Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'diabeł'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 25 results

  1. Guest

    15 - Diabeł

    Znaczenie karty Diabeł: Symbolika karty: Przywiązanie do wartości materialnych, zaniedbanie rozwoju duchowego, skupianie się w życiu tylko na przyjemnościach, uzależnienie od kogoś, czegoś, pożądanie, uwiedzenie, namiętność, otwartość na eksperymenty w seksie, brak zahamowań, bogactwo, uznanie, sława, szukanie w życiu wrażeń, pokusa lub jej uleganie, spotkanie towarzyskie zakrapiane alkoholem, duży gniew, kipiące emocje, związek oparty na zaspokajaniu potrzeb cielesnych, kłamstwo, ukryte intrygi, nieczyste intencje. Karta w pozycji odwróconej: Głęboka zależność od pewnej osoby/grupy osób, która nie ma dobrego wpływu, mocne uzależnienie od alkoholu lub/i innych używek, z którego ciężko wyjść, nadużywanie władzy, wykorzystywanie swojej pozycji do niecnych celów, oszustwo, ryzykowne przygody, czarna magia, zło, agresja, przemoc, niepohamowana wściekłość, brak kontroli nad emocjami. Diabeł może również oznaczać gwałt, przemoc fizyczną, prostytucję, nienawiść, brak skrupułów, brak wartości moralnych, różnorodne praktyki seksualne, uznawane za odbiegające od normy, nadmierny popęd seksualny. Ponadto karta może symbolizować bycie w związku, w którym jest się wykorzystywanym i poniżanym. Uleganie niskim instynktom. Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie Archetyp - pokusa, zło, grzech Znaczenie ogólne - zniewolenie, pokusa, zależność, brak umiaru, destruktywne siły, zdrada własnych zasad, niepohamowanie Praca - zależność od kogoś, brudne interesy, sprzedaż swej duszy za pieniądze, nadużywanie władzy Relacje/uczucia - uwiedzenie, związek destruktywny, rzutowanie nawzajem na siebie ciemnej strony, dewiacje seksualne, chorobliwa nieufność i zazdrość, destruktywna walka o władzę Świadomość - spotkania z własnym cieniem Sfera ducha - sprawdzenie stałości własnych zasad Cel - władza, manipulowanie innymi Cień - karta to jest cieniem sama w sobie Odwrócona - wyleczenie, opamiętanie, odzyskanie wolności Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota" XV Diabeł (w pozycji odwróconej!) Choroby zakaźne zagrażające życiu przenoszone drogą pokarmową lub przez krew, np. AIDS, tyfus, cholera, trąd, gorączka krwotoczna, malaria itd. Wszelkiego rodzaju stany zapalne, czyli wszystkie sytuacje, w których organizm broni się „na linii danego narządu” poprzez wywołanie stanu zapalnego – miejscowe podwyższenie temperatury, zwiększenie liczby limfocytów i monocytów (komórek-kilerów) oraz uwalnianie substancji wspomagających obronę organizmu. Poważne dewiacje seksualne – nekrofilia, gerontofilia, pedofilia, zoofilia. Choroby weneryczne – kiła, rzeżączka. Znaczenie karty w naturoterapii: • lek homeopatyczny – Sulfur, • zioło – lobelia, • kamień – obsydian. Źródło: "Tarot a zdrowie" - Alla Alicja Chrzanowska, Andrzej Piotr Załęski Egoizm, egotyzm. Uzależnienie od innych. Materializm. Brak wyobraźni. Brak intuicji. Brak wyczucia. Sukces zyskany w sposób uwłaczający godności, nielegalną drogą. Nienawiść do ludzi, do otoczenia. Emanacja niszczycielskiej energii, czarna magia. Niemożność wyzwolenia się spod wpływu kogoś potężnego, silnego. Tyrania. Totalitaryzm. Utrata wolności. Autodestrukcja. Uległość. Pasywność. Płaski racjonalizm. Brak szerszej perspektywy. Rabunek, kradzież, strata. Zła przygoda. Nieszczęście. Nieudane małżeństwo. Brak wian7 w wyższe wartości. Zniecierpliwienie. Sadyzm, okrucieństwo, fanatyzm, reakcyjność. Rasizm. Odwrócony: Nieład, nieporządek. Złe wpływy. Magia niszczycielska, czarna magia. Satanizm. Nadużycie siły. Komplikacje zdrowotne, rozstanie, rozerwanie więzów. Zrzucenie ciężaru odpowiedzialności na kogoś innego. Wybawienie z opresji. Rozpoznanie właściwej drogi. Nieoczekiwane wyjaśnienie sytuacji. Wyzwolenie z egoizmu. Rozbicie „wewnętrznej skorupy". Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą" Pokusa jest wielka, aby otworzyć drzwi, które raczej powinny pozostać zamknięte. Gra może być niebezpieczna. Silne erotyczne impulsy, magnetyzm, czasami nawet moralny szantaż. Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
  2. Byłem jakby u siebie, ale pokój był zupełnie inny, wysoki sufit i prawie bez mebli, było jedynie łóżko i półka na książki. Pokój jakby był przeznaczony do remontu, malowania. Gdzieś pojawiła się postać niskiego człowieka, prawie jak hobbita, to był diabeł, nie bałem się go zupełnie. Chciał mnie przestraszyc w jakis sposób, ale nie bałem sie go, odczułem nawet w jakis sposób przyjazne podejście do niego. Ja go widziałem ale poza mną nikt inny. Rozmawiałem z moim tatą, a szatan ciągle mnie rozpraszał mówiąc coś w tym samym czasie, zagłuszając moje myśli i słowa. W jakiś sposób panowałem nad diabłem, nie pozwalałem mu źle się zachowywać, traktowałem go jak kolegę, bez lęku. Nie mogłem odgonić go w imię Jezusa, bo powiedział, że zajmuję się tarotem i odmawia mi takiego prawa. Sytuacja przenosi się na klatke schodową w bloku z cegły. Diabeł stał na "balkoniku klatki" bawił się pająkiem spuszczając go na sieci w dół i w górę za plecami mojego taty, który tam stał (był chyba tez mniejszy pająk tam). Pająk był duży i niejadowitym, jak tarantula. Nie wzbudzało to we mnie lęku, dodatkowo było parę innych małych pająków. Spuszczał je na klatce schodowej na pojedynczej pajęczynie, a ja kazałem mu przestać i przestawał. Obecność diabła mi nie przeszkadzała, nawet traktowałem go jak kolegę, którego tylko ja widzę. Chociaż wiedziałem, że bardzo trudno go będzie upilnować, mi nie przeszkadzał bo nie czułem żeby mógł mieć władzę nade mną, wręcz przeciwnie to ja miałem nad nim w pewien sposób. Jak to rozumieć?
