Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'drzwi'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 40 results

  1. czesc wszystkim... mam 2 zagadnienia, których nie potrafię wyjaśnić a mnie nurtują. Pierwszy: jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, bardzo długo coś waliło (dosłownie) w dach nad moim pokojem w godzinach nocnych ok. 1:30 a potem o ok. 3:15. czasem było tak że waliło tylko o godzinie 1, jednak zdarzało się 2 razy o 1 i 3 i to nie było jedno łupanie, tylko walniecie... cisza... jak przestałam nasłuchiwać znowu... ucichało dopiero gdy zaczynałam klnąć i wyzywać, żeby dało mi spokój. co to mogło być? teraz w moim pokoju mieszka moja siostra, ma 7 lat, rok temu też ją to budziło-od jakiegoś czasu jest spokój nie skarży się na to... Druga rzecz: Obecnie mieszkam sama, osoba która mieszka ze mną wyjechała. co parę dni słyszę pukanie w drzwi do domu, a mieszkam w ogrodzonym ogrodzie i w dodatku z psem, który nikogo by nie wpuścił na teren domu... dziś coś zastukało 3 razy, myślałam, że to szwagierka przyjechała, jednak otworzyłam drzwi i pusto... 3 dni temu o godzinie 2:30 w nocy coś pukało w drzwi... nawet nie podeszłam, ale już nie zasnęłam do rana... Czy ktoś z Was wie co się dzieje, co to może być? Wszyscy mi mówią że fiksuję, ja natomiast wiem swoje, jeszcze nie zwariowałam, zeby mieć aż takie omamy słuchowe... pomóżcie prosze
  2. Było ciepłe lato. Wszyscy byli lekko ubrani, w krótkie spodenki itd. Byłam w moim rodzinnym mieście. Był letni dzień, byłam u mojej kuzynki na dzielnicy, gdzie jeszcze do niedawna mieszkała (przeprowadziła się). Szłam z nią przez ulicę, była ładnie ubranie - żółta sukienka, obcasy, czarne włosy - wszystko tak jak w dzień, w którym ostatnio ją widziałam. Od jej twarzy biły promienie, cała była taka promienna Szłyśmy przez ulicę, w kierunku przystanku, gdzie autobusy jechały m.in. na moją dzielnicę, gdzie kiedyś mieszkałam (dodam, że wyjeżdżałam, we śnie wtedy jeszcze tego nie wiedziałam, ale na logikę, na dworzec było w odwrotną stronę). No i idąc spojrzałam na nią i powiedziałam coś co mnie zaskoczyło swoją prawdziwością, bo słowa te mogłabym nawet w prawdziwym życiu powiedzieć do niej: " Szkoda, że się tak mało widziałyśmy w te wakacje, ale przez to, że w ciągu roku się widziałyśmy trochę to wychodzi na lepiej". Ona się uśmiechała i potwierdziła moje słowa. Następna część snu. Byłam z moją drugą kuzynką, a zarazem młodszą siostrą tej kuzynki z powyższej części. To jakby moja 'ulubiona' kuzynka (najlepiej się z nią dogaduje itd). Była ubrana w fioletową bluzkę i białe szorty. Byłyśmy już 'u mnie' w stolicy. Jechałyśmy właśnie do domu wraz z babcią. Nie wiem czemu, ale wysiadłyśmy na 2 przystanki przed tym, na którym powinnyśmy wysiąść. Stwierdziłyśmy z tą kuzynką, że jesteśmy głodne i poszłyśmy na kebaba. Babcia zagadała się z jakimś moherowym beretem (za przeproszeniem) na przystanku, wołałyśmy ją, ale ona nic (babcia w rzeczywistości nie lubi takich typowych bogobojnych babć, jest innym typem ). Poszłyśmy, więc same na tego kebaba. Zdążyłyśmy wrócić na tramwaj, babcia dalej zagadana, wiec stwierdziłyśmy, że jedziemy same. Nagle wysiadałyśmy już z tramwaju z jedzeniem w rękach. Przeszłyśmy przez pasy, niedaleko obok czekali na nas moi rodzice z psem. Podeszłyśmy do nich, mama od razu zdenerwowana, że jak mogłyśmy babcię zostawić itd. Ale babcia była u mnie w domu nie raz i wiedziała jak sama do mnie dojechać i dojechała tuż po nas zaraz następnym tramwajem. Kolejna część snu. Byłam już u siebie na korytarzu na piętrze (mieszkam w bloku). Wprowadziły się do mnie na piętro 2 nowe osoby - tuż po prawej mieszkała teraz jakaś rodzina z synem, starszym może o rok ode mnie (19 lat), a dwoje drzwi na lewo, jakiś facet w średnim wieku. Mężczyzna z lewej miał ciemne włosy, wzrost średni. Mówił mi, że się wprowadził i, że robi sobie nowe drzwi do mieszkania. Wyjrzałam z zza rogu, a tu się okazuje, że całe wejście jest zamurowane, jedynie jest na ścianie jakiś zarys tych drzwi, jakieś