Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'duch'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 54 results

  1. PointMan

    Duch/Demon?

    Witam Post może być troszkę przydługi, lecz myślę, że wszystkie rzeczy o których napiszę są dość istotne. Trzy lata temu byłem w okresie dość mocnego „błądzenia”: brak celu w życiu, wieczne tułaczki, negatywne emocje i myśli. Bardzo mocno siedziałem w swojej głowie, co niektórzy z mojego otoczenia zauważyli. Sięgałem po różnego rodzaju literaturę, aby zrozumieć choćby w połowie czym jest to spowodowane i jaki ma sens. Pomogło mi to w sumie tak w 1/4. Również gdzieś tak z boku pojawiały się książki o tematyce ezoterycznej, o rozwijaniu świadomości. Poczucie zagubienia raz malało, a raz narastało, aż tak pewnego wieczoru „uderzyło” we mnie uczucie odrealnienia. Siedząc w autobusie nagle poczułem, jakby wszystko w około mnie było inne, wyraźniejsze. Spojrzałem na swoje dłonie i przeszła mnie myśl, że to w sumie nie jestem chyba tak naprawdę ja. Potem poczułem lęk i wszystko wróciło do normy. Podobne sytuacje zdarzały mi się jeszcze kilkakrotnie. Opowiedziałem o tym wszystkim znajomej, że czuje się jakbym „wychodził” z ciała na parę sekund, że w ogóle wtedy inaczej wszystko dookoła wygląda, jest jakby żywsze ale po całym tym zachwycie następuje lęk, który zahacza momentami o panikę. Usłyszałem z jej ust jedno: „nerwica”. „No dobra, może i ma rację” – pomyślałem i zacząłem szukać więcej informacji na ten temat. Pamiętam, że już za dzieciaka przytrafiały mi się takie sytuację, jakbym w pewnych okresach był przez kogoś prowadzony. W tamtym momencie to samo poczucie powróciło i w sumie trzyma się do dzisiejszego dnia. Czytając o nerwicy natrafiłem na książki de Mello. Dużo mi dały do myślenia i jakby lekko odmieniły podejście do życia. No ale ból powrócił. Najciekawsze jest to, że nie trwał długo, bo nagle odzywa się znajomy i tak ni stąd, ni zowąd poleca mi kolejną książkę, abym miał coś do poczytania. Tym razem natrafiło na Eckharta Tolla. Od tamtej sytuacji minęło gdzieś tak z 1,5 roku czasu, a ja nadal natrafiałem na książki o rozwoju świadomości, na mojej drodze stawali ludzie, którzy mówili mi, żeby nie utożsamiać się z ciałem ani emocjami. Takie dziwne zbiegi okoliczności zainteresowały mnie i poprosiłem pewną osobę, która wykłada anielskie karty aby zapytała, jaki w tym jest w ogóle sens, czy w ogóle idę dobrą drogą a nie kieruje się jakimiś fantasmagoriami (znowu). Położyła dwa razy karty zadając to pytanie, w odstępie dwóch miesięcy. Odpowiedzieć była jedna i ta sama: przestań go lustrować. Wcześniej karty udzielały odpowiedzi na moje pytania. Po tych dwóch sytuacjach intuicyjnie poczułem, że chyba nie są mi już one potrzebne. No i teraz przejdę do meritum. Sytuacja miała miejsce w pierwszym miesiącu wakacji. Wracając nocą środkiem jezdni od znajomego, gdzieś tak w połowie drogi do mojego domu zauważyłem na chodniku postać. „Pewnie jakiś znajomy” – pomyślałem. Mieszkam na wsi, więc każdy każdego zna. Podchodzę bliżej, aby zobaczyć kto to. Nie mogłem w ogóle dostrzec twarzy tej osoby. Mimo, że była pełnia księżyca. Spoglądałem na nią ze trzy sekundy, po czym poczułem nieziemski strach i z tyłu głowy usłyszałem jedynie głos: „uciekaj”. Nie wiedziałem nawet, że potrafię tak szybko biegać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie uciekałem aby się gdzieś schować, ani dotrzeć do domu. W środku czułem, że jeżeli dobiegnę do jakiejkolwiek lampy to będę bezpieczny, że światło mnie „uchroni”. Wracając jeszcze do lęku, to nie był to taki zwyczajny strach. Nie mam nawet żadnego porównania. Najbardziej stresująca sytuacja nie zadziałała na mnie tak, jak tamto zdarzenie, Czułem jakby ta emocja mnie wtedy całego ogarniała, jakby była najczystszym lękiem. Po dwóch dniach od tamtego momentu zacząłem natrafiać na książki, które bardzo mocno na mnie wpłynęły. Można powiedzieć, że odmieniły moje postrzeganie życia. Zacząłem rozumieć działanie emocji i jak je podnosić na wyższe częstotliwości, tak samo jak i dotarło do mnie to, czym jest energia. Nigdy nie mogłem tego pojąć, że jesteśmy jak nadajniki. Pozbywałem się poczucia braku i sam doświadczyłem, jak działa prawo przyciągania. Jak brakowało pieniędzy, to z wiarą w głębi siebie stwierdzałem, że one i tak już są i byłem spokojny. O dziwo trafiały się. Nie były to niebotyczne sumy ale takie, które w danej chwili mi pomagały. Zacząłem rozumieć to, jak moje myślenie i emocje kreują moją rzeczywistość. Dlaczego wcześniej przytrafiały mi się takie, a nie inne sytuacje, tacy, a nie inni ludzie. Wspomniałem o tym wszystkim, ponieważ mam przeczucie że są to dość ważne elementy, aby poznać tożsamość tego czegoś, co spotkałem. Już wcześniej miałem styczności z cienistymi, ale ich działanie było odwrotne – nie czułem w ogóle strachu, jakby mnie wmurowywało. Chciałbym, aby okazało się, że to był jakiś znajomy i chciał mnie nastraszyć, no ale wiem doskonale, że to tak nie działa. Wieś w końcu… No i do tego dochodzi poczucie mega strachu i intuicyjne uciekanie do światła. Więc jeśli ktokolwiek miał podobną sytuację, bądź wie czym jest to „coś”, to bardzo prosiłbym o odpowiedź. Pozdrawiam
  2. Dzień dobry Witam wszystkich serdecznie i jestem tu od dzisiaj. Założyłam konto na forum ponieważ miałam dziwny sen, może ktoś pomoże mi go rozszyfrować. Śniło mi się, że byłam w kuchni, to był wieczór, w pewnym momencie, nagle, odsłoniły się zasłony na oknie (nie bałam się) spojrzałam przez nie i zobaczyłam na horyzoncie zamek w różowej poświacie, przyglądałam się długo żeby się upewnić, potem poczułam, że jakiś duch z tego zamku płynął w powietrzu na koniu na moje podwórze, choć tego nie wdziałam to czułam, zatrzymał się i wszedł do domu i stał pod drzwiami od kuchni, nie wszedł, nie pukał, nic nie robił tylko tak jakby w mojej głowie pojawiła się myśl taka: "on przyjdzie po mnie" i tak stał, aż do domu przez te drzwi weszła mama z moim bratem wracali z zakupów i obudziłam się. Szczerze przez cały sen się nie bałam i jest bardzo dziwny mogę prosić o wasze pomysły w interpretacji tego snu. Pozdrawiam serdecznie:serce:
  3. kira_god

