Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'światło'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 19 results

  1. Hej. Ostatnio śniło mi się, że u mnie w miejscu pracy była jakaś impreza pracownicza czy coś takiego. Było już rano, jasno za oknami, ale tak raczej szarawo, mimo to biła jasność od wejścia itp. No i przyszedł po mnie taki chłopak ze swoimi 3 kumplami (wiązałam z tym chłopakiem jakieś nadzieje na 'coś więcej'), wszedł do środka, złapał mnie za rękę, a później objął i tak przytuleni w zasadzie szliśmy przez pół sali w kierunku wyjścia, w którymś momencie złapał mnie za tyłek, ale nie przeszkadzało mi to (to chyba takie nawiązanie do tego, że ostatnio w pracy kolega też mnie złapał za tyłek i się na niego wkurzyłam i na niego trochę nakrzyczałam). Kiedy tak przytuleni przechodziliśmy przez salę zastanawiałam się, czy mu nie przeszkadza, że inni to widzą (miałam od początku wrażenie, że ta znajomość to dla niego jakiś sekret lub coś w ten deseń) tym bardziej, że koleżanka z pracy szla za nami i się trochę przyglądała i uśmiechała. W którymś momencie skręciliśmy w lewo, stanęliśmy na chwilę w trochę przyciemnionym miejscu i staliśmy tak przytuleni, patrzyliśmy na siebie i on mi pokazał język po czym się pocałowaliśmy w sensie daliśmy sobie buziaka. Strasznie mnie to poruszyło, przyspieszyło mi serce, chcieliśmy się pocałować drugi raz, ale obydwoje byliśmy trochę oszołomieni i nie wyszło. No i mieliśmy już iść do wyjścia trzymając się za rękę kiedy nagle wynikła jakaś afera, tamci jego koledzy zaczęli się chyba z kimś bić, bo ktoś do nich się tam przywalił, czy coś takiego, nie wiem dokładanie sama, bo było zamieszanie straszne przy tym wejściu. Ja jak zobaczyłam, że się faceci biją to od razu też wyskoczyłam do kogoś tam z łapami, ale później jak zrobiło się jakoś tak ostro to wszyscy zaczęli się odsuwać i uciekać, schowałam się pod stołem, gdzie zauważyłam też moją kuzynkę. Odczekałam chwilę i jak już zrobiło się spokojniej mieliśmy wychodzić i tu sen się urwał. Co ten sen oznacza? Dość szczególne było światło w tym śnie, że tak od tego wejścia biło światło mimo, ze szaro było raczej na dworzu i gdy coś się działo przy tym wejściu to ta bójka tak zasłaniała to światło itd. Szczerze mówiąc od czasu tego snu zerwałam kontakt z tym chłopakiem akurat.
  2. Witam. Niedawno śnił mi się bardzo dziwny sen. Pamiętam z niego prawie wszystko. Byłam z koleżanką na spacerze, słoneczny dzień. Nagle zauważyłyśmy jak coś spada z nieba. Jakby jakaś kometa, może rakieta... Zrobiło się nagle ciemno na niebie i pojawiła sie chmura ognia. Zaczęły spadać jakieś odpadki. Wszyscy uciekali. Było to na takiej polanie. Panika ogólna, jasne niebo trawa taka zieloniutka. Wszystko ucichło i nagle zza horyzontu wyłonił się wielki czołg. Otaczało go jasne światło, oślepiające. Zaczął " wciągać " ludzi. Nie udało mi się ucieknąć. Znalazłam sie w jakimś pokoju. Przedemną narzędzia. Jakiś nóż, pistolet, kije, gilotyna. Miałam przejść jakiś test. Mianowicie ogólnie byłam skazana na śmierć. Ale dostałam taki myczek, że puszczą mnie wolno jak zabije kogoś innego. Ja z zapałem pomyślałam, nic trudnego. Przeżyje. Super. Przyszło do wybierania narzędzia. Zaczełam się wahać. Stwierdziłam , że jak wszyscy wybiorą zamordowanie drugiej osoby i odzyskają wolność to same szumowiny zostaną na świecie. Wybiją wszystkich dobrych. ( nie wiem dlaczego w tym śnie znałam przyczynę tych porwań, zabierali tylko tych złych... reszta normalnie żyła) Nie chciałam tego zrobić, chociaż jedną osobę ocalę. Sprzeciwiłam się i wybrałam sobie gilotynę. Dla siebie. Po czym nagle znalazłam sie na wolnosci, pod blokiem. Biegłam do domu , powoliwybudzając się ze snu. Mogłby mi ktoś pomóc w zrozumieniu tego snu? Z góry dziękuje.
  3. Witam. Mam 20 lat, dzisiaj w nocy wyjeżdżam na wakacje za granice i śnił mi się niepokojący sen. Zaczeło się od podszywania się pod żebraka, chwile później spotkałam jakby kolegę , który mnie prowadził mnie w ciemne uliczki. Za rogiem mnie porwali. Zasłonili mi oczy, nie pamiętam co ode mnie chcieli. W każdym bądź razie, w końcu przez przypadek zsuneła mi sie opaska z oczu i ujrzałam postacie z kreskówek, które krzyczały, że wszystko popsułam, miałam nie odkryć tego kim są, po czym nagle zrobiło się ciemno, te postacie zmieniły się w stare zabawki bez oczu, lub przyszytymi guzikami. Rozejrzałam się, byłam w pokoju. Obok mnie ktoś spał. Wstałam, chcialam zapalić światło, nie dało się. Zrobiło się jeszcze ciemniej. Nie wiem czemu powiedzialam do