Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'korytarz'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 7 results

  1. nikitamg

    Czarna dziura w korytarzu !!!

    Witam. Zasypiajac wczoraj, i czujac ze w koncu zasnelam nagle zobaczylam siebie jak ide przez dlugi korytarz az nagle wpadam do czarnej dziury co totalnie wybudzilo mnie i w dodatku mialam taki zam odruch ciala jakby to sie dzialo naprawde. Z leksza mnie to przetraszylo. Czy mozliwe jest aby to byl sen na jawie ... i to w dodatku tak intensywny? No i co oznacza wpadniecie do czarnej dziury w podlodze?
  2. Witam ponownie. Chciałbym opisać sen, który nastąpił dzień po ostatnim tu opisanym śnie. Generalnie było to 3 dni temu, ale pamiętam go dość dokładnie. Byłem w mieszkaniu u młodego chłopaka, którego nie znam w realu, był lekko grubawy i miał czarne włosy, oferował mi nocleg, czułem, że ma dobre intencje (ja potrzebowałem noclegu, ponieważ byłem w innym mieście, a byłem umówiony na jakieś spotkanie, lub imprezę, z resztą niedawno w rzeczywistości potrzebowałem noclegu, natomiast, miejsce, czas i osoby się nie zgadzały poza samym faktem.) Jego mieszkanie było w staromodnym stylu, siedziałem na kanapie pod oknem, była noc, wtem do mieszkania weszła jego matka (tak podejrzewam) była brunetką w średnim wieku, miała do niego jakieś pretensje, wydała się niezadowolona z faktu, że się znajduję w ich mieszkaniu.Spojrzałem na zegarek była godzina 23.30 stwierdziłem, że jestem już spóźniony więc szybko opuściłem mieszkanie, znalazłem się na korytarzu w przedwojennej kamienicy( wysokie sufity, słabe oświetlenie, grube mury) panował mrok, w tym mroku zobaczyłem młodą dziewczynę, była szczupła, miała długie proste, ciemne blond włosy. Jej lewa ręka była spięta kajdankami do "czegoś" (łańcuch, sznur...) i to "coś" zaczęło ją ciągnąć wzdłuż korytarza, zaczęła krzyczeć z przerażenia, więc biegłem za nią przez ten korytarz, chcąc jej pomóc, lecz nie mogłem jej dogonić. W pewnym momencie to " coś" weszło w jakąś szczelinę tak, że jej ciało się nie zmieściło i jej ręka się urwała, co dziwne nie było żadnej krwi, ta ręka urwała się jak u lalki barbie w dwóch stawach, ramiennym i łokciowym. To coś nie pociągnęło tej ręki dalej, tylko 2 kawałki leżały obok siebie, zszokowana dziewczyna pochwyciła swoje leżące przedramię i powiedziała "mam rękę", ja przerażony odparłem, "nie masz już ręki". W tym momencie się przebudziłem, ponieważ było to dość przerażające, stwierdziłem, że śniłem, lecz chciałem bardzo wrócić do snu, gdyż gdzieś się śpieszyłem i chciałem się dowiedzieć gdzie. Wtedy już świadomie udało mi się powrócić, zobaczyłem tę dziewczynę bez ręki, lecz ją zignorowałem i wyszedłem z kamienicy, krzyknąłem "która godzina?" i pojawił się mężczyzna w garniturze, chciał mi odpowiedzieć, ale wtedy obudziłem się juz na dobre. PS: poza tymi dwoma ostatnimi snami, nie śniło mi się nic co wbiło by mi się tak w pamięć, więc staram się tę sny jakoś połączyć, ale powstrzymam się z osobistą interpretacją, wole posłuchać eksperta. Proszę o zinterpretowanie.
  3. luta

    dłubanie w nosie :D

    Ekhmm.. miałam dzisiaj bardzo dziwny sen.. śniło mi się, że byłam w jakimś hotelu, w którym była moja rodzina i przyjaciele. Kiedy szłam czerwonym korytarzem, coś zaczęło mnie uciskać w nosie. Zaczęłam to powoli wyciągać i wyjęłam sobie przez nos (lewą dziurkę) kręgosłup i towarzyszyło przy tym troszkę krwi. Oczywiście dalej mój stan zdrowia się nie pogorszył, chodziłam bez kręgosłupa. Pozostała jedynie duża dziurka nosa, mająca może ok 2,5 cm rozwartości . Nie mam pojęcia jak to zinterpretować. pomożecie?
  4. Nostradamus

    urwane głowy zagłada itp...

