Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'anioł'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 25 results

  1. Witam. Miałam dziś bardzo dziwny sen, dawno mi się takie 'bzdury' nie śniły, ale z drugiej strony mam wrażenie, że może to coś oznaczać. Ogólnie cała akcja działa się w takim świecie z przyszłości jakby, bo było w nim wiele futurystycznych budynków, ale ogólnie miasto bardzo betonowe, mało zieleni. Śnił mi się taki mój 'prawie chłopak', tyle, że wyglądał on jak... diabeł. Miał ciemnoczerwoną skórę, krótkie rogi... Nie był diabłem, ale chyba pół demonem, sama nie wiem. No i ten chłopak miał do wypełnienia w tym świecie jakąś misję, ale potrzebował do niej mnie, ponieważ, ja byłam jakąś wybranką, jako jedyna miałam jakieś tam klucze do czegoś i też do końca nie byłam człowiekiem, ale wyglądałam w miarę normalnie jak ja. No i on mnie odnalazł, jakoś się zgadaliśmy i dogadaliśmy, że zrobię to co on potrzebuje zrobić w tym świecie, że mu pomogę. Nie była to praca na 1 dzień, ale na kilka. Codziennie chodziłam gdzieś coś robić w związku z tym i widywać się z nim porozmawiać, czy coś. W końcu 5ego dnia nadszedł ostatni dzień tej mojej pracy, zrobiłam to co miałam zrobić i w związku z tym zrobiłam w mieście wielką imprezę, na której miałam nadzieję, że on się pojawi. Ludzie dobrze się bawili i tańczyli, a ja nawet byłam na scenie i śpiewałam, tylko nie wiem dlaczego miałam syreni ogon, na którym normalnie stałam. Później jak zeszłam ze sceny wyglądałam normalnie, szukałam go, ale nie znalazłam wśród tłumu, więc w końcu pomknęłam na miasto. Tam jak się okazało jacyś ludzie 'z góry', stwierdzili, że jestem pół demonem i mnie zabili. Pochowali mnie i usypali mi grób, na którym stał krzyż z gałęzi. Mojego grobu pilnowało 3 mężczyzn, cali byli biali, mieli białe ciuchy i skórę, włosy - wszystko jakby pomalowane na biało. Jako, że spali zmęczeni przy moim grobie, ja z niego wstałam i uciekłam, ponieważ nie dawało mi to spokoju, że tego ostatniego dnia na imprezie nie pojawił się tamten chłopak-pół demon. Poszłam więc do niego, odwiedziłam go i go objęłam tak od tyłu. I na tym skończył się sen. Pewna nie jestem, ale wydaje mi się, że byłam w tym śnie taką trochę boską istotą, miałam piękną bladą skórę i chyba skrzydła, takie aniele, już nie jestem pewna. Co ten sen oznacza?
  2. Witam serdecznie. Nie wiem, gdzie indziej się zwrócić po jakąkolwiek poradę, więc pomyślałam, że może tu ktoś pomoże mi zrozumieć, dokładnie co i dlaczego przydarzyły mi się rzeczy, powiedziałabym, dziwne. Od niecałego roku mieszkamy w domu, który nie był permanentnie zamieszkany w ciągu ostatnich kilku lat- właściciele kupili z myślą o domu do użytku na wakacje, ale jako że nie uzywali zbyt często, postanowili wynająć. I tk trafiliśmy tu my (ja, mąż i 3-letni synek). W listopadzie zaeszłego roku w nocy, około 3 nad ranem miałam pierwsze niewytłumaczone przeżycie: snilo mi sie ze byl koniec swiata, zagładę miało spowodować wybuchające słońce. Ja rozdzielilam sie z mężem i synkiem w jakis sposob i kiedy przyszla chwila konca rzucilam sie na ziemie, zakrylam oczy, poczulam goraco i byla wielka cisza tylko slyszalam swoj oddech. bylam tak przestraszona, ze obudzilam sie i usiadlam na lozku wrecz dyszac. wtedy zza okna przez zaslone zobaczylam poswiate migajacych czerwonych i niebieskich swiatel tak jak od syreny policyjnej. Myslalam, ze sie cos stalo i faktycznie policja przyjechala po czym sobie uswiadomilam, ze musieliby zaparkowac w naszym ogrodzie bo okna od sypialnie mamy na ogrod i las, wiec cos nie tak! i wtedy spojrzalam do gory i