Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'bomba'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Rozmowy z Bogami
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 11 results

  1. Witam. Śnił mi się koniec świata, nie pierwszy raz. W przeszłości sny o końcu świata powtarzały mi się, tzn śnił mi się wiele razy(nie w ciągu jednej nocy) ten sam sen. Tym razem śniło mi się coś zupełnie innego. Na kwadratowej, betonowej platformie otoczonej wodą stały budynki WTC i dwie bomby atomowe. Wyglądały jak okablowane wielkie silniki. Miały wybuchnąć. Bałam się śmierci bo choć byli dookoła ludzie to nie umieli rozbroić bomb, więc nie próbowali tego zrobić. Była tam moja przyjaciółka i jej facet, na jakiejś drewnianej drabince, placu zabaw, w trochę innej scenerii, jakby poza kwadratem. Nie podzielali moich obaw więc poszłam gdzie indziej. W pociągu/tramwaju spotkałam starego znajomego i przypomniało mi się, że kiedyś śnił mi się koniec świata z bombą do rozbrojenia i jego ciotka wtedy ją rozbroiła. Zawołał swoją ciotkę. Ona rozbrajała bombę ale czas się kończył a ja wciąż się bałam, nie chciałam być przy wybuchu gdyby sie nie udało więc poszłam w stronę dworca, na autobus do domu. Rozmawiałam tam z jakimś dziwnym typkiem. Gdy przyjeżdżał mój autobus myślałam, że już nie będzie wybuchu bo powinien już dawno temu być i ciotka kolegi pewnie rozbroiła bombę. Zastanawiam się co mogli w tym śnie robić moi znajomi tzn przyjaciółka z facetem i owy kolega który przyprowadził ciotkę? Resztę snu chyba rozumiem: mój świat się skończył, ale ja ciągle w nim trwam.
  2. Shatanek

    Gitara, Bomby, Psy i inne...

    No więc tak, śniło mi się parę dni temu, że byłem kobietą... Jako owa kobieta pojechałem z przyjaciółkami za granicę, wydaję mi się, że był to Izrael. Mieliśmy w sumie ogromny " hotel " 2 piętrowy apartament, na każdym piętrze ok. 4- 5 pokoi. Najdziwniejsze było to, że zaraz na wejściu stało ogromne biurko na którym leżały sterty papierów, książek, rysunków oraz pewna gra, polegająca na układaniu klocków w różne wzorki ( aktualnie na planszy znajdowały się jakby 2 ludzkie kontury... ). Na szafie natomiast zaraz obok leżał blondyn, który wyglądał na martwego, aczkolwiek oddychał i mrugał oczami. Podszedłem do gry i zacząłem przemieszczać " części ciała ". Wtedy pan " martwy " ryknął na mnie, że nie mogę gdyż stanie mi się coś okropnego... Odszedłem od gry i zacząłem zwiedzać pokój. Jednak tą czynność zakończyła mi koleżanka, która powiedziała iż chce wyjść na spacer. Poszedłem z nią. Widziałem za naszym domem ogromne ruiny... Jakby jakiejś świątyni. Coś jakby meczetu zrobionego z piaskowca.. W każdym razie naglę widziałem ogromny most, pod którym płynęła woda, aczkolwiek były małe zejścia. A przed tymi zejściami barierki. Przy jednej z nich stał mały pies, którego atakował inny. Pobiegłem pomóc małemu psiakowi i nagle zza domu obok wybiegł mój pies - biały wilczur. Powiedziałem mu żeby pomógł mi uratować tego małego. ( Małego atakował duży czarny pies z jakby pustymi oczami. ). " Pokonaliśmy go " i pies wtedy powiedział, że jeszcze tu wróci, i odbiegł. Po nim przybiegł ogromny pitbull koloru blond, miał tego samego koloru oczy. Pogryzł go mój pies i on również odszedł. Mały piesek powiedział, że dziękuję i uciekł wraz z moim psem... Nagle zorientowałem się, że w okół mnie zgromadził się spory tłum ludzi oraz na moich plecach pojawił się plecak.. Ktoś nagle krzyknął, że jest w nim bomba. Ja przerażony starałem się go zdjąć, lecz nie wiedziałem co z nim później zrobić. Znikąd pojawił się obok mnie blondyn z domku i wyrzucił bombę do wody. Wszystko super, ekstra... I bum znalazłem się nagle w mojej podstawówce starej. Staliśmy przed jakaś salą z owym blondynem, który pokazywał mi swoją kolekcje wycinanek misiów... Jakby w foto-tapecie.. Obudziłem się. Jakby nie spałem, ale to co widzę wydawało mi się snem. Znowu usnąłem... Tym razem byliśmy w sklepie, znowu byłem kobietą. Nie mogłem się zdecydować jaki serek chcę kupić - waniliowy Danio, czy jakiś waniliowy z posypką z płatków... Potem nagle znowu byłem u siebie w domu, tylko z czerwoną, piękną gitarą w ręce... Jednak wadą instrumentu było to, że znikał jak ktoś podchodził... Nikt jej nie mógł zobaczyć... Ale słyszał jej cudowne brzmienie. Żmudnie łaziłem szukając kogoś kto by ją zobaczył... Aż w końcu przyszedłem do swojej mamy... Ona ją widziała... Chciałem jej zagrać, ale ona powiedziała, że nie ma czasu i poszła zanosić kartony z plastikowymi miskami... Było mi smutno... I obudziłem się już na dobre... -------------------------------------------------------------------------------------------------- Wiem, że sen bardzo rozbudowany, sam się dziwię, że aż tak więc piszę. Proszę mi pomóc, co ten mój sen mógł znaczyć? Jestem tego bardzo ciekaw. Pozdrawiam Interpretatorów.
  3. justka

