Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'ludzie'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Witam! Jestem na forum nowa - chcialabym Was bardzo prosic o pomoc w interpretacji pewnego motywu,ktory powtorzyl sie w moich snach jak do tej pory 3 razy. W tym snie widze duzy plac, na ksztalt takiego zabytkowego rynku, ale bez straganow itp. Jest otoczony wysokimi,ciemnymi kamienicami, bardzo ponury i szczelnie wypelniony ludzmi,ktorych nie znam. Nie wyglada tak,ale ja wiem,ze to plac w moim rodzinnym miescie. W jego rogu,naprzeciw tego kranca,w ktorym sie znajduje,widac wiodaca nieco w gore mala,waska uliczke miedzy kamienicami. Wiedzie do niej wyrazna sciezka w tlumie. Ta sciezka ludzie podazaja w strone uliczki,jedni za drugimi,ale kiedy ida rynek zaczyna sie wydluzac i rozciagac przed ich oczami. To nie wyglada tak,jakby szli w miejscu,ewidentnie po bokach jest widoczne to rozciagniecie i jakby zwielokrotnienie tej przestrzeni. Uliczka jest ciagle widoczna przed nimi i nigdy nie moga do niej dotrzec,nie moga tez zawrocic ani przestac-kiedy zaczna isc w jej strone robia to jak w transie. To rozciaganie to tylko zludzenie - z boku widac jak ludzie przemierzaja plac,znikaja w uliczce,a potem... Tego juz nie widac,ale ja wiem,ze blakaja sie po mrocznych zaulkach i zakamarkach miasta,często znajdują się nawet poza nim i nim juz później o nich więcej nie słyszy,są zaginieni. To dzieje sie w mieście codziennie o 12.00 i nikt nie może ani nie probuje temu zapobiec. Ja szlam w tym tłumie dwukrotnie,ale raz udalo mi się zawrócić,a raz mnie odnaleziono. Bylam jedyna osoba,ktora to spotkalo. Raz tylko obserwowalam tlum z bezpiecznej odległości,tak jakby nastapienie na ta ścieżkę w tłumie rownalo sie popadnieciu w trans. Co najbardziej mnie dziwi,ja w tym snie nie boje się - moze czuje sie nieco niezwykle,ale na pewno nie nazwałabym go koszmarem. Plac na ktorym stoją ludzie jest krzywy,jeden z jego rogów opada ostro w dol. Na ziemi jest bruk. Krzywe są tez okalające go brązowe kamienice,brazowawo-pomaranczowo-kremowy jest tez tlum,a niebo zoltawo-szare. Zabudowa stara,raczej malomiasteczkowa,drewniana-to drewno przypomina meble i mocno lśni. Będę Wam wdzięczna za pomoc. Bardzo rzadko zdarza mi się,aby jakiś symbol pojawial sie we snie więcej niż raz. Przepraszam za brak polskich znaków,pisałam z telefonu.
  2. Krzysztof52

    Schody

    Witam. Miałem niedawno dziwny sen. Niby zwiedzałem starą budowlę, typu zamczysko lub kościół, i zagubiłem się... zacząłem szukać wyjścia. Było mroczno, byłem początkowo sam, ale po chwili zaczęli do mnie dochodzic ludzie (przypadkowi, ale też szukali wyjścia)... schodziłem do pomieszczeń coraz niżej położonych (1 stopień) i nagle znalazłem jakby schody (Stopnie niezbyt głębokie, wąskie i zakręcone w prawo, jakby owinięte na grubym drewnianym filerze) wiodące w górę. Ruszyłem do góry, chyba kilka pięter szedłem, a za mną ciągnęli się ludzie, stale ich przybywało, im wyżej byłem tym bardziej zacząłem się, obawiać czy te schody wytrzymają... Cała konstrukcja zaczęła niebezpiecznie się chwiać... Drogi powrotnej nie było, bo ludzi wciąż przybywało... Zacząłem wołać : NIE WCHODŹCIE BO SPADNIEMY i wtedy zobaczyłem sufit i koniec schodów... barierka uniemożliwiała dalszą wspinaczkę... zaglądam za barierkę, a tam szeroki jakby korytarz, kilka osób spacerujących i nie wiem dlaczego ale wiedziałem, że tam jest BEZPIECZNE WYJŚCIE... Zastanawiałem się, czy skok się może udać i czy dam radę, już się zdecydowałem przejść za barierkę (Było mało miejsca nad nią, bo sufit był nisko) ... Tu sen się przerwał...
  3. Witam,mialam takie sny w odstepie kilku dni,najpierw wykolejony pociag ,wagony towarowe i osobowe,pod nimi lezeli ludzie.Dzisiejszej nocy sniły mi sie konie kare ,kobyła z malym źrebaczkiem,chodzace na dlugim sznurku/powrozie w kólko po podworku.Ten sznur trzymal moj zmarły dawno dziadek,widzialam tez dawno zmarla babcie.Nagle zrebak odłaczył sie od matki i uciekł przez furtke na rozległe pola. Moze ktos pomoze w interpretacji mojego snu.
  4. kociara1star