rude listwy i rura od spiralnych schodów jako ta część futryny z zawiasami.... Otwieram powoli drzwi od swojego mieszkania i nagle z mieszkania po prawej wychodzi ten młody chłopak - wysoki blondyn. Chyba sporo gadał, w zasadzie wprosił się do mieszkania. Gdy już wszedł rozglądał sie po nim całym, zwłaszcza po moim pokoju. Zauważył na półce statuetkę za jakąś wygrana z brązu i ją zgarnął i chciał uciekać. Zaczęłam go gonić po korytarzu, dość szybko go złapałam i tą statuetkę wyszarpałam. Następnie to on mnie gonił, szarpnął czasem, próbując mi ją wyrwać. Wpadłam do mieszkania usilnie próbując zamknąć przed nim drzwi. Zapierałam się nogami o ścianę i mocno ciągnęłam za klamkę, byle tylko te drzwi wreszcie domknąć i zamknąć na zamek. Ale on szarpał za drzwi bardzo mocno, gdy już prawie domknęłam drzwi i moja ręka była gotowa do przekręcenia zamka on znów szarpnął mocniej. I na tym zakończył się mój sen. Myślałam, że to tylko jakaś moja pokręcona wyobraźnia, ale dziwi mnie, że śniło mi się to 2, czy 3 dni temu, a ja nadal pamiętam ten sen tak dokładnie. Dlatego też myślę, czy może coś oznaczać? Proszę o interpretację
  3. Witam wszystkich Miałam strasznie dziwny sen i raczej nie mam tendencji do wierzenia w jakies przepowiednie itd ale ten sen mnie zaciekawil i nie daje mi spokoju. Zastanawiam sie co moze znaczy? Proszę jak ktoś sie zna na interpretacji snów, moze będzie mógł cos powiedzieć/ doradzić, no wiec sen: Jestem studentka na 2 roku i to realia i teraz sen: byłam na moim uniwerku na korytarzu który wcale nie wyglądał jak mój uniwerek tylko jak moja stara szkoła. Stałam przed pewna sala, w której większość studiujacych ze mną była i miała zajęcia ale ze ja wybrałam inny przedmiot to nie miałam tych zajęć. Jednak bardzo chciałam dostać sie do tej klasy i wkoncu weszlam usiadlam i zaczęłam rozmawiać z jakimś chłopakiem z klasy i pytam sie jego co to za lekcja a on mówi ze historii. Ja mówi to niemożliwe wy powinniście mieć planowanie miast czy cos takiego a on ze cicho i dalej pisał swoją klasowke. Ta cała lekcja była tak jakby w tajemnicy i szeptalismy rozmawiając, balam sie ze nauczycielka dowie sie ze ja tam nie powinnam byc i ze mnie wyprosi, a wyglądała mi na taka jedze. Pózniej tak jakby sie czas cofnął i znowu stałam przed ta sala na korytarzu z jakaś dziewczyna ale nie wiem kto to nawet nie wiem jak wyglądała Bo widziałam tylko jej postać i bardzo chciałysmy wejść tam, moze to moja podświadomość nie wiem... Nie patrzylam na nia w ogole, tylko rozmawialysmy i zastanawialysmy sie co wykombonowac by tam wejsc na ta lekcje. Ale nagle wyszła ta nauczycielka i mnie zaprosiła do środka, pytając czy chce dołączyć do lekcji historii. Była bardzo miła, biło od niej ciepło, a lekcja było bardzo interesująca i intrygujaca, jakaś taka inna od wszystkich. Po lekcji podszedł do mnie jakoś chłopak i zaproponował mi ze mi pokaże co wymyślili z innymi studentami, jakiś projekt i zaprowadził mnie do jakiejś innej sali. Korytarze i ta sala przez jakie szliśmy były białe puste i wyglądały trochę jak w szpitalu, ale było bardzo czysto i nowocześnie. Wkoncu doszliśmy do tego pokoju i tam były drzwi, otworzył je i mówi ze mogę zobaczyć przyszłość, ale ze musze złapać go za rękę. Zrobiłam to bez słowa i żadnego wahania. Gdy złapalam go za rękę poczułam ze w środku w nim albo tak jakby on był łącznikiem miedzy mną a pewnym chłopakiem ( którego poznałam niedawno ale czuje ze moze być moja bratnia dusza i planujemy cos na poważnie razem w niedalekiej przyszłość bo jak narazie to dzieła nas kilometry) no i złapaliśmy sie za ta rękę i chcieliśmy zrobić krok za te drzwi, one były otwarte ale wszystko za nimi było zamglone, tak gęsta mgła ze nic nie było widać, ale pewnym i świadomym krokiem chcieliśmy tam wejść i czułam ze to będzie przyjemne uczucie i byłam szczęśliwa robiąc to. Tak wiec robiąc pierwszy krok za te drzwi i zatapiajac sie we mgle sen sie skończył. Proszę o dobra interpretacje bo nic na necie nie mogę znaleźć i z góry dziękuje
  4. KAREN25

