Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'bójka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 19 results

  1. Hej. Ostatnio śniło mi się, że u mnie w miejscu pracy była jakaś impreza pracownicza czy coś takiego. Było już rano, jasno za oknami, ale tak raczej szarawo, mimo to biła jasność od wejścia itp. No i przyszedł po mnie taki chłopak ze swoimi 3 kumplami (wiązałam z tym chłopakiem jakieś nadzieje na 'coś więcej'), wszedł do środka, złapał mnie za rękę, a później objął i tak przytuleni w zasadzie szliśmy przez pół sali w kierunku wyjścia, w którymś momencie złapał mnie za tyłek, ale nie przeszkadzało mi to (to chyba takie nawiązanie do tego, że ostatnio w pracy kolega też mnie złapał za tyłek i się na niego wkurzyłam i na niego trochę nakrzyczałam). Kiedy tak przytuleni przechodziliśmy przez salę zastanawiałam się, czy mu nie przeszkadza, że inni to widzą (miałam od początku wrażenie, że ta znajomość to dla niego jakiś sekret lub coś w ten deseń) tym bardziej, że koleżanka z pracy szla za nami i się trochę przyglądała i uśmiechała. W którymś momencie skręciliśmy w lewo, stanęliśmy na chwilę w trochę przyciemnionym miejscu i staliśmy tak przytuleni, patrzyliśmy na siebie i on mi pokazał język po czym się pocałowaliśmy w sensie daliśmy sobie buziaka. Strasznie mnie to poruszyło, przyspieszyło mi serce, chcieliśmy się pocałować drugi raz, ale obydwoje byliśmy trochę oszołomieni i nie wyszło. No i mieliśmy już iść do wyjścia trzymając się za rękę kiedy nagle wynikła jakaś afera, tamci jego koledzy zaczęli się chyba z kimś bić, bo ktoś do nich się tam przywalił, czy coś takiego, nie wiem dokładanie sama, bo było zamieszanie straszne przy tym wejściu. Ja jak zobaczyłam, że się faceci biją to od razu też wyskoczyłam do kogoś tam z łapami, ale później jak zrobiło się jakoś tak ostro to wszyscy zaczęli się odsuwać i uciekać, schowałam się pod stołem, gdzie zauważyłam też moją kuzynkę. Odczekałam chwilę i jak już zrobiło się spokojniej mieliśmy wychodzić i tu sen się urwał. Co ten sen oznacza? Dość szczególne było światło w tym śnie, że tak od tego wejścia biło światło mimo, ze szaro było raczej na dworzu i gdy coś się działo przy tym wejściu to ta bójka tak zasłaniała to światło itd. Szczerze mówiąc od czasu tego snu zerwałam kontakt z tym chłopakiem akurat.
  2. lolus542