    UROCZYSTOŚĆ

    Witam, nie pamiętam dokładanie tego snu, ale to co zapamiętałam to : moje urodziny (świętowałam je) i szef z którym rozmawiałam. Proszę o interpretację. Pozdrawiam
  4. tomek23

    Podróż do Afryki

    Witam Mógłby ktoś wytłumaczyć mi o co chodzi w poniższych snach? 1. Najpierw pamiętam, że wysłano mnie z jakimś profesorem w celu zbadania starych ścieżek pocztowych czy coś w tym stylu. Pojechałem więc z nim do Francji do jakiegoś małego miasteczka. Było w nim mnóstwo zieleni i ogólnie miasto było niesamowicie schludne i czyste. Przeszliśmy przez ulicę, na której nie pamiętam jak się znalazłem, a po drugiej stronie było obniżenie terenu. Tam znajdowała się strasznie zniszczona błotnista droga, bardziej wyglądała jak bagno. Poznać można było tylko po tym że to droga że po dwóch jej stronach rosły jakieś dziwne krzewy. Profesor z entuzjazmem ruszył w tamtą stronę lecz ja stwierdziłem że bez odpowiednich butów i sprzętu tam nie wejdę. Ostatecznie schowaliśmy się w tych krzewach, zrobiliśmy sobie maskujące z tych krzwów i czekaliśmy żeby kogoś nastraszyć. Szła tą drogą bardzo ładna dziewczyna. Wyskoczyliśmy obydwaj z krzykiem, a ona przerażona zaczęla uciekać. Pobiegłem za nią i wytłumaczyłem, że to tylko żart. W ramach przeprosin zaprosiliśmy ją na kawę. Ostatnie co pamiętam to że obejmowałem ją i prowadziłem w stronę miasta. Później sen jakby się urwał. 2. Miałem wrażenie, że drugi sen jest kontynuacją tego pierwszego, ale tak jakby po długim upływie czasu. Znajdowałem się w Afryce w jakimś buszu. Ubrany byłem w długi czarny płaszcz i czapkę do niego pasujacą. Wyglądałem trochę jak jakiś mafioz. Niestety nie wiem jaki był cel pobytu tam. Spotkałem tam dziewczynę-murzynkę. Mimo iż była z Afryki nie wyglądała na zaniedbaną, zagłodzoną itp. Wyglądała całkiem normalnie jak normalna nastolatka. Zacząłem z nią rozmawiać i okazało się, że uciekła ze swojej murzyńskiej wioski do większego miasta, bo nie cierpiała życia na wsi. Pytałem o różne rzeczy: jak się utrzymuje, jak daje sobie radę itp. Odpowiadała na wszytskie moje pytania i była czymś w rodzaju przewodnika. Pamiętam, że odwiedzałem mnóstwo miejsc i zawsze była przy mnie. Miejsca te bardzo różniły się od siebie. Odwiedzałełem porośnięte roślinnością lasy, busz, sawannę, pustynię na, której stały wieżowce i ona tam miszkała, oraz okolice jej wioski. Akurat gdy odwiedzaliśmy okolicę jej wioski widzieliśmy ją z wysokiego wzniesienia i widziałem tęsknotę w jej oczach. Miałem wrażenie dużego upływu czasu w czasie tego zwiedzania. W końcu traflem do miasteczka na rynek głowny, który był otoczony murem z czerwoenj cegły. Tylko w jednym miejscu było szerokie przejście i tylko nim można było opuścić plac Jej przy mnie nie było. Na wprost mnie stał ratusz. Był duży i z czerwonej cegły. Poszedłem za niego i spotkałem jakiegoś człowieka pod tylnymi