    drzwi

    Witam. Już drugi raz śniły mi się drzwi do mojego mieszkania ze szparami z obu stron od górnej framugi do progu. To wyglądało tak jak by drzwi były zaczepione tylko od góry, a każdy kto przechodził na klatce schodowej mógł zaglądać swobodnie do mieszkania. Jeżeli ktoś wie coś o interpretacji tego snu to proszę o wpis pozdrawiam
  5. bellle

    Sen o drzwiach

    Witajcie! Zarejestrowałam się tu, bo już od jakiegoś czasu poszukuję informacji na temat właściwej interpretacji mojego snu. Nie rozumiem jego znaczenia. Nie wiem, czy wynika z przeszłości, czy też zwiastuje przyszłość. Jednak dzisiejszej nocy przyśnił mi się kolejną noc pod rząd! Mam 20 lat. Domyślam się, że to może być także istotne. Śni mi się, że jestem w wielkim budynku (w którym 'w realu' nigdy nie byłam), z otwartą 'klatką schodową'. Jest sporo schodów i same drzwi wokół. Dla lepszego wyobrażenia - czuję się tam jak Harry Potter w Hogwarcie (to jest dość stare wnętrze, ale nie jest zniszczone) albo Alicja w Krainie Czarów (motyw samych drzwi). Nie wiem, co się za nimi kryje. Wszystkie z tego co pamiętam wyglądają podobnie lub identycznie. Nie wiem też, które mam otworzyć. I tak sen wyglądał do tej pory. Dzisiejszej nocy natomiast akcja potoczyła się dalej. Otworzyłam jedne drzwi i najpierw znalazłam się w środku jakiejś dziwnej sytuacji, której nie pamiętam dokładnie. Nie była to sytuacja jasna, ale pamiętam, że był to jakiś 'przekręt'. Ludzie nie byli chyba moimi znajomymi. Potem otworzyłam jakieś kolejne drzwi i nie zobaczyłam nikogo, ale instynktownie wiedziałam, że jestem u pewnego znajomego księdza, którego bardzo szanuję i podziwiam. Usłyszałam głos 'Czy na pewno chcesz być jego siostrą?' Nic nie odpowiedziałam, zastanawiałam się nad sensem pytania i swoją odpowiedzią. Za kolejnymi drzwiami kryła się moja poprzednia miłość, ze swoją byłą dziewczyną, która tą miłość mi odebrała. Zawsze jej zazdrościłam talentu w pewnej dziedzinie. W śnie natrafiłam właśnie na sytuację, w której ten talent realizowała wraz ze znajomymi. Ów chłopak, w którym byłam taka zakochana, podszedł do mnie (dodam, że starałam się, by nie zauważył mnie i tego, że się im wszystkim przyglądam) i powiedział: 'Przyznaj, że nie weszłaś tu przypadkowo.' Pamiętam, że potem wyjęłam telefon i zauważyłam, że jestem gdzieś poniżej powierzchni ziemi i nie ma tam zasięgu i uświadomiłam sobie, że nie ma mnie już długo i mój obecny ukochany będzie się martwił. Próbowałam się z nim skontaktować, zadzwonić do niego i... nie pamiętam. Byłam wtedy zaniepokojona, zdenerwowana. Chyba wróciłam i zastałam go w domu, ale to majaczy już jak przez mgłę. Potem prawdopodobnie się obudziłam. Nie umiem opisać uczuć, jakie towarzyszą tym snom. Na pewno nie mam świadomości, że jest to sen - wszystko jest realistyczne. Zdaję sobie sprawę, że bardzo się rozpisałam. Jeśli jednak ktoś dotrwał do tego momentu, jestem mu bardzo wdzięczna. Być może będzie też umiał pomóc mi w interpretacji tego snu, bo czuję, że to coś ważnego. Sama nie umiem sobie z tym poradzić. Będę bardzo, bardzo wdzięczna za pomoc! Pozdrawiam, Ania P.S. Dodam, że prócz drzwi i schodów nic więcej we wnętrzu tego budynku nie ma... Dominuje kolor brązowy. Doszukałam się informacji, że ilość drzwi ma związek z ilością wyborów, jakich muszę dokonać. Być może cały sen ma związek z wyborami...? Nie wiem... Domyślam się też, że pytanie o chęć bycia siostrą księdza oznacza pytanie o chęć wstąpienia do zakonu. Zastanawia mnie tylko, skąd takie pytanie mogło się pojawić, skoro nigdy nie myślałam o tym na poważnie, wręcz przeciwnie - marzę o rodzinie, dzieciach... Poza tym nie jestem specjalnie zaangażowaną katoliczką, mam wiele pytań a propos wiary, aczkolwiek wierzę. Jestem zakochana w moim obecnym ukochanym po uszy, planujemy razem przyszłość, mamy poważne plany. Skąd więc moja niespełniona miłość w śnie? Jeszcze raz z góry bardzo dziękuję za pomoc! Ania
  6. Witajcie chciałbym się dowiedzieć co może oznaczać następujący sen (powtórzył mi się już 3 raz): Idę schodami w górę ze spuszczoną głową, podnoszę głowę i nagle widzę szklane drzwi za drzwiami dziewczyna idąca z jakimś chłopakiem za rękę tymi samymi schodami w dół w moją stronę(tak trochę za mgłą). Nie wiem kim ona jest ale czuję że wiele mnie łączy z tą dziewczyną i mam wrażenie że ona również ma podobne uczucie w stosunku do mnie...natomiast chłopak idący z nią za rękę jest wrogo do mnie nastawiony. Widząc te szklane drzwi próbuje przejść przez nie, tak jakbym myślał że to jakiś portal lub coś podobnego. Lecz nie mogę przejść ponieważ jest to tak jakby szkło, plastik. Chcę się do niej dostać. Złoszczę się, zaczynam panikować, chce mi się płakać z żalu że nie mogę się do niej dostać. Wtedy tak jakby wpadam na pomysł...zauważam że przy tych drzwiach jest klamka... wcześniej nie wpadłem na prosty pomysł że mogę otworzyć drzwi klamką, chciałem przejść przez nie bez otwierania. Ogarnia mnie niesamowite szczęście że znalazłem sposób. Cofam się o 3 schodki do tyłu żeby móc otworzyć te drzwi w swoją stronę i sen się kończy. Podczas snu towarzyszą mi silne emocje... Myślę że może mieć to coś wspólnego z tym że ubiegam się o względy pewnej dziewczyny i nie jest łatwo... natomiast byłbym bardzo wdzięczny jeślibyście zinterpretowali ten sen może jakoś dokładniej, może jakieś wskazówki z niego wyciągnę? dzięki z góry pozdrawiam
  7. Guest

