Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'droga'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 44 results

  1. Kin Kokoro

    Dwa podobne sny.

    Witam Was serdecznie.Na początku zaznaczam,że jestem nowym użytkownikiem forum i nigdy nie miałam do czynienia z ezoteryką.Co prawda,posiadałam w domu sennik,ale jakoś nie potrafię z niego korzystać.Więc dziś w nocy miałam dwa sny.Pierwszy-śniło mi się,że jestem na uczelni (która,nie była moją uczelnią) i wraz ze znajomymi chcemy wrócić do domu.Zauważamy więc samochód z lawetą,siadamy na nią i jedziemy w zupełnie przeciwnym kierunku niż mieszkam.Po pewnym czasie wyskakujemy z niej-a ja odczuwam pewien niepokój.Nie potrafię określić jego przyczyny.I stało się-przebudziłam się...Kiedy ponownie zasnęłam,znów śniło się się że wracam do domu-tym razem do domu rodzinnego,jadę pociągiem wraz z narzeczonym.Po kilku godzinach jazdy znów wyskakujemy z pociągu.Spotykamy po drodze człowieka,mówi nam że jesteśmy w Braniewie-czyli dokładnie po drugiej stronie polski,gdyż mieszkam w Przemyślu.I znów towarzyszył mi ten niepokój. Mogę prosić Was o pomoc w interpretacji tego snu?
  2. pudukhepa

    Atakujące niedźwiedzie

    Śnił mi się las, przez który przebiegała ruchliwa szosa. Będąc w tym lesie zobaczyłam na szosie dwa małe zwierzątka. Z daleka wyglądały jak szczeniaki, więc podbiegłam do nich i próbowałam je przenieść w głąb lasu, z dala od drogi, po której jeździło bardzo dużo samochodów. Ale mając je już na rękach zdałam sobie sprawę z tego, że to małe niedźwiadki. Okazało się, że towarzyszyła im matka i chociaż z początku zachowywała się spokojnie, to gdy już odłożyłam niedźwiadki na ziemię, niedźwiedzica zaczęła mnie atakować - a ja próbowałam przed nią uciec. Generalnie nie była bardzo duża, gdy poruszała się na czterech łapach to była wielkości psa, ale mimo wszystko bardzo się jej bałam. A potem, pod koniec snu w tym lesie pojawił się drugi niedźwiedź - tym razem o wiele większy, potężniejszy, bardziej agresywny i do tego polarny. Nie mam zielonego pojęcia co może oznaczać niedźwiedź we śnie, czy ktoś mógłby mi pomóc? Pozdrawiam
  3. salamina