  3. Witam. Miałam dziś bardzo dziwny sen, dawno mi się takie 'bzdury' nie śniły, ale z drugiej strony mam wrażenie, że może to coś oznaczać. Ogólnie cała akcja działa się w takim świecie z przyszłości jakby, bo było w nim wiele futurystycznych budynków, ale ogólnie miasto bardzo betonowe, mało zieleni. Śnił mi się taki mój 'prawie chłopak', tyle, że wyglądał on jak... diabeł. Miał ciemnoczerwoną skórę, krótkie rogi... Nie był diabłem, ale chyba pół demonem, sama nie wiem. No i ten chłopak miał do wypełnienia w tym świecie jakąś misję, ale potrzebował do niej mnie, ponieważ, ja byłam jakąś wybranką, jako jedyna miałam jakieś tam klucze do czegoś i też do końca nie byłam człowiekiem, ale wyglądałam w miarę normalnie jak ja. No i on mnie odnalazł, jakoś się zgadaliśmy i dogadaliśmy, że zrobię to co on potrzebuje zrobić w tym świecie, że mu pomogę. Nie była to praca na 1 dzień, ale na kilka. Codziennie chodziłam gdzieś coś robić w związku z tym i widywać się z nim porozmawiać, czy coś. W końcu 5ego dnia nadszedł ostatni dzień tej mojej pracy, zrobiłam to co miałam zrobić i w związku z tym zrobiłam w mieście wielką imprezę, na której miałam nadzieję, że on się pojawi. Ludzie dobrze się bawili i tańczyli, a ja nawet byłam na scenie i śpiewałam, tylko nie wiem dlaczego miałam syreni ogon, na którym normalnie stałam. Później jak zeszłam ze sceny wyglądałam normalnie, szukałam go, ale nie znalazłam wśród tłumu, więc w końcu pomknęłam na miasto. Tam jak się okazało jacyś ludzie 'z góry', stwierdzili, że jestem pół demonem i mnie zabili. Pochowali mnie i usypali mi grób, na którym stał krzyż z gałęzi. Mojego grobu pilnowało 3 mężczyzn, cali byli biali, mieli białe ciuchy i skórę, włosy - wszystko jakby pomalowane na biało. Jako, że spali zmęczeni przy moim grobie, ja z niego wstałam i uciekłam, ponieważ nie dawało mi to spokoju, że tego ostatniego dnia na imprezie nie pojawił się tamten chłopak-pół demon. Poszłam więc do niego, odwiedziłam go i go objęłam tak od tyłu. I na tym skończył się sen. Pewna nie jestem, ale wydaje mi się, że byłam w tym śnie taką trochę boską istotą, miałam piękną bladą skórę i chyba skrzydła, takie aniele, już nie jestem pewna. Co ten sen oznacza?
  4. Witam, w sumie nie wiem od czego zacząć, jednak prosiłbym o pewne wyjaśnienie tego co mi się śniło, jeżeli jest taka możliwość. Ostatnio nie wiele mi się sniło, i niewiele ze snów pamiętałem, lub nie pamiętałem nic. Jednak dwa dni temu miałem sen, który nada siedzi mi w głowie. Początek snu był realny ( to co się śniło miało miejsce w rzeczywistości ). A więc zaczynam. Sen zaczął się od tego iż w pracy poraził mnie prąd, ot nic dziwnego w pracy elektryka. Jednak tylko ta część wiązała się z rzeczywistością. Reszta była już snem. W śnie widziałem w dwóch perspektywach. Jako obserwator własnej postaci, oraz ja sam ze swojej perspektywy. Gdy patrzyłem jako obserwator widziałem siebie siedzącego na ziemi patrzącego tępo przed siebie, nie byłoby nic w tym dziwnego, w końcu poraził mnie prąd, jednak moje oczy na codzień piwne były wyblakło szare, a ja mamrotałem coś pod nosem " co za to dostanę, jaka jest cena, w porządku ale tylko moja dusza żadnych moich potomków i nikogo z kim mam jaką kolwiek styczność) wydawało mi się to bełkotem, jednak kiedy spojżałem z własnej perspektywy, wyblakłymi oczami. Bełko już nie był taki niespójny, a ja nie patrzyłem tępo w dal, a na pewną niewyraźną ciemną postać (nawet teraz pisząc o tym mam dreszcze na plecach). Kiedy tak na nią patrzyłem nie czułem lęku, spokoju, nie czułem nic. Okazał się iż prowadziłęm z nią dialog, a może bardziej niegocjacje handlowe. Postać oferowała (nie wydając żadnego dźwięku, poprostu ją rozumiałem) nieograniczoną wiedzę w każdym temacie, znajomość każdego urządzenia, każde możliwe rozwiązanie każdej napotkanej sytuacji. Ceną była moja dusza, po ustaleniach TYLKO i WYŁĄCZNIE moja dusza. Nie czułem lęku mimo ogromnej ceny. Mimo pertraktacji we śnie odmówiłem, a mimo to do końca trwania snu, byłem w posiadaniu obiecanej WIEDZY, a osoby, które były świadkami zajścia mówiły na głos "on jest teraz jednym z nich". Nie wiem czy to może coś znaczyć być może to tylkomoja wyobraźnia. P.S Kiedy ktoś we śnie chciał mnie dotknąć w trakcie prowadzenia dialogu został rażony jakąś dziwną siłą i odrzucony odemnie. P.S 2 Nie pałałem się żadnymi sprawami nadnaturalnymi (no może nie licząć zrobienia w gimanzjum prowizorycznej tablicy do rozmów z duchami "NIE UŻYŁEM JEJ") itp, jestem osobą świecką nieuczęszczającą do kościoła, nie licząc ostatnich kilku niedziel kiedy to pod namową dziewczyny kilka razy wybrałem się na mszę. (sen miał miejsce kiedy zaczołem uczęszczać do kościoła). P.S 3 Na pytanie czy rozważałem zaprzedanie duszy diabłu, Tak jakiś rok może mniej temu przed zaśnięciem dwie noce z kolei oświadczałem mówiąc do siebie, że jestem na coś takiego gotów. Gdyby któs mógł mi jakoś podpowiedzieć jak ten sen rozumieć byłbym wdzięczny
  5. Evilia

