Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'medytacja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 34 results

  1. Nemehi

    Techniki medytacyjne

    Witam, jestem ciekaw nowych technik medytacji. Czy możecie napisać jakie znacie (chciałbym wyłowić których jeszcze nie znam) i jakie macie związane z nimi przeżycia?
  2. MichalMichalik

    Dziwny sen, pierwszy tego typu.

    Witam, mam pytanie czy taki sen może coś oznaczać? Nie będę opisywał wszystkiego bo dużo by tego było ale szczególnie zapadło mi w pamięć to że w tym śnie umarłem i przez jakiś czas swoją duszą podróżowałem w jakiejś ciemnej pustce (byłem świadomy) aż nagle obudziłem się w innym ciele. Jakby zamknięty, podchodziłem do lustra i widziałem inną osobę(zupełnie obca, kobietą z Indii) a ja duszą byłem w niej. Dziwne to bylo, jestem uduchowiona osoba i miewam świadome sny, medytuje. Ale ten sen był dziwny, taki realny
  3. Witam jakiś czas temu gdy zaczynałem swoją praktykę z medytacją zdarzyło się coś co pamiętam do dzisiaj . Podczas jednej z medytacji siedziałem w pozycji lotosu , dosyć długo - nie wiem ile czasu ale podejrzewam że mogło minąć koło 1 godziny. W pewnym momencie poczułem radość znikąd , poczułem szczęście. Mój umysł stał się jasny, przejrzysty . Cokolwiek sobie wyobrażałem w tym stanie było tak rzeczywiste i realne jakbym w danym momencie doświadczał tego . Miałem uczucie jakbym był ponad myślami . Czy ktoś może podzielić się podobnym doświadczeniem ? Dodatkowo czytałem książkę Joe Dispenza - Wymień Umysł na lepszy model. I jest tam opisany model jak dzięki medytacji można zacząć obserwować swoje stare JA - i dzięki obserwacji zacząć być świadomym swoich zachowań, nawyków, jednocześnie tworzyć nowe JA . Nową osobowość , nowe nawyki , nowe doświadczenia.
  4. Witam, tak jak napisałam w temacie poszukuje konkretnego nagrania do autohipnozy. Pobrałam je z tej stronki jakieś 6 lat temu i niestety zapodziałam;/ Szukam tego już cały dzień i nic:( Myśle że jest ono dość znane ludziom siedzącym w temacie, postaram się przytoczyć tutaj fragment: "cała moja uwaga kieruje na ten wybrany punkt, a teraz zamknij oczy, uwagę skieruj do wewnątrz. Dobroczynne swiatło przenika całe moje ciało" a później Światełka się zmieniają na różne kolory:D z góry dziękuje za jakąkolwiek pomoc
  5. Radzi00o

