Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'góra'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 17 results

  1. aammeba

    lód na drodze

    śniła mi się góra (nie kamienista) na którą się wdrapywałam przecinały tę górę liczne drogi pokryte lodem kiedy weszłam niemal na szczyt wówczas się zastanowiłam czy warto wejść na sam szczyt i pomyślałam że nie warto ponieważ drogi pokryte lodem są śliskie i będę miała problem z zejściem z góry we śnie był pominięty moment wejścia na wierzchołek na którym jednak się znalazłam ponieważ patrzyłam z wierzchołku góry na drogę najszerszą prowadzącą z góry w dal gdzie była równina nie było nic innego oprócz tej drogi która sięgała po horyzont była prosta i równa i oblodzona do końca samego , emocji we śnie nie było za wiele poza tymi kiedy wchodziłam na wierzchołek , nic więcej nie za bardzo wiem co myśleć ponieważ czasem kiedy we śnie czujemy jakiś zachwyt albo coś bardzo przyjemnego to na jawie taki sen wróży coś odwrotnego czyli coś przykrego, nie wiem co myśleć
  2. Witam. Miałam dzisiaj w nocy dziwny sen. Mianowicie śniło mi się, ze wspinalam sie z kims [ dwie osoby ] na jakąś stromą górę z drzewami, pokrytą śniegiem i prawie spadałysmy ale w końcu wspiełyśmy się na szczyt. Później akcja przeniosla się do jakiegos domu i komuś mialam scinac wlosy lub doczepiac i farbowac [ to chyba byla jakaś moja znajoma ] i jak wychodzilam z tego domu [ była piękna pogoda ] to podjechaly dwa samochody, z jednego wysiadl moj kuzyn ktory zmarl w zeszlym roku, a z drugiego moj brat chrzestny. Podeszłam do Karola [ tego co nie zyje ] i go usciskałam, on mnie także. Pozniej do drugiego [ Sebastiana ], a mama z okna zapytała Karola co on tu robi ? Bo przecież on nie zyje, a on opowiedzial: ja żyje. I byl taki usmiechniety, radosny wręcz. Nie mam pojęcia co może znaczyć ten sen, ale nie mogę go wyrzucić z pamięci. A kiedy pomyślę o zmarłym kuzynie chce mi się płakać, chociaż prawie nie utrzymywaliśmy kontaktu za jego życia. Bardzo proszę o interpretację. Pozdrawiam
  3. Witam. Po pierwsze, pragnę powiedzieć, że od jakiegoś czasu codziennie śnią mi się morderstwa. Albo na moich znajomych albo na mnie... Po drugie, nie wiem czy to istotne, ale nie jestem jeszcze pełnoletnia i uczę się w liceum. Kilka dni temu śniło mi się jak jechałam samochodem po ulicy, na której mieszkam, nie kierowałam samochodem lecz byłam pasażerem, w pewnym momencie osoba, z którą jechałam (nie pamiętam twarzy) potrąciła znajomego z liceum. Dodam, że było to celowe, ponieważ kierowca zwolnił, a potem nagle przyspieszył, tak, że w kolegę uderzył z całej siły.
  4. Śniło mi się dzisiaj, że zbliżał się sąd ostateczny na ziemi. Na początku tego snu, niektórzy ludzie zapowiadali, że będzie koniec świata (sąd ostateczny), ale przed tym będą jakieś znaki. Nikt nie dawał im wiary, bo znaki miały być absurdalne albo niezwykle szczegółowe. Parę znaków dotyczyło mnie osobiście. Jedynym z nich było pojawienie się 2 podróżników, którzy znali drogę na sąd. Jeden miał być z Indii i mieć na imię Irys bodajże (nie pamiętam dokładnie), a drugi z deską surfingową. Z tym, że było powiedziane, że ten z Indii miał się mylić (ale nie było powiedziane, że ten drugi ma mieć rację). I faktycznie pojawiło się tych dwóch podróżników. Wybrałem się w drogę z tym z deską surfingową. Sąd miał być na jakieś górze, na samym szczycie. Ten, komu najwyżej udało się wejść, to ten miał większe szanse na uniewinnienie (zbawienie). Po drodze na górę minęliśmy zakręt i widzieliśmy podjeżdżający pod nią czołg (konkretnie to był czołg niemiecki Pantera z II wojny światowej). Minięcie zakrętu i widok czołgu były jednymi ze znaków. Góra była bardzo stroma i ośnieżona. W końcu dość wysoko z tym podróżnikiem znaleźliśmy pewną wnękę w górze w której planowaliśmy pozostać do sądu ostatczenego. Kiedy sędzia pojawił się na ziemi to to odczuliśmy, tzn. nie było żadnych znaków, ale poprostu to cuzliśmy. Dodatkowo, miało upłynąć sporo czasu zanim sędzia dotrze na górę. Postanowiliśmy z nim