Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'lew'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 14 results

  1. Sporo symboli, dlatego mam problem z interpretacją tego snu: Byłam na zewnątrz w nocy, kawałek od domu na wsi gdzie mieszkam już od kilku lat, blisko otwartego pola. Czułam ciągły niepokój, ale nie bałam się. Wiedziałam, że wokół dzieje się coś niedobrego (uczucie jak w czasie zagrożenia powodzią), ale wiedziałam też że mnie to nie dotyczy. Postanowiłam więc biernie się przyglądać jesli cokolwiek złego lub dziwnego miałoby się zdarzyć. Zauważyłam, że zza drzew wyłonił się księżyc (w pełni), lubię ten widok więc patrzyłam na niego i zauważyłam obok nieco poniżej drugi, odrobinę mniejszy i lekko pomarańczowy. Miałam aparat na statywie (posiadam taki w pokoju) i stwierdziłam że zrobię zdjęcie temu zjawisku i pokażę go innym. Kiedy spojrzałam znowu w górę były już trzy księżyce, każdy inny, ale wszystkie w pełni. Przestałam zwracać uwagę na ich ilość i przez myśl przeszło mi, że to strasznie dziwne i zaczęłam czuć nieuzasadniony lęk z powodu tego niewyjaśnionego widoku. Kiedy przymierzałam się do zrobienia tego zdjęcia, usłyszałam za sobą hałas i zobaczyłam wściekłego słonia, który pędzi prosto na mnie. Uciekłam w lewo żeby wyjść z otwartego pola, bo zaczęły dziać się tam dziwne rzeczy, ale nie wiem jakie. Jakaś szarpanina. Sam słoń był dziwną rzeczą. Kiedy stałam i patrzyłam na niego z małej odległości (przestał się mną interesować) rzucił się na mnie, z tej samej strony z której przybiegł słoń, wściekły lew z rzadką grzywą. Odskoczyłam przerażona, po kilku krokach do tyłu upadłam, on ryknął/warknął na mnie i wrócił do gryzienia rannego już jaguara, który leżał za nim. Stwierdziłam, że wolał zająć się już upolowaną zwierzyną która mu nie ucieknie, niż brać się za mnie. _____________________ Jeśli lew naprawdę symbolizuje mężczyzn i seks, to akurat mogło to mieć odniesienie do moich nadziei - od pewnego czasu marzę, żeby chłopak, który się we mnie zakochał i który nie zna tematów tabu (co mnie peszy i odpycha, bo jest zbyt nachalny i bezpośredni), zostawił mnie w spokoju, znudził się mną i zajął jakąś dziewczyną, która podzieli jego poglądy i śmiałość. Jeśli jest coś jeszcze, co czuję że powinnam dodać od siebie, by interpretacja była bardziej trafna, to pewnie fakt że od ponad miesiąca odczuwam depresję związaną z faktem własnej śmierci. Nadal jednak nie wiem jak to odnieść do reszty snu, dlatego z góry dziękuję za propozycje!
  2. Guest

    Pani Baran - Pan Lew

    Kobieta Baran i mężczyzna Lew, co sądzicie o takim układzie? Zawsze ciągnęło mnie do Lwów, potrafiłam się z nimi dogadać, świetnie się razem bawiliśmy, nadawaliśmy na tych samych falach, ale koniec końców rozstania zawsze były burzliwe i przyprawione masą kłótni. Czy to dobry układ, czy Baran z Lwem nie jest się w stanie zgodzić na dłuższą metę? Jak wytrzymać z Lwem?
  3. ysio

