Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'cmentarz'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. W moim śnie jestem z mamą i chyba babcią na cmentarzu. Mama załatwia sprawy związane z odkopaniem brata, konieczność zakupu nowej trumny (mówi o dwóch trumnach pewnie druga dla dziadka tez zmarłego którego odwiedzamy na codzień idac do brata).Stoję przy grobie i patrzę na to jak koparka rozgrzebuje ziemię, wyciąga i rozwala trumnę brata i człowieka z sąsiedniego grobu po lewej.Bronie się przed tym by zobaczyć brata. Boję się tego. Mama jest roztrzesiona,trochę lamentuje.Patrzę chyba z ukrycia na to.Wyciagaja brata z trumny i jedyne co widzę to jak mama podchodzi do niego oraz, widzę rękę a potem tylko pół twarzy, rozchylone usta.Ewidentnie sama bronie się by nie patrzeć na oczy, boję się ujrzeć całej twarzy by nie zobaczyć np.mimiki jak z horroru.Obudziłam się by nie obejrzeć twarzy. Co to może oznaczać? Brat zmarł w 2013 roku. .Choć tęsknię za nim, myślenie o nim i wypadku sprawia mi ból. Mam teraz poltoraroczna coreczke i nie myślę już tak często o bracie (przez co mam wyrzuty sumienia).Pomóżcie. .
  2. Witam ciepło. Bardzo Proszę o zinterpretowanie symboli, które wystąpiły w moim śnie: Dziś śniła mi się moja była narzeczona. Sen zaczął się od wspólnej jazdy konnej (byliśmy razem na jednym koniu o kolorze kasztanowym, ja prowadziłem). Po naszej lewej, jakaś postać w czarnych ubraniach na czarnym koniu podróżowała z nami ale jakby nie mogła złapać równowagi na tej drodze - dosłownie chwiała się na lewo i prawo, do przodu i do tyłu. "Sceneria" przeniosła się na wodę, tym razem płynęliśmy łódkami (wciąż razem: ja i narzeczona), dopłynęliśmy do miejsca gdzie były porzucone, stare, zardzewiałe statki i okręty, kiedy zapytałem co to tutaj robi - ktoś z drugiej łódki powiedział, że jest to stary, porzucony cmentarz statków, następnie chcę spojrzeć na zachód słońca a po mojej prawej, na niebie są obok siebie w kolejności: słońce (koloru zółtopomarańczowego), księżyc, i jakby drugi księżyc (wyglądał jak księżyc, który możemy w realnym świecie zaobserwować w ciągu dnia), po czym nurt rzeki skierował nas ku tym "trzem planetom". Co może oznaczać to zjawisko na niebie? Nie jesteśmy już razem od początku tego roku, ma dojść do spotkania we wrześniu. Pozdrawiam
  3. ZawszeWinna

    Cmentarz, zęby i paznokcie

    Cześć, potrzebuję pomocy. Dawno nie miałam snu, który aż tak by mnie zaniepokoił. Śnił mi się Dzień Wszystkich Świętych. Był wyjątkowo ponury i pochmurny, otaczał mnie tłum ludzi, a ja szłam powoli w stronę cmentarza i rozmyślałam o tym, że powinnam być może kupić po drodze znicze. Wydaje mi się, że przechodziłam szerokim mostem, ale nie jestem tego w stu procentach pewna, gdzieś w oddali widziałam też dym. Wtedy sen się zmienił. Siedziałam z kilkoma osobami w jakiejś sali. Niektórzy byli obcy, niektórzy byli rodziną, generalnie tworzyliśmy coś podobnego do zespołu muzycznego. Przyszedł nieznany mi mężczyzna, był podobno naszym szefem i rozpoczął przesłuchania. Zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego. Wpatrywałam się w swoje paznokcie - były pomalowane, ale lakier zaczął znikać na moich oczach, najpierw powoli, później całkowicie, a później się znów pojawił. Powtórzyło się to kilka razy, jednocześnie poczułam coś w ustach. Okazało się, że ukruszył mi się kawałek zęba. Bardzo się przestraszyłam, uciekłam do łazienki, pojawiła się tam moja mama. Powiedziałam jej, absolutnie spanikowana, co się dzieje. Wtedy zaczęły się kruszyć kolejne zęby, w końcu wypadło mi ich kilka w całości. Co najdziwniejsze, miałam je w ustach i wyplułam, ale kiedy sprawdziłam językiem dziąsła, nie miałam w uzębieniu żadnych braków. Najbardziej utkwiły mi w pamięci właśnie te zęby, paznokcie i cmentarz - wywołały najwięcej emocji. Co to może oznaczać? Bardzo proszę o interpretację.
  4. Lys