walczyć (jednym ze znaków było właśnie to, że stoczę walkę). W ostatniej chwili przed sądem jednak dostrzegliśmy grupę osób siedzących wyżej na górze od nas. Okazało się, że większość osób w niej jest moimi znajomymi z roku ze studiów, w ty starosta. Najpier podróżnik wszedł w tą grupę i był wyżej ode mnie. Ja, żeby nie zostać oskarżonym na sądzie musiałem być wyżej. Zacząłem się wspinać po jakis kartonach, ale zaczęły się obsuwać, przez co wywołało to oburzenie wśród tych ludzi. W końcu znalazłem jakąś drabinę, na której szczycie stanąłem. Byłem wyżej od tego podróżnika, ale niżej od innych osób. W tym momencie przyszedł sędzia.Nie miałem odwagi na niego spojrzeć. Generalnie zrobił się tłok i poruszenie. Starosta mojego roku podszedł do sędziego, aby go wprowadzić na miejsce rozprawy, ugościć, itd. Korzystając z zamieszania wszedłem jeszcze wyżej, na sam szczyt. Na samym szczycie było jeszcze parę osób. Oprócz tego stały krzesła (takie barowe), była równa, wybetonowana powierzchnia i conajważniejsze w środku była dziura. Dziura ta była kwadratem, nie za dużym, jakieś 4m x 4m. Widać było w tej dziurze że jest tam jakieś miasto. Dokładnie pod tą dziurą były jakieś zgliszcza budynków, przedmiotów, itd, dokładnie odgrodzone od reszty miasta za pomocą bloków (takich mieszkalnych). Wiem, że dziura była mi znajoma, ale kiedy się sąd rozpoczął to te zgliszcza zaczęły się tlić i każdy bał się w nie wchodzić. Ja zająłem miejsce na krześle przy tej dziurze (jak z resztą większość osó. W końcu na szczyt dotarł sędzia. Wtedy spojrzałem na niego. Był on bardzo podobny do mojego prodziekana ze studiów a ubrany był w tą profesorską togę. Zaczęła się rozprawa. Wyczytane osoby traciły świadomość i spadały do tej dziury tracąc życie i szanse na zbawienie. Wiem, że się wtedy ogromnie bałem i miałem takie dziwne wrażenie, że w całym tym sądzie to o mnie chodzi. W końcu sędzia dotarł do mojej osoby i się zawachał. Stwierdził, że nie wie co ze mną zrobić (tzn. darować mi życie, czy wtrącić do dziury). Ostatecznie mój znajomy we śnie (tzn. we śnie wiem, że był moim znajomym, ale nie rozpoznałem twarzy) podszedł do sędziego i go poprosił aby mi darował życie i tak też się stało. Jeszcze parę innych osób sędiza wymienił i skończyła się rozprawa. Następna scena to było jak z tymi znajomymi z góry siedzieliśmy w jakimś barze. Rzuciłem się z płaczem do stóp mojego wybawcy, aby go ucałować po stopach za uratowanie życia, ale stwierdził, że jest to niepotrzebne. Chwilę później starosta roku dostał na telefon wiadomość, że będzie jeszcze jeden sąd za rok (mniej więcej w tym śnie później było tak, że co roku miał być taki sąd ostateczny). W dniu następnego sądu ostatecznego rozprawa miała być w moim domu. Sędzią miał być ten znajomy, który uratował mnie od zagłady rok wcześniej. Z całą rodziną robiliśmy grilla, ale nie miał być dla sędziego, tylko miał się skończyć przed rozprawą, co się tak stało. Po grillu zaczęło się wielkie sprzątanie, tzn. siostra i mama sprzątały w mieszkaniu, a ja z tatą grilla chowaliśmy. Wiem, że mój dom rodzinny w śnie nie przypominał tego mojego z rzeczywistości. Był większy, bardziej "wypasiony". Jak dopinaliśmy wszystko na ostatni guzik okazało się, że przód domu jest uszkodzony, konkretnie część dachu, ale stwierdziliśmy, że nie da się tego przed sądem naprawić. Jednak wspiąłem się na ten dach w celu zrobienia porządku i znalazłem w jednym schowku tam jakieś pudło gdzie był mały zestaw przeterminowanych alkoholi (data ważności skończyła się dokładnie w 08.2008, w śnie był 2010). Na polecenie rodziców wylałem ten alkohol a opakowanie i buteleczki wyrzuciłem. Jakoś w tym momencie odczuliśmy, że sędzia przybył na ziemię, ale mieliśmy dobre 2 godziny na przygotowanie się zanim dotrze. Jednak było jeszcze trochę sprzątania, a ja chciałem wziąć prysznic przed rozprawą, aby być czysty (i pachnący ) na niej... Mniej więcej w tym momencie się obudziłem. Generalnie w czasie tej części z górą i z barem ogromnie się bałem cały czas, jak nigdy w życiu.
  5. Guest

