Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'mężczyzna'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 112 results

  1. atalia

    Mężczyzna z lodu

    Śnił mi się ostatniej nocy, pewien mężczyzna, który był bardzo przystojny i dobrze zbudowany i wysoki i niesamowicie mnie przyciągał i czułam coś do niego, szliśmy razem ale jakbyśmy się znali, rozmawialiśmy i on był z...lodu. Szliśmy pomiędzy tłumem ludzi jakby w jakimś dużym sklepie i nagle zatrzymaliśly się i on zaczęliśmy się całować(on zrobił pierwszy krok). Na początku poczułam ogromne zimno(ponieważ on był z lodu)aż bolące, przestaliśmy na moment bo był przeraźliwie zimny ale pomimo to było niesamowicie, poczuliśmy straszną chemię, mnóstwo ludzi dookoła, ja się zapytałam ,,dlaczego tak długo musiałam na to czekać!'' i nagle Ci wszyscy ludzie już nas nic nie obchodzili i zaczęliśmy się znowu całować jeszcze namiętniej, to było niesamowite, NIESAMOWITE ! Jego lód zaczął się topić ! To wszystko było dla mnie niesamowicie miłe i przyjemne asle sen w tym momencie się skończył. Był bardzo wyraźny. Bardzo proszę o pomoc w jego interpretacji
  2. anusiak90

    samobójca

    Witam, proszę o pomoc, śnił mi się mężczyzna, nie widziałam twarzy, jedynie kolor włosów, były ciemne. W śnie stoi na środku pustego pokoju przodem do mnie strzelał sobie w głowę, a ja nic nie robiłam, po prostu stałam i patrzyłam. Sen śnił mi się dzisiaj kilka razy bo za każdym razem się budziłam. Nie potrafię zrozumieć dlaczego mi się coś takiego przyśniło. Pros o pomoc w interpretacji. Jestem zaniepokojona
  3. Witam. Dzisiejszej nocy śnił mi się starszy mężczyzna, który oprowadzał mnie po swojej świątyni, która znajdowała się pod ziemią. Pamiętam, że były tam pola uprawne, a ja biegałem między roślinami (a raczej tym co tam rosło, bo nie koniecznie były to rośliny) i oznaczałem najładniejsze, przywiązując do nich czerwoną szmatkę. Był też kamienny most, przez który przechodziłem. To nie wyglądało na pierwsze spotkanie, bardziej jakbym odwiedzał już któryś raz to miejsce. W pewnym momencie mężczyzna powiedział, że on musi tam zostać, że nie może wyjść, bo stało się coś złego i coś a'la klątwa go dopadła. Ja chyba wyszedłem, ale później jakoś nagle wróciłem i wszystko było inaczej. Widziałem resztki mostu, jakby było wielkie trzęsienie ziemi, które rozrywało oba jego końce. Pole było suche, były jakieś patyki powbijane do ziemi, szukałem tych "roślin" z czerwoną szmatką, ale znajdywałem tylko ich resztki i czerwone szmatki. Mężczyzny tam nie było, a nawet jeśli był,to go nie pamiętam. Przeszukiwałem jakiś czas wiele stron szukając symboliki mostu, pól, podziemi, mężczyzny oraz świątyni, większość wspominało o łączności świadomości z podświadomością, ale to by pasowało,gdyby cała ta świątynia zostałaby w nienaruszonym stanie do samego końca. Obawiam się, że coś się zniszczyło w moim połączeniu z czymś,tylko ani nie wiem z czym, ani nie wiem czemu... Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
  4. kate67