zobaczylam aniola-dziecko. Wisial jakies 50cm ode mnie. przestraszylam sie, zamknelam oczy i jak otworzylam, to on tam dalej byl i sie tylko na mnie patrzyl i nie moglam od niego wzroku oderwac. Nie wiem jak dlugo to trwalo, ale jak tylko zniknal rowniez juz swiatel nie bylo. Bardzo to przeżyłam, bardzo płakałam chyba dlatego, że nie wiedziałam, dlaczego objawił mi się aniołek. Dodam, że nie byłam praktykującą katoliczką, nie byłam w kościele od pewnie 5-6 lat. Przeżywałm i teraz również przeżywam swego rodzaju kryzys w małżeństwie i może dlatego mi się ukazał? W każdym razie nic podobnego nie wydarzyło mi się od wtedy aż do przedwczoraj. Mąż z synem wyjechali do dziadków na dwa tygodnie i jestem sama w domu. Położyłam się spać w poniedziałek około 23 i usnęłam niemal od razu. w pewnym momencie zerwałam się na równe nogi ponieważ wszystkie zabawki na baterie w pokoju synka właczyły się jednocześnie, konik na biegunach (odgłosy kopyt i rżenie), bębenek, elektoniczne organki. była godzina 12:24. Pies, który spał na korytarzu na dole domu nie zareagował, kot do tej pory nie wrócił do domu z dworu wiec nie on był sprwcą. Poczułam się trochę dziwnie, więc profilaktycznie wyjęłam wszystkie baterie z tych zabawek, zadzwoniłam do męża sprawdzić, czy wszystko w porządku z nim i synkiem. We wtorek wróciłam z pracy i około 20, kiedy oglądałam tv konik na biegunach znów się włączył! Nie potrafię wyjaśnić jak mógł się włączyć skoro wyjęłam baterie poprzedniej nocy. Znów zadzwoniłam do męża i podczas rozmowy z nim konik właczył się ponownie! Mąż poradził, żebym sprawdziła srubokrętem-próbnikiem, czy w pokoju w jest jakieś napięcie które mogłoby to spowodować, bo nie potrafił tego wytłumaczyć. Napięcia żadnego nie było. Zawołałam psa na górę do sypialni, ale pies stawał przed schodami i za każdym razem kiedy ją przywoływała uciekała do pokoju na dole i chowała się pod biurkiem. W koncu wziełam go na ręce i zaniosłam na górę, ale dosłownie w tej samej chwili wyrwała się i uciekła. Nie wiem, czy doświadczam jakiś dziwnych znaków, czy tez może mam ducha w domu, nie wiem. Proszę o pomoc, może ktoś z Was ma jakieś wyjaśnienie, bądź zetknął się z czymś podobnym? Z góry dziękuję za Waszą pomoc!
  3. Miałam tej nocy dość krótki sen, składający się z czterech scenek. W pierwszej scence znajduję się w kościele; klęcząca przy ołtarzu przyjmuję Komunię z rąk anioła. Nie pamiętam niestety szczegółów poza tym jednym, że oglądałam siebie w tamtym momencie z perspektywy osoby trzeciej. Druga scenka przedstawia mojego zmarłego dziadka siedzącego w fotelu. Wyglądał tak samo, jak ostatnim razem, gdy go widziałam, ten sam wiek, te same rysy twarzy. Ogólnie od momentu śmierci bardzo często pokazuje się w snach członkom mojej rodziny, w tym mnie samej. W trzeciej scenie przeglądam się w lustrze i dostrzegam u siebie rude włosy, sięgające obojczyków. W rzeczywistości mam długie i czarne, ale nie wiedzieć czemu, ucieszył mnie ich wygląd. Ostatnia scena przedstawiała facebook'ową rozmowę z przyjacółką, która tak naprawdę mnie zostawiła i nie odzywa się do mnie dość długi czas. Tutaj pisze tak, jak gdyby nic się nie stało. We śnie napisała mi, że choć jest niewierząca, to podoba jej się postawa Chrystusa i wielką niesprawiedliwością było, że umarł w tak strasznych okolicznościach. Podoba mi się jej zdanie. Nagle do mojego domu wchodzi jakiś Brytyjczyk, który pyta mnie w języku angielskim, czy może zrobić sobie herbatę. W tym samym języku wyrażam na to zgodę. Był to wysoki facet z brodą i o ciemnych włosach zebranych w kucyk. Co może oznaczać mój sen?
  4. AniołeczekPL