    Podróż duchowa

    Dzisiejszej nocy miałam sen, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Czułam że odnosi się do tego co teraz przeżywam i odsłania pewną część mnie, którą usiłuję poznać. Sama dokonałam pewnej interpretacji, jednak nie mam doświadczenia i nie wiem czy w tym właśnie kontekście będzie ona spójna. Sen trwał długo, dotyczył codziennych sytuacji przedstawionych w abstrakcyjny sposób. Właściwy sen zaczął się gdy wyszłam na zewnątrz i zaczęłam iść miejską ulicą. Szłam i szłam, stwierdziłam że przyjemniej będzie jechać rowerem i już nim jechałam. Po drodze minęłam wilka w obroży, który wzbudził moją sympatię, próbowałam go zawołać, ale nie zwracał na mnie uwagi. Dlatego też pojechałam dalej. I dalej. Z czasem minęłam miasto i wjechałam do lasu, co prawda droga wciąż była asfaltowa, jednak z czasem zaczęło brakować na niej miejsca dla mnie i musiałam zjechać na boczną drogę, która biegła równolegle do tej, którą właśnie opuściłam. Jechałam wśród drzew, wciąż szukając jakiejś drogi zjazdowej, którą mogłabym dostać się z powrotem na główną drogę. Jednak ta się nie pojawiała, lub była zbyt błotnista by przejechac nią rowerem. Dlatego stwierdziłam, że pojadę dalej w głąb lasu. Jechałam i podziwiałam widoki, ponieważ dzień był piękny i słoneczny. W pewnym momencie zobaczyłam jezioro, droga którą jechałam nie kończyła się, tylko prowadziłą w głąb jeziora. Dla mnie jednak był to koniec drogi i już zabierałam się żeby obkręcić rower i wrócić tą samą drogą, gdy zauważyłam ile zwierząt znajduje się w tym jeziorze. Bobry, wydry z każdej strony w każdym wieku, nawet młode łapały pyszczkami wodę. I kiedy tak podziwiałam ten obraz i zdecydowałam się zostać usłyszałam złowrogie warczenie psa, był to duży, masywny, ciemny pies, rasy rottweiler, który doskoczył do mnie i chciał się na mnie rzucić. Ogromnie się przeraziłam, pomyślałam że ten pies zaraz mnie rozszarpie i nikt nigdy nie odnajdzie mojego ciała. W tym momencie się obudziłam. Jeśli do interpretacji pomoże opis mojej obecnej sytuacji, podzielę się tym prywatnie.
  4. Witam Dzisiejszej nocy przyśniły mi się 2 sny. 1. Stoję przy jakiejś ulicy, piękna pogoda, jasno, rozmawiam z rodziną. W pewnym momencie, ni z tąd, ni z owąd przygotowuję się do ślubu. Pośpiech. Mam na sobie białą suknię i wybieram kwiaty dla ojca. Wiem, że muszę dać 2 wiązanki - jedną dla ojca, drugą dla matki. Stoimy przy drodze wraz z gośćmi. Dokładniej to przy ulicy, w mieście, przy parku- nadal jest piękna pogoda,wiosenna. Nie pamiętam jak wyglądał i kim był mój przyszły mąż. Odbywa się uroczystość zaślubin i idę do ojca wręczyć mi kwiaty. Bukiet przypomina trochę wiązankę pogrzebową, składa się z białych kwiatów. Przechodzę przez ulicę, przy pasach i wręczam ów bukiet, później się cofam na swoje miejsce. Wracam z rzekomego ślubu, chyba z rodzicami - nie wiem, ale bez męża. Boję się o auto,bo szwankuje. Jadę z górki, szosą, trochę jakbym jechała przez wieś, podobne tereny. Słyszę hasło "Uzdrowiciel". Mijam starszego mężczyznę, z siwą brodą, zadbanego, sympatycznego, bije od niego dobroć. Nie wiem czemu ale nie zabieram go ze sobą. Później go szukamy. Wiem, że był na ślubie. Trafiam do lasu, samochód mi siadł. Jest pięknie, czuć świeży zapach, jest ciepło i jasno. Nie wchodzę w głąb,mam szukać jego chatki,lecz znajduję prawdopodobnie pieniądze. Na końcu snu wychodzi, że tego poszukiwałam. 2. Drugi sen był o wyjeździe do Niemiec. Nie wiem dlaczego się tam znalazłam, jaki był mój cel. Jadę autem, po drodze mijam policję, jest jakiś wypadek, przez chwilę stoję w korku. Nie jadę sama. Ta osoba każe mi ominąć ten zastój i jest to chyba mój ojciec. Podpowiada mi, żebym szybko gdzieś się ukryła,bo policja może mnie szukać,mimo że nic nie zrobiłam (chyba w sprawie tego wypadku). Wiem, że przez jakiś czas jestem śledzona. Zjeżdżam w jakieś uliczki. Jadę autem przez jakąś wieś. Jest jakby pochmurno, taka wieczorna pogoda,szarówka. Dojeżdżam do jakiegoś miasteczka, kieruję się do zajazdu, pubu. Jest tam swojsko, schludnie, dosyć przyjemny klimat. Spotykam tam księdza i policjanta. Wiem,że mam zważać na słowa,(ksiądz mi podpowiedział), ponieważ policjant będzie starał się mnie podejść. Posłuchałam go. Później żegnam się z wszsytkimi i wyruszam w drogę powrotną. Po drodze mijam jeszcze policję, muszę uważać. Trafiam znowuż na jakąś wieś, gdzie trwa jakaś impreza. Nie rozumiem języka. Ludzie się przyglądają, piją piwo, tańczą. Zostałam zaproszona do tańca, bawię się przez chwilę. Jestem zmęczona. Wracam do auta.
  5. gosia67222

