Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'śmierć'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • ADMINISTRACJA FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Sny
    • Astrologia i numerologia
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 253 results

  1. Guest

    13 - Śmierć

    Znaczenie karty Śmierć: Co oznacza: Koniec cyklu, ważne, nieuchronne przemiany, przejście z jednego etapu w drugi, które może okazać się niełatwe. Całkowita zmiana w życiu, przeprowadzka, która może wiązać się z bardzo wyraźną zmianą trybu życia, utrata ważnej osoby, zdecydowane odcięcie się od pewnych wydarzeń. Strata, zmiana, która nie będzie łatwa, ale może być drogą do zaznania w życiu czegoś zupełnie nowego, lepszego. Totalna transformacja, definitywne zakończenie długotrwałego związku, odcięcie się od przeszłości. Karta w pozycji odwróconej: Wydarzenia, które mogą wstrząsnąć, bolesne straty, ostrzeżenie przed bardzo niemiłymi zdarzeniami, niebezpieczeństwo, zagrożenie. Dotkliwa porażka, uparte trzymanie się przeszłości, żałoba, trudności w pogodzeniu się z tym, co było, rozwód, utrata ważnego stanowiska, poważne straty materialne, wielka klęska. Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie Archetyp - śmierć Znaczenie ogólne - zakończenie czegoś, ostateczne rozstanie, pożegnanie, naturalny koniec, początek procesu transformacji Praca - zakończenie pracy lub jakiegoś projektu, koniec pewnego odcinka na drodze zawodowej, zwolnienie, przejście na emeryturę, bezrobocie Relacje/uczucia - koniec związku lub tylko zakończenie jakiejś (nieprzyjemnej) fazy w nim, rozstanie, pożegnanie Świadomość - uświadomienie sobie tego, że wszystko kiedyś się kończy Sfera ducha - rozstanie z dotychczasowym wyobrażeniem o sobie i świecie Cel - odejście, zwolnienie miejsca dla czegoś nowego Cień - pozorna śmierć, strach przed śmiercią Odwrócona - długotrwałe unieruchomienie, gwałtowny koniec Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota" XIII Śmierć (w pozycji odwróconej!) Karta ta nie mówi o konkretnej chorobie, ona oznacza ogólnie chorobę, czyli jest jej sygnifikatorem i to tylko w pozycji odwróconej! W pozycji prostej oznacza brak problemów ze zdrowiem, dobrą kondycję organizmu albo szybką i pełną rekonwalescencję. Znaczenie karty w naturoterapii: • lek homeopatyczny – Aconitum, • zioło – wilcze łyko, • kamień – ametyst. Źródło: "Tarot a zdrowie" - Alla Alicja Chrzanowska, Andrzej Piotr Załęski Przejście z jednego etapu życia w drugi. Odnowienie. Odrodzenie. Ostateczne odcięcie się od starych problemów, powstawanie nowych. Śmierć. Koniec cyklu. Brak zabezpieczenia. Niepewność sytuacji. Możliwość nagłej, nieprzewidzianej zmiany. Chaotyczność. Lęk, później uspokojenie. Wyzdrowienie. Wyzwolenie. Nowe perspektywy. Niezależność. Wizjonerstwo. Niekonwencjonalność. Odwrócona: Stagnacja. Brak harmonii. Poważny wypadek. Starość, stary człowiek. Nieuleczalna choroba. Niewola, uwięzienie. Kłopoty nie do rozwiązania. Depresja psychiczna. Rutyna. Strach przed śmiercią, kalectwem. Samobójcze myśli. Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą" Strach, który może kryć się za tymi drzwiami pochodzi tylko i wyłącznie z tego, że niełatwo jest chcieć zmienić starą sytuację. A każdy koniec wiedzie do nowego początku. Taka jest natura rzeczy. Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
  2. kira_god

