Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'dziecko'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 176 results

  1. Witam. Miałam tej nocy tak dziwny sen, że decyduję się poprosić o pomoc w interpretacji na tym forum. Otóż śniło mnie się, że idę ulicą (chyba z jakąś koleżanką) i nagle okazuje się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Odczucia we śnie nie przypominały prawdziwego porodu, ponieważ wszystko działo się bez wysiłku, jakby coś wylatywało z maszyny. Najpierw zamiast dziecka pojawiła się kość- szkielet ręki. Pamiętam, że powiedziałam, iż to zwykłe złamanie i, że reszta dziecka może być normalna (?). Ogólnie zamiast dziecka 'urodziłam' kościotrupa, prawie niepołączony szkielet i dwie(!) czaszki. Jeśli chodzi o wrazenia emocjonalne we śnie to miałam postawę obojętną, Dopiero gdy udalam sie do domu zaczelam płakac i miec ataki paniki, a to co urodzilam było chyba we worku na śmieci. Nie mam pojęcia co taki chory sen może oznaczać. Jakieś interpretacje? Proszę o odpowiedzi. Wskazówki: nigdy nie rodziłam, jestem w młodym wieku, i nawet nie myśle o takich tematach,
  2. decadencemoth

    Boskie dziecko

    Dzień dobry Od dłuższego czasu borykam się z rozwikłaniem zagadki znaczenia mojego snu. Proszę o pomoc bądź wskazówki w zrozumieniu symboli oraz znaczenia snu. W ciepłą, bezchmurną noc ocknęłam się na brzegu pięknego, spokojnego jeziora. Pełnia księżyca oświetlała liczne egzotyczne krzewy okalające brzeg owej sadzawki. Przechodząc wzdłuż linii brzegowej zauważyłam klatkę, w której uwięzione były trzy kobiety. Niestety nie pamiętam jak do tego doszło, ale w kolejnej scenie postacie te były już wolne. Byłam zdumiona i zaintrygowana. Nawiązując z nimi kontakt zaproponowano mi wejście do jeziora. Nie bałam się głębi wody i związanego z tym niebezpieczeństwa. Weszłam do wody i ku mojemu zdziwieniu zaczęłam rodzić. Nie trwało to jednak długo, szybko znalazłam się na brzegu z nowo narodzonym dzieckiem. Gdy stanęłam na brzegu z dzieckiem w rękach spojrzałam w niebo. Na atramentowej tafli sklepienia widziałam znaki i liczby. Kilkakrotnie ktoś mówił mi, że mój syn Vincent urodził się 7 października w roku sokoła, pod drugą gwiazdą. Pamiętam też, że w miejscowości, w której się znajdowałam obowiązywał kult świętego kraba. Kolejna scena dotyczy natomiast bezpośredniej interakcji z moim pierworodnym, który nie wyglądał jak noworodek, zaś jak co najmniej 2-letnie dziecko. Potrafił on również mówić, i to jak! Jego głos był delikatnym i jasnym dźwiękiem anielskim. Emanował on boską uzależniającą energią. Byłam pełna miłości do niego, czułam, że nigdy go nie opuszczę i że już zawsze będziemy razem. Jednakże wiedziałam, że ta mała istota jest wielka duchowo, wiedziałam, że przewyższa mnie w każdym niefizycznym aspekcie. Czułam, że został on obdarzony ponad naturalną wiedzą, doświadczeniem i inteligencją. W prezencie podarowałam mu małą, kulistą skałę wulkaniczną. Dziecko przyjęło mój prezent i w tym momencie mój sen dobiegł końca. Gwoli wyjaśnienia nigdy nie rodziłam oraz nie mam dzieci. Dodatkowo intuicyjnie czuje powiązanie tego snu z mitologią starożytnego Egiptu. Proszę o pomoc i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam
  3. Witam Mam pytanie, gdyż co jakiś czas wracam do tych wspomnień pamięcią. Znalazłem to forum i pomyślałem, że specjaliści będą w stanie wyjaśnić mi to co się działo. Otóż gdy byłem mały, spałem jeszcze z rodzicami w pokoju, ciężko powiedzieć mi ile miałem wtedy lat (obecnie mam 20 lat) działy się w pokoju dziwne rzeczy, mówiłem o nich Rodzicom, ale mi nie wierzyli, sam nie wiem co o tym myśleć, może to tylko BARDZO mocna wyobraźnia? Gdy kładliśmy się spać wiedziałem już, że za chwilę przyjdą, pojawią się znikąd. Możliwe, że to duchy. Widziałem po około 1 minucie, może dwóch minutach, jak przez ściany wchodziły do pokoju postacie, było ich naprawdę wiele, cały pokój (może coś koło 5-7), widziałem ich wyraźnie, nie wydawali żadnych odgłosów, nie było słychać jak idą, nic nie śmierdziało. Przychodzili i po prostu obserwowali, widać nie mieli złych intencji, jeden podchodził np do łóżka moich Rodziców i tak stał, pochylał się, żeby zwyczajnie popatrzeć jak śpią, za chwilę jak już swoje zobaczył, spoglądał na mnie i podchodził do mojego łóżka, żeby mi się przyjrzeć. Nie bawiło go to ani nie denerwowało. Byli oni tak jakby bez emocji. Nie rozmawiali między sobą, lecz wydawało się ich obserwując, że rozumieją się telepatycznie, po spoglądaniu na siebie, pokazywaniu np na mnie, zwykła obserwacja. Na samym początku jak zaczynałem to widzieć nie wytrzymywałem zbyt długo i się odwracałem, lecz z racji, że działo się to co dzień, przyzwyczaiłem się do nich i mimo braku strachu widziałem ich tak samo wyraźnie jak wcześniej, tylko obserwowałem na tyle długo na ile mogłem wytrzymać "walke spojrzeń" twarzą w twarz z kimś kto mi się przyglądał, bo koniec końców albo pękałem, albo odwracałem się udając, że mnie to nie rusza. Zasypianie było słabe, albo pod kołdrą albo jedynie odwróconym ze świadomością, że Oni ciągle za mną sobie spacerują. Widziałem wyraźne kontury lecz nie na tyle by widzieć twarze. Twarze widziałem mało dokładnie. Hehe, może to będzie troche głupie ale jak wpisałem duch to najbardziej podobny jest ten z simsów Żebyście po prostu wiedzieli jak mniej więcej wyglądali i jaki miały odcień (żeby nie było nie grałem nigdy w simsy ) http://img4.wikia.nocookie.net/__cb20120101125116/pl.sims/images/0/0f/Duch_Smutnego_Klauna.jpg Były mniej wyraźne, o wiele mniej, i miały bardziej delikatny kolor, troche bardziej wyblakły, ale właśnie tego odcieniu. Po jakimś czasie zacząłem widzieć ich coraz słabiej, a byłem do nich tak przyzwyczajony, że nawet nie zauważyłem kiedy przestałem ich widzieć. Kwestia nawiedzeń. W domu nic dziwnego nigdy sie nie działo (w sensie nadprzyrodzonego), przynajmniej nie na tyle, żeby to aż zapamiętywać. Dom jest przedwojenny, mieszkali w nim wcześniej niemcy i nie wiem kto jeszcze przed nimi, musiałbym się zainteresować. Mieszkam na 1 piętrze, którego kiedyś nie było. Tato wybudował go zaczynając od samej podłogi, to było jedno wielkie pomieszczenie z wysokim sufitem, zostało podzielone na pół. Więc duchy te nie chodziły (o ile to duchy) po podłodze, która istniała kiedyś. Od tamtej pory zawsze jak ide spać mam wrażenie, że jak się obrócę na pokój, mogę coś zobaczyć. Horrorów nie oglądam. Ale to być może po prostu zwyczajny tchórz mnie oblatuje PS. Czytałem, że jak się czyta o takich rzeczach, to może się jakieś świństwo uczepić. Troche mnie to przestraszyło, bo zawsze się tym interesowałem. Ale pytanie składam do co niektórych "Mędrców", skoro można coś przywołać samym zainteresowaniem, to czy Wy już będąc na forum aż "Mędrcami" nic takowego nie przywołaliście? Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.
  4. Jak spełnią się moje oczekiwania, że w ciągu trzech najbliższych miesięcy zajdę w ciążę? 6 Kielichów 9 Monet Głupiec Sądzę, że jest szansa. 6 Kielichów często mi ciążę pokazuje/dziecko. 9 Monet to radość, zadowolenie z tego faktu, Głupiec to też ciąża i nowy etap.
  5. lady_margarett