    Ratowanie chlopaka, szpital

    No wiec snilo mi sie, ze bylam w opuszczonym szpitalu. Znajdowaly sie tam schody w gore i w dol. Na dole byla impreza, muzyka, pelno ludzi, a na gorze pusto, strasznie i cicho. Mialam z chlopakiem wlasnie isc na ta impreze, ale zjawilii sie jacys ludzie i kazali wszystkim sie wynosic. Moj chlopak poszedl na gore, a ja nie chcialam isc bez niego i pobieglam go szukac. Nikt nie chcial mi pomoc. Pamietam, ze strasznie sie balam, bo bylo tam naprawde przerazajaco. Weszlam do jakiejs bawialni, ale zamiast swojego chloapaka byli tam inni ludzie... No i to byl koniec. Co ten sen moze oznczac? Bardzo prosze o tlumaczenie.
  5. meliska

    WODA

    Moja mama miala dwa dziwne sny, ktore jak mysle oznaczaja cos niedobrego. W jednym z nich pewna kobieta po kłotni z mama o mojego ojca ugryzla ja w reke. Kilka nocy potem miala sen zwiazany ze mna. Otoz widziala mnie ubrana w bieli jak wpadam do wody i juz sie z niej nie wyplywam. Woda w ktorej sie utopilam byla czysta. Czy cos mi grozi? Moze niepotrzebnie zle tlumacze sobie te sny ale nie daj mi one spokoju. Prosze, jesli jest ktos kto moze pomoc mi je wytlumaczyc bede bardzo wdzieczna.
  6. dziś miałam bardzo dziwny sen gdyż byłam w nim u siebie w domu i znalazłam stare zdjęcie zamku, który kiedyś stał u mojej babci ale został zburzony na budowę szkół , później wpadłam na pomysł aby przenieść się w przeszłość z aparatem na którym uwiecznię cały zamek aby go odbudować, i tak się stało, we śnie stałam przed zamkiem i robiłam zdjęcia jednak bałam się, chciałam wracać do domu ale nie wiedziałam jak, poszłam wiec szukać pomocy u znajomych, którzy tam mieszkali, jednak wszyscy niby wyglądali tak jak dziś ale mówili mi ze jest rok 1991 i nikt mnie nie poznał wiec mówiłam ze jestem z przyszłości i że szukam pomocy a oni zaczęli mnie się wypytywać jak tam jest i czy wszyscy żyją, ja odpowiadałam twierdząco żeby nikt nie próbował zmieniać przyszłości, w końcu po długim pobycie w przeszłości udało mi się dotrzeć do naszych czasów gdzie leżałam w łóżku na tym sie skończył sen i obudziłam się.
  7. Shatanek

    Gitara, Bomby, Psy i inne...

    No więc tak, śniło mi się parę dni temu, że byłem kobietą... Jako owa kobieta pojechałem z przyjaciółkami za granicę, wydaję mi się, że był to Izrael. Mieliśmy w sumie ogromny " hotel " 2 piętrowy apartament, na każdym piętrze ok. 4- 5 pokoi. Najdziwniejsze było to, że zaraz na wejściu stało ogromne biurko na którym leżały sterty papierów, książek, rysunków oraz pewna gra, polegająca na układaniu klocków w różne wzorki ( aktualnie na planszy znajdowały się jakby 2 ludzkie kontury... ). Na szafie natomiast zaraz obok leżał blondyn, który wyglądał na martwego, aczkolwiek oddychał i mrugał oczami. Podszedłem do gry i zacząłem przemieszczać " części ciała ". Wtedy pan " martwy " ryknął na mnie, że nie mogę gdyż stanie mi się coś okropnego... Odszedłem od gry i zacząłem zwiedzać pokój. Jednak tą czynność zakończyła mi koleżanka, która powiedziała iż chce wyjść na spacer. Poszedłem z nią. Widziałem za naszym domem ogromne ruiny... Jakby jakiejś świątyni. Coś jakby meczetu zrobionego z piaskowca.. W każdym razie naglę widziałem ogromny most, pod którym płynęła woda, aczkolwiek były małe zejścia. A przed tymi zejściami barierki. Przy jednej z nich stał mały pies, którego atakował inny. Pobiegłem pomóc małemu psiakowi i nagle zza domu obok wybiegł mój pies - biały wilczur. Powiedziałem mu żeby pomógł mi uratować tego małego. ( Małego atakował duży czarny pies z jakby pustymi oczami. ). " Pokonaliśmy go " i pies wtedy powiedział, że jeszcze tu wróci, i odbiegł. Po nim przybiegł ogromny pitbull koloru blond, miał tego samego koloru oczy. Pogryzł go mój pies i on również odszedł. Mały piesek powiedział, że dziękuję i uciekł wraz z moim psem... Nagle zorientowałem się, że w okół mnie zgromadził się spory tłum ludzi oraz na moich plecach pojawił się plecak.. Ktoś nagle krzyknął, że jest w nim bomba. Ja przerażony starałem się go zdjąć, lecz nie wiedziałem co z nim później zrobić. Znikąd pojawił się obok mnie blondyn z domku i wyrzucił bombę do wody. Wszystko super, ekstra... I bum znalazłem się nagle w mojej podstawówce starej. Staliśmy przed jakaś salą z owym blondynem, który pokazywał mi swoją kolekcje wycinanek misiów... Jakby w foto-tapecie.. Obudziłem się. Jakby nie spałem, ale to co widzę wydawało mi się snem. Znowu usnąłem... Tym razem byliśmy w sklepie, znowu byłem kobietą. Nie mogłem się zdecydować jaki serek chcę kupić - waniliowy Danio, czy jakiś waniliowy z posypką z płatków... Potem nagle znowu byłem u siebie w domu, tylko z czerwoną, piękną gitarą w ręce... Jednak wadą instrumentu było to, że znikał jak ktoś podchodził... Nikt jej nie mógł zobaczyć... Ale słyszał jej cudowne brzmienie. Żmudnie łaziłem szukając kogoś kto by ją zobaczył... Aż w końcu przyszedłem do swojej mamy... Ona ją widziała... Chciałem jej zagrać, ale ona powiedziała, że nie ma czasu i poszła zanosić kartony z plastikowymi miskami... Było mi smutno... I obudziłem się już na dobre... -------------------------------------------------------------------------------------------------- Wiem, że sen bardzo rozbudowany, sam się dziwię, że aż tak więc piszę. Proszę mi pomóc, co ten mój sen mógł znaczyć? Jestem tego bardzo ciekaw. Pozdrawiam Interpretatorów.
  8. Nejti

