Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'buty'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 33 results

  1. runoutofbreath

    buty, chodzenie po ścianach, klinika

    Śniło mi się, że wybrałam się do klubu ze znajomymi, ale musiałam wracać do domu, bo zapomniałam.. butów (haha wiem, że dziwne, ahh te sny..) i strasznie się spieszyłam, aby wrócić do klubu na 23, jednak finalnie chyba nie zdążyłąm...nie było to zależne odemnie, ale strasznie się niecierpliwiłąm. Zależało mi na tym, bo miała tam byc pewna osoba. Ógólnie dziwna była ta podróż do domu bo chodziłam po ścianach jakiś budynków i latałam w powietrzu..haha, a wcześniej przed tym snem śnił mi się hmm nie szpital, ale jakby jakaś klinika, której byłąm pacjentką i pamiętam też, że sniły mi się zjeżdżalnie, po których zjeżdzałam.
  2. iwonawokal

    wino,daty,myszy,świnie,buty

    Znów miałam dziwny sen. Tym razem zapamiętałam go bardzo szczegółowo. Zdziwiłam się gdy przyśniły mi się białe myszy i szczury, gdyż kilka dni wcześniej podobne sny miał mój szwagier. Jeżeli ktoś zechce zinterpretować, to będę bardzo wdzięczna. Śnię, że mam wyprawić swoje urodziny. Jest ładna pogoda, letnia, wakacyjna. Załatwiłam salę u pewnego gospodarza, by zorganizować uroczystość, odstawiam swój samochód pod jego domem. Wieś jest ładna i spokojna. Na ostatnią chwilę zajmuję się przygotowaniem sali z pomocą innych osób. Urodziny wypadły dobrze, wszyscy się bawili i są zadowoleni. Wracam po samochód. Z początku nie mogę znaleźć drogi do domu gospodarza, później nie mogę odszukać swojego auta. Udaję się do ich domu. Mają bardzo skromne mieszkanie, proste, panuje tam zaduch. Siedząc w przedpokoju,czekając na gospodarza zgubiłam buty. Wszyscy je szukają. Przez jakiś czas chodzę boso, aż wreszcie je odnajduję. Gospodarz oprowadza mnie po domu, nadal nie wiedzą gdzie jest moje auto. Widzę mnóstwo białych myszy i szczurów, część z nich ma czerwone oczy. Są jakby chore, bardzo spokojne, nie reagują za bardzo na cokolwiek. Gospodarz przetrąca je. Następnie znajduję się chlewie i widzę prosiaki,świnie. Jest ich dużo. Są zdrowe. Później widzę robaka, idzie po schodach na dół, zmierza w moim kierunku,chyba chce mnie ugryźć.(brzydzę się robali). Gospodarz go przebija, pobiera z niego jakąś próbkę czy truciznę. Widzę wino w jakiejś piwnicy. Część jest w beczkach,dość dużych a reszta w wannie. Dostrzegam daty: 1978,1979, 1977...Chyba próbuję i stwierdzam,że jest wspaniałe i długo leżakowało. Nie pamiętam czy na końcu odzyskałam auto.
  3. Dominika__91

    ojciec, buty, dziecko, ząb

    Może krótko wprowadzę, jesteśmy z sobą od 2lat, on jest żołnierzem, mieliśmy wiać w maju br ślub, jednak nie doszło do tego, jego rodzice zachowali się nie porządku w stosunku do mnie i mojej rodziny, chciałam dać partnerowi szanse na to żeby był ślub nie chciał bo jego rodziców nie było by. Partner jest ode mnie straszy o 8 lat. Jestem w ciąży zawansowanej, wczoraj się pokłóciliśmy o ślub, zaczął mi wypomnieć i zwalać wszystko na mniej moja mamę i ja już teraz nie chce ślubu bo już jeden miałam mieć... Moj tata nie zżyje od 9 lat, był mi bardzo bliska osoba. Pierwszy sen Śniło mi się, że mój tata chce mi kupić buty na jakimś bazarku, jak zwykle jest kochany i wręcz prosi mnie o to żebym wybrała sobie te buty, ale mi się żadne nie podobają, ale przymierzałam parę par, jednak nie pamiętać czy któreś wybrałam. Pamiętam ze wszystkie buty były ciemne i nawet tata pokazał mi jakie sobie kupił mówił ze wygodne i tez były ciemne. Drugi sen Gdzieś biegłam i szlam na zmianę, trzymałam w ramionach maleńkie dziecko ale ono było nieżywe. Ja się z tym dzieckiem potknęłam i wypadła mi dwójka na górze i ukruszył/ułamała się jedynka i ja trzymałam te zęby w ręku zakrwawione i to dziecko dalej trzymałam i bardzo płakałam..
  4. Guest