    Diabeł

    Witam, znalazłam to forum czysto przypadkiem poszukując informacji na temat tego, jak rozpoznać, czy rzucono na nas urok/klątwę. Przy okazji trafiłam na ten wątek. Jestem osobą, która co noc miewa po kilka snów, każdy jest bardzo dynamiczny, jak film akcji połączony czasem z thrillerem lub horrorem. Przyzwyczaiłam się już do tego, choć czasem sny mam przerażające, szczególnie, kiedy się spełniają. Ostatnio miałam jeden z dziwniejszych snów: siedziałam w pokoju, w domu moich rodziców. Światło było przyciemnione, wręcz rzucała się jedynie poświata od włączonego telewizora i jakiejś świeczki. W pokoju byłam sama. W pewnym momencie w drzwiach pojawiła się wysoka, szczupła postać. Kiedy ujrzałam tą postać poczułam bardzo mocne osłabienie. Zaczęła zbliżać się do mnie, a ja zdawałam się doskonale ją znać. Postać była szczupłym mężczyzna, przystojnym, z ciemnymi włosami. Podchodził on coraz bliżej, a im bardziej się zbliżał tym bardziej byłam przerażona. Mówiłam do niego, że nie chcę żeby tu był, żeby zostawił mnie w spokoju, że mam już dość tego i nie mam sił, a on..uśmiechając się powiedział, żebym przestała się opierać, że to bezsensowne, bo on i tak jest silniejszy i mój uprór nic nie zmieni, że lepiej jak się poddam temu wszystkiemu i jemu...kiedy był już naprawdę blisko zaczął mnie przytulać i całować...poczułam, że totalnie opadam z sił. Takiej bezsilności już dawno nie czułam. Powiedział, że teraz już wszystko się ułoży, tylko muszę się przestać opierać. Wiedziałam, że to diabeł. Tak mi się przedstawił w śnie.
  6. Witam! Śniło mi się, że wraz z grupą obcych dla mnie osób "polowaliśmy na diabła". Biegaliśmy po ogromnej katedrze, starej, nieszczególnie zadbanej ale naprawdę imponującej. Tyle ile pamiętam, ten diabeł mordował jakieś osoby po drodze, aprzynajmniej tak nam się wydawało. W końcu znalazłam go i siedziałam z nim sama. Zaczęliśmy rozmawiać, nie pamiętam o czym ale pamiętam, że powiedział, że nazywa się Mitra i wyglądał jak człowiek ale miał wielkie bycze rogi. Zaczęła się nawiązywać między nami jakaś dziwna więź a ja już wcale nie odbierałam go jako złego, albo przynajmniej nie całkiem złego. Jednak reszta ludzi, z którymi przybvyłam do katedry wparowało na tę dzwonnicę(wydaję mi się, że siedzieliśmy na dzwonnicy)i obcięli mu głowę, która spadła mi na kolana a on się jeszcze do mnie serdecznie uśmiechnął. Wiem że to jest totalnie walnięte. Odnoszę wrażenie, że coś za mną łazi ostatnio i mam bardzo ambiwalentne odczucia co do tego. Nie zajmuję się żadnymi parapsychologicznymi kwestiami, nie stawiam tarota, nie zajmuję się channelingiem, ale mam naturalnie wrodzone dyspozyccje intuicji graniczącej z prekognicją, LD, parokrotnie udało mi się również OOBE bez żadnego przygotowania i starania się o to, ostatnio też byłam na pierwszej sesji jogi nidry. Budzą mnie hałasy, szepty i kroki, nie mogę spać i nie wiem c zy vto jest moja chora wyobraźnia czy już powinnam się zgłosić do jakiegoś specjalisty, bo skończy się jakąś chorobą. DO tego mam cmentarz za oknem. Czy ktoś ma jakieś pomysły co zrobić z chorą głową? WIem, że może interpretacja snu n ie jest miejscem na takie wywody, ale chciałam zamieścić to a propos tego snu, bardzo często mam niesamowicie sugestywne sny pełne jakieiś zawiłej i niezrozumiałej do końca symboliki.
  7. kolly_yosh