    Las i jedzenie zwierząt

    Byłam w niezwykle gęstym lesie który wyglądał jak dżungla. Na jednej z górnych gałęzi przeszywających w powietrzu drogę siedział Assapan (latająca wiewiórka-moje ulubione zwierzę :3). Skoczyła i odleciała. Trochę przypominała Emongę(jednego z Pokemonów) lecz miała bardziej realną mordkę i więcej sierści. Ogólnie-podobało mi się w tym lesie. Pojawiało się tam(i za moment znikało) mnóstwo osób które znałam. Dokładnie to wszyscy ci ludzi znajdowały się za moimi plecami więc i tak ich nie widziałam lecz podświadomie wiedziałam że raz stali tam jedni a za moment pojawiali się drudzy. Niektórzy z nich czasem coś mówili lecz nie pamiętam co. Pierwszą osobą która się tam pojawiła była Blue-moja pierwsza prawdziwa przyjaciółka z internetu z którą nie rozmawiałam przez rok w wyniku kłótni która miedzy nami wybuchnęła. Pogodziliśmy się kilka tygodni temu a kilka godzin przed zaśnięciem rozmawialiśmy ze sobą na gadu. Patrzyła razem ze mną na Assapana. Potem zniknęła, zjawił się tam mój brat oraz Błażej i Seweryn (moi kuzyni). Wtedy miedzy krzakami pojawił się lis. Zaczęła się dyskusja na temat tego kto zjadłby Lisa a kto Assapana. Wszyscy jednomyślnie zdecydowali że wiewiórki nie ruszą, za to na lisa znalazło się kilku ochotników(ponieważ było tam więcej osób choć nie pamiętam jakich). Zjawiła się tam także moja mama twierdząc że lisa nie tknie. Ja byłam zdania na tak-ciekawa byłam jak smakuje. Lis zaczął uciekać gdy ktoś nagle postrzelił go dzidą(nie wiem kim była ta osoba-nie widziałam jej). Padł martwy na ziemię.
  9. Nejti

