Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'dawna przyjaciółka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 5 results

  1. Witam, Dzisiaj miałam dość przerażający sen. Bardzo zastanawia mnie co on może oznaczać dlatego będę wdzięczna jeśli ktoś mógłby go zinterpretować. A więc śniło mi się, że byłam w prosektorium. Nie wyglądało to tak jak w rzeczywistości. Sala była duża, było bardzo dużo stołów a na nich nadzy zmarli, poukładani obok siebie na górce. Nie widziałam żadnej twarzy, ponieważ wszyscy leżeli twarzą do dołu, widziałam tylko ich nagie, czasem powyginane ciała. Ja w prosektorium byłam jako więzień. Była to moja kara za popełnienie wykroczenia ( nie jestem pewna, chyba chodziło o jakiegoś rowerzystę, którego prawdopodobnie potrąciłam). W każdym razie przez cały ten rok nie byłam świadoma do końca gdzie ja jestem, ponieważ ludzie tam faszerowali mnie jakimiś lekami. W pewnym momencie udało mi się na chwile uciec, wyszłam na dwór, spotkałam się z jakimś znajomym (nie do końca wiem kim ten człowiek był, ale w śnie wydawało mi się, że jest to dobry przyjaciel) Była słoneczna pogoda,bardzo ciepło na dworze. Dowiedziałam się, że do zakończenia mojej kary zostało dokładnie 17dni. Pamiętam,że byłam wtedy świadoma wszystkiego, tak jakby leki które ktoś mi podawał przestały działać. Zdawałam sobie sprawe ze wszystkiego co mnie otaczało. Chciałam uciec z tego miejsca, ale doszłam do wniosku, że skoro zostało mi 17 dni do końca kary to wrócę tam i nie będę dodatkowo robić kolejnych problemów. Wróciłam na sale, z przodu na jakichś ławkach siedziało sporo osób, wolne miejsce znalazłam obok mojej przyjaciółki, z którą pokłócona jestem od 3 miesięcy. Usiadłam obok niej, ona na mnie popatrzyła chwilowo z przerażeniem i odwróciła się udając obcego człowieka. Pamiętam, że w tym śnie cały czas płakałam. Całe 'prosektorium' było szare, nie było tam żadnych kolorów. Ja miałam na sobie szarą szatę, podłogi i ściany również były szare. Zastanawiam się co może oznaczać ten sen, ponieważ trochę mnie on przeraził. Będę bardzo wdzięczna osobie, która pomoże im go zinterpretować!
  2. ostatniej nocy miałam sen, który wyjątkowo dobrze pamiętam (bo zwykle tylko kojarzę, że coś tam mi się śniło, ale nie potrafię sobie przypomnieć). Wracając do snu o interpretację którego proszę Was Drodzy Współużytkownicy, na początku z moją dawną przyjaciółką (z którą już kontaktu od paru lat nie utrzymuję) wsiadałyśmy do tramwaju ale jak prawie ruszał to ktoś z pasażerów powiedział ze nie możemy jechać i wtedy zobaczyłam ze mam za mało pieniędzy i nie mam na bilet, wiec szybko wyskoczyłysmy z tramwaju , ale odrazu za nim pobiegłyśmy... niestety ciągle nie udawało się nam, przyjaciółka starała się skrótem biec żeby przeciąć mu drogę, ale znowu wybiegłyśmy tuż za nim. nagle znalazłam się w domu u jakiegoś mężczyzny(ale nie pamiętam żebym go znała z realnego świata) on mnie tam więził . swoją drogą teraz mi się kojarzy ze ten dom trochę jakby szkołę przypominał. byłam w pokoju na końcu korytarza , kiedy uznałam ze moj "oprawca" już jest zajęty czymś innym i mogę uciec. planowałam wybiec przez korytarz,ale on sie zorientował i biegłąm korytarzem . "Korytarz" był jakby takim podzielonym na pokoje , bo co chwile były drzwi. nagle gdy ten mezczyzna był blisko postanowiłam wyskoczyc przez okno. i rozbijałam rękami okno , i wyskoczyłam... a wtedy zobaczyłam moja przyjaciółkę (tą która była na poczatku snu) ona wyskoczyła za mną. I w tym momencie znowu biegniemy, ale tym razem obie uciekamy przed tym meżczyzna. w pewnym momencie czuje jakbyśmy juz oddaliły się wystarczająco,ze on nas nie znajdzie i wchodzę do