Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'matka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Witajcie. Miałam okropny koszmar dzisiaj, nie wiem skąd mi się to wzięło, złe sny mam bardzo, bardzo rzadko, a ten był wyjątkowo przerażający. Nie jestem pewna, czy takie sny się interpretuje.. Więc byłam chyba na kampusie swojej uczelni, były tam jakieś zajęcia dla masy ludzi. Pogoda była piękna, taka złota, polska jesień. Miałam wracać do domu, ale koniec końców nie wiem gdzie się znalazłam, w jakimś budynku starszego typu ze strzelistym dachem o czerwonych ścianach i dachu też. Zobaczyłam w środku moją mamę. Podeszła chyba do mnie albo ja do niej, nie wiem i ona chciała mnie przytulić. No i objęła mnie i nagle wbiła mi dłonie, palce, paznokcie w plecy, a dokładniej w kręg w takim centralnym punkcie pleców i zaczęła trzeć, drapać bardzo mocno. Miała ona niesamowitą siłę, to nie była ona, widziałam, że coś ją opętało, drapała i drapała, przedzierała mi skórę i mięśnie i tak tarła cały czas w jednym punkcie na tym kręgu. Krzyczałam, płakałam, nie potrafiłam jej od siebie odepchnąć, była potężnie silna, to była nieludzka siła! Na twarzy też wyglądała inaczej, po prostu była obłąkana. Zaczęłam do niej krzyczeć, przemawiać, ale tak do prawdziwej niej "Mamo, dlaczego mi to robisz!? Przecież wiem, że tego nie chcesz! Mamo to boli, nie krzywdź mnie proszę!" Wykrzykiwałam to przez łzy i faktycznie to do niej dotarło, na chwilę opadła z sił i poległa pod ścianą, byłyśmy w jakimś pokoju o czerwonych ścianach. Zbliżyłam się do niej pytając zrozpaczona "Mamo co Ci jest, co Ci się stało?!" Leżała nieprzytomna, ale gdy tylko uklękłam przy niej i chciałam jej dotknąć ona rzuciła się na mnie znowu i zaczęła znów rozrywać mnie i drapać w tym samym miejscu na kręgu, to było okropne i przerażające. Obudziłam się w środku nocy szybko oddychając. Spróbowałam się uspokoić i poszłam dalej spać... Ostatnio nie mogę spać, tzn. nie potrafię zasnąć, chociaż do tej pory nigdy nie miałam z tym raczej problemu i usypiałam w 1min. W dodatku mam dość płytki sen ostatnio, budzę się w nocy, dziś i wczoraj podobno gadałam przez sen... Nie wiem o co chodzi, jestem zmęczona tym, bo bardzo wcześnie wstaję i mimo że jestem zmęczona po całym dniu potem znów nie mogę zasnąć... Nie wiem, czy to zmęczenie się po prostu tak odbija poprzez koszmary, czy o co chodzi. Czy ten sen coś w ogóle znaczy? Czy koszmary się interpretuje? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
  2. Kuroi Neko

    Moja mama w ciąży

    Witam. Śniło mi się, że razem z rodzicami (ja, mama, ojczym) mieszkaliśmy w jakimś starym domu w wiktoriańskim stylu 'jak z filmów amerykańskich', utrzymany był on w takich ciemnym, przygaszonym, wyblakłym granatowym kolorze. No i moja mam była w ciąży z ojczymem (ogólnie oni nie mają razem dzieci i jestem jedynaczką) i w tej ciąży miała urodzić dziewczynkę i chłopca. Kwestia, że to był taki rzadki przypadek ciąży, że dziewczynkę mama miała urodzić pierwszą, a chłopca 2 tyg później. No i tak się przygotowywaliśmy do tego jej porodu, pakowalismy torby, byłam bardzo ciekawa tego dnia, chciałam to zobaczyć i pamiętam jak chodziła z odsłoniętym wielkim brzuchem. No i w końcu nastał termin porodu dziewczynki, byłam podekscytowana i akurat zadzwonił mi budzik I nie wiem co dalej. Co oznacza ten sen?
  3. Koleżanka miała kilka dni temu sen, który ją zaniepokoił. Właściwie dwa sny. 1. Uprzedzam, że jest obrzydliwy. Śniła o tym, że jest w toalecie, robi jej się niedobrze. Na początku zachłysnęła się flegmą, później zbiera jej się na wymioty i wypluwa duży mięsień. 2. Koleżanka dowiaduje się, że jej mama umiera. Jest przy jej łóżku. Chce się z nią pożegnać poprzez pocałunek (pożegnalny, buziak). Usta ma całe w czekoladzie. Po tym pożegnalnym pocałunku jej matka umiera. Koleżanka cały czas patrzy jej w oczy i widzi swoje odbicie...
  4. albertina