    Szał zabijania

    Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
  3. WojciechL

    Bardzo dziwny sen

    Czesc wszyskim to moj pierwszy raz NA TYM FORUM huehue, ogolnie chcialbym prosic o interpretacje snu , otoz snilo mi sie dzis , (nie pamietam calego snu ) ale pamietam ze chyba znalazlem kota ktory byl czarny, nie wiem czemu ale chyba chcialem go zabic (ogolnie to kocham zwierzeta ) ale wlozylem sobie jego glowe do buzi I w myslach zastanawialem sie czy mam ja odgrysc, w koncu jednak to zrobilem , odgryzlem mu glowe wyplulem ja , a pozniej zwracalem jakies jego wnetrznosci albo kawalki mozgu (ciezko stwierdzic) wraz z jakas flegma, ropa? Cos w tym guscie w kazdym razie z jakas ciecza myslac I bojac sie we snie ze jestem chory .... Jezeli jest ktos kto moglby mi pomoc w interpretacji bylbym bardzo wdzieczny! Dzieki
  4. Dzień dobry, Chcialabym poprosic o interpretacje snu. Głównym motywem bylo jasne, rażące biale swiatlo. Stałam i nagle czułam ze umieram, moja mama podbiegla, sprawdzala tentno a ja opadalam z sił i to swiatlo bylo coraz wieksze i razilo... sen sie skończył, wiec w sumie nie wiem czy umarlam. Jeszcze, chyba wczesniej, zlamalam rzebro, dotykalam sie po klatce piersiowej i probowalam zlokalizowac to ulamane zeberko, raz zlokalizowalam, potem uciekla ta kosteczka potem znowu i wkoncu zaczelam umierac... Z gory dziekuje za odpowiedz
  5. Nie pamiętam, jak dokładnie mój sen się zaczął, lecz pamiętam, iż byłam w domu - w salonie. Dowiedziałam się o zdradzie bliskich (rodziców, sióstr) - tak naprawdę oni chcieli tylko mojej śmierci. Śmiali się szyderczo ze mnie. Chcieli mnie zabić, lecz ja do tego nie chciałam dopuścić i sama w zasadzie przecięłam się - dość szybko umarłam. Stałam się duchem, zdając sobie z tego sprawę. Początkowo widziałam dziwnie - ich twarze były trochę, jakby prześwietlone w negatywie. Mimo, iż byłam duchem - bałam się ich, uciekałam do innych pokojów. Ciągle, w podróżach do innych pokojów, widziałam dębowe drzwi - aczkolwiek faktycznie takich nie ma w moim domu, a pokoje które później widziałam też nie były z niego (nie znałam ich w rzeczywistości, a rzekomo odzwierciedlały mój dom). Końcową częścią tego snu, jaką pamiętam, było to, że jako duch starałam się lecieć na zewnątrz, lecz miałam problemy z lataniem. W drugiej części snu, pamiętam, iż znalazłam się na ulicy. Był tam mężczyzna, który podawał się za Chrystusa - i ja, wraz z grupką innych osób, uwierzyłam, iż nim jest. Nawet sobie żartował. Aczkolwiek, później okazało się, że to był happening grupy religijnej. W międzyczasie, akcja z tej ulicy przeniosła się na moje podwórze (ale w śnie nic się nie zmieniło) i stał się wieczór, a ja siedziałam nieopodal osób ze szkoły. Zwróciły się one w moją stronę i zaczęły śmiać się z mojego koca, którym byłam okryta, że był brudny. Zdenerwowałam się i wzięłam jednego z chłopaków (mam wrażenie, że go znam, lecz ręki sobie uciąć nie dam), zaciągnęłam ze sobą do domu i popchnęłam na ścianę w kuchni. Zrobiłam mu awanturę, a później jak on miał pretensje, wykrzyczałam mu, że to wina tego, że mam problemy natury psychicznej. Załamałam się tym wyśmianiem i zdecydowałam, że wezmę coś do cięcia się i popełnię samobójstwo w jakimś ustronnym miejscu (chciałam chyba na cmentarzu). Kiedy szykowałam się w pokoju do tego odejścia (szukałam tego narzędzia do zabicia się), przyszła do mnie siostra i starała się, jakby mnie odwieść, lecz nie mówiła tego wprost. Powiedziała też, iż mama rozmawiała z tym chłopakiem i on mnie rzekomo przeprosił, a ona mu oddała złotą bransoletkę, gdyż myślała że to jego (która w rzeczywistości wygląda, jak większa wersja pierścienia z LOTR i bardzo ją lubię) - a ja na to, że to była moja bransoletka. W każdym razie wyszłam z domu, aby dojść na cmentarz i już wyraźnie się