Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'deszcz'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 20 results

  1. Kuroi Neko

    Deszcz

    Śnił mi się deszcz. Pogoda była taka szaro bura, właściwie to wszędzie było szaro i padał deszcz i były kałuże. I widziałam jak krople deszczu się po tej kałuży rozchodziły. To wszystko. Co to może znaczyć?
  2. Jechałam do babci. Niestety gdy tam dotarłam to poważnie powadziłam się z mamą i uciekłam. Wsiałam do jakiegoś pociągu. Było tam dużo ludzi. Oraz kanary [ Ci co sprawdzają bilety dla tych mniej kumatych xD A jeśli się nie mylę to kanar we francuskim oznacza kaczkę xD] Nie wiem czemu ale wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli. Czułam się dziwnie. Gdy chciałam wyciągnąć coś z torby dostrzegłam, że obok mnie leży mała paczka. I to dla mnie. Otwarłam ją a w środku znajdowała się kartka z życzeniami i to po niemiecku. A w wewnątrz był znak nazistów. [ WOW XD] Cóż... schowałam to. Dojechałam do wielkiego domu. Chociaż wyglądał jak muzeum. Na zewnątrz wyglądało jak przed burzą. Wtedy przyjechała mama z wujkiem, karząc mi wracać. Nie miałam wyjście. Poszłam na ugodę. Chociaż przyznam, że w drodze powrotnej płakałam i klęłam pod nosem na matkę. Wujek chcąc poprawić nastrój powiedział "Była burza, ale jak dziki uciekały to nie jest dobrze" [To zapamiętałam] Jak wreszcie dotarliśmy padało. Ale jakimś dziwnym deszczem. Mama dała mi parasolkę. Lecz ja nie chciałam, jak zawsze. Dopiero wtedy mi uświadomiła, że ten deszcze jest radioaktywny. Przechodziliśmy obom przystanku i spotkałam Haru [ Klaudie] Chwilę pogadałyśmy. Tymczasem moje matka sobie gdzieś poszła. Następnego dnia nie było lekcji. Aczkolwiek i tka poszliśmy do szkoły. Po drodze spotkałam kobietę, która stała w tym straszliwym deszczu. Pomogłam jej i zaprowadziłam do najbliższej klatki schodowej. Dostrzegłam też małego kotka. Chcąc by podszedł nalałam mleka do jakieś miski i położyłam przy zadaszonej części klatki schodowej. Gdy kotek podszedł złapałam go. Gdy weszłyśmy do środka budynku byli tam ludzie co zajęli się kotkiem i poranioną od deszczu kobietą. W jednym z pokoi było mnóstwo kotków. Każdy zawinięty w koc a przy nim jedzenie. Potem poszłam do szkoły. Nie było dużo ludzi. Wręcz przeciwnie. Chociaż mi to nie przeszkadzało. Wtedy też okazało się, że do klasy dołączyło dwóch chłopców. Wszystko było