Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'blondynka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 8 results

  1. Purple90

    dziewczyny, przepychanka

    We śnie widziałem patrząc z okna na wysokości pierwszego piętra idące dziewczyny. Była to pora zimowa i były one ubrane w czapki zimowe i kurtki. Dziewczyn było trzy. Jedna blondynka i brunetka, a na trzecią nie zwróciłem uwagi. Blondynka miała długie zwisające włosy, a brunetka schowane pod czapką. Nagle brunetka uderzyła blondynkę w ramię i ją zabolało. Blondynka nie broniła się. Brunetka miała przewagę. Blondynka oberwała jeszcze parę razy i domagała by jej nie bić, sama podeszła do brunetki i oberwała jeszcze parę razy,trochę posmutniała i chyba uroniła parę łez,wyglądało to tak jakby na to jej pozwalała i zgadzała się na bycie bitą byle by dalej były przyjaciółkami, pomimo tego jak źle traktuje ją brunetka. Wszystko się jakoś załagodziło i poszły dalej. Dziękuję. Proszę o interpretację tego snu.
  2. Śniło mi się jakieś jezioro, miało ciemne, ale spokojne wody. Wokół drzewa i trawy. Dalej była ulica i jakieś osiedle. Jakiś mężczyzna wymyślił sobie, że rozpęta wojnę na terenie jeziora. O co i z czym nie wiadomo. Miał jednak plan, że rozstawi bomby na jeziorze. Miał pod sobą wielu ludzi, w zasadzie zgarnął do tego wszystkich, którzy aktualnie byli na terenie jeziorka. Kazał tym ludziom (w tym mi) rozstawić wszystko tak jak to on chciał itp. Byłam z kimś, ale nie wiem z kim, wszyscy byli podzieleni na pary lub grupy by pracować. Musieliśmy przepływać przez jezioro, rozstawiać bomby w różnych miejscach. Niby pracowałam, a jednak wciąż kombinowałam jak by się tu w ostatecznym momencie uchronić. Myślałam o tym, aby wejść na drzewo i tam się schować. Gdy przechodziłam pod drzewami, rozglądałam się i powiedziałam do partnerki obok "o, tutaj by można spać z dziećmi". Przy czym my nie miałyśmy dzieci. Gdy wszystko już było gotowe, sekundy po ustawieniu ostatniej bomby, w ruch ruszyły karabiny i żołnierze. Wszyscy, którzy rozstawiali bomby itp nagle musieli uciekać. Nagle na teren wojny wbiegła mała dziewczynka. Miała długie blond włosy, biało-czarna sukieneczkę i do tego czarny kapelusz przypominający cylinder. Biegła w moim kierunku. Złapałam ją i zapytałam co tutaj robi i po co tu przybiegła - wystarczyło być po drugiej stronie ulicy (na osiedlu) i wojna już jej nie dotyczyła. Wzięłam ją na ręce i biegłam w raz z moją partnerką obok. Za nami strzelali i gonili nas. Dziewczynka krzyknęła raz, biegniemy dalej w stronę drzew. Lecz w pewnym momencie ta blondyneczka krzyknęła tak mocno, tak głośno W życiu chyba nie słyszałam takiego krzyku. To on mnie właśnie najbardziej poruszył w tym śnie i to na nim sen się zakończył.