ściemniało - myślę, że można powiedzieć, że to był zmierzch. Założyłam też strój Spider-Mana (?) i później ten strój sam walczył ze swoim antagonizmem. Nie wiem, czy ten element był ważny, lecz chwilę później znów tam szłam, lecz chyba nie sama i zatrzymał mnie pewien mężczyzna, który był moim przeciwnikiem, lecz nie bardzo pamiętam, czego ode mnie chciał (być może to było ludzkie uosobienie tego Venoma). W każdym razie, zabrał mnie i jeszcze kogoś (chyba dwie osoby) na jakąś kolację, gdzie był kompot i makaron, lecz ja uciekłam stamtąd - tyle, że nie pamiętam, czy dlatego, że przed nim, czy dlatego, że chciałam dopełnić swoje postanowienie. Wypisałam wszystko co pamiętam, gdyż kiedyś czytałam, że każdy element w śnie ma znaczenie. Wydaje mi się, wręcz czuję to, że ten sen ma bardzo duże znaczenie dla mnie i to czego dowiedziałam się z poszczególnych pojęć w sennikach - mi nie wystarcza. Bardzo bym była wdzięczna za interpretację!
  6. Jest to sen długi i brutalny na końcu. Postaram się go jak najbardziej skrócić. Proszę o interpretację. Śniło mi się, że pogodziłam się z moją kuzynką, z którą nie utrzymuję kontaktu od około dwóch miesięcy. Chciałam jej pokazać fajne miejsce, więc poszłyśmy do miasta. W pewnym momencie podszedł do nas starszy mężczyzna i chciał. żebyśmy pomogły mu zniszczyć dom starców. Nie zgodziłam się, ale moja kuzynka chciała mu pomóc. Próbowałam ją powstrzymać, ale zaczęli uciekać. Goniłam ich, ale musiałam się zatrzymać, bo na przejściu dla pieszych było czerwone światło, przez co zgubiłam ich. Zaczęłam szukać ich po całym mieście i pytałam ludzi, czy nie widzieli przed chwilą dziewczyny z rudymi włosami, która była z starszym mężczyzną. Niestety, nikt ich nie widział. W końcu doszłam na jakieś pustkowie i trafiłam do opuszczonego budynku. Siedziały w nim jakieś dziewczyny. Zaczęłam z nimi rozmawiać o tym, co się stało. Dziewczyny postanowiły mi pomóc i poszły ze mną ich szukać. Po pewnym czasie doszłyśmy do domu starców i poszłyśmy tam szukać mojej kuzynki. Okazało się, że w środku była jakaś wielka impreza. Co chwilę spotykałam znane mi osoby. W pewnym momencie spotkałam mojego dziadka. Gdy powiedziałam mu co się stało, poszedł szukać z nami. Gdy ich znaleźliśmy, dziadek złapał mężczyznę i kazał nam iść do babci i zadzwonić na policję. Mojej kuzynki z nim nie było. Szłam z dziewczynami przez las, w pewnym momencie zgubiłyśmy drogę. Doszłyśmy do jakiegoś przystanku autobusowego. Pytałyśmy się ludzi, w którą stronę trzeba iść, aby dotrzeć tam gdzie chcemy. Każdy mówił coś innego. Chciałam iść w lewo, ale dziewczyny powiedziały, że więcej osób mówiło, że mamy iść w prawo, więc tam pójdziemy. Nadal chciałam iść w lewo, ale dziewczyny powiedziały, że idą w prawo i koniec. Nie chciałam iść sama, więc poszłam z nimi. Po długiej drodze, której nie będę opisywać, trafiłyśmy do jakiejś jaskini. Wtedy złapał nas wielki olbrzym i odciął jednej z dziewczyn rękę. Chciałam jej pomóc, ale wiedziałam, że się nie uda, więc schowałam się za kamieniami. Olbrzym zabił wszystkie dziewczyny, potem znalazł mnie i też chciał zabić, ale udało mi się zabrać mu nóż i go zabić. Wyszłam z jaskini i spotkałam dziadka. Powiedział, że już zajął się wezwaniem policji. Poszliśmy razem do babci, bo dziadek znał drogę. W międzyczasie dziadek zadzwonił do babci z komórki. Babcia powiedziała, że moja kuzynka do niej przyszła i opowiedziała o tym, co się stało. Chciała pomóc mężczyźnie dom starców, bo ten obiecał jej, że będzie wtedy lepsza i fajniejsza ode mnie. Później kontynuowaliśmy drogę. Wtedy złapały nas dziwne potwory i zabiły dziadka. Kiedy chciały zabić też mnie, ze strachu zapytałam się ich, czy nie mogę się do nich przyłączyć. Powiedziały, że mogę, zmieniły mnie w potwora i razem zabijaliśmy ludzi. Tutaj sen się skończył.
  7. Narushisu