    Wycieczka rowerem

    Jechałam rowerem na wąskiej ulicy, nagle natrafiłam na stromą górkę z której zjechałam. Na samym jej końcu znajdowała się maleńka plaża, i woda. Wjechałam w nią, zatoczyłam półokrąg i wyjechałam wracając tą samą drogą którą się tu dostałam. (Nie wiem jakim cudem, ale w wodzie poruszałam się o wiele lepiej niż na lądzie). Gdy wjechałam pod górkę znalazłam się na niezwykle przyjaznej ulicy na której każdy człowiek robił to co potrafił najlepiej. Pamiętam faceta stojącego na balkonie z czymś na kształt wielkich czarnych talerzy(choć nie pamiętam do czego one służyły, i czym były). Patrząc na nich myślałam o tym że nie trzeba być żadnym spidermanem czy supermanem by być kimś wielkim. Wystarczy robić to w czym jest się najlepszym. Później śniło mi się że byłam na jakimś przyjęciu. Dokładnie pamiętam scenę w której jadłam zieloną gruszkę.
  10. Przestrzen tego snu to duzy plac, bardzo wysoka metalowa siatka za ktora byla wieza wartownicza. Bylem w poblizu dlugiego kanalu(przypominal kanal w garazu, w ktorym mozna naprawiac samochod. Kanal byl dosyc dlugi i jego sciana przednia byla drewniana.Obok niego byly jakby prysznice, cos co przypominalo dlugie rury ktorymi mozna bylo lac wode umyc samochod lub cos podobnego do karczerow, ale metalowe. Bylem w tym snie wsrod ludzi ktorych chyba znalem, poznalem niedawno na pewnym szkoleniu doksztalcajacym. Nagle pojawil sie ktos w mundurze, strzelano do niego upadl lecz ruszal sie, czolgal. Nagle pojawilo sie 5 ludzi w ciemnych plaszczach, czulem ze posrod nich byla Kobieta, bardzo wyrazista, przed tymi 5cioma osobami znajdowalo sie 3 zolnierzy ktorzy biegli razem z nimi w strone tych kul, strzelano do nich lecz nie trafiano w nich. Nagle pojaiwl sie ogien jakby z miotacza podpalil tego czolgajacego sie zolnierza, zaczal wygladac jak magma rozpalona do czerwonosci, w tym czasie ogromny grad kul szedl w strone tych ludzi z ktorymi bylem, pogineli. Ja natomist ucieklem do tego kanalu i skrylem sie przed ogromnym ogniem, jednak drewniana sciana zaczela przepuszczac ogien w strone moich nog, czulem goraco i paraliz, nie moglem sie ruszyc, cos trzymalo moje nogi ale jeszcze nie parzylo. Obudzilem sie, chwycilem za papierosa, byla 5 z minutami. Postanowilem dalej zasnac, nie wiem czy to swiadome snienie czy rzeczywiscie wrocilem do tego snu, lecz pojaiwlo sie to znowu, znalazlem jakas droge ucieczki jakis metalowy wlaz w tym kanale, dzieki ktoremu uszedlem od tego ognia. Sam nie wiem jak to mozliwe bardzo rzadko mi sie cos sni, z pomoca sennikow internetowych mam pewne trudnosci w diagnozowaniu znaczenia tego snu. Mam obecnie trudnosci, w niedalekiej przyszlosci biore rozwod, jest to dosyc swieza i upokarzajaca mnie sprawa. Uprzejmie prosze o pomoc w rozwklaniu znaczenia tego snu. Pozdrawiam
  11. KasienkaNurek

    nurek, ojciec, brat, ludzie

    Śniło mi się ze ubierałam się w strój płetwonurka, jak buty nurkowe obierałam to potem piasek z nich wyciągałam i woda opłukałam. Miałam tez na plecach butle nurkowa(tlen), a w rekach trzymałam pletwy i maskę. Potem szlam prze wielki tłum ludzi, chyba jakaś impreza była, potem przeszłam przez budynek w środku i za nim był mój tata i brat młodszy, którzy tez mieli sprzęt nurkowy założony i już byli po nurkowaniu. A ja długo się ubierałam i oni za mną nie czekali. Ale mój tata był trochę wkurzony na mnie ze się spóźniłam. Chociaż tego jeziora nie było widać ale nurkowali. Co może oznaczać ten sen?
  12. Witam, Mógł to być jeden sen lub kilka obok siebie, wydających się jednym. Nie należał do tych, które wyraźnie pamiętam, ale mam przeczucie że było to coś ważnego. Najpierw byłem w miejscu które można określić jako zbrojownię. Były tam wszędzie poukładane miecze. Miejsce było przestronne i mieczy mieściło się tam pełno. Chyba były tam rusztowania z drewna, ale to raczej nic ważnego. Miejsce było raczej pod ziemią, było tam dość ciemno. To częste w moich snach(z resztą raczej nie tylko w moich częste są podziemia). Oglądałem miecze i mogłem sobie wziąć jakie zechce. Nie przypomina mi się żeby miało mnie to coś kosztować ani też nie myślałem o tym jak o kradzieży. Potem następne co pamiętam to że jestem w jakimś pokoju. Raczej niezbyt dużym i jest w nim jasno. Siedzę tam przy czymś, wydaje mi się że przy stole. Mgliście pamiętam że są rozłożone tam jakieś papiery czy otwarte zeszyty, ale mogłem sobie to dopowiedzieć. W pokoju są obecni inni ludzie, raczej nikt kogo znam w rzeczywistości, ale we śnie mogli być kimś znajomym. Rozlega się pukanie, drzwi otwiera jakaś dziewczyna, można też powiedzieć młoda kobieta. Mówi żebym dał miecze do ostrzenia, więc biorę po kolei różne miecze jakie zabrałem ze zbrojowni(nie wiem czy wszystkie z niej pochodziły ale pewnie tak) i przyglądam im się. Wybieram jedne z nich z myślą(a może też ze słowami?) w stylu "ten się nada", a innych nie daję do ostrzenia. Po chwili zastanowienia stwierdzam, że przydałby się jeszcze jakiś miecz. Postanawiam wrócić do zbrojowni. Film mi się urwał i znów byłem w zbrojowni. Wydaje mi się że przebierając w mieczach, oglądając i biorąc w ręce różne z nich po kolei, miałem ciągłe przeczucie że czekają aż któryś wezmę, co nie jest jednak jednoznaczne z tym że ktoś był tam ze mną. Tego nie wiem. Dalej albo sen się skończył, albo po prostu nie pamiętam. Jest to jeden z dwóch snów, które razem z pewnym zdarzeniem sprawiły, że natrafiłem przypadkiem na to forum. Zbagatelizowałbym sprawę gdyby nie inny sen, który nakłonił mnie do inicjatywy. Mam nawet własną interpretację przedstawionego tu snu, ale chciałbym najpierw dowiedzieć się co o tym sądzicie. Jest to ważne, dlatego proszę o jak najlepszą interpretację. Ewentualną wskazówką może tu być, że mam 17 lat, za 2 mies. 18. Trochę interesuję się bronią więc obrazy mieczy były dosyć szczegółowe, przypominały te znane z książek i gier. Poza tym jestem uczniem i tyle.
  13. lolek215