    zaginięcie matki, ciąża

    Ostatnio miałam dwa dziwne sny... W pierwszym zaginęła moja matka, czym bardzo się przejęłam i silnie to przeżywałam jednocześnie nikomu o tym nie mówiąc. Cały czas miałam nadzieję, że szczęśliwie się odnajdzie. To ja ją uratowałam, znajdując ją gdzieś przy drodze, całkiem przypadkiem zatrzymując się podczas samotnej jazdy samochodem (nie mam prawa jazdy). W drugim śnie okazuje się, że jestem w ciąży. Dowiaduję się o tym podczas jakiejś imprezy, paląc papierosy i pijąc alkohol. Na kolejnej imprezie odmawiam już używek obawiając się o zdrowie dziecka - nie informując towarzyszących mi osób o tym, że się go spodziewam. Nie wiem kto jest jego ojcem, nie mam partnera i w śnie również się nad tym zastanawiam. Rzadko śnią mi się tak zagmatwane rzeczy. Proszę o pomoc w interpretacji snu.
  5. Guest

    MATKA

    Z RACJI, ZE MOJA MAMA JEST ALKOHOLCZKA (NIE PILA 2 LATA BO SIE LECZYLA) BARDZO SIE O NIA BOJE... PARE DNI TEMU SNILO MI SIE, ZE BYLA POJANA...CO NAJLEPSZE, SEN SIE SPRAWDZIL, BO DZIS JEST POJANA...CZY TO OZNACZA, ZE BEDZIE DALEJ PILA??? :(;(
  6. Ostatnio (nie pamiętam czy dwa raz pod rząd) śnią mi się szczeniaki, kociaki, małe kaczki, niemowlęta, małe świnki morskie i już nie pamiętam czy przypadkiem tego nie było więcej... W pierwszym śnie (chyba) śniły mi się niemowlęta, które niby rodziła moja mama, ale tak na prawdę wyciągała je z bryły lodu. Dzieci było na prawdę dużo, około 20, niczym się nie wyróżniały (poza tym, że nie wyglądały jak noworodki). W sumie chyba jeszcze przed tym śniły mi się kocięta. Ich było około 5-6 i zastanawiałam się, co z nimi zrobimy (mam dwie kotki, ale to nie były ich dzieci). "Następnego dnia" śniły mi się szczeniaki w koszyku z kociakami i kaczuszkami (najwięcej chyba było kaczuszek, gdzieś po drodze jeszcze były gdzieś małe świnki morskie), Potem kociaki okazały się moimi kotkami, które zjadły kaczuszki. Dalej nic nie było... Tylko nowy sen, w którym moja mama powiedziała mi, ze się żeni z innym mężczyznom (wiedziałam o tym bo wcześniej znalazłam zaproszenie na ślub, ale myślałam że moi rodzice chcą odświeżyć śluby czy coś takiego). Nie mam pojęcia co te sny znaczą. wiem tylko jeszcze, ze moje mamie jakiś czas wcześniej także śniły się kocięta (które przyprowadziła moja kotka [nie były to jej kocięta]) Jeśli ktoś ma jakiś pomysł co one znaczą to byłabym wdzięczna za pomoc. Jeśli potrzeba jeszcze jakiś informacji proszę pisać.
  7. Nie wiem, czy to był las, czy inne miejsce, w każdym razie nieznane mi. Widziałam dużą zbieraninę ludzi, gapiów. Wśród tego tłumu byłam ja i moja matka. Wszyscy patrzyli z zainteresowaniem, jak dwoje dzieci (nie znam ich płci, podejrzewam, ze byli to chłopiec i dziewczynka, w wieku około 7-10 lat) z wielkim zawzięciem ogryzało korę z wielkiego powalonego drzewa (we śnie miałam wrażenie, ze to drzewo jest powalone, a nie ścięte; nie widziałam jego korzeni). Drzewo nie było uschnięte, spod kory widać było jasny, zdrowy i „soczysty” pień, a samo drzewo miało na koronie dużo ciemnozielonych liści. Ogryzali je wielkimi pasami, nie wiedziałam, żeby połykali kawałki, które ogryźli. Pilnował ich mężczyzna (wydawał się być karłem, był bardzo niski