drzwiami ratusza, który był podobnie ubrany do mnie. Przypominał z wyglądu nieco żyda, ale nim nie był. Prawdopodobnie on był celem mojej podróży. Towarzyszyło mu jakieś murzyńskie dziecko. Zacząłem z nim rozmawiać o religiach i dowiedziałem się, że trwa wojna pomiędzy jakimiś dwoma religiami i żebym zachował ostrożność przebywając w tym miasteczku, gdyż cudzoziemiec może zginąć za sam wygląd. Później wspomniał, że prawdopodobnie w ratuszu jacyś murzyńscy terroryści podłożyli bombę. Spanikowałem i zacząłem uciekać. Wybiegłem na rynek i zacząłem uciekać w stronę muru. Ludzie ze zdzwieniem przyglądali mi się i ktoś rzucił w moją stronę puszką. Wtedy nastąpił wybuch. Udało mi się w ostatniej chwili schować za samochodem. Zobaczyłem tylko jak ludzie wokól mnie padają na ziemię. Fala uderzeniowa wybuchu była tak silna, że aż popękały wszystkie szyby w okolicy, a mnie jeszcze chwilę szumiało w uszach. Zostałem ogłuszony. Nie zrezygnowałem jednak z ucieczki i wybiegłem z placu. Obejrzałem się żeby zobaczyć zniszczenia i zobaczłem murzyna z taczkami, który wiózł na nich substancje, z których można było zrobić bombę. Przebiegł obok mnie i śmiejąc mi się prosto w twarz coś krzyknął. Stałem zdruzgotany i patrzyłem na zniszczenia na placu. Mnóstwo ludzi było rannych, a w ścianie ratusza była ogromna dziura po wybuchu. Cegły z tej ściany walały się po całym rynku. Najgorsze jednak było to, że stałem i nie mogłem nic zrobić, gdyż byłem w całkiem nieznanym mi miejscu i nie wiedziałem do kogo zwrócić się o pomoc. Stwierdziłem, że jest to dziki i niebezpieczny kraj i ruszyłem w dalszą drogę. Wtedy sen się urwał.
  5. nionio1710

    Sen o końcu świata

    Witajcie. Byłabym wdzięczna za zinterpretowanie mojego snu.. O tuż śniło mi się, że spotkałam sie z moim chłopakiem, byliśmy na siebie źli. Pokłóciliśmy się o bzdet, bo był zazdrosny o mojego dobrego kolegę z dzieciństwa.. Ja na niego nawrzeszczałam i pogniewani poszliśmy ja do swojego domu, on do swojego. Po kilku godzinach tak jakby chyba już było wiadomo, że zbliża się koniec świata przez chyba bomby, no na pewno przez jakieś wybuchy. I jakoś dogadaliśmy się przez telefon i on przyszedł do mnie taki smutny, usiedliśmy przy biurku przy zgaszonym świetle, nie było ciemno jeszcze za oknem tak tak 'jako tako', i zaczęłam go przepraszać i popatrzyłam w okno i widziałam jak zbliża się 'jasność' jak ogień, tak jak by był wybuch bomby i się pocałowaliśmy i zamknęliśmy oczy... I ogień do nas doszedł i w tym momencie jak bym umarła, widziałam tylko ciemność i w tym śnie czułam, że nie żyje ale nie wiedziałam co dalej... w senniku 'koniec świata' oznaczał 'kłótnia, która zakończy się rozstaniem z kimś ważnym. Pamiętaj, że głupota przeszkadza w życiu' Ale bym chciała, żeby to ktoś zinterpretował dokładniej byłabym bardzo wdzięczna Pozdrawiam
  6. unintended

    Płacząca koleżanka.

