Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'woda'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Od kilku dni z pewną regularnością śni mi się woda, a raczej sceny sytuacyjne z nią związane. Pierwszy sen zapamiętałam dokładnie - byłam nad jakimś stawem, czy jeziorem - woda była bardzo dziwna. Niby gładka tafla, ale chwilami falująca, taka jak czasami na Wiśle widać. Takie "placki" falującej wody były usiane po całej powierzchni. Chciałam się dostać na drugą stronę tej wody do jakichś znajomych osób. Zaczęłam skakać po tej wodzie - a chodzić mogłam po niej tylko w miejscu tej falującej, bo tam gdzie była gładka wiedziałam, że się zamoczę... Co to może dokładnie oznaczać? W tym samym śnie widziałam też małego uciekającego kota... W drugim śnie, tym dzisiejszym, była noc, a ja uciekałam przed kimś. Byłam w białym stroju, jakiejś sukni czy coś, wskoczyłam do łódki a ona gdzieś płynęła. I wiedziałam, że ten ktoś jest niedaleko i cały czas za mną podąża... Tafla wody była zupełnie gładka i odbijało się w niej światło księżyca. Będę niesłychanie wdzięczna za interpretację - czy coś te sny łączy?
  2. Witam wszystkich,dziś miałam bardzo dziwny sen kąpałam się w basenie,wszystko było super,jednak po wyjściu z niego okazało się,że mam na sobie pijawki,które piją moją krew,poszukałam mojej mamy i ona mi je zdejmowała,ale oprócz pijawek pod skórą były też muchy,je również wyjęła.I wstyd się przyznać,ale były pod skórą również kupki much,co za pokręcona sprawa,potem się obudziłam.
  3. ate1990

    Zobacz

    Od paru tygodni powtarza mi się ciągle 1 sen: jestem nad wodą i wpadam do niej woda jest bardzo zimna ale za każdym razem wychodze, czytałem o tym i mówią o tym odrodzenie psychiczne, albo nieszczęście.Jeżeli masz chwilę czasu powiedz co o tym myślisz.
  4. Pyska9494

    Wszystko nie po kolei

    Od jakiegoś czasu mam bardzo dziwne sny. Sen, który śnił mi się wczoraj był następujący: siedziałam z moją przyjaciółką na ławce pod klatką wieczorem i pod klatkę przyszedł chłopak, którego bardzo kochałam, jednak teraz nie czuję już nic. On mnie nigdy nie kochał, śmiał się ze i wgl olewał mnie.. A teraz w śnie gadał ze mną i takie tam..We śnie wszystko jest normalne, jednak kiedy zaczął do mnie mówić to uśmiechnął się i spuścił głowę i bawił się telefonem. Chciałam iść do sklepu i powiedziałam to przyjaciółce, a ona, że nie idziemy i usiadłam na ławkę.. W życiu codziennym wydaje mi się, ze on mnie kocha jednak nie jestem tego pewna.. Sen dzisiejszy jest następujący: jestem nad jeziorem i widzę topiącą się osobą, biegnę i wskakuję do wody i ratuję tą osobę, ale sama tonę. Potem znajduję się w wiosce, do której wyrzuciła mnie woda i jestem żywa. Potem znajduję się w jakimś domu, gdzie jest mnóstwo drzwi i dwóch mężczyzn, jeden dobry, który ucieka i drugi zły, który nie pozwala opuścić tego domu. Uciekam przed nim, jednak nie udaje mi się uciec i zamyka mnie w pokoju, z którego uciekam przez okno i jadę rowerem, gdzieś, gdzie są ludzie. Mężczyzna goni mnie,a ja uciekam..W tym śnie był także ogień, coś się paliło..jednak najbardziej zdziwił mnie drzwi.. było ich tak dużo.. co te sny mogą oznaczać? proszę o interpretację.
  5. Agnes1105

    droga

    cześć śniłam że ide droga prostą, równą , asfaltową szła ze mna jakas rodzinka kobieta , mążczyzna, i dwoje dzieci. Na początku wydawało mi się ze idzie z nami mój tata ale z czasem osobywydawały mi sie coraz bardziej obce.. po bokach było chyba pusto poprostu pole. Z czasem na drodze spotkalismy człowieka który grzebał w przydroznych śmieciach były tam takie straszne rzeczy jakby powybijane zęby jeszcze z krwią z niektorych porobione naszyjniki nawleczone na drucik( naszyjnik w kształcie koła) odwróciłam szybko głowe po drugiej stronie był worek z głowami prosiaków i pełno małych myszek które je obgryzały szybko poszliąmy dalej niepozwalając dzieciom na to patrzeć. Dalej droga przebiegała przez las, duży stary śliczny las i nagle pojawiła sie woda jak rwąca rzeka trzymaliśmy się metalowych poręczy ktore były na środku drogi, woda była coraz wyższa a prąd silny bałam sie że dzieci sie nie utrzymają ponagałam jednemu żeby je woda nie porwała chciałam gdzies uciekać na wzgorze albo wysokie drzewo bo zbliżała sie ogromna fala ale kiedy była blisko nagle znikneła i juz nic nie pamiętam.
  6. arphendess

