Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'koszmar'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 24 results

  1. Witam wszystkich serdecznie... dzisiaj w nocy miałam jak dla mnie straszny sen. Niestety nie pamiętam całego, ale pamiętam dość mocny fragment, który mnie obudził i wystraszył. Jestem u mnie w mieście, którym mieszkam i możliwe, że umówiłam się z moją kuzynką, z która tam stała i czekała. Idę drogą i zatrzymuję się przy dawnym punkcie, gdzie była kiedyś budka z hamburgerami. No i ona stoi tam i coś do niej mówię. Niestety tutaj nie pamiętam co. Nagle odwracam się w jej stronę, a ona jest cała zapłakana. Ma takie zaczerwienione dolne powieki jakby przerażająco płakała. Ja już czuje, że wali mi serce, pytam jej "Boże co się stało". W tym momencie nagle na drodze pojawia się jej mama wychodzi z lewej strony i mówi "niestety nie udało się jej uratować, nie wiem co możemy zrobić zawieźli ją na sale umierających". Mnie serce zaczęło walić jak głupie. Potem jakbym trzymała ją pod ramionami tą moją kuzynkę i szłam w stronę swojego domu. Z takim przerażeniem i jak to serce waliło popatrzyłam w ciemne zachmurzone niebo i powiedziałam "to było zbyt piękne, żeby było prawdziwe... wiedziałam, że nie może się udać"... z takim żalem do Boga..., w większości snów w takim wypadku bym płakała, a ja tylko jakbym się zacięła... i się obudziłam Gdyby nie to że obok leżał narzeczony, pewno bym wstała i do rana nie zmrużyłabym oka. Teraz pytanie jak to sklecić. Bo jak się obudziłam pytałam samą siebie co zrobić ciemno w nocy i teraz dzwonić do kuzynki zapytać czy nic jej nie jest, a właśnie problem jest taki że ona jest nad morzem w pracy (pracowałam tak samo i wiem że może to być przygoda bardzo niebezpieczna)... i druga sprawa... moja babcia leżała w szpitalu bo była po operacji w tamtą środę wszystko zrobili na cacy... a dzisiaj właśnie wyszła i ja w tym śnie też bałam się o moją babcie i myślami byłam, że coś stało się właśnie z nią. Proszę teraz mi wyjaśnić... bo ja zgłupiałam czy to zbieg okoliczności czy no nie potrafię tego wytłumaczyć... mówię może za dużo kawy, zjadłam za dużo przed snem i dodatkowo jeszcze archiwum x odcinek... Dzwonie dzisiaj do mamy i mówię "miałam taki sen i śni mi się kuzynka cała zapłakana", a w tym momencie moja mama "wiesz możliwe, bo ciocia (siostra jej mamy) wczoraj powiedziała, że byli u weterynarza z kotką ich i okazało się że ta ma raka mózgu..." Wtedy aż mną wstrząsnęło... nie kumam bazy... przypadek? nie sądzę... Ps. na końcu żartowałam z tym przypadek, ale nadal mnie zastanawia ten sen i co mi do tego kota, a może jakoś z kuzynką jesteśmy związane
  2. Witam mam 20 lat założyłem konto na forum gdyż co noc coś mi się śni i często dziwne rzeczy. Kiedy byłem młodszy tzn kiedy miałem mniej więcej coś pomiędzy 10 a 13 lat noc w noc śnił mi się jeden koszmar co noc był identyczny, pisze tu z ciekawosci dopiero teraz kiedy już prawie o nim zapomniałem bo to było kilka lat temu, do rzeczy: Sen zaczynał sie tak ze szedłem z mama zaśnieżoną drogą przez las, słońce zachodziło i robiło się już ciemno nagle podjechał autobus a moja mama wsiadła do niego i autobus zaczął odjeżdżać, zacząłem gonić autobus lecz niestety nie nadążałem, mrok zapadał coraz większy a ja idąc dalej ośnieżoną drogą doszedłem do zamku-szkoły wykutej z lodu, wszedłem do tego budynku i zauważyłem ze wszyscy uczniowie to wampiry, nie wiem skąd ale miałem przy sobie "sztuczna szczękę" imitującą wampirze kły założyłem je aczkolwiek w końcu idąc przez korytarz kilka uczniów-wampirów tak jakby mnie wyczuło po czym zaczeli mnie gonić, uciekłem do jakiegoś pomieszczenia z szafkami na ubrania gdzie schowałem się w jednej z szafek, widziałem w szafce przez szpary jak powoli przeszukują całe pomieszczenie aż w końcu podchodzą do szafki gdzie byłem ja, otwierają ją wyciągają mnie rzucają się na mnie, wgryzają mi się w szyje i wtedy się budzę przerażony. Taki sen miałem co noc przez jakieś 3 lata co bardzo wydawało mi się dziwne i straszne więc nikomu o tym nie mówiłem. Dodam że nigdy jakoś nie pasjonowały mnie wampiry także nie to że naoglądałem się jakiś filmów czy coś bo te kwestie mnie nigdy jakoś po prostu nie interesowały.
  3. Anastasssia

    Morderstwo...