    Bus - bójka - kierowca

    Rzadko pamiętam sny, dlatego ten jest dla mnie dziwny: wsiadłam do busa na nietypowym przystanku, nigdy wcześniej z niego nie korzystałam (jest na trasie do mojego domu z pracy), podałam kierowcy 20 złotych i powiedziałam miejscowość do której ma mnie zawieźć (chciałam jechać do domu), kierowca wydał mi 9 zł mimo że powinien 16, przeliczyłam je, byłam zaskoczona, przed następnym przystankiem podeszłam do niego i powiedziałam mu że ma mi wydać brakującą część i mnie natychmiast wysadzić (znam tego kierowce, bo faktycznie taki jest i czasami z nim jeżdżę). Zatrzymał się na przystanku ale nie chciał mi wydać, choć nic nie mówił na głos, ja nalegałam coraz głośniej że ma mi oddać pieniądze, mówiłam że mnie okradł. on nadal nie ruszał i nic nie mówił. Na przystanku stał kontroler który sprawdza czy busy jeżdżą zgodnie z rozkładem ale nie reagował. zaczęłam bić kierowce, skakać po nim, zrzuciłam go na podłogę w busie, siadłam na nim i zaczęłam go dusić i okładać pięściami i kopniakami żeby nie uciekł, stawiał opór, ale i tak byłam górą. Nagle znalazłam się w domu w moim pokoju, opowiedziałam siostrze o kierowcy i co sie stało i to samo jej robiłam. chciałam jej pokazać jak to było.
  3. Na początek mam takie pytanie, czy złe sny też się interpretuje? Chodzi mi o taką sytuację, że coś się wydarzyło w ciągu dnia i potem pojawia się zły sen, nie do końca na dany temat, ale związany z tą osobą itd. Bo ja wczoraj pokłóciłam się z chłopakiem, poszłam spać bardzo zła i zmęczona i właśnie w moim śnie pojawił się on, ale sytuacja była w ogóle nie wiem skąd wzięta. Zaczęło się tak, że pojechałam do mojego chłopaka do domu i już od początku snu byłam bardzo zdenerwowana (pewnie emocje z rzeczywistości przeszły do snu). Na klatce schodowej spotkałam go z jakąś dziewczyną Asią, chwilę później dowiedziałam się, że to jakaś jego była dziewczyna, że jakoś tak się złożyło, że ona do niego napisała po długim czasie i przyszła do niego się spotkać (przy czym on nigdy nie miał żadnej byłej Asi). Jedyne co pamiętam o niej to, że była blondynką o włosach do ramion. No i jakoś wyszła taka sytuacja, że ja się na nią rzuciłam i jej tak perfidnie dałam w twarz no i zaczęłyśmy się szarpać itd., a mój chłopak nic nie robił tylko siedział sobie na oknie na klatce i się na nas patrzył czasem, ale w większej mierze zajmował się swoim telefonem. Ja się strasznie wkurzyłam o tą dziewczynę i stwierdziłam, że mam dość i idę do domu (akurat podobna akcja była wczoraj, że się bardzo zdenerwowałam i po prostu wyszłam, nawet można by powiedzieć, że uciekłam). Pojechałam do domu taka zła, ale niedługo później stwierdziłam, że do niego znowu pojadę i miałam nadzieję, że tej dziewczyny już tam nie będzie. Pojechałam, znów jestem na klatce u niego, wchodzę do niego do mieszkania. Mój chłopak leży na łóżku i ogląda po cichu tv, a ta Aśka leży na podłodze i śpi, miała normalnie tam położoną kołdrę, poduszkę itd. Zapytałam chłopaka o co w ogóle chodzi, że czemu ona tu nadal jest i tutaj już nie pamiętam za bardzo co się działo, ale chyba wyszliśmy z chłopakiem na klatkę i ja go zaczęłam wypytywać o nią itp., a on mi wtedy powiedział, że ona po prostu chciała się spotkać, bo się dawno nie widzieli i takie tam. I w tej rozmowie zapytałam go, czy ona spała z nim na łóżku, a on, że tak, potem ja zapytałam, czy się przytulali czy coś, to on na to, że tak. No to ja już wkurzona zapytałam prosto z mostu, czy spał z nią, czy mnie zdradził, a on znowu twierdząco. No to ja już wku*wiona, wzięłam tą laskę za kłaki i znowu zaczęłyśmy się bić. Po tym wyszłam chyba od niego bardzo zdenerwowana i zapłakana. No i teraz mam takie pytanie, czy taki sen pod wpływem emocji z rzeczywistości też się nadaje do interpretacji, czy nie? Jeśli tak to bardzo proszę o wyjaśnienie mi co ten sen oznacza
  4. pikop13

    ratunek , bójka , groźba

    Witam . Dostałem informację że dziewczyna którą kocham ( ona mnie już nie) jest przetrzymywana w domu . Poszedłem tam sam . Wszędzie szukałem w domu lecz jej nie znalazłem . Okazało się że była w piwnic lecz nie sama . Widząc przy niej 3 typów ( przypakowanych) zadałem około 4 ciosów jakimś przedmiotem (kształt przypominał rurę o długości około 0,5 m) jednemu z nich . PO czym powiedziałem że przyszedłem po nią . Jeden z nich powiedział : weź ją ale przyjdzie taki czas że kiedyś przyjdziemy po ciebie , Jestem z policji celnej . koniec
  5. Witam . śniły mi się dwa sny dzisiejszej nocy ( drugi w nowym temacie) . A więc tak : dziewczyna którą kocham (ona mnie już nie) płakała obok swojej koleżanki pod moim domem . Podszedłem i się spytałem co się stało . Ona rzucając się na mnie i tuląc się do mnie mówi że pewien mężczyzna ją obmacywał . Pokazała który . Więc wszedłem do domu po pałkę i zabawkowy kij bejsbolowy (niewinnie wygląda ale uderzenie z niego boli) ponieważ ich było 3 . Razem z nieznajomym chłopakiem poszedłem na nich . Zaczęło się na zaczepkach słownych (ja kierowałem je do zboczeńca ) . Gdy podszedł zacząłem widzieć jak przez mgłę i obok niego zobaczywszy cień śmierci uderzyłem go w twarz po czym się obudziłem .
  6. Gruschi