    Dziecko, piec

    Witam, miałam dzisiaj nad ranem straszny sen o mojej małej córce. Śniło mi się, że otworzyłam piec i zobaczyłam w nim moje martwe dziecko tzn nie spalone ale zaczadzone. Wpadłam w rozmacz i słyszałam tylko głos teściowej że dziecko jest martwe i zostawić ją w tym piecu ale ja wyciągłam ją z tego pieca mimo wszystko i podjęłam próby ratowania. Córka otworzyła oczy i jednak żyła. Po tym się obudziłam. Proszę o interpretację i z góry dziękuję.
  6. Znudzona

    lis, niemowlę, kot, deszcz

    Śniło mi się, że byłam na zewnątrz, padał deszcz i mój "podwórkowy" kot (który jest prawdziwy i istnieje w moim życiu) nie miał gdzie się schować, więc chciałam otworzyć mu drzwi do szopy, żeby nie mókł na deszczu. Cały sen od początku do końca rozgrywał się właśnie przy tej szopie za domem i było dosyć ciemno. Wtedy zauważyłam skradającego się lisa w naszą stronę, był osobliwy - szary i płaski, zamiast normalnie chodzić, tak jakby pełzał i to dosyć szybko. We śnie bałam się, żeby lis nie wszedł do szopy, więc przymknęłam te drzwi, a potem szybko znowu uchyliłam je dla kota i zamknęłam. Lis mnie przerażał i nie chciałam, aby się do mnie zbliżał. Stało się coś dziwnego, bo lis (przez to, że był taki płaski?) wślizgnął się do zamkniętej szopy wciskając się szybko pod drzwiami. Spanikowałam i zajrzałam tam od razu, pierwsza myśl była taka, że on chce zaatakować mojego biednego kota, ale właśnie wtedy nastąpił zwrot akcji. Otwieram drzwi i widzę, że lis rzuca się na małe dziecko, takie roczne. I to jest dziwne, ciężko mi opisać, ale w momencie jak to zobaczyłam to uświadomiłam sobie, że ono (dziecko) cały czas tam było. W sensie, że wiedziałam o tym, ale nie pamiętałam do tej chwili i też uzmysłowiłam sobie, że lis od początku chciał się dostać do środka specjalnie po to, żeby zaatakować niemowlaka. Chciałam je ratować, ale niewiele mogłam zrobić i nie wiedziałam co robić. Sen na tym poczuciu bezradności i panice się skończył. Nie wiem czy dziecko umiera czy nie. Opisuje ten sen tutaj, po przebudzeniu czułam, że jest ważny i że coś oznacza. Rzadko mam sny z dość logiczną fabułą, które można opisać. Sen nie był dla mnie typowym koszmarem, ale był zdecydowanie niepokojący. Ostatni tydzień lub troszkę więcej mam dużo stresu z powodu pracy, jest tam jedna osoba, której nie lubię i ten ktoś chyba też za mną nie przepada, chociaż zachowuje pozory uprzejmości. Niedługo to koniec mojej pracy w tym miejscu i odliczam dni do końca.
  7. greenheels

    suknia ślubna

    Sen trwał długo i przewinęło się przez niego wiele motywów, ten który mnie zaintrygował wyglądał tak. Umówiłam się z koleżankami, z którymi przyjaźniłam się ok 7 lat temu, (teraz raczej nie utrzymujemy kontaktu, a ja dziwię się, że tyle z nimi wytrzymałam, bo nie najlepiej mnie traktowały) w tym śnie również czułam się przy nich jak piąte koło u wozu, ale umówiłam się z nimi na kolację, przed tym poszłąm do domu się ogarnąć jednak musiałam zająć się siostrzeńcem, bo nikogo nie chciał słuchać poza mną ani mnie wypuścić. w między czasie przyszedł mój chłopak i mieliśmy pójść na tę kolację razem. Jednak okazało się, że jestem mocno spóźniona i wskoczyłam w suknię ślubną(nie planowałam ślubu ani w śnie ani w rzeczywistości) i mieliśmy robić zdjęcia i dzięki niej dziewczyny miały nie mieć pretensji i moje spóźnienie, miały to zrozumieć. Restauracja była jakby na wielkim pomoscie unoszącym się na wodzie i gdy tam dotarliśmy koleżanki zaczęły na mnie wrzeszczeć, że oczywiście musialam się spóźnić i one nie mają juz ochoty spedzać ze mną czasu i nie sluchały wyjaśnień więc my też je olaliśmy i mój chłopak zaczął mi robić zdjecia w tej sukni tak, zeby one widziały. Dodam, ze suknia była piękna, śnieżno biała, długa tak, że zakrywała całe szpilki i krój princessa, bez welonu.
  8. Mariusz Antonowicz