    DRAPIEŻNIKI

    Ostatnio zachorowalem i teraz dosyc latwo zasypiam dlatego nie pamietam czy i jakie mialem poprzenie sny. Dzis obudizlem sie z przeczuciem ze ten sen nie snil mi sie pierwszy raz. Nie wiem ile razy juz go mialem, ale moglbym przysiac ze nie raz Prosze o wytlumaczenie tego oto snu: Podróżuję z 2 mężczyznami 3 samochodami (każdy osobno). Jadę za nimi pomimo, że ich nie widzę i nie wiem dokad jesdziemy. Zatrzymujemy się w zajeździe /restauracji/, nie wiem czy razem, czy oni na mnie czekaja. Nagle znajduje sie przy stole. Jest wielu klientów. Moich znajomych nie ma, ale mam od nich instrukcje/nie mowili mi ich jeszcze/. Mam zamówić danie /okreslone jedzenie - nie pamietam jakie. Proszę aby przyniósł je szef kuchni. W momencie gdy danie jest podawane, oni już siedzą ze mną. W jednej chwilę zamieniają się w tygrysy (lamparty? napewno nie w lwy) i mordują wszystkich w tej restauracji. Boję się. Widok odrywanego mięsa od uda, rozrywanego gardła - czuję sie bardzo niepewnie. Chce mi sie wymiotowac. Wiem, że jeżeli nie nakarmię ich to Oni pożrą mnie. Ponieważ wiemy, że samochody którymi przyjechaliśmy są kradzione/a przeciez nie chcemy miec na glowie policji/, wymieniamy je na nowe, kradniemy je pomordowanym ludziom (klientów, obsługi) /sa to nowe super samochody, a nie jakies maluszki czy syrenki/. Oni odjeżdżają ja jeszcze marudzę, muszę przepakować parę rzeczy, ale w końcu uaje mi się bezpiecznie odjechać. Dołączam do nich, pomimo, że nie wiem dokąd jedziemy. Jedziemy razem do ... (nie wiem) zatrzymujemy się po drodze w nastepnej restauracji (zajeździe) ... [historia się powtarza]. Nie wiem ile petli mam tego samego w czasie jednego snu, wiem ze to nie pierwszy taki sen mialem.
  4. woltarius

    Lew i znaki

    Miałem sen, śniło mi się że byłam gdzieś na wsi i udeżyłem się w głowę uciekając przed czymś dobiegłem do gospodarstwa w którym było zoo z różnymi zwierzętami, jeden z lwów zaczął mnie gonić ale jego właściciel go powstrzymali, potem zaprzyjaźniłem się z tym lwem i właścicielami córką, potem się przebudziłem i gdy zasnołem ponownie to śniło ni się jakieś miasto (chyba chinskie albo gdzieś w tybecie dokładnie nie wiem) w którym był coś w rodzaju świątyni w której stał stół ze zwojami z dziwnym pismem ludzie potchodzili i brali te zwoje po czym rozwijali i wrzucali do ognia (pomyślałem że to są życzenia) jeden z ludzi podszedł do mnie i ja za nim poszedłem pokazał mi że mam wziąść jeden zwój rozwinąć i wżucić w płomienie, wziołem zwój rozwinołem i nie zdążywszy wrzócić do ognia zobaczyłem unoszący się kawałek kartki z czterama czy pięcioma chińskimi lub może tybetańskimi znaczkami, ludzie zareagowali ( a to był dzień jakiegoś swieta) jak by jakieś bustwo objawiło się nam jak co roku, po czym podchodząc do tej unoszącej kartki przyciągnołem ją do siebie siłą woli i chciałem żeby się spaliła lecz ona się opierała i nie chciała się spalić, ale po chwili znikła. Wszyscy z nie dowierzaniem popatrzyli że tak kartka unosząca się to było jakieś oszustwo, nie prawdziwa, i zaczeli sie cieszyć że uwolniłem ich od "klątwy"(bo chyba to było jakieś fatum) kiedy wszyscy weszli do świątyni ucztować, ja popatrzyłem na niebo zobaczyłem unoszące się okrągłe ale i również poszarpane skały, przyciągając jeden znich zobaczyłem że one są małe (ale były też i duże) małe i kruche a przy tym lekkie jak styropian, nagle inne głazy zaczeły spadać i zrozumiałem że zabużeyłem układ tych głazów wiszących nad ich miastem i wszystkie tak spadały jak by w określonej kolejności, "wszyscy się schowajcie w domach, te głazy nic wam nie zrobią sa lekkie jak styropian ale lepiej się schować" - powiedziałem. Potem i ja wszedłem do światyni. Jak już wyszedłem po jakimś czasie to zobaczyłem że te głazy jednak zniszczyły część miasta, leciały na ludzi i w ostatniej chwili zdążyłem zatrzymać je siła woli. Próbowałem chronić ludzi przed ******ącymi kawałkami głazów i odbudować siłą woli zniszczoną część miasta lecz nie wyszło mi bo się przebudziłem. Po ponownym zaśnieciu śniło ni się zniwu to gospodarstwo zoo lecz uciekajac przed zwierzętami (bałem się ich) zobaczyłem że ludzie nie chca mnie już tam "nie ma zaco"- powiedziałem i poszedłem sobie.
  5. Infidel