  3. Żeby nie przedłużać, od razu przejdę do sedna: Mam 14 lat, uczęszczam do gimnazjum, a konkretnie do Zespołu Placówek Oświatowych. W moim śnie miałam moce nadprzyrodzone, byłam jakby Źródłem, kimś bardzo istotnym dla istnienia świata, podróżniczką pomiędzy wymiarami. Mimo wszystko stałam wówczas na boisku przyszkolnym razem z wszystkimi uczniami i nauczycielami szkoły, ponieważ było to rozpoczęcie roku szkolnego. Przez przypadek wywołałam trzęsienie ziemi. Ziemia rozstąpiła się przez połowę boiska. Sporo obecnych tam osób wpadło w czeluść, nie jestem w stanie powiedzieć, kim byli ci ludzie, powiem jedynie tyle że głównie była to piąta klasa szkoły podstawowej. Reszta ocalałych uciekała do samochodów, pierwszych lepszych, do których zdołali dobiec i odjeżdżali (w tym momencie snu nie miałam zielonego pojęcia, dokąd zmierzają). Ja zdołałam dobiec do ostatniego pojazdu. Była to stara skoda, jedna z pierwszych, jakie kiedykolwiek wytworzono. Była koloru białego, była w połowie zardzewiała i miała z tyłu zamontowany spoiler. W tym samochodzie siedziały cztery osoby, trzech z nich nie znałam (jeden chłopak i dwie dziewczyny), a jedną była przyjaciółka kolegi, z którym kiedyś na jawie współpracowałam i ona mi tę współpracę wypominała, prawdopodobnie w zazdrości o przyjaciela. Nie chciała mnie wpuścić do środka. Wobec tego chwyciłam się mocno za spoiler, a kiedy ruszyli, ja sunęłam czerwonymi trampkami po asfalcie i dziwnym trafem przez dłuższy czas podeszwy się nie przecierały. W pewnym momencie dojechaliśmy do bardzo stromej ulicy. Chciałam wtedy wyskoczyć na samochód, żeby nie trzeć nogami o podłoże. Nie udało się, ale wróciłam do starej pozycji. Jechaliśmy tak przez jeszcze krótki odstęp czasu, gdy w końcu znajomi zahamowali. Zatrzymaliśmy się przy jakimś sklepie, prawdopodobnie obuwniczy (na jawie nie ma tego sklepu w miejscu, w którym się zatrzymaliśmy). Kojarzył mi się bardzo z jednym z chłopaków, w których kiedyś się kochałam (był dość przygłupawy). Ja odskoczyłam od samochodu, a pasażerowie wysiedli. Nie zwrócili na mnie uwagi, po prostu skierowali kroki w stronę hali sportowej, należącej do miejscowego technikum rolniczego. Ja ruszyłam za nimi. Kiedy weszłam, na ławkach otaczających halę siedziało większość osób, które kiedykolwiek spotkałam w życiu, a nie należały do mojej bliższej rodziny. Wszyscy wpartywali się we mnie jak w bóstwo i nadstawiali uszu, aby mnie słuchać. W pierwszym rzędzie siedziały w większości osoby, które miały dla mnie duże znaczenie kiedykolwiek. Na początku moja była przyjaciółka śpiąca w ramionach kolegi z klasy (w szkole krąży plotka, jakoby chłopak ten kochał tą dziewczynę szaleńczo od paru dobrych lat. Oni obecnie się przyjaźnią.) Byli jedynymi, którzy nie zwracali na mnie uwagi. Dalej siedziała najważniejsza osoba z tego snu: rzekomo nieznajoma blondynka, dwa lub trzy lata starsza ode mnie. Jej kolor włosów wpadał w pomarańcz i był zapleciony w krótki warkocz, zwisający na ramię. Ubrana była w brązowo-pomarańczowy sweter w paski i dżinsy. Nie jestem tylko w stanie przypomnieć sobie rodzaju obuwia, które miała na