    basen

    śniło mi się, że jestem na zakrytym basenie, na trybunach są jacyś ludzie niby mi znajomi. Nagle wskakuję do wody i zaczynam pływać perfekcyjnie jak jakiś pływak ! hm, co to mogłoby oznaczać ? z góry mówię, że woda przezroczysto-chlorowana ;p
  7. Witam serdecznie. Byłoby miło gdyby ktoś ze mną podyskutował na temat mojego dzisiejszego snu. Widziałem na początku krokodyla ukrytego w wodzie, szarej i smętnej. Cała otoczka była posępna. Ów krokodyl zabił młodego lwa. Po chwili jednak lwiątko dosłownie połknęło w całości tego samego krokodyla. Bardziej przypominało to sposób pożerania przez węża niż lwa. Następnie widziałem siebie i kogoś jeszcze. Staliśmy na wodnej platformie a grupa obcych nam ludzi wrzuciła nas do wody. Działo się to nocą. Wiedziałem, że utoniemy, jednak pod wodą okazało się, ze czuję się doskonale. Wyciągnąłem towarzysza na brzeg platformy i spytałem się go, czy już czas na zemstę a on kazał mi poczekać. Ostatnia część snu rozgrywała się w jakimś znanym mi pomieszczeniu, którego jednak nie mogę zidentyfikować. Stałem tam z dwójką mężczyzn. Rozmawialiśmy o tym, że moja była dziewczyna musi kogoś zaakceptować i to ja miałem się dowiedzieć kogo, ponieważ, mam z nią najlepszy kontakt. Po chwili zrozumiałem, że ona tak naprawdę nie żyje a ja nawet nie byłem na jej pogrzebie. Usiadłem pod ścianą i się rozpłakałem.
  8. Mojej przyjaciółce Izie śniło się, że byłyśmy na jakimś terenie trawiastym: ja, ona i nasza jeszcze jedna przyjaciółka, Ada. I Ada powiedziała, żebyśmy poszły za wzgórze, zobaczyć, co tam jest. Iza powiedziała, ze sama pójdzie. I poszła i zobaczyła, że tam jest rów, a w tym rowie woda. I ta woda strasznie brudna była, jak błoto. I Iza nagle jakoś znalazła się w tej wodzie i topiła się, bo poziom wody sięgał jej do brody. Ja kazałam jej ustać na palcach i podnieść głowę do góry, żeby mogła oddychać, a Adzie kazałam lecieć po jakąś linę, sznur, czy drabinę, Izę wyciągnąć. Ada poszła, a jak wróciła to niosła wielki kamień. Wrzuciła ten kamień do wody, poziom wody podniósł się i Iza się utopiła. Bardzo prosimy o interpretację... Z góry dziękuję. K.
  9. maczek

    owady, woda

    Witam, miałem dość krótki sen a mianowicie: Śniło mi sie, że siedziałem z rodzicami w kuchnii. Nagle wsadziłem kilka owadów (różnych gatunków) pod prysznic. Zacząłem je topić, lecz za mocno odkręciłem wodę i tak 1.3 wody wylała się na podłogę. Obawiałem sie, że owady sie wydostały, lecz z sukcesem je zatopiłem. Bardzo prosiłbym o interpretacje. Wiem, że może być dość banalna i troche sie domyślam, ale jednak wole tego nie interpretować źle
  10. uncredible

    woda, drzazga, deszcz

    śniło mi się że szlam ulicą przy której mieszkam na wprost siebie widziałam słońce duże świeciło bardzo jasno kiedy popatrzyłam pod nogi zobaczyłam że na ulicy jest woda , cieniutka warstwa w dodatku padał mały deszcz, a ja szłam po tej wodzie, w drugiej części snu wyjmowałam drzazgę z palca a obok mnie stał mój mąż tylko niw wiem czy to byl palec jego czy mój , a tak wogóle to piąty dzień z rzędu śni mi się kościół
  11. Iza1991

    Bialy statek i delfiny.