    lew <<<<<<<

    Idę polną drogą , otoczoną pasem drzew z lewej i prawej strony , słoneczny dzień. Widzę nadchdzącą grupkę ludzi , po pewnym czasie stają jak wryci patrząc gdzieś za mnie i uciekają w przerażeniu. Niewiele myśląc obróciłem się zobaczyć o co chodzi. W odległości ok 500 m zobaczyłem lwice. Na początku nie patrzała w moją stronę , lecz gdy zaczełem uciekać zwróciła na mnie uwagę i zaczeła gonić. Czułem lekką bezsilność jeśli wiecie o co chodzi , dopadła mnie. Jednak nic mi się nie stało , przewróciła mnei co prawda ,ale obwąchała i poszła dalej (przynajmniej tak mi się zdaje , dalej nic nie pamiętam) Wsumie nic szczególnego, ale jakiś miesiąc temu śniło mi się mniejwięcej to samo. Różnił się tym ,że był tam lew ,a nie lwica , otoczenie było inne i .... dopadł mnie. Przynajmniej w pierwszej fazie snu. W drugiej nastąpiło "cofnięcie się w czasie" i za drugim razem udało mi się uciec ,albo wygrać ,sam już nie pamiętam. jakieś pomysły ?
  6. Miałem w domu lwa. Choć mnie nie atakował zamknąłem go dobrze w jednym z pokojów i zabezpieczyłem drzwi żeby nie mógł napaść gości. Lew płakał i mówił po ludzku: przecież jestem lwem muszę zabijać. Śmiałem się z niego. Nagle zaczął się do mnie dobijać jakiś duży git-alkoholik popijający z flaszki. Pytam: chcesz wejść koniecznie? Menel mówi: tak! Wpuściłem go i lew go zeżarł. Śmiałem się z niego.
  7. Dodi Levante

    Lew

    Proszę o interpretację snu: siedzę sobie i mówię na głos: " jestem ciekawa jakby to było, gdyby nagle pojawił się tygrys". Patrzę, biegnie prosto na mnie jakieś dzikie zwierzę jak tygrys:) Uciekam, biegnę ile sił)) Wiem, że jest jeszcze daleko, ale wiem, że mnie dopadnie... Wbiegam po schodach do domu kuzynki, chcę otworzyć drzwi - trzymam za klamkę, ale zwierzę już jest przy mnie; nie tygrys to - lecz młody lew. Siedzę bez ruchu i czekam, jak mnie napadnie - ale patrzymy sobie w oczy... wyciąga łapę... nie ufam mu jeszcze... nie wiem, czy chce zaatakować... lecz lew jakoś dziwnie łagodnieje, dogonił mnie - bo chciał się... bawić
  8. Sonea

    lwiątko za ogrodzeniem

    kilka dni temu miałam bardzo intrygujący sen. Razem z całą rodziną mieszkałam w ogromnym luksusowym mieszkaniu na samym szczycie wieżowca (tzw. penthouse). Był ciepły letni wieczór więc wyszłam do ogrodzonego patio za blokiem. W pewnym momencie po drugiej stronie siatki zobaczyłam lwiątko. Przechadzało się w tę i z powrotem jakby od niechcenia. Zaintrygowana podeszłam na kolanach do siatki. Nagle lwiątko się na mnie rzuciło. Drapało mnie pazurami jak tylko mogło najbardziej. Gdy udało mi się odsunąć spoza zasięgu jego łap nie byłam na nie zła. byłam raczej zdziwiona tym że mnie zaatakowało. Jestem ciekawa co może znaczyć ten sen więc uprzejmie proszę o interpretację.
  9. gwiazda13