siebie z ulgą " amfetamina pomogła..." Nie rozumiem tego, jaki to ma sens... Ale nagle pojawiło się światło nademną oraz nieodparta chęć pójścia w jego stronę. Jednak nagle usłyszałam, że obudziła się osoba śpiąca w łóżku. Podeszłam trochę, okazało się, że to moja siostra. Pod łóżkiem ukazało się jasno czerwone światło, moja siostra weszła pod to łóżko, ja również chciałam, ale coś powiedziało mi że nie mogę. Zostałam koło łóżka, leżąc, teraz widziałam dokładnie moją siostrę. Nie patrzyła na mnie, nic nie mówiła, miala przymkniętę oczy, grymas na twarzy , mokre policzki, jakby była w rozpaczy. Wyciągnęłam do niej rękę pod łóżko, zignorowała to. Zaczełam uświadamiać sobi: " to ja naprawdę umarłam.." Zaczełam płakać razem z nią , mówiłam, że ją kocham. Czułam straszny żal, smutek. Obudziłam się, ale to uczucie nie odeszło. Pół dnia chodziłam z tymi uczuciami ze snu. Mógłby ktoś wyrazić opinie o tym snie? Dodam, że śnił mi się nad ranem, bo przebudziłam się o 6. Czytałam gdzieś że to też ma znaczenie. Z góry dziekuje
  4. Dawno nie miałam tak realistycznego snu, chyba ostatnio kiedy byłam jeszcze nastolatką. A oto i mój sen: Jestem w domu w Arizonie z moim mężem i zachciało nam się spać wczesnie wieczorem i mieliśmy rozłożony materac dmuchany w kuchni i tam sie przytulilismy, i zasnęliśmy. Ja się obudziłam i chciałam zapalić swiatło. Nie działało. Spróbowałam zapalić drugi przełącznik. też nie działał. Poszłam do sypialni i tam też nie działał. Probuje obudzic mojego meża a on mamrocze zebym mu dala spac i ze sie potem tym zajmie. Zaczyna mnie ogarniac panika sprawdzam przelaczniki jeszcze raz. Nagle widze ze na zewnatrz jest troche swiatla i chciałam otworzyc zaluzje i okno zeby je wpuscic. Na zewnatrz bylo jakby duzo pylu wiec troche czerwonawo i grzmialo w tle ale bylo zupelnie cicho. I zobaczyłam tuz za szybą patrzącego na mnie kolege z gimnazjum usmiechnietego tak jakby z lekka ironia. Przerazilam sie co on tutaj robi. I zrezygnowałam z mojego zamiaru. Potem migneło mi swiatlo na stole. To byla mała żarowka. Kiedy do niej siegnelam zgasla na dobre. Zaczelam w panice szukac telefonow znalazlam je. Nie moglam ich odblokowac. Dałam mojemu mężowi jego telefon i krzycze zeby szybko zapalil latarke w telefonie. Robił to wolno i niezdarnie jak to tuz po przebudzeniu. Próbowałam coś dojrzeć w ciemności. Wskoczyłam na materac i tuliłam sie do niego. I nagle dostrzeglam taka latarke co sie na głowe zakłada i swieci z czoła(mamy ją w domu). Właczyłam ją szybko i zaczęłam wodzić w ciemności i nagle zobaczyłam kogos przechodzacego obok tuż obok nas. I widzialam tylko jego spodnie a dokladnie kolano. to był ktoś zupełnie obcy w jasnych zpodniach. Zaczęłam się łapać męża i krzyczeć, że to nie moze byc prawda, to nie moze byc prawda nie... nie!!! Ja się chcę obudzić ja się chcę obudzić!!!!! Ja się chcę obudzię!!! Ja się Otwieram oczy ciemno.Wybudziłam się i myslałam, że to wszystko prawda. Przerażona jeszcze ze snu probowałam krzyczeć w bezdechu płacząc i rozpaczliwie próbujac złapac sie męża. Zaczełam krzyczec: "Jestes tu!!??" Kochanie jesteś tu!!?? Tak jakbym chciała usłyszeć czy to co widziałam rzed chwilą to prawda czy nie. Totalne przerażenie i płacz. To było tak strasznie realne, że nie wiedziałam czy to sen. Gardło rozluzniało mi się dobre jakieś 5 minut. Jak już opanowalam to powiedzialam ze chce zapalone swiatlo i spojrzalam na swiatełko alarmu czy nie miga (Jesli miga to znaczy ze cos jest otwarte w domu). Wiem na pewno, że to jeden z moich proroczych snów. Nie mam jednak pojęcia co może oznaczać. Wszystkie rzeczy we śnie sa tymi które posiadamy w rzeczywistości z wyjatkiem migającej żarówki. Czekam na jakieś propozycje interpretacji. Czasu jest mało. Zywkle moje sny działały po dwóch dniach:( Kiedyś potrafiłam wyśnić obca osobę której wiedziałam, że nie znam, a po dwóch dniach ją spotykałam na ulicy i rozpoznawałam twarz ze snu. Mam wiele i innych przykładów. Więc żaden blef z tym "proroczym". Agralla
  5. Sen mojej koleżanki Wczoraj śniło jej się rodzinne miasto. Próbowała dojść (potem dojechać autobusem) do konkretnego miejsca, co na końcu okazało się być kaplicą przy katerze. Gdy szła minęła ją grupka osób, która śpiewała kolędy, potem ona poprowadzona do środka spotkała się z organistką i księdzem i zaczęły ćwiczyć pieśni, lecz nie na Boże Narodzenie, ale na Wielkanoc. Organistka była zachwycona jej śpiewem i na końcu kaplicę opanowało światło. Koniec snu. Z góry dziękuję chodź by namiastkę interpretacji tego pogmatwanego snu
  6. goth