    buty

    Dzień dobry Dzisiejszej nocy miałam dziwny sen, śnił mi się człowiek, który powiedział, że mogę z nim iść, zrozumieć Go tylko wtedy kiedy zamienię się z nim butami Oczywiście zamieniliśmy się i ja poszłam za nim. (buty na mnie idealnie pasowały) Wiem, że brzmi głupio, ale nigdy wcześniej nie śniło mi się coś tak dziwnego i chcę znać wasze zdanie na ten temat
  5. xxxanja

    Zęby.

    Witam, mam 17 lat. Chyba dwa dni temu śniło mi się, że obudziłam się we własnym łóżku bez obu przednich górnych zębów. Płacząc poszłam do kuchni gdzie siedziała moja mama i siostra. Płakałam i krzyczałam, że nie chcę iść w takim stanie do szkoły. Cały czas przesuwałam językiem po szparze. Mama spokojnym tonem powiedziała, że mogę nie iść do szkoły i że zrobimy aparat ze wstawianymi zębami na miejsce tych nieobecnych. Wtedy wstałam od stołu, poszłam do drzwi wejściowych i na szafce, gdzie zwykle stoją buty (w śnie ich nie było, leżała tylko smycz psa, która zawsze tam leży) znalazłam moje dwa zęby. Jeden był złamany i wyglądał jak jakiś pazur kota. Wzięłam je oba w ręce i zaniosłam mamie. Wtedy się obudziłam. W większości senników oznacza to chorobę albo śmierć bliskiej rodziny. Mieszkam z mamą, siostrą i dziadkiem. Bardzo proszę o pomoc. I z góry dziękuję!
  6. Dawid

    BUTY

    Witam. Od dosc dlugiego czasu mam dziwne sny. Tzn one sa niby normalne ale jak gdzies wychodze z domu obojetnie gdzie i jaka jest pogoda zawsze wychodze bez butow. Nie znalazlem nic na temat chodzenia bez butow i jak cos mi sie sni to prawie zawsze jest to chodzenie bez butow. Jest np. brzydka pogoda po deszczu pelno blota itp a ja w samych skarpetkach ide sobie do auta albo do sklepu. O co moze w tych snach chodzic? Z gory dziekuje za odpowiedzi.
  7. śniło mi się, że wyciągnęłam z szafy białe buty na obcasie, takie proste ładne i przymierzam - obcas się chwieje. ściągłam i okazało się, że jest złamany i on trzymał się na takiej jednej cienkiej niteczce to go urwałam do końca, po czym mama mi zaczęła tłumaczyć jak dojść do szewca. Proszę o jak najszybszą interpretację, z góry dziękuję
  8. Mervinella

    sen o przyjaciolach

    Miałąm takze sen, ze chyba cała moja klasa byla na jakimś przedstawieniu w sali pełnej krzesełek. Ja podchodzilam do ludzi, a oni do mnie. Dobra kolezanka zdawdzila mi sekret, ze jest w ciąży ze swoim chłopakiem, któego dobrze znam. Zszokowalo mnie to, bo chodzimy jeszcze do liceum a jej chlopak idzie na studia. dlatego od razu spytalam czy usunie ciążę a ona, zmieniła jakby wyraz twarzy z zamratwionej na łagodną i skarciłą mnie że, ze nie zrobi tego bo od dawna chciala miec dzidziusia z mateuszem.. przechodzilam sie dalej, i usiadlam naprzeciwko mojej przyjaciółki, z którą rozmawialam nie pamietam juz o czym, po czym dała mi czerwoną reklamówke a w śródku były jej czarne trampki za kostke i jeszcze jakieś dwie rzeczy....ale nie potrafie naprawde sobie przypomniec. dajac mi to mowila ze smiechcem, zebym to wzięła bo w tych butach chodzil .... (jakas osoba plci męskiej której ona nie lubi,a ja nie znam. Prosze o interpretacje..
  9. joasia3516

    zmarla matka

    wracalam z mama do domu,byl pozny wieczor.bylysmy oddalone od domu o ok 1 km.mama miala na nogach szpilki i bolaly ja nogi.poprosila mnie zebysmy zamienily sie na buty bo ja bylam w wygodnych traperach.oddalam jej swoje buty ale sama nie chcialam nalozyc szpilek, poszlam na boso.
  10. Opheliac