ale chyba prawidłowo zbudowany), ukrywał się wśród gałęzi i liści drzewa tak, ze nie było go dokładnie widać. Potem zaczął powoli wychodzić spośród tych gałęzi (jeśli to ma znaczenie, zrobił to od lewej strony; tzn. korona drzewa była z lewej strony). Powiedziałam do mojej matki „uwaga, idzie”. Bałam się, że coś jej zrobi. Mama do niego podeszła, on coś do niej zaczął mówić, ale tak cicho, ze matka nie słyszała i musiała się nachylić. Wtedy on ją niespodziewanie pocałował w usta. Wokół swoich ust miał cos na kształt wymiocin z ogryzionego drzewa. Bardzo się przestraszyłam i chciałam matce pomóc. Zerwałam się do niej i wtedy sen się skończył. Sen był niepokojący, pamiętam, że cały czas się bałam. Nie chciałam, żeby któreś z dzieci albo ten mężczyzna do mnie podeszli. Wśród tłumu nie widziałam, prócz matki, nikogo znajomego. Dzieci i mężczyzna we śnie byli chyba brudni, mieli ciemne włosy i ciemną cerę (coś jak Cyganie), ich ubranie też mi się kojarzyło z Romami. W samym śnie było mało kolorów, wszystko było ciemne, brunatne, szaro-bure. Dźwięków niestety nie pamiętam albo żadnych nie było. Jeśli to pomoże w interpretacji snu, to mam 22 lata, jestem mężatką i znajduję się w raczej nieciekawej sytuacji osobistej w tej chwili. Dziękuję za interpretację snu. pozdrawiam
  8. Mieszkałam w jakimś duzym domu.Obchodziłam jakas uroczystosc i przyszli do mnie goście.Na pietrze przy jasnym oknie w kuchni chrzestna moja dała mi prezent.Byla to jakas zabawna figurka a na niej zalozone bronsoletki w kolorze czarnym.Chrzestna pokazala mi,ze tez takie nosi na reku z tym,ze miała tam kilka czarnych i czerwona.Postawiłam prezent na parapecie tego okna.Póżniej był dalszy ciag tego snu,ale juz w innym pomieszczeniu.Stałam na pietrze niby takim balkoniku i patrzyłam nahol myslac gdzie ja posadze tych gości.Spojrzałam w dol a oni siedzieli(pamietam,ze była tam moja druga ciocia wsrod gosci)wszyscy przy prostokatnym stole w jasnym holu.Osoby,ktore tam wystepowaly w moim snie zyja.I jeszcze jedno w pierwszej i drugiej czesci tego snu czułam obecnosc dobra i pozytywna obecnosc mojej matki.Była ze mna gdzies w tej kuchni i potem na tym balkoniku.Jednak w zyciu realnym nie rozmawiamy ze soba od dwoch lat.Dodam,ze byłam w tym snie zadowolona z przybycia gości,ze o mnie pamietali.I cóż moze znaczyć mój sen?
  9. pulinaczek

    Próba morderstwa

    Śniło mi się, ze moja matka próbowała mnie zabić. Była w dziwnym stanie, można powiedzieć, że wyglądało to tak jakby zwariowała. Usiłowała to zrobić nożem, ja broniłam się zamykając drzwi. Przez większą część tego snu siłowałyśmy się ze sobą, ponieważ próbowała otworzyć drzwi. Najdziwniejsze jest to, że mój ojciec stał dwa metry ode mnie , ale nie reagował,tylko się przyglądał, i twierdził, że mamie nic nie jest . Ostatecznie nic mi się nie stało. Był to bardzo realistyczny sen , czułam wielki strach . Na co dzień mam dobre stosunki z rodzicami, ale nie mogę powiedzieć, że wspaniałe.
  10. Damian907

    Kosztowny łańcuszek

    Witam, Co może oznaczać sen, w którym moja matka informuje mnie o tym że kupuje sobie bardzo kosztowny naszyjnik (chyba złoty?). Pozdrawiam, Damian
  11. malenkamilosc

    Dawny "przyjaciel"