    OCZY

    śnił mi się człowiek bez oczu mówił coś chyba na kranie telewizora - pewności tutaj nie mam - powtarzam był bez oczu - ale robił wrażenie jakby widział..... Może któś ma jakąś interpretacje bo ja sam nie wiem :shock: regulamin forum sie klania... zanim nastepnym razem napiszesz temat przeczytaj dokladnie sorifiel
  7. Dziś popołudniu po szkole sobie przynęłam i śniły mi sie dziwne rzeczy. Ogolnie że weszłam do klasy i taka laska której nie lubie sie mnie coś czepiała to jej ławke wywaliłam, i siadłam sobie z tyłu. Przysiadł się do mnie jakiś koles i sie cięzko we mnie wpatrywał . Patrzałam w jego wielkie zielone oczy. Ta zielen taka jakaś nienaturalna. Szukałam w senniku, oznacza to zdrade... Ale kogo? (Ostatnio sniło mi się za pająk mnie pogryzł, że niby to zna że ktoś chce mnie skrzywdzić, czy że mnie partner oszukuje, tylko ze nie mam partnera... Dziwne przesłanki.) Poźniej sniło mi sie że jade busem i wyglądam przez okno , a tam taka piękna pogoda,domki i widze z oddali jakieś swiatło. Przejeżdzamy obok niego i ono jest takie jasne i tak kusi... Wysiadłam z innymi ludzmi do tego swiatła... I idziemy a tu nagle ciemnosc, światło znika i pojawiają sie jakies duchy stwory ... Ostrzegały nas zebysmy uciekali czy coś takiego. No to nogi za pas, wgl leżałam gdzies na ziemi ... czołgalam sie, jakiś koleś miał motor to mnie zabrał i troche nas jeszcze goniły te duchy czy stwory ...Ale ucieklismy. Przez szose w nocy jechalismy dość szybko. Przystanelismy gdzies między domkami i wgl jakaś hulajnoga haha nas zaczeła gonic, i chcielismy się skryć w domku, ale włascicielką była staruszka która nie chciała nam pomoc ponieważ sama sie bardzo bała tej hulajnogi. -.- No i tak się skonczyło ponieważ się obudziłam . Mam 17 lat Proszę o interpretacje ... I z góry dziękuje za jakiekolwiek wskazowki:))
  8. A oto kolejne wyzwanie rzucane przeze mnie łamaczom snów: Śniło mi się, że spacerowałam razem z moją babcią (żyjącą) po deptaku, który kiedyś był koło naszego domu, a od ok. 10 lat już go nie ma, bo wybudowali tam drogę. Było ciemno i to była zima. Nagle moją uwagę przykuł ogródek w pobliżu jednego z domów stojących przy tym deptaku. Wszystkie krzewy i rośliny były w nim pokryte śniegiem, a między krzewami było całe mnóstwo kulistych, jasno świecących lamp - lampy świeciły się w różnych kolorach, najwyraźniejsze były różowe, ale były też zielonkawe, niebieskie i fioletowe. Wyglądało to niezwykle pięknie, zawołałam do babci "zobacz, jak pięknie!", patrzyłyśmy tak na ten ogródek przez chwilę i na tym sen się skończył.
  9. ulcia90