    Śniło mi sie, że plynęłam pięknym bialym statkiem. Woda była czysta, błękitna. Wskoczylam do niej i pływałam z delfinami. W tym snie wszystko było takie piekne, czyste, egzotyczne. Co to moze oznaczać?
  12. Mam 27 lat, męża, dziecko. Męczy mnie powtarzający się sen, przynajmniej kilka razy w miesiącu, od jakiś 6 miesięcy. Miejsce: Morska zatoka w kształcie litery V - coś a'la norweski fiord, tyle że brzegi są płaskie, porośnięte młodym, sosnowym lasem. Plaża jest tylko na czubku V - kamienista, z kępkami trawy, nieprzyjemna gdy się po niej chodzi. Woda jest spokojna, gładka jak lustro, ciemnoniebieska ale kryształowo przejrzysta, gęstsza niż zwykła woda, jeżeli się do niej wejdzie lub czymś poruszy - praktycznie nie ma fal, ucisza się bardzo szybko (ma konsystencję oleistą). Jest bardzo głęboka. Osoby: Raz są, raz ich nie ma. Jeżeli się pojawiają: Na plaży są ludzie - rodzina: rodzice, bracia, mąż, teściowie,oraz zupełnie obce osoby (kilka) wiem że są, ale ich nie widzę, są za mną, ja stoję pomiędzy nimi a wodą, słyszę głosy ale ich nie rozumiem. W wodzie nie ma nikogo. Uczucia: Stoję na plaży i czuję jak kamienie uwierają mnie w stopy. Chcę wskoczyć do wody, ale się boję. Wiem, że umiem dobrze pływać, ale przeraża mnie spokój wody, bezruch. Jednocześnie bardzo pragnę się w niej zanurzyć. Wskakuję do wody - od razu gdzieś daleko od brzegu, taki sus na kilkanaście-kilkadziesiąt metrów. Schodzę pod wodę z zamkniętymi oczami ale panicznie wypływam na powierzchnię. Unoszę się na wodzie, mam wrażenie że coś się w niej kryje, jestem przestraszona i rozdarta - bo chcę w niej zostać pomimo strachu, a jednocześnie chcę z niej wyjść, z tym że nie chcę wracać na plażę, a to jedyna droga. Wtedy w wodzie pojawia się sylwetka mężczyzny - nurkuje głęboko, patrzę na niego jak pływa pode mną, martwię się o niego że tak długo nie wypływa. Tracę go z oczu i znów odczuwam strach. Wtedy wynurza się za mną, dotyka mojego ramienia. Odwracam się ale nie widzę jego twarzy bo oślepia mnie słońce. Zapominam o strachu, myślę tylko o nim, czuję się bezpiecznie, on chce mnie pocałować. Dodam, że sylwetka sugeruje kogoś, kogo nie znam. I tu się zawsze wybudzam, nieważne czy rano czy w środku nocy czy dnia. Czas i przestrzeń: We śnie dominuje głęboki odcień niebieskiego: woda jest ciemnoniebieska, wręcz atramentowa, niebo też ma nienaturalny niebieski odcień, jaśniejszy niż woda. Pozostałe elementy otoczenia są blade, jakby zamglone, nieistotne. Wydaje mi się że sen jest teraźniejszy, bo ja jestem sobą. Pora dnia - ciężko powiedzieć, nie jest ciemno, więc na pewno dzień. Z tym że słońce pojawia się nagle, w momencie gdy odwracam się by zobaczyć twarz osoby będącej ze mną w wodzie.
  13. makelove

    Prośba o interpretację snu

    W moim śnie byłem u rodziny w innym mieście w czasie wakacji. Był tam też mój ojciec, z którym pokłóciłem się, ale bardziej wyglądało to tak, że ojciec miał do mnie jakieś pretensje, które wydawały mi się absurdalne. Ojciec mnie spoliczkował, a ja wyszedłem trzaskając drzwiami. Poszedłem na górę, gdzie znajduje się wielki taras. Wyszedłem na niego i okazało się, że cały taras jest zalany wodą po kostki. Na tarasie biegał pies, ale nie szczekał na mnie. Pod taflą wody znajdował się piasek i mnóstwo psich odchodów, tak że przechodząc musiałem bardzo uważać, żeby je ominąć. Po drugiej stronie siedziała moja babcia na krzesełku i podszedłem do niej. Powiedziałem jej, że nie wyjeżdzam z rodzicami jak miałem w planie, bo jestem wkurzony na ojca i chcę zostać z nią. Babcia pokazała palcem na niebo, na odlatujący samolot. Gdy wróciliśmy na dół, moja kuzynka z groźną miną zaczęła wypytywać babcię o czym rozmawialiśmy. Sen był bardzo ciągły, dlatego opisałem to wszystko. Jestem ciekaw co to mogło znaczyć
  14. Guest