    Anioł, niewolnictwo, miłość

    Witam. Mam problem. Miałam dziś jeden z najlepszych snów jakie dotąd miałam. Jednak nie pamiętam wszystkiego. To co pamiętam: Był zamach stanu w jakimś kraju. Ja oraz syn cesarzowej i wiele innych osób zostało niewolnikami. Tylko my wiedzieliśmy kim on jest. W każdym bądź razie pewnego razu zamachowcy kazali mi i Jemu iść układać drewno na sertę. Gdy chciałam wziąć jeden z ostrzejszych kawałków jeden z żołnierzy więc szybko zabrałam rękę. Byłam tyłem odwrócona do niego i nie wiem czemu wbił mi róg tego drewna z tylu w rękę, ale nie przecinając skóry(ja naprawdę czułam ten ból i to jest pierwszy problem mój. Czy to jest normalne?) Mimo to nie mogłam nic zrobić więc powstrzymałam łzy i dalej to drewno układałam. Nagle ką tem oka zobaczyłam, że ten chłopak wstał i usłyszalam że zaczął mnie bronić. Po chwili zamachowiec powiedział mi żebym wyszła i go zostawila, ale ja ciągle siedziałam na miejscu tylko w pewnym momencie złapałam tego chłopaka za rękę(poczułam to też) i powtórzyłam do niego kilka razy "Przestań". Wtym samym momencie poczułam na twarzy łzy( tak jakbym płakała naprawdę). Wtedy jeden ze strażników kucnął obok mnie i zapytał się czemu nie chce odejść, a ja zdołałam mu tylko wyszeptać "Nie odejdę, ponieważ boję się że go sttacę i nigdy więcej nie zobaczę". Jednak odeszłam do swojego pokoju oo tym jak powiedział mi żebym poszła. W pokoju dalej płakałam a ktoraś z moich sąsiadek powiedziała mi że chyba się w nim zakochałam. I wtedy poczułam że to prawda i że ja go naprawdę kocham. Po kilku minutach uruchomił się "alarm" i do pokoju wbiegli strażnicy. Natomiast z drzwi z których wyszłam wbiegł On ale zaraz potem wzbił się w powietrze na SKRZYDŁACH i pokonał wszystkich zamachowców w zamku. Sen skończył się na tym że wszyscy niewolnicy już wolni opuszczali zamek a ja razem z nimi, chociaż nie wiem czemu bo po walce dowiedziałam się że on też mnie kocha... Proszę niech ktoś pomoże mi wyjaśnić czy to normalne że czuję dotyk osoby o ktorej śnie i swoje własne łzy oraz zadany mi ból. Oraz o co chodzi w moim śnie...
  5. miron

    KOŚCIÓŁ

    ¦niło mi się, że byłem kardynałem i szedłem długimi troche ciemnymi korytarzami (prawdopodobnie na konklawe). W pewnym momęcie wszedłem do kaplicy sykstyńskiej. Była ogromna , bardzo jasna, było dużo srebra, strasznie raziło w oczy światłem . Wszedłem i zobaczylem stoły i innych kardynalów. Wyrażnie byłem ubrany na czerwono jak kardynał. Kilku cos pisalo a inni rozmawiali ze sobą. Podszedłem do stołu na , którym było dużo bardzo grubych ksiąg. Zacząłem jednej szukac mojego nazwiska i numeru przy którym stole mam usiąść. W ksiedze widzialem nazwiska wielu osób . Sen skończył sie jak kartkowalem księgę i widzialem siebie z góry. Mam jeszcze jedno pytanie, jak się interpretuje np słowa bardzo dziwne które wypowiadam w snie. Czy znaczą one to co się mówi (inny sen).
  6. Guest