    Sen o wilkach i lwie

    To był dziwny sen. Śniło mi się że razem z tatą poszlismy do jakiegoś lasu i czegoś tam szukaliśmy. Znaleźliśmy jakaś dróżkę. Była ona za jakas tak jakby bramą z drewna taki płotek jakby no i w około tez był. I tak patrzymy a tutaj biegną w nasza strone wilki mówie tacie żeby zamknął ta bramkę, wtedy one nie przejdą ale on zaczął uciekać ja chciałam zamknąć ale stanęłam nieruchomo. a one i tak przeskoczyły ten płot. Tata uciekł a ja zostałam. Wilki otoczyły mnie i warczały. Patrzyly na mnie a ja stałam przerażona. Później zaczełam uciekać i wspinać sie na drzewo. Jeden wilk za mną wszedl na to drzewo nie mam pojecia jakim sposobem. I czekałam aż pójdą jednak one dalej stały pod tym drzewem. Siedzac ta gałęzi zobaczylam ze na dole jest lew, który przywiązany jest do drzewa łańcuchem i strasznie sie szarpie. Nawet wilki się go troche przestraszyły jednak nie uciekły. Ten lew tak sie szarpał ze w koncu oswobodził sie z tego łancucha i od razu zaczał wspinac sie na drzewo na ktorym ja siedziałam. Tego wilka co tam był juz nie bylo i reszty chyba tez. Ja zaczełam uciekac przez te drzewa zaczełam skakac z jednego na drugie .. i on za mna a najlepsze jest to ze zaczał ze mna rozmawiac. Mówił cos do mnie ale nie wiem co. W kazdym razie niby chciał mnie zjesc ale jednak tylko gonił a ja uciekałam. A przeciez spokojnie mogł mnie zjesc. I w sumie nijak sie skonczył ten sen bo juz sie obudziłam. Proszę o interpretacje bo nie wiem co mam o tym myślec
  10. doriii86

    lew

    ostatnio przysnil mi sie lew... trzymalam go w domu byl olbrzymi .. tulil sie do mnie lasil.. lecz musialam go oddac nie wiem dlaczego..cos mowilo mi ze stanie sie niebezpieczny,ze bedzie grozilo mi z jego strony niebezpieczenstwo..i tak sie stalo, raz chwycil mnie za reke ale po chwili puscil i dalej tulil sie do mnie...potem znowu zaczal mnie atakowac...i znow tulic i tak w kolko... wypuscilam go na podworko zeby sobie poszedl w swoja droga lecz ten wrocil do mnie...chcialam zeby sobie poszedl ale on nie odchodzil... az w koncu obudzilam sie wczesniej tez mialam sny powiazane z lwami...konkretnie z lwicami ktore niewiadomo skad pojawialy sie na osiedlu i polowaly na mieszkancow... a ja przed nimi uciekalam i probowalam sie schronic na klatce schodowej na ktorej trzeba bylo trzymac drzwi zeby je zamknac bo sie nie domykaly i zawsze zostawal ktos bliski na zewnatrz a zebyt go uratowac to musialam ryzykowac i otwierac drzwi a lwice byly tuz tuz.... i nie raz musialam stawac z nimi twarza w twarz.... takie jakies dziwne ale ten sen z lwicami powraca do mnie co jakis czas... czy ktos wie co to moze oznaczac? jeden i drugi sen??? czekam na interpretacje
  11. Witam serdecznie. Byłoby miło gdyby ktoś ze mną podyskutował na temat mojego dzisiejszego snu. Widziałem na początku krokodyla ukrytego w wodzie, szarej i smętnej. Cała otoczka była posępna. Ów krokodyl zabił młodego lwa. Po chwili jednak lwiątko dosłownie połknęło w całości tego samego krokodyla. Bardziej przypominało to sposób pożerania przez węża niż lwa. Następnie widziałem siebie i kogoś jeszcze. Staliśmy na wodnej platformie a grupa obcych nam ludzi wrzuciła nas do wody. Działo się to nocą. Wiedziałem, że utoniemy, jednak pod wodą okazało się, ze czuję się doskonale. Wyciągnąłem towarzysza na brzeg platformy i spytałem się go, czy już czas na zemstę a on kazał mi poczekać. Ostatnia część snu rozgrywała się w jakimś znanym mi pomieszczeniu, którego jednak nie mogę zidentyfikować. Stałem tam z dwójką mężczyzn. Rozmawialiśmy o tym, że moja była dziewczyna musi kogoś zaakceptować i to ja miałem się dowiedzieć kogo, ponieważ, mam z nią najlepszy kontakt. Po chwili zrozumiałem, że ona tak naprawdę nie żyje a ja nawet nie byłem na jej pogrzebie. Usiadłem pod ścianą i się rozpłakałem.
  12. deszcz_jesienny

