Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'koń'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Rozmowy z Bogami
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Witam, jestem tu nowa. Znalazlam forum poprzez sennik, jednak nurtuje mnie, jak zinterpretować mój sen. Nie pamiętam go zbyt dobrze, ale postaram się przedstawić jak najwięcej szczegółów. Dodam, że aktualnie jestem pokłócona z rodzicami, nie utrzymujemy kontaktu. Otóż to mój sen: Śniło mi się, że jestem w domu swoich rodziców, rozmawiam z mamą. Następnie wychodzimy na zewnątrz, idziemy drogą obok której jest las (faktycznie jest), nagle obracam się za siebie, widzę stado koni na łące. Odwracam się w kierunku, w którym szłam z mamą i widzę przed sobą ogromniastego czarnego konia, który galopuje w moim kierunku, zaczynam mu rzucać kości pod kopyta, jednak się nie zatrzymuje. Chwytam go za szyję,jest bardzo narowisty, ciągle trzymając go za szyje siadam mu na grzbiet/początek szyi, a koń się przewraca. Uciekam na początek lasu, gdzie jest moja mama, która siedzi na wielkiej tłustej krowie, ja próbuję na nią wejść lecz spadamy obie z krowy, ja i mama byłyśmy przerażone, chciałysmy jak najszybciej uciec. Następnie sni mi się chatka, domek, niby pusty w środku, zaniedbany, szary, ponury, z brudnymi oknami. Wokół niego ogród kwiatowy, różnokolorowe kwiaty, mnóstwo kwiatów, spacerowałam między kwiatami. Nagle spostrzegłam że tyle samo ile jest kwiatów, jest nagrobków, bardzo duzo nagrobków. Poczułam wtedy strach we śnie, czytałam napis na nagrobku była wyryta data, i nie wiem skąd ale wiedziałam że to grób dziewczynki, i było coś w rodzaju epitafium, pisało "Jeśli mi pomożesz, odwdzięczę ci się". Nagrobek nie był z granitu, marmuru, był jak te najuboższe nagrobki, zaniedbany, stary. Nie było na nim nic, a po przeczytaniu epitafium we śnie, na nagrobku lezało bokiem metalowe wiadro, a w wiadrze mnóstwo kolorowych płatków kwiatów. We wcześniej wspomnianym domku, siedziałam niby z mamą i jakąś kobietą, pamiętam że była elegancką brunetką. A w ogrodzie widziałam we śnie raz mężczyzne z grabiami przypominającego ogrodnika. Bardzo proszę o interpretacje, ponieważ się niepokoje.
  2. Śniło mi się że w chlewie mieliśmy przywiązanego czarnego konia. I nagle ten koń zerwał się i pobiegł na ulice potem został potrącony przez samochód. Po chwili głowa martwego zwierzaka wpadła do ogrodu (przeleciała przez płot, a raczej na taki betonowy chodnik między domem a ogrodem. Ja obserwowałam tą sytuacje, przebywałam wtedy na podwórku bo była ładna, słoneczna pogoda. Potem przeskok. Nagle ja i ta głowa konia znalazłyśmy się w kuchni tzn głowa leżała, pamiętam moją myśl ze snu, że położył to tam mój ojciec z którym zresztą jestem skłócona i nie rozmawiam (może to ważne do interpretacji) na podłodze tuż przy wejściu do pokoju, do którego ja próbowałam wejść i przechodziłam po końskiej głowie, ubrudziłam się krwią, która była bardziej brązowa niż czerwona. Pamiętam uczucie że muszę zmyć tą krew. Na koniec przyszła mama i pamiętam, że była zdziwiona całą sytuacją.
  3. Guest

    Czarny zdychający koń

    Śniło mi sie, że znalazłam czarnego wychudzonego konia. Jak to ja zaczęłam go odratowywać, karmić. Potem do niego doszedł źrebak, który mu wszystko zjadł;/ Następnego dnia, koń był w stanie tragicznym, odpadły mu kopyta ( nie pytajcie jak) i wokół niego było kilka czarnych koni w różnej wielkości. Tata pomagał mi przy opiece nad koniem, ale ja i tak wiedziałam, że to kwestia czasu kiedy zdechnie. Obudziłam sie z płaczem;/ We śnie znalazłam jeszcze chomika i żółwia, je odratowałam
  4. blueeng3l

    Zwariowany sen.