    DOM

    Witam Chcialabym najpierw cos ciekawego Wam powiedziec .Pare dobrych lat temu nalogowo raz w tyg snil mi sie moj slub , w szystko w nim bylo nie tak nie ten facet , nie ta suknia itd. Po paru latach ( notorycznie mi sie to snilo) zachorowalam na powazna chorobe ( dozywotnia ) ... przez przypadek kiedys komus o tym snie mowilam , a on na to ze to zwiastuje chorobe , posprawdzalam pogmeralam i wszedzie znalazlam wytlumaczenie -choroba! Jak juz zachorowalam przestalo mi sie to snic . 2 lata temu , znowu zaczelo mi sie to snic prawie identycznie i po roku znowu zachorowalam dosc powaznie .Nie wierze we wszystkie sny jakie mam , ale kiedy rano budze sie zaniepokojona i przypominam sobie sen , sprawdzam co on oznacza choc z grubsza i jestem czujniejsza ( jesli chodzi o te zle przepowiednie) Od 2 tyg sni mi sie , ze moj ojciec buduje przed blokiem w ktorym mieszkamy dom , caly zadowolony , podspiewujac buduje dom . Jestem wystraszona bo Ojciec nie ma zadnych pozwolen itd. ale dalej buduje .... Sprawdzalam i znalazlam wytlumaczenie - szczescie w milosci . Hmmm tylko dlaczego tak sie denerwuje jak Ojciec buduje ten dom ? Rano zawsze jestem hmm zaniepokojona nie wiem czym ale cos jakbym sie czegos bala ??? Prosze o pomoc co o tym sadzicie ?
  8. Śniło mi się, że chciałem jechać do swojej dziewczyny. Dlatego wziąłem, spakowałem wszystkie rzeczy jakie miałem (dziwne, nie? Jakbym się co najmniej przeprowadzał), chociaż ich był dużo, okazało się, że później zmieściły się do takiego mniejszego, skórzanego, purpurowego plecaka. Wszedłem do autobusu, stałem w przedniej części i czekałem, aż pojedzie do ostatniego przystanku. Było trochę tłoczno. Gdy dojechał do ostatniego przystanku, dwie osoby wsiadły (w tym obok stała jakaś starsza blondyna z niebieskimi oczami) i chciałem wyjść, lecz nie zdążyłem. Stanąłem przy przednich drzwiach od autobusu - kierowca ruszał z nową trasą z otwartymi przednimi drzwiami - zależało mi, aby jak najszybciej się z moją dziewczyną spotkać (naprawdę ją mam, nie tylko w śnie), więc myślałem o wyskoczeniu z pędzącego autobusu. Przywitałem się ze starszą blondynką, która stała z jakąś koleżanką (młodszą brunetką). Odpowiedziała, trochę spuszczonym, acz lekko zainteresowanym wzrokiem. Autobus z dużą prędkością wjechał na krętą autostradę ( z jednym bardzo ostrym zakrętem przy którym wyrobił), która była nad bardzo szeroką, płynącą rzeką. Uznałem, że nie będę skakał, tylko poczekam do następnego przystanku i powrócę biegiem. Czułem niepokój, pomieszany z takim wyciszeniem, jakbym dryfował na morzu. Nagle okazało się, że autobus zatrzymuje się dokładnie tam, gdzie chciałem. W pewnym momencie autostrada była równa i prosta, a on bardzo przyspieszył. Nagle znalazłem się przy wejściu do lasu (autostrada i autobus zniknęły). Stałem na piasku, a za mną było falujące morze. Była jesienna, chłodna pogoda. Obok mnie siedziała na piasku znajoma, blondynka z którą o czymś rozmawiałem. Ona była bardzo uśmiechnięta, nie raz parskała śmiechem na jakieś moje całkowicie poważne zdanie/spostrzeżenie. Czekałem ciągle w tym niepokoju pomieszanym z wyciszeniem na dziewczynę. Była pochmurna pogoda… Było trochę po 20:00, już bardzo ciemno było, jakby była noc. Stałem przy oknie. Słyszałem krzyczącego kolesia, który non-stop przeklinał i groził śmiercią. Przeraziłem się. Wydał mi się chory psychicznie. Bałem się, że wejdzie do mojego mieszkania. Drzwi wejściowe się otworzyły i weszła do nich ponownie moja dziewczyna (prawdziwa dziewczyna) Miała krótkie, ciemne włosy, bardzo przenikliwe, zielone oczy aż trochę strach w nie spojrzeć oraz bardzo grubo pomalowane, czarne usta. Przyszła do mnie na całą noc. Rzuciła torbę, położyła się do łóżka i powiedziała, że będzie czekać tam na mnie. Ja zdałem sobie sprawę, że drzwi nie są zamknięte na zamek i owy psychopata może sobie wejść. Pobiegłem do łazienki, gdzie moja mama załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne na stojąco (jak facet :x). Powiedziałem, że zaraz psychopata może wejść, drzwi są otwarte i trzeba je szybko zamknąć. Może starać się je wyważyć i musimy być na to przygotowani, ewentualnie będzie mi musiała pomóc przytrzymać drzwi. Odpowiedziała, abym powiedział to tacie i żebym się wysikał najpierw. Ja z parunastu metrów oddałem strumieniem mocz do ubikacji, lecz w połowie przestałem dla wyższych celów, jakim była obrona głównie siebie. Pobiegłem do pokoju, gdzie był mój ojciec. Był wpatrzony w telewizor, który leciał bardzo głośno. Krzyknąłem, by ściszył. Powtórzyłem to samo, co powiedziałem matce. Tata zobowiązał