    TUNEL

    Śniło mi się, że calowałam się z bratem koleżanki. W pewnym momencie znaleźliśmy się w szkole, a chłopak zmienił się w innego, który kiedyś chciał mi zrobić krzywde... Zaczął mnie gonić, a ja uciekać korytażem o niebieskich ścianach. Razem za mną uciekały moje 2 koleżanki. Wpadłyśmy w tłum i zbiegłyśmy shodami do niskiego i małego korytarzyka. chciałyśmy uciec dzwiczkami, ale tam stał jakiś facet z siekierą i nie chciał nas przepuścić. Więc zaczełyśmy się czołgać w dalszy, bardzo ciemny tunel. W pewnym momencie nie mogłam się przez niego przecisnąć, ale koleżanki mi pomogły. Uklękłyśmy na ziemi. Nagle zobaczyłam uchylone dzwi. Przeszłyśmy perez nie, i znalazłyśmy się w tak jakby lodócwe (?). Tam znajdowały się drzwi na dwór. Okrągły wysypany piaskiem plac, otoczony choinkami. Znalazłyśmy wąską ścieżką. Szłyśmy nią i weszłyśmy do autobusu. I nagle się obudziłam. Nie wiem czemu, ale byłam przerażona... Co mógł ten sen oznaczać???
  15. Proszę o interpretację następujących snów: Pierwszy sen: Otóż w pierwszej części snu: śniła mi się płytka woda (była ona dość mętna). W tej wodzie pływały krokodyle (było ich kilka, nie umie dokładnie powiedzieć ile) a wśród nich byłam ja. Byłam przerażona, myślałam, że będę jedzonkiem dla nich ale jakimś cudem udało mi się uciec. W drugiej części widziałam na balkonie papugi (jak się nie mylę było ich 3), przyleciały do mnie. Jedna z tych papug była moja i ciągle do mnie mówiła. Drugi sen: Sen ten jest mojej mamy. Śnił jej się staw z bardzo przezroczystszą wodą. W stawie tym pływało mnóstwo rybek. Rybki te były kolorowe, takie z akwarium. Do tego stawu włożyła patyk i przemieszała je. Mama bała się tych rybek. Pozdrawiam.
  16. Śnił mi się dziś następujący sen... Byłam w łazięce, chciałam wziąść kąpiel. Podniosłam kran i czysta woda zaczeła się lac do wanny...na chwile musiałam wyjsc z łazienki (po cos ale nie pamietam po co, czy to był telefon czy np chyciałam po prosty zerknać jeszcze w komputer) w kazdyb badz razie po chwili przypomnialam sobie o lejącej sie wodzie...pobiegłam do łazienki i w ostatnim momencie zdązyłam zapobiec zalaniu łazienki,gdyż woda siegała do krawędzi wanny... wtedy weszła do łazienki moja starsza siostra i zaczeła na mnie krzyczeć ze ja to zawsze odkrece wode i pojde, a przeciez wzystko kosztuje;] i ona mi juz raz tą wode zakrecila ale widzi ze ponownie odkrecilam i gdzies poszłam. Ja jej odpowiedziałam że gdzie mi ją zakreciła jak nadal się lała i żeby nie przesadzała...siostra znikła a ja stwierdziłam że teraz musze się pozbyć nadmiaru wody,bo z taka ilością do wanny wejść nie mogę;] wyjełam korek i patrzałam jak woda gwałtownie znika... wypuściłam jej za dużo i znów musiałam sobie troche dolać;] Pamietam że myślałam zę siostra znów się bedzie czepiać jak usłyszy ze woda znow sie leje... Tak jak pisałam woda była czyściuteńka, kiedy wsadziłąm reke do wody aby wyjąć korek nie odczułam gorąca raczej była chlodna...zimna? W rzeczywistości często tak robie, odkręcam wode i wychodze na chwile np wląsnie zobaczyć swoje gg... i na prawde siostra cześto wtedy zwraca mi uwage ze woda sie leje, leje a mnie w lazience nie ma:D zastanawiam się co ten sen może oznaczać, staram się odbudować relacje z pewną osobą na której mi bardzo zależy. Wczoraj z nim rozmawiałam i nastąpiła mała poprawa w relacjach;) czy to możźe mieć zwiazek z tym??
  17. uncredible