    ANIO

    Witam wszystkich. Nie pisałbym na ten temat, gdybym nie był pewien wyjątkowości tego snu. Wyglądał on tak: Byłem w jakiejś świątyni czy bazylice. Siedziałem w jednym z rzędów ławek wraz z wieloma ludzmi. Nagle ku olbrzymim zdumieniu wszystkich na suficie ozdobionym malowidłami pojawił się anioł. Chodził "na czworaka" po tym suficie.Miał skrzydła, był nagi i idealnie piękny. nagle spadł na ziemię. A było to wysoko, tak jakbym miał jakoś liczbowo określic to jakies 10, 15 metrów. Wylądował na czworkach, na rękach i nogach, na srodku świątyni między dwoma rzędami ławek (tak jak w kosciele przewaznie jest korytarz po środku a po obu stronach rzedy ławek). Wylądował bardzo miękko i elegancko. Ale zaraz po tym sprawiał wrażenie speszonego mnogością ludzi. Zaczął nerwowo rozglądać się po sali, niczym spłoszone dzikie zwierze... lecz po jakimś czasie wyprostował się, i ruszył płynnym krokiem dokladnie w moim kierunku. Podszedł do mnie i...powiedział mi coś pięknym, dzwiecznym, budzącym jednoczesnie trwogę i miłośc głosem. Co mi powiedział? tego niestety nie pamiętam, jedankze wiem, ze wszystkie oczy w całej świątyni zwrociły sie na mnie. Wszyscy słyszeli co powiedział mi anioł i patrzyli na mnie olbrzymim, szczerym, pelnnym milosci usmiechem. Ja sam byłem również bardzo podekscytowany i szczesliwy tym, co mi powiedział anioł....i nagle sen sie przerwał. Dodam, ze ten sen był bardzo realistyczny, niemal namacalny. I gdy sie tylko obudziłem od razu wiedziałem, byłem dziwnie przekonany, ze to nie był ot taki normalny sen. czy ktoś moze mi wyjaznic znaczenie tego snu? Pozdrawiam serdecznie
  7. Obecność mojego anioła stróża poczułam dokładnie na początku grudnia, kiedy byłam bliska próby samobójczej, boleśnie się samookaleczałam i pragnęłam odejść z tego świata, i choć nadal nie jest ze mną dobrze, ciężki czas dla mnie nie minął, to zrezygnowałam z próby odebrania sobie życia, i byłam pewna , że ktoś/coś przy mnie jest i pociesza mnie . mimo, że nadal jest mi ciężko to z pewnością jestem silniejsza, bo wiem i czuję że wspiera mnie mój anioł : ) od tamtej pory nawiązałam silną więź z moim stróżem, czuję jego obecność, rozmawiam z nim, a kiedy medytuję płacze z radości, sama nie wiem na czym to polega, ale czuję rozpierającą mnie radość i bezpieczeństwo . wielekrotnie prosiłam by wnikał do moich snów i przekazywał mi ważne informacje , sprawdziło się niemal wszystko co przychodzi mi do głowy, śmierć dziadka, wypadek bliskiej osoby, wszelkie wzloty i upadki finansowe oraz bardzo przykrą sytuację w moim życiu do której chciał mnie przygotować przez 2 miesiące przed incydentem . przez długi czas prosiłam by wyjawił mi swoje imię, ale w końcu przestałam nalegać i ostatnio, kilka dni temu , miałam taką nie mam pojęcia jak to nawet nazwać, ale zobaczyłam w mojej głowie obraz mojego anioła stróża, to jak wygląda . była to wysoka postać kobiety, jasna karynacja, jasne falowane długie włosy oraz wianek na głowie z jasnych kwiatków . nigdy nie postrzegałam mojego stróża jako kobiety, ale najwidoczniej nią jest : ) a wy kiedy, jak nawiązaliście kontakt z waszymi aniołami i jak ten kontakt utrzymujecie ? :icon_wink: ps zapomniałam dodać, że oczywiście mój stróż przesyła mi przeróżne znaki, ostatnio kiedy rysowałam nieświadomie napisałam godz. 16.15 oraz dwie liczby 100 i 5 , nie mam pojęcia czy to przypadek , ale akurat to "przesłanie" o ilę mogę tak to nazwać zapadło mi w pamięć .
  8. temat do usunięcia
  9. Od pewnego czasu kiedy zwracam się do mojego Anioła Stróża pojawia się kruk. Przysiada na płocie, na linii energetycznej, na ziemi... Jestem kompletnym laikiem w tej kwestii. Dodam, że jego pojawianie się nie wzbudza we mnie strachu, a jedynie spokój. Generalnie nie wiem sama, co mam o tym sądzić. Jeśli ktoś z Was posiada jakąś wiedzę na ten temat będę wdzięczna za odpowiedź (podpowiedź:-)). Pozdrawiam. Karolina.
  10. unnamed