    Sen, który mogłabym nazwać koszmarem, po przebudzeniu czułam dziwny niepokój ale też ciekawość co mógł oznaczać. Nie wiem jak, ale znalazłam się w domu u babci, możliwe że przyjechałam tam samochodem, pamiętam jakiś czerwony samochód. Była zima. Miejsce wyglądało na opuszczone, było ciemno. Wiem, że byli tam jacyś moi znajomi. Może rodzina, ale nie pamiętam dokładnie kto, nie widziałam twarzy. Nie wiem jak ale znalazł się tam morderca. Wywołał u mnie uczucie przerażenia. Był przygarbiony, niski, gruby z dziwną twarzą. Widziałam jak wszystkich zabijał. Zaczął mnie gonić. Drewniane płoty poprzechylały się pod ciężarem śniegu, tak że można było przez nie przejść na drogę. Z trudem pokonując zaspy, zmęczona przeszłam przez ten płot i wyszłam na drogę. Krajobraz nie przypominał tego u babci. Były tam wzgórza, mimo że była zima widziałam biegające konie. Ujrzałam wóz na którym byli ludzie, jechali w stronę domu babci. Chciałam go zatrzymać i ostrzec, że może ktoś ich zabić. Nie słuchali mnie, tępo patrzyli przed siebie i pojechali. Później znalazłam się nad morzem, nie widziałam go ale czułam, że tam jestem. Byłam na jakimś drewniany tarasie. Poczułam się bezpiecznie i ulgę, że tam jestem. Widziałam tłumy ludzi i pewną osobę, która nie uciekała ze mną, ale też się uratowała. Cieszyłam się, że jest. Prawdopodobnie był to mężczyzna, ale nie widziałam twarzy. Ujrzałam przebiegająca mysz (nie wiem dlaczego zwróciłam na nią uwagę...). Nagle ten ktoś chciał przejść się brzegiem plaży, nie wiem czy się zgodziłam bo się obudziłam.
  4. Gruschi

    wiertarka, serce, koszmar

    Byłem w kompletnej ciemności, siedziałem z jedną dziewczyną przy małym światełku przyczepionym do ziemi. Widziałem tylko jej zaokrągloną, bardzo jasną twarz. Miała mocno niebieskie oczy oraz kruczoczarne włosy. Ja prawdopodobnie jej zadałem pytanie "Wiesz, gdzie leży twoje serce?". Ona na to: Zobaczymy, czy gdzieś leży twoje (albo "gdzie leży twoje"). Wzięła małą wiertarkę z takim wiertłem trójkątnym, ostro zakończonym końcem, włączyła i wsadziła mi tam gdzie było moje serce. Jedną ręką bezustannie wierciła, drugą przytrzymywała mnie z boku. Wiertło weszło mocno, był mały opór. Ja stłumiłem ryk wyjąc pod nosem. Nie widziałem, lecz czułem jak kawałki serca odpadają wraz z bardzo gęstą, czerwoną krwią. Serce nie było twarde, było lekko pustawe i łatwo odpadało. Kiedy już przewierciła 3/4 moje serca na wylot i wiedziałem, że to końcówa snu przybliżyła szybko swoją twarz do mojego policzka i tylko tak demonicznie, obsesyjnie jakby chciała wściekle hipnotyzować mamrotała jakieś "grymmrymgrymgrymrmyrmgrymrmym". To koniec mojego koszmaru podczas półgodzinnej, popołudniowej drzemki po którym obudził mnie głośny grzmot burzy Z góry dzięki za interpretację
  5. Witam! Kiedy wróciłem zmęczony po zajęciach postanowiłem zdrzemnąć się przez 30 minut, wtedy zaczął się mój koszmar. Nagle znalazłem się w łazience(zdałem sobie sprawę, że śnię na samym początku ponieważ zauważyłem, że pojawiłem się w tej łazience nagle bez powodu być może dzięki rutynie ) przed lustrem. Postanowiłem sprawdzić czy moje odbicie będzie wyraźne, ku mojemu zdziwieniu wydawało mi się, że wszystko się zgadza. Kiedy nagle chwilę później moje odbicie zaczęło samo się ruszać i robić jakieś drwiące gesty. Na początku byłem zaskoczony i lekko przestraszony, ale pozbyłem się strachu i zacząłem zbliżać się do postaci w lustrze(żeby bliżej się przyjrzeć), która nagle przestała się ruszać i zaczęła na mnie patrzeć z pełną powagą. Jak tak zbliżałem się do swojego odbicia to nagle zaczęło mu się zniekształcać prawe oko(pomniejszyło, zapadło się pod siebie poruszając się jak woda wpadająca do wiru). Zwiększyłem odległość, oko wróciło do normy i sen zaczął się kończyć. Jako ciekawostkę dodam, że jeszcze dziś jak zasnąłem(wcześniej) to od razu bez żadnego wysiłku, chęci, pomyślunku znalazłem się poza swoim ciałem(szybko się obudziłem i zapomniałem o tym zajściu do teraz). Jeszcze dziwi mnie jedna sprawa, kiedy pomodlę się do Archanioła Michała nigdy nie śnię :| Proszę o interpretację.
  6. szopenn

