Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'fala'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 8 results

  1. Witam. Prosze o interpretacje mojego snu. Dzisiaj w nocy śnilo mi sie, ze moi rodzice mieli wypadek samochodowy, w ktorym zgineli. Nie widziałam tego wypadku - oni sami go mi zrelacjonowali, a to za sprawą tego, ze moj tata znalazl jakis sposob, by jakos sie ozywic i byc niesmiertelnym. Wypadek mial miejsce na konkretnej ulicy, w miejscowosci, w ktorej aktualnie studiuje i do ktorej sama dojezdzam ta ulica. Mama opowiadala, ze wyprzedzala kogos i niestety wyniklo z tego zderzenie czolowe z tirem/wpadniecie w row (chyba we snie slyszalam obie wersje). Skomentowalam tylko "no cala Ty, jak mozna bylo tak idiotycznie do tego podejsc, po co?". Cieszylam sie, ze sa, ze zyja. Pamietam, ze bardzo chcialam wiedziec, jaki to sposob na "zmartwychwstanie", ale tata powiedzial tylko, ze jeszcze to nie jest ten moment. Siedzielismy u mnie, w pokoju, w mieszkaniu, ktore aktualnie wynajmuje i martwilam sie, jak to wszystko zalatwic formalnie, bo przeciez martwi ludzie, z definicji, sa martwi. Rodzice wygladali normalnie, tylko w dotyku byli bardzo chlodni i nawet rozmawialam z nimi o tym (niestety nie pamietam szczegolow). Pozniej bylismy gdzies na ulicy i na bilbordzie/telebimie wyswietlalo sie zdjecie zmasakrowanego samochodu mamy, z podpisem "Wypadek, godzina, miejsce, 2 ofiary smiertelne". Nie pamietam, czy widniala data. Nie wiem, czy to w tym snie, czy w innym (wczesniejszym/nastepnym) bylam na jakiejs plazy i obserwowalam, jak ktos znajomy, mezczyzna (nie wiem kto, czulam tylko, ze znam ta osobe), serfowal na wysokich falach, te fale byly coraz wieksze, ogarnial mnie jakis strach. Obserwowalam to z jakiegos ukrycia, jakby zza sciany, przez ktora sie tylko co jakis czas wychylalam, by zobaczyc te fale i ta osobe. Nikt ze znanych mi osob nie serfuje. Moi rodzice sa wzglednie mlodzi, poza tym zdrowi. Sen z nimi byl bardzo realistyczny Bede wdzieczna za pomoc w interpretacji tego snu. Pozdrawiam.
  2. byzapomniec

    sen o tsunami

    Witam Po dzisiejszym śnie, byłam lekko zszokowana, bo przyznam, że nieźle go przeżyłam (w sumie jak zawsze) A mianowicie, śniło mi się, że byłam gdzieś na plaży ze swoją mamą, spędzałyśmy cudownie czas, opalałyśmy się itp po czym zauważyłam z daleka tsunami (pamiętam, że nagrywałam to aparatem), hałas i odgłosy były straszne.. wszyscy z plaży szybko próbowali uciekać.. Następnie znalazłam się w samolocie, dodam, że pojawiła się w moim śnie oprócz mamy.. babcia.. leciałyśmy tym samolotem zapełnionym ludźmi.. samolot leciał dosyć nisko między blokami czy wieżowcami.. kiedy zauważyłam,że przez jedną uliczkę ucieka około 1000 osób wtedy zobaczyłam jak za nimi leci ogromna fala która miała mniej więcej z 30metrów .. wtedy samolot zaczął momentalnie wzbijać się w górę.. wszyscy byli wystraszeni, ale z drugiej strony zadowoleni, że przeżyliśmy..i znowu w wielkim szoku nagrywałam to aparatem, jak Ci ludzie giną. Następnie samolot wylądował na jakiejś górze gdzie było pełno lasów itp wszyscy wysiedli, a pilot samolotu oznajmił nam, że dalej mamy radzić sobie sami i poleciał sam, tym ogromnym samolotem ( co za egoista! ) ..i znowu w moim śnie pojawiły się ciocie i różne inne osoby.. naraz byliśmy niby na tej samej górze, ale teraz była cała zaśnieżona i wszyscy z daleka widzieliśmy kolejną zbliżająca się fale..i modliliśmy się tylko o to, żeby przeżyć fala dzięki Bogu nie doszła, końcówka nie wiem jaka była, bo niestety zadzwonił budzik dodam,że to już któryś z kolei mój sen o tsunami w ogóle jeśli chodzi o kataklizmy.. ostatnio też byłam z mamą uciekałyśmy i prosiłam Boga tylko o to,żeby chociaż ona przeżyła..później w śnie znowu pojawiła się babcia.....tak samo miałam sen,ze siedziałam z babcią w jakiejś chatce, niebo było potwornie szare i szły na nas 4 tornada..ale dzięki Bogu nic nam się nie stało..
  3. Katharsisnp