    pogrzeb i niepełnosprawny

    A więc tak: Ten sen zaczął się od tego, że oglądałm nowy telefon dotykowy (nie mam takiego) i dostałam go niby od cioci (być może to marzenie senne) i razem z tatą go oglądaliśmy, potem sen się tak jakby urwał bo moja mam zawołała mnie żeby gdzieś iść. Okazało się, że mamy iść do kościoła. Weszłam do swojego pokoju. był oświetlony i wszytko widziałam wyraźnie, ale nazewnątrz był wieczór-niebo było ciemno-niebieskie. Na dodatek miałam uchylone okna, skąd czułam lekki powiew wiatru (lekki i przyjemny). Chciałam zamknąć je, ale gdy się zbliżyłam bliżej usłyszałam na rynku jak pod figurką śpiewają starsze kobiety ("dobry Jezu a nasz Panie itd. daj mu wieczne spoczywanie"). Mam też rolety więc po zamknięciu okna zasunęłam i je. Chciałam równiez zasunąć i poprawić ładnie firankę bo się zawinęła. Z trudem ją odplątałam i po tym od razu znalazłam się w kościele. Trochę jakby spóźniona, bo wszyscy już kleczeli pod ołtarzem. Uklękłam i ja. Dopiero wtedy zauważyłam, że nie ubrałam się ładniej. Miałam na sobie długą starą granatową spódnicę. Schyliłam głowę i przez chwilę widziałam tylko buty (klapki) człowieka przede mną. podniosłam głowę i okazało się, że otaczało mnie dużo ludzi z domu pomocy społecznej. Później zwróciłam uwagę na sytuację jakiejś młodej kobiety, do której podszedł chłopczyk w czerwonych ogrodniczkach i czapce z daszkiem tego samego koloru. Dziwne było o, że (przypuśmy 8l) miał zarost. Mówił coś w stylu: tata powiedział, że nie wyjdzie i nie (coś tam) bo nie mamy pieniążków...Jego matka się rozpłakała. Wtedy niepełnosprawny zaczął się bić z drugim (szarpali się). W końcu przestał, ale za to złapał mnie za nadgarstek i krzyczał: czemu nie wierzycie! Chodźcie szybko zaobaczyć anioła. Ja go widziałem. Anioł jest. Mama (tym razem już moja) dołączyła się mówiąc z entuzjazmem:to prawada on widzial. Dziwne równiez, że mam miała glany i była ubrana na "metala", chociaż na poczatku widziałam ją w swoim płaszczu. Na tym sen się urwał...
  11. lesmon

    Nagosc

    Śniła mi się najlepsza koleżanka która grała anioła i miała tylko dolną cześc garderoby coś w stylu sukienki z piór a na górze miała też luźno zwisający biustonosz który NIE zakrywał piersi, dodam tylko tyle że to koleżanka (w tym samym wiku co ja 14) w której się kocham od półtora roku, zachowywała się normalnie jak gdyby nic byłem bardzo zdziwony i podniecony proszę o przetłumaczenie mi tego snu to było w mojej szkole. A jeszcze jedno nie wiem czy to istotne ale śniło mi się jeszcze dwa sny oba przed tym również związane z nią (tej samej nocy) ale nie pamietam dokładnie o czym, ale coś pamiętam z drugiego ale to podam jeśli to będzie istotne. Bardzo prosze o szybką interpretację mojego snu.
  12. InvadersMustDie