    GÓRA

    Śniło mi się, że wraz z pewną grupką osób wspinałam się na duża skałę, i mój chłopka w którymś momencie zaczął całować się z moją przyjaciółka.. Co to oznacza??
  6. patsy

    skomplikowany sen

    Mam do Was prosbe,bowiem mialam zlozony sen dzisiaj i do konca nie rozumiem o co moze chodzic. Na poczatku snilo mi sie,ze bylam gdzies na jakiejs wycieczce,w lesie,wszedzie rosla jarzebina,miala piekne,czerwone owoce...a po bokach drogi staly ze 2 radiowozy policyjne,kiedy je zobaczylam,zaczelam sie cofac i wowczas pojawil sie grob-konkretnego mezczyzny,w jakim wieku zmarl(jakos w latach 60tych,70tych?)jego imie bylo i nazwisko(nie pamietam teraz dokladnie danych,ale wiem,ze tej osoby nie znam )....pamietam,ze wygladal na ok 40lat,(bowiem albo widzialam jego zdjecia na nagrobku albo sama twarz)mial malo wlosow na glowie(ale jasne)i niebieskie,wyblakle oczy....i stal tam tez moj tata,a przy grobie rowniez rosla jarzebina i chcialam,zeby mi ja zerwal,ale odmowil,bo powiedzial,ze jarzebina jest nad grobem i nie mozna jej dlatego zrywac.... Pozniej snilo mi sie,ze z bratem i ojcem poszlismy do kina i ich przekonywalam,ze musimy isc obejrzec pewien seans,zostawilam ich w jednym pomieszczeniu,a sama jakbym musiala zejsc do podziemia,do innych drzwi,gdzie moglabym kupic bilety,kiedy przez nie przeszlam okazalo sie,ze znalazlam sie na pagorku,ale wszedzie bylo zielono,wiosna,milo mi sie zrobilo na duszy,ze jest tak spokojnie,ale zrozumialam,ze teraz musze przejsc pol miasta,zebym wrocila do kina,bo tam zostawilam ojca i brata,dopiero jak to sobie uswiadomilam,to zrozumialam,ze pomylilam drzwi,bo ponoc byly drugie i jakbym je wybrala,to bym te bilety juz miala.... Dziekuje z gory za pomoc
  7. sonieczka

    ból

    snilo mi sie, ze obserwalam z powietrza (siebie w tym snie nie widzialam) mlodego mezczyzne zjezdzajacego powozem z gorki, nagle kon ucieka a on spada z tej gory. Po upadku mezczyzna ma zlamana noge i bardzo go boli a ja czuje ten straszny bol. Nie ma tam krwi, ale zaczynam z nim rozmawiac i dopytuje sie o jego stan.
  8. Zaki

    Góra,Rzeka,Toaletta

    Witam. Mialem dzis sen ktory zaczol mnie zastanawiac, za pomoc w interpretacji bylbym wdzieczny. Snilo mi sie ze bylem na jakiejs górze z dwoma przyjaciulmi z dawnych lat, z nimi byly ich jakies 2-wie znajome ktore wydawaly mi sie bardzo przyjacielskie, zchodzadz kretoa droga z tej góry z tymi dweiema dziewczynami stwierdzilem ze niebedzie to krutka droga, przystanolem przy murku odgradzajacym droge od zbocza góry. Przyglondalem sie rzece plynacej w dole i wrecz euforycznie stwierdzilem, "wiem jak to zrobimy" woda byla czysta i plynela szybko a ja mialem uczucie ze z nia lub nad nia poruszam sie w jej tepie i plynnej ale szybkiej harmoni. Nagle znalazlem sie w rodzinnym miescie, bylem ubrany w bardzo wykwintny garnitur (czulem sie w nim dobrze choc z natuy nielubie garniturow), spotkalem znajoma z szkoly podstawowej ktora byla z dzieckiem, przeprosilem ja i poszlem do toaletty ktora byla obszerna i bogato wyposazona, stwierdzilem ze myjac rece moge pochlapac sobie marynarke i bedzie lepiej jak ja sciagne, myjac rece obejrzalem sie za siebie i zobaczylem ze pani z obslugi prasuje moja marynarke.
  9. monika92