    SZATAN

    Kilka miesicy temu mialem dosc dziwny sen. Snilo mi sie ze chdze po swoim miescie, bylem sam, miasto bylo kompletnie opustoszale. Na ulicach nie bylo nikogo, nie jezdzily samochody, widzialem jeden autobus jadacy z duza szybkoscia jak gdyby kierowca przed kims uciekal. W powietrzu czulem cos zlowrogiego, jakby zlo w najczystszej postaci... Pozniej znalazlem sie w osiedlowym sklepie, w ktorym stala tajemnicza zakapturzona postac (szatan), w sklepie byla tez zachipnotyzowana sprzedawczyni - nie wziela ode mnie pieniedzy za piwo Ucieklem szybko ze sklepu. Nastepnie przenioslem sie do domu, gdzie :evil: juz na mnie czekal, wiecej nie pamietam...
  8. Witam, Ostatnio zaniepokoił mnie sen (może koszmar) który przytrafił mi się po raz drugi. Gdy po raz pierwszy śniłam ten sen byłam w rodzinnej miejscowości moich dziadków. Było tam jeszcze kilku członków mojej rodziny-niektórzy już nie żyją. Czekaliśmy na coś. W pewnym momencie przez okno zobaczyliśmy że niebo czernieje- tak jakbyśmy nagle znaleźli się w kosmosie- a planety zaczęły krążyć nad naszymi głowami. Ustawiały się w pewne 'konstelacje' tak jakby to był szyfr mający zapoczątkować jakieś wydarzenie. Nagle zauważyłam, że już nie jestem w domu moich dzidków ale w kosmosie na jakiejś stacji kosmicznej i wszystkiemu przyglądam się przez wielką przeszkloną ścianę. Potem sen się skończył. Ostatnio przyśnił mi się drugi- bardzo podobny sen- że jestem 'na dnie' wysokiej na wiele metrów/kilometrów wieży (tak jak można oglądać gwiazdy ze studni) i czekam na opisane wyżej zjawisko związane z ruchami planet. Razem ze mną w 'obserwatorium' byl jeszcze jeden człowiek- bardzo irytujący człowiek. Do tego stopnia mnie złościł że zaczęłam stroić głupie miny tylko po to żeby dał mi spokój i mnie nie zaczepiał myśląc że jestem wariatką (w między czasie niebo coraz bardziej się otwierało i coraz wyraźniej widziałam krążące nad nami planety- teraz były dalej ale znowu ustawiały się w określonym szyku). I gdy tak stroiłam te głupie miny, ten 'człowiek' zaczął odpowiadać tym samym- zaczął dziwnie trzęść głową i wykrzywiać twarz- wtedy zorientowałam się że to demon. Obudziłam się przerażona nie doczekawszy się planetarnego show. Mam 27 lat. w chwili obecnej nie jestem w żadnym przełomowym okresie mojego życia. mam swoje smutki i niepokoje ale nic nie jest w stanie wyjaśnić tak dziwnego snu. Wierzę,że sny są odbiciem tego co się dzieje w naszej głowie, może ostrzeżeniem i zawsze staram się je interpretować po swojem, z tym jednak nie potrafię sobie poradzić. Będę bardzo wdzięczna za pomoc, M.
  9. Witam, proszę o interpretację snu, który ostatnio miałam. Mianowicie, widziałam w nim nieco apokaliptyczną sytuację zawalenia się na dom pełen ludzi podniebnej drogi, która przygniotła moją siostrę. Ona zginęła i ja okropnie krzyczałam z rozpaczy. Następnie zostałam podrapana na plecach przez ciemnoniebieskiego królika, po czym wracałam autobusem do domu ze szkoły. W końcu przebywałam w mieście oblężonym przez Złe Moce i grałam w dziwną grę z diabłami, polegającą na słuchaniu przeze mnie ich, wypominających mojewady. Ten sen trochę mnie przestraszył i był bardzo złożony. Proszę o jakiekolwiek wskazówki dotyczące jego interpretacji, gdyż niestety, mam skłonności do zamartwiania się na zapas, również jeśli chodzi o aspekty nadnaturalne. Dodam także, iż bardzo martwię się o siostrę, będącą osobą dość lekkomyślną i nierozważną, obawiam się, że ulegnie wypadkowi, zwłaszcza teraz, przed naszą wyprowadzką do większego miasta. Proszę więc o pomoc i z góry dziękuję.
  10. Kalipso

    diabeł

    Proszę o interpretację mojego snu . Przeglądam się w lustrze widze w nim swoje odbicie , spuszczam wzrok z lustra ,pózniej znowu obserwuję siebie w lustrze i widze siebie , za mną jakaś postać jasna i rozmazana a za nią leże znowu ja z wyciągniętymi rękoma do góry (trzy postacie w szeregu), wyglądam jak trup ,mam szarą wykrzywioną twarz ,długie paznokcie i.. rogi .Wyglądałąm jak szatan , jak bym nie żyła ale miałam otwarte oczy .Nie mogłam potem zasnąć , nie wiem co to mogło znaczyć , proszę o interpretację
  11. altowiolistka