    Czerwony samochód, bójka

    Ten sen był w miarę krótki, więcej w nim będzie zawarte opisów miejsca, niż samej akcji : Śniło mi się, że byłem w 5-osobowej drużynie piłkarskiej (dziwne, nie?) z którą byłem razem zżyty, chociaż nie znałem ich imion, twarzy też niezbyt pamiętałem. Przeciwnikami była inna 5-osobwa grupa z którą mamy zatargi. Mieliśmy grać mecz piłki nożnej, ale wszyscy zostaliśmy na moim podwórku i biliśmy się. Walczyliśmy najbardziej jak mogliśmy, niczym kibole na ustawkach. Byleby jak najbardziej dotkliwie sobie wkopać. Byłem tam jedną z najsilniejszych (jak nie najsilniejszym) fighterów. Doznawałem najmniej obrażeń. Pamiętam tylko końcową scenę walki. Ja z innym członkiem drużyny goniliśmy przeciwnika. Ten drugi członek drużyny rzucił się, łapiąc przeciwnika za obie nogi, a ja równocześnie złapałem go za włosy i z całej siły uderzyłem jego ciałem (od mostka w wzwyż) o maskę czerwonego samochodu. Później obaj go parę razy kopnęliśmy. Walka była zbyt wyrównana, więc ja z mym kolegą atakowaliśmy w grupie resztę. Widzieliśmy, że członek mojej drużyny prowadził wyrównane starcie z przeciwnikiem, to we dwóch podbiegliśmy i go zaczęliśmy bić. On upadł, głową w ziemię. Ja parę razy wdepnąłem mu buta w potylicę. Po paru kopnięciach jego głowa zamieniła się na coś pomarszczonego o kolorze ciemnofioletowym. Później pary razy wdepnął go mój członek (w sensie zespołu), potem ponownie raz ja. Widziałem, że na mojej klatce schodowej zaczynają przegrywać. Wszedłem i przy wyjściu uderzyłem foliową siatką z zakupami (nie wiem skąd ją miałem) jednego. On poleciał metr do tyłu. Później biegłem do innego starcia w której mój kompan przegrywał. Został kopnięty w brzuch i z całej siły popchnięty. Krzyknąłem: „NIEEEEEEE!!” ponieważ podłoga była z kafelek a po tym popchnięciu członek zespołu jechał po tych kafelkach i z całej siły spadł ze schodów. Po mojej prawej na schodach stało 4 napakowanych panów w czarnych t-shirt. Zacząłem podbiegać do przeciwnika, lecz skądś zleciał na mnie członek mojego zespołu. Spadłem na brzuch, a on mnie przygniótł. Spadł ze mnie, a mi przez przypadek złamał kość przedramienia. Leżałem na brzuchu, nie ruszając się z połamaną ręką. Byłem oszołomiony. Czekałem na pomoc, wiedziałem, że jak parę minut się nie poruszę, to ktoś do mnie podbiegnie z apteczką. Byłem pewny, że menager klubu jest mocno wkurzony na nasze burdy z sąsiednią drużyną i będzie musiał nas ukarać.
  7. Kerth123

    Bójka w toalecie

    Witam ! Miałem dzisiaj bardzo dziwny sen i nie potrafię go zrozumieć. Mianowicie miałem taki sen gdzie poszedłem to szkolnej toalety ( obecnej szkoły ) i tam spotkałem kolesia z którym miałem parę "nieprzyjemności" m.in. przezwiska , obrazy , a czasem nawet i bójki. Sprawa jest o tyle dziwna , że on był moim "kumplem" z klasy ale z gimnazjum. A w śnie wyglądało to tak jakby chodził do tej samej szkoły co ja. Pobiliśmy się w toalecie i pobiłem go bezproblemowo. Potem poszedłem pod salę pewną i wszyscy mnie traktowali w tym śnie jakbym dowodził jakąś grupę co napada na innych uczniów. Z tym kolesiem z gimnazjum pogodziliśmy się już dawno i potem mieliśmy zdecydowanie lepszy kontakt , a dodatkowo nigdy nie przewodziłem żadną grupą , którą tłucze innych uczniów. Nie potrafię tego w ogóle zrozumieć. Proszę o pomoc , gdyż to nie daje mi spokoju. Pozdrawiam - Kerth123
  8. ojs89