    Zmarła prababcia

    Witam, od jakiegoś czasu męczy mnie rozmyślanie na temat jednego snu. Wybrałam się z kolegą z dzieciństwa na przejażdżkę rowerową. Przejeżdżaliśmy obok cmentarza, pomyślałam, że wstąpię na chwilę. Kolega wszedł ze mną, jednak nie ruszył ze mną do grobu, stał tylko dalej i przyglądał się temu co robię. Wpierw się pomodliłam, później zaczęłam odsuwać płytę grobu. Nie było trumny, nie było kopania, od razu było widać ciało. Lekko wychudłe i opierające się na kościach (co było dość dziwne, bo prababcia zmarła dawno). Wszystko co robiłam, robiłam pewnie, bez grama strachu. Wyciągnęłam ją z zamierzeniem żeby porozmawiać, nie czekałam długo po chwili z powrotem ciało zaczęło przypominać moją prababcię. Była uśmiechnięta i już nie tak wychudła, normalnie zaczęła ze mną rozmawiać (o czym, już nie pamiętam). Rozmawiałyśmy tak dopóki się nie ściemniło. W pewnym momencie czas zaczął nam się kończyć, więc spytałam jeszcze. - Babciu, czy tam coś jest? Życie po śmierci? - spytałam patrząc na grób niepewnie. - Tak. - i tu już babcia zrobiła się poważniejsza, mniej rozmowna. - A co z nauką? - tu czułam się naprawdę zaskoczona. A babcia dopiero po chwili wahania z jeszcze większą powagą odpowiedziała - Nie idź w tę stronę. I na tym się skończyło. Nie jestem osobą religijną, właściwie wciąż nie wiem jak się określić. Nie powiem jednak na temat tego snu nie wiem co myśleć.
  5. Proszę o interpretacje snu. Śniło mi się że wyszłam ze swoim malutkim dzieckiem, (nie mam jeszcze dziecka)na spacer do parku w południe. Nagle zrobiło się ciemno i poczułam, że gdy ptaki zobaczyły moje dziecko to tak jakby chciały mu zrobić krzywdę i zaczęły się zbierać w wielkie czarne stado, które chciało nas zaatakować. Pierwsze stado przeleciało blisko naszych ciał aż musiałam się skulić blisko ziemi, a twarz dziecka przykryłam ręcznikiem, żeby nie zrobiły mu krzywdy. Odniosłam wrażenie, że nie znajduję się w parku tylko na cmentarzu. Bałam się, że jestem sama ale nagle przyjechał mój narzeczony. Chcieliśmy uciekać ale wrony szykowały się do kolejnego ataku. Dziecko się ich nie bało odnosiłam wrażenie, że nawet bardzo inteligentnie na nie patrzy, że je przywołuje. Gdy nadlatywały zdążyłam powiedzieć do narzeczonego "chroń nas", skuliłam się z dzieckiem i zobaczyłam czarną energię która się przemieściła z przenikającym warkotem, który słyszałam jeszcze w głowie jak się obudziłam. Przerażające.
  6. Witam Miałem sen w którym widziałem kobietę która miała czarne długie włosy, które zapaliły się od ognia, wpierw tak trochę potem ogień zajął całą głowę następnie kobieta spłonęła, nie było dymu. Po czym po chwili zacząłem tej kobiecie pokazywać dziwne groby (już się nie paliła), które były zadbane a przez szybę można było zajrzeć do środka. Niestety nie pamiętam co było dokładnie w środku ale przez chwilę czułem przerażenie. Będę wdzięczny za interpretację chociażby części tego snu
  7. Guest