jakiejś małej piekarni i prosze zeby ktos zadzwonil na policje bo uciekamy przed jakimś szaleńcem który nas więził, ale wszyscy którzy tam pracowali wogóle nie zwracali uwagi na nas jakby nas nie widzieli. ale ja prawie płacząc błagałam o telefon ze sama zadzwonie wtedy jedna starsza kobieta popatrzyła na mnie z pogardą w oczach i powiedziała zebym nie przeszkadzała bo wszyscy usiłują pracować i zebym poszła na zewnątrz ale od zaplecza. wyszłam , a podwórko było bardzo małe , jakby otoczone murami sąsiednich domów rosły dwa drzewa ktore robiły cien tak ze slonca wogole nie było widac. po chwili usłyszałam ze ten mezczyzna wpada do tej piekarni ale krzyczy na niego ta sama kobieta i mowi podobnie jak mi ze usiluja pracowac i zeby nie przeszkadzal, on wtedy widzac ze nie ma mnie tam wybiega na ulice i tylko słychac jak trzaska drzwiami... a ja nadal siedze na malm skrawku trawy pod niezbyt ładnymi drzewami. koniec. bardzo proszę, jeżeli ktoś ma coś do powiedzenia na temat mojego snu... bardzo prosze:) a tymczasem dobranoc Klaudia
  3. Witam Ostatniej nocy miałam starsznie dziwne sny, jeden po drugim. W pierwszym śniła mi się dawna koleżanka z podstawówki, z którą nie mam obecnia kontaktu i która niedawno wyszła za mąż. Mówiłam jej, że dobrze, że istnieje portal nasza-klasa, bo dzięki niemu mogłam ją odnaleźć, a w rzeczywistości ona nie ma tam założonego konta, bo już wcześniej sprawdzałam... Drugi sen natomiast był o kotach, śniły mi się dwa małe kotki, które gonił jeden ogromny kot, ciemny. Widziałam tylko ja przemknął w pogoni za tymi małymi, a chwilę później głaskałam te dwa maluszki (jeden był ciut więszy i rudy, drugi miałjakiś jasny kolor sierści) no i się obudziłam. Rano powiedziałam sowjemu facetowi, że śniły mi się koty, a on na to, żebym sprawdziła ten sen... Ale z tego co widzę, nie oznacza to nic dobrego... Pomóżcie... Ps. Jedna z moich kolezanek, z którą kiedyś mieszkałam ma dużego rudego kota...
  4. Śniła mi się dziś moja dawna przyjaciółka z którą byłam od przedszkola do końca szkoły średniej. Między nami nie ta już pod koniec szkoły podstawowej stosunki zaczęły się pogarszać i ze sobą nie utrzymywałyśmy za dużego kontaktu. Nie to że przez kutnie ale jakoś tak wyszło - w sumie nie wiem przez co. Wiem że jakbyśmy się teraz spotkały to byśmy na pewno zamieniły zdania co u nas słychać. Obecnie studiuję w innym mieście a ona została w moim rodzinnym mieście Ale konkrety - poszłam z nią na cmentarz, który nie był przez kościołem. To był zmierzch, była z nami jeszcze jedna dziewczyna ale nie wiem kto to był. We śnie miałam wrażenie że ją też znam. Chodziłyśmy po grobach, rozmawiałyśmy o pierdołach i nagle zobaczyłam duży biały krzyż na którym widniało moje imię i nazwisko. Zdziwiłam się że coś takiego zobaczyłam. Dalej chodziłyśmy i nie dałam im oznak zaskoczenia. Nagle dojrzałam że na każdym z grobów są położone pamiętniki zmarłych i jeszcze jakieś pamiątki w wersji papierowej. Podchodziłam do wybranych grobów i przeglądałam te pamiętniki. A w miedzy czasie czułam że kogoś one obgadują. Jak je zawołałam by zobaczyły jakiś pamiętnik, to nagle moja dawna przyjaciółka stała się Wiolą (koleżanka z akademika) i wzięła ode mnie ten pamiętnik dając mi do zrozumienia że nie powinnam przeglądać tego co jest na tych grobach. Po tym wiedziałam ze od dawnej przyjaciółki dowiem się kogo obgadywała z tą nieznaną mi dziewczyną. Tak się stało, podeszła do mnie i powiedziała że ma ochotę się przejść. Poszła z nią, a ta dziewczyna został z kimś w tamtym miejscu. Cmentarz był zadbany, na każdym grobie sał przynajmniej jeden znicz i bukiet kwiatów. W śnie czuła tylko zadowolenie
×
×
  • Create New...