    Witam. Proszę o interpretacje snu który miałem dosyc dawno temu chyba jak miałem z 12 albo 13 lat. A więc tak: Wpewnym momencie znajduję się na komórkach w kamienicy w której mieszkam, komórki są dwu-piętrowe. Wchodzę tam z 3 kolegami z podwórka oraz 4 osobą której nieznam, znajdujemy się przy wejściu na drugie piętro (najwyższe) wchodzimy tam przed tym coś uzgadniając nie pamiętam co. Na drugim piętrze jest naprawde bardzo ciemno widzimy przed sobą jakiś wązki ciemny długi korytarz idziemy tam, korytarz jakby niema końca, ciemnośc narasta wraz z postępami potem gdzieś zgubiłem swoich kolegów i tego nieznajomego nagle poczułem przytłaczający strach następnie panikę uciekałem z powrotem coś mnie goniło jakiś nie wyobrazalnie straszny potwór wróciłem do bardziej rozległego pomieszczenia w którym znalazłem wyjście dodam że wszyscy koledzy chyba zginęli wychodząc zobaczyłem bladą leżaca na podłodze urwaną głowę chyba tego nieznajomego. Wybiegłem z komórek i pognałem w stronę domu, był dzień świat chyba zmierzał ku zagładzie gdyż ziemia pode mną zaczęła falowac jak wzburzone fale na morzu i pochłaniac ludzi a gdy stałem przy wejściu na klatkę schodową odwróciłem się i spojrzałem w stronę wejścia na komórki i zobaczyłem wychodzącą z nich bladą na czrno ubraną zakapturzoną postac. Uciekłem do domu na drugim piętrze na schodach zobaczyłem uciekającą dziewczynkę postac mnie goniła a gdy już dotarłem do domu zaryglowałem drzwi i pozamykałem okna i zobaczyłem mamę gotującą obiad w kuchni brata grającego wtedy jeszcze w PSX i tatę oglądającego telewizor byli oni głusi na moje ostrzeżenia ąż tu nagle wdarły się do mojego domu przez okno( podłoge mam na poziomie dacu tych komórek w którym jest inne wejście do nich ) jakieś ochydne monstra łażące na czterech łapach jak jaszczurki i wtedy chyba mnie zabiły bo mi sie film urwał i sie obudziłem... albo zaczął się nowy sen. Tyle cała historia bardzo dziękuję za interpretacje.
  5. Witam , Niedawno miałam bardzo dziwny i przerażający sen. Byłam w ciemnym pokoju, nic nie było widać oprócz tortu ze świeczkami, nagle ktoś go zdmuchnął i głos małej dziewczynki zaczął śpiewać mi do ucha jakąś piosenkę ( ja nie widziałam tej postaci) nagle się obudziłam, a ten głos śpiewał dalej i widziałam jak jakaś czarna postać leci prosto na mnie , później gdy zasnęłam widziałam we śnie jakiś korytarz - jakby szpitalny ale był pusty, czołgałam się po tym korytarzu jakbym jakaś spragniona czegoś była..czegoś potrzebowałam ale nie wiem czego, nagle się obudziłam i widziałam znowu tą czarną postać lecącą prosto na mnie, chciałam się wydrzeć ale nie mogłam, gdy znowu zasnęłam powtórzyła się scena z tortem i znowu ta dziewczynka. Później znalazłam się w pokoju z osobami na których najbardziej mi zależy, wszyscy byliśmy związani liną i ktoś puścił gaz trujący.. wszyscy umarli tylko ja i moja przyjaciółka przeżyłyśmy. Obudziłam się i znowu zobaczyłam tą czarną postać lecącą w prost na mnie, zerwałam się z łóżka z takim biciem serca że miałam wrażenie jakby zaraz ono miało wyskoczyć, strasznie się bałam, może jak tutaj opisuję to nie wydaję się straszne ale to jest coś czego nie da się opisać, to było okropne. Ze strachu poszłam do łóżka mojej mamy i położyłam się koło niej , i tam śniło mi się że siedziałam z przyjaciółką przed telewizorem i mama przyszła do nas i wykasowała jeden program i powiedziała koniec z horrorami. Bardzo proszę o wytłumaczenie mi o co może chodzić w tym śnie, już sie zastanawiałam czy nie pójść z tym do psychologa bo przez pare dni chodziłam jakaś otumaniona.
  6. aneTcia01