się zareagować. Pobiegłem do drzwi wejściowych. Słyszałem odgłosy wchodzenia po schodach. Szybko z przerażeniem chciałem zamknąć drzwi na zamek. Przekręciłem nie w tą stronę. Lecz na szczęście zdążyłem i dwukrotnie zamknąłem w drugą (odpowiednią) stronę. Odsunąłem się od drzwi na ok. 10 metrów. Tata przyłożył ucho do drzwi i przytrzymał je. Nagle je otworzył. Ja spanikowałem. Nie wiedziałem, gdzie uciec, dlatego uznałem, że najlepiej będzie się nie ruszać. Wszedł wysoki, łysy, krępej budowy mężczyzna. Był ubrany w komplet jeansowy koloru niebieskiego (w sensie spodnie i bluza). Był albo przyćpany, albo bardzo niezrównoważony emocjonalnie (jak istny socjopata; stawiam na to drugie), przytulił mojego ojca, potem dał mu kolorową (głównie w ciemniejsze kolory różniące się jedynie odcieniami) piłkę lekarską trochę mniejszych rozmiarów i wyszedł niekonwencjonalnym, lekko drgającym krokiem. Tata zamknął drzwi. Ja nazwałem go idiotą i poszedłem do pokoju. Tata za mną wbił do mojego pokoju, gdzie doszło do dialogu (Mała dygresja jest taka, że wszędzie pogaszone były światła, tylko nie u mnie w pokoju). Wkurzony krzyknął: „Jak żeś mnie ***** nazwał!? Idiotą!?” „ Tak, idiotą. Mógł cię zabić, wyciągnąłby kosę, wbiłby ci ją w brzuch i już byś tu teraz nie był.” „Ale ty mnie nazywasz idiotą!?” „Słuchaj, rozumiem, że się bałeś. Ale skończmy ten temat, bo to, co było, już minęło. Sprawa załatwiona. Lepiej będzie, jak zgłoszę to odpowiednim służbom.” Chciałem zadzwonić na policję z telefonu domowego umiejscowionego w moim pokoju, lecz w sumie psychol nic nie zrobił, więc zadzwoniłem na straż miejską. Pomyślałem wówczas o mojej dziewczynie, która pewnie teraz leży smutna i odrzucona w łóżku. Dodzwoniłem się do straży miejskiej i zgłosiłem zagłuszanie ciszy nocnej po 22:00 różnymi okrzykami i groźbami. Widziałem, że kawałek słuchawki zaczął mi odpadać, siłą go wsadziłem. Dyspozytorka ciągle przeciągała rozmowę. Ja prosiłem o to, by w pobliżu jakiś patrol przejeżdżał (na wypadek, gdyby zachciało mu się wrócić). Ciągle nie mogłem się mimo chęci doprosić o ten patrol, ani w żaden sposób dogadać. Ta kobieta non-stop lała wodę. W pewnym momencie podszedłem do komputera, a wtedy dyspozytorka się rozłączyła. Chciałem zadzwonić drugi raz, lecz wtedy zadzwoniono do mnie na mój stary telefon (który kiedyś został skradziony). Odebrałem go i słyszałem jakieś pierdoły niezwiązane ze sprawą o tym, że ludzi poprzez hipnozę programowano, by mówili w sądzie to, co chciano usłyszeć i że nie sprawiedliwie idą do więzienia. Przez słuchawkę słyszałem głos opowiadający o tym oraz jakieś tybetańskie odgłosy podczas medytacji. Wyłączyłem telefon, potem obraz mi zaćmiło i widziałem reklamę jakiegoś kryminału umiejscowionego w czasach IIWŚ. Jak wrócił już mi obraz podbiegłem znowu do telefonu domowego i chciałem dzwonić. Czekałem na odebranie słuchawki i znowu pomyślałem o dziewczynie. Nie byłem pewien co z nią. Myślałem, że już smutna śpi, ale prawdopodobnie jej już nie było. Może sobie poszła, nie wiem… Przez cały ten wieczór w śnie było strasznie nerwowo, napięcie i niepokój sięgało zenitu. Co ciekawe po tym śnie uczucia wielkiego napięcia i niepokoju nadal się utrzymywały. Była godzina 5:00, ja wcale nie mogłem zasnąć. Gdy zamknąłem oczy, miałem wrażenie, jakby coś miało ochotę wyrwać mnie z łóżka. Nie wiem co to było. Czy ta godzina ma jakieś znaczenie? Czy coś się stanie? Z góry dziękuje za tą interpretację
  9. Śniło mi się, że miałem w swoim pokoju 3 anteny. Jedna leżała nieużywana, a dwie przy suficie ustawiałem w swoją stronę. Jedna była niebezpiecznie przechylona, prawie mogła spaść, ale podobało mi się to. Położyłem się i gdy zauważyłem niebezpieczne położenie tych anten, podszedłem je ponownie przestawić. Coś mnie zaatakowało od tyłu i okazało się, że to był trzepoczący, żółty kanarek. Chciałem tego kanarka uspokoić, ale on najpierw z całej siły trzepotał, będąc ciągle pod moją pachą,a następnie dziabnął mnie w prawy palec wskazujący. Później przyleciał drugi żółty kanarek, który też rzucając się ugryzł mnie w lewy palec wskazujący i żaden z nich nie puszczał. Ja z bólu chciałem wybiec z pokoju i zawołać kogoś o pomoc, ale drzwi były zamknięte na klucz. Podbiegłem do klucza i z całego rozbiegu otworzyłem te drzwi (jakby barkiem; nie zostały wyważone). W pewnym momencie jeden kanarek po prawej stronie puścił, pozostało tylko małe, krwawe zadrapanie. Za to z lewej strony trzymał ostro, chociaż aż tak bardzo bólu nie zadawał. Bardziej bałem się o tego kanarka, bo nie chciałem mu zmiażdżyć ciała xd
  10. blueeng3l