    Kradzież motocykla

    Witam serdecznie! Miałem nietypowy (albo i nie) sen, otóż śniło mi się że byłem u babci na jakiejś imprezie i przyjechałem na nią moim obecnym motocyklem i zostawiłem go pod domem. Po jakimś okresie czasu (jak to zwykle bywa) wychodzę sprawdzić co stało się z moją niunią... wychodzę a motocykla nie ma na ostatnim miejscu, szybko wróciłem do rodziny i pytam poważnie czy nie zrobił mi któryś na złość i go nie schował za dom albo gdzieś, w odpowiedzi usłyszałem że nie. Adrenalina wzrosła, wybiegłem przed dom i zobaczyłem w oddali zarys 2 ludzi prowadzących coś co przypominało motocykl. Biegłem ile sił w nogach, gdy dogoniłem ich zobaczyłem twarz przyjaciela z dawnych lat i mniej znanego(ale kojarzonego) kolesia. W porywie emocji dostał ode mnie 2 razy w twarz po czym się odgrażał że co on to nie jest i mnie znajdzie, dawnego przyjaciela nie dotykałem nawet. Na tym ta część snu się urywa, w następnej części przychodzę do dawnego przyjaciela wyjaśnić sytuację, dlaczego to zrobił, odpowiedział że nie mógł odmówić... mieli się podzielić pieniędzmi na 2 :icon_eek: . Nie wiem co to było ale na prawdę było bardzo realistyczne Proszę o interpretację tego snu, z góry dziękuję i pozdrawiam, Piotr P.S Z tego co czytałem to kradzież wiąże się z przygoda miłosną i niebezpieczeństwem a bieg za wrogiem oznacza ponoć zwycięstwo.. ale nic mi się to kupy nie trzyma
  9. Witam więc tak miałem dziwny sen i chciałbym aby ktoś doświadczony mi go przetłumaczył, co on może oznaczać, a więc: Byłem w domu i goniłem starszą siostrę nie wiem dokładnie za co, u góry na 2 piętrze które nie jest wykończone. Myślałem że jest wszystko okej już prawie złapałem siostrę gdy ona powiedziała że nie znam tego domu dobrze i wypchnęła jedną cegiełkę i otworzyły się nowe pokoje. Nadal ją goniłem ale byłem zdziwiony tym że nadal myślałem że ją złapie a ona otwierała nowe pomieszczenia. Później w jakimś pomieszczeniu przypominającym kopalnie wyszły 2 postacie i zaczęły nas atakować, jakiegoś chłopaka którego nie znam ale on mi pomagał i mnie. Tamten chłopak dostał i miał podbite oko a ja mój spór z drugim atakującym mnie chłopakiem rozwiązałem rozmową. Stanęliśmy wszyscy w progu i zaczęła się rozmowa jakaś ale krótko trwała. Później w śnie gdy wyszedłem z tego pomieszczenia innym drzwiami nie wracając tą samą drogą powiedziałem że to jest równoległy świat i jest tam wszystko inne. Przejeżdżałem koło jakiejś szkoły, rozmawiałem z mężczyzną który stał nieopodal niej z początku mnie nie chciał słuchać ale później powtórzył to co mu kazałem powtórzyć czyli imię i nazwisko oraz pseudonim.Później spotkałem dziewczynę w tym "równoległym świcie" którą o coś zapytałem i ona zaprosiła mnie do domu w którym nic nie było oprócz ścian wymalowanych i płytek. A podróżowałem w tym owym świcie rowerem. Jeżeli ktoś wie co to może oznaczać proszę o napisanie ;-) Sen jest dość dziwny jak dla mnie i nie zrozumiały, i jest to jeden sen który nie miał jakichś dziwnych przeskoków ale wszystko się "kleiło" ze sobą. Z góry dziękuje.
  10. andrzej1337

    Chaotyczny sen

    Witam, prosiłbym o interpretacje mojego snu.. Mianowicie nie zapamiętałem wszystkiego, lecz najważniejsze rzeczy. Nie wiem gdzie dokładnie się to zaczęło, lecz wydaję mi się, że napoczątku snu siedziałem z przyjaciółką i o czyms rozmawialiśmy.. później pojawiłem sie nagle w innym miejscu (miejsce mojego codziennego spotykania się z kolegami) nie wiem kto dokładnie siedział w naszym miejscu, ale wydaję mi się, że to był mój ojciec.. Nagle na niebie zobaczyłem wielki samolot zielony z takim wojskowym kółeczkiem na boku. Samolot leciał bardzo wolno i odpadł mu cały tył powiedzmy (płetwa haha) To spadło koło nas i było za drzewami ja mówie, że to bomba na to ktoś mi odpowiada, że gadam bzdury i nagle usłyszalem jak zaczeło tykać.. Potem odnalazłem sie w całkiem innym miejscu nie pamiętam również z kim byłem, ale mogli być to moi koledzy lub kuzyn. Biliśmy się z jakimiś alkoholikami u nich w domu najpierw na ulicy. Nagle do tego alkoholika zadzwonił bodajże telefon i powiedział mi, że mój ojciec z jego synem i nową kobietą zginęli w wypadku samochodowym. Nagle ogarnęla mnie pustka, lecz po chwili zacząlem się cieszyć, że znów z matka odzyskamy wielki dom... To chyba wszystko reszty nie byłem w stanie zapamiętać lub nic nie było.. Proszę o szybką odpowiedź Pozdrawiam EDIT: dodam, że jestem w stanie lekko depresyjnym
  11. Sandra2012