    poszukiwania

    Witam ! od pewnego czasu moja glowe zaprzatają różne dylematy, związane z etyka, z religią konkretnie wicca i buddyzm. nie wiedziałam gdzie wstawic ten post bo nie chodzi tutaj tylko o buddyzm , ale miedzy innymi. otóż zastanawia mnie fakt łączenia pewnych tradycji przypisanych jednej religii. czy ktos kto uprawia joge i jednoczesnie magie może nazawac sie joginem ? czy te dwie czynnosci gdzies tam nie zaprzeczaja sobie. czy można jednoczesnie praktykowac medytacje i jednoczesnie byc wiccaninem. a może poprostu pozostac z boku i połączyc te aspekty obu wiar , które nam pasuja np medytacje, joge i rytuały wicca? ale czy to nie jest z kolei pewna zniewaga? czy można wsłuchiwac sie w nauki buddystów i zaraz po tym przygotowywac sie do rytału? a wreszcie czy może tak byc , że po prostu w połączeniu te dziedziny nie zadziałaja, że łapiemy zbyt wiele i ostatecznie nie bedziemy miec nic. ostatecznie wicca powstała z wielu religi , i jest w pewnym stopniu podobna do buddyzmu. nie wieze w bogów wicca, jedyne co w tej religi mnie pociaga to czary. mysle ze to całkiem ludzki odruch(nie znaczy ze dobry), bo mozna miec cos łatwo i szybko( no i efektownie:)) i własnie to przeczy buddyzmie , który rezultaty osiąga ciężka praca. buddyzm jest piekny sam w sobie i bardzo mądry, wiele sie ucze z wykładów prowadzonych przez mnichów. co Wy o tym myslice ? czy sa to tylko głupie mrzonki poszukującego umysłu ? albo jestem skrajna ignorantką ? a moze powinnam stworzyc własna religie na własne potrzeby ?
  6. od zawsze szukam swojej drogi.. i choć obierałam różne, żadna nie pozwoliła mi się w sobie zatracić. może nie byłam na to gotowa, może szłam nie tędy co trzeba - nie wiem. nie ważne czy akurat pracuję czy nie, czy kłócę się z chłopakiem, rodzicami czy wszystko jest okey. ciągle czegoś brakuje i odkąd pamiętam ten brak odczuwam. nie twierdzę że nagle odnalazłam swoje wielkie powołanie do magii. chciałabym znaleźć kogoś, kto poprowadzi mnie przez jej świat i tajemnice, bo wiem że sama nie jestem do tego zdolna i zbyt szybko zrezygnuję.
  7. śniło mi się, że wyciągnęłam z szafy białe buty na obcasie, takie proste ładne i przymierzam - obcas się chwieje. ściągłam i okazało się, że jest złamany i on trzymał się na takiej jednej cienkiej niteczce to go urwałam do końca, po czym mama mi zaczęła tłumaczyć jak dojść do szewca. Proszę o jak najszybszą interpretację, z góry dziękuję
  8. Witam. Sen zaczął się od tego że staliśmy ze znajomymi (mój dobry przyjaciel i jego żona, jego siostra z mężem) na skarpie z której prowadziły schody w dół na plaże z piasku, ale bez dostępu do wody. Kilka metrów za plażą była droga asfaltowa, za nią łąki i dopiero staw oraz rzeka płynąca za nim. Cały ten teren widziany w śnie prawie dokładnie opisuje jedno z miejsc w moim mieście. Zeszliśmy na dół przechodząc między wieloma obcymi mi ludźmi leżącymi na piasku. Doszliśmy do drogi i już nie było łąki ani rzeki tylko tak jakby zostały zalane przez wodę. Znajomi zaczęli się kąpać dokładnie tylko mój przyjaciel i jego szwagier, aja z ich żonami staliśmy na drodze. Nie wiem skąd zaczął do nas płynąć krokodyl taki nieduży ale kąpiących się nie atakował. Woda zaczęła przybierać i zalewać bardzo wolno drogę, która została zamknięta z jednej strony przez policję. Tu zobaczyłem jak tonie kolega z pracy było to bardzo wyraźne. Poszliśmy ze znajomymi w drugą stronę pod górę i tu mijał nas pociąg jadący w dół z dużą prędkością, po remontowanych torach. Nie było już drogi tylko torowisko. W połowie góry doszło do wykolejenia. Najpierw wypadła lokomotywa a później wagony tylko że lokomotywa była na końcu składu. Czyli go pchała nie ciągnęła. Sam wypadek też jest bardzo wyraźny. Lokomotywa zsuwa się z torów i zjeżdża na ziemię. Za nią składają się trzy wagony reszta pozostaje na torach. Jacyś ludzie których nie widać dokładnie akurat przechodzili koło torów gdy to się stało. Chcieli uciekać ale wtedy lokomotywa zaczyna się przewracać i przygniata ich. Ja stoję na szczycie i patrzę na to. I w tym momencie urywa się sen. Prosiłbym o interpretację tego snu. Dziękuję.
  9. kassia