    Witam, dzisiejszej nocy śnił mi się zwariowany sen. a więc zacznę od początku. Siedzę sobie z koleżanką na dworze, i pokazuję jej, że mam dwa zepsute zęby bodajrze jak pamiętam to były 3 gorna i 4 gorna, wiec mowie tej kolezance, że jadę do dentysty. Wsiadam na rower i jade, w pewnym momencie rower ten zamienił się w konika małego. i tak mi szybko biegnie, i wyskakuje zza płotu niedzwiedz. Przestraszylam się go, ale w pewnym momencie mój najlepszy prrzyjaciel wola niedzwiedzia po imieniu do siebie i ten odchodzi odemnie. Zeszłam z konia i okazało się , że trafiłam w miejsce gdzie kobieta mnie uczy strzelać z łuku, i tak strzelam strzelam. i mówię do jakieś koleżanki, ze przecież jesteśmy w wojsku. Po zajęciach się zmywam i przechodze kolo samolotów wojskowych. Spotykam tam mojego kuzyna, a on mi wręcza jakąś paczkę. i otwieram tą paczkę i sen się skończył, obudziłam się.
  5. mantosiam

    potężny czarny koń, tato

    Przez cały sen byłam bardzo BARDZO skupiona, tak, że aż moje wyostrzone zmysły spowalniały obrazy momentami - u końca kiedy zrozumiałam, że jednak zagraża mi ta sytuacja, pozostałam nadal bardziej skupiona niż spanikowana We śnie panowało uczucie grozy, tajemniczości, naelektryzowanego powietrza A było to tak: Dojechaliśmy z tatą (i wydaje mi się, że innymi osobami, ale tylko jego widziałam) na miejsce, które miało być wybrzeżem, ale nie widziałam wody. Był to las (Zdaje się że iglasty), z trawą i piaskiem (pustynnym takim, jak na plaży ) na ziemi. Sama natura napawała grozą.. czarne niebo, naelektryzowane ciężkie powietrze i potężny wiatr unoszący piasek w powietrze. Wyszłam na drogę, która wyglądała na taką polną/leśną drogę i nagle ziemia się zatrzęsła. Usłyszałam krzyk taty "UWAŻAJ!" i coś jeszcze ale albo nie pamiętam, albo nie słyszałam.. Odwróciłam się i zobaczyłam dwa konie pędzące prosto na mnie. Jeden z nich był potężny, czarny, lśniąca sierść, czuć było jego moc - on mnie absorbował najbardziej. Wyciągnęłam rękę z otwartą dłonią przed siebie, a on zwolnił i oparł pysk o moją otwartą dłoń. Skupiona niewyobrażalnie intensywnie (spokojna, ale z poczuciem grozy), patrząc na niego uważnie zaczęłam obracać się wokół własnej osi, a on wciąż z opartym pyskiem o moją dłoń zaczął obracać się wraz ze mną. Reszta koni (bo okazało się, że było ich więcej.. zauważyłam je katem oka na ułamek sekundy - były brązowe) otoczyły nas, tworząc krąg. I nagle ten czarny koń zaczął z potężną siłą miażdzyć ziemię kpytami wierzgając przede mną, trzymając wciąż pysk oparty o moją dłoń -potężne uderzenia, napięte każde ścięgno, lśniąca czarna sierść - i zaczął ... (to może dziwnie zabrzmieć..) ale zaczął śpiewać - tylko to nie była taka piosenka przyjemna i lekka.. tylko głos i melodia były poważne, złowrogie a tekst który "krzyczał/czy śpiewał" mówił o tym, żebym się "wynosiła". I mniej więcej wtedy się obudziłam. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć ten sen - byłabym wdzięczna. Właściwie tak teraz sobie przypomniałam, że kilka chwil po obudzeniu, zadzwonił do mnie tato.. mógł być to zwyczajny zbieg okoliczności, ale tak się stało - odnotowuję ten fakt
  6. Otóz mój sen był następujący: Byłam w mojej starej szkole wraz z dwiema przyjaciółkami (niedawno zawarte przyjaźnie). Było ciemno. Moja aktualna nauczycielka biologii i chemii (była zakonnica) była w roli takiego strażnika i wygoniła nas. Ja schowałam się za rogiem. potem chodziłam po szkole i ona znowu mnie wygoniła. Dalej poszłam do jakiegoś faceta (niby mojego wujka) i on sobie strzelał z wiatrówki (to było w lasku koło jego domu, a ten dom znajdował się na drodze obok szkoły prowadzącej nad tame). Krycha (nauczycielka) goniła mnie. Ja wsiadłam wraz z wujkiem na jakiś wóz (bez dachu). Leżałam sobie na tym wozie i patrzyłam jak ta pani mnie goniła. Jechała wozem, powożonym przez dwa konie (brązowe). Łapała mnie za nogę a ja ją odkopywałam. Potem chwyciła mnie za ręce a ja jej powiedziałam: " Pani taka religijna, a jak się pani zachowuje" i wspomniałam coś o tym, ze jestem ateistką. A wtedy ona powiedziała, że też nie wierzy w Boga. Ni z tego ni z owego zmieniliśmy trasę w stronę mojego domu. Ta mnie złapała i zaprowadziła do mojego mieszkania. Chwilę odczekałam, aż sobie pojedzie. Wyszłam i zobaczyłam, ze ona jeszcze tam stoi i tankuje konia. Zaczęłam biec w stronę szkoły i wtedy się obudziłam.
  7. ola176