    Dwa sny z kotami

    Witam miałem dwa sny z kotami co po przeczytaniu sennika lekko mnie zaniepokoiło. 1. Schodzę po krętych schodach, zajmuję się sobą nic nadzwyczajnego kiedy nagle przyczepił się do mnie szarobury kot. Starałem się nie zwracać na niego uwagi ale mimo tego on ewidentnie przygotowywał się żeby mnie zaatakować. Chwilę później wskoczył mi na rękę i zaczął ją drapać, gryźć, próbowałem go odgonić ale on cały czas wracał(przed atakiem na chwilę się wycofywał, okrążał mnie i znów to samo), po ataku spojrzałem na swoją prawą dłoń żeby sprawdzić czy nie zostanie po tym blizna dojrzałem tylko lekki ślad podrapania po tym nieznacznie dłuższą chwilę później znowu mnie zaatakował. Na końcu wydaje mi się, że pozbyłem się go na dobre ale nie pamiętam czy tak na pewno było. 2. Kilka dni później przyśniło mi się, że wybieram się na uczelnię swoją zwyczajną poranną drogą w stronę tunelu tyle, że był wieczór/ciemno nagle w moją stronę zaczęły szybko biec młode, czarne kotki, starałem się żeby nie przekroczyć drogi, którą przebiegły(nie zwracały na mnie uwagi). Kiedy już minąłem miejsce, z którego wychodzą wróciłem się i kucnąłem patrząc na nie, nie pamiętam dokładnie jak to było, ale specjalnie zwróciłem uwagę jednego z nich na siebie i zwabiłem żeby podszedł bliżej, po czym zacząłem go głaskać(podświadomie pamiętając o tym, że kot jest złym symbolem). Kotkowi najwyraźniej podobało się to, że go głaszczę. W pewnym momencie mocno go chwyciłem i zacząłem bić myślę, że chciałem go wykończyć(taki był mój zamiar od początku) bijąc tego kota pamiętałem o tym, że jest złym symbolem. Wydaje mi się, że miałem pewną awersję do kotów po poprzednim śnie. Zastanawia mnie co to może oznaczać, proszę o interpretację. Edycja Heh, śmieszne bo w moim życiu pojawiła się dziewczyna(nawiązuję do symbolu kota), która naprawdę mi się podoba i wydaje mi się, że próbowała dać mi szansę (w romantycznym sensie) ale borykam się z tym czy ona naprawdę czegoś chce czy to może być coś innego, mam dziwne przeczucie być może bezpodstawne. To przeczucie wzięło się stąd, że raczej nie jestem w jej typie i jakoś specjalnie jej nie zaimponowałem, wcześniej nie wydawała się być jakoś chętna a teraz nagle coś wisi w powietrzu chociaż może jednak nie, ciężko mi zrozumieć kobiety.
  7. Na początku chciałabym prosić o wyrozumiałość, ponieważ piszę tu dopiero pierwszy raz. Jeśli gdzieś owo zjawisko z tematu jest już gdzieś opisane , proszę wybaczyć, ale jestem tu od niedawna i nie wszystko dla mnie bywa jasne. Przechodzę do mojego zagadnienia. Kilka razy miałam dziwny sen. Sama do końca nie wiem, czy na pewno było to snem. Zazwyczaj spotykało mnie to, gdy nie byłam zbyt zmęczona, choć godzina miała się już dobrze po 23, a poza tym zasypiałam na plecach, z rękami wzdłuż tułowia. Przeważnie nie leżałam w łóżku zbyt długo. Zasypiałam po około 10 minutach. Wszystko było bardzo realistyczne, wyglądało to tak, jakbym wcale nie zasnęła. Widziałam w tedy godzinę na zegarze, księżyc za oknem, ogólnie całe pomieszczenie. A widziałam to tylko kątem oka, ponieważ ruszać się nie mogłam. Jakaś siła podnosiła mnie w górę i to ona mną poruszała. Mogła robić ze mną co jej żywnie się podobało. Zginała mnie w pół, czasem unosiła mi ręce. Czułam się w tedy okropnie i odrobinę się bałam. To było dziwne uczucie, takie prawdziwe. Za pierwszym razem trwało to około 3 minut. Nie mogłam się obudzić, ani wydobyć z siebie głosu. Po prostu po tych 3 minutach to samo ustąpiło. Byłam cała oblana potem, było mi gorąco, serce waliło jak oszalałe, bolała mnie głowa i czułam ogromne zmęczenie. Razem następnym też się wszystko było podobnie, ale już łatwiej było mi się wybudzić. Za trzecim razem obudziłam się bez większego problemu, po prostu łatwo mi to przyszło. Te 3 razy miały miejsce w domu mojej babci. Za 4 razem w moim domu. Ale ten ostatni raz przebiegł trochę inaczej. Takie same były tylko objawy po obudzeni, jednak w trochę mniejszym stopniu w miarę przyzwyczaja się do tego. A teraz chciałabym zapytać, co to było ? Bo nie wydaje mi się, żeby to był jakiś taki zwykły sen. Nadal jest mi nieprzyjemnie podczas tego, więc chciałabym jakoś się tego pozbyć. Czy ktoś może mi w tej sprawie pomóc?
  8. unospin