    WIĘZIENIE

    miałam sen bardzo dziwny troszke straszny , byłam z koleżankami gdzieś jakby na hali wystawowej na zewnątrz którer stały gróbki więxniów któzy tak jakby zostali wypuszczeni na te targi . w środku tego budynku spodkałam kolege z klasy który zginął aw wypadku samochodowym,a kiedyś był posądzony o morderstwo /to jest fakt autentyczny.przywitał się ze mną i położył się na łóżku na którym ja siedziałm i usnął. ja sie go przestraszyłam i uciekłam na zewnątrz gdzie stali ci bandyci i nie spodobała im sie moja koszulka ,kazali mi sięrozebrać całkiem u góry i ją zdjąć,zrobiłm to a oni zaczęli ns gonić szukać .chowałyśmy się gdzieś jakby na sali wykładowej a jakby w teatrze . a na końcu jeden z nich chciał mnie zgwałcić i wtedy się obudziłam . aha i jeszcze był wtym snie mój synek którego ktoś chciałporwać .okropnie zakręcony byłten sen nic z niego nie rozumiem .
  10. Witam. Dziś miałem straszny sen, śniło mi się, że byłem w szkole i jak wyszedłem na chwilę gdzieś na boisko szkolne, po czym wróciłem na lekcje po dzwonku kończącym przerwę, podeszła do mnie wychowawczyni i powiedziała mi, ze mam zadzwonić do jakiegoś centrum dziecka (w moim śnie była to jakaś policja dla nie pełnoletnich), a ja zamiast zadzwonić postanowiłem, że tam pójdę. wyszedłem z 2 znajomych, na początku szliśmy przez miasto, a potem weszliśmy do budynku, szliśmy w nim bardzo długo ciągle, były jakieś zakręty w końcu droga w górę i szliśmy krętymi schodami do góry. Po jakimś czasie kierowania się do przodu drogą, zauważyłem, że droga się zwęża ale szliśmy dalej w końcu zwężyła się tak, że ledwo się mieściłem na kolanach i prawie musiałem się kłaść wtedy zorientowałem się, że jest coś nie tak, podniosłem głowę do góry i okazało się, że on koćczyła się jeszcze gdzieś 10m na de mną i, że kurczy się coraz bardziej i dalej nie dojdziemy i trzeba wracać, po czym nagle spanikowałem bo zaczynało mi brakować snu, a droga powrotna była przed nami bardzo długa. Powolne wpadanie w histerię przerwał mi telefon komórkowy i się obudziłem. Prosił bym o interpretację tego snu, ponieważ w senniku nic nie znalazłem na ten temat. Z góry dziękuje
  11. aammeba

    lód na drodze

    śniła mi się góra (nie kamienista) na którą się wdrapywałam przecinały tę górę liczne drogi pokryte lodem kiedy weszłam niemal na szczyt wówczas się zastanowiłam czy warto wejść na sam szczyt i pomyślałam że nie warto ponieważ drogi pokryte lodem są śliskie i będę miała problem z zejściem z góry we śnie był pominięty moment wejścia na wierzchołek na którym jednak się znalazłam ponieważ patrzyłam z wierzchołku góry na drogę najszerszą prowadzącą z góry w dal gdzie była równina nie było nic innego oprócz tej drogi która sięgała po horyzont była prosta i równa i oblodzona do końca samego , emocji we śnie nie było za wiele poza tymi kiedy wchodziłam na wierzchołek , nic więcej nie za bardzo wiem co myśleć ponieważ czasem kiedy we śnie czujemy jakiś zachwyt albo coś bardzo przyjemnego to na jawie taki sen wróży coś odwrotnego czyli coś przykrego, nie wiem co myśleć
  12. KatiJo

    Droga

    1. To mam za sobą -As Mieczy Poszukiwanie prawdy, zrozumienia, rozwód, naukę wyrażania swojego zdania, logiczne myślenie. 2. Tu jestem teraz - Paź Kijów Hmm, nie jestem już taka młoda... Może głupia jak młoda? Mam szansę i możliwości do wykorzystania, widoki na pracę lub zajęcie, podróż... 3. Następny krok - Królowa Mieczy Muszę dojrzeć, nabyć doświadczenia, stać się silna, odporna, mądra i samowystarczalna, nauczyć się kontrolować sytuację i brać życie we własne ręce, stać się bardziej asertywna. 4. Co mi to da? - Królowa Monet Stanowisko, niezależność finansową, zacznę sobie nareszcie dobrze radzić, zapewnię byt sobie i najbliższym, będę dojrzała, elegancka, piękna i bogata 5. Wynik - 10 kijów Czeka mnie ciężka praca, dodatkowe obowiązki, przeciążenie, ale zadanie zostanie wykonane do końca. Kurczę, nie można lżej?
  13. Witam, proszę o interpretacje mojego snu... To dość dziwne ;p Śniło mi się, że wsiadłam w jakiś autobus i dojechałam w miejsce gdzie autobusy jeździły baardzo rzadko. Jadąc autobusem pożyczyłam kule inwalidzkie mojej - tak jakby na zapas, bo wtedy mnie jeszcze nie bolała noga (żyjącej ukochanej) babuni. Babcia pojechała dalej a ja wysiadłam. Później gdzieś tam sobie chodziłam..jakby szukając czegoś, jakaś dziewczyna, szczupła dłuugowłosa ponura blondynka weszła do jakiegoś dziwnego szarego z zewnątrz jak z pustaka, pomieszczenia (było już ciemno), ale chyba wyszła (wyglądało to na jakąś murowaną leśną toaletę ;o). Później znalazłam się w jakimś autobusie (bolała mnie już noga), ale okazało się, że wsiadłam nie do tego pojazdu (ten jechał do Chorzowa,a ja jakoś jakbym się bała jechać do Chorzowa, nie wiem czemu), nagle weszła kontrola MPK i ja już musiałam wysiadać, żeby wrócić się na przystanek i poczekać na właściwy autobus. Cały czas okropnie bolała mnie noga, powiedziałam pani kontrolerce, żeby podała mi moje kule, gdzieś tu są (nagle obok jakiś ok 3 osób znalazły się różne kule, jedne chyba z czerwoną rączką), pani podała mi jedne, nie moje, później chciałam inne i w końcu dała mi moje, choć wtedy nie byłam do końca przekonana czy są moje ;/ Ja cały czas wysiadałam z tego autobusu - gdy pani podawała kule i strasznie mnie bolało, ledwo szłam. Gdy już wysiadłam, to zauważyłam jakieś biegnące osoby na autobus, który dzięki mnie stał i czekał, aż nie wysiądę, ale nie zdążyły dobiec. Ja cały czas jakbym była w zielonym lesie. Wcześniej jeszcze widziałam mężczyznę z małym już samemu chodzącym dzieckiem w loczkach, coś takiego kojarzę....chyba pytałam o drogę ;O Na końcu snu w końcu wsiadłam w jakiś autobus i chyba nawet go prowadziłam, ale nie jestem pewna czy znalazłam ten autobus,ale chyba tak..mam takie dziwne migawki ;p:mruga_na:
  14. OneLowka