    Konie

    Ostatnio śniły mi się dwa konie maści gniadej .. chyba matka i i źrebak . Konie pukały do mojego okna kopytami tak jakby prosiły mnie o to bym je wpuściła...
  8. Witam serdecznie, Ogólnie nie zwracam szczególnej uwagi na sny, ale będę wdzięczny jeśli ktoś pomoże mi zinterpretować ten ostatni, ponieważ mam dziwne przeczucie, że ma on jakieś większe znaczenie dla mnie. Zwracam się z prośbą o interpretację: W moim domu w środkowym pokoju stoi koń. Jak wszedłem nie wydawało mi się to dziwne. Miał na sobie jakąś uprząż, coś przywiązane, tak jakby do wozu i gdzieś to było zaczepione wszystko do czegoś. Po chwili ktoś lub coś tak jakby magiczną siłą zrzuciło to z tego konia i nałożyło jakieś zwykłe siodło. Siodło było bardzo ładne, miało srebrną rączkę do trzymania (nie znam nazewnictwa także proszę o wybaczenie). Podszedłem do konia, miał ładne jakby żółte, złote włosy, sam był brązowy, zacząłem go głaskać a on jakby usiadł, miałem wrażenie, że mruczy jak kot:) Chciałem dać mu coś szybko do jedzenia i poleciałem do kuchni. Po czym mój sen się urwał... Jakoś wydawał mi się dziwny ten koń. Nigdy nie śnię o koniach, nie oglądałem żadnego programu z koniami ani zwierzętami. Proszę o jakieś wskazówki czy ma to jakieś znaczenie, czy po prostu moja wyobraźnia... Pozdrawiam i z góry dziękuję
  9. owocowka

    Czarny jednorożec

    Witam, dziś śnił mi się czarny jednorożec. Pamiętam, że uczyłam się na nim jeździć w okolicy swojego domu. Nie wychodziło to najlepiej i w pewnym momencie podczas zakrętu przewróciłam się ze zwierzęciem na prawy bok. Od razu zaczęłam się o niego martwić, o to że złamał sobie nogę. Obok przechodził ktoś obcy (mężczyzna) i skomentował wygląd zwierzęcia - pozytywnie. Jednorożec na szczęście był cały i zdrowy. Tuż po upadku ruszyliśmy dalej w drogę. Choć nie była to idealna jazda, stawała się coraz lepsza, coraz lepiej rozumiałam się ze zwierzęciem. Nie wiem czy to przebicie innego snu, ale pamiętam, że towarzyszyło temu uczucie, że muszę na nim dotrzeć w jakieś bardzo ważne miejsce i wykonać coś równie ważnego. Od bardzo dawna nie interpretowałam swoich snów, nie prowadziłam sennika, dlatego ciężko mi zrozumieć jego znaczenie, a mam wrażenie, że "mówi" o czymś istotnym. Będę wdzięczna za rady podpowiedzi, które może nakierują mnie na właściwą drogę.
  10. Witam, Strasznie dziwny dziś miałam sen. Śniło mi się, że wyprowadzałam na pastwisko krowy(a ze mnie na jawie straszny mieszczuch :ok_na: ), było ich 43, wszystkie rudo-kasztanowe. Pasły się w zagrodzie otoczonej szarym, betonowym murem, gdzie rosło gęsto i bogato bardzo wysokie rdzawego koloru zboże, tak wysokie, że jedynie gdzieniegdzie mogłam dojrzeć łeb krowy. Potem sen się zamazuje, wiem tylko, że gdzieś poszłam, coś załatwić, jak wróciłam krowy "pasły się" w wodzie, ta sama zagroda, lecz wysokie fale, tak wysokie jak wysokie było zboże. Chodziłam między nimi przeskakując co wyższe fale, lecz nie byłam mokra wcale i poruszałam się bez problemu-nie jak we wodzie. Dojrzałam martwą krowę, pływający bezwładnie grzbiet. Po czym nagle spod wody wynurzyła się jej głowa - już głowa konia, żywego zresztą. I krowy - jako konie swobodnie wypływały z pastwiska. Niedawno wstałam i nadal jestem w szoku. Bardzo proszę o interpretację tego przedziwnego i zapewne coś znaczącego snu. Pozdrawiam wszystkich! :menu:
  11. sickcarlo