    winda

    Mam 19 lat. Śniło mi się dzisiaj, że jadę windą z osobą niepełnosprawną, za którą jestem odpowiedzialna. Najprawdopodobniej była to moja młodsza kuzynka, z którą żyję w bardzo dobrych stosunkach. Byłyśmy w szpitalu i tam wsiadłyśmy do jednej z bardzo wielu wind chcąc jechać do góry. Pierwsza winda jechała w dól więc musiałyśmy szybko wysiąść. Druga - zaczęła się psuć. Dokładniej to trząść i ruszać się podłoga. Więc też chciałyśmy wysiąść. Okazało się, że w jakiś sposób drzwi kawałkiem się otworzyły wiec wyszłam i pomogłam wyjść mojej kuzynce. Kolejna winda, w której się znalazłyśmy była bardzo duża. Znajdowało się tam wiele osób (wszystkie w rzeczywistości kojarzę). Ta winda zaczęła jak gdyby kręcić podłogą. Część z nas się tego bała, inni udawali, że jest ok. Pamiętam też z tego snu, że drzwi windy otwierały się za pomocą mojej dłoni, tzn. kiedy ich dotknęłam natychmiast się otwierały i spokojnie mogłyśmy wsiąść lub wysiąść w zależności czego właśnie potrzebowałyśmy. Nie pamiętam jak skończyła się nasza podroż ostatnia windą. pamiętam też, że moja kuzynka o mało co nie wpadła pod podłogę w windzie ale udało mi się ją uratować. Przerażona tym faktem poszłam do jakiegoś kierownika czy dyrektora w tym szpitalu mówiąc mu o zaistniałej sytuacji. On powiedział żebym się nie przejmowała bo winda ma podwójne dno więc tak czy tak nic by się jej nie stało.
  14. mmiilleennaa

    uwięziona w zamknętym autobusie

    Miałam dzisiaj sen, po którym mam gęsią skórkę do teraz. Jestem w mieście - prawdopodobnie dosyć dużym, chyba je znam. Próbuję złapać autobus aby prędko gdzieś dotrzeć, mam ze sobą jakiś bagaż. Zatrzymuję się duży autobus do którego wsiadam. W środku jest sporo ludzi jednak mimo bagażu jestem w stanie dotrzeć na koniec autobusu gdzie mogę swobodne stanąć. Orientuje się, że nie mam biletu i nie ma kasownika. Ktoś obok udaje kontrolera i się śmieje. Próbuj zatrzymać autobus ale nie ma takiej możliwości. Powracam do kierowcy, który również nie chce się zatrzymać. Czuje lęk i obawę, że będę musiała jechać dalej. Ludzie którzy tam są ze mną są dla mnie obcy i się ich obawiam. Widzę miasto i miejsca których nie znam, jednak chcę wysiąść niż jechać dalej tym nieprzyjemnym autobusem. Wydaje mi się, że zdążyłam wysiąść z autobusu zanim się obudziłam. Jednak obawy jakie miałam we śnie jakoś dziwnie pozostały do teraz.
  15. cherrycherrylady

    Chodzenie bez butów

    Często śni mi się sen gdzie jestem w miejscu publicznym (np. na ulicy) bez butów. Wydaje mi się że wszyscy na mnie patrzą i się śmieją a ja jestem strasznie zawstydzona lecz nie potrafię założyć ani znaleźć tych butów. Czasami zdarza się że nie mam na sobie także innych części garderoby i znów wszyscy dookoła na mnie patrzą... Wie ktoś może co może oznaczać ten sen? Z góry dzięki
  16. uli84