    Demony w kościele

    Hej. TO mi się śniło: Wybrałam się na wycieczkę z rodzicami, w jakieś góry. Dojechaliśmy do kolorowego posągu Maryi. Ten posąg był duży i nas zainteresował, więc podeszliśmy go pooglądać. Jedna (dokładnie prawa) stopa Maryi była pęknięta. Potem weszliśmy do kościoła. Nie wiem dlaczego, ale zaczęłam grać na instrumencie. Oczywiście ludzie w tym kościele też byli, modlili się. No i nagle zrobiło się ciemno w kościele. Mama do mnie: Słyszałaś ten głos?! (z takim wielkim przerażeniem). Ja na to: Nie słyszałam, bo grałam. Po chwili ludzie zbiegli się pod ołtarz i zaczęli modlić (Wierzę w Boga, tzw. Credo). Znowu było słychać jakiś głos, ale nie pamiętam. Nie wiem dlaczego, ale ludzie nie dokończyli modlitwy. Po chwili znaleźliśmy się w bocznej nawie. To ksiądz (nie wiem, kto to był) kazał nam wchodzić po kilka osób na takie podwyższenie i śpiewać, chyba litanię. Rozpłakałam się, po dotarło do mnie, że to jakieś demony i nie byłam w stanie śpiewać. Potem siedziałam na ławce, jakaś kobieta do mnie podeszła, taka podgarbiona, i pytała się, czy z nią idę... Nie wiem gdzie i po co. I tutaj sen się urwał. Jak wstałam, bylam przerażona! Co ten sen może oznaczać? Zaznaczam, że nie jestem osobą bardzo religijną.
  12. Proszę o interpretację tak dziwnego snu. Śniło mi się, że byłam u siebie w domu z rodzina, była tam też jakaś dziewczyna z czarnymi włosami, na która byłam ogromnie zła bo zrobiła mi cos ylko nie amiętam co, coś z natury psychicznej nie fizycznie. Postanowiłam ją ukarać i nagle się na nią rzucilam i zaczęłam gryźć w brzuch z całej siły, mamie kazałam ją trzymac za ręce. Atakowałam tylko jej brzuch. Po całej tej bijatyce, kiedy była już całkiem pokraskana moja mama powiedziała mi, zże to jest dziewczyna diabła i że teraz powinnam się bac, bo on się zemści. I to koniec snu. Nie wiem jak go rozumieć, czy ma jakikolwiek sens, czy to tylko moja wyobraźnia. Często mam sny tak nielogiczne. Potem śniłam o tym, że jestem w toalecie w szkole, w kabinie i drzwi do niej są uchylone, ja czuję, że bardzo muszę skorzystac z toalety ale wstydze sie bo za drzwiami i w kabinie są ludzie. Ten sen o sikaniu przy ludziach w otwartej kabinie powtarza sie co jakiś czas w różnych sytuacjach i miejscach, ale zawsze jest to otwarta kabina i widze innych ludzi chodzących w toalecie. Prosiłabym o opis czy te sny moga mieć jakiekolwiek znaczenie, czy nie. Z niecierpliwościa czekam na wyjaśnienie. Pozdrawiam serdecznie.
  13. blackbella

    Demon

    Witam! Śnił mi się ostatnio bardzo realistyczny sen, zupełnie jakby było to na jawie.Było to ze 3 dni temu, a do tej pory nie mogę przestać o nim myśleć. Proszę o pomoc w interpretacji. Śniło mi się, że przebywałam w domu moich dziadków. Siedziałam u siebie w pokoju i nagle pojawił się mężczyzna. Wiedziałam, że był to demon, mimo iż wyglądał jak zwyczajny człowiek. Na głowie miał koronę, na której był jakiś napis. Pamiętam tylko, że były tam słowa: król i świat. Demon usiadł naprzeciwko mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Nie pamiętam o czym, ale wiem że nic ode mnie nie chciał. Taka luźna rozmowa. Nagle zapragnęłam przymierzyć jego koronę. Zgodził się, lecz gdy tylko ściągnął ją z głowy korona zaczęła się rozpadać. On jednak po chwili ją poskładał, tak że wyglądała jak nowa. Podeszliśmy do lustra. On stanął za mną i założył mi koronę na głowę. Chwilę staliśmy tak patrząc się w odbicie, gdy nagle korona zaczęła topnieć- rozpuszczała się w zielony, żrący kwas. Szybko zrzuciłam ją z głowy, lecz kwas poparzył mi dłoń. Strasznie krzyczałam i wiłam się z bólu, wtedy demon chwycił tą dłoń, polizał miejsca które wyżerał kwas i rany się zagoiły. Wtedy obrócił mnie w kierunku lustra, sam stanął za mną i staliśmy tak patrząc się na nasze odbicia. Co to może oznaczać?
  14. Witam. Jestem tu pierwszy raz a ,że mam ciągłe problemy ze zrozumieniem snów które stają się coraz gorsze zalogowałam się na tą stronę. Miałam przerwę w zapamiętywaniu snów ale przez ostatnie trzy dni zaczęłam pamiętać i są coraz dziwniejsze. trzy dni temu : Wypełniałam jakąś misję z osobą towarzyszącą, znaleźliśmy się w kostnicy, gonił mnie klaun z toporem i wsunęłam się w jedną pustą szuladę aby się przed nim uchronić. Popatrzyłam w górę a tam nad moją głową mnóstwo malutkich szulad. No i zostałam zbudzona. dwa dni temu: Broniłam jakichś pieniędzy w sklepie, ktoś chciał je zabrać, pamiętam wąsatego mężczyznę który strzelił mi w prawą stronę klatki piersiowej. Pamiętam uczucie gorąca i ból. Zaraz po tym znalazłam się w jakimś domu, ruderze. Nagle pojawił się tam mój znajomy który jest razem z moim chłopakiem w Anglii. Pytam się co on tu robi a on ,że został zamordowany. Okazało się ,że jest to dom do którego przenoszą się ludzie zabici. I rozmyślaliśmy z tym kolegą co zrobić ,żeby ten mój chłopak został zabity i żeby znalazł się z nami. dzień temu/ dzisiaj: Patrzę a po moim łóżku łazi mały robaczek a za nim pająk. Przybliżyłam się i zamiast robaczka okazało się ,że to mały krecik/miniatureczka. Wziełam go na ręce a on się powiększył i zrobiła się z niego ryjówka z żółtymi ślepiami. Moja mama kazała mi to wywalić z domu. A ja zaniosłam do pokoju i ryjówka zamieniła się w Diabła. Również z żółtymi oczami. A jak zgasiłam światło to stały się czerwone ,że było je widać. Diabeł wlazł mi do łóżka - wiadomo co się stało. Nagle moi rodzice wpadają do pokoju i mówią do diabła "Czy mógłby pan łaskawie wyjść?" A diabeł ,ze nic takiego nie robi. A oni "Jednak nalegam". Gdy sprawdzam pojedyńcze hasła- kompletnie do siebie nie pasują. Pomoże ktoś?
  15. anonimm

