Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'kozy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. Journey

    prośba o pomoc

    Śniło mi się, że płynęłam na tratwie, razem z inną, bliską mi osobą, był sztorm, zobaczyliśmy statek, dostaliśmy się do niego. Były na nim trzy kremowo-białe kozy, pogłaskałam je, a przez ich właścicielkę - starszą panią - zostaliśmy miło przyjęci na pokładzie. Dziwny sen. Nigdy podobnego nie miałam. Co to może znaczyć? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie.
  2. Śniła mi się magia. Umiałam tworzyc zwierzęta. Miałam dwie, kochane kózki, mieszkałam w starej chatce daleko od ludzi. Żyłam sama, miałam tylko moje kozy (biało-szare z żółtymi różkami. To były dwie samiczki), fioletowego wielbłąda w czerwone kropki (wielkości mniej więcej na jeden cały garb a miał garby dwa) narysowane dokładnie jak od cyrkla. Potem poszłam z siostrą (nie wiem skąd się tam wzięła) na polanę. Była zasiana kryształami i cała w ciepłym śniegu. Potem zauważyłyśmy moją gąskę która mi się zgubiła (we śnie, w realu mieszkam w bloku w ciasnym mieszkaniu) i zaczęłyśmy tą gęś gonic. Potem ją wyprzedziłam a ta się na mnie rzuciła i zaczęła mnie dusic. Moja siostra ją zdjęła ze mnie a gęś uciekła drąc się jak stare prześcieradło. Potem miałam sprawdzian z plastyki, ale przerwa się nie kończyła. Nie bylo lekcji. Potem ze szkoły wróciłam do domu powozem zaprzęgniętym w moje kochane kózki. W domu ulepilam z gliny smoka Chińskiego który był mały jak żmija zygzakowata, ale umiał latac. Obdarzyłam go połową swojej mocy. Potem zgubił mi się wielbłąd. Płakałam za nim, a potem przyszedł koleś który miał włosy we wzorku takim samym jaki miał mój wielbłąd. Za nim przyszedł wielbłąd, a potem ten facet zaczął ze mną gadac o zmianie koloru zwierzaków. Potem mój smok zaczął za mną łazic i wyc, i zobaczyłam że moje kozy leżą martwe. Potem się obudziła i miałam wilgotną twarz, zupełnie jak bym płakała. W śnie naprawdę kochałam moje zwierzęta, ale najbardziej moje kozy. Potem rano czułam się osamotniona, taka jakby stęskniona za czymś. Potem popołudniu, popakałam się bo nie zdzierżyłam uczucia które mnie cały dzien dręczyło. To mi się śniło tydzień temu, ale od wtedy cały czas jestem taka jakby przybita. Proszę, powiedzcie o co tu chodzi!!! Nie wytrzymam tego dłużej.
×
×
  • Create New...