cacy. Oglądaliśmy też film, a raczej bajkę. [Tak jak by kontynuacja bajki "Król lew"] Parę godzin po tym w dwóch nowicjuszach obudziła się rządzą krwi. Zaatakowali nas lecz ich odpędziliśmy. Jednak czułam , że powinnam ich złapać a nie dać uciec. Chociaż klasa najpierw protestowała, zgodziła się. Wszystko to było straszne. My za nimi a oni na nas. Wtedy okazało się, że niektórzy z uczniów przemienili się w bezmyślnych ghuli. Atakowali nas. Podczas dość długiej "bitwy" jeden z chłopaków zamknął najstarszego wampira w szatni. [ Tak w oknach są kraty xD] W tym samym czasie zaatakowali mnie ghule będący za rozkazach ostatniego wolnego wampira. Kopałam ich, gryzłam ale byłam słaba. Wtedy ktoś odciął im głowy. Nie wiem kim była osoba, nie znałam go. Kazał mi iść do sali na przeciwko. Lecz nie miałam kluczy. Na szczęście Łukasik dał mi je. Podbiegłam, otwarłam, ale w tym samym czasie od tyłu złapał mnie wampir. Nie było to łatwe lecz wepchnęłam go do sali i zamknęłam drzwi. Uciekłam do sali 21 na ostatnim piętrze. [ sala matematyczna] Lecz znów bez kluczy. Podeszła Kornelia i otwarła drzwi. Czułam się w miarę bezpiecznie. Wtedy pan Sewera powiedział "Było dużo błędów ortograficznych, ale przemowa napisana doskonale" Byłabym wdzięczna za interpretacje!!
  3. Śniło mi się, że szłam w straszną ulewę po dworze i miałam na sobie glany (one nie przepuszczają wody). Nagle stałam z koleżanką i miałam strasznie mokro w butach. Istna kałuża....
  4. Witam. Sen był dziwny. Sprawdzałam pośrednie słowa, ale niektóre odbiegały od drugiego. Jechałam na sankach, które ciągnął samochód. W samochodzie byli bodajże moi rodzice i brat. Nie było śniegu, a padał deszcz. Było ciemno, po lewej stronie widziałam dużo drzew, po prawej jakieś pole. U góry świecił chyba dość intensywnie księżyc. Dobra, jechałam tymi sankami chyba po środku drogi, nagle spadłam i zostałam poprzejeżdżona przez inne samochody, co dziwne chwile po tym wstałam i chyba wróciłam do mojego samochodu, ale wtedy sen mi się urwał. Nie wiem czy to też ma coś do tego, ale później byłam w mojej szkole, gdzie było dość dużo moich znajomych, którzy współczuli mi, moja koleżanka rozdawała jakieś ulotki. Była tam także moja mama i brat. Ktoś robił nam też jakieś zdjęcia. Tutaj zawarłam wszystko co pamiętam, będę bardzo wdzięczna za jakąś interpretacje tego snu. Dziękuję. Pozdrawiam, Kasia
  5. Thomeck