    Diabeł/Szatan

    Tej nocy miałam dziwny sen :icon_neutral: Śniło mi się, że gdy patrzyłam w lustro to zamiast swojego odbicia widzialam diabła/szatana (ciężko określić) Kilka razy patrzyłam i za każdym razem nie było mojego odbicia, postać ta miała straszny wyraz twarzy, taką złość w oczach Proszę o interpretację mojego snu.. Z góry dziękuje P.S Nic wczoraj strasznego nie oglądałam...
  16. A więc sen zaczął się pięknym zimowym krajobrazem.... Nienawidzę zimy, ale że ciepło było to nawet mi się podobało. Byłam w nieznajomym, obcym mi miejscu, co dosyć dziwne zazwyczaj wszystko co mi się śni jest znajome a tu jakieś nieznane osiedle, brązowe bloki i ful placów zabaw *___* które przepełnione były dziećmi. I stoję sobie a tu Mama mojego w zasadzie już chłopaka i zaproponowałam że ją odprowadzę, chyba pomagałam z zakupami, nie wszystko pamiętam dokładnie. I weszłyśmy do bloku. Zaraz po otwarciu drzwi do klatki było mieszkanie, ale w śnie nie zdziwiło mnie to. Czułam coś w rodzaju strachu i jakaś obca czarnowłosa kobieta wyszła rozmawiając właśnie z teściową [ że tak tu ujmę]. Nieco skrzywiona bo rozmowa nie była chyba zbyt miła dla mnie, oznajmiłam że "lepiej już pójdę". Na to mama mojego chłopaka powiedziała że dobrze, że nie ma ochoty na więcej gości... coś w tym rodzaju. No to wyszłam i ruszyłam przed siebie. W kierunku placu zabaw. Spotkałam na nim również obcą mi osobę, dziewczynę, wiem tylko że miała brązowe włosy i lubiła się ślizgać. Wyznałam jej że nie potrafię robić fikołków na trzepaku O.o Chyba powiedziała coś pocieszającego.... Odeszłam i zaraz patrze idzie mój chłopak w jakimś zielonym kombinezonie... no dobrze ciężko nazwać to kombinezonem... zielonym kompletem. Zielony dres i bluzka dosyć cienkie, miał to nałożone na swe zwyczajne ubranie [ na swe eleganckie spodnie i koszule]. Miał łopatę w ręku, nadgryzioną u góry O.o i odśnieżyliśmy chodnik pod balkonem, ale tak dla zabawy. No i właśnie po tym jakimś cudem znaleźliśmy się w domku drewnianym, ciepłym. Cały czas szliśmy tylko przez korytarze pełne zdjęć, kwiatów i ślicznych porcelanowych figurek. Przytulnie było a tu nagle diabeł. Rzekł on wierszem jakby zagadkę, wiem że wywnioskowaliśmy że na końcu gdy diabeł zacznie grać na pianinie trzeba na niego coś wylać. Zaczął nas prowadzić przez korytarze, mijaliśmy je szybko, śmigały nam tylko kolory. No i zasiadł przy fortepianie. szklanka była pusta ale starałam sie by jakaś kropla na niego spadła, ale tam nic nie było. w wazonach pusto. Nagle mój chłopak że mamy narysować coś. To rysuje kwiatki i wszystko ale nic się nie dzieje a on sobie gra na tym cholernym pianinie, a my panikujemy. I na tym się skończyło. Dodam jeszcze że przez cały sen łaził mi po głowie środek stylistyczny - peryfraza... Chodzi mi głównie o Diabła, jakoś też zadziwia mnie ta nadgryziona łopata
  17. Pyrek

    Dziwny Sen.