    sen o grze zespołowej

    Ostatnio miałam sen gdzie byłam na plaży z osobami które znałam i całkiem mi obcymi. Miła atmosfera, jest przyjemnie i zaczynają grać w siatkówkę. Zostaję zaproszona do gry ale z powodu złamania ręki ( obecnie mam złamaną rękę i na tą chwilę nie jest jeszcze w pełni sprawna) nie jestem w stanie w pełni w grze uczestniczyć, próbuję grać ale widząc że nie wychodzi rezygnuję. Osoby grające są miłe i pomocne. W tym śnie nie ma złości. Co to może oznaczać. Proszę o interpretację.
  17. Witam, dzisiejszej nocy miałem strasznie dziwny sen. Mianowicie: byłem w jakiejś hali, gdzie było pełno ludzi- może to były jakieś targi. Pod sufitem były dekoracje z papieru, pełno dekoracji, jasnych- chyba białych, albo strasznie jasnobłękitnych. Nagle podniosłem ręce do góry i energicznie opuściłem. Zacząłem latać pod sufitem, który był na wysokości jakiś 4 albo 5 metrów. Od razu wylądowałem ale zaraz znowu chciałem się wzbić (byłem w jakiś 85% świadom tego, co robię). Gdy ponownie znalazłem się pod sufitem kilka osób się zbuntowało (przed moim "startem" przede mną siedziała sobie grupa ludzi, chyba chińczyków i był tam jeden gruby- chyba jakiś boss). Inni raczej nie zwracali na mnie uwagi. Polatałem sobie spokojnie pod sufitem i wróciłem na miejsce startu, gdzie wylądowałem. Ta grupka ludzi zaczęła się denerwować strasznie więc ja znowu wzbiłem się w górę ale tak energicznie, że rozwaliłem ozdoby przy suficie i niekontrolowanym lotem zdemolowałem kawał hali w środku. Gdy wylądowałem, ta grupka ludzi zaczęła mnie ścigać. Ja uciekałem ale mnie złapali i zaprowadzili do tak jakby właściciela tej hali. W rozmowie z nim (to już na pewno nie był chińczyk) wyszło na to, że złożył moje papiery do Gniezna do szpitala psychiatrycznego i zaraz mieli mnie zabrać. Czułem się głupio i zacząłem martwić się o moją przyszłość. Zaraz do głowy zaczęły przychodzić mi wymówki, żeby się wywinąć z tego. Ale jakimś cudem uciekłem. Gonili mnie. Złapali, ale obok był też jakiś taki poszukiwany jak ja i on panował nad tymi co nas gonili. Po prostu stał, a oni nas nie chcieli schwytać tylko chodzili między nami zataczając ósemki. Czułem się niepewnie, ale zaraz chyba ja przejąłem kontrole nad nimi wraz z tym gościem bo zaczął z nimi zataczać te ósemki. Potem się obudziłem... Dodam, że sen był wyraźny i czułem się całkowicie w środku, jakby to było realne. Wiecie, co ten sen może oznaczać??
  18. Makargina

    pierwszy taki syn w życiu...

    Pierwszy raz w życiu śniło mi się, że stałam się nagle złą istotą, jak by coś mną zawładnęło i zapragnęłam roznosić zło wśród innych osób. Miałam moc która przemieniała ludzi w potwory, tak jak by mieli w sobie jakiegoś pasożyta który nimi steruje. Z wyglądu też się zmieniali i zarażali innych. Pod koniec snu nagle się ocknęłam i powróciłam do normy, ale kiedy próbowałam ich zmienić to już mi się nie udawało. Po kilku próbach zbyt mnie to przeraziło więc się obudziłam. Co to może oznaczać? Jeżeli to coś oznacza...
  19. angela721

    dużo ludzi i petardy

    Witam, dziś zaniepokoił mnie mój sen, a mianowicie sniło mi się, ze wraz ze znajomymi z klasy, mamą, siostrzenicą i obcymi ludzmi stałam gdzies na polnej,wąskiej drodze. Kolega z klasy duzo dalej, odpalił na ziemi petarde, ona z hukiem wyleciała w powietrze,a ja z racji tego, ze sie bałam,oddaliłam sie troszke z tej drogi, kucając w zbożu, lub jakichś kwiatach(dokładnie nie pamietam )zatkałam uszy, a petarda spadając z mocnym impetem uderzyła mnie w plecy, nic mi sie nie stało, potem obudziłam sie zaniepokojona. Bardzo prosiłabym o pomoc chętnych, ten sen dziwnie mnie zaniepokoił. Dziękuje i pozdrawiam
  20. Bylam na pewnej wiejskiej imprezie prawie jak na festynie ale to bylo na ogromnych polach kolo lasu....po pewnym czasie dostrzeglam chlopaka ktory mi sie podoba od 2 lat(nie myslalm o nim juz od bardzo dawna),ale nie znamy sie...w tym snie bylam na boso i kiedy chcialm wejsc do wiejskiej chaty po buty o n mnie zlapal i powiedzial ze wlasnie mnie szukal....a ja mu powiedzial ze ja musze pojsc po buty i wtedy moja mam sie pojawila i podala mi buty a ja z nim wybralam sie na spacer po lesie....Koniec!!!:)jak nie chcialo mi sie wstawac;(
  21. zakwa