    Maryja ze złota.

    Na wstępie przepraszam za błędy. A więc do rzeczy... Sniło mi się, że obudziłem się nad ranem i za oknem zobaczyłem figurę Matki Bożej która była pokryta złotem i przemieszczała się z miejsca na miejsce. Podszedłem do okna i zobaczyłem 4 mnichów w kapturach na głowach i głowami spuszczonymi nisko. Trzymali oni figurę na takim podeście. (nie wiem jak on sie nazywa, ale można takie zobaczyć w kościele) za nimi szli księża nie wiem dokłądnie ilu a za nimi szli zwykli ludzie i tak przechodzili koło mojego okna było bardo cicho - nikt niczego nie śpiewał ani nie modlił się było tylko słychać jak pada deszcz - bo strasznie lało. kawałek dalej ulicą szła jakby procesja składająca sie z samych księży.
  6. Witam, bardzo bym prosił o interpretacje mojego snu ponieważ śni mi się dość często powoli zmieniając się trochę. Mam 16 lat, 4 grudnia będę obchodził urodziny. Jakiś czas temu przyśniło mi się że jestem w parku, była tam długa lekko skręcająca w prawo droga. Droga nie była obłożona kostką brukową i niczym takim tylko była "goła" ziemia. Byłem tam z małymi dziećmi (w śnie miałem świadomość że są to dzieci które poznałem na koloni, którymi często się opiekowałem, lecz nie widziałem ich twarzy i patrząc na to teraz nawet nie byli podobni do nich) oraz opiekunem (pan w wieku ok 40lat). Więc szliśmy wszyscy drogą , był dzień i nagle (w przeciągu 3 sek.) zaczęły się zbierać chmury i zrobiło się dość ciemno. Dzieci trochę się przestraszyły. Po chwili z na przeciwka w oddali zaczęła w naszą stronę uciekać kobieta z mężczyzną (wiek ok 20lat), trzymali się za ręce. Kiedy nas mijali dostrzegliśmy za nimi zbliżającą się linię padającego deszczu która podążała w naszą stronę. zaczęliśmy uciekać po drodze. Deszcz w końcu nas dogonił, ale schowaliśmy się w jakimś małym budynku. To był już koniec tego snu. Następnego dnia śniło mi się to samo lecz droga była całkowicie prosta. I zanim zaczął padać deszcz już wyobrażałem sobie budynek do którego ucieknę. Był on jedno piętrowy o kolorze szarym. Ten sen śnił mi się później jeszcze dwa dni i potem przestał na 3 dni. Teraz znowu mi się przyśnił dwa dni pod rząd lecz zmieniony. Teraz śniło mi się że jestem znowu na drodze (była ciągle prosta) w parku lecz teraz widziałem obszar poza drogą. Po lewej stronie była rzeka przypominająca mi moją w mieście, a po prawej duża łąka. Tym razem nie byłem z dziećmi z koloni lecz z grupą osób które w śnie wydawało mi się że bardzo dobrze znam lecz w rzeczywistości nawet nie wiem kim byli i nie widziałem ich twarzy. Była tam także moja pierwsza dziewczyna (zerwaliśmy i nie utrzymujemy ze sobą kontaktu). Był także opiekun z koloni który był we wcześniejszych snach. Więc śniło mi się znowu że deszcz zaczyna padać w naszą stronę, lecz tym razem nie było pary biegnącą w naszą stronę. Także nie schowaliśmy się w budynku tylko jak by nagle byliśmy w innym miejscu (mieście, a dokładniej na chodniku w centrum). Przypuszczam że część snu zapomniałem bo pamiętam że budziłem się w nocy. Więc uciekliśmy z parku i byliśmy w mieście, część ludzi wydawała się zmęczona (najwyraźniej po ucieczce). Kilkoro ludzi usiadło na krawężniku, a reszta stała, odpoczywaliśmy. Potem śniły mi się dwie sceny z udziałem mojej byłej dziewczyny lecz nie pamiętam w jakiej kolejności. Jedna to że rozmawiałem z nią lecz nie pamiętam o czym, a ona siedziała na chodniku. druga to że dwóch lub trzech chłopaków z naszej grupy ją zaczepiało i śmiało się z tego że nie założyła majtek. Była tym zawstydzona. Miała na sobie czerwoną mini spódniczkę i chłopacy wpadli na pomysł żeby ja przewrócić a może zobaczą jej intymne miejsce. Więc popchnęli ją i upadła na tyłek i zasłoniła krocze obiema rękoma, była zażenowana i smutna. Niby to było "proste", upadła, zrobiła smutną minę i zasłoniła się rękoma, ale czułem w śnie coś dziwnego, a za razem wyjątkowego, jak by odgrywała jakąś scenkę. Jeszcze co do miasta gdzie byliśmy po ucieczce to jak by Anglia, niedaleko nas był tunel na drodze. Nie było już tam opiekuna, był kiedy uciekaliśmy z parku lecz w mieście nie było go z nami. Miałem w śnie skojarzenia z miejscem które kiedyś zwiedzałem na koloni (właśnie tej koloni na której był opiekun ze snu), mianowicie małym kościółkiem na którego terenie był jak by zbiorowy grób ludzi z jakiejś wojny. Był tam mały budynek z ułożonymi kośćmi na ścianach. To miejsce mi się nie śniło ale miałem do niego skojarzenia. To tyle z moich snów. sen który opisałem jako ostatni śnił mi się wczoraj i dzisiaj w nocy, a poprzednie w przeciągu dwóch tygodni. Bardzo prosił bym o jego interpretacje ponieważ jeszcze nigdy żaden en nie śnił mi się tak często i pomyslałem że warto będzie go zinterpretować.
  7. fredq