    Czarne kozaki

    Witajcie. Niedawno przyśniło mi się coś dziwnego. Siedziałam w hotelowym pokoju z moją mamą, w jego kącie stały czarne kozaki. Nie przykuwały one mojej uwagi, póki do pomieszczenia nie weszło jakieś małżeństwo - znajomi mojej mamy. Posłali mi złośliwe spojrzenia i wybuchnęli przerażającym śmiechem. Wtedy zaczęłam wpatrywać się w kozaki i poczułam wielki ból. Usłyszałam swój rozpaczliwy płacz i widziałam już tylko czerń, która chciała mnie jakby pochłonąć. Co to może znaczyć? Bardzo proszę o interpretację.
  11. Michał – to w rzeczywistości mój były chłopak z którym byłam w dość toksycznym związku, był bardzo zaborczy, kontrolował mnie cały czas, sprawdzał maile, smsy, zrywaliśmy dwa razy, w końcu drugi raz był tym ostatnim (dwa razy to ja zerwałam) Olek – młodszy brat Michała (jest w moim wielu) Tomek – mój obecny partner, tworzymy naprawdę udany związek, jesteśmy razem dwa lata i jest nam ze sobą bardzo dobrze. Jestem z nim szczęśliwa. Krzysiek – dobry przyjaciel Tomka (my również bardzo się lubimy) Kościół – moja parafia Agnieszka i Ewelina – moje dwie przyjaciółki Zbigniew – mój szef w pierwszej pracy Z tego co pamiętam zaczęło się w momencie, gdy szłam po dużej sali za rękę z Olkiem i patrzyliśmy na fryzury ślubne jak fryzjerki czeszą dziewczyny (były porozstawiane stoiska). Szłam z nim za rękę i zastanawiałam się jaką zrobić sobie fryzurę i tak mu mówiłam, że może wyprostuję włosy? A później szybko stwierdziłam, że nie, że w taki dzień chcę wyglądać ślicznie i zrobię sobie loczki. On się zgodził. Później akcja toczyła się już w dniu naszego ślubu (mojego i Olka). Stałam z jakimiś dziewczynami (nie wiem czy nie było wśród nich Agnieszki) i one pomagały mi się ubrać. Ja byłam chyba szczęśliwa że wychodzę za mąż (tak mi się teraz wydaje bo z początkowej fazy snu nie pamiętam swoich emocji). Jak już byłam gotowa okazało się że zapomniałam z domu swoich butów ślubnych i mam na nogach czarne kryte szpilki (które w rzeczywistym życiu kupiłam na ślub Krzyśka i jego obecnej już żony). Próbowałam zasłonić je białą suknią (była bardzo skromna) i pytałam tych co mnie szykowali czy je widać, co oczywiście było normalne że nie dało się ich zakryć. Ślub miał być na 18:00 (przed nami ktoś jeszcze brał). Miałam 25 min do ceremonii i stwierdziłam że jadę do domu ich poszukać (poprosiłam kogoś, dałam komuś kluczyki do auta żeby pojechał za mnie ale ten ktoś chyba się nie zgodził, nie wiem kto to był). Pojechałam więc sama. Bardzo się śpieszyłam i zdenerwowałam się że w domu nigdzie ich nie mogłam znaleźć i wtedy przypomniały mi się słowa mamy że wszędzie mam bałagan i w ogóle w domu nie sprzątam. Szukałam ich w całym mieszkaniu. Ostatecznie musiałam je znaleźć bo w końcu miałam je na nogach i stałam już w kościele. Były ładne, białe, pokryte małymi cekinami, z czubem i wysokim obcasem. Zdziwiłam się tylko że nikt nic nie mówił, bo ceremonia miała być na 18:00 a ostatecznie rozpoczęła się przed 20:00, ale to tak jakby nikt tego nie zauważył. W kościele było bardzo dużo ludzi. Ja siedziałam w jednej (po lewej siedział Michał, a po prawej chyba Olek) z wielu ławek i zastanawiałam się skąd tylu ludzi bo przecież umawiałam się z Michałem (tak, tak, pod koniec wychodziłam za mąż za Michała i wcale mnie ta zmiana nie dziwiła), że będą tylko rodzice. Jak się okazało Michał nie mówiąc mi nic zaprosił całą swoją rodzinę bo to było dla niego bardzo ważne wydarzenie i on chciał żeby była cała jego rodzina i że przecież ja też mogłam kogoś zaprosić. Smutno mi się zrobiło, poczułam się strasznie samotna że nikogo z moich bliskich nie będzie w tym ważnym dla mnie dniu. Zaczęłam wysyłać smsy do Agnieszki i do Eweliny żeby przyjechały, że biorę ślub. Myślałam tez o tym żeby napisać do Zdzisława. Ale natknęłam sie na numer Krzyśka, zobaczyłam jego (Krzyśka) zdjęcie w komórce i ogarnęła mnie totalna rozpacz. Przypomniałam sobie o Tomku, tak jakbym była na jakiś prochach i nagle się z nich ocknęła, nagle przestały działać. Zaczęłam sobie myśleć, że co ja mu powiem, że tyle mu obiecywałam, a teraz chajtam się z kimś innym? Że ja tak nie mogę i obróciłam się (właśnie nie wiem czy najpierw do Michała czy najpierw do mamy) i mamie powiedziałam że nie mogę wyjść za Michała bo go nie kocham, że nie chcę z nim być. A do Michała