    DUCH

    Śniła mi się niewiedzialna siła-prawdopodobnie duch, która chwyciła mnie za włosy i wyrzuciła w powietrze. Temu wszystkiemu przyglądała się moja koleżanka, zafascynowana. Ja wzbiłam się w powietrze i zaczęłam latać na wysokości sufitu. Poczułam ulgę.
  8. mylma

    POGRZEB

    Kolejna senna fatamorgana a mam ich naprawdę niewiele.... kiedyś nic mi się nie śniło ale podczas jednej nocy zdarzało się kilka snów. Sny właściwie były podobne .... śniły mi się pogrzeby moich najbliższych osób z rodziny... po kolei każdy z osobna leżała w trumnie na uroczystości ostatniego pożegnania.... I tak przyśniło mi się ok 5 osób. ¦nił mi się także mój pogrzeb. Odbywał się na stadionie było wiele ludzi, około stu osób, muzyka, coś w rodzaju uroczystej defilady... wszyscy na ciemno ubrani... ja chodziłam między nimi i mówiłam aby nie płakali bo ja tu jestem i żyję... nikt mnie niestety nie widział. Zrozumiałam że to mój pogrzeb gdy zobaczyłam trumnę. Sny śną mi się raz na pól roku....
  9. Guest

    GRÓB

    Śniło mi się, że stoję nad grobem osoby, której nieznałam, na pomniku było imię i nazwisko: Maciej - nazwisko takie samo jak moje, było to gdzieś na południu Polski, ja mieszkam na północy. Chciałam zrobić zdjęcie - zastanawiałam się czy ta osoba należy do mojej rodzin. Nie wiem co znaczy ten sen - może ktoś mi to wytłumaczy.
  10. Guest

    TRUMNA

    Wczoraj miałam straszny sen !! Leżałam w trumnie, z okaleczoną głową i stasznie pragnęłam umrzeć ale cały czas czułam że wciąż jeszcze żyję . Wstałam więc i wyszlam na balkon mieszkania, w którym mieszkałam jako dziecko w wyraźną chęcią rzucenia się z balkonu 3-go piętra. Strasznie tego pragnęłam ale w końcu nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam . Obudziłam się ! Kto potrafi mi wytłumaczyć te skomplikowany sen.Mój email : będę wdzięczna
  11. ryba969

    Kolejne dwa sny...

    1.Jestem w jakimś domu ściany są ciemne ( brązowe ) i drewniane ja stoje przed oknem ( wszystko widzę z boku) na ścianie wisi ikona/obraz przedstawiający mężczyzne w długich włosach pod obrazem jest biały napis że to obraz przedstawiający jezusa z przełomu XIX/XX wieku. Obraz miał żółte tło. Nie wiem co jezus ma do mnie bo chrześcijaninem nie jestem , prędzej buddystą. 2. Jeżdżę po polnej drodze , są żniwa, pola pszenicy są już skoszone i widać na drogach tylko słomę, po której później przejeżdżam rowerem. Potem pojawiam się kawałek dalej i zjeżdżam z górki ale spadam z roweru na plecy (nie trzymałem kierownicy), nic mi nie jest i jadę dalej w tym momencie siostra odjechała mi na kilkaset metrów. jadąc z góry doganiam traktor , który potem wyprzedzam wymijam traktor i jakies czarne zwierzę przypominające kurę. Wyjeżdżam na górę i robię zdjęcie, obok jest cmentarz ( stoję do niego plecami). Nieco niżej są budynki gospodarcze i domy okolicę spowija lekka mgła. Słońce zachodzi coraz bardziej i niebo spowijają szare chmury, siostry juz nie dogoniłem. Sen odbywał się na rzeczywistym terenie ( oprócz tego miejsca ze żniwami bo jego nie kojarzę, reszta to rodzinna wieś) Mnie ten cmentarz ciekawi, czemu zatrzymałem się akurat obok niego. Cały sen od żniw rozgrywał się przy zachodzącym słońcu. A droga asfaltowa którą jechałem prowadzi w kierunku zachodzącego słońca i na początku zjeżdża w dół a potem pod górę i znowu w dół.
  12. rosebeen17