    Biały Koń

    dosyc dokladnie ten sen pamietam. jezdzilem na bialym koniu do moich przyjaciol kon czekal zawsze na mnie. bez siodla bez uprzezy bez stroju jezdzieckiego... kon byl bawrdzo wierny. pojechalem nim gdzies poszedlem do jakiegos budynku. gdy wyszedlemi samochod do potracil, ogarnal mnie ogromny smutek bo kon zdechl... przebudzilem sie... wiem ze cos to napewno znaczy bo sen byl bardzo wyrazny jesli potrzeba wiecej szczegow prosze odpiszcie...
  12. Ostatnio miałem dziwny sen, przyśnił mi się już drugi raz. W tym śnie schodziłem po schodach do piwnicy, którą... od kogoś odziedziczyłem. Po otwarciu drzwi okazało się że są tam jakieś półki (chyba były na nich książki) i na środku piwnicy stał koń. Był on duży i brązowy. Potrzedłem do niego i zacząłem go głaskać i mówić że długo tam na mnie czekał i że jest wychudzony (choć na takiego nie wyglądał) następnie udałem się do drugiego pomieszczenia które było za drzwiami. W pokoju tym znajdowało się biurko, szafki z książkami i skrzynia z której wyciągnąłem coś w rodzaju dziennika, który zacząłem czytać. Pisało tam że ten ktoś po kim odziedziczyłem piwnice prowadził tam coś w rodzaju badań i różni ludzie którzy czegoś szukali w piwnicy przeszkadzali mu próbując tam wejść, aż do momentu kiedy rzucił szmatę pod drzwi w taki sposób aby światło nie było widoczne na zewnątrz tego pomieszczenia. W tym momencie ktoś zaczął szarpać drzwiami, a kiedy rzuciłem szmatę pod drzwi szarpanie ustało i ten ktoś się oddalił. Wtedy wyszedłem do drugiego pomieszczenia, w którym już nie było konia (ja wogóle sie tym nie przejołem, a nawet tego nie zauważyłem) i wyszedłem po schodach z piwnicy. Przez cały sen byłem zaciekawiony co tam jest w piwnicy i czego ci ludzie szukają.
  13. Śniło mi się, że nocą przed czymś uciekałam. Miałam do wyboru uciec na cmentarz albo na swoją ulice. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć i pobiegłam na cmentarz. Zaczął mnie ganiać jeździec na białym rumaku z kosą w ręku (wydaje mi się, że przez kose to była Śmierć) po czym uciekałam między grobami i już byłam przy bramie która się zamknęła, a ja się potknęłam. To był koniec. Obcięła mi głowę (nic nie czułam, nic nie widziałam i przed tym nie miałam nawet uczucia strachu). Ocknęłam się po kilku sekundach i okazało się, że zachowuję się jak zoombie, którym byłam, bo miałam szramę do okoła szyi po obcięciu głowy O.o Ja ucinałam ofiarom, które się potykały przy bramie głowy, które Śmierć ganiała. Bez żadnych skrupułów. Ostatnimi osobami, który to zrobiłam, to byli ludzie, którzy mieli mnie właśnie na straszyć, byli też na białym rumaku i w zbrojach (ale tak jakby bez ciała O.o). Zrobiło się prawie widno po czym Śmierć dała mi książkę (nie wiem o czym ale była cieniutka) i powiedziałam, że będę chodzić do jej szkoły. Potem jakby urwał mi się film i jechałam popsutym samochodem. (Ale to był ten sam sen). Kiedy znalazłam dla siebie chwilę pobiegłam do przyjaciół, którym wszystko opowiedziałam i pokazałam tą szramę, która było już ledwo widoczna. Przeraziły się. A ja płakałam im, że związek nad którym tyle pracowałam, moją chorą mamę i brata. Po tych słowach natychmiast się obudziłam. Moje serce tak biło i bije i jestem tak przestraszona, że nie mogę zasnąć. Tym bardziej, że słyszałam w co wierze ja i wiele innych osób, że jeśli przyjdzie do Ciebie śmierć ( nie ważne czy we śnie, czy na jawie), a Ty dasz się jej zabić, to sam w niedługim czasie zginiesz. Podobno trzeba wyzywać ją od najgorszych, a wtedy sama odejdzie bo zobaczy, że nie chcesz jeszcze odchodzić. A w dodatku przeraża mnie fakt, że ja wcale nie bałam się tego, że zaraz umrę. Bardzo proszę o pomoc.
  14. Sen nie był mój, ale dodam że pewnej osoby która no powiedzmy się ze mną przyjaźni, realistyczny, zbyt nawet bym powiedziała. Miało się to tak, otóż mój znajomy śnił że jego siostra urodziła dziecko (z tym że ona urodziła je dwa miesiące temu i ma się dobrze) ale w tym śnie dziecko było pół człowiekiem pół koniem. On się bawił z małą ale ona potem zaczęła gryźć ludzi dookoła, w końcu ktoś ją zabił. Płaskorzeźba wisząca na ścianie zmieniła kolor z bieli na czerwień i zaczęła wydawać straszny fuczący odgłos. Skąd inąd wiem że śniący we śnie miał świadomość że to czym było owe coś to demon.