    koszmar - chyba

    Dzień dobry prosze zeby ktos przetlumaczyl mi ten sen. ( z gory mowie ze nie jestem polonista i za bledy ort. przepraszam ) Sen zaczynal sie Gdy bylem w szpitalu. Podloga byla wylozona zielonym dywanem a sciany byly brazowo - biale. (przynajmniej od tej pory go dokladnie pamietam) Snila mi sie moja babcia ktora niedawno zmarla - jakies pol roku temu. Opiekowalem sie nia , dawalem jej wode bo bylla bardzo spragniona za Co mi dziekowala. Nagle poczula sie zle bo zaczela dostawac torsji , wstala z lozka i podbiegla do umywalki. zdziwilem sie bo babcia w ogole miala trudnosci z chodzeniem (przewaznie jezdzila na wozku) gdy sobie o tym przypomnialem natychmiast osunela sie na ziemie lamiac nogi... Nie wiedzialem co robic bylem przerazony wiec wzywalem pomocy, Przyszla pielegniarka i zobaczywsza moja babcie byla zdenerwowana, ale powiedziala ze sie nia zajmie za 5 min bo musi zobie zapalic papierosa. To mnie strasznie rozloscilo i naublizalem jej i wyjelem jej z ust papierosa. To poskutkowalo i zajela sie babcia. W tym czasie gdy pielegniarka zajmowala sie babcia JA zostalem poproszony na rozmowe z dyrektorka szpitala albo jakas wazna pielegniarka, gdy do niej podchodzilem Zauwazylem kobiete cala zabandazowana , niektore bandaze byly przesiakniete krwia. Sposcilem wzrok na dol i zauwazylem ze chodze boso i wdeplem w jakies wymiociony. Poszedlem z pielegniarka porozmawiac po jakims korytarzu ze schodami w gore, sciany byly pomalowane na zolto. dach chyba drewniany (bylo widac belki drewniane). Nagle z gory zbiegly do nas 2 pracownice , ale byly jakby opetane i zaatakowaly nas z furia . zbiegaly po schodach ale nie zaatakowaly mnie tylko pielegniarke. Ja nagle zaczelem sie unosic w powietrzu ku pomieszczenia skad wybiegly pielegniarki, zaczelem straszliwie krzyczek , moj krzyk w pewnym momencie byl tak piskliwy , i glosny (trudno opisac ten dzwiek) ze nagle przypominalo to jakbym moj krzyk byl smiechem dziecka. (jak nieraz w horrorach sie spotyka) I obudzilem sie caly spocony i wystraszony
  9. Nejti

    Skok ze schodów

    Zagapiłam się w ścianę pokrytą czerwonymi cegłami i nagle przeniosłam się się na szczyt jakiś betonowych schodów. Od tego momentu sen stał się niezwykle realny. Uniosłam ręce do góry i tylną stroną złączyłam ze sobą dłonie. Dokładnie pamiętam ten dotyk a także świadomość tego iż jest to sen. Chciałam stamtąd polecieć dlatego skoczyłam, lecz zamiast wzbijać się w powietrze zaczęłam spadać w dół i to kilkakrotnie szybciej niż spadałoby się normalnie. Wszystko wokół mnie zaczęło przeistaczać się w jakąś nicość. Spada jąc czułam lęk lecz gdy się obudziłam...możecie uznać mnie za wariatkę ale byłam zadowolona z tego że w końcu przyśniło mi się coś, co było w stanie dostarczyć mi choć trochę adrenaliny. Zdecydowanie wolę koszmary niż błąkanie się po autobusach i szukanie zaginionych plecaków. =.=
  10. Noel.