    Światło

    Miałam dość banalny sen jednak zaintrygował mnie i ugrzązł w pamięci. Otóż śniło mi się, że nie mogłam zaświecić światła w swoim pokoju. Z przerażeniem pstrykałam w włącznik. Była to późna noc. O czym ten sen może mówić?
  10. Maliboo

    Świetlisty duch i inni

    Witam W mieszkaniu mojej babci zdazaly sie okresy kiedy dosyc czesto mozna bylo zaowazyc znaki ktore swiadcza o obecnosci jakiegos ducha czy duchow. Jest to dosc specyficzne mieszkanie - duzo moich bliskich ma sny zwiazane z tym miejscem. Ja mam tak samo - rzadko kiedy jakis sen odgrywa sie u mnie w domu, najczesciej dzieje sie wlasnie w tym mieszkaniu... Ale wracajac do duchow i dziwnych zjawisk - jak wiadomo mowi sie ze male dzieci i psy/ zwierzeta sa w stanie zobaczyc duchy.. patrza czesto na cos zawieszonego w powietrzu czego my nie widzimy, co wiecej nie jest to czesto wzrok utkwiony w miejscu. Moj brat Bartek kiedy byl jeszcze niemowleciem bardzo czesto patrzyl sie w miejsce w przedpokoju - konkretnie w futryne pomiedzy przedpokojem a duzym pokojem. Kiedy dorosl troche i byl cos tam w stanie powiedziec a dzieci w tym wieku uznaje sie ze jeszcze nie potrafia klamac - powiedzial ze widzi tam Panią ze zdjecia(pokazal je chyba) ktore wisialo w duzym pokoju (to jest zdjecie mojej zmarles mamy) Odnosnie tej futryny - czesto maialem wrazenie ze ktos tam stoi i sie patrzy, czulem obecnosc a ostatnimi czasy nawet unikalem spogladania tam... Ale mimo wszytko czulem zeto nie jest zly duch, jesli cos tam jest (niebezpieczny) Obok futryny jest kuchnia, gdzie dzieja sie wspomniane "zjawiska". Jest to nic innego jak walace sie czasem garnki. Czasami spadały same z siebie (mimo ze takiej mozliwosci nie ma, sa dobrze ulozone), raz spadl ciezki tluczek do miesa, gdzie hak ma jakies 3 cm wysokosci a czasami slychac sam oglos jakby cos ciezkiego zwalilo sie na ziemie - kiedy sie sprawdzi... nic nie ma! wszystko po staremu A wiec mowie jak dotad bylem w stanie uwierzyc ze w tym mieszkaniu moga przebywac duch lub choc jeden, byc moze moja zmarla mama czulem ze "grasuje" raczej w okolicy omawianej wyzej futryny i kuchni ktora jest obok futryny, mimo to pewnosci nie mialem, bo jak do konca uwierzyc w cos czego nie widac.. az do pamietnej nocy, nie wierzylem.. Gadalem z babcia siedzac w duzym pokoju, kiedy w pewnym momencie spojrzalem na futryne (przeslizgiwalem sie wzrokiem.. A tam na ulamek sekundy (mrugniecie okiem) zobaczylem poswiate z jasnego zoltawego swiatla w ksztalcie czlowieka, ale tylko przypomianajaca, bo byla bardzo smukla/ podluzna wychudzona i jakby uproszczona.. cos jak.. kosmita z filmow - kiedy stoi na tle ogromnego swiatla i widac tylko sylwetke, ksztalt... ale kosmity nie typu ET, tylko takich "dobrych kosmitow" z ostatnich produkcji... Stal w pozycji tak jakby niesmialej, jakby sie bal ze go ktos zobaczy.. jak przestraszone zwierze, kiedy tylko moj wzrok przeslizgnol sie po nim ten sie poruszyl chyba aby uciec z pola widzenia Dodam ze przed rozmowa bylem naprawde przybity, myslalem ze chcialbym zeby jakas wyzsza istota mi pomogla - w sensie zeby przyszla do mnie chociasz we snie.. ale pamietajac ze nic nigdy "nie odpowiedzialo na wezwanie".. czulem sie tylko wkurzony, samotny i w pewien sposob nawet chcialem byc sam.. Potem mi przeszlo bo zaczalem gadac z babcia, a tu cos takiego w drzwiach stoi O.o Wie ktos moze co ja widzialem? Czy to rodzaj ducha czy istoty? spotkal juz sie ktos z czyms takim lub slyszal o tym? Raczej wierze ze mi sie nie przewidzialo, bo juz wczesniej widzialem duchy w roznych formach z czego tez potwierzonych jak dla mnie - np. w starym mieszkaniu w przedpokoju moi rodzice sami przyznali ze slychac bylo szczegolnie wieczorem, jakby jakies dziecko biegalo w te i spowrotem (ale raczej szczesliwe), poza tym ducha widzialem w duzym pokoju gdzie moja siostra te sie zlozylo ze miala ze 2 lata dopiero nauczyla sie mowic i pewnego dnia wybiegla z krzykiem przerazona ze tam "Czarny Pan" stoi, potem tez go podobno widziala ale juz sie nie bala.. Ja w tym samym pokoju kiedy siedzialem i ogladalem tv, raz mi przeleciala przed oczyma tak jakby polprzezroczysta bialawa czy niebieskawa (nie pamietam juz) tkaniana.. poruszala sie jakby falowala w wodzie.. przypomianalo to jakby dym papierosowy Teraz mieszkam obecnie w nowym domu... i tez widzialem ducha ale tym razem w najbardziej powszechnej formie, w formie czlowieka a konkretnie b. mlodej (14-16lat) dziewczyny, raz widzialem ja na schodach w klatce schodowej... a raz w lustrze ale sadzac po jej spojrzeniu i uczuciu w momencie "widzenia", nie chiala mnie przestraszyc a byla nwet rozbawiona jakby... co dziwniejsze widzialem jej twarz tylko raz a poza tym widzialem ze 3 razy sama jej ...reke.. przysiegam! We spominainej klatce schodowej to raz - widzialem sama rekke i czesc sukni bo przebiegala poziom nizej (zaslanialy mi schody) A 2 razy widzialem sama jej reke w duzym pokoju --- co one maja z tym pokojem? Raz to bez kitu sie przestraszylem, ogladalem tv z rodzicami a tu patrze w pewnym momencie jakas reka glaszcze ojca po glowie (raz glasnela i znikla).. siedzial przede mna Drugi raz to tez siedzialem w dzuym i z drzwi na przedpokoj widac bylo sama reke ktora w dziwnym gescie(wdziecznym) jakby zamachnela - drzwi byly lekko uchylone - sa przeszklone i widzac bylo jak reka przez chwile byla za szyba dzrzwi i za chwile byla w szparze.. Ehhh... Moze zostane szamanem? Chyba mam ten dryg , me sporadyczne widzenia zaczely sie w wieku 10 - 12 lat? Moglibyscie mi cos poradzic czemu zadko widze duchy tak jak je pokazuja na filmach a raczej w roznych formach? Czym jest owa swietlista istota? Z gory dziekuje za odpowiedz jesli ktos bedzie w stanie mi udzielic rady czy informacji
  11. kwiatuszek06

    Samolot,światło i inne.