    Śmierć

    Śniło mi się, że do mojego kolegi z gimnazjum, który jest zarazem bliskim kolegą mojego chłopaka, podeszła siostra tego właśnie kolegi i odcięła jemu jednym ciachnięciem głowę. Ja patrzyłam nie czując żadnych emocji na jego leżącą głowę, dokładniej widziałam szyję i wylewającą się z niej krew i inne wnętrzności, a w międzyczasie jego siostra dźgała go nożem w tę głowę. Co to może oznaczać?
  8. greenheels

    Spaliłam się

    Na początku mojego snu byłam w kinie z moim chłopakiem i przyjaciółką, następnie udałam się z nim do niego do domu i po jakimś czasie on wziął sobie piwo, więc ja poszłam też sobie wziąć, a mój chłopak zaczął mieć do mnie pretensje, że ja oczywiście wzięłam piwo sobie, a o jego mamie nie pomyślałam, nawet nie spytałam, na co mu odpowiedziałam też już podniesionym tonem, że mama nic nie mówiła, a poza tym myślałam, że gdzieś będzie jechać autem, a on też o nikim nie pomyślał. I wkurzona powiedziałam, że mam dość i pakuję się i idę. Po drodze wróciłam do tego kina po jakieś rzeczy, gdzie spotkałam kolegę z pracy z narzeczoną ganiających się. A ja miałam iść na juwenalia się zabawić. Po chwili na tych juwenaliach zła chciałam wyjść i przeciskałam się pomiędzy ludźmi na trawniku w kierunku wyjścia, aż nagle zobaczyłam, że jeden odpala race, która poleciała w moja stronę, odbiłam ją ręką i spadła na ziemię, zaczeła palić mi się ręka, a raca jeszcze wystrzeliła w moje nogi więc rzuciłam się na ziemię próbując się ugasić, dmuchałam na ręce kopałam nogami. Przybieglo jakiś dwóch nauczycieli opiekunów jeden ksiądz-ratownik i własnie ten ksiądz, kazał mi leżeć spokojnie, bo rozniecam ogień, więc zaczęłam się drzeć, że się pale i niech mnie gaszą, a on czekał na jakąś pomoc więc nie wiem jak przerzuciłam się na tej ziemi próbując uciec od palącej trawy ksiądz stwierdził, że chyba nie chcę życ, i kazał być spokojną i oddychać, a ja już się położyłam i zaczęłam zasypiać, i w tym momencie się obudziłam.
  9. iNTeRiA

    Katastrofa lotnicza

    Witam. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz pamiętałem jakiś sen aż do teraz. (i ten sen na dodatek nie daje mi spokoju - sporo o nim myśle) Pare dni temu śniło mi się że leciałem samolotem z moją byłą dziewczyną Nie mam pojęcia do kąd ani po co... W sumie to startowaliśmy z jakiegoś pasa startowego normalnym dużym samolotem,( byli tam inni ludzie ale na nikogo nie zwracałem uwagi i nie pamiętam) Zaczynaliśmy się już wzbijać do góry kiedy nagle samolot z powrotem opadł na pas startowy i próbował wzbijać się jeszcze raz, widzialem że pas startowy się kończy. Obok mnie siedzi moja była dziewczyna która jak by była na mnie lekko obrażona po bokach zaczynał się już las (chyba sosnowy) Nagle zaczeło samolot obracać prawym skrzydłem do dołu po chwili już wiedziałem że będzie "wypadek" w myślach powtarzalem " nie , nie nie nie " Kiedy już miało dojśc do zderzenia z ziemią ( samolot obróciło do góry nogami i poleciał jak by w pole przed samym lasem po prawej) moja była siedziała nagle jakby przedemną i nie było oparcia fotela między nami przytuliłem ją mocno i powiedziałem do niej " Kocham Cię " chwile później zobaczyłem blask jak by z za mnie poczułem ból i ciepło i się obudzialem była 4 w nocy przez ponad godzine nie mogłem zasnąć. ( Z ex nie jestem i nie zamierzam raczej być po prostu pisze jak było dokładnie we śnie) Po raz pierwszy jakiś sen nie daje mi spokoju i chciałbym się dowiedzieć co mógł znaczyć. Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi.
  10. Miałam ostatnio sen o śmierci dość bliskiego przyjaciela. Wiem, że snów o śmierci nie należy traktować dosłownie i nie oznaczają one, że przyjacielowi coś grozi. Są raczej symbolem jakiejś przemiany, wejścia w nowy etap życia. To wyjaśnienie pasowałoby do mojej obecnej sytuacji życiowej, bo chociaż ze wspomnianym przyjacielem przez wiele lat byłam bardzo blisko, to ostatnio, w wyniku różnych nieprzyjemnych wydarzeń, bardzo się od siebie oddaliliśmy. Odpowiadałaby mi też interpretacja wg Freuda, czyli że żywię wobec tego przyjaciela jakieś wrogie uczucia, mimo że we śnie było mi bardzo przykro z powodu jego śmierci. Tyle że we śnie mój przyjaciel powrócił do świata żywych, dosłownie kilka minut po swojej śmierci i tego już nie potrafię zinterpretować. Czy to znaczy, że się pogodzimy, czy wręcz przeciwnie, że jeszcze bardziej się od siebie oddalimy? Dodam jeszcze, że we śnie obecna była jego dziewczyna (której nie lubię i która była po części powodem naszej kłótni) - gdy mój przyjaciel wyzionął ducha, spojrzałam na nią, żeby sprawdzić jak zareagowała. Miała dziwny wyraz twarzy, którego nie potrafię opisać. Nie była smutna, raczej zaskoczona, zła. Ja sama na początku byłam bardzo smutna - ale gdy przyjaciel zmartwychwstał, nie poczułam ulgi ani radości, tylko irytację. I to też nie daje mi spokoju.
  11. moherrrr