    Prośba o interpretację snu

    Dzisiaj rano obudziłam się i czułam, że to co mi się śniło coś oznacza, jeszcze nigdy nie miałam takiego przeczucia więc zastanawiam się co ten sen może oznaczać. Śniło mi się, że jechałam z rodzicami samochodem, polną drogą i nagle okazało się, że na most nie da się wjechać (coś było nie tak ale nie pamiętam co, jakaś przepaść chyba), no i ja wtedy zobaczyłam okrężną drogę, pojechaliśmy nią ale okzało się że na moście są tory (dziwne) i ciężko będzie tak przejechać samochodem (samochód to była skoda mojej mamy), mój tata był w stroju astronauty, no i wtedy ja znalazłam kolejną okrężną drogę, pojechaliśmy nią i przejechaliśmy przez wielkie drewniane wrota. NIe wiem czemu potem byliśmy znowu na początku tej drogi, pojechaliśmy nią jeszcze raz, po drodze mijaliśmy jakieś samochody, no i dojechaliśmy do tych wrót ale były zamknięte na łańcuch i kłódkę, na szczęście przyszedł miły starszy dziadek który miał do nich klucz i nam je otworzył, pamiętam, że za drugim razem za wrotami stała dość duża kupa żółtego piasku. Dodatkowe nigdy nie jechaliśmy drogą asfaltową, zawsze albo wąską polną dróżką albo żwirową. Bardzo proszę o interpretację Pozdrawiam
  15. madzia 59