    Zaczęło się tak. Siedziałam w domu z jakimiś ludźmi i zobaczyłam ******ący samolot.Potem gdzieś w oddali było widać światlość.Następnie dostałam sms-a od przyjaciółki , z treścią taką , że widziała Jezusa. Czekam na interpretacje
  12. Na początku miałem kilka snów, jeden za drugim. Pamiętam, że kilka było erotycznych i kilka z jakimiś... demonami. Na końcu stałem w jakimś ciemnym pomieszczeniu i nagle uderzyło mnie oślepiające światło. Było tak rażące i uderzyło z taką siłą, że podskoczyłem na łóżku i się obudziłem. Co to może znaczyć? Szczególnie ciekawi mnie to światło...
  13. Staszko

    Wybuch i zielone światło

    Witam, chciałbym prosić o interpretację mojego dzisiejszego snu. Doświadczyłem dzisiaj snu świadomego, widziałem wszystko bardzo wyraźnie, odczuwałem otoczenie itp. Opis snu: Siedzę w dużym pokoju z moją babcią i dziadkiem, oglądamy TV, nagle mój wzrok powędrował za okno, zobaczyłem na niebie białą smugę, która leciała w stronę ziemi. (Domyślam się, że to była rakieta) Rakieta doleciała do horyzontu i zniknęła z pola widzenia, po paru sekundach zobaczyłem wielkie zielone światło w miejscu, gdzie zniknęła rakieta, po paru sekundach głośny huk i poczułem na sobie silny wiatr, po chwili wszystko ucichło, zniknęło światło. Bardzo proszę o interpretację tego snu. Jestem bardzo ciekaw, co on może oznaczać. Osobiście nie jestem przestraszony tym snem, bo tyle razy śnią mi się podobne sceny. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  14. Guest

    G

    Sen jest o tym, że nie mogę zasnąć. Leżę w łóżku i nagle słyszę jakieś straszne głosy. Nie pamiętam, co mówił. W pokoju robi się mrocznie, strasznie, a ja robię się przerażona. Głos powtarza się jeszcze raz, tym razem dużo głośniej, ale nadal nie wiem co mówił. Ja przerażona, postanawiam się nie ruszać, próbuje się uspokoić w myślach i zasnąć. Nagle orientuje się, że pokoju ktoś wszedł. Widze to mniej więcej tak: jasny prostokąt światła zza otwartych drzwi i czarną, nie poruszającą się postać przy moim łóżku. Wydaje mi się, że to mój ojciec (żyje) i że przyszedł mi powiedzieć, że coś się stało w innym pokoju i z tąd te niezrozumiałe głosy. Mam nadzieje, że poda mi jakieś racjonalne wytłumaczenie. Ale pownieważ nie jestem pewna, czy to on, chce aby zapalił światło. Śiadam na łużki i chce o to poprosić, ale nei moge wygobyć z siebie głosu. Wskazuje palcem na lampę wiszącą na suficie i próbuję tak usilnie wydobyć głos, że zaczynam się dusić. Przebudziłam się mówiąc takie gardłowe "światło". Zastanawiam się, co ten sen mógł oznaczać. Był naprawdę przerażający, a koszmary nie śniły mi się o wielu lat. Może on też nic nie oznaczać, bo jak się przebudziłam, okazało się że leżę na brzuchu, a na moich plecach leży mój kot, który jest dość ciężki...
  15. niunka89