    przeskok

    na początku byłam z kuzynką i kuzynem w mieście. miałam przy sobie kartę od bankomatu mamy i wyciągnęłam z bankomatu 200 zł i poszłam sobie zrobić z kuzynką kolczyk w języku. kuzyn miał kolczyk w dolnej wardze, chociaż na realu wcale go nie ma. później przeskoczyłam na cmentarz i ktoś chciał zamknąć drzwi grobowca, ale mu się nie udawało, więc poszłam mu pomóc. weszłam do grobowca, a wtedy drzwi się zatrzansęły, a w grobowcu było łóżeczko do małego dziecka, zwykłe łóżko do dziecka i łoże małżeńskie. wszystko tam było różowe. o co chodzi?
  13. witajcie! mam 25lat. Ostatnio miałem bardzo dziwny sen. Sniło mi sie, że mam nowonarodzonego brata, chociaz mama ma juz 54 lata. Bylismy na cmentarzu, tak mi sie wydaje bo mama z małym siedziały prawdopodobnie na na grobku. Ja przyszedłem do nich i wziałem go na ręce, cieszyłem sie ze jest. Nikt wtedy nie umarł i nie byl to pogrzeb, nie bylo atosfery żalu itp. O co chodzi z tym snem? Tej samej nocy sniła mi się też okropna burza, obserwowałem ja z kims, bylem bardzo zdumiony bo nigdy takiego zjawiska nie widzialem, chmury gwałtownie się zlepiały w granatowe kłeby i wiał bardzo silny wiatr tworząc trąby powietrzne. Pomóżcie zinterpretować te sny.
  14. Witam! Właściwie nie śniło się to mnie, ale mojej przyjaciółce... Otóż ja i Ona byliśmy na cmentarzu. Siedzieliśmy na ławce przy jakimś nagrobku i łapaliśmy małe szczury, skaczące po głowach dużych szczurów, które we śnie należały do nas (dodam tylko, że Ona ma od niedawna małego szczurka). Najdziwniejsze było to, że małe szczury wabiliśmy dość niekonwencjonalnymi sposobami... Ona posmarowała głowę jednego z dużych szczurów dżemem truskawkowym babcinej produkcji. Sprzeczaliśmy się o to, a kiedy nie patrzyłem, jakieś szczurki się na dżemik połasiły i ja w to potem nie wierzyłem. Pod koniec snu poprosiłem ją, żeby dała mi łapki szczurów, żebym mógł... zrobić z nich ciasteczka... Przyjaciółka twierdziła, że to było już zbyt absurdalne i się obudziła. Co ten sen może znaczyć? Znalazłem kilka interpretacji odnośnie szczurów i cmentarza, ale nijak nie mogę tego złożyć w jedną całość... Za pomoc z góry dziękuję.
  15. klauduss