    brudna staruszka

    snilo mi sie ze szlam z moim aktualnym partnerem droga w miejscowosci ktora znamy oboje z dziecinstwa. Z boku, z takiego pobocza - niewyskiej gorki schodzil staruszek i staruszka, oboje byli brudni i w bardzo zniszczonych ciuchach (tacy "menele"). On zszedl sam i poszedl dalej a ona nie umiala sobie dac rady. Podeszlam do niej i wyciagnelam reke zeby jej pomoc zejsc. Powiedziala ; "ale ja jestem brudna'. Odpowiedzialam : "no i co z tego?" Zlapala sie tej mojej reki i zeszla. w tym momencie sie obudzilam. Od dawna nie pamietalam tak dokladnie zadnegosnu, tylko ewentualnie jakies fragmenty. No i co to ma oznaczac???
  16. Śnił mi się ostatnio taki sen: Przyjechałem (nie wiem czym) z rodzicami pod dom dziewczyny na której mi bardzo zależy. Ja i moja mama zaczeliśmy rozmawiać o czymś z matką tej dziewczyny. Ona za to jechała drogą obok i się do mnie uśmiechała, po chwili rozmowy podeszła do mnie jakaś dziewczynka i zabrała mnie ze sobą, przeszliśmy kawałek "za drogą" i zobaczyłem na drodze, dużą kałuże wody - raczej brudnej byłem przekonany że to jakaś większa dziura a nie tylko zwykła kałuża bo jej rozmiary były no po prostu duże i zajmowały lewą część drogi. Przy tej kałuży stało jeszcze jedno dziecko a za kałużą była wspomniana dziewczyna razem z rowerem skierowana do mnie przodem. Zdziwiłem się ogromnie skąd taka kałuża/ dół wody bo pogoda była dość ładna. Chciałbym dodać że ostatnio bardzo dużo myśle o tej dziewczynie, a nie długo powinno się okazać czy jest szansa abyśmy byli razem.
  17. Witam, bardzo bym prosił o interpretacje mojego snu ponieważ śni mi się dość często powoli zmieniając się trochę. Mam 16 lat, 4 grudnia będę obchodził urodziny. Jakiś czas temu przyśniło mi się że jestem w parku, była tam długa lekko skręcająca w prawo droga. Droga nie była obłożona kostką brukową i niczym takim tylko była "goła" ziemia. Byłem tam z małymi dziećmi (w śnie miałem świadomość że są to dzieci które poznałem na koloni, którymi często się opiekowałem, lecz nie widziałem ich twarzy i patrząc na to teraz nawet nie byli podobni do nich) oraz opiekunem (pan w wieku ok 40lat). Więc szliśmy wszyscy drogą , był dzień i nagle (w przeciągu 3 sek.) zaczęły się zbierać chmury i zrobiło się dość ciemno. Dzieci trochę się przestraszyły. Po chwili z na przeciwka w oddali zaczęła w naszą stronę uciekać kobieta z mężczyzną (wiek ok 20lat), trzymali się za ręce. Kiedy nas mijali dostrzegliśmy za nimi zbliżającą się linię padającego deszczu która podążała w naszą stronę. zaczęliśmy uciekać po drodze. Deszcz w końcu nas dogonił, ale schowaliśmy się w jakimś małym budynku. To był już koniec tego snu. Następnego dnia śniło mi się to samo lecz droga była całkowicie prosta. I zanim zaczął padać deszcz już wyobrażałem sobie budynek do którego ucieknę. Był on jedno piętrowy o kolorze szarym. Ten sen śnił mi się później jeszcze dwa dni i potem przestał na 3 dni. Teraz znowu mi się przyśnił dwa dni pod rząd lecz zmieniony. Teraz śniło mi się że jestem znowu na drodze (była ciągle prosta) w parku lecz teraz widziałem obszar poza drogą. Po lewej stronie była rzeka przypominająca mi moją w mieście, a po prawej duża łąka. Tym razem nie byłem z dziećmi z koloni lecz z grupą osób które w śnie wydawało mi się że bardzo dobrze znam lecz w rzeczywistości nawet nie wiem kim byli i nie widziałem ich twarzy. Była tam także moja pierwsza dziewczyna (zerwaliśmy i nie utrzymujemy ze sobą kontaktu). Był także opiekun z koloni który był we wcześniejszych snach. Więc śniło mi się znowu że deszcz zaczyna padać w naszą stronę, lecz tym razem nie było pary biegnącą w naszą stronę. Także nie schowaliśmy się w budynku tylko jak by nagle byliśmy w innym miejscu (mieście, a dokładniej na chodniku w centrum). Przypuszczam że część snu zapomniałem bo pamiętam że budziłem się w nocy. Więc uciekliśmy z parku i byliśmy w mieście, część ludzi wydawała się zmęczona (najwyraźniej po ucieczce). Kilkoro ludzi usiadło na krawężniku, a reszta stała, odpoczywaliśmy. Potem śniły mi się dwie sceny z udziałem mojej byłej dziewczyny lecz nie pamiętam w jakiej kolejności. Jedna to że rozmawiałem z nią lecz nie pamiętam o czym, a ona siedziała na chodniku. druga to że dwóch lub trzech chłopaków z naszej grupy ją zaczepiało i śmiało się z tego że nie założyła majtek. Była tym zawstydzona. Miała na sobie czerwoną mini spódniczkę i chłopacy wpadli na pomysł żeby ja przewrócić a może zobaczą jej intymne miejsce. Więc popchnęli ją i upadła na tyłek i zasłoniła krocze obiema rękoma, była zażenowana i smutna. Niby to było "proste", upadła, zrobiła smutną minę i zasłoniła się rękoma, ale czułem w śnie coś dziwnego, a za razem wyjątkowego, jak by odgrywała jakąś scenkę. Jeszcze co do miasta gdzie byliśmy po ucieczce to jak by Anglia, niedaleko nas był tunel na drodze. Nie było już tam opiekuna, był kiedy uciekaliśmy z parku lecz w mieście nie było go z nami. Miałem w śnie skojarzenia z miejscem które kiedyś zwiedzałem na koloni (właśnie tej koloni na której był opiekun ze snu), mianowicie małym kościółkiem na którego terenie był jak by zbiorowy grób ludzi z jakiejś wojny. Był tam mały budynek z ułożonymi kośćmi na ścianach. To miejsce mi się nie śniło ale miałem do niego skojarzenia. To tyle z moich snów. sen który opisałem jako ostatni śnił mi się wczoraj i dzisiaj w nocy, a poprzednie w przeciągu dwóch tygodni. Bardzo prosił bym o jego interpretacje ponieważ jeszcze nigdy żaden en nie śnił mi się tak często i pomyslałem że warto będzie go zinterpretować.
  18. Jechałam jednocześnie pociągiem i autobusem, w środku zobaczyłam faceta który mi sie spodobał. Pociągo-autobus zatrzymał sie na jakiejś stacji( nie pamietam nazwy, o ile wogóle jakas była).wysiedliśmy wszyscy, ja poszłam z tym facetem powiedziałm mi że ma 19 lat. Byłam szczęśliwa. on wziął mnie pod ręke chociaz z poczatku wydawało mi sie że kazde z nas ma tylko podniesione ramię. poszlismy w dół nastepnie skręcilismy i zobaczyłam droge asfaltową. po obu jej stronach były drzewa. szlismy troche. nie pamiętam co było dalej. Z góry dziękuje za pomoc
  19. magda...