    2 dziwne sny

    Pierwszy dotyczy tego, że jakimś cudem znalazłam się w samym ręczniku (tylko i wyłącznie) w akademiku oddalonym o jakiś kilometr od mojego. Mieszkałam tam kiedyś. Ale cel mojej wizyty był chyba inny. Na korytarzu zobaczyłam grupkę chłopaków w samej bieliźnie, bijących się (chyba tylko dla żartu). Wśród nich był mój znajomy. Następnie poszłam do jednego z pokojów w którym mieszkał chłopak z którym zaczęłam się spotykać... Spał nakryty kołdrą, a ja uciekłam. Po prostu. Drugi śnił mi się dziś nad ranem. Mianowicie siedziałam na brzegu jakiegoś małego stawiku. Obok mnie siedział mój przyjaciel, z którym nigdy się nie ułożyło. Całował mnie. Wiem, że strasznie żądliły mnie pszczoły (albo osy. nie jestem pewna, choć raczej to pierwsze). Później on poszedł popływać do tego stawu, a ja rozmawiałam z jego mamą. Nie pamiętam o czym, ale była bardzo szczęśliwa. To był taki spokojny, ciepły nastrój... Później i ja zostałam zaciągnięta do jeziora... Sama nie wiem co one mogą oznaczać... Dawno nie miałam żadnych snów... Bardzo proszę chociaż o ogólne stwierdzenie, czy to dobre czy złe sny...
  12. 07vanilka89