    Parę pytań i trochę o mnie

    Witam cieszę się że znalazłem to forum pozdrawiam wszystkich. na imię mi Radek, lat 20, szczupły, wysoki ... Trudna przeszłość, popaprana teraźniejszość i puki co nieciekawie zapowiadająca się przyszłość ( jeśli rozkręci się temat to z czasem napisze duuużo więcej o sobie. 1 - moją historie z medytacją zacząłem już dawno temu ( chyba jak miałem 14 lat ) jakoś zawsze pociągało mnie do spokoju, harmonii i do dowiedzenia się kim jestem ( nie tylko jak to ktoś ładnie napisał na tym forum, małpą która robi co system karze ) szczegół tkwi w tym że zawsze byłą to tylko teoria z powodu braku warunków na wykonywanie praktyki, w sumie mało wiem na ten temat ( dziwne co ? tyle lat a tak mało wiem ) przeczytałem 5 książek od OSHO, czytam po forum ale to nic mi nie daje bo po prostu połowy zapominam, lepiej mi jakoś jak sam napisze z czym mam problemy i na bieżąco mogę dopisywać, wymieniać się zdaniami, pytaniami i odpowiedziami . 2 - przejdę do pytań ponieważ małymi krokami zaczynam medytacje ( w sumie to już jakieś pół roku ale z dużymi przerwami ze względu na strach, niewiedzę i brak czasu ) ... 3 - dlaczego przy medytacji strasznie wali mi serce ? za każdym razem jak poczuję że dzieje się zemną coś ,, innego ,, niż to co mi znane, rozumie że odczuwam strach ale staram się uspokoić i nic mi to nie daje, serce wali mi tak mocno że boję sie o to że zawału dostanę czy coś, strasznę uczucie no i ten strach przy tym bo ciężko mi się skupić na medytacji przy tak mocno bijącym sercu ( bije nieharmonijnie, jak opętane, baardzo mocno ) 4 - wczoraj przy medytacji miałem bardzo dziwne wrażenie, chciałem nauczyć się kochać ( podkreślę że całkiem nieznane jest mi to uczucie, nigdy się nie zakochałem, nigdy nie kochałem, dziwne to ale nie wiem czy czuje coś do swojej matki czy rodzeństwa, jest mi to jakby obojętne, strasznie mnie to męczy ) więc skupiałem całą uwage na oddechu i sercu, wiadomo z początku nic się nie działo po 15 minutach tak jakbym lekko odrętwiał, później odczuwałem relaks całkowity, ale włączyło się szybkie bicie serca, starałem sie to opanowac gdy już trochę mi się udało, czułem się jakbym był ( dziwne to ) leżącym kwadratem, bardzo ciężkim kwadratem, czarnym kwadratem, czułem się tak jakbym był nie wiem, był w bardzo gęstej i ciemnej mgle ale wiedziałem że leżę na łóżku, nie mam pojęcia skąd się to wzięło, najgorsze jest to że odczuwałem strach, aha bo to tez ważne, później prosiłem ciało o spokój, poczułem że ciało mnie wysłuchało ale serce nadal biło mocno, ale strach lekko przeszedł, po chwili znów naszedł mnie lęk bo pojawiły sie bardzo dziwne obrazy z dzieciństwa, nie do wytłumaczenia, tak jakby mnie chciało cos przygnieść, wszystko zrobiło się duże i czarne, jakoś śmiesznie się wiło, nie do opisania jest to uczucie ale wiem, że pierwszy raz od czasów dzieciństwa poczułem ten sam strach . ;/ zreszta bardzo często odczuwam strach przy medytacji. czy to normalne ? 5 - pierwszy raz poczułem że potrafię rozmawiać z ciałem, miłe uczucie ale do czasu gdy nie odrętwiałem i ciężko było mi się ruszyć, to tez było wczoraj, ale spokojnie otwarłem oczy poleżałem chwilę i powoli ruszyłem jedna reką, później drugą, lecz ciało prosiło mnie o zamknięcie oczu lecz gdy je zamykałem czułem strach ;/ 6 - czy w czasie medytacji może się coś złego stać ? nie wiem dlaczego ale miałem wrażenie jakbym nie był sam ;/ bałem sie wejść głębiej bo obawiałem sie że opuszczę ciało i juz nie wejde bo będzie zajęte przez coś innego . dlaczego mam tyle obaw co do medytacji pomimo że bardzo tego chcę, pragne rozwijac sie duchowo. rozumie że miałęm strasznie dużo przykrych doświadczeń w życiu, ale w końcu przy medytacji jestem sam na sam, czy nie powinienem być szczęśliwy i przestać się bać ? , sa jakies efekty uboczne medytacji ? 7 - przepraszam za nieład w pisaniu, ale ciężko mi się skupić ponieważ rodzice obok w pokoju kłócą się i jestem kłębkiem nerwów może podsumuję pytania,. czy strach przy medytacji jest normalny ? co zrobić aby go nie było ? sa jakieś skutki uboczne ? co jeśli wyjde z siebie ? będę mógł wrócić ? czy przy medytacji można umrzeć ? bo wczoraj miałem taką myśl ;/ odrazu odechciało mi sie medytacji ... co zrobić z wściekle bijącym sercem ? dzieje sie to tylko przy medytacji .
  6. unlimited

    Warsztat rozwojowy

    reklama reklama reklama
  7. darjusz

    Kolory po zamknięciu oczu

    Witam serdecznie, jestem tutaj nowy, nie mam zbyt dużego doświadczenia, ale bardzo interesuje mnie temat medytacji i rozwoju duchowego:) przechodząc do pytania to brzmi ono: czy po zamknięciu oczu i podczas medytacji widzicie takie jakby poruszajace sie kolory? ( u mnie jest to fiolet) który wiruje przepływa itd:D gdy jest calkiem ciemno bardziej jakby przechodziłon w zieleń.. może to normalne, może to poprostu jakies naswietlenie oczu.. nie mam pojecia dlatego pytam, dodam że widzę to od zawsze, ale jakoś nigdy sie na tym nei skupialem:)
  8. mats0202