    Fala, deszcz, peron

    Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Od zawsze miewam bardzo dziwne sny, ale od dawna nie śniło mi się coś równie wyraźnie. Byliśmy w samochodzie mojej przyjaciółki (ja i chyba mój chłopak i jego brat), następnie przeszła po niebie wielka fala po której zaraz wyskoczyła tęcza na niebie. Mój chłopak i jego brat zaczęli się zachwycać nią a ja powiedziałam do mojego chłopaka że żałuje że nie zrobił zdjęcia albo że nie nagrał tej fali. Zaczęła się ulewa a on robił zdjęcia. Brat mojego chłopaka pobiegł do domu. Ja siedziałam w tym samochodzie na tylnym siedzeniu po prawej stronie, w dachu obok drzwi była dziura przez którą przeciekał deszcz. Wyszłam z samochodu i w drzewo które stało obok uderzył piorun, mój chłopak uciekł a ja zostałam bo chciałam zamknąć drzwi od samochodu bo się bałam że coś się z nim stanie (nie mogłam ich zamknąć na początku, starałam się zrobić to jak najszybciej bo chciałam uciec) . Pobiegłam do domu mojego chłopaka (wszystko działo się tak jakby u niego na placu ale jednak wyglądał trochę inaczej). Mama mojego chłopaka była na mnie zła.Pamiętam jeszcze jakieś buty, możliwe że je ściągałam czy coś. Musiałam wracać do domu, ale mój chłopak nie mógł mnie odwieźć i zawiózł mnie tylko na dworzec do pobliskiego miasta (chyba motorem). Miałam ze sobą klatkę mojego królika i torbę z laptopem, na nogach chyba kapcie albo jakieś klapki. Pomyliłam perony i musiałam przejść z jednego na drugi ale przechodziłam bez rzeczy które miałam ze sobą i się po nie wracałam (na pierwszym peronie nie było ludzi a na drugim było ich dosyć sporo). Jak przechodziłam widziałam w oddali pociąg niebiesko-żółty. Ale okazało się że do mojego miasta nic nie jedzie. Znowu znalazłam się u mojego chłoapka a jego mama była na mnie zła że jeszcze nie pojechałam. Okazało się że do niego przyszli koledzy chociaż jednym z nich był mój znajomy którego mój chłopak nie zna. Leżeli na łóżku w pokoju który wyglądał na pokój moich zmarłych dziadków. Chciałam znaleźć mojego chłopaka ale nigdzie go nie było,. Zapytałam się o niego jego mamę, ale ona odpowiedziała mi oschle że nie wie gdzie on jest (dalej była na mnie zła). Nie mogłam się stamtąd wydostać. Nagle okazało się że przyjechała po mnie moja mama z ojczymem. Mówiła że przyjechali po mnie bo długo nie wracam do domu. Mama mojego chłopaka powiedziała że o tej porze pociągi już nie jeżdżą. Chciałam z nimi jechać ale chodziłam i ciągle czegoś szukałam bo musiałam to coś zabrać ze sobą, albo chciałam się pożegnać z moich chłopakiem. Chodziłam po domu i pamiętam że gasiłam światła w pokojach bo były zaświecone (to były dwa pokoje dokładniej). Moja mama mi powtarzała żebym się spieszyła. I więcej nie pamiętam albo to już koniec. Przepraszam że dosyć chaotycznie to napisałam. Może ktoś mi powie co ten sen znaczy Pozdrawiam!
  4. Sandrusia6

    Ktos sprobuje?