powiedziałam, że bardzo go przepraszam, że nie chciałam żeby to tak wyszło, ale że ja kocham Tomka i to z nim chcę być dlatego nie mogę wyjść za niego za mąż. I po prostu po cichu wyszłam z kościoła. Schodząc ze schodów wiedziałam że po prostu uciekłam, nie wiedziałam co Ci ludzie sobie o mnie pomyślą, co teraz z tym wszystkim będzie, ale wiedziałam że zrobiłam dobrze. Później spotkałam chyba Olka przed kościołem, zapytałam jak to wszystko przyjął Michał, jak zareagował ksiądz i w ogóle. Nie pamiętam co mi odpowiedział, ale chyba nie było najgorzej. W tym śnie zdziwiła mnie reakcja mamy, a właściwie jej brak. Bo w rzeczywistości bardzo nie lubiła Michała i poczuła się szczęśliwa że się rozeszliśmy. Michał bardzo naciskał też na ślub, zarzucał mi że go nie kocham skoro po 1.5 roku nie jestem pewna czy chcę z nim być czy nie. Tak na prawdę nigdy mi się nie oświadczył. Z Tomkiem jest inaczej. W tym związku to ja jestem już gotowa na ślub, ale to mu się nie spiszy. Ja mu nie mówię że chciałabym już wychodzić za mąż, ale wiem że to poważny związek. Planujemy wspólną dalszą przyszłość.
  12. Najpierw śnił mi się mój narzeczony i ja, w jakimś nieokreślonym miejscu - ale w każdym bądź razie umarł, potrącony przez samochód. Trzymałam go na kolanach i umarł. Drugi sen, niemal który nastąpił po moim obudzeniu się: Był to mój ślub z moim narzeczonym. * miejsce: Kościół bł. Anieli Salawy w Krakowie (chyba, nie jestem pewna). * osoby: Ja, w dość za dużej sukni ślubnej, mój narzeczony w brudnym, poplamionym, oliwkowym T-shircie z krótkimi spodenkami. Moja matka - która była w sumie szczęśliwa, ale nic nie mówiła takiego. Nasze relacje z narzeczonym są dobre - znamy się już trochę, kochamy się bardzo. Jego ubiór mnie bardzo zirytował w tym śnie, wyszliśmy (w połowie uroczystości) i zaczęłam krzyczeć, że wygląda źle i spytałam, gdzie ma garnitur. Na to on, że ma ich 5 ale nie chciało mu się ich ubierać (). Wróciliśmy. Zauważyłam, że nie mam na stopie jednego buta, szpilki, oczywiście białej. Później okazało się, że leżał obok ołtarza. W ogóle to było dziwne, prawie wszyscy byli normalnie ubrani. Tylko jakieś ciotki były dość odświętniej. Warto też nadmienić, że T. (narzeczony) zawsze ubiera się odpowiednio do sytuacji i nigdy tak nie było, że wyglądał jakoś niestosownie, wyzywająco, nieodpowiednio czy cokolwiek. * uczucia: Czułam się smutna. Ślub był beznadziejny, chciałam go powtórzyć, by wypadł lepiej. * czas i przestrzeń Teraźniejszość, dzień, ładna pogoda. Nie jestem w stanie określić jaki czas, a nawet dominującego koloru. Kojarzy mi się: szary, biały, ciemnozielony, czarny. Raczej chłodne odcienie. * wiek mam 18 lat, narzeczony 22. Nie, nie jestem w ciąży.
  13. Cześć Moja prośba dotyczy interpretacji snu, w którym widziałam zbiornik z wodą (czystą). Szłam za kimś i w pewnym momencie ta osoba doszła do tego zbiornika i zwyczajnie przeszła na drugą stronę boso po wodzie. Ja bałam się przejść, bo nigdzie nie było mostu, a nie miałam odwagi wejść do wody bo bałam się, że się utopie. Szłam więc drugą stroną w tym samym kierunku co ta osoba (widziałam ja po drugiej stronie) w pewnym momencie, zbiornik znalazł się pod jakimś dachem i było tam już wszędzie sporo osób po jednej i po drugiej stronie. Nagle ta osoba znalazła się po tej samej stronie co ja ale dość daleko, widziałam jednak jej ozy i wbity we mnie wzrok. Później szlam gdzieś wraz z innymi ludźmi i przechodziłam obok niego, ale on rozmawiał przez telefon, miał spuszczoną głowę, wiec widziałam tylko długie czarne rzęsy. W następnej części probowalam przechodzić znowu na drugą stronę, ale nie było już ścieżki, trzeba było iść krawędzią zbiornika i uważać żeby do niego nie wpaść, bardzo se bałam probowalam zawrócić ale każda droga była taka sama. W końcu dostałam się na koniec tego zbiornika, weszłam do czyjegoś domu, w którym było pełno niebieskich butów, byłam zdenerwowana, ale wiedziałam ze muszę wejść wyżej. Wiec wyszłam na jakieś piętro, dach, przez sufit drewniany wraz z kimś kto już tam był i coś śpiewał. I to by było na tyle, wiem, że to brzmi co najmniej idiotycznie, ale sen był dość chaotyczny i nie umiem go inaczej opisać :oczko_na: Najbardziej zależy mi na interpretacji pierwszej części i osoby chodzącej po wodzie. Pozdrawiam, Melcia.
  14. karolaazs