    dziwny sen o pociągach

    hej.od jakiegoś czasu mam ten sam sen.noc w noc śni mi się że wchodzę pod małą górę na której są 2 tory.gdy chce przez nie przejść nagle słyszę nadjeżdżający pociąg.oglądam się w prawo i widze mknącą w moją stronę zieloną lokomotywe z paroma wagonami uskakuję na 2 tor lecz też słyszę nadjeżdżający pociąg który mknie tym razem z lewej strony.za każdym razem w ostatniej chwili udaje mi sie przed nim uskoczyć i zawsze gdy chce uskoczyć na bok okazuje się ze ten pagorek jest jednak maly i sturluje sie z niego.może mi ktoś wytłumaczyc znaczenie tego dziwnego snu??
  10. patsy

    wazne

    Sory,ze mecze,ale dzis mialam dziwny sen,wielowatkowy,ze bym tak napisala. Na poczatku snilo mi sie,ze stoi przede mna ulozona z roznych kawalkow duzych kamieni gora,tak jakby duze plyty granitowe.Jak na nie weszlam,to widzialam,ze nakladaja sie na siebie i sa chwiejne,ale jakos spokojnie dalam rade wejsc na sama gore.Tam okazalo sie,ze jest jakby jakis olatrzyk i sa 2 dlugie pojemniczki,kazy mial po 3 dziurki i w kazdym z nich byl sam kwiat,bordowy czy czerwony i stierdzilam,ze ja tez tam powinnam jakis kwiat wlozyc.Zeszlam wiec na dol,ale nie bylo na tyle ladnych kwiatow,zebym sie zdecydowala,nawet chyba znalazlam jakies sztuczne,ale mi sie nie podobaly.Wrocilam tam na gore i sie okazalo,ze ktos wlozyl w te drugie dziurki juz kwiaty,czerwone chyba(nie pamietam kolejnosci w jakiej je widzialam,ale byly juz 2 pary-czerwone i bordowe).Pomyslalam,ze to pewnie zrobil chlopak(taki chlopaczek co go ucze ang),wiec poszlam do szkoly,zeby go spotkac.Jak doszlam,to sie okazalo,ze jego mama jest tak sekretarka i podala mi jego plan zajec(to byla w rzeczywistosci mama kogos innego)i jak podeszlam pod ta sale,to sie okazalo,ze to byl ktos inny...inny uczen.Zdecydowalam wiec,ze musze udac sie do jakiegos medrca(chyba hinduskiego).Podeszlam tam,a okazalo sie,ze jest tam duza gora,na ktorej siedzi bardzo duzo ludzi w takich hinduskich strojach i sie na mnie krzywo patrzyli jakbym byla obca i sie nie chcieli zgodzic,zebym porozmawiala z ich guru,ale on sam do mnie podszedl,usmiechniety,wyciagnal reke i powiedzial,ze porozmawia ze mna(wydawalo mi sie,jakby byl pijany.) I we snie byl jeszcze jeden watek,ze szlam z bratem ulica i wokol nas jak szlismy,wszedzie strzelaly pioruny,albo odbijaly sie po lampach.Powiedzialam mu,ze ma sie nie bac,bo mam ze soba duza zielona parasolke,ktora nas ochroni i faktycznie dzieki niej,nic sie nie stalo i nagle znalazlam sie z nim w domu.
  11. .::Nightmare::.