    Las i dzikie zwierzęta

    Dziś miałem dziwny, śmieszny a za razem głupi sen . Śniło mi się że miałem jakąś misje żeby doprowadzić w jakieś miejsce kurę z pisklętami chodź z początku była to gęś ale później w trakcie przeprawy zamieniła się w kurę<lol>. No więc biegłem z ta kurą i kurczakami ( a właściwie za nią )przez las który wyglądał bardzo ładnie drzewa raziły zielenią liści, trawa rosła równomiernie jakby skoszony trawnik. W tym lesie było wiele młodych lwiątek i młodych słoni. Dobrze nie pamietam ale na samym początku dostrzegłem chyba ich matkę. W pewnym momencie się nawet ich przestraszyłem ale sobie pomyslałem że sa jeszcze młode i to prawie jak zwykłe koty. I własnie pojawił się miedzy nimi także kot. Pózniej przez to ze zainteresowałem się tymi dzikimi zwierzakami gdzies zgubiłem tą kure z tymi kurczętami. I sen się skończył.
  13. Ravenik

    Sarny,lew i tajemnica

    Otóż śniło mi się że jestem w lesie i siedze na ławce. Potem widze dwie sarny które mają jeszcze jedną głowę na plecach bez szyi. Potem widze jak biegnie za nimi lew. Następnie podchodzą do mnie 3 osoby w granatowych płaszczach z nałożonymi kapturami z czego czułem że dwoje to faceci a w środku jest dziewczyna. I to ona do mnie podchodzi a ja próbuje ściągnąć jej kaptur ale nie moge, ani drgnie, widze tylko jej nos i usta z profilu. A potem do mnie powiedziała: "Co ma być jawne będzie jawne a co ukryte, ukryte". Proszę was o pomoc w wytłumaczeniu tego snu. Ja sobie przez chwile myslałem że to była dziewczyna ta z którą będe juz na zawsze
  14. Dziś w nocy śniło mi się, że jestem sarną i goni mnie lew. Uciekałam przed nim po całym mieście. Ostatecznie go "przehytrzyłam" zamykając go w pomieszczeniu (prawdopodobnie owym pomieszczeniem była sypialnia). Następnie spowrotem stałam się sobą. Stałam w innym pomieszczeniu, które dzieliła jedynie ściana od tego w którym zamknięty został lew. Zwierzę próbowało uciec, lecz nie udało mu się to. W chwili gdy stałam się sobą poczułam ulgę. Co może oznaczać ten sen?? Proszę o pomoc w jego zrozumieniu. ) ) zmiana tematu na zgodny z regulaminem - anetka
×
×
  • Create New...