    zabojstwo i milosc

    Witam serdecznie!!! Jestem tutaj nowa ale mam nadzieje, ze ktos mi pomoze... Mialam dzisiaj bardzo dziwny sen, nie pamietam poczatku... to co dokladnie moge przywolac, to bylo nas kilka osob, siedzielismy w szeregu gdzies na ziemi i wiedzielismy, ze za chwile zostaniemy zabici/ zastrzeleni. Ja bylam ostatnia osoba w szeregu, obok mnie jakas kobieta a kolo niej mezczyzna ktorego kochalam (nikt ze znajomych, rodziny ani ktos kogo osobiscie spotkalam, widzialm go tylko we snie). Jak juz zblizala sie osoba ktora miala nas zabic, nie zwracajac uwagi na kobiete siedzaca obok, zlapalismy sie zarece i pocalowalismy. Pozniej wszyscy odwrocilismy sie tylem, ja schowalam glowe w kolana aby miej bolalo, jak juz morderca sie zblizal i czekalismy az nas zastrzeli. Padly strzaly ale do mnie nie strzelano, podnioslam sie, kobieta obok i wiekszosc ludzi byla zabita, oprocz mnie, mojago ukochanego i chyba jeszcze jednej osoby ktora slabo pamietam. Kiedys dosc czesto miewalam sny ze ktos mnie goni, chce zlapac lub zabic ale nigdy taki jak ten ktory opisalam. Bede BARDZO wdzieczna za pomoc w interpretacji!!!!!!!!!! Z gory serdecznie dziekuje!!!
  5. Witam. Więc po kolei. Sen był bardzo krótki. Ja siedziałam w kuchni przy stole, On opierał się o meble, dziecko siedziało na krześle obok mnie. On mnie pocałował i dał mi złoty pierścionek do ręki, nie założył na palec. Potem usiadłam i dziewczynka usiadła do mnie na kolana i zapytala "zostaniesz moja mama?" i sie przytulila. ja i On poplakalismy sie, ja odpowiedzialam, ze tak. Mezczyzna mial ok 30 lal, dziewczynka 5. Co to moze oznaczac? To moj pierwszy taki sen o ktorym myslalam caly dzien i pol nocy, nie daje mi spokoju, caly czas o tym mysle... Pomozcie..
  6. śniło mi się że ja, moja starsza siostra oraz pewien mężczyzna wyszliśmy na spacer. Była bardzo ładna pogoda słońce ciepło i gdy byliśmy już na asfalcie (mieszkam na wsi) ten chłopak unosił mnie na rękach upuszczał i znowu unosił co jakiś czas przyciskał do siebie a ja się śmiałam i było widać że mu sprawia to przyjemność. Miałam sukienkę w kwiatki aż w końcu tak mnie uniósł że sukienka mi się uniosła. Byliśmy szczęśliwi a moja siostra przyglądała się nam, nie czułam od niej negatywnych czy pozytywnych emocji tylko spokój. Ogólnie to znam tego chłopaka i uważałam że to nie ten kogo szukam nie brałam go na poważnie ale kilka dni temu coś mnie ocknęło. Jest skryty i nie okazuje emocji. Szczerze to nie wiem... Powiem też że moja siostra ma problemy ze swoim chłopakiem unieszczęśliwia ją (to jej własne słowa ona stara się wciąż ratować ten związek i z tego powodu jest w emocjonalnej rozsypce) i coś mi się wydaję że chyba się z nim rozstanie i nasza rodzina też nie ma o nim i o tym związku dobrego zdania, może dlatego w moim śnie jest sama, ale nie była smutna więc może bez niego będzie lepiej, zwłaszcza że teraz jest nerwowa a w śnie była tak spokojna.
  7. śniło mi się że byłam z pewnym mężczyzną (który był bardzo przystojny osobiście nie wiem kto nie znam osoby do niego podobnej) w sklepie jubilerskim byliśmy parą i mieliśmy kupić mój wymarzony zaręczynowy pierścionek. Chciałam pierścionek złoty z rubinem który mi się bardzo podobał. okazało się potem że jest na niego rabat i można kupić taniej byłam szczęśliwa! lecz po chwili prosiłam go bardzo aby kupił mi jeszcze taki sam ale z diamentem i znowu aby kupił mi ze szafirem i spełnił wszystkie moje prośby! byłam prze szczęśliwa jak nigdy dotąd. Przechadzaliśmy się po mieście przytuleni i szczęśliwi śmialiśmy się razem on był taki przystojny miała piękny uśmiech i bił coś pięknego z jego twarzy. Osobiście jestem singlem i jakoś nie myślę tak jak inne kobiety że strasznie muszę z kimś być na siłę na pewno nie będę tak jak one zadawać się z facetami którzy mi się nie podobają ani psychicznie czy fizycznie czyli z byle kim ale jakoś nie czuję dyskomfortu z tego powodu prędzej czy później znajdę kogoś wartościowego.
  8. recognise