    Szał zabijania

    Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
  4. MichalMichalik

    Dziwny sen, pierwszy tego typu.

    Witam, mam pytanie czy taki sen może coś oznaczać? Nie będę opisywał wszystkiego bo dużo by tego było ale szczególnie zapadło mi w pamięć to że w tym śnie umarłem i przez jakiś czas swoją duszą podróżowałem w jakiejś ciemnej pustce (byłem świadomy) aż nagle obudziłem się w innym ciele. Jakby zamknięty, podchodziłem do lustra i widziałem inną osobę(zupełnie obca, kobietą z Indii) a ja duszą byłem w niej. Dziwne to bylo, jestem uduchowiona osoba i miewam świadome sny, medytuje. Ale ten sen był dziwny, taki realny
  5. Baltazar

    Duchy w mieszkaniu.

    Od kilkudziesięciu lat u mnie w mieszkaniu zdarzają się dziwne sytuacje. Kiedy moja matka była młoda słyszała nocą przeróżne szelesty, strasznie się tego bała. Podobne sytuacje ciągnęły się latami. Widywała duchy. Sytuacja ucichła na kilka lat. Lecz zaczyna się to powtarzać. Moja siostra i ja odczuwamy złe wibracje w jednym z pokoi (w tym także pokoju słyszała szelesty moja matka, w latach młodości był to jej pokój). Siostra od pół roku sypia z mamą, gdyż widziała 2x ducha, która przesiadywał w fotelu w salonie. Zdesperowany ową sytuacją proszę was o pomoc. I tak zadam wam pytanie, czy może być to zła istota? Wydaje mi się, że raczej jest to coś złego, gdyż jak opisywałem wcześniej boimy się przesiadywania w tamtym pokoju. Kiedy zajmowałem to pomieszczenie budziłem się codziennie w nocy pomiędzy 2-4 nad ranem z dziwnym i niewytłumaczalnym strachem. Bardzo często śnią mi się koszmary, niekiedy budzę się cały spocony. Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję bardzo. I jeszcze jedno pytanie, czy ktoś orientuje się, czy znajdę w Ostrowcu Świętokrzyskim egzorcystę (najlepiej księdza)?
  6. BlueLeaf

    Klątwa i rozzłoszczony duch

    W szalonych czasach gimnazjum była starsza pani którą wszyscy rówieśnicy nazywali Kwiatkową, z kolegami powyrywaliśmy jej wszystkie kwiatki które sadziła pod blokiem i ona jak to zobaczyła to wyszła się kłócić z balkonu, zrobiłem coś z czego nie jestem dumny i obnażyłem się przed nią. Ona rzuciła wtedy klątwę: "a niech ci uschnie", oczywiście wyśmiałem kobietę. Później miewałem problemy z potencją ale siłą woli zmusiłem swoje ciało do przełamania tego, pojawiły się za to zmiany skórne których się wstydzę. Tutaj wystąpił kompleks winy który przełamał moją podświadomość i dopuścił klątwę do działania, tym się mało przejmuję. Ale historia ma ciąg dalszy, od czasu kiedy kobieta zmarła czuję postępującą falę wyciągania ode mnie energii od strony stóp, myślę że to ona po śmierci mnie nachodzi, wiem że to ona ponieważ rozzłościłem jej ducha słowami "a niech ci mchem porośnie" i się nasiliło jeszcze bardziej podkradanie siły życiowej. Znacie jakiś rytuał na przeproszenie ducha?
  7. blackmoon

    Czy coś jest na tym zdjęciu?

    Czy widzicie coś na tym zdjęciu? Czy może ja mam zwidy. Zdjęcie nie jest w jakiejś dobrej jakości (wycięte z ogólnego zdjęcia budynku), dlatego zaznaczyłam obszar, w którym wydaje mi się, że coś jest, najlepiej widać przy małym przybliżeniu.
  8. AniolCiemnosci