    smierc

    ten sen byl dziwny nie pamietam calosci ale pamietam fragmenty... w mojej wiosce cmentazu zebrali sie przedstawiciele wrzystkich krajow i kazdy mnial sobie wybrac grub dla swojego kraju nikt nie chcial zaczac wybierac wiec ja jako przedstawicielka polski zaczelam chodziłam i pierwszy grób jaki rzucił mi się w oczy to chustawka ale nie wybrałam jej tylko poszłam dalej potem zobaczyłam grób w stylu hawajskim kwiatki pochodnie weszłam do środka hostessa była bardzo mija (nie pamiętam teraz) [potem] ... okazało się ze ona jest cyborgiem i wypadały jej oczy i wyrastały nowe!! a my te które wypadały < dużo ich było > wsadzaliśmy do jakiejś dziwnej maszynki i uciekaliśmy...(dalej nie pamiętam) a na końcu byłam już w domu mama powiedziała żebym poszła na strych poszłam otworzyłam drzwi i wypadło na mnie stado szczurów i się skończył proszę powiedzcie mi co ten sen może znaczyć...??????????????????
  16. Kochani mam ogromną prośbę o zinterpretowanie dla mnie snu. Uprzedzam jednak, że jest on nieco „bajkowy” i rozbudowany. Do rzeczy zatem. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności znalazłam się na cmentarzu, gdzie stał mały biały domek, wokół niego porozrzucane były szczątki innego białego domu- jakieś białe deski, okiennice. W środku domku panował tak ogromny nieporządek, że nie dało się tam nawet wejść. Oddalając się z cmentarza zauważyłam grupę kotów, w tym jednego bardzo brudnego, czarnego i uwaga!!! gadającego do swoich współtowarzyszy. Kot ten miał dwoje różnych oczu. Był nieco diaboliczny aczkolwiek we śnie nie bałam się go zbytnio, ponieważ sama mam czarnego kota (nawet sobie pomyślałam, że najwyżej postraszę go moim kotem- gdyby chciał mi coś zrobić) Gadający kot szedł za mną, po drodze spotkałam młodego mężczyznę (nie znam go), od pierwszego momentu wiedziałam ze coś jest nie tak. We śnie miałam wrażenie jakby ten człowiek był diabłem a ja musiałam robić wszystko, aby nie dać po sobie poznać, że trochę się go obawiam. Razem wyszliśmy z cmentarza. Mężczyzna okazał się właścicielem diabolicznego kota. Znaleźliśmy w jakiejś kuchni, rozmawialiśmy, nie bałam się już. Przyszedł kolega mężczyzny (był to również mój znajomy-mąż mojej koleżanki) wywiązał się między nimi rozmowa o jakimś wyjściu, obydwoje potwierdzili, że się nie wybierają nigdzie. W międzyczasie zażartowałam sobie, że zaprzedali duszę diabłu (w jakiejś luźnej rozmowie) obydwoje jedynie popatrzyli na siebie i nic nie powiedzieli. W drugiej części snu nie ma już tego mężczyzny. Ja z kolei znalazłam się w mieszkaniu mojej cioci, urządzone w stylu, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa. W pokoju siedziało kilka osób, w tym mój nieżyjący już dziadek (dziadek nr 1), reszty osób nie znałam bądź nie pamiętam kto to był. Nagle do mieszkania wszedł mój nieżyjący tata w towarzystwie mojej żyjącej babci (babcia nr 1) i kiedy wszyscy podnieśli się aby się z nimi przywitać\ tata z uśmiechem powiedział żeby nie wstawać bo on tylko na chwilkę przyszedł, żeby się pożegnać. Na widok mojego taty jakaś osoba z pokoju uciekła do łazienki- chyba ze strachu. Zrobiło się małe zamieszanie. Tata wyszedł do innego pokoju gdzie znalazł swoją mamę (babcia nr 2), struchlałą ze strachu przed nim. (babcia nadal żyje i ma się dobrze), Ogarnęłam całe to towarzystwo. Obie babcie posadziłam na kanapie w oddzielnym pokoju, mówiąc ze mają tu siedzieć bo zaraz przyjdzie tata pożegnać się z nimi, pomiędzy