Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'festiwal'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. ivrin

    Festiwal, broń, wampiryzm

    Witam. Sen ten śnił mi się już 2 razy. Było to dość dawno, ale postaram się opisać jak najdokładniej. Byłam, można powiedzieć, w drużynie z pewnym chłopakiem i dziewczyną (jestem pewna że nie znam ich w realnym życiu). Mieliśmy przy sobie broń. Dziewczyna jakiś pistolet, chłopak miecz jednoręczny a ja łuk i dwa sztylety. Nagle znaleźliśmy się w samochodzie i jechaliśmy koło dużego namiotu (czarno czerwony, w oknach witraże, które w sumie nic nie przedstawiały). Budził on we mnie duży niepokój. Za nim było widać mnóstwo innych małych namiotów. Prawdopodobnie był to jakiś festiwal. Dojechaliśmy do jakiegoś budynku. Następna rzecz jaką się działa to to że byłam w kuchni z tym chłopakiem. Coś powiedział i byłam tym przerażona, ale nie wiem co to było. Kolejna scenka była jak siedziałam przy komputerze i w wyszukiwarce wpisywałam słowo wampiryzm. Wtedy, za każdym razem sen się urywał. Z góry przepraszam za często powtarzające się słowa "coś", "jakieś" itp. ale nie dało się tego inaczej ująć
  2. ShadeMeg

    35 zl

    Bardzo proszę o pomoc w interpretacji,jestem nowym użytkownikiem i trochę się tu pogubiłam,więc proszę o wyrozumiałość We śnie jestem z mamą i ciotkami na jakimś festiwalu,festynie.. Jest bardzo dużo ludzi i mnóstwo straganów czy budek z jedzeniem. Nastaje zmierzch a ja postanawiam kupić coś do jedzenia,przy budce z burgerami spotykam mamę którą pozniej znów gubię. Przechadzając się dalej widzę kobietę, która przy stoliku na którym jest okrągła piła, kładzie małą,żywą kózkę w celu odcięcia jej głowy. Obok stoją dwie młode klientki,które zapłaciły za części owej kozy. Widząc to podbiegam do kobiety, która już prawie zaczęła kroić maleństwo i proszę żeby się wstrzymała pytając o cene za żywą i całą koze. Usłyszawszy kwotę 50zł błagam żeby chwilę poczekała,tłumacząc ze muszę znaleźć mamę bo jestem pozbawiona gotówki. Biegnę,szukam wszędzie jakiejś znajomej twarzy,płaczę bojąc się,że kobieta nie zechce na mnie długo czekać... Z tłumu wyłania się nagle twarz mojej mamy. Opowiadam jej o sytuacji,ona jest lekko podirytowana ale i smutna. Oświadcza, że nie ma już tylu pieniędzy i zostało jej tylko 35zł. Biorę od niej pieniądze i pedze w strone kobiety z kozą,rozglądając się rozpaczliwie za kimś kto mógłby mi pomóc. Dobiegam do kobiety z kózką dając jej niepełną kwote,tłumacząc i błagając by jeszcze chwile poczekała,że za chwile doniosę resztę. Ona niepewnie bierze pieniadze,widzę irytacje i zniecierpliwienie na jej twarzy. I w tym momencie obok pojawia się mała dzewczynka która zabiera kobiecie 35zł wkładając do ręki 100,pytając czy moze tak wyglądać zamiana. Mnie daje jeszcze dwie stówy. Ja oszołomiona pytam skąd się wzięła i skąd ma tyle pieniędzy. Dziewczynka odpowiada,że słyszała moją rozmowę z mamą i postanowiła mi pomóc. Ja odpowiadam tylko,że jestem jej bardzo wdzięczna i że to dobro z pewnością do niej wróci. Odpowiada,że ma taką nadzieję i odchodzi. Ja przytulam i trzymam w ramionach małą kózkę i szczęśliwa i spokojna odchodzę, szukając rodziny. Przez cały sen mówiąc o kozie nazywam ją barankiem. Nie rozumiem dlaczego,ale była to ewidentnie mała kózka. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji. Będę naprawdę wdzięczna.
×
×
  • Create New...