    sylwestrowy duch siostry

    Witam, miałam dość dziwny sen a zaczęło się tak... miałam pokój z moją siostrą każda leżała w swoim łóżku to był wczesny ranek(tak mi się wydaje) i okazało się ze ojciec mnie nakrył na zmoczeniu łóżka (do 14 roku życia faktycznie miałam z tym problem) uciekłam z płaczem do łazienki trzymałam drzwi harmonijkowe żeby nikt ich nie otworzył, mojej cioci i siostrze się to udało. Weszły do łazienki z której ja szybko uciekłam... i tu nastąpiła całkowicie zmiana snu... wielki dom wręcz pałac z dobudowaną częścią domu. weszłam do swojego pokoju a za oknem duch mojej siostry siedział na parapecie, patrzała się na nie i uśmiechała. To byl sylwester mój młodszy kuzyn i jego znajomi bawili się na dachu tego pałacu zeskakiwali z jednego dachu na drugi, ubrani panowie w garnitury panie w nocne kreacje niektórzy mieli maski na twarzy. kolejna zmiana... jestem z mamą w centrum miasta świeci zachodzące słonce a my szukamy mojej siostry ja dalej widzę tylko jej ducha jak bym szła/biegła za cieniem ale taki bardziej hologram. mama tego nie widziała tylko się dopytywała gdzie ją widzę. powrót do zamku Znowu plączę tu z powodu siostry idę do pokoju zobaczyć czy będzie za oknem widzę tylko zabawy kuzyna na dachu. Wchodzę do pokoju dziewczynki (w śnie czuje ze to jakaś moja rodzina) ona nie reaguje na mnie wcale spoglądam w dół widzę gdzie została przybudowana czyść nowego domu. kuzyn bawiący się na dachu schodzi jakimiś ukrytymi schodami do wielkiej pięknej sali gdzie siedzi jakiś ważniak za biurkiem i jakiś drugi oprych to zobaczyłam jak by to było nakręcone kamerka. Czy ktoś coś z tego rozumie? Moja siostra żyje tak dla ścisłości
  9. witam, miałam dziś sen, właściwie to można powiedzieć, że miałam go już raz. Schemat był podobny za pierwszym razem; byłam w swoim domu, było ciemnawo, coś poruszało meblami- jakiś duch, zupełnie niewidzialny (bez białej poświaty itp), krzątałam się po domu z ojcem, on chyba nie zwracał na to uwagi, później zaczęłam odmawiać modlitwę "ojcze nasz". Dzisiejszy sen był prawie taki sam- tylko w domu było więcej osób, moja kuzynka, która zniknęła po wyjściu z domu, moja koleżanka i mój tata. W którymś momencie zauważyłam, że coś się nieznacznie poruszyło, wyczułam obecność czegoś dziwnego, chodziłam po domu przestraszona, planowałam jak uciec wraz z koleżanką i później z tatą, ale nie doszło do tego, byliśmy cały czas w domu. Później, wraz z koleżanką, zaczęłam odmawiać "ojcze nasz", czułam ulgę, ale nikły efekt na "ducha". Obudziłam się spanikowana, w trakcie snu też bardzo się bałam. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś pomógł mi w interpretacji tego snu z góry dziękuję!
  10. croatan

    duch, laptop, były chłopak

    Dziś śniło mi się, że dalej mieszkam ze swoim byłym facetem. Podczas zwykłej rozmowy usłyszałam jakby ktoś pisał na laptopie. Pierwsza myśl to taka, że sąsiad za ścianą pisze, jednak gdy dźwięk stawał się coraz bardziej wyraźny poszłam do drugiego pokoju i się okazało, że to na moim laptopie naciskane są przyciski, tekst pojawia się na ekranie, jednak nikt nie siedział przy sprzęcie. Wystraszyłam się, zawołałam chłopaka i zaczęliśmy oboje czytać wiadomość. Nie pamiętam co było tam napisane. Potem, gdy się uspokoiłam razem z chłopakiem zaczęłam dyskutować z "duchem", który już był po drugiej stronie kabla. Chchałabym się dowiedzieć co to może oznaczać.
  11. czarnasennik1

    duch,

    Witam dziś miałam sen o duchu i to nie był straszny sen ja z tym duchem rozmawiałam jak z człowiekiem, w czymś miałam mu pomóc ale nie pamietam w czym, w jednym momencie duch zmienił sie w kogoś innego i ja w snie uznałam ze to jego brat, ale dodatkowa rzecza było to ze jak w snie zaprowadziłam jakaś kobiete wcale nie specjalnie bo nie chciałam zeby tam ktoś szedł ale ta kobieta jak dotknęła popielniczkę gdzie mój senny duch rozmawiajac ze mna palił papierosa i spadł jej na ręke jeszcze odpalony papieros to ja juz sie obudziłam bo moj synek sie przebudził zamknęłam znowu oczy i poczułam czyiś oddech na swojej twarzy i wiem ze to juz nie był sen..
  12. Witam Dzisiaj snił mi się bardzo dziwny sen, który dobrze zapamiętałam. Była noc, ciemno, leżałam w łóżku z siostrą najprawdopodobniej. Nagle widzę jak sie otwierają cicho drzwi od balkonu.Od razu się zorientowałam ze to duch, troche się przestraszyłam, ale zlekceważyłam to. Ten duch znowuż próbował straszyć dalej. Ja nic, zdenerwowałam się i wyszłam z pokoju i mówie mu że nie ma prawa nas straszyc. Tak jescze trochę na niego nawrzucałam. Poczułam że zniknął. Wróciłam do łóżka. Wrócił ten duch i się ukazał wkońcu (wczesniej gadałam w przestrzeń), jako ciemna postać. I mówi , okej okej nic już nie bede robił tylko ci coś powiem. Tutaj sie zblizył do mnie i powiedział : umrzesz. Wystraszyłam się nieźle. Jeszcze dodał: Patrz,już masz pocharatane kostki. Patrzę na nie, a tu rzeczywiscie mam prawą kostkę pociętą. Zabolala mnie troche. Nie leciała z niej krew tylko były takie cienkie czerwone szramy. Duch wyszedl z pokoju. Ale ja mówię sobie nie ma tak, co mi jakiś duch będzie gadał, nie dam za wygraną. Wymykam się, widze jak stoi tyłem w innym pokoju, to myk do drzwi i zaczynam dzwonić po sąsiadach ( mieszkam w bloku i mamy długi korytarz). Nie wiem jak mi to miało niby pomóc ale dzwonię. Nikt nie wychodzi, nagle mama mi pomaga . TEn duch wkoncu się pokapował i wychodzi mnie gonić,( ta zjawa zmieniła się w postać jakiegoś męzczyzny koło 30. Może on zawsze taki był tylko po ciemku nie widac było;p) a ja biegnę i shcodzę na niższe piętro znowu dzwonić ( wczesniej uprzedziłam mamę że ide tam). Też nikt nie otwierał. Potem gonił mnie po schodach. A ja nagle znajduje sie znowu na swoim piętrze a tam sporo ludzi. Biorą mnie i witają, uśmiechają sie. Większości nie rozpoznaje, a jezeli tak,to takie malo mi znane/bliskie osoby. Brakuje tam wlasnie np najlepszej mojej przyjaciołki, mojego chłopaka, to oni powinni tam byc. Zaskoczona byłam. No ale duch dał za wygraną jak zobaczył ze tak dużo ludzi przyszło do mnie, i daruje mi to zycie. Mogłby mi ktoś pomoć w interpretacji? Byłabym wdzięczna.
  13. Guest