    Pomocy

    Witam. Zacznę może od początku.A więc.. nigdy nie zdarzyło mi się tyle snów na raz...które bym wszystkie pamiętała. nie wiem jak je zinterpretować..czy mają jakiś związek ze sobą.. a mianowicie: 1 sen o porwaniu.. byłam w jakimś pomieszczeniu tzn mieszkaniu.. z moim partnerem.. i przetrzymywał nas tam jakiś mężczyzna.. w sumie dobrze nas traktował.. i w końcu wymyśliłam że będę udawać że jestem w ciąży.wypchnęłam brzuch no i powiedziałam temu mężczyźnie. przejął się tym i nas wypuścił ale kazał obiecać że nikomu nie powiemy. 2 sen: bójka. szłam z moim partnerem ulicą.. wieczorem i na przystanku było trzech młodych mężczyzn. i popychali innego. i mój partner postawił się w obronie tamtego i zaczął się bić z jednym z nich ja natomiast odeszłam nie chciałam na to patrzeć i szłam w stronę jakiś blokowisk z których wyjeżdżała jakas mała karetka i kazałam tym sanitariuszom jechać do nich(bijących się) założyli im na nosy jakiś plaster a ja wróciłam do mojego partnera i po drodze mijając tych trzech mężczyzn smiałam się z nich. 3 sen w sumie nie wiem głównie o czym. byłam z klasą szkolną niby na jakiejś wycieczce.. ale byliśmy gdzieś na poddaszu gdzie słuchaliśmy wykładu jakiegoś profesora i nagle któraś z koleżanek powiedziała że pada śnieg i przez to zalęgło się pełno karaluchów i wszyscy w panice zaczęli uciekać tego poddasza..gdy wyszliśmy na zewnątrz budynku klasa się rozeszła a w sumie okolica wyglądała jak jakiś zajazd z restauracją w stylu pradawnym.. i poszłam z grupką kolegów gdzies w stronę lasu..i znaleźliśmy tam 3 małe szczeniaki zdrowe.. i baliśmy się je zostawić same.. że ktoś im zrobi krzywde.. i zastanawialiśmy się co mamy zrobić i w koncu stwierdziliśmy ze zadzwonimy a policję i poczekamy do przyjazdu.. i się obudziłam.. nie wiem jak mam je zinterpretować.. czy mają ze sobą związek? proszę o pomoc.. z góry dziękuję i pozdrawiam Alina przepraszam za ten tytuł "pomocy" chciałam go zmienic i juz nie moge;/
  13. Witam, Chciałbym aby ktoś pomógł mi w połączeniu w jedną całość symboli z mojego snu. Sen pamiętam od monentu, gdy wsiadam do autobusu kasując przy wejściu bilet. Wewnątrz jest kilka mi obcych osób. Wysiadam na przystanku, na który miałem zamiar dojechać. Wiem napewno, że znam to miejsce (choć bardzo różni się od tego rzeczywistego) kilka razy już mi się śniło. Wydaje mi się, że jest to Podgóże(Krk). Z przystanku idę ulicą i wstępuje do sklepu, kupuje śledzie w śmietanie (są w słoiku) Zaczynam odrazu je jeść. Gdy schodzę ze schodów prowadzących ze sklepu, jestem cały pochłonięty jedzeniem śledzi głowę mam pochyloną w taki sposób że widzę tylko słoik i schody/chodnik, lekko trącam faceta gadającego ze swoim kolegą i pijącym piwo. Facet zaczyna się do mnie przystawiać, chyba mnie obraża (nie rozumiem słów) czuje, że się chce bić. Głowę mam pochyloną ale wiem gdzie facet stoi, robię zamach i chcę go nim uderzyć w twarz. Nie robię tego bo podnosząc głowę poznałem go, on mnie też. Jest to znajomy (ubrany był w czerwoną bluzę z kapturem i czapkę z daszkiem ale co do czapki nie mam pewności), z którym się kiedyś biłem. Cios zatrzymuje zaraz przed jego twarzą nie chce mu zrobić za dużej krzywdy, odrzucam słoik. Nie zamierzam mu jednak odpuścić za obelgi, więc łapie go i wykonuje nim rzut jak w zapasach. Potem staje nad nim, wyciągam jego portfel, wtedy obok pojawia się jego kumpel, którego też znam. Mówi coś do mnie, ale nie wiem co, natomiast ja wycedziłem przez zęby by się nie wtrącał (mniej więcej takie miało to znaczenie bo też słów nie rozumiałem). Przeglądam portfel, wyciągam z niego pieniądze (jest ich kilka setek) i rzucam nimi w niego, potem rzucam także samym portfelem, w którym są dokument. Dopóki nie rzuciłem w niego pieniędzmi cały czas do mnie mówił. Odchodzę zostawiającego go leżącego na ziemi. Idę dalej tą ulicą, która teraz prowadzi w dół. Spojrzałem na swoją dłoń, w której trzymam 110zł. Zdenerwowałem się, bo miałem tylko dychę pomyślałem, więc że to muszą być pieniądze znajomego, choć byłem pewien, że nie wziąłem żadnych jego pieniędzy. Miałem "uczucie", że znajomy zaczyna mnie gonić. Nie odwróciłem się za siebie. Mózg mi "mówił", że mnie nie goni bo po co, jemu też się wydaje że nie wziąłem jego pieniędzy, ale i tak zacząłem uciekać. Wokoło jest dużo ludzi, którzy przedtem mi nie przeszkadzali, a teraz wydaje mi się jakby mnie przytłaczali, osaczali, osądzali. Po chwili trafiam na rynek i zaczynam biec drogą prowadzącą w górę. Zaczynam słyszeć kroki za sobą. Nie oglądam się za siebie. Mózg mi dalej "mówi”, że to nie może być