    Witam. Miałabym prośbę o interpretację mojego snu, ponieważ nie daje mi on się skupić. A nawet dwa sny, ale związane z tą samą osobą. A mianowicie, kiedyś spotykałam się z pewnym mężczyzną i chcieliśmy żyć razem, niestety nie odważył się odejść od swojej dotychczasowej kobiety, kontakt nasz urwał się prawie rok temu (kiedy go ostatni raz spotkałam) i od tamtej pory nie mieliśmy kontaktu. A jeśli chodzi o sny to było tak: Jakieś 3 tygodnie temu pierwszy sen, w którym śniło mi się, że ja właśnie z nim mieszkamy razem i tworzymy rodzinę (bez dzieci), szczerze mówiąc dokładnie nie pamiętam tego snu, jak przez mgłę, gdyż było to już jakiś czas temu. Kolejny sen miał miejsce dzisiejszej nocy (może właściwie wczorajszej już). Śniło mi się, że były jakieś urodziny, (bądź podobna impreza rodzinna) i oczywiście TEN mężczyzna, tylko, że tym razem ze swoją mamą. Następnym etapem było to, że ja musiałam wyjść i gdy wróciłam okazało się, że on już dawno wyszedł. Ja zorientowałam się, że nawet nie mam jego numeru telefonu i wpadłam w panikę. Powiedziano mi, że dosłownie przed chwilą wyszła jego mama i że mam szansę ją dogonić jak się pospieszę. Więc nic nie myśląc zaczęłam szukać buty w których mogłabym pobiec za kobietą. Gdy już znalazłam i wybiegłam przed bramkę na drogę, biegłam chwilę po czym zatrzymałam się się uznając, że już jej nie dogonię i widziałam ją tylko jak się oddala. Niestety w tym momencie się obudziłam:nie_na: Nie wiem czy to będzie istotne, ale pragnę nadmienić, że z reguły mi się nic nie śni, czasem nawet miesiącami. Z góry dziękuję za interpretację mojego snu.
  12. Śnił mi się ostatnio taki sen: Przyjechałem (nie wiem czym) z rodzicami pod dom dziewczyny na której mi bardzo zależy. Ja i moja mama zaczeliśmy rozmawiać o czymś z matką tej dziewczyny. Ona za to jechała drogą obok i się do mnie uśmiechała, po chwili rozmowy podeszła do mnie jakaś dziewczynka i zabrała mnie ze sobą, przeszliśmy kawałek "za drogą" i zobaczyłem na drodze, dużą kałuże wody - raczej brudnej byłem przekonany że to jakaś większa dziura a nie tylko zwykła kałuża bo jej rozmiary były no po prostu duże i zajmowały lewą część drogi. Przy tej kałuży stało jeszcze jedno dziecko a za kałużą była wspomniana dziewczyna razem z rowerem skierowana do mnie przodem. Zdziwiłem się ogromnie skąd taka kałuża/ dół wody bo pogoda była dość ładna. Chciałbym dodać że ostatnio bardzo dużo myśle o tej dziewczynie, a nie długo powinno się okazać czy jest szansa abyśmy byli razem.
  13. joasia3516