    basen

    miałam dziś bardzo ciekawy sen ,śniło mi się że byłam w jakimś domu ,nigdy go nie widziałam ,był bardzo piękny widziałam balustrade schodów całą z drewna, śliczny pokój w którym panowal porządek stały jakieś żółte kwiaty, na szklanym stole było w nim tak miło,a potem jakiś mężczyzna,którego też nie znam miałam wrażenie że to ktoś bliski sercu (tyle że nie mój mąż ) wołał mnie mieliśmy gdzieś wyjść, miałam właśnie robić makijaż widziałam w tym domu bardzo dużo drogocennych przedmiotów, jakiś mężczyznza,podał mi suknie, a potem widziałam basen, bardzo duży i głęboki z przeźroczystą wodą wpadłam z tym mężczyzną do tego basenu ,wszystko to było takie dziwne, ponieważ był mi to obcy mężczyzna , a ja czułam sie przy nim barzdzo przyjemnie,
  18. Witam, Miałam dzisiaj dziwny sen. Prosiłabym o jego interpretację. Śnił mi się wielki ocean, woda była mętna, było ciemne pochmurne niebo, dookoła nie było nic, pośrodku oceanu stał drewniany statek (wyglądał na lata opuszczony pośrodku oceanu) stał nieruchomo. Widać było jakiś maszt. Wnętrze statku było wymurowane, ciemne, ściany były jakby cegły klinkierowe. Z oddali ja patrzyłąm na ten statek. Zobaczyłam duchy. Były to małe dzieci około 5 lat, lecz były duchami. Przechodziły przez te ścianytego statku przez całe jego wnetrze i wpadały do wody. Chyba się topiły lecz nie wiem gdyż widziałam jak przechodzą przez sciany i tak jakby wpadały do czegoś i już się nie pojawiały te same. Po chwili ja znalazłam się w środku statku, chciałam coś zobaczyć nie wiem co. Ktoś ze mną był, nie wiem kto,ale żywy dorosły człowiek. Usłyszłam coś. Poszłam sprawdzić. Szłam ostrożnie, bojąc się po wymurowanych schodach do góry. Było jakieś światełko. Jakaś poświata światła tak jakby zapalonej świecy. Chyba usłyszałam badź zobaczyłam coś (duchy) przestraszyłam się i szybko zbiegłam z powrotem po tych samych schodach. Przez cały ten czas czułam czyjąś obecność przy sobie. Wydaje mi się ze był to mężczyzna, lecz go nie widziałąm ale czułam jego obecność cały czas przy sobie. Nic wiecej póżniej nie było we śnie. Pamiętam że jak zbiegłam po tych chodach to byłam przestraszona, lecz poczułam że ktoś przy mnie jest i tak się nie bałam. Co ten sen może oznaczać? Czy ktoś może mi dokonać jego interpretacji? Nie wiem czy napisałam w dobrym miejscu ale jestem tutaj pierwszy raz. Dziękuję Będe bardzo wdzięczna
  19. nie pamiętam, jak dokładnie ten sen sie zaczął..... pamiętam tylko, że w pewnym momencie stałam na jakiejś łące (przynajmniej tak sądzę, bo było wszędzie na około była trawa). kilkanaście metrów dalej zaczynał się las.... była ciemna noc. niedaleko mnie zobaczyłam sadzawkę, nie wiem czy woda była czysta czy brudna.... owa sadzawka chyba była sztucznie zrobiona, bo była otoczona jakimś murkiem. po tym murku, tuż nad powierzchnią wody, można bylo chodzić, bo był tam jakiś schodek albo coś w tym rodzaju. pamiętam, że czegoś się bałam, ale nie wiedziałam czego. czułam, że jeśli nie dostanę się na przeciwną stronę sadzawki to coś mi się stanie. nagle zobaczyłam jakieś dziecko, nie miało ona więcej niż 2 latka. było w pieluszce i biegło w moją stronę z czymś w ręcę. tak jakby mnie atakowało. i wyglądało jak takie zombie, taki mały potworek. jak z jakiegoś horroru.... pamiętam, ż zeszłam na ten schodek, do sadzawki i próbowałam ostrożnie przedostać się na drugą stronę. gdy dziecko się zgliżyło i próbowało mnie czymś dźgnąć, chwyciłam je za rękę i wrzuciłam do wody..... następnie znalazłam się w jakimś dużym kościele. niewiele pamiętam. jakieś organy, jakąś czarnowłosą dziewczynkę (podobną do tej z "Silent Hill"), która coś do mnie mówiła i chyba próbowała mnie przed czymś ostrzec. miałam wrażenie, że ów kościół jest nawiedzony. nagle jakaś siła nas zaatakowała... ludzie, którzy modlili się w kościele zginęli, a ową dziewczynką "coś" rzuciło o ścianę.... w tym momencie się obudziłam.
  20. mnurixu