    Przymierzanie butów

    Śniło mi się, że byłam w sklepie i przymierzałam mnóstwo butów, jedne za drugimi, zamierzałm kupić klika par, nie mogłam się na żadne zdecydować, z jednej strony cieszyło mnie to, że jest w nim tyle par, które mi sie podobają a z drugiej strony męczyło mnie to, że muszę ich tyle przymierzać i jak zwykle mam problem z wyborem.
  15. cherrycherrylady

    Chodzenie bez butów

    Często śni mi się sen gdzie jestem w miejscu publicznym (np. na ulicy) bez butów. Wydaje mi się że wszyscy na mnie patrzą i się śmieją a ja jestem strasznie zawstydzona lecz nie potrafię założyć ani znaleźć tych butów. Czasami zdarza się że nie mam na sobie także innych części garderoby i znów wszyscy dookoła na mnie patrzą... Wie ktoś może co może oznaczać ten sen? Z góry dzięki
  16. Witam wszystkich serdecznie! Proszę o interpretację snu, który brzmi następująco: Na nogi nałożyłam szare rajstopy, później włożyłam dość krótką, ładną spódnicę koloru szarego, a na końcu brązowe, również bardzo ładne, baleriny. Z góry dziękuję za wyjaśnienie
  17. dayafterday

    Sen o butach.