    zmarla matka

    wracalam z mama do domu,byl pozny wieczor.bylysmy oddalone od domu o ok 1 km.mama miala na nogach szpilki i bolaly ja nogi.poprosila mnie zebysmy zamienily sie na buty bo ja bylam w wygodnych traperach.oddalam jej swoje buty ale sama nie chcialam nalozyc szpilek, poszlam na boso.
  14. sen wyglądał tak: patrzyłam na okno na którym bawiło się małe dziecko. było zbyt blisko krawędzi i mama kazała mu uważać i zejść z okna. zeszło ale po chwili wróciło i się ześlizgnęło i spadło. to było jakby 4 piętro, w każdym razie dziecko zginęło. matka w rozpaczy wyglądając też wychyliła się i wypadła. tak samo jak dziecko zginęła. masakra.. proszę o podpowiedź o co tu mogło chodzić..
  15. Mam 27 lat, jetem matką 6-letniego syna. 2 lata temu zmarła mi mama i przez ten okres śniła mi się ona tylko raz tuż po śmierci (byłam przy mamie do samego końca). Opiszę teraz swój sen. Siedzę na kanapie w swoim pokoju, a obok mnie siedzi moja mama. opowiadam jej, że mam dosyć mieszkania w tym miejscu, że nie chcę już tu mieszkać, że wszędzie są robaki, które zaczyły czas zwalczam, a one non stop chodzą po podłodze i że strasznie się ich brzydzę. Na co mama bardzo spokojnie mi odpowiada, że jestem przwrażliwiona, i że napewno przesadzam z tyymi robaki. Na co ja dla udowodnienia zabijam kapciem jednego z tych robaków i jej pokazuje. Na co ona mi mówi że owszem jest to problem, na co ja starsznie zaczynam płakać, że jak zawsze mnie zostawia z tym wszystkim samą. I nagle (ale tak jakby podświadomie uświadamiam sobie że to bez sensu że mamy przecież tutaj nie może być). Odwracam się w jej strone, a ona jest w całych w tych robakach i ja tak strasznie płaczę, krzyczę, okropnie się boję..... no i budzę się. Może warto nadmienić, iż sen wyglądał bardzo realistycznie i do momentu "oblepienia" mamy praz robaki nic mnie nie zapokoiło. Obecne miejsce w którym mieszkam jest wynajmowane od mojego pracodawcy.
  16. Ten sen napędził mi ostatnio niezłego stracha, a to dlatego, że zawsze, jak śniły mi się białe kwiaty, spotykało mnie jakieś nieszczęście. Nie mogę przestać o nim myśleć, interpretacja, która wydaje mi się najbardziej prawdopodobna, jest dla mnie nie do zaakceptowania (celowo nie będę o niej pisać, żeby nikomu niczergo błędnego nie sugerować), dlatego zależałoby mi na tym, żeby ktoś spróbował go zinterpretować "na zimno". Śniło mi się, że wybrałyśmy się z moją mamą i naszym pieskiem na spacer. Chciałyśmy iść do lasu, ale najpierw dotarłyśmy do czegoś w rodzaju ogrodu albo raczej kawałka uprawnego poletka lub łąki, który znajdował się na zboczu niewielkiego pagórka. Przywitała nas tam jakaś kobieta, blondynka w średnim wieku (zupełnie obca, nie kojarzy mi się z nikim znajomym). Domyślałam się, że była właścicielką tego ogrodu. Nic do nas nie mówiła, tylko się uśmiechała. Stałyśmy chwilę na tym pagórku i w pewnej chwili zobaczyłam, że w pewnej odległości od nas jest las, do którego chciałyśmy dojść z mamą. Tyle że na brzegu lasu stał bardzo wysoki, drewniany płot, a właściwie ściana z desek, popodpierana ukośnymi słupkami, zza jej górnej krawędzi było widać tylko same czubki drzew, liście na nich były bardzo ciemne. Nagle, stojąc w miejscu, ni stąd, ni zowąd, upadłam i zobaczyłam, że mam złamaną nogę w kostce. Noga nie bolała mnie, przyglądałam się jej, bo było widać wszystkie kości, miałam stopę niemal oderwaną od reszty nogi. Nie widziałam wogóle krwi, tylko kości, ale były one brązowe i wysuszone, jak w jakimś starym szkielecie. I w ogóle nie przypominały kości w nodze, bardziej jakby ludzką szczękę, ale też nie do końca, zębów tam nie widziałam. Jak już w końcu oderwałam wzrok od tej nogi to zobaczyłam, że obok mnie rosną dwie białe lilie o w pełni rozwiniętych kwiatach.
  17. Michał – to w rzeczywistości mój były chłopak z którym byłam w dość toksycznym związku, był bardzo zaborczy, kontrolował mnie cały czas, sprawdzał maile, smsy, zrywaliśmy dwa razy, w końcu drugi raz był tym ostatnim (dwa razy to ja zerwałam) Olek – młodszy brat Michała (jest w moim wielu) Tomek – mój obecny partner, tworzymy naprawdę udany związek, jesteśmy razem dwa lata i jest nam ze sobą bardzo dobrze. Jestem z nim szczęśliwa. Krzysiek – dobry przyjaciel Tomka (my również bardzo się lubimy) Kościół – moja parafia Agnieszka i Ewelina – moje dwie przyjaciółki Zbigniew – mój szef w pierwszej pracy Z tego co pamiętam zaczęło się w momencie, gdy szłam po dużej sali za rękę z Olkiem i patrzyliśmy na fryzury ślubne jak fryzjerki czeszą dziewczyny (były porozstawiane stoiska). Szłam z nim za rękę i zastanawiałam się jaką zrobić sobie fryzurę i tak mu mówiłam, że może wyprostuję włosy? A później szybko stwierdziłam, że nie, że w taki dzień chcę wyglądać ślicznie i zrobię sobie loczki. On się zgodził. Później akcja toczyła się już w dniu naszego