    Ptaki, deszcz, smoki

    Witam, czy komuś przychodzi jakaś interpretacja poniższego snu: jest środek nocy a ja śpię przy uchylonym oknie. Naglę zostaje wybudzony ze snu poprzez dochodzące odgłosy za okna. Wstaje i podchodzę do okna już będąc troszkę przerażonym. Rozsuwam firankę i widzę jak wróble próbują wlatywać do środka domu poprzez uchylone okno (a wróble to przecież bardzo płochliwe ptaki). Pomimo ich płoszenia są czymś jeszcze bardziej przerażone niż mną i nie zważają na moje krzyki czy machania rękoma w celu ich przepłoszenia. W końcu dociera do mnie, że nie uda mi się ich przepłoszyć więc postanawiam zamknąć okno. Nagle nastała cisza ... ale dostrzegam, że za oknem zaczyna się coś dziać. I wtem jak nie rozpoczęła się niesamowita ulewa (można to porównać do nieprawdopodobnych oberwań chmury). I wtem jak cienie pojawiają się wielkie ptaszyska polujące na wróble. Gdy jeden taki podfruwa bliżej mnie przypomina smoka (podobny jak w filmie Avatar) ale one nie tylko wróblami są zainteresowane. Dostrzegam jednego na podwórku sąsiada który dopadł jakieś dziecko aby go pożreć. W tym momencie się obudziłem i prawie całą noc już nie mogłem zasnąć. Odczucia jakie doświadczałem w tym śnie to: - przeogromne przerażenie wróbli, - niesamowite oberwanie chmury (a kilka już przeżyłem nie dorównują tej ze snu), - strach przed smokami. Dzięki za wasze opinie. Pozdrawiam
  8. Od paru dni śni mi się sen, co noc dochodzą kolejne szczegóły. Śni mi się miejsce w którym nigdy na pewno nie byłam. Śni mi się dom, z którego uciekam, ponieważ jest lawina błotna, za pierwszym razem nie mogę zabrać swoich koszatniczek (dwa gryzonie) ponieważ ktoś mi mówi że nie dam rady z nimi uciec, przeskoczyć. Wszystko sunie w dół, dom także, drzewa. Ciągle pada ulewny deszcz, jest szaro, błotno, beznadziejnie. Na drugi dzień wracam, wciąż pada a koszatniczki wciąż stoją, w śnie uważam że to jakiś rodzaj znaku, że one czekają na mnie i muszę je uratować. I udaje mi się to. Jak śnie to czuje niepokój, a jak się budze to mnie to męczy. Mieszkam w centrum miasta w starej kamienicy, mam 19 lat, jestem w klasie maturalnej. Koszatniczki są zdrowe Ale ta osoba która namawia mnie do zostawienia ich, nie moge nawet skojarzyć wyglądu, aż dziw że ma taki duży wpływ na mnie. W tym śnie jestem samotna, nie ma ani mojej przyjaciółki ani mojego chłopaka z którym jestem już kilka lat. Jest może na to jakaś interpretacja? Przerobiłam cały sennik w poszukiwaniu jakiegoś tłumaczenia. Proszę o pomoc.
  9. Tym razem nawiedzila mnie walka na statku. Wraz ze znajomymi bylem na statku kiedy zaczął się sztorm.Zrobiło się ciemno i ponuro, na okręcie pojawili sie wojskowi ktorzy za wszelka cene probowali nas zabic. Zdobylismy bron i walczylismy z nimi. Nawet niezle nam szlo ale niektorzy byli ranni. Jednak poszlo cos nie tak i dostalem serie w noge.... schowalem sie z moimi ludzmi i kazdy sie zdziwil ze dostalem jednak rany goily sie dosc szybko lecz bolesnie. Gdy moja noga byla juz sprawna wpadlem we wscieklosc (w rzeczywistosci kiedy ktos mnie skrzywdzi tez nie moge sie opanowac) mój przyjaciel usmiechnal sie i powiedzial ,,Teraz to on ma dopiero chęć!!" wtedy wyciągnąłem śrubokręt i podbiegłem do jednego ze strzelających przeciwnikow i wbilem mu go w glowe, kolejnemu zas wydlubalem nim oczy (wygladal jak potwor Frankensteina) pognalismy na poklad i wszystko zaczelo sie uspokajac kiedy na pokladzie zobaczylem ogromnego osobnika z mackami na plecach (widzialem rowniez deszcz). Gonil nas, probowalem go odciagnac od przyjaciol rzucilem w niego tym nieszczesnym srubokretem i nagle statek sie zachwial i prawie wypadl za burte. Szybko ucieklismy od niego po czym sen sie skonczyl.... Podkreslam fakt ze nie ogladam filmow ani nie grywam w gry wiec to nie moglo wplynac na to co mi sie przysnilo. sam nie wiem jak to wszystko interpretowac, gdybyscie byli tak mili i troszke pomogli. Z Góry dziękuję.
  10. Katharsisnp