    Aniołowie 4 stron świata

    Witam, znalazłem coś interesującego, co może Wam się przyda i Was zainteresuje. ANIOŁOWIE CZTERECH STRON ŚWIATA V niebo Wywoływać trzeba we wtorek na wszystkie 4 strony. Wschód:Friagne, Guael, Damael, Calzas, Aragon. Zachód: Lama,Astagna, Loakuin, Soneas, Jaxel, Isael, Irel. Północ: Rahumel,Hyniel, Rayel, Seraphiel, Mathiel, Fradel. Południe: Sacriel,Janiel, Galdel, Osael, Wianuel, Zaliel. IV niebo Wywoływanie na niedzielę. Wschód: Samoel, Bachiel, Atel, Gabriel, Wionatraba. Zachód:Anael, Pabel, Ustabel, Burchat, Succratos, Capobiki. Półmoc:Aiel, Aniel, Oel, Aquiel, Magabriel, Sapiel, Matuyel. Południe:Habudiel, Nascasiel, Charfiel, Uriel, Natomiel. Ni niebo Wywoływanie na piątek. Wschód: Serciel, Chedusitaniel, Corat, Tamael, Tenaciel. Zachód: Turiel, Coniel, Babiel, K-adiel, Maltiel, Husatiel. Pomoc: Peniel, Penael, Senat, Raphael, Raniel, Dormiel. Południe: Porna, Saciel, Chemiel, Samael, Santanael, Famiel. U niebo Wywoływanie na środę. Wschód: Mathlai, Tarmiel, Bazaborat. Zachód: Jereseue, Mitraton. Północ: Thiel, Rael, Imrahel, Wenahel, Welel, Abuiori, Udrmuel. Południe: Milliel, Nelapa, Babel, Caluel, Wel, Lakue. I niebo Wywoływanie na poniedziałek. Wschód: Gabriel, Madiel, Deamiel, Janael. Zachód: Saciel, Zaniel, Habaiel, Baehanael, Corabiel. Północ: Mael, Wirael, Walnum, Baliel, Balaj, Husmastrau. Południe: Curamel, Dabriel, Darkiel, Hamum, Anael, Wituel. Pozdrawiam i żegnam. Deex!
  13. Witam, przed chwilą podczas popołudniowej drzemki miałem dziwny sen który przyprawia mnie jeszcze o gęsią skórkę, szukałem interpretacji w różnego rodzaju sennikach niestety bezskutecznie w związku z czym zwracam się do Was z prośbą o interpretację. W śnie wspólnie z moją mamą oraz dziewczyną siedzieliśmy i rozmawialiśmy na balkonie (9-te piętro), jeżeli chodzi o otoczenie nic nie było zmienione wszystko wyglądało jak w rzeczywistości, w pewnym momencie moją uwagę przykuło niebo pokryte gęsto białymi chmurkami, tak gęsto, że przerw między nimi nie było, jednak dokładnie na wprost nas był szeroki równy pas czystego nieba jak by ktoś "wykosił kosiarką" taki fragment chmur, kiedy to zauważyłem od razu powiedziałem mamie i dziewczynie aby zwróciły uwagę jak dziwnie to wygląda, razem patrząc na niebo szukaliśmy jakby przyczyny ów zjawiska, po horyzont niebo przed nami wzdłuż tego "wykoszonego" paska było bezchmurne natomiast niemal bezpośrednio nad nami chmury nadal były i w tym momencie w miejscu gdzie kończy się pas czystego nieba i znów są chmury zobaczyłem postać podobną do postaci śmierci w czarnym płaszczu z kapturem na głowie jednak bez kosy, postać leciała na czarnym koniu, koń nie przebierał kopytami, on płyną po niebie, ów postać widziałem bardzo dokładnie, twarz wystająca spod kaptura przypominała coś jakby czaszkę ale nie do końca... bardzo wysuszoną czarną-szarą skórę, coś takiego, postać ta miała białe skrzydła dość duże przypominające skrzydła anioła nie pamiętam dokładnie swojej reakcji w śnie na widok tej postaci, przestraszyłem się i coś przekląłem wskazując na nią mamie oraz dziewczynie, nie palcem a bardziej wzrokiem, skiwnięciem, moja dziewczyna przerażona schowała się z balkonu do mieszkania i na tym sen się zakończył. Nie wiem czy ten sen mógł mieć jakąkolwiek symbolikę jednak przez samo to, że był on bardzo realistyczny i pamiętam go dość szczegółowo nie daje mi spokoju, w dodatku dawno nie miałem snu który bym pamiętał po przebudzeniu.
  14. Miałam bardzo dziwny sen: spałam w swoim pokoju i w nocy przyszedł do mnie anioł- przystojny mężczyzna o blond dłuższych blond włosach. Chciał ze mną odbyć stosunek tłumacząc, że (ja, nie on) "muszę to zrobić, bo to mnie do czegoś przygotuje". Ja się opierałam (ale jakoś dziwnie słabo- w stylu "ja nie chcę, ale wiem że i tak moja odmowa nie pomoże"), ale on się na mnie położył, i że tak powiem zrobił co chciał. Mnie to bardzo bolało (stosunek-jestem dziewicą, mam 18 lat). On odszedł a ja zauważyłam zakrwawione prześcieradło. Co to może oznaczać? Obudziłam się z dziwnymi i mieszanymi uczuciami, jestem wręcz wystraszona :nie_na:
  15. bartarti

    Sen z szeptuchą

    Witam, bardzo rzadko coś mi się śni, jednak gdy już coś mi się przyśni, nie daje mi to spokoju. Kilka słów o mnie, bo może to pomoże zinterpretować mój sen: mam 26 lat, żonę (układa się nam w małżeństwie) oraz 14 miesięcznego synka. Mieszkamy z teściami, także stosunki bardzo dobre. A teraz do meritum: Śniło mi się, że mojego teścia mocno bolał brzuch. Aby pozbyć się bólu, wezwał szeptuchę (nie miałem pojęcia przed snem, czym zajmuje się szeptucha!). Szeptucha była starszą (ok. 60 lat), bardzo niską kobietą, ubraną na czarno. Gdy zaczęła odprawiać swoje rytuały nad teściem, zauważyłem, że mój synek jest jakiś dziwny, niespokojny, nerwowy - ale inaczej niż na codzień. Wiedziałem, że to za sprawą tej szeptuchy... Skrzyżowałem dyskretnie palce w znak krzyża i skierowałem tak złożone palce w stronę tej szeptuchy (także dyskretnie)... Wtedy ona zaczęła się wić i syczeć na mnie... Podniosłem wtedy te ręce wyżej i nie wiem dlaczego, ale zacząłem odmawiać modlitwę "Aniele boży, strózu mój..." itd. Przy 5 powtórzeniu tej modlitwy, szeptucha uciekła. Na koniec snu, przyszła do nas sąsiadka (właściwie przyjaciel rodziny) - gdy jej opowiedzieliśmy co się przed chwilą wydarzyło w mieszkaniu, powiedziała, żebyśmy na drzwiach namalowali lub powiesili krzyż - wtedy takie osoby na pewno progu tego domu nie przekroczą. Zastanawia mnie w szczególności ta szeptucha - po sprawdzeniu w internecie czym się zajmuje, nie pasuje mi ten opis do tego snu...
  16. SylwiaS018