    Pan Jezus

    Witam, prosiłabym kogoś o pomoc w interpretacji tego snu: Śniło mi się, że ktoś(niepamiętam kto to był) miał udowodnić mi, że Bóg naprawde istnieje. Siedziałam w pokoju z kilkoma osobami, na sofie i wtedy ta osoba przyprowadziła Jezusa. Pierszym na co spojrzałam były jego półprzeźroczyste stopy, ogólnie cały był jakby półprzeźroczysty, ledwo zauważalny. Stanął na przeciwko mnie, rozłorzył ręce, a z jego wnętrza biło takie przyjemne dla oka żółte światło. Przepełnił mnie taki błogi spokój, spełnienie, szczęście. W tym pokoju z osób czekających na Jezusa tylko mnie było dane go zobaczyć, później innym opowiadałam co czułam. Zastanowił mnie ten sen, gdyż należę do osób wierzących, nie praktykujących, żyję według własnych zasad, nie zasad kościoła. Czekam na odpowiedź
  16. EPIZOD 1 – Dziadek Jestem obserwatorem następującego zdarzenia. Śnił mi się niedołężny (stary i dodatkowo jakby bez pamięci o przeszłości) dziadek mojej żony, gdy jeszcze żył (znałem go). Zdarzenie miało miejsce w Lublinie na Placu Litewskim w samym centrum miasta w piękne, słoneczne, letnie przedpołudnie (miejsce spacerów i odpoczynku). Na placu rośnie bardzo wielkie i stare drzewo tzw. „Baobab”(jest w rzeczywistości, charakterystyczny punkt – miejsce spotkań młodych ludzi) tylko, że rosło prawie poziomo tak, że wierzchołek był na wysokości może 2 metrów. Dziadek cieszy się bieżącą chwilą, jest bardzo szczęśliwy i uśmiechnięty. Ponieważ dziadek nie pamięta swojej przeszłości, podchodzi do bankomatu i wybiera opcję jakby „drukuj CV” – drukuje się kartka (może kilka) z historią całego życia i jego wielkich dokonań (prawdziwych). Dziadek jest skromny i cieszy się nieśmiało pozwalając innym zapoznać się z jego wielką przeszłością – że był inżynierem, budował drogi, mosty itd. Ta karta to dla niego pomoc jeśli by się zgubił – ktoś kto go znajdzie zagubionego będzie w stanie mu pomóc. Dziadek spotyka jakiegoś młodego człowieka (może mnie, ale nie na 100%) i daje mu kratkę, ten następnie niejako z pamięci (ale trzymając kartkę) zaczyna publicznie głosić jego dokonania. Po skończeniu przemowy, podchodzi do „baobabu”, wchodzi pod niego od strony korzenia, następnie jak strongman zaczyna stawiać drzewo do pionu. Dziadek siedzi obok na ławeczce i spokojnie, niejako z pokorą ale i pełen dumy (jakby wiedział jakie jest wielkie), patrzy z uśmiechem jak drzewo pokazuje zwoje prawdziwe oblicze (wysokość), przez cały czas cudownie uśmiechając się. Koniec snu. Epizod 2 – Góry Jestem z żoną i małym dzieckiem w jakiejś wiosce u podnóża gór – jakby Święta Katarzyna. Patrzę w kierunku gór i widzę szeroką drogę prowadzącą na szczyt po wielkich ostrych, kamieniach – wygląda to jak stok narciarski w lecie (szeroki wycięty las). Mówię żonie, że mam wielką ochotę wejść na górę (wydaje mi się że szczyt jest całkiem osiągalny, a drogą stosunkowo łatwa), ale ona jest jakby smutna i nie ma na to ochoty. Dodatkowo pokazuje na naszego małego 3-latka tłumacząc (bez słów) brak swojej ochoty i studzi mój zapęd. Koniec snu. Epizod 3 – Naprawa światła w samochodzie Aktualnie mam spalone prawe światło pozycyjne w swoim aucie. We śnie zdecydowałem się pojechać do pobliskiego warsztatu na wymianę żarówki – nie wiem dlaczego tam właśnie bo kiedyś już tam byłem w podobnej sprawie i wróciłem niezadowolony. Wszedłem do warsztatu, zgłosiłem na recepcji swoją