    potop, powódź,wielka woda

    Dość często powtarza sie sen o wielkiej wodzie. Jestem w kilkupiętrowym budynku,mój dom lub mieszkanie kogoś z rodziny. Nadciągają wielkie fale i otaczają dom. Woda nie dostaje się do środka. Patrzę na to wszystko ze spokojem i z fascynacją. Woda jest wzburzona,nie jest brudna,ale... świeża. Nikomu nic nie jest, nikt nie panikuje. Wiemy,ze trzeba będzie się ewakuowac,ale kiedy już będzie po wszystkim. Woda przyciąga mój wzrok,raczej miłe odczucie, choć czuje jej ogrom.
  21. maagda131

    dwa sny

    Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc w zrozumieniu dwóch moich snów. Pierwszy śnił mi się na nowym mieszkaniu siostry jakieś 3 miesiące temu. Zaczął się tak: Jechałam pociągiem a w przedziale za mną jechała zakonnica. Pociąg jechał jakby po niczym, gdy wyjrzało się za okno było widać cały kontynent zalany wodą, jakby ogromna powódź. Nagle zakonnica bardzo mocno mnie czymś zdenerwowała i wyrzuciłam ją przez okno. (nie zabiłam jej własnymi rękoma, ale w domyśle było, że skoro wyrzuciłam ja przez to okno, to zabiłam ją). Później akcja snu przeniosła się w opuszczone piwnice jakiejś starej szkoły, gdzie czekali na mnie koledzy z czasów podstawówki. Było ich 3, może 5-ciu. Wszyscy trzymali dla mnie kwiaty i namawiali bym z nimi została, ale ja biegłam przez ta straszna piwnicę jakby w jakimś amoku i wykrzykiwałam imię mojego chłopaka -Robert. Krzyczałam, że muszę go odnaleźć, że tylko on się liczy. Sen znów przenosi sie w inne miejsce. nie wiem dokładnie gdzie jestem, ale jest jasno i mam przy sobie znajome osoby. Okazuje się, że woda która była pod pociągiem juz opadła i policja rozpoczeła śledztwo odnosnie zabójstwa zakonnicy. Bardzo sie przestraszyłam, że teraz wyjdzie na jaw, że to ja ja zabiłam. Nagle wysiadam z pociagu na rodzinnej stacji i widze, że czeka mój ojciec, ale gdy podchodze do niego, on mói, że wie, że ja zabiłam tą zakonnice i nie zabierze mnie ze soa do domu. Zabiera do domu obcych ludzi a ja zostaje na stacji. Sen kończy się scena pod więzieniem. Robert przyznał sie do zabicia zakonnicy i widze jak przekracza strażnik odprowadza go za bramę. Ja stoje z Roberta mamą pod tą brama i pocieszam ją, że nie będziemu tam tak żle i że pewnie niedługo wyjdzie z tamtąd. Sen sie skończył. Mimo iż mineło juz sporo czasu do kąd śniła mi się ta historia, cały czas pamiętam wszystkie szczególy i szukam interpretacji. Drugi sen przyśnił mi sie dzisiaj. Zaczął sie tak, że mój chłopak pracyjący za granicą, przyjechał po bardzo długim czasie. Bardzo się z tego uceszyałam. Całowałam go, obejmowałam. Nagle przyszedł mój tata i powiedział, że potrzebuje mojej prawej stopy i całej lewej ręki. Zgodziłam sie na amputacje bez żadego warunku, bo przecież to miało byc dla chorego ojca. Ale po jakimś czasie okazuje sie, że tacie nie pauja moje kończyny i lekarze przyszywaja mi je spowrotem. Reke przyszyto mi na tyle dobrze, że w trakcie snu nie dokucza mi rana po cięciu, ale wiem że jest. Natomiast noga zostaje przyszyta jakos nieporadnie, trochę jakby krzywo. Nie moge przez to sprawniesie poruszać i przez cały sen mysle o tym, że mam chorą stopę. Z takimi chorymi konczynami wracam do mojego chłopaka, chcę sie z nim kochać, ale on mówi, że powinnismy najpierw porozmawaić. Okazuje się, że mnie zdradził, że nie chce juz ze mną być, ale nie dlatego, że mnie nie kocha, ale dlatego, że ma ogromne poczucie winy wobec tamtej kobiety. Jestem załaman, krzycze na niego, bije go po twarzy i budze się z przerażenia. Bardzo prosze o pomoc. Dodam jeszcze, że odkąd Robert wyjechał do pracy za granicę, przestał poświęcać mi tyle czasu co kiedyś. Czuje się odtrącona i porzucona, chociaz on zapewnia mnie, że jestem jedyna, że tylko mnie kocha, że jestem wyjatkowa i że nigdy mnie nie zostawi.