    spotkałam Anioła

    na moich oczach autobus wpadł do wody z ludźmi i nie było nikogo oprócz mnie, więc postanowiłam im pomóc, uratowałam wszystkich, tak mi się zdawało. Za jakiś czas byłam w miejscu wypadku i stał tam ten sam autobus, weszłam do środka i byli tam wszyscy kogo uratowałam plus 4 nie znanych mi na początku autobusu siedziało troje(których nie znałam) z nich, zaczepiło mnie i powiedzieli ze wpadli do szczeliny w podłodze autobusu a z stamtąd do smoły to znaczy ze oni też tam wtedy byli czwartą osoba był chłopak, usiadłam koło jego koleżanki(ona była wtedy w autobusie) była blondynką i powiedziała ze modliła się do anioła żeby im pomógł, a wtedy zjawiłam się ja i im pomogłam. przedstawiła mnie ze swoim aniołem czyli z tym chłopakiem biła od niego jasność, powiedział ze nazywa się Gabriel, a ja jak ni zz stąd ni z stamtąd podałam mu rękę i powiedziałam ze jestem Sylwia :mruga_na: spytałam go dlaczego nie zdołałam pomóc tamtej trójce a on powiedział ze oni są już potępieni, a potem powiedział tak: długo czekaliśmy na ciebie Jak moge zinterpretować taki sen?
  17. rajskiedrzewo

    anioł zegar i skok do wodospadu

    czasem sni ci sie cos co pamiętasz do konca życia ..kiedys (jaakies kilka lat temu)miałam piekny sen śniło mi sie że byłam w pokoju całym z drewna podłogi ściany sufit w którym był drewniany podłóżny zegar..był tam anioł biały z skrzydłami który otworzył przedemną drzwi po przejściu przez nie ,,wyszłam na trawe w około były wszędzie chmury lub mgła i ooogromny wodospad wszedzie naokoło na czubku którego stałam i miałam wybór skoczyc czy nie .. i soczyłam wtedy sie obudziłam .. do dzis to pamietam ..czuje że to był sen na całe życie czy może on cos oznaczac??
  18. Czy ktoś łaskawie morże mi opowiedzieć o tym aniele i o rytach z nim związanymi. Przekazać wiedze z kabały,mistyki chrzesćijańskiej lub judaistycznej lub podać z innego żródła? Z góry dziękuje?
  19. pulpet8

    Nefilim?

    Miałam sen, że znajduję się w okolicy mojego domu, idę ulicą z moim znajomym (w realu nie znamy się bardzo dobrze, głównie z rozmów na gg, jednak czasami się widujemy na żywo). Wtedy on poprosił mnie o rozwiązanie problemu. Powiedział mi, że możliwe, że jest nefilimem. Szliśmy długo ulicą i rozmawialiśmy aż nagle napotkaliśmy grupę chłopaków w wieku ok. 15 lat, kolegów mojego towarzysza. Wśród nich był chłopak, z którym w prawdziwym życiu ciągle kłócę, on robi mi świństwa itp. i w tym śnie on był na rowerze, spojrzał na mnie groźnie, i odjechał, a razem z nim mój towarzysz, który przed odejściem spojrzał nam nie smutno, wręcz przepraszająco. Wracałam do domu sama, było bardzo ciemno. Następnego dnia znowu się spotkaliśmy, powiedziałam mu, że sprawdziłam w Internecie, jak rozpoznać nefilima. Nefilim miał być w połowie Aniołem, w połowie człowiekiem. Znakiem charakterystycznym miało być znamię na wewnętrznej stronie dłoni, przypominająca ukłucie igłą. On miał takie. Wtedy on kazał mi spojrzeć na moją rękę. I ja miałam takie znamię. Byłam bardzo wystraszona, nie mogłam uwierzyć, że też jestem taka jak on. On powiedział: "A więc ty też jesteś nefilimem" i wtedy się obudziłam. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć, nie wiem skąd wziął się nefilim, nie wiem nic. Proszę Was o pomoc. Z góry dziękuję.
  20. Jak w temacie ja nie jestem do końca pewny czy demon jest potężniejszy od duszy ludzkiej. Nie chodzi mi o materialną otoczkę ale o duszę, nic niemożna jej tak łatwo zranić jest nieśmiertelna. Zaraz odezwą się głosy że demony to upadłe anioły ale to nie do końca prawda na przykład dam egzorcyzmy Anelize nazwiska nie pamiętam opętało ją 6 albo 7 demonów takich jak -Lucyfer, upadły anioł -Adolf Hitler kanclerz 3 rzeszy człowiek -Kain człowiek -Ksiądz Flajszman człowiek -Neron człowiek więcej nie pamiętam ale to dowodzi że człowiek po śmierci idący do piekła staje się równy demonom czy aniołom.
  21. beniek88