    Martwe dziecko

    Dziś znowu śniło mi się martwe niemowlę. To było straszne. Znowu mnie dusiło. Mam wiele koszmarów ale ten przeraża mnie najbardziej.To śni mi się ciągle. Mam już dość. Nie wiem co mam zrobić żeby to się skończyło. Dawniej mogłam się obudzić kiedy chciałam a teraz trzeba mnie budzić świecąc mi czymś w oczy ale to też przestaje działać. Nie wiem co się dzieje. BŁAGAM O POMOC!!!
  11. Już drugi raz miałam podobny sen. zacznę od tego że jestem mamą bliźniaczek 2,5 rocznych. a u mnie w domu są strome schody. co prawda córeczki same już schodza po nich ale sny mi nie dają spokoju. Teraz ta okropne sny. śni mi się jak jedna z córek wbiega na schody i widzę jak leci leci i leci w dół jak ma już być na dole to się budzę nigdy nie widzę tego upadku tylko samo spanie. Takie sny z córeczkami miałam dwa. I jeszcze jedne podobnie jak ten z bratem (dorosłym) też wypadł za barierkę tylko przez głupie wygłupy i tak spadał przez kilka pięter na jakiejś dziwnej klatce schodowej a ja stałam i krzyczałam że on tego już nie przeżyje to już koniec ale nigdy nie widziałam momentu gdy upada na ziemię zawsze sam lot w dół. Oba sny są bardzo podobne bardziej przerażają mnie z córkami. Bardzo mocno proszę o interpretację takiego snu. co one mogą oznaczać. Z góry serdzecznie dziękuję za odpowiedź.
  12. Witam. Proszę o interpretację poniższego snu : Ostatnio śnila mi się dziewczynka, w brązowych wlosach i dziwnym wyrazie twarzy siedziala jakby w kościele, z mężczyzną, który najprawdopodobniej jej cos opowiadal. Ona coraz bardziej zdziwiona i zaciekawiona patrzyla na niego. Potem pokazywaly mi się straszne urywki zdjęc, na jednym byl mężczyzna który stal kolo szyby na której odbite byly slady rąk. Potem kilka innych tylko z odciskami rąk, palców na szybie. I obudzilam się z potem na czole, wystraszona, balam się zasnąć w obawie powrotu do tego koszmaru...
  13. Witam, a więc śnił mi się przerażający sen. Bawiło się w nim dwoje dzieci chłopczyk i dziewczynka, oboje byli w tym samym wieku. Chłopiec był strasznie niegrzeczny, śmiał się z dziewczynki wyzywał ją popychał czasem nawet uderzył. Dziewczynka natomiast płakała i wpadała w panikę za każdym razem kiedy chłopiec do niej podbiegał, czułam jej strach. Za którymś razem kiedy chłopiec do niej podbiegł ona już się nie bała uśmiechała się i była całkiem spokojna, podeszła do chłopca złapała go za rękę, chłopiec był zdziwiony i zdezorientowany. No i wtedy dziewczynka ta wyciągnęła zza pleców skalpel i ze śmiechem wydłubała chłopcowi oczy i odcięła mu język. Cały czas się śmiejąc. Co to może znaczyć? Wiem, że zapewne nic dobrego, ale to pierwszy raz od bardzo dawna przyśnił mi się koszmar więc jestem ciekawa.
  14. maddalena9208

    Sen o wampirach, śmierci

    Witam wszystkich, bardzo prosiłabym o interpretację tego snu, gdyż nie daje on mi spokoju, a przy tym był bardzo realistyczny (w moim przypadku właśnie takie sny niosą jakiś przekaz dla mnie). Oto i on: Byłam w ogromnym, starym domu, urządzonym w stylu lat 30-tych ub. wieku, mieszkała w nim pewna rodzina, mąż, żona, 5 dzieci, on był naukowcem. Wiedzieliśmy że mają przyjść po niego "nadludzie" - kosmici, wampiry, by go zabić. Wiedziałam, że odnajdą i mnie, gospodarze domu ukryli mnie na najwyższym (prawdopodobnie drugim) piętrze domu, była tam ogromna szafa i komoda, próbowałam się tam ukryć, w oknach nie było zasłon, więc zostałabym dostrzeżona z ulicy, niestety nie potrafiłam ukryć się w szafie, w kącie ani komodzie. W tym czasie pod dom przyjechała taksówka, kierowca powiedział: "odnalazłem wasze dzieci i przywiozłem je tutaj" , co wywołało wielką panikę, gdyż ci ludzie porzucili dzieci by je ratować. Wtedy przybyli ONI: mieli wygląd ludzi, lecz przybyli z kosmosu, byli wampirami. Chcieli żeby właściciel domu skonstruował coś dla nich, jednak ten nie był w stanie, został zamordowany: jeden z obcych zacisnął dłoń w pięść i mężczyzna dosłownie wybuchł, została po nim plama krwi. Wtedy poszli po mnie, strasznie się bałam, nie miałam gdzie się ukryć, wiedziałam, że mnie zabiją i kiedy drzwi otwierały się, ja się obudziłam z przerażeniem.
  15. dylemat85

    okropny sen - świnka morska

    Witam, bardzo proszę o interpretację snu, który mnie przeraził. Śniło mi się, że moja siostra przynosi do domu świnkę morską. Śwince jest zimno, więc by ją ogrzać, kładę ją w jakimś pojemniku na gazie O_o Zapominam o niej do czasu, aż usłyszę dźwięk gwizdka, jakby woda się gotowała w czajniku. Wbiegam do kuchni i szybko wyłączam gaz. Odkrywam pojemnik i widzę, że świnka leży plackiem w pojemniku, chyba ugotowana... Przerzucam ją na zimną podłogę, leży nieruchomo. Myślę, że zdechła, ale i tak skrapiam ją zimną wodą i świnka podnosi lekko głowę i otwiera oczy Jest w agonii, nie wydaje żadnych dźwięków, nie piszczy... Ja oczywiście wybucham płaczem, nie wiem, co zrobić, by jej pomóc. Ten sen to jakaś tragedia. Nie wiem, czy może coś ważnego oznaczać?
  16. adi1234555

    śniła mi się ,,ręka,,

    Śniła mi się ręka ludzka, która leżala na poręczy wersalki, była do niej przyczepiona. Zacząłem z mamą płakać i zadzwonilem na policje i tak sen sie urwał, nie wiem o co w nim chodzi
  17. zuO_

    Sataniści .