    Sen o mężczyźnie, podróży

    Witam wszystkich Zacznę może od tego, że często śnią mi się różne, czasem dziwne rzeczy. Rzadko się tym przejmuję, ale dzisiaj przyśniło mi się coś może nie tyle dziwnego, co jakoś wzbudziło we mnie emocje. Nie umiem ich opisać, ukierunkować ich nawet na to, czy są pozytywna, czy nie. Wiem tylko, że trochę żałuję, że to był tylko sen... Będę podawać sporo szczegółów, które mogą mieć moim zdaniem znaczenie. Przechodząc do sedna: przyśniło mi się, że byłam w Anglii u mojej mamy (która faktycznie tam jest i wczoraj przed snem dowiedziałam się, że przyleci do mnie na dwa tygodnie w marcu). Nie wiedzieć skąd, nagle szykowałam się na randkę z kimś. Jestem w związku teraz i ciężko mi powiedzieć, czy w śnie wiedziałam o tym. Założyłam czarną sukienkę i szpilki i spotkałam się z tym facetem. Nie był w sumie w moim typie, był starszy o jakieś 6-8 lat (ja mam 18), dość niski, miał okulary i był bardzo krótko ścięty. Nie pamiętam, o co tam chodziło, ale najpierw mówił po angielsku, później po polsku, mówiąc coś, że się stara, a szło mu przecież jakby mieszkał w Polsce od urodzenia, więc nie rozumiem... Poszliśmy do jakiejś kawiarni, nagle miałam sobie białą sukienkę (jestem w posiadaniu obydwu: czarnej i białej, ale nie wiem, może ta gra kolorów coś znaczy?). W ogóle, gdy spotkałam się z nim było ciemno na ulicy, ja w tej czarnej sukience. Później w tej kawiarni miałam białą i było bardzo, bardzo jasno. Ubrudziłam nieco tę sukienkę, po chwili zaczęliśmy się z owym panem całować, on mnie przytulał, całował delikatnie w szyję. Ja nie protestowałam - podobało mi się i dobrze się czułam. Jedyna rzecz, jaka w sumie mi się w nim podobała, to to, że był dobrze zbudowany. Może niski ale czuć było, że ma dość szeroką klatę, mięśnie itd. Mój facet jest przeraźliwie chudy, chudszy ode mnie... Po jakimś czasie ochroniarz zwrócił nam uwagę, że niestosownie się zachowujemy Wstaliśmy więc i poszliśmy dalej, okazało się, że byliśmy w okolicy lotniska i nagle mieliśmy gdzieś lecieć. Miałam cały czas wrażenie, że do Anglii, ale chyba jednak do polski, bo przecież byliśmy chyba w Anglii... Ruszyliśmy do takiego małego, starego samolotu i nagle się okazało, że nie zrobiłam odprawy (więc jak u licha wpuścili mnie na pas?), biegiem ruszyliśmy, by ją zrobić, wróciliśmy i polecieliśmy, ale nie wiem w końcu gdzie i jak to się skończyło, bo się obudziłam. Chwilę wcześniej śniła mi się moja szkoła podstawowa, ale bardziej jako gimnazjum czy liceum, zakochałam się tam w takim chłopaku, który wyglądał jak aktor z jednego z seriali które oglądam ;D On niby też coś do mnie miał, ale kręcił z innymi. To taki krótki sen chyba był. Sama nie wiem, sen okropnie pokręcony. Ale tak jak wspomniałam - jakieś emocje u mnie wywołał, chciałabym poznać tego mężczyznę, miałam wrażenie, że dogadujemy się świetnie i bardzo dobrze się z nim czułam. Przyznam szczerze - jestem w związku od półtora roku, z jednej strony nie wyobrażam sobie życia bez mojego chłopaka, a z drugiej zaczynam się zastanawiać, czy nie mam jeszcze czasu na zabawę, poznawanie ludzi. Póki co siedzę w domu niczym kura domowa, chodzę jedynie do szkoły, planujemy już powoli ślub itd. Z jednej strony chcę, z kolejnej mi się nie spieszy, ale przecież nie zostawię go, by się wyszaleć. Poza tym on jest bardzo zazdrosny i krótko mnie trzyma - nie mam chwili oddechu od jego towarzystwa i nie mam też żadnego innego. Zadnych koleżanek itd. Jak myslicie, co mógł oznaczać mój sen? z góry dziękuję.
  9. witam, bardzo proszę o zinterpretowanie mojego snu. Śniło mi się, że jestem na zakupach z młodym mężczyzną. Był ubrany w czarną kurtkę, czapkę, cały na czarno. To był chłopak, który od dawna mi się podoba. Robiłam z nim zakupy. Kupowałam torebkę dla mamy. ( torebki były pod ladę). Co jest dziwne, to to, że zamiast torebki, którą chciałam dostałam bluzkę( tego nie rozumiem), ale ją wymieniłam. następnie znaleźliśmy się w lumpeksie i tam on doradził mi żebym kupiła mamie bluzkę (różowa w białe paski ze ściągaczem). Było tam dużo ciuchów na wieszakach On poszedł, ja podeszłam do lady i młoda pani powiedziała że kosztuję ona 10 zł, ale coś jej się pomieszało i podziękowała mi choć nie zapłaciłam, a potem oprzytomniała i zła nazwała mnie złodziejką. Wyszłam, i jakiś mężczyzna podbiegał do mnie mówiąc złodziejka ale nie zatrzymał mnie. Wydawało mi się, że cała scena rozgrywa się tak naprawdę w mojej starej szkole, a ja byłam teraz na korytarzu.Było bardzo dużo ludzi Następnie weszłam do czarnego, mrocznego pokoju, widział kontury mebli. Za mną weszła jakaś kobieta i coś powiedziała, nie pamiętam co( wyczuwałam w niej moją babcię) i też jej nie widziałam. Potem poszłam do szatni i tam siadłam obok mojego kolegi. Rozmawialiśmy, a potem pojawiły się jakieś dzieci, a my wyszliśmy żeby iść do domu. Była zima. Dziękuję z góry za interpretację, bo sama nie wiem jak go odczytać.
  10. Witam, Proszę o interpretację następującego snu: Śniło mi się, że wchodzę do starego budynku - to chyba była nastawnia kolejowa - po czym wchodzę po krzywych, starych, żelbetowych schodach na górę. Kiedy dochodzę na górę schody zaczynają się walić, więc łapię się za barierkę balkonu (taki balkon co jest tylko krata w oknie), ale ona pęka mi w rękach. W ostatnim momencie udaje mi się złapać próg balkonu i jakiś facet pomaga mi się wciągnąć na półpiętro Co to może oznaczać? Z góry dziękuję Pozdrawiam Lausitzer