sprawę i kazano mi chwilę poczekać. Trochę mi się dłużyło, ale w końcu przyszedł elektryk, rozkręcił reflektor i jeszcze nie naprawiając wycenił naprawę na 3,50 zł żarówka i 2,50 zł za wymianę i odszedł. Przyszedł kolejny elektryk dokończając naprawę, podliczył cały koszt na kwotę o 1000zł wyższą. Zdenerwowałem się, gdyż w 100% wiedziałem, że wydaje mu się że może zedrzeć ze mnie skórę bo jestem laikiem. Utwierdził mnie w tym, gdyż mówił, że do wymiany była żarówka ksenonowa a nie zwykła pozycyjna i że tyle to musi kosztować. Gdy się zorientowałem, kazałem mu przerwać naprawę i tylko skręcić reflektor. W głowie miałem myśl, „..żeby nie myśleli że znaleźli sobie frajera.” Koniec snu. Epizod 4 – Szkolenie Jestem w jakimś ośrodku na szkoleniu, które prowadzi mój znajomy. Atmosfera jest bardzo luźna, żadnego stresu, wszystko idzie gładko. W pewnym momencie przekazuje mi głos i samemu zaczynam prowadzić dalszą część wykładu. Jestem na luzie, dobrze przygotowany, ludzie mnie słuchają, wykład odbywa się całkiem normalnie. Mam jednak takie wewnętrzne przekonanie, że wartość merytoryczna, którą przekazuję nie jest na 5 tylko na 4+, czyli że pomimo całkowicie prawidłowego przebiegu mogłem zrobić je na wyższym poziomie. (ale to byłby już super poziom bo samemu surowo oceniam zwłaszcza siebie). Proszę o interpretację wszystkich części mojego snu.
  17. Witam wszystkich , chcialbym podzielic sie swoim snem , otoż niedawno poznalem Dziewczyne , i sadze ze jest dla mnie ideałem . Piszemy o roznych rzeczach ostatnio udowodnilem , pokazalem jak mozna pamietac swoje sny. Ona mowila mi ze nie ma zadnych snów a jak juz cos to raz na miech. Ja na to jest wykonalne zeby pamietac wszystkie sny dzien w dzien Po jakims czasie nauczyla sie ^^ od dwoch dni codziennie pisze mi o swoim snie^^ . A wiec opisze swoj Sen ktory jej dotyczyl Zaczelem Sen idac z kolega najlepszym , spotkałem Je czyli Ją i jej kolezanke widocznie bylo to jakies ustalone spotkanie nie wiem^^ moze . One trzymaly dla nas rowery nie mam pojecia skad sie wziely , a cos mi swita ze rozmawialem z nia o rowerach:D . Wiec hehe powiedzialem ide sie przebrac bo nie bede szedl w koszuli z gola klata^^ skierowala wzrok na nia , a nastepnie jak sie przebralem poszlismy . Nastepnie bylismy w dziwnym pomieszczeniu tak jakby 'kolejka do sklepu' w tunelu w ktorym po lewej stronie na koncu bylo jasne swiatlo a po prawej hmm nie widzialem chyba lub nie pamietam ,wiec kazdy siedzial w tej kolejce , ja kolo niej i nagle do mnie moj wspanialy Ojciec powiedzial na co ty czekasz . Ja na to dobrze wiedzialem oco mu chodzi , po 5s widzialem kantem oka jak sie w moja strone patrzyla kiedy sie oodwrocilem w jej strone zblizyla sie do mnie mozna napisac ze tez sie zblizylem , pocalowalem ja w usta pamietam ze lekko dotknelem jej prawego policzka prawa dlonia A co do pocalunku bylo naprawde milo czulem sie tak jakby to bylo realne A co jeszcze ciekawego gdy snila mi sie postac dziewczyny w snach ktore kiedys mialem niggdy twarzy nie moglem zapamietac ^^ a tu prosze heh . Co by tu jeszcze dodac po tym pocalunku dziwnie spojrzala w dol nie umiem tego opisac nawet , sen sie urwal , mialem tez drugi sen nie wiem czy powiazany jakos ale rozpisywac sie nie bede bo to mnie interesuje bardzo Z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz ^^ Pozdrawiam Aron.
  18. cynamonoweuczucia