    Zaczęło się tak . Byłam naprzeciwko podstawówce , niedaleko sklepów i małych hurtowni na mojej dzielnicy . Dosłownie przed szkołą jest przejście dla pierwszych , kiedy się przez nie przejdzie jest się przed Parkiem z ławkami i Krzyżem . Na tym przejściu stali sataniści , wiedziałam to odrazu , jeden z nich miał czerwone różki na głowie [ jak z Krupówek . ] i ogólnie byli ubrani na czarno . Już z dalekiej odległości słyszałam głośną muzykę . Rock . [ nieukrywam że sama takiej słucham . ] Nagle , ludzie z ulicy zaczęli uciekać i chować się , zostałam praktycznie sama , strasznie się przeraziłam , oni mnie zauważyli . Czułam jakby za mną biegli chcąc mnie zabić , dlatego byłam taka przerażona , schowałam się przy ścianie obok hurtowni zakrywając blachą , tak aby mnie niezauważyli . Obudziłam się o 6:30 , pamiętam dokładnie że przed zaśnięciem spojrzałam na telefon , była 6:02 . Ten sen trwał więc pół godziny . Po rozglądnięciu się po pokoju , przetarciu potu , zasnęłam znowu . Tym razem znowu śnili mi sie oni , znowu w podstawówce . W tejże szkole są takie wielkie , krzywe , strome schody , nieraz naprawiane . Oni stali naprzeciwko tych schodów . Ja wchodziłam na to piętro z Marilyn'em Manson'em , [ którego wręcz kocham.<3 ] byłam blisko niego , nieczułam strachu patrząc na nich , czułam się przy nim bezpiecznie . Dookoła nas biegały małe dzieci bez głów albo innych części ciała , dlatego podkreślę że to była podstawówka. Kiedy zaczęliśmy się do niech zbliżać , raptownie zaczęłam się trząść chowając za niego . On natomiast normalnie z nimi rozmawiał . Potem obudził mnie dzwonek , trzęsłam się jeszcze leżąc pod kołdrą . Dodam , że kilka godzin przed zaśnięciem miałam malowany pokój , na kolor który mi się nie podoba i przestawiane meble , więc niewykluczam że to nie przez to. Prosiłabym o wytłumaczenie co to może znaczyć . ~ Z góry dziękuję . ;3
  18. Już przez 2 tygodnie codziennie sni mi się jeden i ten sam sen... Bardzo mnie on przeraza bo jest bardzo realistyczny i boje sie ze cos sie stanie...cos bardzo zlego. Mianowicie w tym snie widze: siebie na wiejskiej ale asfaltowej ulicy przed domem mojej dziewczyny, pojawia sie ona i nagle czarny pies (nie wiem jakiej rasy) chce ja zaatakowac. Ona staje zamna ja zabijam psa duszac go wlasnymi rekami i wted wyskakuje jakis bandyta z nozem. Wyprowadze we mnie cios noze, przebija mi lewa dlon na wylot, lecz ja wkoncu jego tez pokonuje. Pod koniec widze jak padam na ziemie z dziura od noza w brzuchu, widze ja i jej dlugie blond wlosy opadajace na moja twarz. Po tym pojawiam sie w szpitalu gdzie w szale krzycze jje imie wola ja lecz jej tam nie ma...sa moi rodzice i jej...widze ja przez szyba jak wysyla mi buzkiaka...i wtedy sen sie konczy. PROSZE O POMOC Z TYM SNEM!!!!!!!!!!!!!! bo nigdy mi sie nic nie snilo...od 9 lat nie mam snow...az tu nagle takie cos ciagle takie samo przez 2 tygodnie
  19. Daqiunia

    Motywy Pisma Św. i OOBE!