    Hej Miałam bardzo dziwny sen. śniło mi się ze była jaka parada na ulicach i mój chłopak z kumplami się tam bawił i w pewnym momecie zobaczylam Go jak lezy i kumple mu jakies druty wkrecaja bo mial wypadek, potem widzialam jego ramie cale rozwalone i tak zszyte na nitke ale bylo widac wszystkie kosci i miesnie, potem znowusz snił mi si ejego wujek że umarł i w jego oknie stał diabel (wujek tak naprawde żyje). Bardzo prosze o interpretacje tego snu bo to jzu ktorys taki z kolei. Dziekuje.
  18. Sonea

    Sen o snach i wizjach

    Sen był dosyć długi ale zapamiętałam tylko samą jego końcówkę. Stałam w moim poprzednim mieszkaniu, na dworze szalała burza, strasznie wiało a wszędzie panowała atmosfera grozy. Razem z moją mamą stałam w salonie przy ogromnym kominku, którego w rzeczywistości tam nie ma. Wichura i deszcz wdzierały się przez otwarte okno. Nagle moja mama dostała smsa od taty, który jakoś wcześniej przepowiedział swoim snem apokalipsę. W tym smsie było, że jak natychmiast nie rozbierzemy kominka stanie się coś strasznego. Moja mama wszędzie widziała cyfrę trzy. Chciałam napisać jej w zeszycie, że jakoby jest to cyfra diabła. Nie byłam w stanie napisać słowa "diabeł", jak gdyby powstrzymywała mnie od tego jakaś siła. Cała aż dygotałam z wysiłku ae w końcu wygrałam i udało mi się to napisać. Wtedy tak jakby dostałam wizji że mama umrze jeśli tylko dotknie się do kominka. Nie zdążyłam jej powstrzymać i wtedy trzasnął w nas piorun. Obudziłam się całą rozdygotana i bardziej zmęczona niż wieczorem przed zaśnięciem. Serdecznie proszę o interpretację
  19. natalia_86

    diabeł,szatan

    Co oznacza sen o diable, ktory przetrzymuje osoby w jakims pomieszczeniu i nie chce ich wypuscic? prosze o interpretacje
  20. hoooby

    Ucieczka od diabła

    Witam. Dziś w nocy miałem bardzo dziwny sen. Śniło mi się że uciekałem od diabła, który zmieniał swoją postać. Nie jestem pewien, czy to ja uciekałem, czy uciekałem z kimś, być może byłem inną postacią w tym śnie (nie byłem sobą). Wszystko działo się w jakimś starym, zabytkowym miasteczku, w wąskich uliczkach. Kiedy znalazłem się na długiej, szerokiej drodze wiodącej w dół zmora znajdowała się na przeciw mnie, była oddalona. Zbliżała się, a wtedy ja(lub postać którą byłem) zrzuciła okrycie, stała się jasność i dibeł został zniszczony. Słychać było głosy, że stała się przepowiednia, czy coś podobnego(to średnio pamiętam). Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, co mógł znaczyć ten sen? Z góry dziękuję.
  21. mademoiselle noire

    Piekło

    sen zaczął się od tego ze wraz z cala rodzina grałam w karty, a przegranego czekała śmierć. w momencie kiedy przegrałam przyszła po mnie Śmierć która pamiętam bardzo wyraźnie(ubrana na czarno, czarny kaptur, wyciągnięta w moja stronę blada dłoń). z ciekawości złapałam ja za rękę... w momencie przeniosłam sie do hali wypełnionej błotem gdzie bylo wiele innych przestraszonych osób( ja bylam bardziej zdziwiona) gdy siadłam na murku i patrzyłam sie na ludzi zobaczyłam wsrod nich diabła, zaczęłam sie z niego śmiać(bo miał rożki). za chwile podszedł do mnie uśmiechnął się i jednym ruchem reki ubrał mnie w (ładny taki jak zawsze mi sie podobał)bialy kostium kąpielowy nie wiem jak po chwili maiłam także wyprostowane wlosy. po czym zaprosił mnie do baru... Widac było ze był tam kims waznym pomyślałam ze fajnie lansować sie z diabłem w piekle. Po chwili spędzonej ze mną stwirdzil ze w piekle sie zmarnuje ponieważ jestem ładna. mnie sie tam podobało i podobał mi sie on... pocałował mnie i oprowadził na przystanek...żałowałam ze ten sen się skończył
  22. anane