    Proszę bardzo o interpretację

    Zaczyna się tak. Idę drogą w stronę szczytu pewnej góry, droga długa i kręta. Na samej górze jest las po porze dna można stwierdzić że jest noc ponieważ jest ciemno tylko światło księżyca przebija się przez korony drzew. Idę prostą drogą i widzę 4 lampy jedna się nie świeci i gdy podchodze bliżej jedna gaśnie. Zapalam tą która właśnie zgasła a pozostałą zapala jakiś człowiek który pyłonił się z lasu. Po sylwetce i wzroście mogę wywnioskować że jest to młody chłopiec. Niezdążyłem go ujżeć bo zaraz zniknął. Podchodze do małego outarza i zostawiam na nim jedzenie i zapalam 2 świeczki. Wracam tą samą drogą i gdy wychodzę na drogę którą się wspinałęm na choryzoncie widzę wyłaniające się pomarańczowe słońce (poranek) a na samym dole widze miasto. Proszę o pomoc szukałem już odpowiedzi na ten sen ale nie udało mi się wyjaśnić wszystkiego:_smutny:
  12. anastasja777

    Dwie wyprawy w góry

    Witam Ostatnio miałam bardzo ważny sen,którego nie potrafię dokładnie zinterpretować czytając pojedyncze informacje na temat ogólnego znaczenia chodzenia po górach lub interpretacje snów innych osób. Ale do rzeczy:) Śniło mi się mianowicie że znalazłam się w górach.I były duże przerażające a zarazem zachwycające i wiedziałam bardziej niż widziałam,że już ktoś się po nich wspina i że ja powinnam dołączyć a bardzo się bałam.Jednak zdecydowałam się i choć było to trudne i bardzo si bałam weszliśmy na szczyt.Niestety nie wiem kim była osoba której towarzyszyłam,wiem że mężczyzna i że był ważny dla mnie.Ciekawe jest to,że w śnie dosłownie razem się nie wspinaliśmy,nie widziałam go obok siebie,ale wiem że był. Druga część snu:znalazłam się ponownie w górach,ale tym razem wiedziałam ,że muszę wspiąć się sama i byłam jeszcze bardziej przerażona.Wspinając się musiałam pokonywać bardzo urywiste stoki i ważne było to że wspinałam się na rękach,bez żadnego sprzętu i zabezpieczeń.I ciągle spoglądałam w dół myśląc,że czym wyżej wejdę tym trudniej będzie mi zejść.Nie wspięłam się do końca pomimo tego w śnie zobaczyłam panoramę gór ze szczytu,były wielkie,odległe a po prawej stronie widziałam piękną panoramę miasta. Ostatecznie zdecydowałam się zejść a raczej skoczyć i o dziwo zawsze w snach w których skaczę lub spadam czułam takie ogromne napięcie i strach przed upadkiem tym jednak razem spadłam spokojnie jakby wiedząc z góry,że nic mi się nie staje. Dużo rzeczy dzieje,się w moim życiu w chwili obecnej i pewne rzeczy sama umiem wywnioskować,ale nie potrafię obiektywnie zastanowić się na znaczeniem tego snu i bardzo bardzo proszę o interpretację,to niezmiernie ważne dla mnie. Z góry dziękuje i pozdrawiam
  13. okrągła zatoka, brzegami lądu była bardzo wysoka i stroma góra, skalista góra, ) brak możliwości wejścia na nią ze strony wody. w wodzie był statek i była tam jeszcze kobieta, nie wiem kto, nie wiem jak wyglądała bądź co bądź byłem do niej nastawiony przyjaźnie. Schowaliśmy statek na dnie wody, widziałem kotwice i króciutki łańcuch i statek zwyczajnie stał sobie na dnie. ( statek nie utonął! ) Później już byłem na tej stromej górze, dookoła mnie i dookoła zatoki było stado byków. Wszystkie były czarne, duże i groźne. Stały bardzo ciasno, blisko siebie i to mogły być tysiące byków, jeden przy drugim, naprawdę liczne stado. Być może przed cumowaniem statku na dnie widziałem już te byki... ... Jakiś pomysł na interpretację? od zawsze często miałem różne sny, ale ten sen miałem po kilku miesiącach bezsenności spowodowanej stresem pozdrawiam forumowiczów
  14. adam2026