    DUCH

    Śniła mi się niewiedzialna siła-prawdopodobnie duch, która chwyciła mnie za włosy i wyrzuciła w powietrze. Temu wszystkiemu przyglądała się moja koleżanka, zafascynowana. Ja wzbiłam się w powietrze i zaczęłam latać na wysokości sufitu. Poczułam ulgę.
  14. ewelina957

    Nieżyjąca prababcia

    Witam ! Zacznę od tego, że niedawno zmarła moja prababcia. Zmarła nagle, na nic nie chorowała nigdy. Dzisiaj śniło mi się, że byłam w domu moich dziadków (z nimi mieszkała również prababcia). Siedziałam w kuchni i coś pisałam, w pokoju obok leżała moja babcia, w drugim pokoju był mój dziadek. Było to już po śmierci mojej babci. Nagle drzwi wejściowe otworzyły się i weszła moja prababcia. Wtedy bardzo się przestraszyłam, byłam przerażona, pamiętam, że długopis wypadł mi z ręki. Wstałam i stanęłam obok mojego dziadka, który wyszedł z pokoju, patrzyłam na niego z przerażeniem. Spytałam się prababci gdzie była ( w senie co się z nią działo, dzieje, skoro ją pochowaliśmy, nie żyje), a prababcia odpowiedziała jakby nigdy nic, że przecież była u sąsiadki ( chodziła codziennie do sąsiadki, gdy żyła), była bardzo zaskoczona, że ją o to pytam. Prababcia poszła do swojego pokoju, zapaliła światło. Spytałam przerażona dziadka co się dzieje, nie rozumiałam tego wszystkiego, nie pojmowałam dlaczego widzę kogoś kto umarł. Dziadek śmiał się, że jestem taka zaskoczona, uważał że to normalne, że czasem się tak dzieje, tak samo zareagowała moja mama. Bardzo proszę o interpretację snu.
  15. RODI

    Spirytyzm

    Widze, że wielu z was ma fałszywe przekonania dotyczące oczywiście duchów. Spirytyzm odpowie wam na wszelkie pytania i wątpliwości. Tak więc Spirytyzm – doktryna stworzona w połowie XIX wieku przez francuskiego naukowca Hipolita Rivaila (pod pseudonimem Allan Kardec), głosząca istnienie w każdym człowieku "czynnika myślącego", który po śmierci odłącza się od ciała fizycznego i wciela przez reinkarnację w kolejne istoty. Zmarli, a jeszcze nie reinkarnowani ludzie mogą się porozumiewać z żywymi bezpośrednio, albo za pośrednictwem specjalnie uzdolnionych w tym kierunku osób (medium). Zasady spirytyzmu /Spirytyzm nie ma wyłączności na prawdę (spirytyści mogą być wyznawcami wszystkich innych religii i filozofii, pod warunkiem, że reprezentują one humanistyczne wartości). /Spirytyzm popiera internacjonalizm i pacyfizm. /Podstawą doktryny są nauki Jezusa i tzw. "Duchów wyższych". /Istnieje Bóg (Najwyższa Inteligencja) oraz Duchy, przechodzące proces samodoskonalenia podczas kolejnych reinkarnacji. /Duchy jako część Natury mogą komunikować się z żywymi ludźmi i wpływać na ich życie. /Życie duchowe człowieka jest wieczne, w przeciwieństwie do życia fizycznego. /Każdy człowiek (a właściwie jego duch) musi się doskonalić (ewolucja duchowa) podczas kolejnych reinkarnacji. Przykładem doskonałego ducha wcielonego w człowieka jest Jezus. /Wiele planet Wszechświata zamieszkują istoty inteligentne i duchowe; kontakt z nimi jest jednak prawie niemożliwy, ponieważ istniejemy na różnych "poziomach". /Spirytyzm został przekazany ludziom przez "Pocieszyciela" (zapowiedzianego przez Jezusa), który ma "przywrócić wszystkim rzeczom ich prawdziwe znaczenie". /Zakazana powinna być kara śmierci; zapobiegać powinno się samobójstwom, ponieważ stanowią przeszkodę w "duchowej ewolucji". Zakazana jest aborcja. Przerwanie ciąży jest podwójną zbrodnią, gdyż stanowi sprzeciwianie się woli Boga poprzez pozbawianie życia Jego tworu, i po drugie – jest to sztuczne zachwianie równowagi zdrowotnej (psychicznej i fizycznej) matki,co również sprzeciwia się prawu Natury /Każdy człowiek ma dar porozumiewania się z duchami (medium), jednak tylko niektórzy są tego świadomi. /Działalność charytatywna jest bardzo ważna, ponieważ ułatwia innym samodoskonalenie. /Człowiek powinien dążyć do maksymalnego poszerzenia swojej wiedzy i umiejętności. Spirytyzm uważa się za: 1) "wyższą i doskonalszą" formę chrześcijaństwa, oczyszczoną od przeinaczeń. Z tego względu nie przywiązuje wagi do rytuałów religijnych, tolerując przynależność swoich wyznawców do innych kościołów, 2) prawdziwą naukę o życiu duszy ludzkiej (chociaż w opinii ogromnej większości naukowców spirytyzm i nauka wzajemnie się wykluczają). Zapraszam wszystkich na portal Spirytyzm , gdzie wszystko dokładnie można poczytać.
  16. Sen bardzo realny,niestety zostałam obudzona. Sen: Prowadziłam grupę ludzi,przez wzgórza,opuszczaliśmy miasto,które było w dolinie.Ludzie szli lub jechali konno.Nagle z tyłu zrobiło się zamieszanie,przywróciłam ludzi do porządku, a sama zaczęłam iść z tyłu by przekonać się o co chodziło.Pojawiła się starsza pani w kapeluszu z siwymi włosami,szła przygarbiona,próbowałam ją odpędzić tłumacząc,że więcej osób iść nie może.Nie jestem pewna,ale pani chyba nic się nie odzywała,tak jakbym po prostu wiedziała co ona chce powiedzieć lub mi przekazać.Pani znikła,by zaraz pokazać się kawałek dalej pod krzakiem z cierniami.Na drodze była plama z kawałki jakiejś rośliny.Zrozumiałam,że muszę jej pomóc. Ta pani była duchem,otruła się rośliną podobną do marchewki i chciała ostrzec przed tym męża.Roślina pochodziła z jej ogródka i nie chciała by tak samo mąż umarł.Jakimś cudem miałam tą rośline w ręce,była bardzo miękka i łatwo się rozrywała. Następna scena to stoimy na wsi przed podwórkiem (mojej babci i dziadka,którzy wciąż żyją i mają się dobrze - dom,w którym mieszkają jest piętrowy).Wchodzimy na podwórko,liście starego orzecha włoskiego są jakieś pół metra od ściany domu,pomiędzy nimi a domem,pająk-krzyżak stworzył sieć,dokładnie nad chodnikiem.Nie czuję się komfortowo przechodząc pod nim.Przechodzimy pod nim,wchodzimy do przedsionka domu.Starsza pani jest smutna,że zostawiła męża samego.Czekamy na niego,wchodzi i przechodzi koło nas starszy siwy pan,kuleje odrobinę,nie wygląda na szczęśliwego.Jednak on mnie nie widzi ( coś jak w tej opowieści o skąpcu co go duchy zabierają do m.in.przyszłości - wciąż jest człowiekiem,choć inni go nie widzą).Zostawiłam panią samą i poszłam do ogródka - taki sam jak u mojej babci -jest przed domem,można do niego wejść z balkonu lub furtki koło domu,bo jest ogrodzony - choć furtka która wchodzę jest w innym miejscu.Idąć przechodzę pod pająkiem,choć się go troche boję.Oglądam się po ogródku,wszystkie warzywa są już w pełni dojrzałe,widzę też marchewki ale nie podchodzę do nich.Starsza pani przechodzi przez ogródek obok domu i wchodzi do domu przez balkon.Krzyczę do niej by przekazała mężowi wreszcie informacje o trującej roślinie i by powiedziała mu,żeby pozbierał warzywa i pojechał na targ je sprzedać Wchodzę do domu,proszę by pokazała mi kartke,na której napisała do męża informacje (nie może z nim porozmawiać,bo jest duchem,ale może napisać),podaje mi ją i wychodzi z domu.Wchodzi mąż ale wygląda już inaczej,jest młodszy i troche grubszy,jakby inna osoba,choć wciąż to jej mąż w śnie.Podchodzę do niego i pokazuję mu kartkę,on się do mnie uśmiecha i zaczynam rozumieć - pytam się go czy też jest medium,on to potwierdza i rozumiem,że on wciąż cały czas ją widział.Był zadowolony,że ona wciaż jest w domu,chociaż jest już duchem. Ostatnia scena - stoję z nim w kuchni,rozmawiamy i przychodzi jego żona z rozpuszczonymi włosami - brązowymi (choć byłam na początku snu pewna,że ta pani kiedyś miała blond włosy) i wygląda na młodszą,jest w długiej koszuli nocnej,wchodzi do pokoju obok,do łóżka i prosi męża by poszli już spać,bo przecież lubią chodzić wcześnie spać tj.koło 21.Jej mąż jej odpowiada,że to ona tak lubi a jego nigdy o zdanie nie prosiła - zdaję sobie sprawę,że ona całe życie rządziła w ich domu.Ale oboje wyglądają na szczęśliwych. W tym momencie budzi mnie dzwonek do drzwi. Sen o tyle dla mnie dziwny,że duchy nigdy mi się nie śniły,nigdy też kontaktu z nimi nie chciałam mieć żadnego,był bardzo wyrazisty. Staruszkowie nie przypominają mi nikogo kogo znam.
  17. emilka_65