  11. Rozkład znalazłam przypadkowo na forum i postanowiłam spróbować, jednakże nie potrafię tego jednoznacznie zinterpretować. 1.9 trefl ...................................4. 9 karo 2. walet pik.........7. walet karo.............5. 10 pik 3. 9 pik(odr) ...8. dama karo....................6. walet kier 1. ogólny zarys postaci 2. zalety 3. wady 4. co przyciaga 5. czego się od nas oczekuje 6. czego my oczekujemy 7. jak potoczy się znajomość w ciągu 3 miesięcy 8. rada Moja interpretacja: 1. (?) 2. Walet pik kojarzy mi się z przyjacielskim mężczyzną ciekawskim i inteligentnym. 3. Wady: zmienny i niezdecydowany. 4. Seksualność(?) 5. 10 trefl symbolizuje najczęściej podróż lub oznacza czas, więc nie mam pojęcia o co chodzi. 6. Okazania sympatii z jego strony (chodzi o konkretną deklarację) 7. walet karo (posłaniec)- otrzymam jakąś zadziwiającą wiadomość na jego temat, która wszystko zmieni. 8. Spokoju, opanowania i zrozumienia. Jako, że waleta karo zinterpretowałam jako zapowiedź wiadomości postawiłam jeszcze jeden rozkład z zapytaniem o co może chodzić ( użyłam tym razem 32 karty) walet pik, król kier, 7 karo, walet kier/ as trefl (odwrócony) Myślę, że chodzi o jakieś zmiany w jego życiu: zmiana pracy, mieszkania lub wyjazd. Walet kier według mnie oznacza spełnienie marzeń, nie wiedziałam jednak czy chodzi o jego czy moje marzenia więc dołożyłam do tego Asa trefl. Jest to zła karta, więc psuje wcześniejszą interpretację i nie wiem co mam o tym myśleć. Od razu mówię : nie jesteśmy z tej samej miejscowości, a stawiam rozkład ponieważ będę mogła się z nim widzieć najwcześniej na sylwestra (wyjeżdżam w celach edukacyjnych- podjęłam naukę na kierunku dziennym i równolegle na zaocznym). Z góry dziękuję za pomoc
  12. Mialam dzis dziwny sen... Mam chlopaka od dwuch lat, ale dwa dni z rzedu sni mi sie jakis inny chlopak. Nie znam go. Dzis bylam w jakims barze, on tam pracowal a ja pomagalam przyniesc mu szklanki do piwa- zeby miec z nim kontakt wzrokowy, zeby mnie zauwazyl, zeby byc przy nim chodz chwile...- potem wybuchla jakas strzelanina widzialam pistolet, ucieklam. Poszlam do domu gdzie mieszkalam z mama opowiedzialam jej o tym chlopaku- z tego co mowilam bylam chyba zakochana- mama mowila ze to super ze mi sie podoba itp- polozylam sie do lozka spac, ale nie zasnelam, po jakims czasie wstalam i wyszlam z domu. Kiedy szlam czulam ze musze do niego isc, go zobaczyc, ale tez niepokoj, ze cos nie dobrego sie stalo. Pamietam ze z nim rozmawialam ale w biegu, ze on cos pakowal- brazowa torba- na szybkiego i nie pamietam o czym mowilismy... Pamietam tylko ta milosc, takie silne uczucie i szczescie. I nie mam pojecia jak to interpretowac... ;/
  13. witam Śniło mi się jakbym była gdzieś na wycieczce zagranicznej np: Majorka, ( nigdy na takiej nie byłam,ale zawsze marzyłam ). Widziałam chyba palmy ,jak to zwykle bywa, jakąś wodę - morze,albo ocean, albo rzeka - nie mam pojęcia i tak jakby miała się zbliżać noc,gdyż na niebie widziałam księżyc( chyba księżyc) - taki duży okrągły,może to była pełnia i nagle zaczął on zachodzić - jak słońce zachodzi ( więc nie wiem czy to odebrać jako słońce czy księżyc?). Księżyc obniżał się i nagle zaczął spadać w dół na tę wodę , byłam strasznie zdziwiona i patrzyłam co będzie dalej,a on zaczął po tej wodzie szybko się " turlać " a ja biegłam,żeby zobaczyć gdzie? Pomyślałam sobie,że może w tym kraju on tak "zachodzi ". Dobiegłam przed jakiś dom ,gdzie ten księżyc się doturlał (jeśli dobrze pamiętam) i jakby zamienił się ,albo zniknął a ja zobaczyłam leżące duże dywany kolorowe , w ażurowe motywy - kwiatowe. Następnie podjechał samochód ,z którego wysiadł wysoki mężczyzna-blondyn, twarzy nie widziałam, w czarnej skórzanej kurtce i chyba wszedł do tego domu,a do mnie nachyliło się jakieś dziecko, albo dorosły niskiego - dziecięcego wzrostu i mówił mi coś o tym mężczyźnie na ucho,ale nie pamiętam co?
  14. Wojtek, dotyk piersi, mycie włosów,znikające auto,nieżyjący tato Po kolei. Odnowiłam niedawno znajomość z kolegą, który mieszka w USA (Wojtek), śniło mi sie że przyjechał, był u mnie w domu, byłam w szlafroku ("po domowemu")-ON dotykał moich piersi byliśmy w moimmałym pokoju, Poszłam do łazienki myć włosy, woda była brudna, brązowa, tak jakby ktoś czyścił rury, czasami leciała czysta.. W międzyczasie w domu pojawili sie inni. Mój ojciec (nie żyje) pojawił sie na chwilę, przeszedł z pokoju do kuchni? zamieniliśmy chyba też jakieś zdanie, Pojawiła się Ula-moja koleżanka, z którą nie łączą mnie bliższe kontakty, oraz kuzynka owego Wojtka-dziewczyna, której nigdy nie widziałam, nie znałam. Dziwny wątek auta. Sportowy ładny samochód. Stał koło mojego bloku- własność Wojtka. Dał mi do niego kluczyki, alarm, etc. Dziwne, bo kilka razy w śnie był motyw, że ktoś to auto zabrał, a miałam w rekach alarm i zastanawiałam się-czy zamknełam samochód,, Raz samochodu nie było, raz był (na tym miejscu), auto było chyba czarne, ale był motyw, kiedy było zaszronione! i pod szronem było koloru niebiesko-szary metalik.. Pamietam zadzwoniłam do koleżanki, która jest w Edynburgu, (a była w śnie w naszym mieście), że wybieram sie do sklepu IKEA w Warszawie (tym Wojtka samochodem) i może ze mną jechać,,,dziwne, bo mam prawo jazdy, ale autem nie jeżdzę... WIĘC PROSZĘ BARDZO O POMOC W ROZSZYFROWANIU TEGO SNU,
  15. Guest