    Sen o dzieciach

    Witam, proszę o interpretację snu, ponieważ bardzo mnie zaniepokoił. Śniły mi się własne dzieci, których dawno nie widziałem.syn i córka, sen był bardzo wyraźny, dzieci się bawiły, uśmiechały, rozmawiały ze mną, ale potem stało się coś tragicznego ( to trochę śmieszne może ale...) nagle mój syn został porwany przez coś czego nie potrafię określić dokładnie była to jakaś ręka stwora, zgniła i obleśna, wystawała spoza drewnianych zniszczonych drzwi za którymi było ciemno, ręka stwora wciągnęła go tam a ja z córką to widzieliśmy, w przerażeniu wsadziłem głowę w tą ciemną dziurę w drzwiach w poszukiwaniu syna niestety go nie ujrzałem za to widziałem mnóstwo stworów w ciemnościach, po tym przebudziłem się przerażony... co to może oznaczać? Wiem ,że sny o dzieciach własnych mają bardzo duże znaczenie więc peoszę o pomoc w zrozumieniu tego. Dodam iż rzadko miewam sny. Dziękuję.
  9. lady_margarett

    dziecko rodzące dziecko

    witam, bardzo proszę o pomoc w interpretacji mojego dzisiejszego bardzo irytującego snu. Otóż śniło mi się, że moja dwu i pół letnia córeczka urodziła dziecko, które miało raptem 10 cm długości i również było dziewczynką. córka nie męczyła się w tym śnie, nic ją nie bolało i wiadomo nie zdawała sobie sprawy z tego co się dzieje dlatego uznałam że to ja będę matką tego dziecka a gdy chciałam powiadomić mojego faceta o tym, że mamy drugą córkę zobaczyłam na nim wielkie zadowolenie, wręcz łzy szczęścia ale i również co gorsza jego penisa w zwodzie oddającego mocz. wiem że to ostatnie zdanie brzmi irracjonalnie ale niestety taki miałam sen i bardzo proszę o pomoc w jego interpretacji.
  10. eem

    Dziecko

    Witam. Jestem nowym użytkownikiem i jeszcze nie wiem co i jak. Dzisiaj śniło mi się ,że z pobliskiego przedszkola uciekło dziecko,chciałam je "oddać" matce,jednak nie mogłam chodzić,było mi bardzo ciężko.Drugi sen to kłótnia z ojcem.Nie pamiętam o co ,ale pamiętam że bardzo na siebie krzyczeliśmy.Natomiast mojemu ojcu śniło się że prowadził mnie do ołtarza.Mam dzisiaj bardzo złe przeczucia.Nie wychodzę z domu.Pomóżcie! Pozdrawiam Wszystkich. Agata
  11. Iza Bernat

    Harry Potter- Rowena Ravenclaw

    Śniło mi się dzisiaj , że razem z Hermioną i Ronem szliśmy przez zniszczone przez Śmierciożerców Hogsmeade. To "Hogsmeade " wyglądało jak moje miasto , z tym że w bardziej opłakanym stanie. Po prawej stronie usłyszałam płacz dziecka. Daleko w tle słychać było odgłosy walki i huk. Podeszłam do miejsca, z którego dobiegał płacz a w drewnianym wiaderku siedziała malutka dziewczynka w sukience z XVI w ... Miała duże niebieskie oczy, wyglądała na jakieś 1,5 roku. Kucnęłam przy niej ,a ona się do mnie uśmiechnęła. Założyłam jej na głowę diadem Roweny Ravenclaw, który miałam w kieszeni ( nie wiem czemu) i wzięłam ją na ręce. Hermionia mówiła , ze niepotrzebnie , a Ron , że diadem wyjątkowo pasuje tej dziewczynce. "Może jest potomkinią Ravenclaw?" spytał. Powiedziałam , że nie wiem, i że spotkamy się później. Weszłam do zrujnowanego sklepu , żeby się ukryć . Weszło 2 Śmierciożerców. Chciałam za wszelką cenę obronić tę dziewczynkę. Wciąż trzymając ją na rękach rzuciłam w stronę pierwszego napastnika 'Expeliarmus' i wytrąciłam mu różdżkę z dłoni. W drugiego rzuciłam 'Avada Kedavra' , ale nie trafiłam. Gdy on to próbował zrobić , zaklęcie odbiło się od diademu Roweny, dziewczynka się zaśmiała i się obudziłam. Nie wiem co mogłoby być dalej. O co chodzi ?
  12. Bylam w Pracy zrelaksowana, zobaczyłam szefowa malująca ścianę nie dziwiło mnie to obok bawiło sie dziecko wyglądało jak moja roczna córka ale wiedziałam ze jest jej, dziecko bawiło sie przy kolumnie obok był głęboki betonowy dół, powiedziałam zeby uważała na dziecko, a ona beztrosko ze tak patrzy- dotarła do mnie groza sytuacji dziecko mogło spasc a ona była za daleko by je złapać, zaproponowałam ze je wezmę i popilnuje, poszłam z dzieckiem na rękach ale musiałam sie cofnąć okazało sie ze korytaz jest za wąski miejscami lub za niski i nie jestem wstanie manipulować z dzieckiem na rękach, było brudno waszedzie natrafialam na stare pajeczyny, zawrocilam i poszłam inna szeroka i jasna trasa, Byliśmy przy aucie, zobaczyłam ze wózek który zostawiłam obok auta jest kompletnie mokry jak i koc na nim i Pielucha obok, rozejrzalam sie i zobaczyłam ze wiatr porozrzucał rzeczy teraz zupełnie mokre, jedna szmatką leżała w wodzie postanowiłam ja podnieść i w ostatnim momencie zorientowałam sie ze stoję nad brzegiem głębokiej wody i pomyślałam ze przecież nie umiem chodzic po wodzie, W tym samym momencie zobaczyłam jednego z moich kolegów lekarzy otwierajacego swoje auto, moje dziecko stało na brzegu - zrobiło krok w wodę zanuzyla sie i tylko czubek głowy wciąż wystawał przez chwile, lekarz wskoczył do wody za moim dzieckiem i od razu sie zanuzyl chyba utonol, a ja patrzyłam na to nie mogąc nic zrobić myślałam ze muszę nurkować ale nie potrafiłam, dziecko sie kompletnie zanuzylo w wodzie - była mętna i brudna a ja pomyślałam że juz jej chyba nie znajdę - chciałam nurkować i sie obudziłam , raczej z myślą ze dałam sie utopić własnemu dziecku bo stałam jak sparaliżowana, przerażający sen, nie mogłam przestać o tym myślec ze zgroza. Dodam ze jestem pielęgniarka i pracuje w szpitalu, nie mam bliższego związku ze współpracownikami których widziałam we śnie - prywatnie sie nie znamy. Z góry dziękuje za interpretacje
  13. yourockmyworld