ślubu (mojego i Olka). Stałam z jakimiś dziewczynami (nie wiem czy nie było wśród nich Agnieszki) i one pomagały mi się ubrać. Ja byłam chyba szczęśliwa że wychodzę za mąż (tak mi się teraz wydaje bo z początkowej fazy snu nie pamiętam swoich emocji). Jak już byłam gotowa okazało się że zapomniałam z domu swoich butów ślubnych i mam na nogach czarne kryte szpilki (które w rzeczywistym życiu kupiłam na ślub Krzyśka i jego obecnej już żony). Próbowałam zasłonić je białą suknią (była bardzo skromna) i pytałam tych co mnie szykowali czy je widać, co oczywiście było normalne że nie dało się ich zakryć. Ślub miał być na 18:00 (przed nami ktoś jeszcze brał). Miałam 25 min do ceremonii i stwierdziłam że jadę do domu ich poszukać (poprosiłam kogoś, dałam komuś kluczyki do auta żeby pojechał za mnie ale ten ktoś chyba się nie zgodził, nie wiem kto to był). Pojechałam więc sama. Bardzo się śpieszyłam i zdenerwowałam się że w domu nigdzie ich nie mogłam znaleźć i wtedy przypomniały mi się słowa mamy że wszędzie mam bałagan i w ogóle w domu nie sprzątam. Szukałam ich w całym mieszkaniu. Ostatecznie musiałam je znaleźć bo w końcu miałam je na nogach i stałam już w kościele. Były ładne, białe, pokryte małymi cekinami, z czubem i wysokim obcasem. Zdziwiłam się tylko że nikt nic nie mówił, bo ceremonia miała być na 18:00 a ostatecznie rozpoczęła się przed 20:00, ale to tak jakby nikt tego nie zauważył. W kościele było bardzo dużo ludzi. Ja siedziałam w jednej (po lewej siedział Michał, a po prawej chyba Olek) z wielu ławek i zastanawiałam się skąd tylu ludzi bo przecież umawiałam się z Michałem (tak, tak, pod koniec wychodziłam za mąż za Michała i wcale mnie ta zmiana nie dziwiła), że będą tylko rodzice. Jak się okazało Michał nie mówiąc mi nic zaprosił całą swoją rodzinę bo to było dla niego bardzo ważne wydarzenie i on chciał żeby była cała jego rodzina i że przecież ja też mogłam kogoś zaprosić. Smutno mi się zrobiło, poczułam się strasznie samotna że nikogo z moich bliskich nie będzie w tym ważnym dla mnie dniu. Zaczęłam wysyłać smsy do Agnieszki i do Eweliny żeby przyjechały, że biorę ślub. Myślałam tez o tym żeby napisać do Zdzisława. Ale natknęłam sie na numer Krzyśka, zobaczyłam jego (Krzyśka) zdjęcie w komórce i ogarnęła mnie totalna rozpacz. Przypomniałam sobie o Tomku, tak jakbym była na jakiś prochach i nagle się z nich ocknęła, nagle przestały działać. Zaczęłam sobie myśleć, że co ja mu powiem, że tyle mu obiecywałam, a teraz chajtam się z kimś innym? Że ja tak nie mogę i obróciłam się (właśnie nie wiem czy najpierw do Michała czy najpierw do mamy) i mamie powiedziałam że nie mogę wyjść za Michała bo go nie kocham, że nie chcę z nim być. A do Michała powiedziałam, że bardzo go przepraszam, że nie chciałam żeby to tak wyszło, ale że ja kocham Tomka i to z nim chcę być dlatego nie mogę wyjść za niego za mąż. I po prostu po cichu wyszłam z kościoła. Schodząc ze schodów wiedziałam że po prostu uciekłam, nie wiedziałam co Ci ludzie sobie o mnie pomyślą, co teraz z tym wszystkim będzie, ale wiedziałam że zrobiłam dobrze. Później spotkałam chyba Olka przed kościołem, zapytałam jak to wszystko przyjął Michał, jak zareagował ksiądz i w ogóle. Nie pamiętam co mi odpowiedział, ale chyba nie było najgorzej. W tym śnie zdziwiła mnie reakcja mamy, a właściwie jej brak. Bo w rzeczywistości bardzo nie lubiła Michała i poczuła się szczęśliwa że się rozeszliśmy. Michał bardzo naciskał też na ślub, zarzucał mi że go nie kocham skoro po 1.5 roku nie jestem pewna czy chcę z nim być czy nie. Tak na prawdę nigdy mi się nie oświadczył. Z Tomkiem jest inaczej. W tym związku to ja jestem już gotowa na ślub, ale to mu się nie spiszy. Ja mu nie mówię że chciałabym już wychodzić za mąż, ale wiem że to poważny związek. Planujemy wspólną dalszą przyszłość.
  18. Śniło mi się, że sprzątałyśmy z siostrą w domu, a ona znalazła martwą kobietę. Ta kobieta umarła już jakiś rok temu i ktoś ją tu porzucił, ukrył, jej zwłoki jednak nie rozłożyły się, ale śmierdziały. Bardzo się bałam i chciałam znaleźć się przy mamie. Siostra chciała sama do niej iść i mnie zostawić w domu, ale ja bardzo się bałam i nie chciałam zostać tu sama. Pragnęłam, aby po wszystkim mama wezwała księdza, który poświęciłby dom. Nie mogłam się do niej jednak dodzwonić. W końcu wyszłyśmy obie, szłyśmy gdzieś, myślałam, że do mamy, w rzeczywistości jednak poszłyśmy na cmentarz inną, krętą i nieznaną mi drogą, nie taką jak w rzeczywistości. Była tam też moja mama, razem weszłyśmy, poszłyśmy w kierunku grobu mojego dziadka. Mama coś tam przy nim sprzątała i poprawiała, jakby chciała pochować tą kobietę. Gdzieś w pobliżu znajdował się mężczyzna, który zostawił w naszym domu zwłoki tej kobiety. Wydaje mi się też, że one zostały znalezione w moim pokoju. Co to może oznaczać?
  19. Ziomm