    Dziwny sen - czy to cos znaczy

    a wiec snila mi sie dluga ulica po lewej stronie byly jakies budynki a po prawej nie bylo nic, bieglem ta ulica ale ktos biegl za mna ktos znajomy. Pamietam ze w ulicy byla dziura, ale ja ominalem. Na koncu drogi stala góra a na tej górze stal mój mlodszy brat, gdy tylko wszedlem na góre i stanolem kolo niego zobaczylem w oddali stado koni, gdy tylko na nie spojrzalem jeden z nich zaczal biec w nasza strone. Gdy tylko dobiegl wiedzialem ze chce cos zrobic mojemu bratu zaczolem go spychac, jednak on za kazdym razem wchodzil ponownie. W pewnym momencie wzialem brata w rece (tak miescil mi sie w recach) i zaczalem uciekac. Nie pamietam czy kon nas gonil jednak kiedy bieglem znowu droga, podbiegla do mnie bardzo bliska mi osoba ( kobieta - przyjaciólka ) i chciala mi go zabrac i mówila ze zle zrobilem ze go zabralem. Wtedy wyrzucilem brata do mojego 2-go starszego brata, który stal obok. Dziwne nie. Niewiem czy to ma jakies znaczenie ale jezeli ma to bylbym wdzieczny za jakis komentarz.
  15. Miałem dość długi sen,z którego niestety najbardziej wyraźnie zapamiętałem końcowy fragment.Początek to moja podróż do innego miasta aby odwiedzić pewną znaną mi kobietę.W zasadzie byłem już blisko celu po wspięciu się na długą, biegnącą pod górę drogę, co kosztowało mnie dużo trudu.Na szczycie okazało się że powinienem przecisnąć się przez wąskie przejście ale byłem zbyt potężny.Postanowiłem obejść tę przeszkodę aby dotrzeć do celu wiedząc że to będzie wymagało dodatkowego czasu.W dole widziałem płynącą rzekę-rozlewisko,płytką. Końcowa odsłona snu to jazda moim samochodem w towarzystwie tejże kobiety i jakiegoś mężczyzny.Wysiedliśmy z samochodu.Pokazywałem im miasto w którym ja mieszkam.Uderzyło mnie, że w śnie była ona brunetką o piwnych oczach co jakby do niej nie pasowało.Zastanawiałem się co ją skłoniło do zmiany wyglądu. To tyle.Przepraszam za chaos w opisie.Czy ktoś może zinterpretować ten sen a szczególnie znaczenie przemiany tej kobiety?
  16. rossa79

    Woda, dziura w suficie

    Witam, Miałam dzis taki trochę dziwny sen Na początku byliśmy na jakimś placu, obok płynęła rzeczka. Sporo nas tam było. Ktoś powiedział, że muszą spuścić wodę z tamy. Za rzeczką była górka. Przebiegnęliśmy chyba przez most i uciekaliśmy przed wodą na samą górę. Jak się obejrzałam woda wypełniła po brzegi koryto rzeki, nie groziło nam nic, ale nadal uciekaliśmy. Jedna grupka na lewo, zniknęła mi z oczu za pagórkiem, martwiłam się o nich; a my na prawo. Na szczycie górki nagle było coś jak pokój i meble. Weszłam na meble i wykułam dzirę w suficie. Zobaczyłam czarą prześwitującą folię, bałam się dalej kuć, bo skojarzyło mi się to z tym, że podkopałam się pod grobowiec i bałam się, że zaraz zobaczę trumnę albo kości. No ale przemogłam się i ukazało się światło. Później już byliśmy wszyscy razem, zadowoleni, beztroscy. Chyba byliśmy nad jakimiś basenami , ja popijałam drinka z małą parasolką w szklance. Dziwny sen, ale mam takowe dość często. Pozdrawiam i czekam na Wasze interpretacje.
  17. Proszę o pomoc w interpretacji poniższego snu: Wybierałam się na wycieczkę z jakimś gronem obcych osób, wjeżdżaliśmy kolejką na jakiś wysoki szczyt. Przeminęło mnie jakieś lodowate zimne, mgła. Mam kłopoty ze zdrowiem, we śnie tez się musiał mną zajmować i nagle ta osoba, kobieta mi zniknęła z pola widzenia. specyficzny był nastrój w tym śnie, czułam się jak podczas jakiejś wycieczki organizowanej do jakiegoś ZSSR, gdzie wszystko musiało być po kontrolą. Pamiętam dwa szczegóły, które mi się rzuciły w oczy, gdy już byliśmy na tym szczycie. Brązową ścianę z jakby metalowymi klamrami, głaskałam ta ścianę, bo zastanawiałam się, z czego jest zrobiona. No i schody przed tą ścianą. W końcu snu usiadłam na tych schodach, na drugim chyba stopniu, licząc od góry, nie chciałam zejść w dół, przykryłam się kocem i siedziałam. Dodam, że schody zwykle śnią mi się, gdy przechodzę jakiś kryzys, szczególnie schody prowadzące w dół źle wróżą. pozdrawiam Off
×
×
  • Create New...