    moje małe dziecko, wchodzenie do wody

    Witam. Od pewnego czasu pewien sen nie daje mi spokoju. Potrafi śnić mi się kilka razy w ciągu jednej nocy, zawsze w dokładnie taki sam sposób. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, trochę ten sen mnie martwi. Sen jest o tym, że jestem nad jeziorem ze swoją małą córką (w rzeczywistości jestem w ciąży, będę miała córkę), jest do mnie niesamowicie podobna, jakby miała tylko i wyłącznie moje geny. Ma kilka miesięcy, trzymam ją na rękach i wchodzę z nią do wody. Jest trochę ludzi w okół, krzyczą, bawią się, a my wchodzimy do wody bez żadnych reakcji, mała cały czas patrzy się na mnie ze spokojem, ja na nią... i tyle. Żadnych słów, żadnej mimiki, emocji, po prostu się patrzymy na siebie i powoli wchodzimy do wody. W momencie gdy jesteśmy w wodzie na tyle, że dziecko ma wodę po szyję, sen się urywa. A wchodzimy coraz głębiej do wody cały czas, bez przerwy, do samego końca snu. Nie wiem co mam myśleć o tym śnie, tak jak wspominałam, zawsze wygląda i kończy się dokładnie tak samo.
  14. Kilka dni temu śniłam o tym, że byłam ciąży i urodziłam czarnoskóre dziecko. Z początku nie chciałam do niego podejść, bo nie wierzyłam,że to moje ale później sprawdziłam się w roli matki. Był to dziwny sen,bo okazało się,że opiekunem dziecka "ojczymem" był mój brat. Tej samej nocy również przyśnił mi się sen o błądzeniu w lesie, wiem że jechałam wcześniej samochodem, później jakoś odbiłam do lasu i zaczęłam błądzić. Wiem,że kierowałam się drogą przy lesie,pod górę, później się cofałam i trafiłam na domek w lesie, gdzie mieszkał mój drugi brat. Było dość ponuro, ale chwilami tajemniczo i ładnie. Z góry dziękuję za podpowiedzi.
  15. Witam. Więc po kolei. Sen był bardzo krótki. Ja siedziałam w kuchni przy stole, On opierał się o meble, dziecko siedziało na krześle obok mnie. On mnie pocałował i dał mi złoty pierścionek do ręki, nie założył na palec. Potem usiadłam i dziewczynka usiadła do mnie na kolana i zapytala "zostaniesz moja mama?" i sie przytulila. ja i On poplakalismy sie, ja odpowiedzialam, ze tak. Mezczyzna mial ok 30 lal, dziewczynka 5. Co to moze oznaczac? To moj pierwszy taki sen o ktorym myslalam caly dzien i pol nocy, nie daje mi spokoju, caly czas o tym mysle... Pomozcie..
  16. kasiulka197

    Niemowlę bez głowy?