    Zmartwychwstanie

    Śnilo mi się, że umarłam. Jedynie co, mogłam porzegnać się ze wszytskimi. Śniło mi się 2 starych znajomych, rodzina, moja mama, ciocia, kuzynka.. Ale mogłam z nimi wszystkimi porozmawiać. W dniu, kiedy nadszedł mój pogrzeb, zebrała się ogromna wichura, widziałam jak ciocia wychodzi w czarnej sukience. Widziałam swój pogrzeb, tylko tak nie wyrzźnie, obok mojego grobu leżała pewna osoba, starszy mężczyzna i ni stąd ni z owąt, podchodzi do mnie jakiś chłopak i mówi mi, że po jego śmierci musieli wezwać egzorcyste, ponieważ miejsce stało się nawiedzone.Poczym spotkaliśmy się wszyscy u babci, lecz moja chęć przeżycia była tak wielka, że nagle poczułam, jak zaczyna mi bić serce, poczułam tentno w swej szyji, zaraz o tym powiedziałam mamie, że jednak nie umarłam i niebo nagle pojaśniało… To było przerażające… Co mógłby oznaczać, mój sen? Dodam, że człowiek o nazwisku który pojawił się w się, okazał się że to jest rodzina moich teściów. A nigdy wcześniej nie słyszałam tego nazwiska...
  12. pytanie: ja w jego sercu? co on ma w sercu do mnie? takie pytanie .... zawsze w rozkładach na nas był księżyc. pytanie dotyczy ex, księżyc był zawsze - chyba w naszym przypadku oznacza brak uczuć; więc brak uczuć był i będzie? ta "zmiana" na początku ...? a moc?
  13. yourarabella