    Fala, deszcz, peron

    Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Od zawsze miewam bardzo dziwne sny, ale od dawna nie śniło mi się coś równie wyraźnie. Byliśmy w samochodzie mojej przyjaciółki (ja i chyba mój chłopak i jego brat), następnie przeszła po niebie wielka fala po której zaraz wyskoczyła tęcza na niebie. Mój chłopak i jego brat zaczęli się zachwycać nią a ja powiedziałam do mojego chłopaka że żałuje że nie zrobił zdjęcia albo że nie nagrał tej fali. Zaczęła się ulewa a on robił zdjęcia. Brat mojego chłopaka pobiegł do domu. Ja siedziałam w tym samochodzie na tylnym siedzeniu po prawej stronie, w dachu obok drzwi była dziura przez którą przeciekał deszcz. Wyszłam z samochodu i w drzewo które stało obok uderzył piorun, mój chłopak uciekł a ja zostałam bo chciałam zamknąć drzwi od samochodu bo się bałam że coś się z nim stanie (nie mogłam ich zamknąć na początku, starałam się zrobić to jak najszybciej bo chciałam uciec) . Pobiegłam do domu mojego chłopaka (wszystko działo się tak jakby u niego na placu ale jednak wyglądał trochę inaczej). Mama mojego chłopaka była na mnie zła.Pamiętam jeszcze jakieś buty, możliwe że je ściągałam czy coś. Musiałam wracać do domu, ale mój chłopak nie mógł mnie odwieźć i zawiózł mnie tylko na dworzec do pobliskiego miasta (chyba motorem). Miałam ze sobą klatkę mojego królika i torbę z laptopem, na nogach chyba kapcie albo jakieś klapki. Pomyliłam perony i musiałam przejść z jednego na drugi ale przechodziłam bez rzeczy które miałam ze sobą i się po nie wracałam (na pierwszym peronie nie było ludzi a na drugim było ich dosyć sporo). Jak przechodziłam widziałam w oddali pociąg niebiesko-żółty. Ale okazało się że do mojego miasta nic nie jedzie. Znowu znalazłam się u mojego chłoapka a jego mama była na mnie zła że jeszcze nie pojechałam. Okazało się że do niego przyszli koledzy chociaż jednym z nich był mój znajomy którego mój chłopak nie zna. Leżeli na łóżku w pokoju który wyglądał na pokój moich zmarłych dziadków. Chciałam znaleźć mojego chłopaka ale nigdzie go nie było,. Zapytałam się o niego jego mamę, ale ona odpowiedziała mi oschle że nie wie gdzie on jest (dalej była na mnie zła). Nie mogłam się stamtąd wydostać. Nagle okazało się że przyjechała po mnie moja mama z ojczymem. Mówiła że przyjechali po mnie bo długo nie wracam do domu. Mama mojego chłopaka powiedziała że o tej porze pociągi już nie jeżdżą. Chciałam z nimi jechać ale chodziłam i ciągle czegoś szukałam bo musiałam to coś zabrać ze sobą, albo chciałam się pożegnać z moich chłopakiem. Chodziłam po domu i pamiętam że gasiłam światła w pokojach bo były zaświecone (to były dwa pokoje dokładniej). Moja mama mi powtarzała żebym się spieszyła. I więcej nie pamiętam albo to już koniec. Przepraszam że dosyć chaotycznie to napisałam. Może ktoś mi powie co ten sen znaczy Pozdrawiam!
  11. Witam, Bardzo proszę o interpretację snu. Śniło mi się, że zwiedzałam willę, która była w lesie. Oprowadzała nas (grupę zwiedzających) po niej piękna, elegancka kobieta, która była panią tego domu. Pokazała nam swoją sypialnię. Po wyjściu z willi byłam w lesie, pięknym sosnowym. Drzewa były okazałe i wysokie, padał deszcz, stałam na czymś w rodzaju przyczepy zbitej z nowych nieoheblowanych desek i podziwiałam las. Później pamiętam, że przeskakiwałam przez kałużę, leżało w niej jakieś drewno. Nie byłam w stanie jej przeskoczyć musiałam wejść do wody. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
  12. karola87

    brat, morze, pomost..