babcie posadziłam jakąś małą dziewczynkę- nie znam jej, chyba nie jest to osoba z mojej rodziny. Chciałam również przyprowadzić do taty osobę, która uciekła do łazienki, udałam się tam i znalazłam tą osobę (to był mężczyzna i przez chwilę myślałam nawet ze jest to mój nieżyjący dziadek- dziadek nr 2, ale później okazało się, że to nie on) stojącą w piżamie, w bardzo wysokiej wannie, zanurzony do połowy, woda czysta. Osoba przebrała się w jakiś mundur, kolor zielony, niebieski, nie pamiętam dokładnie, na nogach miał łyżwy, a funkcje krawata spełniał zwykły brązowy pasek do spodni. Do spotkania wszystkich tych osób nie doszło bo obudziłam się przerażona ewentualnym znaczeniem tego snu. Dodam tylko, że parę dni temu śnił mi się mój nieżyjący dziadek (dziadek nr 1) w sumie pierwszy raz od swojej śmierci. Często również śni mi się mój tata- nie zauważyłam żeby te sny o tacie miały jakiś wpływ na spotykające mnie sytuacje życiowe. Z tatą i zmarłymi dziadkami łączyły mnie bliskie więzi, śmierć każdego z nich była dla mnie ogromnym ciosem. Bardzo dziękuje za pomoc.
  17. witajcie. mój sen: biegłam w długim białym welonie,pózniej miałam iść do szkoły ale poszłam do budy psa i on nagle przyszedł do mnie i chciał mnie ugryźć. Zdjęłam welon i poszłam do kościoła. Następnie przeniosłam się w inne miejsce, chyba do mojego dziadka i zaczęła gonić mnie krowa(tylko że mój dziadek nie ma krowy) i ona skakała przez płot.Na końcu byłam na cmentarzu i mój wujek stał przy nagrobku i kazał robić mi zdjęcia ??
  18. Dzisiejszej noc śnił mi się dziwny sen. Śniło mi się, że na Święto Zmarłych mamy z mamą jechać do rodzinnego miasta ( i to jest akurat prawda). Ona jednak nie mogła pojechać, i ja sama się tam wybrałam. Wtedy umówiłam, się z facetem, w którym byłam bardzo długo zakochana, i nawet teraz leży mi na sercu. Poszliśmy na bilard. Graliśmy, on za pierwszym razem trafił 3 bile i ja miałam teraz zagranie, ale zgubiła mi się biała bila ( ta którą się odbija). On do mnie powiedział gdzie ją mam skoro trzymałam ją przed chwilą. Szukałam jej ale nie znalazłam. Ten chłopak miał przy sobie torbę( taką lnianą na zakupy) a w niej portfel i Durexy Czekoladowe. I to mnie zdenerwowało, bo sobie pomylalam, że on tutaj jest ze mną a gumki chce zużyć z inną, jego dziewczyną. potem się rozstaliśmy i wtedy znowu go zobaczyłam, przy grobowcu. Były nam znicze. Nie było to jednak na cmentarzu, tylko to był grobowiec gdzieś przy drodze. Ale zdziwiło mnie, że on nie poszedł do tej dziewczyny. Potem zaczęłam się zastanawiać po co w takim razie kupił te gumki? Mimo wszystko jednak byłam zazdrosna. Potem zdenerwowana byłam, bo olałam wszystkich znajomych, by się z nim spotkać. Ale przez przypadek spotkałam ich i pojechaliśmy się bawić. Jeździliśmy autobusem, i była na mieście jakaś zabawa, jakaś parada westyn... niee wiem, wiem że było dużo kolorów, hałasu i dobrej zabawy. Potem spotkałam przyjaciela i on jest gejem. przyjechał 3 samochodami i jakimiś kolesiami. Czemu wspomniałam o jego seksualności? Bo chciał ze mna iść do łóżka i powiedział, że mogłabym go podniecić, mimo że nie leci na dziewczyny. No i tak się sen skończył. Proszę bardzo o interpretacje tego snu. A i muszę wspomnieć, że ten chłopak poszedł na grobowiec, który ja wcześniej mijałam, przed spotkaniem z nim. bardzo proszę i z góry dziekuję