    śmierć i operacja

    witam, ostatniej nocy miałam dość dziwny sen. zacznę od tego, że najdziwniejsze w tym śnie nie było to, co tam się działo, a moje uczucia w nim. Byłam w szpitalu, miałam przejść ważną operację (to miało być coś z sercem, może jakiś przeszczep?), jednak lekarze od razu zastrzegli, że jest duża szansa że w trakcie tego zabiegu umrę. Ale ja się nie bałam, byłam bardzo zrelaksowana, kojarzę nawet urywek jak z kimś rozmawiam przez telefon i mowię dokładnie że " mam to gdzieś, jak umrę to trudno" ^^, a dziwi mnie to dlatego, że gdybym była w normalnej sytuacji czy nawet w śnie otarłabym się o śmierć, byłabym strasznie wystraszona, cholernie się boję. Wiem, że potem miałam narkozę i ostatni fragment był bardzo zagmatwany, raz było ciemno, raz widziałam jakby sytuację z boku jak lekarze coś mi tam robią na stole, ale ostatecznie CHYBA wszystko zakończyło się dobrze
  14. Witam Od razu przejdę do sedna: Dzisiejszej nocy śniło mi się, że częściowo z przymusu (nie wiem czyjego) wypiłam truciznę. Miałam odczucie, jakby ten ktoś wpłyną na moją psychikę, sprowokował do tego. Później jechałam z ojcem samochodem i rozmawialiśmy o tym, że ponoć kiedyś miał podobny przypadek, ale, że wypił to, gdy był pijany i żyje do tej pory. Ja wolałam z alkoholem nie kombinować, bo np. mogło mi się pogorszyć. W miarę przebiegu snu, byłam coraz bardziej pewna, że umrę. Szukałam informacji w internecie na temat tej trucizny. Pamiętam, że znalazłam wspominki z przed kilkuset lat i nie tylko. Było tam też, że w Polsce zamknęli jakiegoś profesora za to, że wytwarzał tą właśnie truciznę. Jednak informacja, że nie ma na to odtrutki, załamała mnie. Ponoć były przypadki, że ludzie nie umierali po tym, ale tylko jakieś 40%. Zaczęłam rozmawiać o tym z rodzicami, a oni byli bardzo spokojni. Jakby to, że umrę, było normalne dla nich. Opowiadali, że ponoć kuzyn kiedyś też to wypił i zmarł. Pierwszego dnia miał tak, jak ja, drugiego dnia, gdy dowiedzieli się jego znajomi i rodzina, zaczęli mu przywozić jedzenie, żeby przed śmiercią mógł zasmakować niektórych rzeczy, no a trzeciego dnia wydrapał dziurę w plecach, ale nie krwawił. Zmarł bardzo spokojnie w nocy, gdy spał. Mnie to jakby uspokoiło, ale i tak z obawą czekałam na to co się stanie. Sen jednak skończył się na tym. Proszę o pomoc w interpretacji Napisałam chyba najbardziej szczegółowo, jak się dało
  15. Witam Od razu przejdę do sedna: Dzisiejszej nocy śniło mi się, że częściowo z przymusu (nie wiem czyjego) wypiłam truciznę. Miałam odczucie, jakby ten ktoś wpłyną na moją psychikę, sprowokował do tego. Później jechałam z ojcem samochodem i rozmawialiśmy o tym, że ponoć kiedyś miał podobny przypadek, ale, że wypił to, gdy był pijany i żyje do tej pory. Ja wolałam z alkoholem nie kombinować, bo np. mogło mi się pogorszyć. W miarę przebiegu snu, byłam coraz bardziej pewna, że umrę. Szukałam informacji w internecie na temat tej trucizny. Pamiętam, że znalazłam wspominki z przed kilkuset lat i nie tylko. Było tam też, że w Polsce zamknęli jakiegoś profesora za to, że wytwarzał tą właśnie truciznę. Jednak informacja, że nie ma na to odtrutki, załamała mnie. Ponoć były przypadki, że ludzie nie umierali po tym, ale tylko jakieś 40%. Zaczęłam rozmawiać o tym z rodzicami, a oni byli bardzo spokojni. Jakby to, że umrę, było normalne dla nich. Opowiadali, że ponoć kuzyn kiedyś też to wypił i zmarł. Pierwszego dnia miał tak, jak ja, drugiego dnia, gdy dowiedzieli się jego znajomi i rodzina, zaczęli mu przywozić jedzenie, żeby przed śmiercią mógł zasmakować niektórych rzeczy, no a trzeciego dnia wydrapał dziurę w plecach, ale nie krwawił. Zmarł bardzo spokojnie w nocy, gdy spał. Mnie to jakby uspokoiło, ale i tak z obawą czekałam na to co się stanie. Sen jednak skończył się na tym. Proszę o pomoc w interpretacji Napisałam chyba najbardziej szczegółowo, jak się dało
  16. justyna2949

    Pociąg, śmierć, dziecko.

    Witam. W śnie mojej córce ugrzęzła noga w torach, była z nią jeszcze jedna dziewczynka i próbowała jej nogę wyciągnąć, jechał pociąg nie zdążyłam dobiec i patrzyłam jak pociąg je przejeżdża. W tym momencie się zerwałam.
  17. Witajcie. pomozcie zinterpretowac ten rozklad. przyblize sytuacje: moj przyjaciel od wielu lat jest w skomplikowanym i toksycznym zwiazku, niedawno kogos poznal ale demony przeszlosci nie pozwalaja isc naprzod. taki rozklad wyszedl na pytanie w jakim miejscu sie teraz znajduje. pozdrawiam
  18. Banas921

    Śmierć byłej narzeczonej

    Witam, chciałbym się dowiedzieć co moje sny próbują mi powiedzieć. Opiszę sytuację. Po 3 latach związku i 4mcach zaręczenia, narzeczona mnie zostawiła, było to już 7m-cy temu. Wydawało mi się już od jakiegoś czasu że już się z tym pogodziłem, potem poznałem następną dziewczynę, byliśmy razem jakiś miesiąc. Będąc z nią w ogóle o byłej 0 myśli, no ale nie wyszło, rozstaliśmy się. I znowu chodzi mi po myślach moja była, znowu zaczęła mi się śnić. W moich snach jesteśmy razem, jesteśmy bardzo szczęśliwi. Ale dzisiejszy sen przebił wszystko i mnie bardzo zaciekawił. Sen: Jak w każdym śnie w którym mi się śni była narzeczona, spacerowaliśmy sobie aż znaleźliśmy się nie wiem jak, skąd i kiedy na jakiejś budowie. Była zima, i przeskakiwaliśmy tak jakby między podłogami, że była przerwa i można było spaść. No i tak się stało że moja była spadła z dość wysoka, na śnieg na plecy no i się zabiła. Jak pamiętam, to w momencie jak to do mnie doszło to w śnie żyć mi się odechciało, ryczałem, krzyczałem, życie straciło sens. Przebudziłem się byłem taki jakby zestresowany, przestraszony wnet. Nie wiem, dziwne to jakieś. Czy to po prostu sygnał że nadal jest ona tam u mnie w głowie? Tylko wtedy dlaczego umiera? Dziękuję
  19. viszys