    Dziwne odczucie podczas medytacji

    Witajce,otóż od jakiegoś tygodnia, raz dziennie medytuję.Właczam odpowiednią muzyke siadam lotosem, zamykam oczy i skupiam się na oddechu.przez 6 dni wszytsko było ok,lecz dzisiaj po jakichś 3-4 minutach medytacji zaczęłem się bardzo dziwne czuś.W jedyn momencie na całym ciele zaczęłem czuć gorąc, i zaczęłem się pocić.czułeem jak duże ilości czegos przepływały przez moje ciało natomiast w głowie miałem mentlik.No nie powiem przestraszyłem się i natychmiast przerwałem medytację.I szczerze mówiąc boje się troche ponieważ naczytałem się o róznych duszach,wędrowcach itp którzy lubią wchodzić do ciał początkujacych w tych sprawach ludzi.Czy ktoś miał podobnie lub wie oco chodzi i mi to wyjaśni?
  9. angelinaA

    orgazm w medytacji

    witam moja przygoda z medytacja wgladu trwa nie dlugo, jednak watpie zebym mogla kiedykolwiek juz z tej drogi zawrocic, to bylo by gorsze niz smierc. dzisiaj medytujac mialam chyba najdziwniejsze doznanie, nastąpilo po okolo pol godziny - najpierw ogarnela mnie wieksza ciemnosc niz ta ktora jest widzialna, czulam ze rece mam gdzies wysoko jak bym miala wstawac a przeciez cialo lezalo, pozniej chwila moment poczulam sie wciagana w czarna dziure nicosci, jak bym byla NICZYM w CALEJ NICOSCi a jednoczesnie WSZYSTKą WE WSZYTSKIM, potem ogromna rozkosz i na koniec jakas energia w miejscu ponizej pepka gdzie odczuwamy orgazm - orgazm sie zaczynal to pulsowalo, serce bilo szybko i nie pozwoliłam zobaczyc co bedzie dalej bo tak coraz bardziej znikałam ze sie wystraszyłam i przerwałam ;/ co to moglo byc? czy moglam umrzec? bo tak sie wlasnie czulam ze trace wszystko az chcialo sie plakac a zdrugiej strony rozkosz
  10. Kochani! Mam pewien problem. Ponieważ wykonuję (od dawna. Hmm 1,5 roku?) medytację, gdzie w pierwszej części należy wizualizować/poczuć to o czym marzymy, co chcielibyśmy osiągnąć, kim być. Wszystko pięknie, tylko od czasu gdy spotykam się z pewnym facetem nie potrafię wizualizować udanego związku w ogóle, z jakimś partnerem, ale oczywiście wskakuje tam w mojej głowie ten facet z którym się spotykam. Nie mam zamiaru wpływać na jego wolną wolę, zmuszać go do czegokolwiek w związku z tym zastanawiam się nad tym czy to coś złego, że wizualizuję właśnie tę konkretną osobę? Jeśli tak to czy lepiej w ogóle przestać wizualizować udany związek, czy też co zmienić, dodać by jakoś zaznaczyć, że chodzi tutaj jedynie o sytuację gdzie oboje tego chcemy. Pozdrawiam
  11. premierfilip

    Co się ze mną dzieje?