    buty

    Dzień dobry Dzisiejszej nocy miałam dziwny sen, śnił mi się człowiek, który powiedział, że mogę z nim iść, zrozumieć Go tylko wtedy kiedy zamienię się z nim butami Oczywiście zamieniliśmy się i ja poszłam za nim. (buty na mnie idealnie pasowały) Wiem, że brzmi głupio, ale nigdy wcześniej nie śniło mi się coś tak dziwnego i chcę znać wasze zdanie na ten temat
  16. Guest

    Metamorfoza

    Miałam dziwny sen, którego nie potrafię zinterpretować. Dokładniej chodzi o pewien jego element. Do rzeczy Szłam sobie ulicą ze swoim chłopakiem i mężczyzną do którego czuję słabość. Kierujemy się do tunelu (konkretne miejsce, tunel znajduje się pod skrzyżowaniem. Trzeba go przejść by dostać się na drugą stronę). Nagle wokół nas pojawia się tłum ludzi. Chłopak mój znika, zostaję ja sama z tym mężczyzną i rozpoczyna się rozmowa, o niczym konkretnym. Nagle przechodzi dziwną metamorfozę. Z blondyna zrobił się brunetem. Dopiero po chwili dochodzi do mnie że to nie ten chłopak z którym przed chwilą rozmawiałam. Zadzwoniłam do swojej mamy spytać się gdzie on się podział, a ona odpowiedziała, żebym się nie martwiła bo poszedł do domu i nic mu nie jest. Spacer kontynuowałam z "brunetem". Nie tyle była do rozmowa co monolog. Nieznajomy tylko się na mnie patrzył i milczał. Był potulny, co bardzo mnie irytowało, ale nie okazywałam tego. Znaleźliśmy się w moim rodzinnym mieście. I nieważne co robiłam on cały czas był przy mnie. Abstra***ąc od tego snu, nie pierwszy raz śni mi się metamorfoza tego właśnie człowieka. I tej zmiany w wyglądzie nie potrafię zrozumieć.
  17. Nie chodzi mi o jeden sen ale całą serie z powtarzającymi się wciąż elementami. Zawsze kiedy śni mi się rodzinne miasto albo dom, nie wygląda tak jak w rzeczywistości, lecz za każdym razem tak samo. A od jakiegoś czasu śni mi się mężczyzna, nie mogę go przyporządkować do nikogo ze znanych mi osób ale czuje z nim silną emocjonalną więź, bardzo dobrze czuję się razem z nim, w snach jesteśmy w związku, nie widzę jego twarzy. W tych snach ciągle pojawia się także element plaży piaskowej z klifem i morzem z rozszalałymi falami, nie mogę wejść do tego morza chociaż bardzo chcę. Nie widziałam na żywo nigdy tego typu plaży a śni mi się ona tak często, że mogłabym narysować mapę co gdzie się znajduje, to samo dotyczy się snów o rodzinnym mieście. Zastanawiam się co to wszystko może oznaczać, zwłaszcza, że te elementy występują w praktycznie każdym moim śnie od jakiegoś czasu.
  18. lucy-deadslut

    amputacja nóg.