    Chłopak, śmierć, królik

    Dziś śniło mi się, że poznałam pewnego chłopaka. Był wysoki, chudy i miał długie jasne włosy. Na pewno był skryty i zamknięty w sobie, ale później złapałam z nim kontakt. Siedzieliśmy w rowie w mojej wsi, obok domu, którego naprawdę tam nie ma. Po chwili przyszła jego siostra i zaprowadziła go do tego domu. Usłyszałam jak mówi do niej 'To nie ja ich zabiłem. To ich rodzice chrzestni. Oni mnie wrobili! A teraz muszę wypuścić jej królika'. Po tych słowach położył na trawę białego królika. Następnie sceneria całkowicie się zmieniła. Zrobiło się ciemno i wietrznie. W rowie leżały ciała jakiś ludzi. Tylko tyle pamiętam dokładnie. Chociaż pamiętam jeszcze kobietę o czarnych włosach i w białej sukni, która unosiła się przed domem. Była matką dzieci (chłopiec i dziewczynka), które podobno zabił mój znajomy. W śnie nikt mi o tym nie wspominał, ale wiem, że dzieci były chore na raka. Wiem jeszcze, że przez chwilę byłam jakby w ciele tego chłopaka i razem z jego siostrą chodziłam po domu. Cały czas czuję wielki niepokój po tym śnie. Bardzo proszę o pomoc.
  20. kate67

    zabojstwo i milosc

    Witam serdecznie!!! Jestem tutaj nowa ale mam nadzieje, ze ktos mi pomoze... Mialam dzisiaj bardzo dziwny sen, nie pamietam poczatku... to co dokladnie moge przywolac, to bylo nas kilka osob, siedzielismy w szeregu gdzies na ziemi i wiedzielismy, ze za chwile zostaniemy zabici/ zastrzeleni. Ja bylam ostatnia osoba w szeregu, obok mnie jakas kobieta a kolo niej mezczyzna ktorego kochalam (nikt ze znajomych, rodziny ani ktos kogo osobiscie spotkalam, widzialm go tylko we snie). Jak juz zblizala sie osoba ktora miala nas zabic, nie zwracajac uwagi na kobiete siedzaca obok, zlapalismy sie zarece i pocalowalismy. Pozniej wszyscy odwrocilismy sie tylem, ja schowalam glowe w kolana aby miej bolalo, jak juz morderca sie zblizal i czekalismy az nas zastrzeli. Padly strzaly ale do mnie nie strzelano, podnioslam sie, kobieta obok i wiekszosc ludzi byla zabita, oprocz mnie, mojago ukochanego i chyba jeszcze jednej osoby ktora slabo pamietam. Kiedys dosc czesto miewalam sny ze ktos mnie goni, chce zlapac lub zabic ale nigdy taki jak ten ktory opisalam. Bede BARDZO wdzieczna za pomoc w interpretacji!!!!!!!!!! Z gory serdecznie dziekuje!!!
  21. prawda27

    Życie i śmierć człowieka

    Memento Mori – Pamiętaj o śmierci, która zjawia się w niespodziewanym momencie. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się co jest dalej? Czy wierzysz w życie po śmierci?
  22. zimnoh2o