    winda i korytarze

    Znalazłam się z moim chłopakiem na najwyższym piętrze jakiegoś bloku lub wieżowca, dokładniej na korytarzu gdzie było pełno młodych ludzi, był taki tłok, że nie można było przejść. Mój chłopak miał ze sobą bagaże i został z tyłu za mną. Kiedy wsiadałam do windy on gdzieś się zgubił i go zawołałam po imieniu, ale zamiast niego odezwał się jakiś kobiecy głos : "on zaraz przyjdzie". Drzwi windy sie zamknęły i zjechałam w dół razem z jakimiś dziewczynami. Potem znów wjechałam na górę,żeby go odszukać ale nie mogłam znaleźć. Żeby pomóc w interpretacji dodam że z chłopakiem mi się układa od 2lat,tyle,że mieszkamy daleko od siebie. Co oznacza taki sen?
  22. Najpierw śniło mi się, że jestem u babci, (pogodne kolory, miejsca mi znane), chodziłem tam sam, były szopy, część rzeczy widziałem z widoku 3 osoby, dziadek później wyszedł a ja wykorzystałem chwile jak nie patrzał na drzwi i nie wypatrywał mnie a ja wbiegłem na klatkę. Zobaczył tylko moją gitarę, którą miałem na plecach. Później w relanych kolorach i miejscach byłem pod kościołem, nawet wchodziłem do niego, poszedłem jak zawsze na schole (część kościoła, boczna część, tam gdzie śpiewamy i gramy na gitarach) miałem też gitarę. Modliłem się jakąś modlitwą. Było dużo ludzi. Zaczepiał mnie jakiś dzieciak i pamiętam, że lekko go ruszyłem, uwagę zwróciła jakaś pani. Po mszy czekałem na księdza była ze mną jakaś dziewczyna i najpierw ksiądz z nią rozmawiał a ja przy tym byłem, na salce koło kościoła. Jak ona poszła trochę czasu na księdza znów czekałem i rozmawiałem z nim najpierw w kościele, a później na salce. Dał mi jakiś test, do czegoś chciałem zapisać. Dalej snu nie pamiętam.
  23. deszcz_jesienny