    To był istny koszmar! Co on może znaczyć? Informuję ze może z 2 tygodnie temu odkryłam co to jest te OOBE i wtedy mnie to bardzo zainteresowalo... Ale teraz wogóle o tym nie myślę ani o tym nic nie szukam na necie! Dzisiaj śniło mi się że byłam w klasie. I kazali mi wyjść z ciała. To wyszłam. Poszłam na korytarz. Nikt mnie nie słyszał nikt mnie nie widział. Moje ciało zostało w klasie. Komunikowałam się pisząc flamastrem na kartce papieru. Gdy wychodziłam z ciała czułam mrowienie. Póżniej usłyszałam że ktoś zabił moje ciało. Krzyczałam prosiłam ale ucznowie mnie nie słyszeli ani nie widzieli...;/ Myślałam co ja zrobie? Bedę się błakać całe życie? Co z moją rodzina? Potem była akcja na cmenatrzu. To nie był zwykły cmentarz. Nie było żadnej drogi ani domów w poblizu. Tylko łaki i las. Było ciemno. Ze mną był mój tata. Szukaliśmy czegoś. Nie wiem czego. Myślałam w tym śnie że gdybym była tu sama to bym się bała ale że tata tu jest to czuję się bezpiecznie. (Nadal nie miałam ciała - byłam duchem ) Póżniej dalej jako duch byłam na komputerze. Dostałam e-mail od mojej przyjaciółki. Pisała mi coś kodem. Bo ci co zabili moje ciało byli przy niej. Pisała mi coś o Piśmie Św. Pisała coś o Ksiedze J. Nie wiedziałam co to te J. Potem przypomniało mi się ze ksiądz dał nam kartki z skrótami do nauczenie się... ( i to była prawda! mam ją! na jutro trzeba się nauczyć) i przypomniało mi się ze ten J to pewnie Jan. Pobiegłam po Pismo Św. i poszukałam ewangeli św. Jana znalazłam. Była tam też jakaś modlitwa. Poszłam do pokoju rodziców uklękłam przed łózkiem (nad łóżkiem mają obrazek Maryji) i zaczęłam się modlić. poczułam mrowienie takie jak opuszczałam ciało... zaczęłam jeszcze bardziej gorliwie się modlić. za oknem był jakiś pociąg. I w tym samym momencie co mi przywracało ciało szyby od pociągu zaczęły się rozbijać i pryskały na wszystkie strony. (To był sen! Nie żadne OOBE ani podróż do świata astralnego!) To był istny koszmar! Co on mógł znaczyć?
  20. paullaeM

    Były chłopak

    Od pewnego czasu śni mi się mój były chłopak. Ale jeden z tych snów był dla mnie koszmarem. Śniło mi się że stoję nad jakąś przepaścią a on trzyma mnie za ręce. Nagle mnie puszcza a ja spadam z krzykiem. Ten krzyk był taki głośny i straszny że, aż się przebudziłam. Szybko się poderwałam podeszłam do okna i widziałam jego twarz przed oczami. Po kilku dniach napisał do mnie, był bardzo miły i opowiedział mi ten sam sen. Tylko jego kończył się tak: że on mnie puścił ja spadłam i umarłam. A on płakał z tego powodu. Jak mam to rozumieć?
  21. Nessie107

    Las

    Witam! W te wakacje wyjechałam na obóz, i każdej nocy śnił mi się taki sen: Byłam w jakimś lesie, drzewa w nim były pousychane, szare, siedziały na nich czarne ptaki, wyglądały jak czaple. Cały las otaczała bardzo wysoka mgła. Ja miałam na sobie taką białą sukienkę po kolana. Szłam przez ten las i doszłam do małego jeziora. Woda w nim była szara ale czysta, wszystko się odbijało w jej tafli. Była wtedy pełnia księżyca, zauważyłam jego odbicie w wodzie. Na jeziorze stała łódka. Wsiadłam do niej i zaczęłam wiosłować. Czułam wtedy strach i takie odczucie, że ktoś mnie goni, ktoś zły. Ten sen był bardzo realny, sam obraz sprawiał wrażenie jakbym tam na prawde była. Zawsze po tym śnie budziłam się gwałtownie, przestraszona. Dziwne też, że ten sen śnił mi się każdej nocy przez dwa tygodnie :/:ysz:
  22. guenka