    Witam. Często śnią mi się różne symboliczne sny i zawsze ich interpretacje znajduję w senniku, ale dzisiaj mam wątpliwości. Dziś w nocy śniło mi się, że byłam u moich sąsiadów, którzy mieli niemowlę (normalnie go nie mają). Dziecko to było dość "luźne" , że tak powiem, tzn miało jeszcze słaby kręgosłup. Trzymałam je na rękach w pozycji pionowej, zawinięte w kocyk. I w pewnej chwili to dziecko gwałtownie odchyliło główkę do tyłu i ona po prostu odpadła i spadła na podłogę. Na rękach zostało mi dziecko z szyją bez głowy. Co było dalej to nie wiem bo się obudziłam. Co to może oznaczać?
  17. arczips

    Narodziny

    Witam, dziś miałem sen o narodzinach, składał on się mniej więcej z trzech scen. Byłem przy porodzie gdy moja mama rodziła, i urodziła dziewczynkę. Zmiana scenerii i trzymam ją na rękach gołą i ona sika na mnie. Potem jestem w domu (chyba z moim bratem) i wiem że mama wzięła siostrę do pracy (do fabryki) bo tata był w pracy, a ona bała się ją zostawić ze mną. Pamiętam, że w między czasie chciałem jej okazać dobroć, być dla mniej zawsze życzliwy no i zastanawiałem się dlaczego mama nie kupiła wózka dla dzieci. ------------------------------------------------------------------------------------------ Pomoże mi ktoś zinterpretować ten sen? Czuje, że ma dla mnie głębsze znaczenie.
  18. Śniło mi się, że miałam jajko, w którym było moje dziecko (tak jakbym je urodziła, ale ono się jeszcze nie wykluło). Był wieczór, jajko to leżało na takim stojaczku z poduszką przed jakimś blokiem na podwórku, w takiej ogrodzonej części (tak jak są ogródki pod oknami czasem). Trawa była bardzo wypłowiała, właściwie to większości na tym podwórku był piach, dopiero dalej za ogródkami były drzewa, trawa itd. Wracałam z chłopakiem autobusem, było już ciemno, bodajże nadeszła już noc, to jajko samo stało na tym podwórku. Wracając do domu, tzn tak jakby właśnie na ten ogródek, musieliśmy przejść między blokami. Na ogródku obok naszego bloku była hiena przywiązana na takim bardzo grubym łańcuchu. Mimo tego bałam się obok niej przechodzić, mówiłam do chłopaka, żebyśmy szli jak najdalej od niej. Doszliśmy do tego ogródka. Nagle z tego jajka zaczęło się rodzić to dziecko. Była to dziewczynka, blond włosy spięte w kucyki, miała już 4 latka. A gdy była w jajku to miała 0 lat, tyle wiedziałam. Gdy była w jajku to lubiłam to swoje dziecko i wgl, ale kiedy się już urodziło z tego jajka, to jakoś ją znielubiłam :/ Zaczęłam dzwonić do kuzynki (która też ma dziecko) i chciałam powiedzieć jej, że urodziła mi się dziewczynka i dowiedzieć się jak się nią opiekować, ale ona nie odbierała. Zaczęłam więc wołać sąsiadkę z tego bloku obok, ktoś tam się pojawił w oknie, rozmawiałyśmy trochę i to tyle co pamiętam. Sen bardzo dziwny dla mnie. Proszę o interpretację.
  19. lukasz885

    Dziecko

    Dzisiejszej nocy przyśniło mi sie dziecko (wydaje mi sie że moje) , którego nie mam. Jest to bardzo dziwne. Na samym poczatku snilo mi sie ze niose dziecko (dziewczynka) na rekach. Usmiechala sie do mnie cieszyla sie. Polozylem ja na lozku i wyszedlem. Bytlem na dole. Jak ponownie wszedlerm na gore dziecko bylo juz sporo starsze. Zaczelo chodzic. W snie widzialem jeszcze mojego ojca. Na samym koncu dziecko podeszko do mnie i powiedzialo do mnie tata Ale co ten sen znaczy... Moze ktos pomoze...
  20. Nieumiejetny17