    Miałam dziwny sen, a właściwie to dwa (z resztą to u mnie normalne -.-. że mam ich dużo i są dziwne) Pierwszy: Byłam w centrum miasta i szłam do szkoły, ale okazało się, że założyłam złe buty. Te, które miałam na nogach były lśniące, czarne, ale na płaskim obcasie, a potrzebowałam na wysokim. Pojechałam taksówką do domu, który nie stał tam gdzie zawsze, tylko mieścił się na szczycie wieżyczki. Weszłam po dużych, krętych schodach do domu i szybko zabrałam buty, które miałam nałożyć w szkole. Dotarłam do szkoły i zauważyłam, że te buty są pomarańczowe oraz różnią się od siebie fasonem. Założyłam więc te buty, które miałam na początku. I się obudziłam. Drugi: Siedziałam pod blokiem i zauważyłam balkon, który nie miał barierki żadnej. Na nim stała moja była przyjaciółka (nazwijmy ją X.) razem z innymi dziewczynami, z którymi utrzymuję jako-takie kontakty. W pewnej chwili pomyślałam sobie, że chcę, aby X. spadła z balkonu. Po kilku minutach balkon zawalił się, a X z koleżankami zleciała razem z nim. I ta sytuacja powtórzyła się trzy razy, aż się zbudziłam.
  18. Piotr2608

    To Pilne!!!

    Witam Serdecznie Miałem dziś taki sen iż żekomo byłem w szkole (tak mi się wydaje) i z jakimś nie znanym facetem gdzieś szedłem niosąc świadectwo w dłoni. Wtedy to dzoszliśmy do takiego wąskiego drewnianego wiszącego mostu i mieliśmy przejść na drugą strone. Most był wąziutki ale udało się przejść na drugą stronę. Doszliśmy do jakiejś nie znanej mi plebani ten facet kazał mi się rozgościć i wtedy pojawił się ksiądz który miał w ręku buty grubo posmarowane pastą. Buty były czarne. Wziół odsunął rondeli z kuchni pojawił się ogień i ten ksiądz nad tym ogniem rozpuszczał tę pastę i czyścił buty do połysku. Co to może oznaczać? Pozdrawiam Piotr
  19. Majaki

    Papież

    Bardzo proszę o interpretację mojego snu.Niespodziewanie znalazłam się razem z małą grupką ludzi na audiencji u Papieża,wszyscy byli bardzo poruszeni,panował spokój i harmonia.Wspomnę że w śnie obecny był także mój partner.W momencie kiedy zbliżał się Papież,wszyscy uklęknęliśmy by przyjąć błogosławieństwo.Nie zauważyłam że trzymamy się z moim partnerem za ręce do momentu w którym powiedziano nam żebyśmy przestali...więc puściliśmy.Nie wiem czy ma to jakiś związek aczkolwiek mój chłopak wyszedł z kościoła boso więc pobiegłam mu kupić buty,tak oto zakończył się sen.Z góry dziękuję za pomoc.
  20. Bylam na pewnej wiejskiej imprezie prawie jak na festynie ale to bylo na ogromnych polach kolo lasu....po pewnym czasie dostrzeglam chlopaka ktory mi sie podoba od 2 lat(nie myslalm o nim juz od bardzo dawna),ale nie znamy sie...w tym snie bylam na boso i kiedy chcialm wejsc do wiejskiej chaty po buty o n mnie zlapal i powiedzial ze wlasnie mnie szukal....a ja mu powiedzial ze ja musze pojsc po buty i wtedy moja mam sie pojawila i podala mi buty a ja z nim wybralam sie na spacer po lesie....Koniec!!!:)jak nie chcialo mi sie wstawac;(
  21. CIASZEK

    Dziwny sen o basenie i....

    Snilo mi sie,ze bylem w pomieszczeniu gdzie znajduje sie basen .Na samym wbieglem i zaczelem szukac butow kolo barierek i nie moglem ich nigdzie znalesc pozniej zobaczylem znajomego i poszlem w druga strone aby z nim nie rozmowiac.nastepnie zaczelem biec i na drodze stanal mi czlowiek wiec go odepchnelem po chwili mnie zlapal i nie moglem nic zrobic wiec go przeprosilem nastepnie napisalem sms przpraszam do kogos ale nie wiem do kogo.do tym zdarzeniu zaczelem znowu biec i spotkalem czlowieka ktory kleczal i mial lzy w oczach pare razy pytajac sie go odpowiedzial mi ze jego partnerka ktora ma z nim dziecko wlasnie nie zyje a on planowal z nia restze zycia <z tego co sobie przypominam utopila sie chyba>obok naszej rozmowy byla grupka ludzi<najgorsze jest to ze widzialem jego twarz dosyc dobrze choc nie znam to wydaje mi sie bardzo znajomo.po tej rozmowie z nim obudzilem sie z lekiem Edytuj/Usuń Wiadomość
  22. nikewoman25

    Buty na krawędzi stołu!