    Kilka dni temu snilo mi sie, ze w moim rodzinnym domu, moim pokoju znalazlam bylego szefa mojego ojca, lezal na lozku-umarl. Wyszlam na dwor a pod domem lezal moj sasiad, podeszlam do niego a on wstal. Szef mojego ojca zyje, za to sasiad od kilku lat nie. Nigdy nie mialam z nimi nic wspolnego, co oznacza ten sen? A dzis w nocy bylam na jakies duzej lodzi. Ktos mi powiedzial, ze mala lodka plynie jakas dziewczyna, wyszlam z lodzi i pobieglam na molo, zobaczyc czy naprawde plynie ta dziewczyna, plynela motorowka jakas blondynka. Ktos za mna krzyczal, zebym nie wchodzila na molo bo morze jest niespokojne. I gdy bylam na koncu tego dlugiego, drewnianego mola jakas fala plynela prosto na mnie, nie byla duza, ale sie wystraszylam. Za nia byly juz wielkie fale ktore mnie porwaly do gory, probowalam uciekac, zatrzymywalam oddech. Potem gdzies zniknelam i znow znalazlam sie na molo. Udalo mi sie uciec do tej wielkiej Lodzi. Uratowalam sie jakos. Gdy weszlam na Lodz, byla tam moja wloska sasiadka, byla zla na mnie. Dodam, ze bylo cieplo, woda ciepla, Woda czysta, jasnoniebieska. Ktos sa rade i sprobuje mi pomoc?
  5. xxxxxnusiaxxxxx

    Koniec świata

    cześć prosze o interpretacje snuuu bo mnie marwi ....... snił mi sie 3 razy w dziecińswie kiedy jeszcze nie było szczegołowej apokalipsy końca świata moze była ale ja o niej nic nie wiedziałam .... Sen był krutki , rozpoczynał sie ze byłam w swoej dzielinicy za swoim blokiem i nagle nad moim 10 pientrowym blokiem wyrasta wielka fala i jest ogromna ..... Zaczynam uciekac w strone jak mi sie wydaje schronienia wiem tylko ze ludzie sie przygotowali do tej ogromnej fali ...... i zbudowali łudz podwodna ...... no i ja do niej biegłam i biegłam .... i zdąrzyłam ....No i tak 3 razy co jakis czas miałam ten sam sen ..... oczywiscie w długich odstepach... Bardzo proszę o interpretacje snu ..... fala była jak tsunami .... wiem ze sen jest dziwny ..... ale czy mógby miec jakąs przepowiednie ......... naprawde wtedy nawet nie wiedziałam o koncu swiata a ta fala i ta łódz jakby to były jakies kluczowe zagadki ........ Proszę o pomoc ....!
  6. Z tego co pamiętam: Szłam z kimś na jakimś wielki patio, albo plaży (nie pamiętam), była to otwarta przestrzeń. Szliśmy w kierunku wody, kiedy nagle zauważyłam wielką, ogromną falę zbliżająca się do nas. Fala koloru granatowego. Ciemna. Przeogromna. Zaczęłam krzyczeć i uciekać w odwrotnym kierunku, do zamkniętego pomieszczenia, w wielkimi kolumnami jak w starożytnych Atenach. Nagle spomiędzy tych kolumn wyłoniła się kolejna fala, wielka, pochłaniająca mnie. Chyba się obudziłam, sam nie wiem, budziłam się parę razy dzisiejszej nocy. Sen się na tym nie skończył... Następnym razem byłam już w środku tego pomieszczenia pomiędzy ludźmi, ponownie zobaczyłam tę fale, wielką jak budynek 20to piętrowy (nie przesadzam). Z oceanu pędziła na nas. Ktoś krzyczał, aby zostać w budynku, bo tutaj jest bezpiecznie. Fala uderzyła i rozlała się po plaży. Przy uderzeniu cały budynek zadrżał. Po tym ataku fali, nastała cisza. Ocean się uspokoił, był piękny. Ludzie wychodzili na zewnątrz, patrzyli, przyglądali się. Z tego co pamiętam te ataki następowały jeszcze parę razy. Za każdym razem trochę inaczej uciekałam od nich. Wszystko działo się w tym samym miejscy, z tym samym budynkiem jako ochroną. Chyba ponownie się obudziłam, bo następnie był całkiem inny sen. Z wielkim zamkiem, zawieszonym gdzieś nad urwiskiem, że dna nie widać, i ja jako turystka, robiąca zdjęcia. Czy można to jakoś zinterpretować???
  7. Agnes1105