    Witam, dziś w nocy mój sen był tak realistyczny iż myślałam, że to wszystko dzieje się naprawdę. W śnie szłam z moim bratem (nie wiem dlaczego ale śniło mi się, że miał ok 5-6lat - teraz ma 15, a ja 22) za rękę na spacer.. szliśmy wąskimi dróżkami między "zbiornikami wodnymi" po których pływały jachty i inne żaglówki.. w końcu droga zmieniła się w pomost (ładny, stabilny, z jasnego drewna, kręty i bez końca). Woda - mam dziwną pewność iż było to morze, była spokojna, jasna i czysta. My szliśmy uśmiechnięci i szczęśliwi. W pewnym momencie zebrały się ciemne chmury i zaczęła się ulewa. Kompletnie nas przemoczyło, a ja pełniłam pewien rodzaj opiekuna mojego brata.. przytulał się do mnie ze strachu. Nie wiedzieliśmy jak wrócić do domu.. bo pomost nie miał końca.. ani w jedna, ani w drugą stronę..co chwilę zakręcał, krzyżował się z innymi "ścieżkami". W końcu doszliśmy do momentu kiedy zrobił się wąski i zapadał się pod wodę - pogoda już się uspokoiła i znowu świeciło słońce, a morze było prawie, że niewzruszone. Dodam, że mimo tego iż nazywam tę wodę morzem, to cały czas w oddali był zalesiony ląd (prawie ze wszystkich stron - jak w zatoce). Postanowiliśmy płynąć w pław do domu - do brzegu. Gdy byliśmy już w wodzie raptem pojawiły się łodzie - pełno ich było. W słońcu ludzie byli uśmiechnięci, ale sprawiali wrażenie jakby nas nie widzieli.. więc płynęliśmy dalej, fale robiły się coraz większe - brata miałam "przyklejonego" do siebie. nie wiedzieliśmy gdzie płynąć i jak się ratować - byliśmy względnie spokojni, nie przerażeni.. ale zdezorientowani. Fale co chwile nas zalewały, były wysokie i silne, woda była czysta a niebo spokojne i pogodne. Sen skończył sie tym jak fale z trzech stron spotkały się nad naszymi głowami i zabrały nas pod wodę.. ale miałam świadomość, że nie utopiliśmy się. Proszę bardzo o wytłumaczenie tego snu.. bo ma w sobie tyle sprzeczności, że nie wiem jak go zinterpretować. pozdr
  13. Ostatnio śniło mi się że jestem w mojej starej podstawówce i była wywiadówka. o dziwo oprócz rodziców byli też uczniowie. Wychowawczyni o czymś mówiła ale nie zwróciłam uwagi co bo przez okno zobaczyłam nadciągające tornado. Drzewa chwiały się niebezpiecznie. Krzyknęłam do wszystkich że nadciąga tornado i żeby się schowali, ale nie zdążyli, bo silny wiatr zerwał dach z naszej sali. Pamiętam również, że gdy tylko zobaczyłam tornado bardzo chciałam szybko znaleźć się przy jednym chłopaku (byliśmy w sobie po cichu zakochani jak jeszcze chodziłam do tamtej szkoły). Zaraz potem zaczęło padać. Bardzo proszę o interpretację Sonea
  14. Śniło mi się,że byłam w szkole średniej w 3 klasie(tak jak obecnie)..siedząc na lekcji zauważyliśmy(cała klasa),że pada bardzo mocny deszcz...postanowiliśmy wracać do domu ja miałam wracać z koleżanka samochodem...nie wiem czemu jedynym wyjściem było okno..musieliśmy wyskoczyć z 3 piętra...Gdy ustałam na parapecie,żeby skoczyć ogarnął mnie strach,zaczęłam płakać,mówić że tego nie zrobie,ale wszyscy krzyczeli,żebym w końcu skoczyła..Zrobiłam to,a na dole biegał pies bez ogona..jego ogon leżał trochę dalej...I ten pies podbiegł do takiej mojej znajomej,która ja wiem,że w oczy mi jest przyjaciółką,ale gdy tylko odwrócę się na chwilę nie zostawia na mnie suchej nitki... lat 19 dziękuję
  15. Guest

    Przedziwny sen

    otóż dzisiejszej nocy miałam dziwny sen. śniło mi się, że w kościele spotkałam kobietę, która podawała się za babcię mojego ukochanego [w rzeczywistym świecie zranił mnie i go odrzuciłam, a on dalej na mnie spogląda i zazdrośnie patrzy, gdy flirtuję z moim byłym. W rzeczywistości zależy mi bardziej na moim ukochanym, który mnie zranił]. Siedziała ona w pierwszej ławce a ja za nią. Trochę pogawędziłyśmy, a wtem ona powiedziała, że On mnie niestety nie kocha. Zawiodłam się. Potem powiedziała mi, że Mój Ukochany jest tak naprawdę moim nieco dalekim kuzynem... Zaczął padać deszcz, a niebo zrobiło się nieco szare. Potem była przepiękna pogoda. Wsiadłam w samochód i pojechałam gdzieś w głąb miasta. Nie jechałam zbyt zgodnie z przepisami, miałam też drobne problemy nad panowaniem wozu. Dojechałam do mojej siostry, która... wyciskała sok z owoców o____O. To już mnie zupełnie zbiło z tropu. Proszę o interpretację tego snu ...
  16. uncredible