    Jeśli ktoś moze mi powiedzieć co to mniej więcej znaczy, jak w temacie, śniły mi się buty stojące na krawędzi stołu, nic więcej, nie spadły, nie chwiały się, stały... Zaraz po tym obudziłam się... Czy to w ogóle coś znaczy?! Dziękuje za każdą odp. Pozdr
  23. metq

    zakupy, buty, balon

    Ostatnio snilo mi sie, ze szlam z mama i napotkalam Dawida (dobry kolega). Trzymal w reku torby z zakupami. Poszlam z nim nie wiem gdzie. Poszlam razem z nim do sklepu i kupilam biale buty. Posprzeczalam sie z nim a na przeprosiny dal mi zoltego balona. Prosze o interpretacje tego snu.
  24. madi

    buty

    MIAŁAM SEN. ŚNIŁ MI SIĘ CHŁOPAK, Z KTÓRYM DO TERAZ ŁĄCZĄ MNIE DZIWNE RELACJE,KTÓRYCH NIE JESTEM W STANIE NAZWAĆ( PRZED LATY ROMANS, PÓŹNIEJ MAILOWALIŚMY ZE SOBĄ,BO POCHODZIMY Z INNYCH KRAJÓW). OSTATNIO ON ZNIKNĄŁ, PRZESTAŁ PISAĆ, A JE NIE SZUKAM KONTAKTU- NIE CHCĄC SIĘ NARZUCAĆ.ŚNIŁO MI SIĘ, ŻE GO WIDZĘ W BARDZO SŁONECZNY DZIEŃ W CZERWONEJ KURTCE, W TLE KARUZELA/ WESOŁE MIASTECZKO I STRASZNE BIJE MI SERCE, NIE MOGĄC NA NIEGO SPOJRZEĆ, SPOGLĄDAM NA SWOJE STOPY W SANDAŁACH, KTÓRE NOSIŁAM TEGO LATA, POD STOPAMI KURZ JAK JAK NA POLNEJ DRODZE...PROSZĘ O WYTŁUMACZENIE, MAM SWOJĄ KONCEPCJĘ, ALE WOLAŁABYM, ŻEBY KTOŚ SPOJRZAŁ NA TEN SEN OBIEKTYWNIE. Z reguły, gdy snia mi sie buty,tzn., że szykuje się jakaś podróż.Z GÓRY DZIĘKUJĘ.:heej_na:
  25. nie pamiętam, jak dokładnie ten sen sie zaczął..... pamiętam tylko, że w pewnym momencie stałam na jakiejś łące (przynajmniej tak sądzę, bo było wszędzie na około była trawa). kilkanaście metrów dalej zaczynał się las.... była ciemna noc. niedaleko mnie zobaczyłam sadzawkę, nie wiem czy woda była czysta czy brudna.... owa sadzawka chyba była sztucznie zrobiona, bo była otoczona jakimś murkiem. po tym murku, tuż nad powierzchnią wody, można bylo chodzić, bo był tam jakiś schodek albo coś w tym rodzaju. pamiętam, że czegoś się bałam, ale nie wiedziałam czego. czułam, że jeśli nie dostanę się na przeciwną stronę sadzawki to coś mi się stanie. nagle zobaczyłam jakieś dziecko, nie miało ona więcej niż 2 latka. było w pieluszce i biegło w moją stronę z czymś w ręcę. tak jakby mnie atakowało. i wyglądało jak takie zombie, taki mały potworek. jak z jakiegoś horroru.... pamiętam, ż zeszłam na ten schodek, do sadzawki i próbowałam ostrożnie przedostać się na drugą stronę. gdy dziecko się zgliżyło i próbowało mnie czymś dźgnąć, chwyciłam je za rękę i wrzuciłam do wody..... następnie znalazłam się w jakimś dużym kościele. niewiele pamiętam. jakieś organy, jakąś czarnowłosą dziewczynkę (podobną do tej z "Silent Hill"), która coś do mnie mówiła i chyba próbowała mnie przed czymś ostrzec. miałam wrażenie, że ów kościół jest nawiedzony. nagle jakaś siła nas zaatakowała... ludzie, którzy modlili się w kościele zginęli, a ową dziewczynką "coś" rzuciło o ścianę.... w tym momencie się obudziłam.
×
×
  • Create New...