  15. Ostatniej nocy śnił mi się bardzo długi i dziwny sen, może kilka snów, ale opiszę go tak jak pamiętam bo nie pamiętam przebudzeń: Jestem z moją grupą ze szkoły i moją siostrą na wycieczce. Mamy odwiedzić małą wysepkę Fano, obok naszego miasta i jeździć tam na rowerach górskich (w rzeczywistości wyspa jest płaska jak naleśnik) moja siostra mówi 'nie bo znowu będziesz pierwsza' i nagle zamiast rowerów mamy jeździć konno. Na wyspie, która jest pełna pagórków i ciemnozielonej trawy nagle jadę na czarnoczerwonym koniu sama i robi się ciemno. Zsiadam z konia przed drzwiczkami z zboczu wzgórza. W środku jest dlugi drewniany korytarz i drzwi po obu stronach (chyba 8) i na końcu. Po kolei zaglądam do pokoi, w większości mieszka-jest staruszka, wystrój jest rustykalny z drewnianymi rzeźbionymi dość grubo meblami, drewnianymi ścianami i wzorzystymi narzutkami. Jeden pokój jest pusty. Ostatnie drzwi prowadzą do jadalnio kuchni, gdzie bardzo nieprzyjemna z wyglądu sztarucha (wygląda jak moja babcia ale młodsza) mówi kwaśnym głosem 'zaraz podam jedzenie' (też jak babcia). Ja protestuję nagle siostra jest ze mną, babcia nie znosi sprzeciwu, próbujemy uciec i nagle nie ma w korytarzu drzwi, którymi weszłyśmy. Zrezygnowane, ale nie przestraszone siadamy do jedzenia i czekamy. Nagle znów jestem na łące (ale nie ciałem bo widzę scenę z wielu kątów i różnych odległości) z ciemnozieloną trawą i obserwuję 3 szczeniaki (2czarne 1 biały ładne i duże) gryzące się i bawiące pod czymś, to okazuje się wielką czarną krową z rogami. Nagle znajdują się pod jej pyskiem, ale krowa nic nie robi, potem próbują ssać z niej mleko, niebo jest bardzo ciemne mimo, że scena jest jasna. Jestem znowu z grupą na jekiejś drewnianej platformie lub pokładzie i jakaś kobieta mowi nam o tym jak mamy filmować naturę, każe nam filmować olbżymie pelikamy pływające wokół nas. Mówi, że to trudne i że nie chce słyszeć szumu lotek na naszych filmach i nie za bardzo to rozumiem. Przechodzi na drugi koniec pokładu i wygląda na olbżymią krę przepływającą obok nas i ptaki na niej. Po drodze mija Madsa naszego nauczyciela polityki ze szkoły, który bardzo naburmuszony patrzy w dal. Kiedy tamta przeszła wstaje i odplątuje jej buty z żyłki wędkarskiej targanej przez coś w wodzie. Żyłka jest splątana, pomagam mu ale ryba się urwała z haczykiem a żyłka ma mnóstwo supłów. Wysiadam z przeszklonej windy na dworcu jak w Odense i chcę iść tam do biblioteki, ale jest ona zupełnie inna, jak stara część Jagiellonki albo Folketinget (duński parlament gdzie miałam praktyki) z marmurem na ścianach i poręczach. Znajduję na schodach Madsa zakneblowanego i związanego. Uwalniam go a on ostrzega mnie 'ona jest bardzo przebiegła' dostrzegam kogoś jak posąg pieknej kobiety ze skrzydłami grający na jakimś dziwnym instrumencie dęto-strunowym. Jest biała i 'nieprawdziwa' chyba też z marmuru. Kończę uwalniać Madsa i odrwacam się od niego, ona podnosi się i po schodach (on był na ich górnej platformie ona na półpiętrze na drewnianej, rzeźbionej ławce) podchodzi do mnie. Jest bardzo piękna i nie boję się jej jest za wysoka, zbliżam się do niej i całuję ją w nagą pierś (zdecydowanie z marmuru) a ona rozpościera nagle olbrzymie skrzydła, Mads krzyczy ostrzeżenia, ale mam go naprawdę gdzieś. Czuję się bardzo szczęśliwa patrzymy sobie w oczy, jej oczy świecą na bladoniebieski bardzo ładny kolor. Dodam, że wczoraj skończyłam 14 tygodniowy pobyt w szkole 'Hojskole for Politik' gdzie mieliśmy też zajęcia z mediów robiliśmy radio tv gazetę i inne. Mam 26 lat a do szkoły wybrałam się po zerwaniu z chłopakiem, bo chciałam wrócić do Esbjerg. Podczas pobytu znowu się spotykaliśmy i wczoraj przeprowadziłam się z powrotem do niego. Wczoraj cały dzień płakałam i bardzo się boję naszego życia razem bo wcześniej było naprawdę okropne. Obudziłam się obolała i nieszczęśliwa, boję się rodziny mojego chłopaka, którą dzisiaj odwiedzamy, przez jego siostrę poznałam przez ostatnie miesiące ich straszliwe sekrety i nie wiem jak się wobec nich zachowywać.
  16. WANDA4