  19. Witam Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Zaczął się od tego, ze znalazłam się na cmentarzu, a tam jakby odnawiali tablice nagrobkowe, nagrobki no nie wiem... W każdym razie nikogo tam nie było, a tablice były poodczepiane i nie tam, gdzie powinny być. A pomnika mojego ojca nie było, do którego tam poszłam.... Potem znalazłam się u rodziny na wsi z ukochanym.Chciałam ich ze sobą poznać. Było nam cudownie, śmialiśmy się, a w telewizji ktoś włączył wesele czyjeś i pojawiły się też na dole ekranu czerwone róże , piękne duże mercedesy, a za chwilę zmianiły one kolor na niebieski i pojawił się na nich brokat. Wtedy ukochany wyszedł z domu, nic nie mówiąc. Wyszłam na schody jego auto nadal stało i sąsiadka wyszła, poszłam na ogródek jego już nie było. Kiedy weszłam spowrotem do domu, dostałam smsa: *Ja mam ciebie, a m ma mnie.*
  20. Hej forumowicze ponawiam swoją prośbę o interpretacje mojego snu. Pożar,cmentarz,ucieczka,palić się Cześć proszę was o interpretacje mojego dziwnego snu. A więc mój sen zaczyna się od tego że zmierzałem wiejską dróżką obok którego płynął jakiś potoczek a wokół były pasące się krowy dróżką tą zmierzałem na cmentarz na którym odbywał się pogrzeb nie znajomej mi dziewczyny a na tym pogrzebie miała być przyjaciółka tej chowanej dziewczyny i ponoć one darzyły się wielką miłością chciałem po prostu zobaczyć jak ktoś tak kogoś mocno kochał ale na ten cmentarz nie zdążyłem dojść bo w połowie drogi zobaczyłem wielki pożar nad tym cmentarzem przez jakiś czas stałem i się mu przyglądałem aż w pewnym momencie zobaczyłem uciekającego przed tym ogniem i zmierzającego w moim kierunku wielkiego czarnego byka a zaraz za nim krowę .Zobaczyłem także że ogień bardzo się szybko rozprzestrzenia w moim kierunku i też zacząłem uciekać udało mi się ukryć w jakimś zabudowaniu w którym było jedno okno a ściany były zbudowane z jasnych brązowych desek w pewnym momencie zobaczyłem za oknem że ogień już jest wszędzie wokół wtedy wyjąłem telefon i próbowałem do kogoś zadzwonić ale już nie zdążyłem poczułem ogarniający moje ciało wielki gorąc i że się palę żywcem.I tak się skończył mój sen.Jeszcze raz was proszę serdecznie o interpretacje .Pozdrawiam Sebastian
  21. Śniło mi się, że nocą przed czymś uciekałam. Miałam do wyboru uciec na cmentarz albo na swoją ulice. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć i pobiegłam na cmentarz. Zaczął mnie ganiać jeździec na białym rumaku z kosą w ręku (wydaje mi się, że przez kose to była Śmierć) po czym uciekałam między grobami i już byłam przy bramie która się zamknęła, a ja się potknęłam. To był koniec. Obcięła mi głowę (nic nie czułam, nic nie widziałam i przed tym nie miałam nawet uczucia strachu). Ocknęłam się po kilku sekundach i okazało się, że zachowuję się jak zoombie, którym byłam, bo miałam szramę do okoła szyi po obcięciu głowy O.o Ja ucinałam ofiarom, które się potykały przy bramie głowy, które Śmierć ganiała. Bez żadnych skrupułów. Ostatnimi osobami, który to zrobiłam, to byli ludzie, którzy mieli mnie właśnie na straszyć, byli też na białym rumaku i w zbrojach (ale tak jakby bez ciała O.o). Zrobiło się prawie widno po czym Śmierć dała mi książkę (nie wiem o czym ale była cieniutka) i powiedziałam, że będę chodzić do jej szkoły. Potem jakby urwał mi się film i jechałam popsutym samochodem. (Ale to był ten sam sen). Kiedy znalazłam dla siebie chwilę pobiegłam do przyjaciół, którym wszystko opowiedziałam i pokazałam tą szramę, która było już ledwo widoczna. Przeraziły się. A ja płakałam im, że związek