    droga, starzec

    Witam, bardzo proszę o zinterpretowanie mojego snu. Obecnie w życiu jestem w sytuacji, w której nie wiem co robić, ale do rzeczy: Sniło mi się, że byłam w lesie, który jest na obrzeżach mojego miasta. Las ten jest duży. Na początku szłam taką drogą, jaką często chodzę z przyjaciółmi, ale byłam tam sama. Swą wędrówkę zaczęłam od pewnego murka, na którym zawsze siedzę z przyjaciółmi. Za tym murkiem znajduje się strumyk. Szłam wzdłuż tego strumyka. Doszłam do podobnego murka, tyle że po 2 stronie strumyka. Następnie szłam piaszczystą drogą. Czułam się pewnie w tym terenie, mimo że w rzeczywistości tak nie jest. Nagle zeszłam na z głównej drogi i doszłam do jakiegoś toru przeszkód znajdującego się w środku lasu. Zachwyciłam się nim, bo nigdy nie widziałam jego tam. Szłam dalej lasem. Nagle poczułam, że czas wracać, więc podążałam drogą, którą szłam wcześniej, przynajmniej tak mi sie wydawało. Doszłam do jakiejśc obcej wsi, gdzie konie jeździły drogą, na sianie siedziały dziewczyny w ludowych strojach, widać było, że jest tam jakaś biesiada, festyn. Wystraszyłam się, bo nie wiedziałam gdzie jestem i co robić. Zauważyłam parę staruszków, ktorych spytałam o drogę. Wskazali mi kierunek zupełnie przeciwny niż ten, którym szłam dotychczas. Dzięki staruszkom trafiłam do domu. Z góry dziękuję za interpretację
  20. Guest

    DROGA

    WITAM CIEPLUTKO I POZDRAWIAM WSZYSTKICH PROSZĘ WAS O WYJAŚNIENIE MOJEGO SNU O ILE JEST TO MOŻLIWE I Z GÓRY DZIĘKUJĘ. ŚNIŁO MI SIĘ, ŻE WRACALIŚMY Z KOLEGĄ Z PRACY, SZLIŚMY DROGĄ KTORA OTOCZONA BYLA Z JEDNEJ STRONY OGROMNĄ ZATOKĄ , A PO DRUGIEJ STRONIE PUSTA PRZESTRZEŃ KTORĄ TWORZYŁY CHYBA POLA, DROGA KTORĄ MY PODĄŻALIŚMY PROWADZIŁA DO ZABUDOWAŃ POŁOŻONYCH NIECO WYŻEJ OD TERENU NA KTORYM SIE ZNAJDOWALIŚMY, PONIEWAŻ POWIEWAŁ WIATEREK I MI POROZWIEWAL WŁOSY TO ZACZELAM JE POPRAWIAC, SPOJRZALAM SIE W NIEBO I ZAUWAZYLAM BARDZO CIEMNE BURZOWE CHMURY, SPOJRZAŁAM NA ZATOKE A W NIEJ WODA BYLA POTWORNIE SPIENIONA , JEJ POZIOM BYL BARDZO PODWYZSZONY, W OBAWIE ZE ZA MOMENT ZACZNIE NAS ZALEWAC ZACZĘLIŚMY Z KOLEGĄ UCIEKAĆ, PONIEWAZ MOJ MĄŻ BYL WTEDY JESZCZE W PRACY KTORA ZNAJDOWAŁA SIE OBOK MOJEJ PRACY TO WYJELAM TEL. I UCIEKAJĄC CHCIALAM GO OSTRZEC ZEBY SIE EWAKUOWAL Z PRACY PRZED EWENTUALNĄ POWODZIĄ , NIESTETY NIE ZDĄŻYLAM OSTRZEC PONIEWAŻ SIE OBUDZIŁAM.
  21. Mr. Neutron

    Moje miasto, lecz inne...