sobie. Miała duże, zielone oczy i wpartywała się we mnie. Jej mina była tak dobrotliwa, że do teraz, kiedy sobie o niej przypomnę, łzy stają mi w oczach (odnoszę wrażenie, że podobne odczucia ma się, gdy przyśni się np. matka boska). Miałam wrażenie, że znamy się od urodzenia, że wiemy wszystko o sobie, każdy najmniejszy detal. Poczułam niesamowitą więź z tą dziewczyną. Z nią też nie zamieniłam ani jednego słowa, po prostu uśmiechała się i z momentu na moment miałam wrażenie, że ta więź między nami się powiększa i rośnie w siłę. Nie chciałam od niej odchodzić, jednakże dalej siedział ten przygłupawy chłopak, w którym niegdyś się kochałam. Usiadłam obok niego i zaczęłam rozmawiać. Nie jestem pewna, jaki był temat rozmowy, ale wydaje mi się, że opowiadalam mu swoje przeżycia, w czasie, gdy miałam obsesję na jego punkcie. Na koniec poprosiłam go o uścisk ręki. Zgodził się. Kawałek dalej siedział mój były przyjaciel, którego także kochałam. Przeprosiłam go (kiedyś zraniłam jego uczucia, nie będąc przygotowaną na "chodzenie") za wszystko. Dowiedziałam się, że blondynka nosiła imię Jagna bądź Javna (nie jestem pewna tej jednej litery) i że są teraz razem. Zasmuciłam się i odeszłam od niego. W różnych rzędach sali spotykałam różne osoby. Najlepiej pamiętam wizerunek kolegi starszego ode mnie o rok, który kilka dni wcześniej na jawie próbował wyłudzić ode mnie pieniądze, a ja oblałam go litrową colą. Potem się odgrażał. W najdalszym rzędzie siedziały dwie przytulone dziewczyny: na jedną byłam przymuszona donieść (nauczyciele) i ogólnie lubiłam ją, kiedyś współpracowałyśmy razem z tamtym chłopakiem, o którym wspominałam wcześniej, a druga była jej przyjaciółką, którą znałam z widzenia. Kiedy to się skończyło, pożegnałam się z wszystkimi i zniknęłam w otchłani światów i czasów. Nie mam zielonego pojęcia, dokąd wyruszyłam. Wiem, że wróciłam kilka lat po tych wydarzeniach i siedziałam w pociągu do Grudziądza, gdzie mieszka moja najbliższa przyjaciółka. Potem się obudziłam. Zaznaczam, że do teraz nurtuje mnie wizerunek tej blondynki. Nie jestem w stanie myśleć o niczym innym.
  4. I znów miałam sen jak chodzę i zbieram jakieś kartki po dużym gmachu i biegam po schodach w górę i dół bo coś jakby miało się wydarzyć następnie te kartki gdzieś zapodziałam następnie biegam i je szukam (tu chodzi chyba o opłatę którą mam zrobić). Następnie pojawia się blondynka miła nie szkodliwa blondynka , miła aparycja , długie blond włosy , która mnie po przyjacielsku obejmuje rękami od strony moich pleców (nie twarzą w twarz) dobre i kojące dla mnie objęcia a ja na to pozwalam jej . PS. Od jakiegoś czasu w moich snach pojawia się wątek że czegoś szukam . Prywatnie powiem że ludzkie uczucia są zamrożone dla mnie i szukam ukojenia . Nie wstydzę się moich snów ani tego że je tu piszę , przecież to zwykła ludzka sprawa . Czytając je maluje się dla osób które rozumieją sny moja sytuacja .
  5. andrzej1337