    wyrywanie serca, śmierć

    Miałem ostatnio sen w którym będąc na zajęciach na studiach, wyrwałem sobie serce, wraz z aortą i mniejszymi tętnicami(nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się ze byłem czymś przygnębiony). Serce było oznaczone jakimiś pieczątkami, które wskazywały gdzie znajduje się jaka jama serca(2 komory i 2 przedsionki). Gniotłem własne serce w palcach, a gdy osoby na studiach zaczęły udzielać mi pierwszej pomocy włożyłem je z powroem i "podłączyłem" naczynia. Były przecieki, i krwawiłem do jamy brzusznej. Czułem się fatalnie. po powrocie do domu, ledwo trzymałem się na nogach, i kazałem współlokatorowi aby po mojej śmierci powiedział mojej dziewczynie że ją kocham(w rzeczywistości nie wiem co do niej czuję do końca), a rodzicom podziękował za wszystko. Później wszystko co cennego w miarę 'przepisuję' bliskim. Na koniec widze swoje odbicie w lustrze, w którym mam siwe włosy, siwą brodę, ale nie długą (w rzeczywistości mam 22 lata i raczej nikły zarost), i bardzo zmęczoną twarz. Później sen się urywa, ale wydaje mi się że umieram. Tak, wiem- strasznie to powalone, ale zadziwił mnie ten sen. Proszę o interpretację, lub jej próbę.
  23. dorisssa

    jak to odczytywać?

    witam wszystkich. mam nadzieje mi podpowiecie jak zinterpretować mój dzisiejszy sen, śniła mi się zmarła 9 lat temu babcia,z którą byłam związana emocjonalnie. dokładnie sen był krótki ale było to tak:pojechałam w odwiedziny do mamy,mama dostała telefon od swojej bratowej że jej brat a mój wujek własnie zmarł i ze ma sie nie przejmowac bo ona też umrze kiedys ze to normalne.mama wziela mnie i poszłysmy do pokoju powiedziec o tym babci.złapalismy ją za rękę,głaskalismy i powiedzielismy o smieci jej syna a ona tylko odwróciła głowe nic nie mówiąc i sen się urwał. wuja jest teraz ciezko chory i raczej już ztego nie wyjdzie;( a babcia zmarła 9 lat temu. co o tym myslicie?czy to podświadomość tak działa?czy babcia chciała coś w tym śnie uswiadomić?
  24. Witam. W przeszłości miałam prorocze sny, które się sprawdzały. Te naprawdę znaczące to sny symboliczne. I jeszcze inne sytuacje (nie związane ze snami), których nie potrafię wytłumaczyć i nie rozmawiam o tym bo jestem racjonalnie myślącą osobą. Dziś miałam sen, który mnie naprawdę przestraszył. Śniło mi się, że byłam w kościele i w trakcie jakiegoś rytuału/sakramentu zapaliłam świecę, która natychmiast zgasła. W sumie 3 razy zapaliłam i 3 razy zgasła. We śnie zapytałam księdza, czy to oznacza, że umrę. Odpowiedział, że tak… Boję się… Sen był w kontekście czegoś ale mimo wszystko – czy to oznacza że umrę? Zapalona świeca kojarzy mi się z życiem. Świeca która gaśnie zaraz po zapaleniu???
  25. Witam. Niedawno śnił mi się bardzo dziwny sen. Pamiętam z niego prawie wszystko. Byłam z koleżanką na spacerze, słoneczny dzień. Nagle zauważyłyśmy jak coś spada z nieba. Jakby jakaś kometa, może rakieta... Zrobiło się nagle ciemno na niebie i pojawiła sie chmura ognia. Zaczęły spadać jakieś odpadki. Wszyscy uciekali. Było to na takiej polanie. Panika ogólna, jasne niebo trawa taka zieloniutka. Wszystko ucichło i nagle zza horyzontu wyłonił się wielki czołg. Otaczało go jasne światło, oślepiające. Zaczął " wciągać " ludzi. Nie udało mi się ucieknąć. Znalazłam sie w jakimś pokoju. Przedemną narzędzia. Jakiś nóż, pistolet, kije, gilotyna. Miałam przejść jakiś test. Mianowicie ogólnie byłam skazana na śmierć. Ale dostałam taki myczek, że puszczą mnie wolno jak zabije kogoś innego. Ja z zapałem pomyślałam, nic trudnego. Przeżyje. Super. Przyszło do wybierania narzędzia. Zaczełam się wahać. Stwierdziłam , że jak wszyscy wybiorą zamordowanie drugiej osoby i odzyskają wolność to same szumowiny zostaną na świecie. Wybiją wszystkich dobrych. ( nie wiem dlaczego w tym śnie znałam przyczynę tych porwań, zabierali tylko tych złych... reszta normalnie żyła) Nie chciałam tego zrobić, chociaż jedną osobę ocalę. Sprzeciwiłam się i wybrałam sobie gilotynę. Dla siebie. Po czym nagle znalazłam sie na wolnosci, pod blokiem. Biegłam do domu , powoliwybudzając się ze snu. Mogłby mi ktoś pomóc w zrozumieniu tego snu? Z góry dziękuje.
×
×
  • Create New...