    Dziwny sen..

    Ostatnio miałam dziwny sen. Nie daje mi spokoju, niewiem co może on oznaczać.. Śniło mi sie ze wyszłam z domu i szłam normalnie drogą gdy sie odwróciłam do tyłu po raz pierwszy zobaczyłam po przeciwnej stronie starsza kobiete z zakupami a za nią zjawe - panne młodą. Gdy sie odwróciłam drugi raz zobaczyłam już samą zjawe daleko za sobą. Nie był to ten sam duch jednak była to tez panna młoda. Chciałam sie odwrócić ponownie ale sie bałam (czułam sie tak jakby to nie był sen) , nie zdązyłąm ponieważ ta zjawa rzuciła mnie na ziemie twarza do ziemi i zaczeła dusić.. błagałam ja żeby mnie puściła, przyrzekałam ze zrobie wszystko co bedzie chciała. Pusciła mnie i znikła. Zaraz szła za mna dziewczynka z listem i mowiła ze to od niej . Potem dostałam kolejny list od niej , juz nie pamietem co w nim bylo napisane ale pamietam fragment "szkoda ze tak szybko poszłaś, a mogło byc tak fajnie" bałam sie wrocic ta droga wiec poszlam do kolezanki , z tamtad pozna noca odebrala mnie mama. potem razem z mama lecialam samolotem na wakacje modląc sie zeby tu mnie ta zjawa nie znalazła. Meczy mnie ten sen , niewiem co moze oznaczac. Pół jawa- pół sen..
  18. możecie stwierdzić, że jestem głupią małolatą, która wyolbrzymia nic nieznaczący sen, ale ten nic nieznaczący sen, a właściwie dwa nie dają mi spokoju. jak ktoś się zorientuje z tego bełkotu o co chodzi to będzie dobrze. nie czuję się najlepiej, ale koniecznie muszę to napisać. zaczęło się to tak, że wracałam do domu. normalnie, jak zazwyczaj. słoneczny dzień. ale obok domu dostrzegłam coś dziwnego, jakby jakiś.. las ? zupełnie nie wpasowujący się w otoczenie, był zupełnie inny, straszny, ciemny. On tam stał. z daleka wydawał się straszny, miał czarne oczy, całe czarne, otaczała go taka nieprzyjemna aura. gdy podeszłam bliżej, dostrzegłam chyba najpiękniejszego człowieka jakiego kiedykolwiek widziałam. jakby wyjęty z dawnych czasów, taki idealny. przynajmniej dla mnie. miał czarne włosy, ciemne oczy, bladą cerę, no i był duchem, przynajmniej wnioskuje to po tym iż znikał i pojawiał się nagle. eh, chyba zepsułam obraz mężczyzny idealnego ; < no tak, nie odbiegając od tematu - ogólnie to co zrobiłam potem interpretuje jako odrzucenie czy coś w tym stylu, ale takie nieświadome i dosyć idiotyczne. nie wiem jak go nazwać więc.. wchodził za mną po schodach, ja się odwróciłam i nie wiem jakim cudem, ale go zepchnęłam z tych schodów. i on chciał odejść po tym, nie wiem czemu, ale trudno zrozumieć sny, prawda ? ja nie chciałam żeby odszedł, dlatego zaczęłam go przekonywać, żeby jednak został. wtedy on powiedział 'ja będę Cię szukał, jeżeli Ty będziesz mnie szukać każdego dnia'. to mi strasznie zapadło w pamięć, sama nie wiem dlaczego. 'Prawdopodobnie osoby, które ci się śnią to postacie, które spotkałeś może we wcześniejszych reinkarnacjach. Tęsknota polega na tym, iż przypominasz sobie o nich ( możliwe, że miałeś z nimi jakieś więzi) jak tobie na nich zależało i na odwrót (czyli im na tobie). Następnym razem jak uświadomisz sobie, że to sen to spróbuj zapytać te osoby co cie z nimi łączy, czy chcą tobie coś przekazać czy też tylko zobaczyć. ' pragnę zaznaczyć, że jestem ateistką i w sumie wiara w reinkarnację kłóci się trochę z tym, ale sama nie wiem co o tym myśleć. potem przypomniałam sobie, że kiedyś śnił mi się chyba nawet bardzo podobny, możliwe że ten sam facet. bardzo możliwe, właściwie to jestem prawie pewna. wszystko działo się dosyć dawno, na pewno nie w 'tych czasach'. byłam w lesie z tym mężczyzną, byliśmy razem, chodziliśmy po lesie ( na początku dzisiejszego snu pojawił się las również, a ów mężczyzna był w nim ) przeraziło mnie to. no tak, wracając do tego snu - nie działo się w nim nic szczególnego, chodzenie za rękę po lesie, bieganie, na koniec pocałunek po którym się obudziłam. to było jakiś czas temu, ale pamiętam jak piałam z zachwytu nad boskością tego mężczyzny.
  19. justka