    Matka, nóż, śmierć,

    Witam W nocy była burza i miałem kszmar cięzko mi było zasnąć. Ponieważ jak wiatr hulał za oknem a w domu było okno otwarte(w kuchni) więc matka wstała i poszła zamknąć. Ale nie wiedząc czemu otworzyła moje drzwi do pokoju i chciała sprawdzić czy śpie czy co? ? No ale jak już tych drzwi nie zamkneła tylko przymkneła, leże w łóżku i wiem że ona z powrotem poszła do kuchni po nóż!! i i do mnie do pokoju. Stała tak nade mną i chyba próbowała mnie zabić ale nie pamiętam już co się stało i poszła sobie z nożem zamykając drzwi. W tym momencie i patrzyłem w ciemności na te drzwi... Dziwne i straszne, no ale czułem że ona tam jest i czycha na mnie z nożem i patrzy się na mnie za drzwi..
  20. Proszę i interpretację mojego snu:Idę z kolegą(którego twarzy nie pamietam) w poprzednim miejscu zamieszkania, w którym spędziłem dzieciństwo dróżką z ujeżdżonego złotego żwiru porośniętej trawą oprócz kolein i w pewnym miejscu niedaleko domu dróżka jest zarośnięta pięknym dorodnym zielonym jeszcze zbożem(chyba pszenica) na której leżą czyste, już suche białe, pachnące naturą pieluchy. Wącham je i idziemy do domu, w którym przez szybę w drzwiach wejściowych widzę siedzącą w czerwonej bluzce na podłodze mamę(która jeszcze żyje i to w b. dobrej kondycji)zdrową, radosną i spokojną. Witamy się, zadowoleni ze spotkania i nagle pojawia się w przedpokoju ciocia, siostra babci jedna z najbardziej ulubionych przez moją mamę, która jest młodsza niż ją zapamietałem.Nastrój ogólnie jest bardzo ciepły,miły jak dawno nie.I tak się kończy...
  21. ASz

    Sen o zębach

    Miałam sen,w którym wyrywałam sobie stare,zepsute zęby,dosłownie czułam pod palcami jak wychodzą,były czarne,takie maziowate,a w miejscu gdzie kiedyś były powstawała czarna,mięsista dziura z czarną krwią,to wyglądało tak,jakby ta dziura lśniła od czarnej krwi.Z przednich zębów na górze ściągałam sobie palcami szkliwo,tak jakby to była folia.Gdy wycierałam palce o poduszkę,wyczułam pod nią jakiś przedmiot,mały złoty pierścionek z czerwonym oczkiem.W tym momencie zobaczyłam moja matkę stojąco przy oknie,mówiącą,że to klątwa jakiegoś blondyna,którego zraniłam(?). Proszę o interpretację. Mam 32 lata.
  22. martik