    tulący sie koń

    Sen zaczął się od bardzo zabłoconego podwórka po którym chodziły świnki ale widać im było tylko uszy i zakręcone ogonki(właściwie to brnęły przez to błotko),próbowałam przejść po jakiś beczkach ale wpadłam w to błoto i nie mogłam wyjść,wtedy podszedł do mnie piękny (choć brudny) koń,trzymał w pysku sznurek który mi podał i wyciągnął z tego błocka,zabrałam go do swojej stajni,tam podkułam i wymyłam ,potem poszłam sama się opłukać,gdy przyszłam z powrotem do boksu,konik(piękny czarny ,lśniący)podszedł do mnie ,popatrzył na mnie wielkim oczami i położył mi łeb na ramieniu....potem się obudziłam
  17. kociara1star

    Konie i morderstwo ..

    Witam , Ostatnio śniło mi się coś bardzo dziwnego . Byłam u mojej babci . Na drodze polnej jechałam na jakimś koniu . Był mały i młody . Za mną biegł 2. koń . Ten był mój (tylko we śnie , w realu nie mam konia ) . Pojechaliśmy na jakieś pole . I tam była matka tego młodego . JA z niegoi zeskoczyłam i uciekałam , bo chciała mnie zabić . Mój koń mnie bronił . Przeskoczyłam przez furtkę do ogrodu i o mało co nie porwałam bluzki . Zawołałam konia i on też przeskoczył . Szłam już do domu i nagle koń uciekł za szopkę . NAprzeciw mnie szedł facet ze strzelbą . Powiedział , że zabije mojego psa , który był w szopie . Protestowałam i wrzeszczałam na niego . On jakoś się prześlizgnął i wlazł do szopy . Wołałam moją mamę , ale ona był pijana .. (?) i tak wolno szła . Pobiegłam do szopy , ale mój pies już nie żył . Facet trzymał go na rekach . I gadał , że się boi . Ja si wkurzyłam i zaczęłam go bić .. Wsadziłam mu palce w oczy i miał takie same białka .. Chciał mnie ugryźć w twarz i to było straszne .. On miał kły ! Obudziłam sie cała spocona i cała się trzęsłam . Proszę niech ktoś mi to wytłumaczy .. Błagam ..
  18. Mialam sen ktorego wogole nie moge zinterpretowc w zadnym senniku. Normalnie sie snami nie przejmuje i nigdy tego nie sprawdzam,ale tym razem naprawde jestem tym snem poddenerwowana dlatego tez prosze o pomoc. Snilo mi sie duzo pieskow.Szczeniaki.Sliczne,jasne potulne.Lasily sie do mnie i bawilam sie z nimi mimo ze nie wiedzialam czyje one sa. Snil mi sie czarny las.Mieszklam pod tym lasem.I z tego lasu wlasnie te szczeniaki wychodzily. Najdziwniejsze jednak bylo to,ze pod moim plotem stal kon. Stary kon ktory byl tak zgnity i chory ze wygladal na trupa w kilku tygodniowym rozkladzie,ale zyl!! Stal sobie pod plotem bez ruchu,ale zyl.Byl czatny mial pelno ran i poprostu na zywo sie rozkladal. Co ten kon moze oznaczac??? Bardzo prosze o szybka interpretacje bo w czwartek lece w interesech na drugi koniec panstwa i jesli mialy by wyniknac jakies niespodzianki to wolalabym wiedziec szybciej
  19. tobos