    UROCZYSTOŚĆ

    Witam, nie pamiętam dokładanie tego snu, ale to co zapamiętałam to : moje urodziny (świętowałam je) i szef z którym rozmawiałam. Proszę o interpretację. Pozdrawiam
  20. Witam was wszystkich. Mam pytanie, śnił mi się przedwczoraj mój syn jako duch w drzwiach. Prosił bym was o pomoc w zrozumieniu tego snu. Z góry bardzo dziękuje.
  21. Historia nie zdarzyła się mi, lecz znajomemu rodziny. Otóż mieszka on w bloku, gdzie po wyjściu z windy trzeba przejść długi korytarz, by dojść do sowich drzwi. U niego mieszkała zawsze taka starsza pani, alkoholiczka, zawsze zbierała od wszystkich drobne, on zawsze dawał jej 2-3zł. Nosiła zawsze charakterystycznie trzeszczące hmm. trzewiki? I chustę w kwiaty zawiązaną na styl bardzo starej pani z polskiej wsi. No i jakoś 2 miesiące temu, on wraca z pracy, godzina 22, wysiada z windy (mieszka na 5 piętrze), idzie tym długim korytarzem, słyszy znajome trzewiki za sobą, przyspiesza, trzewiki tak samo, w końcu biegnie, ucieka przed dźwiękiem, wchodzi do domu, lecz coś blokuje mu zamknięcie drzwi, był to trzewik. Spogląda w górę, a tam znajoma chustka lecz pozbawiona twarzy, w jej miejscu była po prostu czerń. Nazajutrz dowiedział się, że owa pani zginęła kilka dni wcześniej. Co dzień ktoś drapie w ich drzwi wejściowe. Są przerażeni, chcą się wyprowadzić. Mnie osobiście to bardzo przestraszyło, jako, że mam bujną wyobraźnie od razu przed oczami miałam obraz buta w drzwiach i chustki trzymającej się nie wiem na czym, na czarnej przestrzeni. Co o tym sądzicie?
  22. Sekret22

    Duch a klątwa?