    Arab

    Witam! Otóż miałem bardzo dziwny sen w tę noc. Byłem w jakimś szpitalu lub przychodni i był tam jakiś obcokrajowiec który trzymał i bawił jakieś niemowle a później rzucał nim po podłodze i kopał. Robił to kilka razy na przemian. Złapałem to dziecko i pobiegłem do jakiegoś gabinetu gdzie siedziały dwie lekarki i krzyczałem żeby zadzwoniły na policję na tego araba ( tak był arabem, muzłumaninem nie wiem czuje jakieś dziwne zagrożenie z ich strony) później jakimś cudem znalazłem się w domu rodzinnym mojej niedawno zmarłej babci w wysprzątanym już pokoju gospodarczym (miała zwyczaj chomikowania wszystkiego i tam trzymała bardzo wiele rozmaitych rzeczy) w którym były porozkładane materace (nie wiem dlaczego) ale wiem że miałem tam spać razem z moim wujkiem (mojego ojca bratem) i dalszym kuzynem (ważne jest to że przez pewną kwestie boję się braku zrozumienia i akceptacji z ich strony) był tam jeszcze jeden mój kumpel. Po pewnym czasie przyjechał tam ten arab z początku snu w jakiś niewyjaśniony sposób zaciągnął na strych (nigdy tam nie byłem ale czułem że to strych tego domu zawsze bałem się tam wchodzić ze względu na azbestowy dach) i pobił w akcie zemsty. To by było na tyle ile pamiętam.
  21. Sen był dość krótki i niestety nie zapamiętałam wszystkich detali. Szykowałam sie do pracy, ojciec wraz z moją siostrą mieli mnie podrzucić. Czekałam na nich,a oni powiedzieli mi, że jeszcze nie są gotowi i muszę na nich poczekać, bo zajmie im to jeszcze dłuższą chwilę, więc ja "rozluźniłam się"i stwierdzilam, że mam jeszcze dużo czasu. Po chwili jednak okazało się, że oni już są gotowi i teraz to oni czekają na mnie. Spieszyłam się do czekającego na mnie ojca i w jakiś sposób znalazłam się w samochodzie, którego byłam kierowcą. Miałam świadomość, że nikt nigdy nie uczył mnie jeździć i nie potrafię tego robić, a samochód był dość oporny, jednak powoli, wykręcając i próbując radziłam sobie całkiem nieźle. (dodam tylko, że naprawdę nie posiadam prawa jazdy a sceneria całego snu nie była rzeczywista tj. mój dom to nie był taki dom, w jakim żyję w realu). W pewnym momencie przed samochodem zobaczyłam małego blondynka, dziecko w wieku 7-8 lat mniej więcej(chyba wszedł mi przed maskę, ale wyhamowałam). Wyszlam z samochodu i zaczęłam z nim rozmawiać, powiedział że mieszka niedaleko, ale ja mimo wszystko uznałam, że muszę bezpiecznie go odprowadzić. Wzięłam go za rękę i poszłam w stronę jego domu, chociaż wiedziałam że ojciec będzie na mnie wściekły, bo na mie czeka. Stwierdziłam, że jest to ważniejsze niż gniew ojca i praca. Czy ktoś może się pokusić o interpretację? Sama intuicyjnie wiem o co chodzi, ale chciałabym usłyszeć opinię kogoś z zewnątrz.
  22. Dominika__91

    ojciec, buty, dziecko, ząb

    Może krótko wprowadzę, jesteśmy z sobą od 2lat, on jest żołnierzem, mieliśmy wiać w maju br ślub, jednak nie doszło do tego, jego rodzice zachowali się nie porządku w stosunku do mnie i mojej rodziny, chciałam dać partnerowi szanse na to żeby był ślub nie chciał bo jego rodziców nie było by. Partner jest ode mnie straszy o 8 lat. Jestem w ciąży zawansowanej, wczoraj się pokłóciliśmy o ślub, zaczął mi wypomnieć i zwalać wszystko na mniej moja mamę i ja już teraz nie chce ślubu bo już jeden miałam mieć... Moj tata nie zżyje od 9 lat, był mi bardzo bliska osoba. Pierwszy sen Śniło mi się, że mój tata chce mi kupić buty na jakimś bazarku, jak zwykle jest kochany i wręcz prosi mnie o to żebym wybrała sobie te buty, ale mi się żadne nie podobają, ale przymierzałam parę par, jednak nie pamiętać czy któreś wybrałam. Pamiętam ze wszystkie buty były ciemne i nawet tata pokazał mi jakie sobie kupił mówił ze wygodne i tez były ciemne. Drugi sen Gdzieś biegłam i szlam na zmianę, trzymałam w ramionach maleńkie dziecko ale ono było nieżywe. Ja się z tym dzieckiem potknęłam i wypadła mi dwójka na górze i ukruszył/ułamała się jedynka i ja trzymałam te zęby w ręku zakrwawione i to dziecko dalej trzymałam i bardzo płakałam..
  23. Anna Bała Klimczyk

    Jezioro (zalew), ryby.