    Witam, od pewnego czasu mam dziwne sny. Powtarza się ich tematyka, lecz nie są one codzienne. W każdym razie chodzi o to, że śni mi się moje rozdinne miasto w którym mieszkam (Stalowa Wola). W owym śnie idę przez to miasto np. na zakupy czy na pociąg, lecz idę inną drogą; taką, która po prosu nie istnieje, np.: żeby dojść do TESCO, muszę przejść przez wiadukt i kawałek prosto. W śnie musiałem przejść przez wiadukt, iść lasem (którego tam nie ma) spory kawałek drogi, 2 razy skręcić (nadal przez las) i jestem na miejscu. Innym razem była to dziwna zabudowa w mieście. Warto zauważyć, że raz znam drogę a raz nie. Jeśli chodzi o jakieś wydarzenia: idę w pewnym celu, lecz często się wracam, gdyż coś zgubiłem, np. zegarek na rękę. Zawsze towarzyszy mi albo ktoś z rodziny albo przyjaciel (we śnie nie różnią się zachowaniem od "jawy"). Wczorajj zaś miałem podobny sen: jechałem z mamą pociągiem. Dwa razy tą samą trasą. I 2 razy pociąg się wykoleił. Wszyscy wyszli bez szwanku (maszynistką była Chinka). I za każdym razem lądowaliśmy w tym samym mieście-nazywało się "Ułamek" i była to wioska zaznaczona na mapie. Co się stało za pierwszym razem-nie pamiętam, gdyż się obudziłem. Za drugim razem zaś wstąpiliśmy do kościoła, później poszliśmy w stronę targu. I tyle. Proszę o pomoc PS. To może być istotne: mam 18 lat i właśnie zdałem maturę. Jednakże sny mam od kilku, właściwie, lat. Mniej więcej od kiedy poszedłem do liceum.
  22. Witam , proszę o interpretację mojego snu. otóż od jakiegoś czasu śni mi się coś takiego: Jadę samochodem. jakąś drogą szybkiego ruchu.. nie wiem dokąd jadę , droga jest prosta, po bokach las. nagle widzę że droga jest zamknięta.wysiadam z samochodu przy samych znakach. patrzę co sie dzieje , a za znakami normalna droga i kogoś tam widać a gdy przechodzę na drugą stronę za barierki widzę ciemność i nie mogę stamtąd wyjść. i wtedy się budzę. O co może chodzić bo nie mam zielonego pojęcia. EDIT Śni mi się tak odkąd mój dobry kolega umarł. najrzadziej co 3 dzień..
  23. tobos

    SŁOŃ

    Często jeżdżę do babci na wieś. Jest tam gospodarstwo, do którego od asfaltu prowadzi 2 kilometrowa polna droga. Po bokach są pola kukurydzy. Z tą drogą związane są me sny. 1. Po tej drodze w stronę gospodarstwa powoli galopuje koń brązowy. Ciągnie za sobą pusty wóz. Nikt nie siodła konia,a na wozie nic nie ma. Sam stoję przed domem i patrzę jak ten koń się zbliża. W tym śnie krzyczałem również do Taty, którego w tym śnie nigdzie nie było. 2. Po tej drodze w stronę gospodarstwa szybko biegnie ogromny słoń. Jest niezwykle wielki, większy niż zwykłe słonie. Jedzie na nim duży człowiek, zachowuje się tak jakby chciał go "osiodłać" po czym gdy traci nad nim kontrolę tenże słoń staje na dom mego wujka i go miażdzy po prostu. Jak już wspomniałem ten słoń był wielki wiec nie miał problemu z ustaniem na dom. 3. Miałem jeszcze jeden sen z tą drogą. Mianowcie w jakimś dziwnej dorożce nie potrafię dokładnie określić jeździłem od początku do końca tej drogi << wiecej z tego snu nie pamietam. Ogólnie takie sny zostawiają po mnie jakiś dziwny klimat. Czuję taki strach przed samotnością. Dzien po takich snach czuję się dziwnie. Pozdrawiam i z góry dziękuję za przetłumaczenie.
  24. angela721

    dużo ludzi i petardy

    Witam, dziś zaniepokoił mnie mój sen, a mianowicie sniło mi się, ze wraz ze znajomymi z klasy, mamą, siostrzenicą i obcymi ludzmi stałam gdzies na polnej,wąskiej drodze. Kolega z klasy duzo dalej, odpalił na ziemi petarde, ona z hukiem wyleciała w powietrze,a ja z racji tego, ze sie bałam,oddaliłam sie troszke z tej drogi, kucając w zbożu, lub jakichś kwiatach(dokładnie nie pamietam )zatkałam uszy, a petarda spadając z mocnym impetem uderzyła mnie w plecy, nic mi sie nie stało, potem obudziłam sie zaniepokojona. Bardzo prosiłabym o pomoc chętnych, ten sen dziwnie mnie zaniepokoił. Dziękuje i pozdrawiam
  25. aniusia206

    Grzyb, trawa, droga polna.

    Na drodze polnej widziałam ładnego, zdrowego, brązowego grzyba. Otaczała go zielona trawa. Obok znajdował się sad.
×
×
  • Create New...