znajomy. Boje się. Szukam miejsca gdzie bym mógł się ukryć. Zauważam tablice nagrobną (nie widzę na niej krzyża chyba go nie było), wbiegam za nią, kładę się na grobie. Wydaje mi się, że nie widać mnie zza nagrobka, ale pierwsza osoba którą zauważyłem odrazu mnie dostrzegła, a za nią pojawiły się następne, które także mnie widziały. Wszystkie obrzuciły mnie, obojetnym wzrokiem i skręciły na lewo odemnie w stronę bramy. Okazało się ze to była wycieczka z przewodnikiem. Uspokoiłem się. Dotarło do mnie, że kroki które słyszałem były krokami ludzi z tej wycieczki. Popatrzyłem na nagrobek. Nie widziałem na nim napisów chodź wiedziałem, że tam są. Przeżegnałem się. Wstałem bez problemów,choć czułem, że moje nogi po kolana znajdowały sie pod ziemią. Poszedłem dalej w górę ulicą. Za chwilę już droga biegła poziomo. Zauważyłem butkę z jedzeniem. Poszedłem w jej stronę. Przed nią było kilka ławek. Przy jednej siadał osiłek w niebieskim dresie trzymający talerz ze śledziami w śmietanie z dużą ilością cebuli Postanowiłem że też kupię sobie śledzie w śmietanie Gdy oderwałem wzrok od śledzi zobaczyłem, że w ławce obok siedzą dwie kobiety radośnie ze sobą rozmawiające. Przed nimi stały jakieś napoje lub 2 zupy. Stanąłem w kolejce (przedemną były jedna albo 2 osoby). Gdy przyszła moja kolej zamówiłem śledzie i sen mi sie skończył. Co do miejsca zaa bramą wydaje mi się że mogła tam być synagoga, na którą może wskazywać brak krzyża na nagrobku. A ludzie którzy szli ją zwiedzać mogli być Żydami. Dlatego myślę że biegnąc mogłem dotrzeć na Kazimierz ale ten ze snu ani trochę nie przypomina mi tego rzeczywistego. Co so śledzi to na 100% jestem pewny że to śledzie i to trochę wydaje mi się dziwne bo i we śnie ta pewność co do tej ryby też wydawała mi się czymś dziwnym. Proszę o interpretację i z góry dziękuje. Oorah
  14. mój sen polegał na tym,ze z dziewczyna,ktora bardzo kocham i jestesmy ze soba juz od ponad roku czekamy na dworcu pkp w miescie w ktorym mieszkam,cel-jechac do pobliskiego miasteczka,gdyz potrzebuję się tam dostac by zalatwic rozmowe kwalifikacyjna w sprawie pracy.po chwili oczekiwania wychodzimy na peron,czekamy chwile i nie zauwazamy,ze pociag ktorym mamy jechac stoi juz na peronie(nie dowiedzielismy sie o kotrej dokladnie odjezdza ten pociag),zaczynamy biec w jego kierunku,lecz on odjezdza.nie wiadomo skad pojawia sie na 'siatce' oddzielajacej tory mala skrzyneczka,a na niej przyciski-zaczynam wystukiwac cos,lecz slysze,ze ktos(najprawdopodobniej pracownik dworca) krzyczy bym nie dotykal,lecz ja wstukuje jeszcze cos pare razy i pociag ktory oddalil sie znacznie od dworca,nagle wraca,jadac do tylu! wskakujemy do pociagu,ktory niespodziewanie zaczyna powoli toczac sie odjezdzac,znajdujemy miejsce w wagonie,jest sporo roznych ludzi.siedzimy tak chwilke rozmawiajac przy tym,nagle moja dziewczyna wyciaga bilet,pokazujac mi go i w zartach chwalac sie podpisem(autografem) kolegi(ktorego bardzo lubimy),lecz mnie ogarnia mala jakby zazdrosc.jedziemy i wysiadamy na docelowej stacji.miasto wyglada dziwnie,przypominajac jakby wloskie male uliczki. nagle orientujemy sie,ze idziemy w zlym kierunku,wiec wchodzimy do busa,ktory akurat obok nas sie zatrzymuje.przejezdzamy chwilke droga,wysiadamy na przystanku,jestesmy na drodze obok ktorej widzimy tylko jeden dom.nie wiadomo skad pojawia sie rower mojego taty(fioletowy skladak,na ktorym i ja czesto jezdze) wsiadam na niego,lecz nagle podchodzi do nas 3 mlodych,nie pozytywnie nastawionych mezczyzn,kradnac mi rower i droczac sie ze mna,ja denerwuje sie,bo nie chca mi za zadna cene oddac roweru.z tego co pamietam dokuczaja tez mojej dziewczynie. nagle z nikad pojawia sie 4-kolowy quad na ktorego wsiadam i maly dzieciecy,stary rowerek(bardzo przypominajacy skladaka,lecz malego) na ktorego wsiada moja dziewczyna,po czym gonimy razem uciekajach z rowerem mojego taty mezczyzn.zatrzymujemy ich,ja odbieram im rower i odzywam sie najprawdopodobnie obrazliwie do nich,gdyz w trojke podchodza do mnie w celu udezenia mnie,dwoch z nich udaje mi sie opanowac,lecz trzeci,bez koszulki podchodzi ku mnie z wiadomymi zamiarami i sen sie nagle urywa,budze sie... bardzo prosze o interpretacje,choc opis jest bardzo dlugi,za co z powazaniem WIELKIE SORRY!
  15. Witam!! Ostatnio śnił mi się chłopak mojej koleżanki, który mieszkał w dziwnym domu. właśnie w tym domu stoczyłam bójkę z moją koleżanką o tego chłopaka i ją wygrałam. Gdy po zwycięstwie wyszłam z domu zaczął padać deszcz. Wtedy ten chłopak wyszedł i mnie przytulił. Proszę o szybką interpretację snu.
  16. Druss