nad którym tyle pracowałam, moją chorą mamę i brata. Po tych słowach natychmiast się obudziłam. Moje serce tak biło i bije i jestem tak przestraszona, że nie mogę zasnąć. Tym bardziej, że słyszałam w co wierze ja i wiele innych osób, że jeśli przyjdzie do Ciebie śmierć ( nie ważne czy we śnie, czy na jawie), a Ty dasz się jej zabić, to sam w niedługim czasie zginiesz. Podobno trzeba wyzywać ją od najgorszych, a wtedy sama odejdzie bo zobaczy, że nie chcesz jeszcze odchodzić. A w dodatku przeraża mnie fakt, że ja wcale nie bałam się tego, że zaraz umrę. Bardzo proszę o pomoc.
  22. Cześć proszę was o interpretacje mojego dziwnego snu. A więc mój sen zaczyna się od tego że zmierzałem wiejską dróżką obok którego płynął jakiś potoczek a wokół były pasące się krowy dróżką tą zmierzałem na cmentarz na którym odbywał się pogrzeb nie znajomej mi dziewczyny a na tym pogrzebie miała być przyjaciółka tej chowanej dziewczyny i ponoć one darzyły się wielką miłością chciałem po prostu zobaczyć jak ktoś tak kogoś mocno kochał ale na ten cmentarz nie zdążyłem dojść bo w połowie drogi zobaczyłem wielki pożar nad tym cmentarzem przez jakiś czas stałem i się mu przyglądałem aż w pewnym momencie zobaczyłem uciekającego przed tym ogniem i zmierzającego w moim kierunku wielkiego czarnego byka a zaraz za nim krowę .Zobaczyłem także że ogień bardzo się szybko rozprzestrzenia w moim kierunku i też zacząłem uciekać udało mi się ukryć w jakimś zabudowaniu w którym było jedno okno a ściany były zbudowane z jasnych brązowych desek w pewnym momencie zobaczyłem za oknem że ogień już jest wszędzie wokół wtedy wyjąłem telefon i próbowałem do kogoś zadzwonić ale już nie zdążyłem poczułem ogarniający moje ciało wielki gorąc i że się palę żywcem.I tak się skończył mój sen.Jeszcze raz was proszę serdecznie o interpretacje .Pozdrawiam Sebastian ps.jeszcze raz proszę serdecznie o interpretacje tego dziwnego snu.
  23. Śniło mi się, że sprzątałyśmy z siostrą w domu, a ona znalazła martwą kobietę. Ta kobieta umarła już jakiś rok temu i ktoś ją tu porzucił, ukrył, jej zwłoki jednak nie rozłożyły się, ale śmierdziały. Bardzo się bałam i chciałam znaleźć się przy mamie. Siostra chciała sama do niej iść i mnie zostawić w domu, ale ja bardzo się bałam i nie chciałam zostać tu sama. Pragnęłam, aby po wszystkim mama wezwała księdza, który poświęciłby dom. Nie mogłam się do niej jednak dodzwonić. W końcu wyszłyśmy obie, szłyśmy gdzieś, myślałam, że do mamy, w rzeczywistości jednak poszłyśmy na cmentarz inną, krętą i nieznaną mi drogą, nie taką jak w rzeczywistości. Była tam też moja mama, razem weszłyśmy, poszłyśmy w kierunku grobu mojego dziadka. Mama coś tam przy nim sprzątała i poprawiała, jakby chciała pochować tą kobietę. Gdzieś w pobliżu znajdował się mężczyzna, który zostawił w naszym domu zwłoki tej kobiety. Wydaje mi się też, że one zostały znalezione w moim pokoju. Co to może oznaczać?
  24. lonelyx3girl

    były chłopak

    witam wszystkich.. dzisiejszej nocy miałam dość dziwny sen. Śnił mi się mój były chłopak, który szukał grobu mojego dziadka na cmentarzu.. chciał złożyć na jego grobie kwiaty, na dodatek na tym właśnie cmenarzu spotkał moją babcie . zapytał ją gdzie znajduję się owy grób dziadka.. ale ona wyśmiała go i nawet zaczęła krzyczeć na mojego byłego.. dziwne było to,że ja też byłam na tym cmentarzu..ale miałam wrażenie ,że się ukrywałam..albo po prostu...nie żyłam..;/
×
×
  • Create New...