    Witam. bardzo wazne ->Miałam okropny sen, obudziłąm się zapłakana. Szkopuł tkwi w tym, że śnił mi się mój facet. Śniło mi się, że obcięto mu obie nogi. Niewiele pamiętam ze snu... zanim się obudziłam powiedział : Kochanie połóż mnie na łóżku. Złapałam Jego tors i położyłam na łóżku... Boze nawet we snie dazylam go tak bezgranicznym uczuciem. Dosyc makabryczne, pol dnia tlumaczylam sobie, ze to przez to, ze wczorajszego dnia rozmawialismy o Jego kolanie, o tym ze jest uszkodzone... Ale nauczona poprzednimi sytuacjami-snami nie jestem w stanie przejsc obok tego obojetnie. Prosze pomozcie mi wytlumaczyc ten sen, jestem przerazona. Plus minus, reasumujac, ze snami miewam dziwne sytuacje, pare lat temu gdy mialam egzamin gimnazjalny snil mi sie Rudy, i cale Kamienie na Szaniec, mimo iz nigdy ich w zyciu nie czytalam... I jeszcze to ze sni mi sie moje alterego. Rozmawiam z nia, przedstawia mi sie jako Eleonora, jest piekna dystyngowna, i bezlitosna w swoich poczynaniach. Razem z nia sni mi sie budynek ktory plonie... Znalazlam ten budynek, stara krolikarnia w Warszawie. Na zdjeciu ejst kobieta ktora wyglada jak Ja, sen powraca nieustannie.
  19. Byłam w miejscu, które znam i przez które przechodzę dość często, jednak nie wszystko dokładnie było takie jak w rzeczywistości... Autentyczne, kamienne schody, w moim śnie były bardzo ekskluzywne, pokryte czerwonych dywanem i prowadziły (zamiast do mojego domu, gdzie chciałam wrócić) w czarną otchłań. Chcąc zobaczyć co tam się znajduje schodziłam coraz niżej, pozując po drodze do zdjęcia, aż stanęłam przed tą czarna dziurą, z której wyszedł jakiś mężczyzna w strasznej masce (podobnej do tej, chociaż "piły" nie oglądałam http://www.eioba.org/files/user20260/jigsaw_puppet_saw_lizenz_film_maske_movie_mask.jpg) i zaczął mnie gonić. Uciekając do góry po schodach znalazłam się przed schodami prowadzącymi w dół w mojej szkole. Uciekając w panice nadal w dół, na korytarzu przy tych schodach stał mężczyzna wyglądający identycznie, za chwile, nie wiadomo skąd było ich trzech i wszyscy za mną biegli, aż w końcu kiedy mieli mnie złapać, obudziłam się. Co mogło to oznaczać?
  20. Nie wiem jak wg Was, ale moim zdaniem artykuł ten dość trafnie ujął problem. Zapraszam do lektury W poszukiwaniu męskości Gdyby mnie spytano, dlaczego tak źle się dzieje w świecie, odpowiedziałbym bez wahania: ludzie odeszli od Boga i świata Jego wartości. To oczywistość! Tak, ale to odejście od Boga ma swoje ludzkie korzenie, konkretne przyczyny. Tu wskazałbym na zachwianie się tradycyjnej rodziny i jej podstawowej funkcji: przekazywania życia w miłości i wychowania do miłości. Przekazywanie życia przestało być powszechnie rozumiane jako powinność małżeńska a stało się zachcianką, niemalże kaprysem, by nie powiedzieć produktem ubocznym (często niepożądanym) działań seksualnych. To właśnie działaniom seksualnym (niekoniecznie w obrębie małżeństwa) "nowoczesny" świat próbuje nadać miano "sensu życia", źródła szczęścia, ba: jedynej drogi do szczęścia w życiu człowieka. W efekcie przyjemność seksualna (jakże łatwa do doraźnego uzyskania) dla wielu, nawet tak zwanych "przyzwoitych ludzi", stała się dostatecznym usprawiedliwieniem dla pozostawienia żony i dzieci (albo męża i dzieci) i pójścia za "prawdziwą miłością swojego życia"... Kryzys Wychowanie odeszło od tradycyjnych, przez wieki sprawdzonych, fundamentalnych zasad i systemów wartości. Zamiast spójnych systemów wychowawczych proponuje się zbiory sposobów oddziaływania na wychowanka (nierzadko na granicy manipulacji), by robił to, czego chce wychowawca, najlepiej myśląc, że on sam tak chciał. Lansuje się całkowicie błędne teorie wychowawcze (np. wychowanie bezstresowe czy oparte wyłącznie na kiju i marchewce). Słowem proponowane współcześnie działania wychowawcze utraciły z pola widzenia swój jednoznaczny cel i sens i nierzadko stały się zbiorem oddziaływań losowych na fali panujących trendów i mód. Zupełnie przestało się mówić o samowychowaniu jako niezbędnym elemencie rozwoju człowieka. Rodziny zachwiały się zatem w wypełnianiu swych odwiecznych funkcji, zarówno gdy chodzi o przekazywanie życia, jak i o wychowanie. Po prostu dały się oszukać fałszywym ideom i modom. Dlaczego dały się oszukać? Dlaczego tak masowo małżonkowie się gubią i w efekcie małżeństwa rozpadają? Plaga rozwodów, a i rosnące przyzwolenie na nie, są widoczne gołym okiem. Dlaczego wierzący i praktykujący rodzice tak łatwo akceptują dziś nową synową czy zięcia? Słowem, co jest przyczyną, że atak nieprzyjaciela nie został skutecznie odparty i rodzina współcześnie "chwieje się w posadach"? Odpowiem bez najmniejszego wahania i jednocześnie z ogromnym smutkiem: przyczyną tego zła i jego coraz skuteczniejszego (niestety) panoszenia się w świecie, jest zanik męskiej miłości i odpowiedzialności. Gdzie ci mężczyźni? Odpowiedzialna miłość mężczyzny nie tylko skutecznie broni rodzinę przed zagubieniem i ostatecznie rozbiciem, ale ukierunkowuje rozwój całej rodziny, a w szczególności właściwe wychowanie dzieci. Właściwe, czyli ku czystości, ku miłości, ku świętości z rozróżnieniem: wychowanie dziewczynek ku powołaniu macierzyńskiemu, chłopców ku ojcowskiemu. Im bardziej świat próbuje te cele rozmywać, a nawet negować, tym bardziej niezbędny jest mężczyzna – mąż – ojciec. Mężczyzna, prawdziwa głowa rodziny, ma pilnować (jest do tego specjalnie wyposażony, predysponowany), by rodzina zmierzała do obranego celu i by on sam, żona i dzieci nie pogubili się w życiu. Najważniejszym