    woda, drzazga, deszcz

    śniło mi się że szlam ulicą przy której mieszkam na wprost siebie widziałam słońce duże świeciło bardzo jasno kiedy popatrzyłam pod nogi zobaczyłam że na ulicy jest woda , cieniutka warstwa w dodatku padał mały deszcz, a ja szłam po tej wodzie, w drugiej części snu wyjmowałam drzazgę z palca a obok mnie stał mój mąż tylko niw wiem czy to byl palec jego czy mój , a tak wogóle to piąty dzień z rzędu śni mi się kościół
  17. Littauer

    Koniec Świata? Katalkizl?

    Witam, proszę o interpretacje mojego snu. Widzę meteoryt, który leci w jakąś górę po czym uderza w nią, chyba do kogoś powiedziałem ze znowu puszczają ten sam film nie wiem dla czego. Potem byłem na jakieś stacji benzynowej chyba. Wiał silny wiatr, padał obficie śnieg, a zaraz po nim deszcz (może grad z deszczem, a nie śnieg). Wiatr wiał jeszcze silniej przewalił jakiś słup. Siedziałem w budce na tej stacji (jakiś baraczek) z chyba 2-3 ludźmi. Odczuwałem strach w tym śnie. Myślałem, że to już koniec świata, że zaraz wszyscy umrzemy, aż tu nagle uspokoiło się wiatr ustał, deszcz przestał padać, chmury zaczynały się przerzedzać, nie jestem pewny, ale chyba nawet gdzieś w oddali prześwitywały jakieś promienie słońca. Po wszystkim mogliśmy wyjść i zobaczyć jak wielkie straty, ta wichura? zrobiła. Myślałem przez chwile, że ten sen mógł być wywołany przez ostatnio sytuacje na zachodzie Europy, ale dopiero dziś się dowiedziałem, że takie problemy z wiatrem miały tam miejsce. Z góry dziękuje i za pomoc, jeśli będą konieczne jakieś dodatkowe informacje proszę pisać w tym temacie. Pozdrawiam...
  18. ilona1984

    Karawan, deszcz, samochód

    Witam serdecznie, Bardzo proszę o interpretację snu, jestem trochę przerażona po przeczytaniu znaczenia snu w senniku Otóż śniło mi się że jestem na podwórku pod domem rodziców, popatrzyłam w niebo, szybko zaczęło się chmurzyć i spadł deszcz. Poszłam do domu. W pewnym momencie zorientowałam się że nie zamknęłam szyb i drzwi w aucie i pobiegłam je zamknąć. Deszcz padał dalej. Zamknęłam szyby i drzwi. Zobaczyłam, że moje auto zastawił czarny karawan, niewiem w jaki sposób, ale za moment auto stało już w innym miejscu (już nie zastawiał go karawan) Martwię się ponieważ obie z córką jesteśmy chore, a w senniku ten sen bardzo źle wróży:( Czy ktoś mógłby mi pomóc zinterpretować ten sen? Pozdrawiam
  19. kasiunia87w

    wypadek, łzy i deszcz

    śnił mi się wypadek samochodowy w którym zginął mój były chłopak śniło mi się że stał samochodem u mnie na wjeździe ale mnie nie było w domu i kiedy wracałam i go zobaczyłam zaczęłam biec w obawie żeby nie odjechał ale nie zdążyłam bo on przeciął mi drogę zatrzymał się popatrzył mi prosto w oczy (wzrok miał nieobecy) i ruszył bardzo szybko ujechał kawałek i zderzył się z innym samochodem jego samochód przewrócił się na dach i stanął w płomieniach i to wszystko działo się na moich oczach tak przeraźliwie zakrzyczałam że aż się obudziłam bardzo proszę o interpretację mojego snu jestem przerażona co on może oznaczać bo od tamtej pory mam koszmary i dziś śniły mi się łzy (że płakałam) i deszcz
  20. deszcz_jesienny

    wichura i cieknący sufit

    Śniło mi się, że leżę w łóżku u siebie w domu jest półmrok na zewnątrz panuje duża wichura z deszczem. Sufit w pokoju zaczyna przeciekać i krople deszczu spadają prosto na mnie.
×
×
  • Create New...