    droga

    cześć śniłam że ide droga prostą, równą , asfaltową szła ze mna jakas rodzinka kobieta , mążczyzna, i dwoje dzieci. Na początku wydawało mi się ze idzie z nami mój tata ale z czasem osobywydawały mi sie coraz bardziej obce.. po bokach było chyba pusto poprostu pole. Z czasem na drodze spotkalismy człowieka który grzebał w przydroznych śmieciach były tam takie straszne rzeczy jakby powybijane zęby jeszcze z krwią z niektorych porobione naszyjniki nawleczone na drucik( naszyjnik w kształcie koła) odwróciłam szybko głowe po drugiej stronie był worek z głowami prosiaków i pełno małych myszek które je obgryzały szybko poszliąmy dalej niepozwalając dzieciom na to patrzeć. Dalej droga przebiegała przez las, duży stary śliczny las i nagle pojawiła sie woda jak rwąca rzeka trzymaliśmy się metalowych poręczy ktore były na środku drogi, woda była coraz wyższa a prąd silny bałam sie że dzieci sie nie utrzymają ponagałam jednemu żeby je woda nie porwała chciałam gdzies uciekać na wzgorze albo wysokie drzewo bo zbliżała sie ogromna fala ale kiedy była blisko nagle znikneła i juz nic nie pamiętam.
  8. Breath

    Bezsilność

    Jako że obecnie znajduję się w dość trudnej sytuacji, która nie do końca wiem jak się zakończy, bardzo proszę o interpretację moich dwóch snów z ostatniego czasu, które, tak czuję, mają w tej sytuacji jakieś znaczenie. Pierwszy sen składa się z urywanych scen, które jednak są ze sobą powiązane. Jestem nad morzem, stoję wysoko, tuż przed zejściem na plażę (nigdy wcześniej nie widziałam tego konkretnego miejsca), i z narastającym niepokojem obserwuję wzburzone fale. W pewnym momencie jedna z większych fal mnie dosięga, ale nie porywa. Chociaż teoretycznie nic się nie stało, wiem że ta fala wyrządziła mi straszną krzywdę, z czym wiąże się następna scena tego snu. Siedzę z tyłu w samochodzie i patrzę przez okno ze świadomością, że umieram. Moi rodzice (wiem, że to oni choć ich nie widzę) dokądś mnie wiozą. Już nie czuję niepokoju, ale ogromną bezsilność i trochę obojętność, jakbym pogodziła się, że za chwilę umrę. Chce im powiedzieć by nie zawozili mnie do szpitala bo i tak nie zdążą, ale nie wypowiadam myśli na głos. W drugim śnie jakaś osoba (nie jestem w stanie zobaczyć twarzy) kilkakrotnie wbija mi nóż w plecy. Nie ma krwi, nie czuję bólu ani przerażenia (tak jakby miało to wymiar tylko symboliczny) tylko bezsilność i obojętność taką, jak w pierwszym śnie. Budzę się, po czym znowu zasypiam, a sen się powtarza. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
×
×
  • Create New...