    Dziewczyna z blond włosami

    Zacznę od tego ze 3 miesiące temu rozstałem się z dziewczyna z którą bylem 2 lata. Staramy się to naprawić lecz od jakiegoś czasu (ok 2 miesięcy) śni mi się jakaś blondynka. W tych snach jesteśmy razem i jestem z nią naprawdę szczęśliwy. Problem w tym ze NIENAWIDZĘ blondynek. Po prostu mnie odrzucają. Jestem gotów dokładnie stwierdzić jak owa blondynka ze snu wygląda, lecz nigdy nie widziałem jej na żywo. Co mogą oznaczać te sny? Czy to ze pora odpuścić sobie stara miłość i zacząć rozglądać się za inna? Czy może wręcz przeciwnie?
  6. Witam. Mój naturalny kolor włosów to jasny szatyn, kilka dni temu przefarbowałam się na gorzką czekoladę (prawie czarny). Śniło mi się jak przeglądam się w lustrze. Widziałam siebie, schludnie ubraną, w moją ulubioną bluzkę. Natomiast moje włosy były blond (żółty, kurczakowy odcień), poniszczone, suche, nieuczesane. W łazience (mojej) zamiast zieleni królowała biel (aż raziła w oczy), wszędzie były światła, było bardzo jasno. Pierwsze co mi przyszło na myśl (we śnie)to to, że po kolejnym myciu głowy tak mi się stało. Później spanikowałam, bo przypomniało mi się, że jestem z kimś umówiona (nie wiem z kim, w realu z nikim się nie umawiałam) i nie wiedziałam co mam zrobić z tą okropną fryzurą. Z góry dziękuję za interpretację
  7. Nie pamiętam całego snu, dlatego opiszę tylko część, którą pamiętam :oczy_na: W piękny słoneczny dzień, szedłem ja wraz z jakąś blondynką z niebieskimi oczami. Jeżeli chodzi o ubiór, to chyba miała na sobie coś białego, ale nie jestem pewien! Rozmowa nam się niezbyt kleiła, nie mieliśmy zbytnio o czym rozmawiać, poczułem się lekko zdenerwowany. No to uznałem, że nie będę owijać w bawełnę, chwyciłem ją i pocałowałem (Dookoła było pusto). Najpierw się opierała i odsuwała usta, ale po chwili najwyraźniej uznała, że to jej się podoba, więc z chęcią zaczęła się ze mną obściskiwać. Po kilku sekundach tej miłej chwili (nie muszę opisywać emocji, jakie czułem podczas tego momentu?), postanowiłem przerwać pocałunek i odsunąłem usta. Ona powiedziała, abym uważał, bo ją cała szyja boli (chwyciłem ją delikatnie za szyje). Mi się zrobiło trochę głupio, więc postanowiłem powtórzyć. Zrobiłem to samo, co opisałem wyżej, tyle, że ona się już wcale nie opiera. Jeszcze delikatniej ją złapałem za szyje, nawet jej nie uciskałem. I gdy skończyłem, powiedziała znowu, że ją szyja boli. Na to ja z uśmiechem i rozbawieniem odparłem, że nic się nie stało, potrenuje trochę dotyk i będzie dobrze oraz przyjemnie. Następnie poszliśmy z tego przystanku do jakiegoś budynku. Stał tam łysy, trochę gruby gość, o pół głowy wyższy ode mnie, zamknął klucz i chciał mnie pobić. Wmówił coś sobie, ja nawet nie wiedziałem o co chodzi. Ja próbowałem go uspokoić i sobie to wytłumaczyć, ale on się dalej rzucał. No to go zacząłem bić po klatce piersiowej, ale go to nie ruszało. Ja się przestraszyłem, że to koniec. Ona stała z boku i patrzała. Chciałem uratować sytuację, więc krzyknąłem, aby ona otworzyła te drzwi, a ja go jakoś przytrzymam. Ona no nie wiem jak to napisać... Tak jakby bardzo to powolnie robiła i nie otworzyła jednak tych drzwi. On wziął jakieś narzędzie (nie wiem dlaczego, ale myślałem, że to była katana) i uderzył mnie nią. Czułem, jakby mnie rozwaliło na pół, film mi się urwał i słyszałem jej krzyk. To było w jakimś małym pokoiku 2x2, kolor ścian był jasno zielony jak się nie mylę. Nie wiem, czy ma to coś wspólnego, ale tydzień temu miałem kontuzję kolana, a wczoraj robiono mi punkcję, aby ściągnąć krew, nie wiem czy to ma coś do rzeczy. BTW. Mnie ciekawi głównie, co oznaczał ten pocałunek jej z tym bolesnym dotykiem.
  8. anielski sen

    jasnowłose kobiety

    Witajcie. Śnił mi się ostatnio dość nietypowy, jak na mnie sen. Otóż widziałem w nim trzy piękne blondynki, które patrzyły na swoje dłonie. Nie wiem, czy sen ten cokolwiek oznacza, ale byłbym wdzęczny za interpretację
×
×
  • Create New...