    Srebrny pokój

    Witam. Opowiem wam teraz moje zdarzenie. Od dłuższego czasu miewam wciąż sen o lśniącym, srebrym pokoju z otwartymi drzwiami, jednak wczoraj w nocy pojawił się w moim śnie ten sam srebrny pokój, tylko że tym razem nie miał drzwi. Był bardzo piękny, świecił się cudownie. Co to może znaczyć.??
  11. Witam, mam ogromną prośbę o pomoc. Ułożenie łazienki jest takie, że: 1. Lustro jest naprzeciw drzwi - i nie da się tego nijak zmienić - jest wklejone w kafelki, do tego nie posiada żadnej półeczki, zeby można było je czymś przysłonić. 2. Dodatkowo łazienka znajduje się dokładnie naprzeciw kuchni Jak można poprawić przepływ energii w mieszkaniu w tej sytuacji?
  12. Finuviel

    Oblężenie w bloku, włamanie?

    Wczoraj śniło mi się, że się obudziłam i w domu z mamą i siostrą, drzwi całą noc były otwarte i ktoś ewidentnie był w domu i zabrał klucz. Mimo to one postanowiły wyjść do swoich obowiązków i mimo moich błagań zostałam sama. Usadowiłam się naprzeciwko drzwi i czekałam, po chwilce, któś zszedł z góry po scodach i zaczął je otwierać. Górny zamek, potem dolny ja zamknęłam w tym czasie górny i tak w kółko bardzo szybko i nerwowo. W międzyczasie zadzwoniłam na policję, ale drzwi jakby za każdym razem były bardzie zniszczone, aż mogłam przez szpary wyjrzeć na zewnątrz. Niedoszły włamywacz był bardzo zły i zdyszany, w końcu przyszedł patrol i gościa wylegitymowano i zabrano, a ja zostałam z zupełnie rozwalonymi drzwiami i przeczuciem, że to nie koniec. Byłam jednocześnie bardzo zła na mamę i siostrę, że mnie nie posłuchały i nie miałam już sił ani chęci dalej pilnować mieszkania.
  13. plastikowabiedronka

    Otwierające się dzwi i wiatr za oknem

    Śniło mi się ze ciągle otwierały się drzwi do pokoju w moim domu (jest to pusty pokój przez nikogo nie zamieszkany) i próbowałam je zamknąć ale ciągle wracałam bo się uchylały i tak w kółko aż w końcu podeszłam do okna, było ciemno na dworze stała kobieta z psem pod drzewem a te drzewa uginały się na wietrze ale nie był to lekki wiatr a ogromna wichura bo drzewa uginały się aż do ziemi potem wyszłam z pokoju i zobaczyłam ze zamek z drzwiach wpadł do środka, wyjęłam go i tedy mogłam domknąć drzwi. Dodam tylko że to był mój prawdziwy dom i osiedle na jakim mieszkam. Z góry dziękuje za interpretacje bo jest ona dla mnie bardzo ważna ;*
  14. W moim śnie siedziałam z dziadkami i siostrą w mieszkaniu dziadków.Przyjechał do nich mój wujek z którym raczej nie mamy kontaktu(jest on bardzo rzadki).Zaczął on opowiadać moim dziadkom o jakimś nowym obrzędzie religijnym, który niby popiera sam papież,a polega na pomalowaniu drzwi wejściowych do mieszkania specjalnym olejkiem,który wręczył mojej babci,a później na odmówieniu jakiejś specjalnej modlitwy.Olejek byl koloru czerwono-brunatnego,a sam rytuał miał odganiać od mieszkania złe duchy.Gdy siedziałam i słuchałam tego wszystkiego coś mi w tym wszystkim nie pasowało.Zaś moja babcia była bardzo zaangażowana i przejęta tym co mój wujek mówił.Zauważyłam ,że mój dziadek też słuchał tego wszystkiego bez przekonania więc z nim porozmawiałam.Okazało się,że on również nie wierzy w uzdrawiającą moc tego rytuału i że wynikną z tego pewnie jakieś kłopoty.uznaliśmy,że trzeba być przy tym rytuale.Nastepnie nie wiem dlaczego ale widziałam siebie klęczącą przy drzwiach,maczałam gąbeczkę w miedniczce z tym olejkiem i zaczęłam smarować nim drzwi.Pomalowałam ok.20cm framugi u samego dołu drzwi.Przerwaliśmy rytuał sama nie wiem dlaczego.chodziłam po domu i zauważyłam,że szuflady w pokoju mojej babci same zaczeły sie powoli odsuwać i zamykać.Powiedziałam o tym wszystkim,jednak mój dziadek stwierdził,że one tak zawsze mają.Następnie chciałam z siostrą iść już do domu (w przekonaniu,że jest już ok.23-24) spojrzałyśmy na zegarki ,a na wszystkich w mieszkaniu byla godzina 3:27.Przeraziłam się i wiedziałam już na 100%,że jest tu coś nie tak.Zaczęłam mówić do wszystkich czy nie widzą tego co się dookoła dzieje,potem już krzyczałam z łzami w oczach,że bardzo ich wszystkich kocham i nie chce żeby coś złego im się stało.Światło zaczęło gasić się i zapalać.Krzyczałam czy oni tego wszystkiego nie widza. Moja babcia zachowywała się jakby była w jakims transie i nie docieralo do niej to co mowie.w koncu nie widziałam innego rozwiązania i krzyknęłam 'diable pokaż się!!' wtedy światło w całym domu zgasło, a mój pies zaczął wariować. Światło zapaliło się ,a ja zaczęłam wykrzykiwać 'Ojcze nasz' i po pierwszym wersie wszyscy sie do mnie dołączyli.W tym momencie mój sen się skończył. Bardzo proszę o interpretację,bo mam głupie przeczucie,że ten sen znaczy coś niedobrego. Z góry bardzo dziękuję
  15. ania1957