  22. Witam Wszyztkich. Dziś miałam sen, jakiego do tej pory nigdy nie miałam. Śniły mi się wszystkie najgorsze znaki, jakie tylko możliwe. Ale zacznę może od początku.... Pamiętam, że we śnie zdradziłam mojego męża (a jesteśmy 3 tygodnie po ślubie) z mężczyzną, z którym miałam tydzień temu rozmowę kwalifikacyjną o pracę (którą faktycznie dostałam i zaczynam od następnego tygodnia). Byłam nim tak zauroczona, ze latałam do niego we śnie kilka razy samolotem, za ostatnim razem pamiętam, że leciałam bardzo nisko ziemi i to wyglądało jak pola ryżowe i w wodzie widziałam pełno trupów - woda była koloru piaskowego, mętna. W tym samym czasie samolot zahaczył o drzewa i z niego wypadłam, ale nic mi się nie stało. Następnie byłam już w swoim mieście i ten facet też tam był. Było bardzo dużo ludzi dookoła i pamiętam, że go pocałowałam - w tym samym momencie poczułam, że ząb mi się rusz, a nawet że prawie wypadł. Chwyciłam go i pociągnęłam, żeby wyrwać, bo wisiał juz na "włosku" w zamiast jesndego zęba wyjęłam około 7 zębów połączonych ze sobą o jeszcze kilka pojednyńczych. Zęby wyglądały raczej nie jak moje, ale jakby pochodzily od bardzo starej osoby, były długie, siwe i "stare" w wyglądzie. Wtedy się obudziłam. Dodatym może jeszcze tylko, jak wygląda moja życiowa sytuacje w tej chwili: a więc wyszłam za mąż 3 tygodnie temu jak wspomniałam i zmieniam pracę. Dałam wypowiedzenie w miejscu, gdzie do tej pory pracowałam i moj szef powiedział mi, że będę musiała im oddać pieniądze za urlop, który wzięłam na ślub, co bardzo mnie zaskoczyło. Również kupiliśmy z mężem dom w tym roku i mamy duże zobowiązania finansowe. Czy to miało wpływ na ten moj nieszczęsny sen??? Prosiłabym o interpretację snu, jeśli ktoś się na tym zna. Dodam, że w mojej rodzinie, sny z symboliką np. brudnej wody, zębów, miesa itp zawsze były brane poważnie i zazwyczaj były to sny prorocze, spełniały się. Proszę o pomoc!!!
  23. Od dawna czekałam na takie sny. Wreszcie nie śnią mi się same niemiłe rzeczy. Najpierw znalazłam się ze znajomymi, byliśmy zajęci rozmową, po czym nagle spojrzałam w okno i zauważyłam spokojnie, powolutku opadające wielkie płatki śniegu. Były cudowne. Takie piękne gwiazdeczki, w ślicznych kształtach. Zachwycaliśmy się tym pierwszym, pięknym śniegiem. Później byłam nad morzem, tak jakby nad naszym Bałtykiem. Wypłynęłam w głąb i znalazłam się na wysepce zalanej lekko wodą. Woda była piękna, turkusowa. Po chwili płynęłam jakimś statkiem, siedziałam na rufie i podziwiałam wszystko co mnie otacza. Wodę, zielone wyłaniające się z niej wysepki i znajdującą się nieopodal większą wyspę, na której było jakieś gospodarstwo i rybacka chatka. Taka enklawa, do której jakby nie docierała cywilizacja. Ktoś uprawiał ten kawałek ziemi znajdujący się na środku morza. Nie wiem dlaczego, ale nagle zauważyłam, że rośnie tam młody, zieloniutki len (nie wiem, czy ktoś wie, jak wygląda len, z takimi kuleczkami, już przekwitnięty). Cudny widok. Podziwiałam wszystko płynąc nadal tym statkiem. W pewnej chwili podszedł do mnie jakiś młody mężczyzna. Dokładnie nie pamiętam, jak wyglądał. Biło od niego ciepło. Zaczął rozmawiać ze mną bardzo spokojnie, był mną wyraźnie oczarowany. Trzymał delikatnie za rękę, a ja czułam się fantastycznie. Obserwował nas kapitan statku (starszy, brodaty pan) i uśmiechał się przyjaźnie, tak jakby chciał, żeby to co między nami trwało i trwało. Specjalnie próbował dotrzeć statkiem w najpiękniejsze zakątki wysepki i pokazać co najlepsze. Po przebudzeniu czułam się świetnie. Tak bardzo pozytywnie nastroił mnie ten sen. Myślę, że moje odczucia były prawidłowe?
  24. A więc, śniło mi się, że szlam na jakąś wycieczkę, oprócz mnie szły jeszcze 4 osoby, twarz pamiętam tylko jednego chłopaka, którego znam tylko z widzenia. Doszliśmy do mostu, takiego z drewna, ze sznurkami na bokach, a most był zalany wodą aż do tych sznurków, woda nie była brudna, ale też nie można nazwać jej czystą, zaczęliśmy przechodzić przez niego, woda sięgała mi po biust. W pewnym momencie zauważyłam ze wszystko z torebki mi wyleciało do wody (torebkę miałam zawieszoną na ramieniu i w sumie tez była pod wodą), osoby które były ze mną zaczęły wyławiać moje rzeczy, odzyskałam spowrotem portfel(pieniążki były całe przemoczone), telefon (który nie działał po wyłowieniu) i kosmetyczkę, którą sama wyłowiłam i miałam z tym duży problem, gdy już wszystko pochowałam spowrotem cały czas miałam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Proszę o pomoc w interpretacji Pozdrawiam
  25. ...mmm...

