nikt tego nie widział, nagle zobaczyłam ze ktoś mi rękę podaje. Następny sen miałam ze byłam w szpitalu. Sama leżałam w jednym pokoju dużym z paroma łózkami, nikogo nie widziałam, miałam takie wrażenie ze nikt nie chce mnie odwiedzić. Co mogą te sny oznaczać? Coś złego teraz się dzieje w moim małżeństwie. pozdrawiam i dziękuje
×
×
  • Create New...