celem dla rodziny chrześcijańskiej jest oczywiście zbawienie wszystkich jej członków, ich konsekwentne zmierzanie do świętości. Jasne wytyczenie tego celu i pilnowanie jego realizacji to pierwszoplanowa rola mężczyzny – męża – ojca, o czym nawet wierzący (nie wyłączając większości publicystów) jakby zapomnieli, a co najmniej wstydliwie milczą. Ofiarna miłość mężczyzny gotowego nie tylko poświęcać się bezgranicznie w codzienności, ale nawet, w razie konieczności, oddać życie za swoją rodzinę przestała być funkcjonującym powszechnie ideałem. Nie o tym marzą wychowywani w naszych rodzinach chłopcy. W pewnej mierze przyczyniły się do tego matki, które zawładnęły wychowaniem chłopców (ściślej: jedne rzeczywiście zawładnęły, wypierając mężów z wychowania, drugie przyzwoliły na nieobecność mężów, a inne opuszczone przez nieodpowiedzialnych mężów (lub partnerów) skazane zostały na samotne wychowywanie swych dzieci). Nie chcę jednak zwalać winy na matki, lecz jedynie wskazać przyczynę chybionego, nieukierunkowanego na ojcowską miłość i odpowiedzialność, wychowania chłopców. Głównymi winowajcami takiego stanu rzeczy są nieodpowiedzialni, dysfunkcyjni mężczyźni, nie wypełniający swych zadań wychowawczych. (Może kogoś razić słowo "dysfunkcyjni", lecz jak nazwać mężczyzn, którzy nie wypełniają swoich funkcji ojcowskich?) Ideał i rzeczywistość Warto w tym miejscu zacytować Jana Pawła II (Familiaris consortio), piszącego o funkcji mężczyzny – męża – ojca: "Mężczyzna (...) powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny przez: wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki, troskliwe pełnienie obowiązku wychowania dzielonego ze współmałżonką, pracę, która nigdy nie rozbija rodziny, ale utwierdza ją w spójni i stałości, dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego..." Uważne przeanalizowanie powyższych funkcji prowadzi do oczywistego wniosku, że gdyby mężczyźni je wypełniali, losy świata (bez żadnej przesady) odmieniłyby się radykalnie. Mieliśmy jednak mówić o funkcji wychowawczej mężczyzn. Wpływ ojca na dzieci jest większy niż to się powszechnie wydaje. Wiadomo, że dzieci postawy życiowe przejmują głównie od ojców. Nie przyjmują jednak tego, co ojciec mówi, nakazuje, ale to, czym naprawdę żyje. Choćby codziennie ojciec dziecku powtarzał, że ważniejsze jest "być" niż "mieć", a potem znikał z domu, by zarabiać, już nie na prawdziwe potrzeby, ale na zbytki, to dziecko będzie dobrze wiedziało, że w życiu chodzi o kasę (owszem swoim dzieciom też będzie powtarzać, że ważniejsze jest "być". Widocznie tak trzeba). Jakże często nie są to "zbytki" rodzinne czy małżeńskie, tylko jego egoistyczne, indywidualne, "prywatne". Z tego płynie kolejny przekaz: wspólnota małżeńska jest fikcją i trzeba się samemu dobrze urządzić, choćby kosztem innych członków rodziny. Najwyraźniej wpływ ojca objawia się w kształtowaniu obrazu Boga w wyobraźni i sercu dziecka. Jest ewidentny i wykazany w licznych badaniach. Jeżeli ojciec jest nieprzyzwoity, to dziecko kształtuje w sobie nieprzyzwoity obraz Boga. Takiego Boga, w okresie krytycyzmu młodzieńczego, z dużym prawdopodobieństwem odrzuci: "jeżeli Bóg jest taki, to ja w niego nie wierzę". Problem w tym, że Bóg "nie jest taki". W efekcie dziecko w zamyśle swoim odrzuca coś, co jest karykaturą Boga (i słusznie), ale zrywa więź z Bogiem prawdziwym, z Kościołem (jedynym pośrednikiem łask sakramentalnych), z modlitwą, która mogłaby go do Boga prawdziwego przybliżyć. Głównym winowajcą zaistniałej, tragicznej sytuacji jest rodzony ojciec. Tymczasem dobra więź ojca z dzieckiem jest najważniejszym elementem chroniącym dorastające dziecko przed zagubieniem w świecie. Zerwanie więzi z ojcem sprzyja odrzuceniu wartości domu rodzinnego. Otwiera to drogę do przyjęcia pseudowartości oferowanych przez świat. I mamy młodych zagubionych w sektach, seksie, narkotykach, alkoholu, w ideologiach opartych na przemocy. *** Terenem specjalnym, gdzie ani kobiety, ani mężczyzny zastąpić się nie da jest wychowanie w rodzinie. Dziecko potrzebuje miłości. Miłości prawdziwej kobiety - matki, prawdziwego mężczyzny - ojca, a najbardziej miłości wzajemnej między rodzicami. Z tych trzech miłości pojedynczy człowiek może zaofiarować tylko jedną - swoją. Ostatecznie, najważniejsze, co ojciec może dać dzieciom to uczciwie, wiernie i dozgonnie kochać ich matkę. Jest jeszcze czwarta miłość potrzebna jak powietrze. A ściślej potrzebna jest człowiekowi świadomość, pewność, że ona istnieje. Chodzi o miłość Boga. Miłość tak wielka i bezwarunkowa, że człowiek żadnym czynem nie jest w stanie jej od siebie odwrócić. Świadomość tej miłości nie pozwala na utratę poczucia sensu życia człowieka nawet, gdy zawiodą wszystkie ludzkie miłości (ojca, matki, wzajemna rodziców). Jacek Pulikowski W poszukiwaniu męskości
  21. Witam wszystkich, Jestem tutaj po raz pierwszy i zwracam się do Was o poradę na temat mojego rozkładu tarota. A mianowicie wróże z kart klasycznych ale tarota nie mam na tyle opanowanego i mam dylemat co do postawionego pytania i do rozkładu jakiego ujżałam.. Zadałam pytanie o miłość: "Jak będzie wyglądać relacja z danym chłopakiem w przyszłym roku" (mój ex) I ujżałam: Kapłanka Pustelnik Umiarowanie Dokładnie w takiej kolejności.. Nie wiem jak to interpretować.. inny rozkład pokazał mi jaki ten mężczyzna jest w rzeczywistości a mianowicie : Diabeł Moc Cesarz... to nie sa dobre karty..wiem o tym no ale nie wiem co ja mam z tym zrobić. Proszę o pomoc, dziękuje:roll:
  22. Guest