    Pochylajace sie żaglowce

    Witam. postanowilem wyjasnic sobie samamu pewien sen jednak mam z tym problemy... sen jest dziwny... dziwny gdyz zazwyczaj to ja decyduje o czym snie a jesli nie to potrafie to sobie wytlumaczyc...wydarzeniami, filmem marzeniami... tego jednak snu nie jestem w stanie zrozumiec ani wytlumaczyc czymkolwiek co potkalo mnie w codziennym zyciu... postaram sie opisac sen ze szczegolami a was prosze bardzo o interpretacje... sen: ciemno blekitne morze, w waskim przesmykiem do zatoki... ok 200 m przesmyk.. zatoka ogromna... w zatoce idealnie zakotwiczone zaglowce (3 masztowe w pelnym ozaglowaniu) zagle biale rozwiniete... zaglowce staly nigdzie nie plynely... swieze powietrze... uczucie wolnosci, przestrzeni, bezpieczenstwa...wokol zatoki lasy i gory... czyste powitrze... Zadnej zywej duszy... tylko ja... Ja trzymajacy w lewej jedna line pleciona szara gruba i w drugiej rece identyczna... do ktorych byl przyczepiony kawalek bialego badz lekko szaro-bialego materialu stanowiacy cos w rodzaju latawca? zagla? wiejacy wiatr od morza powodowal ze ten zagiel ciagnal mnie po powierzchni wody... golymi pietami niczym na nartach wodnych surfowalem po zatoce... wplywalac w ten sposob do zatoki po prawej i lewej stronie byly zakotwiczone te zaglowce ok 3-4 przeplywajac obok tych z prawej widzialem jak przechylaly sie przez burte w moja strone..po minieciu ich, tak ze maszty z zaglami prawie ze opadaly na mnie... lecz byly w bezpiecznej odleglosci... pochylaly sie w ten sposob iz jak minalem jeden to on swoimi zaglami totykal powierzchni morza i znow wracal do pionu.. i tak kolejno wszystkie... najpierw pierwszy potem drugi ..trzeci..itd.. nie wszystkie na raz tylko pokolei ale dopiero jak je mijalem... muskaly masztami powierzchnie wody i wracaly do pionu... zawrocilem aby jeszcze raz to zobaczyc .. lecz wiatr wial od morza i chwile mocowalem sie z nim aby ustawic go pod wiatr... w tym czasie stalem na wodzie.... mimo ze wiatr wial w inym kierunku udalo mi sie zmusic zagiel by ciagnal mnie pod wiatr... znow przeplynalem obok tych zaglowcow i znow sie to powtorzylo... pochylanie muskanie czubkiem masztu wody i prostowalnie zaglowca... ten moment dzial sie bardzo powoli wrecz leniwie... to byly drewniane 3 masztowe okrety ... pelne lin i zagli... powiedzialbym ze fregaty... byly stare... nie byly nowoczesne... swiecilo slonce ..to byl pogodny dzien... to wszystko co pamietam... zadziwiajace bylo uczucie jakie temu towarzyszylo... poczucie wolnosci i przestrzeni... same pozytywne uczucia... bardzo prosze o interpretacje... pozdrawiam przemek
×
×
  • Create New...