    Witam was chciałbym wam coś opowiedzieć . Moje życie było dosyć normalne miałem prace , miałem pieniądze nie dużo ale zawsze było coś , miałem fajne bmw (stare ale bez zarzutu) . przeprowadziliśmy się na stancje wszystko fajnie mieszkanko fajne . Po jakimś czasie spałem sobie u siebie w pokoju , była noc gdy nagle spadł żyrandol? myślałem że dostane zawału aż wybiegłem z pokoju , wróciłem do pokoju po jakimś czasie i zasnąłem , rano się zastanawiałem jak to możliwe hak cały wszystko było sprawne ale olałem to stwierdziłem że cuda się zdarzają , 2 dni pozniej spałem dobrze gdy nagle ocknąłem się i usłyszałem Dźwięk taki Jak Daje Wąż grzechotnik takie grzęchotanie identyczne , stwierdziłem że jest coś ze mną nie tak zamknąłem oczy i próbowałem zasnąć , gdy po chwili znowu to usłyszałem , wstałem zapaliłem światło ale wszystko wyłączone na korytarzu cisza w kuchni to samo , wróciłem do pokoju i położyłem się spać , minął jakiś czas i nad ranem moja mama powiedziała do mnie żebym nie wchodził do niej w nocy do pokoju ja powiedziałem że nie wchodziłem ale nie uwierzyła mi , jakiś czas pózniej , moja młodsza siostra 12 lat powiedziała że robiła sobie wieczorem kanapkę i widziała w oknie odbicie jakiegoś faceta? oczywiście wyśmiałem ją że naoglądała się filmów jakiś ! . przyszedł dzień gdzie moja rodzinka pojechała do gości , i zostałem ze swoją panna wyszliśmy na spacer pogasiłem wszystko , wróciliśmy po jakimś czasie i moja dziewczyna mówi do mnie że zapomniałem zgasić w kuchni światło? ja mówię że gasiłem na pewno ( powiedziała wez mnie nie strasz itp) to odpuściłem , wróciłem do domu wszystko ok , zdarza się i takie coś wkoncu to blok , w nocy podczas spania obudziła mnie moja dziewczyna i powiedziała co to za dzwięk ? Posiadam Fotel Hawaji wiecie o co chodzi , z od tego fotelu wydobywało się stukanie , szuranie , powiedziałem jej że to jest blok tu zawsze tak jest , ale to się powtarzało a ona nie mogła zasnąć wstałem zapaliłem światło no ale wszystko w porządku poszliśmy spać . jakiś czas pózniej robiłem sobie kolację i nagle w oknie zobaczyłem odbicie faceta podobnego do kopernika w sensie włosy jak dobrze pamiętam stwierdziłem że to jest jakiś obłęd wyszedłem z kuchni nie patrząc na okno . Sytuacja Następna dzień czy 2 dni pózniej siedziałem na komputerze grałem sobie w Need for speeda nagle spojrzałem na zasłonę w pokoju jakoś dziwne uczucie mnie skierowało akurat na ta zasłonę spojrzałem raz ale ok grałem dalej po 5min czy jakimś tam czasie spojrzałem 2 raz i nagle zobaczyłem wystająca rękę ? mówię do siebie że muszę się leczyć albo jestem jakimś idiota , wyszedłem z pokoju natychmiastowo byłem wtedy sam w domu ubrałem się i wyszedłem na dwór wrócili wszyscy wszedłem do swojego pokoju i zasłona była rozciągnięta lekko mowie nie no jakiś obłęd że sobie tylko wkręcam . Przyszedł następny dzień przyjechali do nas goście , musiałem spać u matki w pokoju na podłodze niestety , śniły mi się straszne koszmary rano powiedziałem do mojej mamy że śniło mi się coś złego ale nie pamiętam co , moja mama powiedziała że to tylko sen przyszła noc spałem również u mamy w pokoju i w nocy ocknąłem się ( w pokoju były drzwi otwarte widać było korytarz ) i nagle zobaczyłem biały cień może to trwało pare sekund i zamknąłem oczy i zasnąłem rano się obudziłem mówię do mamy że albo mi się śniła zjawa albo ja widziałem opisałem wszystko ,że stanie się coś złego ale wiadomo to tylko sen pojechałem do znajomych i dostałem telefon od najlepszego kolegi , że mój bardzo dobry kolega stary sąsiad umarł miał 34-35 lat ( a popijałem z nim piwko parę dni wcześniej) mówił mi że dziewczyna z która był parę lat ponad 5 na pewno chyba go zdradza on był alkocholikiem , i chwalił mi się że pracują razem ze nie pije już codziennie że leczy się , niby miał zawał z winy lekarzy błąd lekarzy a przyszedł z osłabieniem ) nie mogłem w to uwierzyć że umarł ( ta jego dziewczyna nawet nie była załamana i odrazu miała następnego) ja mam swoje zdanie na temat jego śmierci , powiedział mi miedzy nami że próbował się powiesić , no ale stwierdziłem że to chyba nic wspólnego z nim może jak widziałem tego ducha ale nie to co działo się wcześniej . bo dowiedziałem się o jego śmierci 2dni pózniej , wróciłem do domu , niestety nie mogłem pojechać na jego pogrzeb z powodu że jakbym pojechał to stracił bym prace (szef) a jestem tylko budowlancem a nie chciałem stracić pracy . parę dni pózniej była noc ja lubię często wstawać w nocy napić się lub zapalić w kuchni , ale nie tym razem spałem i słyszałem jak ktoś chodzi po kuchni , otwiera szafki , stuka naczyniami i inne podobne rzeczy , pomyślałem że pewnie ktoś z domu i poszedłem spać rano moja mama powiedziała żebym się tak głośno nie zachowywał w kuchni w nocy ja powiedziałem że to nie ja przyrzekam na śmierć , moja mama powiedziała że mi nie wierzy lecz to nie ja ( Nie Lunatykuje nigdy) , następna noc wszyscy spiął , i nagle piekielnie głośny hałas z łazienki , strasznie głośny wszyscy natychmiastowo się zbiegli do lazienki i ściana na której były płytki poodpadały pól ściany no ale oczywiście stwierdzenie że to stare płytki mogły odpaść ale pół ściany a 2 połówka się dobrze 3mała?? . jakaś noc następna oglądałem film po filmie zgasiłem tv i poszedłem spać obudził mnie dzwięk zakłóceń telefonu tak jakby sms przychodził , i nagle spojrzałem na tv i był włączony? mowie to jest żart zacząłem się na prawdę bać , ustawiłem tv na czas że ma się za 30min wyłączyć przekręciłem się na 2 stronę i próbowałem zasnąć gdy nagle tv zgasł w bardzo szybkim tempie włączyłem tv ustawiałem znowu na 30min i patrzyłem na zegar i te odliczanie do wyłączenia tv i 30 30 30 30 wszystko po min spadło do 29 do 28 wszystko w porządku poczekam do min 15 , i miałem już się kłaść gdy nagle z 15 leciało 15 14 13 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 i tv zgasł mowie że tv się rozwalił , ale włączyłem i ustawiłem na 30min znowu ( do tej pory posiadam ten tv i jak ustawie na 30min to chodzi normalnie ) włączyłem wtedy komputer i włączyłem byle jaki film i jakoś zasnąłem był to dla mnie obłęd zacząłem czytać o duchach niepotrzebnie jakieś modlitwy żeby zły duch odszedł itp psychika mi się niszczyła stwierdziłem że ja sobie to tylko wkręcam że to jest wyobraznia człowieka co sobie wkręci to tak jest , jakiś czas pózniej pojechaliśmy do rodziny moja mama została sama w domu i powiedziała że same kanały się przełączaja moja siostra powiedziała że to wina pilota , ale rozmawialiśmy w aucie że coś jest nie tak ja opisałem swoje informacje , siostra powiedziała że też słyszała parę rzeczy ale ogólnie zaczeliśmy się smiać z tego , ale zrezygnowaliśmy z tej stancji przeprowadziliśmy się na inna ,ja i mój szwagier pojechaliśmy do tego domu bo zostawiliśmy 2 kartony jeszcze w mieszkaniu wchodzimy do domu i widzimy wodę ? wypływająca z łazienki szwagier otwiera drzwi a tam woda na płytkach ale jakim cudem nie było pralki nic z wanny nic dziwne , powiedziałem do szwagra idziemy z tad i wszedłem do pokoju swojego po karton gdy nagle poczułem strasznie jakby ktoś za mną był nigdy nie czułem czegoś takiego odwróciłem się ale nic nie było gdy nagle okno od balkonu się otworzyło jakim cudem lato 0 wiatru nic , zgasiliśmy światła i jak najszybciej wyszliśmy z domu , przyszedł czas na oddanie kluczy pojechaliśmy z właścicielka mieszkania do tego mieszkania bo chciała zobaczyć czy wszystko w porządku i nie było nigdzie światła po za moim pokojem? jakim cudem że żarówki się popaliły oraz był otwarty balkon a zamykałem na pewno , powiedziałem że nigdy w życiu już tam nie wrócę , gdy po wyprowadzce minął może miesiąc gdy zaczął się dla mnie fatalny pech ?utraciłem ukochaną dziewczynę trudno ,jakiś czas pózniej pracę w której pracowałem bardzo długo ,pracowałem na auto 4 miesiące(Wcześniej podczas mieszkania w nawiedzonym mieszkaniu) kupiłem sobie piękne sportowe auto nie drogie naprawiłem byłem strasznie zadowolony gdy jechałem w mieście i nagle mi coś wyskoczyło na drogę jakby człowiek hamowałem wyrzuciło mnie z drogi uderzyłem w zaspę śniegu ścinając słupki , wysiadłem ale nic nie było? pusto na drodze kompletnie nic ani psa kota nic a to było jak człowiek , doznałem złamania nosa oraz problem z kręgosłupem naszczęscie mogę normalnie funkcjonować , po wypadku ogarnął mnie totalny pech nie mogę znalesc pracy , wpadłem w długi i moje życie jest straszne z pieknego życia gdzie chodziłęm na imprezy ze znajomymi , miałem piękne auto , dziewczynę , bez długów , normalne życie zadowolony a stało się katastrofą strasznie poszukuje pracy chodze składam cv itp i nici adługi rosną nie wiem czy to jakaś klątwa czy co ale nic mi nie wychodzi kompletnie nie byłem jakimś hamem zawsze byłem ugodowym człowiekiem każdy miał o mnie dobre zdanie , więc chyba nic nikomu nie zrobiłem co sądzicie o tej histori? kto nie wierzy nie musi ale jest to prawdziwa historia mam 23 lata wiec nie jestem az tak dzieckiem:) chciałem dodać że nigdy nie bałem sie duchów ani nie wierzyłem i śmieszyli mnie ludzie co tak piszą albo opowiadaja ale to jest prawda możecie wierzyc lub nie:)
  23. Witam. Opowiem Wam o dziwnych zdarzeniach, które nieraz mają miejsce w mojej obecności. Zacznę od tego, że interesuje mnie tematyka duchów i wierzę we wszelkie niewidzialne energie. Ostatnio miałem taki okres, kiedy non stop myślałem o duchach i wyobrażałem sobie różne sytuacje z ich udziałem; mówiąc precyzyjniej: przywoływałem je w myślach. No i mam przeczucie, że jakiś duch (może opiekun?) 2 razy mnie odwiedził we własnym domu. Raz to było właśnie wtedy kiedy tyle rozmyślałem. Siedziałem na łóżku, zbliżała się pora spania, kiedy nagle poczułem delikatny chłodny powiew na twarzy (wszystkie okna w domu i drzwi od pokoju były pozamykane) i taki dziwny pisk w głowie, jakby coś przeze mnie przeszło... Być może jestem przewrażliwiony i mi się to zdawało, ale wyglądało to dosyć nietypowo jak dla mnie. Za drugim razem byłem z kolei przygnębiony i również siedziałem na łóżku, słuchałem muzyki, aż tu nagle poczułem ten sam powiew ale na swoich nogach (siedziałem bez spodni). Czy to możliwe abym doświadczył kontaktu z jakimś duchem? Co o tym sądzicie?
  24. Na początku chciałabym się przywitać. Jestem mieszkanką poniemieckiej kamienicy w centrum 50tyś miasta. Zdęcia, które wklejam wykonał mój chłopak na dole naszej klatki schodowej w tzw. "biały dzień". Zdjęcia zostały wykonane iphone 2megapiksele. Jest on osobą całkowicie niewierzącą w zjawiska parnormalne. Zdjęcię wykonał ponieważ owa "postać" rzuciła mu się w oczy. Jestem ciekawa Waszych opinii - co Wy widzicie na tym zdjęciu. Czy jest to tylko tak przerażające zagięcie folii na dziecięcym wózku..? nie chciałam zeby rozjezdazalo sie forum więc wklejam miniatury - powiększenie po kliknięciu:)
  25. XQS