    kartka zyczeniowa

    Snilo mi sie , ze przyszlam do domu, moja skrzynka na listy byla otwarta a przed drzwiami stala olbrzymia kartka z zyczeniami od bylego narzeczonego. Musialam ja dwoma rekami wniesc do domu.
  16. Opis snu: Bylam na jakieś uroczystości rodzinnej u babci, lecz to nie był jej prawdziwy sen tylko jakiś nie znajomy i miejscowość też była mi obca. Niedaleko niej mieszkał mój chłopak, który zadzwonił do mnie i mówił coś o jego drzwiach do domu ze co ja z nimi zrobiłam, a ja nie wiedziałam o co chodzi, więc poszłam do niego. Stał on przed domem i mówił że jak mogłam zrobić coś takiego, itp. Spojrzałam na drzwi, które były całe popisane jakimiś farbami czy coś, były na nich napisy mówiące że niby ja z nim bierzemy narkotyki czy coś i że jesteśmy ćpunami. Do drzwi były poprzyczepiane jakieś łańcuchy w taki sposób że nie szło ich otworzyć od środka. Tłumaczyłam się że ja tego nie zrobiłam, i to była prawda, ale nie wyjasnilo sie kto to zrobil. Zgóry dziękuję za podanie znaczenia tego snu
  17. olciaha

    drzwi

    Witam! Dość często śnią mi się drzwi. Zamykam je, przekluczam i trzymam żeby nikt nie wszedł. Zazwyczaj się boję, czasami nie udaje mi się nie wpuścić tego "niebezpieczeństwa". Dzięki z góry za pomoc.
  18. mikarin

    prośba o interpretację snu

    Witam, chciałabym prosić o interpretację mojego dzisiejszego snu. Obawiam się że nie pamiętam całości, od początku snu, ale wiem, że byłam w jakimś budynku który teraz kojarzy mi się z internatem. Wychodziłam z jakiegoś pokoju na korytarz, zamykając drzwi spojrzałam na nie i zobaczyłam, że są zapełnione kolorowymi napisami, a może raczej podpisami, różnych osób. Poszłam na wprost kierując się w stronę drzwi dwuskrzydłowych przez które zamierzałam opuścić budynek, na korytarzu spotkałam jakiegoś chłopca, w okularach, którego nie znałam, a on popatrzył mi prosto w oczy i powiedział "Dzień Dobry". Potem odwróciłam się, bo ktoś zawołał moje imię - była to moja przyjaciółka. Podbiegła do mnie i zdałam sobie sprawę, że nie ma już drzwi prowadzących na zewnątrz. Przede mną stała grupka ludzi, czułam że mnie znają ale ja nie mogłam powiedzieć że ich znam. Za nimi na ścianie zamiast drzwi wisiała długa, gruba, czerwona kotara w deseń złotych księżyców i gwiazd. Przywitałam się z moją przyjaciółką - całusem w usta we śnie chyba uznałyśmy to za coś normalnego jej siostra bliźniaczka (istnieje naprawdę) była jakby przebrana za czarownicę - miała na sobie swój czerwony kloszowany płaszcz, a na głowie wysoką czarną tiarę, była mocno pomalowana. Wszyscy byli uśmiechnięci, ktoś wyciągnął małe pudełeczko w kształcie trumny, pełne najzwyklejszych, pysznych czekoladek, które zjedliśmy. No a potem... się zwyczajnie obudziłam Czy mógłby mi ktoś pomóc to zinterpretować? xD Nie rozumiem co znaczy ten chłopiec który mnie wita, ani te napisy, ani całus na powitanie przyjaciółki, ani pudełeczko w kształcie trumny, ani czekoladki, ani kotara w księżyce i gwiazdy : P
  19. Matteo1331

    Prośba o interpretację snu.

    W czasie świątecznym 2 lata temu spałem u babci. Postanowiłem się położyć wyjątkowo, więc wziąłem materac z kanapy (nie lubiłem spać na kanapie, a musiałem), położyłem go na środku pokoju aby mieć piękny widok na choinkę, pościeliłem i się położyłem. Dość szybko zasnąłem, co było dla mnie dość dziwne, gdyż zwykle musiałem i nadal muszę czekać na sen jakieś pół h mimo mojego zmęczenia. We śnie, biegałem po domu babci przy zgaszonych światłach po schodach. Co dziwniejsze, wiedziałem że to jest sen, oraz wiedziałem że mogę robić co zechcę, ale ja poprostu biegałem po tych schodach. Po jakichś kilku okrążeniach schodowych zobaczyłem za drzwiami od garderoby (gdzie były schowane większość rzeczy dziadka, elektronika oraz wejście na strych) dziwny cień przez szparę między podłogą a drzwiami. Przestraszyłem się, więc wtedy na głos powiedziałem "skoro to ma być koszmar, to ja nie chcę tu być". I nagle mnie przeniosło na puste pole na której stało kilka samochodów po tuningu (bardzo lubię gry wyścigowe NFS oraz serię filmów Szybcy i Wściekli) oraz usłyszałem utwór hip-hopowy który bardzo mi się spodobał. Nawet pamiętam jaki artysta go śpiewał - Lil' John. Spodobało mi się to, ale nagle zacząłem się budzić. Obudziłem się cały zlany potem, a co dziwniejsze nie mogłem się ruszać. Przez kilkanaście sekund widziałem przymrużonym okiem choinkę bez możliwości ruszenia się. Musiałem się bardzo wysilić aby się w ogóle ruszyć. Jak już po tych kilkunastu sekundach się ruszyłem poszedłem się napić zimnej wody bo było mi gorąco. Ten hip-hopowy kawałek po obudzeniu mogłem jeszcze zanucić. Ale szybko mi zniknął z pamięci. Głównie ten sen pamiętam ze wszystkich i do teraz mnie on zastanawia. Moja data urodzenia 13/02/1993 jak jest to ważne. Żałuję, że nie otworzyłem wtedy tych drzwi. Chciałbym zobaczyć ten sen jeszcze raz i chciałbym te drzwi otworzyć. PS. Ten Lil' John nie jest moim ulubionym artystą. Ja go poprostu znam ze słyszenia.
  20. spiac