    ŁÓŻKO

    Snilo mi sie ogromne lozko z jasnego drzewa z biala posciela i ja stojaca z jednej strony a moj partner z drugiej strony zastanawialismy sie jak my sie w tak duzym lozku wyspimy ze bedziemy sie w nim szukac my sie smialismy co to znaczy powiedzcie mi prosze[shadow=blue:d9d0e2dc68][/shadow:d9d0e2dc68]
  23. Witam wszystkich, jestem Nika, jestem nowa i założyłam konto po to aby ktoś pomógł zinterpretować mi mój sen. Więc tak, zacznę od początku. Można powiedzieć że znam pewnego chłopaka, wiem jak ma na imię - Łukasz jest wysokim blondynem i czasem w roku szkolnym jeździlismy ze sobą w busie - bo mieszkam poza Krakowem, jednak ja zawsze wysiadałam wczesniej bo mieszkam w samym centrum a on jechał dalej. Nigdy się nie poznaliśmy. Wiem że jest starszy prawdopodobnie o rok, wiem bo odkąd skonczyl sie okres matur on już nie jeździł ze mną. Więc powoli zaczełam go zapominać, jednak wczoraj gdy byłam u fryzjera nagle wszedł ON, i właśnie wczoraj dowiedziałam sie jak ma na imię. Więc streściłam krótko historię a teraz sen. Mam nadzieje że nie zanudzam, jednak to dla mnie bardzo ważne. Śniło mi się że byłam na swoim starym osiedlu, takim blokowisku i czekałam na tramwaj, stał ze mną m.in. były chłopak mojej siostry, ale to chyba niewazne, i była zima bo miałam ubrany mój płaszcz zimowy, i stał ze mną właśnie Łukasz i patrzył czasami na Mnie. Potem wsiedliśmy do tramwaju 15 i on usiadł za mną. Jechaliśmy, jechaliśmy, on rozmawiał z jakąś dziewczyną, a potem wysiedliśmy i nagle było już ciepło, jakby wiosna. On zszedł podziemiami gdzieś i ja pobiegłam za nim, okazało sie że w podziemiach jest jakas szkoła liczyłam na to że ktoś go będzie tam znał, i zaczęłam wypytywać szukać go, ale zgubiłam go. I przez cały sen go szukałam. Muszę dodać że jest to dosc dziwna sprawa, bo nie znamy sie ale wiem ze gdy na mnie patrzy to mnie rozpoznaje. Nie wiem czy jestem w nim zakochana, ale bardzo mi sie podoba, i to juz od prawie roku. Nie zwracam na nikogo innego uwgi tylko na niego. + TO JEST PIERWSZY RAZ JAK ON MI SIĘ ŚNI. NIGDY PRZEDTEM MI SIE NIE ŚNIŁ. proszę o pomoc Pozdrawiam:)
  24. nierealnie

    Rozstanie

    Śniło mi się, że mężczyzna, z którym od jakiegoś czasu jestem przez cały czas ukrywał, że spotyka się z kimś innym. We śnie powiedział mi, że jest z tamtą kobietą już dwa lata i że wybiera ją. Byłam rozgoryczona i ogromnie zawiedziona. Próbowałam zrobić coś, żeby wybrał związek ze mną, ale nic to nie dało. Dodam, że akcja snu rozgrywała się na jakimś biwaku, nad stawem w miejscowości, w której spędzałam dzieciństwo. Dziwny to sen, ponieważ mój facet jest jednym z najszczerszych i najbardziej przywiązujących się ludzi, jakich znam.
  25. agatusza

    Tajemniczy chłopak

    Witajcie, Dziś miałam bardzo dziwny sen i chciałabym dowiedzieć się chociaż mniej więcej co on mógłby oznaczać. Mianowicie śnił mi się pewien nieznajomy chłopak. Był to wytwór mojej wyobraźni, ponieważ nigdy wcześniej w życiu nie miałam kontaktu z mężczyzną o takim wyglądzie. Pamiętam, że w śnie byłam w pokoju pełnym ludzi (niektórzy znajomi, np. mój przyjaciel z lat dzieciństwa, niektórzy zupełnie obcy). Nagle ten tajemniczy chłopak poprosił mnie o rozmowę. Zgodziłam się, a on z pełną powagą zaczął straszyć mnie, że wie o mnie wszystko i może to wykorzystać przeciwko. Zaczął opowiadać mi o moim życiu, ponieważ ja nie dowierzałam w to, że on wie o mnie cokolwiek, bo nigdy wcześniej nie widziałam do na oczy. On jednak zaczął wymieniać imię mojej przyjaciółki i inne informacje, o których teoretycznie wiedziałam tylko ja sama. Pamiętam też, że mówił coś o tym, że zemści się na mnie za coś co zrobił mu mój ojciec. Jeśli chodzi o moją postawę wobec niego to pamiętam, że na początku bardzo się przestraszyłam, ale z czasem zaczęłam widzieć w tym chłopaku obiekt 'miłosny', chciałam go w ten sposób przekonać, żeby nie robił nic z info, które posiadał. On na początku nie był mną zainteresowany, ale z czasem zaczęliśmy się mieć 'ku sobie'. Ten sen był bardzo realistyczny, zapamiętałam go dość dokładnie. Macie jakieś pomysły na interpretację?
×
×
  • Create New...