    SŁOŃ

    Często jeżdżę do babci na wieś. Jest tam gospodarstwo, do którego od asfaltu prowadzi 2 kilometrowa polna droga. Po bokach są pola kukurydzy. Z tą drogą związane są me sny. 1. Po tej drodze w stronę gospodarstwa powoli galopuje koń brązowy. Ciągnie za sobą pusty wóz. Nikt nie siodła konia,a na wozie nic nie ma. Sam stoję przed domem i patrzę jak ten koń się zbliża. W tym śnie krzyczałem również do Taty, którego w tym śnie nigdzie nie było. 2. Po tej drodze w stronę gospodarstwa szybko biegnie ogromny słoń. Jest niezwykle wielki, większy niż zwykłe słonie. Jedzie na nim duży człowiek, zachowuje się tak jakby chciał go "osiodłać" po czym gdy traci nad nim kontrolę tenże słoń staje na dom mego wujka i go miażdzy po prostu. Jak już wspomniałem ten słoń był wielki wiec nie miał problemu z ustaniem na dom. 3. Miałem jeszcze jeden sen z tą drogą. Mianowcie w jakimś dziwnej dorożce nie potrafię dokładnie określić jeździłem od początku do końca tej drogi << wiecej z tego snu nie pamietam. Ogólnie takie sny zostawiają po mnie jakiś dziwny klimat. Czuję taki strach przed samotnością. Dzien po takich snach czuję się dziwnie. Pozdrawiam i z góry dziękuję za przetłumaczenie.
  20. asiulka2415

    duch konia

    :heej:Witam wszystkich forumowiczów! Proszę o interpretację mojego snu. Pojechałam do mojej babci na wieś i spacerowałam, gdy zauważyłam na jednym z pól ślicznego, brązowego konia jak biega wolny po całej wolnej przestrzeni. Był trochę niewyraźny, taki jakby przezroczysty, ale i tak jego krótka sierść lśniła od słońca, a grzywa powiewała na wietrze. Gdy koń zniknął, zorientowałam się, że to był jego duch. Potem się obudziłam. Pierwszy raz mi się konie przyśniły. Jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na te zwierzaki, także zdziwiłam się. Babcia nie ma koni. :nauka:Czytałam, że wolny koń to "wewnętrzna niezależność i pęd do wolności", ale nigdzie nie ma wyjaśnienia ducha konia, a bardzo mi utkwił w pamięci ten szczegół. Proszę o pomoc!
  21. Witam! Od kilku dni mam bardzo wyraziste i pokrecone sny.Nie przywiązywałem do tego tego wiekszej wagi. Ale teraz już muszę wiedzieć. A więc sen zaczyna się na jakieś polanie. Ja i moj przyjaciel stalismy z jednej strony polany a z drugiej kilkunastu wydaje mi sie magow moze czarodziejów. (Wiem ze dziwnie to brzmi ale w koncu to sen) Moje odczucie bylo takie ze mielismy stawic im czola i bylismy bardzo zdesperowani zeby wygrac.Po chwili niepokoju i ciszy ze strony przeciwnikow wybiegła dziewczyna na pieknym bialym koniu.Pedziła w nasza strone kiedy byla juz bardzo blisko moj przyjaciel zareagowal( nie do końca wiem co zrobil) i dziewczyna z koniem wpadli do rowu. O dziwo dziewczyna leżała cała we krwi pod koniem. Obydwoje nie zyli. W tedy zobaczylem ze ta dziewczyna to moja znajoma z turcji(ktora zreszta słabo znam) Ogarneła nas wszystkich trwoga i smutek. I sen sie urwał bo budzik zadzwonił Będe bardzo wdzięczny jeśli ktos mi to wutumaczy
  22. mela-xD

    koń i dwa psy

    Bylam na polu to bylo kolo domu kiedy jesze tam mieszkalam w rzeczywistosci naprawe to pole istnieje. Szlam z koniem i dwoma psami jeden pies to był wilczur, a drugi kundelek maly(wilk mowil ludzkim glosem),pamietam ze byl zmrok i nagle wilczur zaatakowal konia i on upadl i chyba rozgruz mu brzuch.Staralam sie go uratowac ale nie dalam rady wzielam tego kundelka na rece i ucieklam bieglam z gorki na przystanek staly tam 2 moje znajome spytalam sie o ktorej jest autobus powiedzialy mi ze o 22:30zdziwilam sie ze tak puzno bo myslalam ze jest ok20 . z gory dziekuje .
  23. Dama Trefl