    No więc , miałam sen iż jestem w Paryżu. Tak jakbym wiedziała że to Paryż ,ale wyglądał jak jedno podwórko w moim rodzinnym mieście w Polsce. Chwilę później dzwoni do mnie koleżanka i z płaczem , strachem w głosie twierdzi że Rosjanie chcą zrzucić bombę na Polskę. Kompletnie nie wiem o co chodzi.
  7. andrzej1337

    Chaotyczny sen

    Witam, prosiłbym o interpretacje mojego snu.. Mianowicie nie zapamiętałem wszystkiego, lecz najważniejsze rzeczy. Nie wiem gdzie dokładnie się to zaczęło, lecz wydaję mi się, że napoczątku snu siedziałem z przyjaciółką i o czyms rozmawialiśmy.. później pojawiłem sie nagle w innym miejscu (miejsce mojego codziennego spotykania się z kolegami) nie wiem kto dokładnie siedział w naszym miejscu, ale wydaję mi się, że to był mój ojciec.. Nagle na niebie zobaczyłem wielki samolot zielony z takim wojskowym kółeczkiem na boku. Samolot leciał bardzo wolno i odpadł mu cały tył powiedzmy (płetwa haha) To spadło koło nas i było za drzewami ja mówie, że to bomba na to ktoś mi odpowiada, że gadam bzdury i nagle usłyszalem jak zaczeło tykać.. Potem odnalazłem sie w całkiem innym miejscu nie pamiętam również z kim byłem, ale mogli być to moi koledzy lub kuzyn. Biliśmy się z jakimiś alkoholikami u nich w domu najpierw na ulicy. Nagle do tego alkoholika zadzwonił bodajże telefon i powiedział mi, że mój ojciec z jego synem i nową kobietą zginęli w wypadku samochodowym. Nagle ogarnęla mnie pustka, lecz po chwili zacząlem się cieszyć, że znów z matka odzyskamy wielki dom... To chyba wszystko reszty nie byłem w stanie zapamiętać lub nic nie było.. Proszę o szybką odpowiedź Pozdrawiam EDIT: dodam, że jestem w stanie lekko depresyjnym
  8. Finuviel