    brak siły

    witam, miałam sen, który był dość dziwny. otóz snilo mi się jak wchodziłam po schodach na swojej klatce schodowej. ale nie umiałam, czułam się jak gdybym miała jakieś cięzarki przyczepione do nóg. nie chodzi mi o to ze mnie bolaly czy cos, tylko o to ze wykonywalam takie strasznie wolne ruchy, a chcialam uciekac, tylko nie wiem przed czym. i jeszcze pamiętam takie strasznie ostre światło, które mnie oślepiało i nic nie widziałam. to było takie uczucie jak np z ciemnego pokoju wchodzi się do bardzo oswietlonego pomieszczenia. oczy wtedy zaczynają 'bolec' i nic nie widzimy. co to mogło oznaczać?
  19. mialam dzis straszny sen,calosci nie pamietam,tylko to,ze krzyczalama....Snilo mi sie,ze bylam w pokoju(chyba w mieszkaniu dziadkow w bloku,ale oni przed blokiem mieli duzy las naprawde)i w tym snie tez byl las,ciemny.W ogole bylo ciemno,wieczor....bylam sama w mieszkaniu,sciemnialo sie i nagle w jednym pomieszczeniu,to w drugim zaczelo sie palic swiatlo,pobieglam przerazona i zaczelam krzyczec,bo wiedzialam,ze to duch mojego bylego chlopaka,ze on sie powiesil w tym lesie...ze przeze mnie i ze bedzie mnie teraz straszyl...nie odzywa sie wciaz od momentu jak sie poklocilismy,ponad tydzien juz,tyle dzis co sprawdzilam,ze tamte smsy po klotni do niego doszly,ale nic nie napisal(wyjal karte i widocznie dzis w nocy na chwile wlozyl).Moze ten sen wlasnie to oznacza?ze wlaczyl tel i chociaz przeczytal smsy?ale co znaczy,ze sie powiesil w lesie?nie wiem co mam robic,denerwuje mnie takie cos,jak mozna tak po prostu zniknac i sie nie odzywac???? dzieki z gory
×
×
  • Create New...