    smierc rodziców

    chcialbym prosic o interpretacje snu. otóż zaczne od tego że wieczorem troche pokłociłam sie zmoją przyjaciółką, a potem z mamą. śniło mi sie ze moj ojczym umarł tak po prostu bez zadnej konkretnej przyczyny. potem nagle nastąpiła zamiana miejsc. zamiast ojczyma martwa byla moja mama. i nie było ich obojga. w tym momencie znalazłam sie w metrze w moją przyjaciółką ( tą, z którą sie pokłóciłam) , a ona mnie pocieszała i zaproponowała zebym sie do niej wprowadziłą. bardzo prosze o interpretacje. czy mam sie zamartwiac?
  23. Kolorowy

    Ciężka noc ..

    Witam, Chciałbym prosic o interpretację snu,ponieważ nie daje mi to spokoju Śniło mi się,że moja siostra chce mnie zabic.Używała do ranienia mnie jakiejś metalowej rzeczy z kolcami,a potem tak jakby kazała stawic jej czoła.Rzuciłem w nią nożem,który wbił się jej w rękę i powiedziałem,że nie będę krzywdził własnej siostry...Wtedy ona dźgnęła mnie tą dziwną rzeczą.Doczołgałem się do łóżka mojej mamy i powiedziałem,że to mój koniec.W śnie była też piwnica.Chowałem się w niej przed siostrą i szukałem czegoś do obrony. To tak jakby "etap I" Później .. Tak jakby obudziłem się we śnie i próbowałem sobie wyjasnic co to mogło znaczyc.Wtedy ktoś mnie ostrzegał przed złodziejem i zwróciłem się do rodziny,żeby wszyscy się pilnowali,bo przyjdzie złodziej. I się obudziłem Proszę o zinterpretowanie snu.. Zdarza mi się to 1 raz,bo nigdy nie przejmowałem się tym co mi się śniło,a ten sen mnie zaniepokoił. PS:Tak jakby realistycznie odczuwałem ból.
  24. dwa dni temu wyśniłam sen który nie daje mi spokoju ... nie pamiętam szczegółów ale chodziło mniej więcej o to- pamiętam ,że jechałam na jakąs wycieczkę autobusem.autobus się psuje lądujemy na jakimś pustkowiu po obu stronach drogi są pola..ktoś na poboczu znajduje dwa ciała..przypchnąwszy się przez tłum i zobaczywszy ciała orientuję się ku mojemu przerazeniu ,że to moja matka i brat :/.. ich ciała są nietknięte (nei widać krwi,śladów po jakimś narzędziu) tylko dziwnie powykrzywiane..(szczególnie matka) potem dowiaduję się ,ze zamordował ich moj ojciec.podobno dowiedział się ,że matka go zdradza i dlatego zabił (o ciele brata nic niewiadomo) dalsza częśc snu dzieje się w domu ..(.muszę powiedzieć młodszej siostrze ,że mama nie zyje),ogólnie panuje gęsta atmosfera rozpaczy pustki i beznadziei ...brat jednak żyje ,jest w domu i tak jakby nic nie wiedział o smierci mamy (tym bardziej o swojej) targają nami dziwne emocje ...później jakgdyby nigdy nic mama podaje nam posiłek w finale okazuje się ,że jedyną osobą która nie zyje jest ojciec :/!! nie wiem o co chodzi ogolnie mimo tych paradoksów sen był bardzo realistyczny,obudziłam się zlana zimnym potem i łzami w oczach (to już nie pierwszy raz gdy sni mi się ,ze ojciec krzywdzi moją matkę) p.s nie wiem czy to istotne ale w pierwszej części snu gdy znaleziono ciało mojej mamy była ubrana w strój do pracy- czerwony strój ratownika jeżdżacego w karetce PROSZĘ O INTERPRETACJĘ! strasznie mnie to męczy -z góry dziękuję
  25. Poruszył mnie mój dzisiejszy sen szczególnie przez obecność postaci Jana Pawła II. Snił mi się mój ślub z moją mamą, którego udzielał papież. Było dużo ludzi. W którymś momencie ślubu ludzie mogli podchodzić do papieża aby go dotknąć. Papież był już u schyłku swojego życia. Udało mi się go przytulić i pocałować w policzki. Czułam jakby miał tłustą cerę. Dodam jeszcze, że tłumem ludzi były same kobiety. Bardzo proszę o interpretację...
×
×
  • Create New...