    brak głosu :/

    witam. z reguly nie interesuja mnie znaczenia snow i tym podobne rzeczy, ale ta jedna rzecz mnie niepokoi. mianowicie, bardzo, baaardzo czesto, zwlaszcza (a nawet chyba tylko) kiedy sni mi sie cos zlego, sytuacja w ktorej chce zareagowac, nie wiem nakrzyczec na kogos, wyzwac go, ale tez kiedy chce krzyknac 'pomocy' kiedy mi, lub komus innemu dzieje sie krzywda i tym podobne, NIE MOGE WYDOBYĆ Z SIEBIE GŁOSU.. przez caly sen normalnie rozmawiam itp, a w takich momentach nie moge nic zrobic. bardzo chce, ale nie moge i wtedy jeszcze bardziej sie denerwuje bo nie moge nic zrobic. wtedy zwykle sie budze, a co nasmiesniejsze ,zwykle krzyczac to, co chcilam krzyknac we snie :/ wiem, dziwne,ale naprawde mnie to niepokoi. moze ktos wie o co chodzi. pozdrawiam.
  23. witam, zaczne moze od opisania mojego snu: zeszlej nocy mialam bardzo rzeczywisty i przerazajacy sen, dzialo sie to w nocy, ja i moj narzeczony wracalismy skądś do domu, bylismy bardzo zmeczeni i glodni zatrzymalismy sie wiec przy nocnym sklepie, ja weszlam do srodka zeby cos dla nas kupic a moj narzeczony zosral na zewnatrz, po chwili uslyszalam grupke przechodniow (mlodych mezczyzn) ktorzy zatrzymali sie przy wejsciu do sklepu, byli wulgarni i agresywni, zaczepiali wszystkich, po chwili padl strzal....znieruchomialam, natychmiast wybieglam na zewnatrz i zobaczylam mojego narzeczonego lezacego na chodniku calego w krwi, nie moglam oddychac spojzalam na te grupe mezczyzn, jeden z nich mial w reku bron, wpadlam w szal, serce walilo mi jak nigdy, zeszlam ze schodkow sklepu i ruszylam w ich kierunku, rzucilam sie na mezczyzne z bronia i zaczelam go gryzc wyrwalam mu caly prawy policzek z twarzy pozniej przegryzlam szyje, jego przyjaciele zaczeli mu pomagac ale to spowodowalo ze moja furia rosla, ....w afekcie zagryzlam ich wszystkich(5mezczyzn). sen ten byl niesamowicie realistyczny, do tego stopnia iz po przebudzeniu czulam smak krwi w ustach mialam podrapane(prawdopodobnie przez siebie sama) dłonie, bylam spocona i zdyszana...jak gdyby to dzialo sie naprawde. sen ten bardzo mnie przeraza dlatego tez postanowilam poprosic o interpretacje.... z gory dziekuje za poswiecony mi czas Barbara
  24. Asieek21

    B. dziwne.. co to znaczy?

    nie wiem co to znaczy ale od okolo roku snią mi się praktycznie same koszmary, w ktorych ktoś z moich najbliższych lub ja sama ginę.. około roku temu sniło mi się, że byl u mnie w mieszkaniu pożar i moja mama i brat zostali na balkonie a ja pobiegłam do kuchni i wypatrywałam przyjazdu straży.. wtedy usłyszałam coś za sobą i zobaczyłam tam mojego nie żywego dziadka. Był w postaci ducha (w rzeczywistości juz parę lat nie żył).. powiedział do mnie: wkońcu będziemy wszyscy razem, i wypchnął mnie z okna.. okolo pół roku temu miałam sen że byłam sama z moja koleżanką u niej i przyszła moja mama.. przyszla do nas pogadala potem poszla gdzieś na strych(nie pamietam szczegółów ale byli tam moi młodsi koledzy, chodzili i sie patrzyli potem schodzili na dół, jakas sasiadka szla itp..) i ja poszlam za nia, a ona tam brała jakieś tabletki-duzo tabletek! i ja ja zabralam potem bylysmy przed blokiem bylo po deszczu nagle, niespodziewanie wpadła do bagna i zaczęła się topić i utonęła.. ja zaczęłam biegac, krzyczeć i płakać.. obudzilam sie zaplakana pobieglam do mojej i ja przytulilam--- tu muszę wspomnieć, że moi rodzice od ok. 2 lat źle ze sobą żyją. Miałam się już z mamą i bratem wyprowadzac, oni sie kłocili, bili. Tata zwala wszystko na mamę i ona aż bierze tabletki na uspokojenie. Z 2 miesiace temu wziela kolejny raz po klika ale potem to chyba z pół paczki i mdlała i wymiotowala--- po części ze snu.. miałam też sny że moj brat ginie, że go biją itp.. on ma wogole kuratora, zadaje się z takimi ''żulami'' co chodzą piją palą itp.. No a dzis w nocy snilo mi sie ze bylo jakies nie miłe pszyjecie na ktorym bylam z moja b.dobra koleżanka(ona akurat tej nocy spala u mnie) i jeszcze kilka znajomych osob. Pamietam, ze bylo jakies dziwne tylko niewiem czemu a potem uciekalysmy przed moim sasiadem z sasiedniej klatki(mieszkam w wiezowcu i tam na 11 pietrze jest dlugi korytarz ktry laczy wszystkie klatki ze soba) i my uciekalysmy przed nim, on mial chyba pistolet. Miał straszliwą minę, ojjj.. biegalysmy tymi klatkami ja chowalam sie w suszarni ktora moja mama wynajmuje i trzyma tam rozne graty.. potem wybieglysmy przed blok i on siedział na tej ławce.. i zaczął się drzeć i psikać jakimś gazem uśmiercającym.. My już bylysmy daleko za blokiem a i tak nas dosięgnąl.. jakis taki duzy rozrzut ten gaz musial miec, noi umarłysmy.. Niewiem co to ma znaczyć! ale czytalam na senniku ze chyba taki zmarly czlowiek to zapowiada slub lub narodziny kogos i moja mama jest teraz w ciazy!! ale ten sen byl z rok temu a mama w 3 miesiacu.. Niewiem co to ma znaczyć.. ale sie boje ze snia mi sie same morderstwa i koszmary juz tyle czasu i to tylko bliskich mi osob! .. moja mama tez jest zdziwiona. Prosiłabym o pomoc.!.
×
×
  • Create New...