    Anioł Stróż

    Ja mam takie pytanie, czy można zobaczyć swojego Anioła Stróża? Wywołaś go w jakiś sposób... może porozmawiać z nim? Pozdrawiam:_okok:
  22. ChocoRulzz

    .Umierający Anioł

    Witam wszystkich Tym razem trochę się streszcze: Dzisiejszy sen był bardzo (że tak to nazwę) rozmyty. Zazwyczaj moje sny są szczegółowe, az do przesady, a ten... Pamiętam tylko, że śnił mi się Anioł (chyba stróż <- mój). Był piękny (przystojny), biła od niego dziwna aura. Miał wielkie skrzydła, co dziwne, jedno z białych piór, drugie z czarnych. I zginął. Widziałam jak umiera. Miałam wrażenie, że ze mną stanie się to samo. Tyle pamiętam. Proszę o interpretację. Dziękuję
  23. Fjae

    Poezja Fjae'a

    Mój anioł dziękuję aniele Ci za te słodko spędzone dni ochronę od strachu lęku i przemocy wierzę w Ciebie a siła twa pochodzi z samego serca boskości dla mnie specjalnie powiadasz odpowiem tylko kocham Cię i nic więcej kocham całym sercem i duszą bo bez Ciebie fal bym nie pokonał Dla mojego ukochanego anioła fioletowego promienia - Zadkiela, który pomaga mi w trudnych chwilach mojego życia.
  24. witam! dawno sie tutaj nie udzielalam, ale ostatnio mialam sen, ktory wydaje mi sie dosyc wazny dla mnie. siedzialam z kolezanka na drewnianej lawie, otoczenie bylo neutralne, ale lawa przypominala koscielna. siedzialysmy i sluchalysmy meskiego glosu, ktory dobiegal nie wiadomo skad. mowil on o tym, ze Aniolowie istnieja, byl to rodzaj kazania o Aniolach. gdy go sluchalysmy, w pewnym momencie poczulam jak ktos "zaczepia mnie" od tylu, tak jakby jakas niewidzialna osoba zlapala mnie za boczki. odwrocilam sie do kolezanki i zrozumialysmy, ze obie poczulysmy to samo. ogarnela nas taka bloga radosc, bo poczulysmy, ze to Aniolowie, ze oni naprawde istnieja. w dalszej czesci snu, wciaz sluchajac kazania znow poczulysmy, ze ktos stoi za plecami kazdej z nas. juz wiedzialysmy, ze to nasi Aniolowie. nastepnie snilo mi sie, ze przegladam gazete z programem i tam sa zapowiedzi, co bedzie w nastepnych odcinkach seriali. zobaczylam tam swoje zdjecie jako jednej z bohaterek serialu i podpis: "obudzi sie w Mysłowicach". w rzeczywistosci myslowice to miasto, w ktorym mieszka moja dawna, nie do konca spelniona milosc. dawno juz o nim nie myslalam, wiec nie wiem, skad ten sen. prosze was o pomoc w interpretacji. pozdrawiam cieplo:)
  25. Śniłam jakis pokój, był piekny barokowy pełny pozłacanych bibelotów. Tych pokoi było więcej znacznie więcej jak w willi. Byłam tam na jakims przyjęciu. Było mnóstwo ludzi. Znalazłam się w odosobnionym pokoju, gdzie stało jedno długie lustro. Nagle wszedł mężczyzna. Wygladał normlanie ale wiedziałam, że to anioł. Wziął mnie tak poprostu a ja cieszyłam sie z tego. Po wszystkim odszedł bez słowa. Chciałam więcej i po nim przyszedł demon. Zrobił to samo lecz bardziej intensywnie. Nie wiem ale czułam sier jakbym to nie była ja. Wszelkie bariery znikneły. I przez chwile widziałam nasze ciała w lustrze.... :razz: Hmmm można by pomysleć, że jakies dwie siły we mne walczą czy jak? :razz:
×
×
  • Create New...