    Cos mnie straszy

    Witam! Wynajmuje mieszkanie po kobiecie ktora zmarla. W mieszkaniu panuje dziwna atmosfera, czuje kogos obecnosc. Gdy kłade sie spac cos lekko stuka, wydaje jakis dziwek czuke ze siedzi obok. Kolega równiez stwierdzil ze cos jest nie tak, ze cos tu jest. Kilka razy budze sie w nocy zawsze, a nigdzie indziej tak nie mam. Najdziwniejsze jest to ze kilka razy obudzilsmy sie z kolega w tym samym czasie (mieszka w innym pokoju), budze sie spogladam na zegarek 4:47 (juz nie pamietam) on mowi ze tez w tym samym momecie sie obudzil. I kilka razy juz tak bylo. Dzis robilem przemeblowanie troche, w łuzku na ktorym spie znalazlem kasztany i jakis kocyk czy cos. Wziołem to w rece i odlozylem spowrotem. A ze sam jestem w mieskaniu to czuje czyjas obecnos od tamtej pory dużo bardziej. Aż balem sie chodzic po mieszkaniu bo czulem sie obserowany. Siedziałem w pokoju kiedy to nagle wieszak na korytarzu sie wywrócił sam z siebie.Odrazu zamknolem sie w pokoju. Po czym słyszalem dziwne dzwieki z za drzwi jakies stuki. Dziwnie sie czuje. Boje sie...
×
×
  • Create New...