    Kolejny sen

    Dzisiaj śniło mi się,że znowu gdzieś idę, jest noc i jest ciemno, uciekam przed czymś. Boję się jakiejś wpadki,czy złapania mnie. Jest ze mną ktoś jeszcze,ale nie wiem kto - jakiś/jakaś znajoma,razem wędrujemy. W pewnym momencie ona/ona mówi,że ktoś nas namierzył. Biegniemy,a za nami jedzie rozpędzone auto, mówię do tej osoby,by biegła szybko,gdy ja zwalniam ta osoba mówi tak do mnie. Wbiegamy na chodnik,gdzie samochód nie może wjechać, udąło nam się uciec, po chwili zauważamy,że przy schodach jest jakaś szajka, jacyś kibole. Ta druga osoba nakazuje mi skręcić i pobiec na około,bo oni też mogą nas złapać,ale ja się sprzeciwiam i bięgnę. Oni na nasz widok, uciekają jakby się czegoś przetsraszyli. Idziemy wolno,zadowolone,że dałyśmy/daliśmy radę, gdy ta druga osoba odwraca się i mówi,że ktoś znowu nas namierzył to w nogi. A był to mężczyzna na koniu, brązowym albo czarnym i pędził w naszym kierunku. Wpadamy do jakiejś izdebki,magazynu ta druga osoba schodkami na dół jakby piwnica,ja chcę zrobić to samo,ale biorę dzbane gorącej herbaty i chcę poparzyć konia,gdy słyszę "Ola to ja! Przestań, Ola!" i nie robię tego. Facet ten szedł z konia i powiedział,że jak zauważył,że nas to auto goniło to zaraz ruszył na ratunek,zapytał jak się czuję. Nic nie odpowiedziałam tylko patrzyłam, obok mnie był ktoś jeszcze jakiś inny chłopak. Ta druga osoba tak jakby zniknęła,ten wsyp,gdzie się schowała było ciemno. Facet od konia wziął ręką przeczesał moje włosy,taki czuły gest,ale nie zareagowałam w żaden sposób, odchyliłam się tylko po tym. Potem widzę siebie i tego chłopaka,który stał obok mnie na moim(?) albo i nie moim balkonie. Na tym balkonie był prosiaczek (ten z bajki o kubusiu puchatku) i był przerażony,bojący się. Ten chłopak chciał mu coś zjdąć,czy pogłaskać,ale źle to robił i powiedziałam,że ja to zrobię. Ale on zrobił to z 3 razy,a ja go łapałam i pwoiedziałam,że ja to zrobię i za 3 razem jak go złapałam,on złapał moją rękę,ale w jednoznacznym geście , popatrzyłam na to,nie wyrwałam się, to trwało dobrą chwilkę. Potem zdjęłam z noska prosiaczka coś,co tam miał,a facet tak jakby posmutniał,ale nie do końca. Jakby był zadowolony i smutny. W moim śnie pojawił się jeszcze Kubuś puchatek,z zębiskami na wierzchu i ja go rzuciłam,w kogoś - broniłam się. Raz na wykładzie miałam fazzę i powiedziałam,że Kubusiem może być taki mój kolega W.,a prosiaczkiem P.
  24. OnaJedna

    Okropny sen.

    Proszę o pomoc w interpretacji tego snu... Śniło mi się, że byłam w kamieniołomach. Tam wkroczyli terroryści i zaczęli zabijać. A ja tylko oglądałam. Zrzucali ludzi ze skał, zastrzelili małe dziecko. Wtedy zrzucili psa. Ten poobijał sie, ale żył dalej. Terroryści obdarli go wtedy ze skóry. Następnie zobaczyłam konia, którego również obdarli na żywca ze skóry. Co to oznaczało ?
  25. Sen; Siedzę w pokoju w domu i obserwuję co się dzieje na zewnątrz. Nagle przyszła burza - kilka trąb powietrznych. Porwała pociąg i duże auto. Nagle porwała niewiadomo skąd konia z jeźdzcem i rzuciła na dach domu który się w połowie zniszczył. mi nic sie we snie nie stało. Co to może oznaczać?
×
×
  • Create New...