    Diabeł

    Ehs... miałam dziś taki sen, po którym jestem ciężko przestraszona :/ I nie wyspana, bo obudziłam się w nocy i nie mogłam zasnąć ;/ Ogólnie śnił mi się diabeł, ale nie taki czarny z rogami ;] Najpierw był pod postacią księdza, który wysiadał z autobusu. Razem z tłumem ludzi odganiałam go, wytykając mu, że nie jest księdzem. Później byłam w domu i ktoś zadzwonił do mnie z nieznanego numer. Po odebraniu usłyszałam przerażające dźwiękie... I w tym momencie się obudziłam przestraszona o_O Czy może ktoś wyjaśnić, o co może chodzić podświadomości? Bardzo proszę o pomoc!
  23. Prosze o interpretacje snu, ktory chyba na zawsze zostanie w mojej pamieci. Przed usnieciem odczytalam eska od mojego bliskiego kolegi z ktorym sie spotykam jakis czas. Usnelam, i snilo mi sie ze dostalam smsa od jego mamy(ogolem jego rodzice bardzo mnie nie lubia,jak i moi jego) z wyzwiskami, obelgami,nawet chyba mnie tam przeklela, czy napisala ze bede potepiona jak nie przestane sie z nim spotykac. Chcialam jej odpisac, ale w snie zasnelam z tel w reku, i nagle cos na mnie wlazlo, zlapalo za nadgarstki i trzymalo mi rece nad glowa, chcialam otworzyc oczy, nie moglam, chcialam krzyczec, nie moglam, wiec zaczelam sie modlic-Ojcze Nasz...nie dal mi w myslach nawet wypowiedziec slow modlitwy, swoim cialem czy fuuuuuuuuu, co to bylo chcial rozszerzyc mi nogi i mnie zgwalcic!!!i nagle uslyszalam nie glos tylko raczej cos w myslach-trzecie dziecko bedzie moje, jakby przekazal mi mysli czy jak.Nagle zerwalam sie a moja corka stala w nocy przede mna(ostatnio chodzi po domu w nocy). Co jest grane?mam dwoje dzieci, wiec kolejne napewno byloby trzecie ale zdecydowanie nie bede miala juz dzieci bo nie chce. Poza tym przed snem rozmawialam przez telefon o ciazy, czy moglam sie tym tak przejac, ze mi sie takie kocoboly snily???blagam o pomoc, moze ten sen naprawde cos znaczy.
  24. kamii1303

    Apokalipsa???

    To w gruncie rzeczy jest tak dziwny sen, że nie da się chyba go zakwalifikować do odpowiedniej kategori, wszystkiego tu po trochu. Śniło mi się, że chyba w ziemię coś uderzyło, wyglądało na to, iż prawie nikt nie przeżył. Tylko ja i mój partner. Dookoła było czerwono i gorąco a przed nami stała duża czerwona postać, groźnie wyglądał i chyba miła rogi, więc wzięłam ją za diabła. Coś mówiła, ale nie pamięatm co, póżniej nagle zniknęła, a wokół pojawili się koledzy mojego partnera(tak naprawdę dla mnie nie było tam nikogo znajomego). Wszyscy prócz mnie uważali, że oni są Apokalipsą i mają swoją misję. Byli ubrani na czarno, a mój partner nawet miał czarną czapkę. Zaczeliśmy iść, przez mrok, bo nagle już nie było czerwono, tylko zwyczajnie ciemno, czarno. Doszliśmy do bramy. Mój partner powiedział, bym się zastanowiła, czy chcę przez nią przejść, bo jeśli przejdę tak naprawdę umrę, ale będę żywa. Nie chciałam umierać, więc zostałam, a oni poszli z tą swoją misją. Po chwili ja też jednak przeszłam za bramę, nic mi się nie stało. Odnalazłam ich, siedzieli w jakimś barze, zdenerwowałam się, i posząłm dalej. Doszłam do parku i chciałam zadzwonić do niego, ale komórka szwankował, nie mogłąm się połączyć. Nagle koło mnie pojawiły się koleżanki i siostra, już szłyśmy do domu. Dosżłyśmy do zaułku, w którym było strasznie ciemno, bałyśmy się, musiałyśmy go przebiec. Przebiegłyśmy, z tym, że one biegły normalnie, a ja czułąm jakbym się unosiła, moje kroki były niezwyczajnie wydłużone. Dobiegłyśmy do jasności. Pojawiły się dziewczyny strasznie pijane, jedna prowadziła drugą, wyglądały jak panny młode, ale takie .... brudne, rozczochrane, płaczące może nawet. Poszły, a moje koleżanki zniknęły. Pojawiła się za to mama, nie dała rady iść(jest na wózku), więc ją prowadziłam, doszłam do kościoła i zauważyłam komórkę mojego partnera, leżała na schodku koło kościoła. Pomyślałam, że ją zgubił, więc wzięłam. Wtedy zobaczyłąm, że on tu jest, biegnie do mnie z tej ciemności przez którą przebiegłam. Mam już zniknęła, był on. Zapytał czy mam jego kom. Powiedziałam, że tak. On na to, że chce tylko kartę, tel moge zatrzymać. Wziął ją i tak dziwnie na mnie spojrzał, powiedział, że odchodzi, bo ma misję, żebym kiedyś jak spotkam, któregoś z nich(tych jego znajomych) zapytała o niego- co u niego i czy jest już daleko? Rozpłakałam się, a on odszedł. ;/ Nie podoba mi się to wogóle. Może chodzić o to, że mamy dwie różne drogi?
  25. Lopinga

    gumowe demony

    ...śniły mi się ogarniające mnie gumowa demony. objawiały się z odzieży, nowej odzieży. były to dziwne, bezkształtne formy, nieokreślone, granatowo-szare. Przyczepiały się do mojego ciała przez kołdrę, podczas snu. Próbowałam je bezskutecznie od siebie odczepiać. Były bardzo nachalne. Obezwładniały mnie, usztywniały moje ciało. Nie mogłam się mimo usilnych starań ich pozbyć. zawładnęły mną. Bardzo mnie bolało ciało i dusza. Budziłam się kilkakrotnie i za każdym razem sen się kontynuował....potęgował odczucie bólu i bezwładności. w ostatniej części zdawałam sobie sprawę, że obcuję z szatanem, tzn. że obok jest szatan. dusiłam się. ...to już kolejny sen kiedy jestem przekonana, że widzę szatana. za każdym razem przybiera inną postać. bardzo wstrętne i podłe uczucie. pozdrawiam
×
×
  • Create New...