    Na początek witam wszystkich Przyprowadzil mnie tutaj mój sen. W swoim zyciu miałam nie za wiele snów, a zwykle, jak coś mi się śni to nie jest za przyjemne i zwykle coś sie w kilka dni później w rodzinie dzieje. Stąd po moim dzisiejszym snie postanowiłam zwrócic sie do Was Przechodząc do meritum. Dziś miałam dość dziwny sen, mianowicie śniło mi się, że byłam z córką nad jakimś jeziorem, zalewem, w którym była bardzo brudna woda. W pewnym momencie znalazłam się z mała na materacu przy samym wale, tak jakby tamie jakiejś, gdzie woda była tak jakby tylko kałużami, a reszta to była jakś glina, jakby błoto i na tym był materac z nami, ale kawałeczek dalej była już normalna brudna woda, w której widziałam tak jakby rybaka, który łowił ryby. Ryby pływały tak jakby grupą, były duże i tak jakby złoto pomarańczowe. Nagle w rękach u mnie znalazła się też dośc duża ryba, tak jakby obdarta z łuski, nie pamiętam czy to ja ją obdarłam z tej łuski. Tak, jak sobie przypominam to chyba ta ryba nie była za szczęśliwa, bo ja i córka chyba raczej ją męczyłyśmy. W pewnym momencie moja córka wypuściła tę rybę z rąk i ona uciekła wskakując z powrotem do wody. Tak teraz to przemyślając, to chyba byłam zadowolona na początku jak znalazłyśmy się na tym materacu w tym błocie, a potem tak jakby ta woda, w której pływało pełno ryb przy tym rybaku zaczeła mnie chyba przerażać, jej ciemna barwa i mętność. I też tak podświadomie chyba bałam się o córkę żeby z materaca nie wypadła. W sumie to chyba na tyle co zapamiętałam. Może żeby to łatwiejsze było do interpretacji, to powiem, że w kwietniu dokładnie 4.04.2013 mój mąż postanowił sobie odejśc ode mnie (narkotyki były ważniejsze) i zostałam sama z córką. Owszem dzieckiem się interesuje i zaczyna się powolna walka o małą. 5.04.2013 natomiast zaczęłam nową pracę. Może to z tym jakos powiązane jest. Pomóżcie, bo naprawdę nurtuje mnie ten sen. Pozdrawiam, Andziorex
  24. donwaz

    Śpiące dziecko pod wodą

    Witam jestem nowy na forum przeczytałem regulamin i mam nadzieje że Tytuł jest zgodny z regulaminem . Miałem dziś tak dziwny sen że aż postanowiłem poszukać pomocy w interpretacji go a mianowcie z tego co pamiętam : Znajduje się na plaży chodzę sobie w wodzie takiej mniej więcej po kolana i dostrzegam leżące na dnie śpiące dziecko , oczywiście są tam ratownicy ale żaden nie zwraca uwagi i wyjmuje te dziecko z wody okazuje się że jest całe i zdrowe , szukam jego rodziców i nie pamiętam dobrze nie przyznawali się do niego lub nie mogłem odnaleźć jego rodziców . Zazwyczaj snią mi się koszmary albo dosłownie nic , czy ten sen ma jakiś przekaz ?
  25. Proszę o interpretacje snu. Śniło mi się że wyszłam ze swoim malutkim dzieckiem, (nie mam jeszcze dziecka)na spacer do parku w południe. Nagle zrobiło się ciemno i poczułam, że gdy ptaki zobaczyły moje dziecko to tak jakby chciały mu zrobić krzywdę i zaczęły się zbierać w wielkie czarne stado, które chciało nas zaatakować. Pierwsze stado przeleciało blisko naszych ciał aż musiałam się skulić blisko ziemi, a twarz dziecka przykryłam ręcznikiem, żeby nie zrobiły mu krzywdy. Odniosłam wrażenie, że nie znajduję się w parku tylko na cmentarzu. Bałam się, że jestem sama ale nagle przyjechał mój narzeczony. Chcieliśmy uciekać ale wrony szykowały się do kolejnego ataku. Dziecko się ich nie bało odnosiłam wrażenie, że nawet bardzo inteligentnie na nie patrzy, że je przywołuje. Gdy nadlatywały zdążyłam powiedzieć do narzeczonego "chroń nas", skuliłam się z dzieckiem i zobaczyłam czarną energię która się przemieściła z przenikającym warkotem, który słyszałam jeszcze w głowie jak się obudziłam. Przerażające.
×
×
  • Create New...