    Rozne sytuacje, bijatyka

    Witam. Wczoraj mialem sen o tym ze bylem gdzies z kumplami i doszlo do jakiejs bijatyki i pod wplywem moich udezen (piescia, noga itp) przeciwnik wogule nic nieodczuwal tylko stal i czekal na jakis cios ktory go zaboli. za to z kolei ich uderzenia sa bardzo mocne i zawsze trafiaja. Taki sen ze niemoge zrobic krzywdy, pobic przeciwnika juz mialem nie raz. Ja jako sam cwicze w domu na silowni i po takim snie mam wrazenie ze moje treningi ida na marne ... co moze oznaczac taki sen ?? Dziekuje za pomoc
  17. Śniło mi się, że chodzę wśród jakiś blokowisk (w głowie miałem, że jest to jakiś kampus studencki, miasteczko studenckie, jednak wyglądem przypominało mi to wioskę olimpiską w której mieszkali Polacy podczas igrzysk, a którą widziałem w telewizji) spotykałem jakiś ludzi, ale bardzo rzadko wszystko wyglądalo na opuszczone, spotkałem starego kolege który szedł z dziewczyną (nie mam z nim kontaktu od kilku lat). Później nagle patrzę na swoją noge, jest skaleczona, spod skóry (z rany) wychodzą jakieś dwa owady były ze sobą złączone, po chwili spod skóry wyszedł jeszcze trzeci owad, był poplamiony moją krwią (w głowie miałem, że kopulowały pod moją skórą, w mojej ranie). Koniec snu. W następnym śnie tej samej nocy śniło mi się, że jestem w szkole, w klasie, i nagle bije się z kolega, a właściwie to on mnie zaatakował i uderzył. Kolejnej czyli dzisiejszej nocy śniło mi się, że jestem w jakimś budynku przypominającym szkołę i znów się biję, tym razem to ja atakuje z tego co pamiętam pobiłem dwie osoby, nie znam tych osób.
  18. Miałem kolejny sen wypełniony agresją przynajmniej po części coś ze mną nie tak chyba :/ 1. Najpierw śniło mi się że jestem z kolegami ze szkoły w jakimś dziwnym miejscu, nuiby to szkoła ale częśc scian jest ze szkła. Wygrywam jakiś konkurs i dostaje od koleżanki w nagrode torbe róznych łakoci (są w niej czekolada i jakies cukierki), jest jeszcze dla mnie maskotka - miś w kolorze niebieskim czy lekko podchodząc pod zieleń. Ale kolega mi go zabiera i zaczynam się z nim o niego bić, własciwie to on ode mnie dostaje ( bo w rzeczywistosci to jestem silniejszy od niego tak jak we snie ). W końcu wygyrwam on pada na ziemie cały we krwi, wszyscy są przejęci no i na tym koniec. 2 Dalej snił mi sie pijany ojciec jak wymiotuje do jedzenia. Pózniej znajduję się na rogu swojej ulicy spaceruję na coś wyglądam i czekam. Obok stoi samochód którym przyjechała moja siostra cioteczna z mężem . Potem dochodze do bramy wjazdowej na moje podwórko, przy niej stoją dwa dostawcze samochody ( typu transit) w kolorze czerwonym. Jeden jest dokładnie taki jak mojego wujka, dowiaduje się także ze mnie odwiedził wraz z ciotką, jak wchodze przez brame na podwórzu stoi nastepny samochód ale tym razem osobowy ( chyba koloru jasnobłekitnego coś w podobie jak ten miś ) ;p. Ktoś ( o ile pamiętam to brat) coś chyba wyjmuje z bagażnika. Potem chyba sie spotykam z krewnymi w domu ale to już słabo pamiętam.
  19. Witam!Wczorajszej nocy miałam bardzo dziwny sen i chcę o nim opowiedzieć. Mianowicie:Znajduję się na komisariacie z moim chłopakiem.Akcja toczy się w rzeczywistym czasie(mam 18 lat,są wakacje).Komisariat wygląda jak jedno duże pomieszczenie,jednak brak w nim typowych ścian-są one zastąpione szybami.Za szybami widać jakieś ruiny i dużo zieleni.Nagle jedna z szyb uchyla się i przez pomieszczenie,w którym znajduję się z chłopakiem zaczyna przechodzić grupa młodych mężczyzn.O dziwo..niektórzy z nich są mi znajomi-są to moi koledzy jeszcze z wcześniejszych,szkolnych lat.Ci znajomi idą odwróceni twarzą do mnie,zaś pozostali są odwróceni plecami.Obserwujemy we dwoje cały ten "pochód" jakby z boku,nikt nie zwraca na nas uwagi.Cały czas zastanawiamy się dlaczego tyle znajomych mi osób wraca z przesłuchania,pokazuję palcem poszczególne osoby i jednocześnie cały czas wtulam się mocno w chłopaka.Wychodzimy na zewnątrz.Budynek posiada już normalne,szare,otynkowane ściany.Stoimy chwilę obok wejścia przy schodach.Nagle z zewnątrz wybiega kilku spośród "tamtych" mężczyzn.Jeden z nich(mój kolega,z którym zawsze miałam dobre relacje) biegnie i chowa się za róg budynku.Drugi podaje mu mały nóż.Ja krzyczę i płaczę bojąc się co będzie dalej i cały czas wtulam w chłopaka,który nic nie mówi.Obserwujemy jak po kolei każdy z mężczyzn składa ręce w pięści po czym rozcina sobie kostki jednym ruchem noża.Przy ścianie pojawiają się kilka kobiet-również mi znajomych.Mężczyźni zaczynają bić kobiety po twarzach zostawiając krwawe ślady w postaci inicjałów(nie pamiętam dokładnie ale chyba K.M.)...jeden z nich podbiega do mnie i szarpie za włosy,chce uderzyć ale wtedy mój chłopak krzyczy odpycha go i mnie broni.Upadam(przed upadkiem czuje się jakbym miała zaraz zemdleć-zimny pot,fale gorąca,duszności).Budze się.Jest świt wstaje słońce.Rozglądam się a dookoła mnie leżą same trupy,ich ciała rozkładają się i nie jestem w stanie nikogo zidentyfikować.Leżę w jakiejś kałuży próbując się z niej wyczołgać..nie ma już komisariatu,ten widok ciągnie się w nieskończoność.Na tym sen się kończy. Proszę o pomoc w interpretacji.Z góry dziękuję i pozdrawiam.
×
×
  • Create New...