    Nurtujacy mnie sen...

    Dzisiaj snilo mi sie, ze bylam w szkole, ale to byla podstawowka, do ktorej chodzilam... teraz chodze do liceum... Spotkalam w niej moje kolezanki ( wlasnie z podstawowki ) jednak bylam smutna bo chcialam wrocic do mojego liceum, bo tesknilam za moimi kolezankami z liceum, oraz za chlopakiem, ktory mi sie podoba ( w rzeczywistosci tez mi sie podoba ) No i siedzialam tak na korytarzu razem z tymi kloezankami, az w koncu zauwazylam jak na schodach bawil sie z jakims dzieckiem wlasnie ten chlopak... Biegal z nim po tych schodach, bral na rece itd. Juz nie pamietam dokladnie, ale ja tam do nich podeszlam i tez chcialam pobawic sie z tym dzieckiem... Nagle zrobilo sie ciemno, a ten chlopak z tym dzieckiem zaczeli uciekac przede mna ( nie to ze sie mnie bali, tylko ten chlopak sie ze mna droczyl ) ja ich gonilam. Nagle zauwazylam ze wyszli na dwor, ja tez wyszlam... Zlapalam ich... To dziecko gdzies pobieglo, a ja z tym chlopakiem zmeczeni usiedlismy na lawce, a on nagle mnie pocalowal, to bylo dziwne bo ja ten pocalunek poczulam cala soba normalnie!! Zrobilo sie jasno i z okna wychilil sie moj kolega z liceum i zaczol cos tam mowic do tego chlopaka, ze mnie caluje, a przeciez ma dziewczyne itd. A ten chlopak tylko wzruszyl ramionami i sie usmiechnal do mnie... I wtedy sie obudzilam. Prosze o zinterpretowanie tego snu, naprawde bardzo mi na tym zalezy. Napisze odrazu ze ten chlopak w rzeczywistosci tez mi sie podoba i ze ma dziewczyne, ale w szkole czesto na mnie zerka, juz nawet moja kolezanka to zauwazyla... Prosze o pomoc!!
  7. dzis snilo mi sie cos okropnego....moze to wyda sie wam błache ale ja sie obudzilam z placzem.... a wiec: snil mi sie moj dwu letni bratanek, usmiechnieta buzka, taka mala szczebiotka ....mial w raczce jakis samochodzik....prowadzilam go przez jakis korytarz ,kolo nas szla nieznajoma mowila cos ze bedzie mu tu dobrze....a ja sie dusilam od placzu....tak bardzo go nie chcialam tam zostawic....weszlismy do jakiejs sali ,wlozylam go do lozeczka....pamietam ze maluszek ciagle sie usmiechal ze ma nowa zabawke....dalam jakies slodycze tej nieznajomej ,proszac zeby mu to dala pozniej.....pamietam jak okropnie mi bylo wyjsc z tej sali....mimo ze maluch nie plakal ja sie zachodzilam od placzu....pamietam jak szlam przez ponory korytarz i ciagle plakalam.....tedy sie tez obudzilam.....i wiecie ja skads znam ten osrodek gdzies juz go widzialam....czy snilam?????....wygladal jak jakis zlobek czy dom dziecka?????..... usmiechniete dziecko jeszcze bym sobie wytlumaczyla....ale co oznacza reszte snu?????? poz. doty
×
×
  • Create New...