    Długa ucieczka

    Śniło mi się że stoję z grupką ludzi przy jakimś lokalu, zjawia się jakiś przypakowany koleś i chce wejśc do tego lokalu ale ochroniarz zastawia mu wejście do środka. Nagle okazuje się że jest z nim spora grupka ludzi (m.in z kijami i jakimiś niebezpiecznymi przyrządami nie pamietam dokładnie) i chcą nas pobić. Gdy widze że wszyscy zaczynają uciekać to ja razem z nimi, wbiegamy do sąsiedniego budynku, w którym jest mnóstwo schodów , krętych z róznymi rozgałęzieniami jak pamietam to raczej mi sie sniło że ciągle zbiegamy po nich w dół lub skacze przez poręcze na sąsiednie schody. Potem uciekaliśmy przez rózne duże korytarze przypominające te szkolne korytarze tyle że budynek w środku wydawał sie bardzo duży, na korytarzu siedziało sporo ludzi dokładnie tak jakby czekali w jakiejs przychodni na lekarza . W między czasie grupka już sie rozbiegła, pozniej napotykam jednego z uciekających próbujemy znaleźć jakąś kryjówke ale nic z tego. W koncu zbiegamy tymi kretymi schodami do wyjscia po drodze napotykamy agresywną grupkę idącą schodami do góry . Unikam z nimi kontaktu przeskakując przez poręcz na jakieś rozwidlenie schodów. Wybiegamy w koncu na dół i w ogóle z budynku. Miejsce na zewnątrz już jest zupelnie inne, nie jest już to centrum miasta pełne sklepów jak na początku tylko są jakieś krzewy, drzewa, pole , droga polna itd. ,dzień jest słoneczny. A więc uciekam dalej po drodze widze samochód tych bandziorów (coś w rodzaju moster truck tylko troche mniejszy czyli w rodzaju amerykańskich samochodów na ogromniastych kołach, o ile pamietam to koloru czerwonego z dodatkiem żóltych barw), mówie do tego drugiego co ze mna biegnie żeby może uciec ich samochodem iżeby on kierował bo ja nie będe umiał, ale jednak rezygnujemy. Potem już sam uciekam przez te pole pełne róznych krzewów i gdzieniegdzie zielsko i trawa, przypominajace ogórdki działkowe. Potem przechodzę przez siatkę, widząc tych wrogich ludzi , kłade się na ziemi i ukrywam w trawie. Potem wstaje i próbuje przejść następną siatkę ale tuż za nią są druty kolczaste próbuje przejść pod nimi ale się boję w sumie się nawet zaczepiam o jeden, ale lekko jednak nie przechodze dalej i sie wycofuję. Spowrotem czołgam się i ukrywam się dalej za jakimiś małymi krzewami araczej kępkami trawy acha i mam jeszcze skądś kij bejsbolowy z czerwonym paskiem ;-). W końcu dwóch dużych gości mnie zauważa w tej trawie i mnie łapią. Jakoś nie bronie się w ogóle, jeden z nich niby mnie bije ale tak naprawde stwerdzają że mi nie chca zrobić krzywdy . Potem jeden z nich zabiera mi portfel otwiera go i sprawdza co jest w środku, a jest dokładnie tyle ile wczoraj zostało mi po wizycie w knajpie , czyli jakieś 150 zł Zabiera go mówiąc przy tym coś takiego "on to wszystkie piniądze nosi zawinietę w rulonik" czy w kupie jakoś tak . Wtedy wkurzam się, widząc że bejsbole zostawili na ziemi i wykorzystując chwilę nieuwagi, łapie za jeden i okładam ich z całych sił po całym ciele w końcu jeden z drugim tracą przytomność i padają na ziemie ale jeszcze oddychają, jeden ma całą twarz siną, ale nie widać w ogóle krwi. Zaczynam przeszukiwać im kieszenie nie pamiętając gdzie schowali mój portfel, nagle zjawia się mój ojciec i sprawdza im puls czy żyją, na tym sen się kończy O dziwo wyjątkowo dobrze pamiętam ten sen dlatego opis jest taki długi. Że aż ciekaw jestem co może znaczyć. Proszę o interpretacje i z góry dziękuje ;-)
  24. witam mam problem ciągle śni mi sie co jakis czas las, wczorja śniło mi sie że jestem koło jeziora z dwoma kolegami rozmawiamy i idziemy w strone lasy ścieżką po której można by było jeżdzic samochodem i dochodzimy tak jakby dopoczątku lasu i jest przejście zagrodzone żółtą siatką i z napisem zakaz wstępu chlopaki a zwłaszcza jeden kolega namawiaja mnie żebym z nimi tam weszła ale ja sie niezgodziłam i poszłąm na jakieś wzniesnie i widziałam jak oni idą,potem znó wróciłam koło jeziora i ludzie stamtad zaczeli odchodzić niewiem co on oznaczał prosiłabym o interpretacjie:(
  25. To był niezwykły sen przesycony symbolami. Śnił mi się teatr trochę wyglądający jak sala balowa. Byłam tam scena, w której grano 4 podstawowe sztuki Szekspira. Sala była pełna ludzi ze świata biznesu jak i tych naszych aktorskich gwiazdeczek. Komentowano tam kto jest dobrym człowiekiem i co na co zasługuje. Kamera pokazywała tych omawianych a światło sceniczne specjalnie oświetlało daną osobę. A wszystko to było w ruchu i niezwykle dynamiczne. Ludzie tańczyli na scenie rozgrywały się najważniejsze sceny aktów. Wszędzie panował ruch i dynamizm. Potem scena mojego snu przesunęła się poza salę. Tam na ścianie wyrzeźbieni była para królewska. Nie wiem dokładnie kto ale pamiętam, że nasi pierwsi królowie polscy. I miałam wrażenie, że oni żyją. Że nie mogą spocząć w pokoju. Są na granicy zbudzenia. Bo nie mogą patrzeć na to co się dzieje i chcą zapanować nad tym chaosem i bałaganem w kraju. Chcieli wrócić. Nagle w Sali rozgrywały się sceny gdzie Szapołowska zaczęła recytować jakiś swój własny wiersz na temat Polski. Wyglądało to jak w telewizji. Klęczała i dramatycznie gestykulowała a jaj twarz specjalnie zasłaniała jakaś husta, która miała dodawać dramatu do tej sytuacji. Ona była w centrum reszta się przyglądała. Tak uważnie, że wszyscy zamarli. Przestano grać muzykę,. tańczyć i śpiewać. Wszyscy skupili się na niej. I wtedy zobaczyłam jak te rzeźby naszej pary królewskiej ożyły. Szczególnie królowa ze wzruszenia zrobiła się ciepła, zobaczyłam nawet jej bijące serce i piersi, które falowały jakby oddychała. Wyrywała się aby się zbudzić czułam, że bardzo tego chciała! Król nadal był niewzruszony i cierpliwie czekał na dalszą reakcję Sali. Słuchali dalej. I nagle ktoś w Sali krzyknął. Za Polskę! Za Polskę! I wszyscy wstali na baczność. Jakaś kapela zaczęła grać hymn polski. I ktoś krzyknął jakiś pewnie mężczyzna, że zrobimy wszystko aby było lepiej. Dosyć kłótni i chaosu! Słysząc to król i królowa wzruszyli się i uwierzyli zapewnieniom Sali. I poczuli, że tak będzie. Ich rzeźby szybko zmieniły się rzeźby mumi co zrozumiałam jako, że wrócili tam gdzie ich miejsce i przestali się martwić. Na ich miejscach pojawiły się wgłębienia. Nie wiem co myśleć o tym śnie. Nie mogę spać od jakiś dwóch godzin. Zastanawiam się nad każdym symbolem, sceną znaczeniem. Chodzi mi po głowie pewna myśl ale ciekawa jestem Waszych opinii. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...