    Zamach terrorystyczny

    Śniło mi się, że na jakimś strychu spotkałam się z dwoma wielkimi blondynami w czarnych kurtkach i dwoma moimi kolegami, którzy jeden w Polsce, drugi tu w Danii byli działaczami młodzieżówek różnych partii politycznych (Paweł - zieloni, Mathias - SD) i koleżanką z liceum i moją siostrą. Nie wiedziałam o co właściwie chodzi, ale otrzymaliśmy z Pawłem i Aśką 2 brył, bardzo błyszczące, które wyglądały jak zlepek szklanych okruchów, albo jakiś bardzo błyszczący metal skrystalizowany w bardzo ostre kryształy posklejane razem. Panowie dostali coś innego, elementy mechaniczne dość skomplikowane. Schowaliśmy kryształy w metalowej zamykanej na kod szface wjakimś dworcu (?). Potem podróżowaliśmy jakimiś polami i zrobiliśmy postój na łące i Paweł był bardzo nerwowy i jeden ze zbirów pogadał z nim trochę i nagle go zastrzelił, powiedział nam, że był dla nas niebezpieczny bo miał wątpliwości. Wtedy zaczynam się ich bać. Docieramy do jakiegoś wielkiego miasta pełnego ludzi, my z Aśką przynosimy im kryształy i otrzymujemy jedną bombę wyglądającą bardzo ładnie i dziwnie. Nad stadionem pełnym ludzi lata sobie prezenter a nad nim przefruwają helikoptery, z jednego z nich Mathias zrzuca na niego tą dziwną bombę, która jakby łapie się jego i rozpryskuje, siła wybuchu rozrywa widzów mimo dużej odległości. My z Aśką siedzimy na widowni w jakimś amfiteatrze, gdzie dzieje się jakieś przedstawienie, też z latającymi ludźmi i czekamy. Najpierw wybuchają jakieś fajerwerki i panikujemy, że to to i dziwymy się, że nic się nie stało. Potem wybucha bomba, gdzieś nad scen,ą fala uderzeniowa jest dziwna bo oszczędza nas w ostatnim rzędzie, widzimy jak wszyscy inni są przez nią odrzucani i wtłaczani w podłogę z krzesłami. Wychodzimy na zewnątrz, gdzie nikt nic nie zauważył a Mathias ubrany w garnitur gada ze znajomymi politykami i kolegami z partii. Nagle jest ze mną moja siostra i mamy wsiąść do windy i zjechać do metra albo na dworzec, kiedy zatrzymuje nas 2 policjantów z zieloną, wytłaczną i ażurkową, zamszową rękawiczką Aśki i pyta czy to nasze. Ja mam na rękach dwie czarne rękawiczki i siostra też, pokazujemy je im, mówią 'oczywiście macie swoje rekawiczki' i odchodzą a my z niedowierzaniem zjeżdżamy do dworca i podjeżdża pociąg.
  9. To był dość krótki sen, al bardzo realistyczny. Siedziałam w swoim pokoju wraz ze swoim chłopakiem. W pewnym momencie zobaczyłam na ścianie i suficie różnorodne światła, których pochodzenia nie mogłam zrozumieć, ponieważ za oknem stoją tylko 3 latarnie. Okazało się, że w bloku stojącym prostopadle do mojego na około 3 piętrze jgrupa młodych chłopców urządziła sobie imprezę i bawili się taką kulą obrotową a'la disco. Upatrzyli sobie akurat okno na mój pokój. Razem z moim chłopakiem darowaliśmy sobie wszelkie komentarze. jednak niewiele czasu upłynęło jak zauważyłam, jak rzucają czymś w naszym kierunku. Zbili mi szybę w oknie i na podłodze znalazłam ułożoną w pełni kostkę rubika. Z kostki tej wydobywał się ogień z dwóch stron. Po chwili wybuchła petarda i kostka przeskoczyła na drugi koniec pokoju. W międzyczasie martwiłam się o swojego chłopaka, i kota, żeby nic im się nie stało. Następnie wybuchła bomba z tej kostki ale zniszczenia nie były tak wielkie, ponieważ mogłam przejść na drugi koniec pokoju, natomiast byłam w takim szoku, tak się cała trzęsłam, ze nie byłam w stanie nawet wykręcić numeru 997. W tym momencie się obudziłam... Rzadko miewam sny, ale wydaje mi się, że może on coś znaczyć poważniejszego... Proszę o pomoc...
  10. Emil89

    Bomba

    Witam śniło mi się że jeździłem do pracy otaczali mnie ludzie i w pewnym czasie zaczeła się wojna zobaczyliśmy pierwszą bombe która leciała niedaleko nas i wybuchła kilka kilometrów od nas baliśmy się że jej rażenie nas uderzy ale nic się nie stało po chwili leciała druga taka sama i spadła cetralnie koło nas i widziałem przez moment jak znikają z powierzchni ziemi moi koledzy i po chwili sam poczułem że nieżyje i czułem się jak bym był duchem Prosił bym o interpretacje mojego snu bo troche był dziwny dziękuje z góry.
  11. agusiaczek696

    bić sie z kotem??;/

    W moim snie znalazłam kota na ulicy przed swoim domem, na początku uciekał ode mnie ale w koncu dał sie pogłaskac. okropnie chciało mu sie pić. dałam mu wody z kałuży ale była zbyt brudna do picia wiec nalałam mu do wiaderka(z którego zazwyczaj pije mój pies) wody z kranu. Gdy kot sie napił z niewiadomej przyczyny zaczęliśmy sie bic!! tzn. on rzucał we mnie jakimiś bombami, granatami(o malym zasiegu razenia), strzelał we mnie z broni palnej. Ja w zamian probowałam go zdeptac, kopać i w koncu zabic ale nie zaleznie z jaką siła go krzywdziłam on i tak nie umierał. w czasie bitwy na chwilę pokazało sie kilku ludzi(chyba znajomych) którzy mi pomagali ale wszyscy zostali zabici przez KOTA:/jeden nawet na moich oczach dostał z jakiejś bazuki a widziałam to jakby w zwolnionym tempie, jak w matrixie czy jakims innym podobnym filmie. prosze o jak najszybsza interpretacje tego snu.... z góry dziękuje
×
×
  • Create New...