    Schody i drzwi

    Witam! Często powtarza się u mnie następujący sen: wchodzę do jakiegoś budynku (w różnych snach są to różne miejsca, ale zawsze to miejsca, które w rzeczywistości znam). Okazuje się, że żeby dojsć tam gdzie chce musze pokonać wiele schodow. Biegne po nich szukajac czegos. Po drodze na klatkach schodowych lub bardzo długich korytarzach spotykam wiele drzwi, musze wybrac te odpowiednie. Zwykle kiedy odnajde juz swoj cel musze wrócic, czesto okazuje sie, że nie pamietam drogi lub jest ona już inna. Sen staje się wtedy bardzo mroczny, a kiedy zaczął się powtarzać, staje się dla mnie wręcz przerażający. Chciałabym bardzo poznać jego intrepretację.
  21. adelle

    Proszę o pomoc :)

    Proszę o pomoc w interpretacji snu: śnił mi się chłopak, którego znam z widzenia. Wychodził z domu. Zamykał drzwi i nie mógł ich zamknąć na klucz. Za każdym razem kiedy próbował przekręcić je na klucz, ten ciągle spadał mu na ziemię. Później poszedł do samochodu. Kiedy schował wszystko do bagażnik, próbował go zamknąć na klucz i tutaj też powtórzyła sie historia z drzwiami. Co to może oznaczać? z góry dziękuję za pomoc pozdrawiam
  22. Mountelly

    zmarły chłopak. kot. balon.

    śnił mi się mój zmarły chłopak... odszedł już 3 miesiące temu... a sen był taki: jesteśmy u mojej cioci w domu ja siedzę na fotelu a on kuca przede mną i rozmawiamy. rozmawialiśmy tak, jakby nic się nie wydarzyło i nagle zadałam pytanie: -Jesteś w niebie? On: - nie - Jesteś w czyśćcu? -tak - kiedy wyjdziesz? - za 10 lat... później wszystko się urywa. i jesteśmy u mnie w pokoju, stoimy przy oknie. on mnie przytula. i czuję jak on się podnosi. odwracam się a on unosi się do góry i coraz mniej go widać. wybiegam z pokoju z płaczem, krzyczę do mamy: - widziałaś go? on tu był! był tu! później usiadłam na czymś koło choinki. i nagle drzwi od mojego pokoju się otworzyły i wyleciał z mojego pokoju mój kot. tak, jakby go ktoś wystraszył. i drzwi się zatrzasnęły... później spojrzałam na okno, a na podwórku unosił się balon. (miałam takie wrażenie że to balon mojej młodszej siostry.) unosił się w powietrzu, nic go nie trzymało i odleciał do góry nagle znalazłam się w moim pokoju. spojrzałam przez okno i jakimś cudem balon był przywiązany do płotu... nie wiem co to oznacza... wcześniej miałam jeszcze inny sen, miesiąc po jego śmierci... ale to innym razem... na razie porszę o wytłumaczenie mi tego dziwnego snu...
  23. kociara1star

    Morderstwo

    Ostatnio śniło mi się morderstwo.. Mieszkam w domu na domofon.. Stałam w drzwiach.Nie dzwoniłam chyba miałam klucz.Drzwi były otwarte a ja patrzyłam za nie czyli na parking.Stał tam pijany facet.Później kogoś bił i kopał.Chciałam coś zrobić.Uciec albo jakoś pomóc,ale nie mogłam ruszyć się z miejsca.Nie mogłam nic mówić...Byłam bezradna.Ten pijany facet mnie zauważył i szedł do mnie chwiejnym krokiem.Po kilku minutach wreszcie mogłam uciekać.Wlazłam na korytarz.Mężczyzna dobijał się do drzwi.Bałam się,że zaraz wejdzie. I się obudziłam. Co to znaczy??
  24. cashmere

    czarna postac mezczyzny

    snilo mi sie ze widze przez drzwi wejsciowe, chyba do mojego domu, czarna sylwetke silnego mezczyzny, twarz nie byla widoczna, tylko sama postura i ksztalt dobrze zbudowanego, silnego, wysokiego mezczyzny, ktora mialam wrazenie ze sie zblizala do drzwi. Obudzilam sie dosyc przerazona. ostatnio mialam sporo zawirowan w zyciu uczuciowym, na horyzoncie pojawil sie mezczyzna, ktory jak sie pozniej okazalo nie byl wart zaufania ani nie byl tez ze mna uczciwy. Teraz utrzymujemy tylko kontakty zawodowe ale mam wrazenie ze on moglby znow chciec wrocic do starych stosunkow. Ostatnio rowniez dochodzi do wielu zmian wmoim zyciu, miedzy innymi miejsca zamieszkania, pracy itd. Czy ten sen moze miec jakies przelozenie do mojej sytuacji zyciowej i co oznacza?
  25. gepard212

    Drzwi

    Zeszłej nocy miałam naprawdę dziwny sen. Śniło mi się, że jestem sama w domu. W domu panuje półmrok.Mam przy sobie pistolet i strasznie się boję. W pewnym momencie ktoś zaczyna szarpać za klamkę drzwi wejściowych.Na szczęście są zamknięte na klucz. Po pewnym czasie pytam:"Kto tam?".Ale nikt się nie odzywa. Ta osoba ciągnie coraz silniej, gwałtowniej. A ja krzyczę coraz głośniej i boje się coraz bardziej.Biegnę do drzwi z pistoletem i czekam. Nagle szarpanie ustaje. Bardzo prosiłabym o szybką interpretację.
×
×
  • Create New...