    Przed paroma miesiącami zacząłem medytować. Już po pierwszym razie poczułem fale białego światła która mnie uderzyła. Wiedziałem iż jest to dla mnie. To był dla mnie znak aby odstawić alkohol i papierosy gdyż wiedziałem że oddychanie gra tu kluczową rolę. Zacząłem nawet lekcje hat-ha jogi. Po paru miesiącach dochodzę do momentu iż pozbycie się myśli z głowy trwa zaledwie parę chwil i tu zaczyna się to coś... Po jakichś paru minutach od zaczęcia medytacji nad moją głową pojawia się wir ciepłego powietrza. W tym samym czasie miedzy moimi oczami możę troche wyżej zaczyna sie niezmiernie intensywne pulsowanie. Pulsowanie pojawiło sie około miesiąc temu i uaktywnia się codziennie bez medytacji. Moje życie od momentu wchodzenia w stan medytacji znacznie się zmieniło. Wszystko wydaje się inne, jestem bardziej szczęśliwy i zauważyłem iż nie mam żadnych oczekiwań od kogo kolwiek. Wracając do tematu. Moment otwarcia tego wiru nad moją głową jest momentem kiedy całe moje ciało zaczyna się napełniać jakaś dziwną energią. Czuje fizycznie dotyk w każdej części mojego ciała. W momencie kiedy próbuje równoważyć energię miedzy czakrami i przesówam ją z dołu do góry przed moimi oczami staje słup białego światła. Nie wiem czy pulsowanie to trzecie oko a chciał bym wiedzieć. Pulsowanie się pojawia jak staje przed podjęciem jakiejś decyzji i wtedy jest bardzo intensywne. Nie rozmawiam o tym z nikim ponieważ traktowali by mnie jak wariata. Czuje się zupełnie inaczej niż kiedykowiek a moje lęki zniknęły w niewytłumaczalny sposób. Codziennie czakam na porę wieczorną kiedy mogę przycupnąć na moim czerwonym kocu i wbić się w ten trans. To co ostatnio zauważyłem jest dość ciekawe. Muszę uciekać świadomie od medytacji po pół godziny ponieważ zaczynam się obawiać gdzie mnie to zaprowadzi. Proszę o podpowiedź jaka jest zależność pomiedzy moim stanem a czakrą korony i trzeciego oka. Dodam tutaj iż nie jestem człowiekiem który kiedykowiek mógł by zrobić komuś jakąkolwiek krzywdę. Dziękuję
  12. witajcie, zaczelam medytowac od jakiegos miesiąca. Zawsze robiłam to z zamknietymi oczami. Jednak od jakiegos czasu zaczelam stosowac technike polegajaca na koncentracji na jednym przedmiocie. Po jakichs ok.5 minutach zaczynam miec czarne plamy przed oczami, na poczatku nie przyslaniajami tego co widze, jednak po dluzszym czasie PRAWIE NIC NIE WIDZE oprocz ciemnosci. I te plamy ruszaja sie, sa coraz wieksze, az znikaja w jednym punkcie. Bardzo mnie to niepokoi, bo nie chce rezygnowac z medytacji. Prosze o rady o co moze chodzic... Czytalam troche na ten temat w internecie jednak informacji jest malo, te plamy poruszaja sie tak jak na tym filmiku tylko troszke wolniej od minuty 9:34 do konca pomozcie
  13. Dominonika

    Pomoc. Praca magisterka. Zen.

    Witam, Ostatnio bardzo zainteresowałam się problematyką buddyzmu Zen, jednak jeszcze nie jestem na tyle wtajemniczona w tym temacie na ile bym chciała. Dopiero wdrażam się w tą tematykę. Sama mam już jakieś doświadczenie w medytacji i jest to dla mnie fascynujące przeżycie. Z tego też względu pomyślałam, że mogłabym napisać na ten temat pracę magisterską. Jak powszechnie wiadomo jest ona pracą badawczą i tu pojawia się problem, kilka pomysłów gdzieś się już narodziło, niemniej jednak po konsultacji z promotorem okazało się, że temat jest zbyt rozległy itp. Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc bądź sugestie. Będę baaardzo wdzięczna
  14. Postaram się w tym temacie napisać w miarę możliwości kilka medytacji oczyszczających i energetyzujących Zachęcam innych do dzielenia się swoją wiedzą. Medytacja I Medytacja ta ma na celu oczyszczenie i energetyzowanie całego ciała, a szczególnie głównych czakramów. Poprawia także wydajność i krążenie energii przez ciało. Przyjmij wygodną pozycję w której masz wyprostowane plecy. Rozluźnij się i skup na własnym ciele. Wizualizuj jasną kule energii znajdującą się nad twoją głową. Światło z tej kuli płynie prosto do twojej czakry korony. Od niej spływa wzdłuż kręgosłupa aż do nóg przechodząc przez 7 głównych czakramów oczyszczając je i ładując. Następnie od czakry podstawy spływa przez nogi aż wypływa ( wraz z całym zebranym brudem z ciała ) na zewnątrz kierując się do jądra ziemi gdzie zostaje zneutralizowana. Powtarzamy tą czynność 2-3 razy po czym znów skupiamy się na własnym ciele oraz na ziemi. Wizualizujemy ziemie w postaci jasnej kuli energii. Z każdym wdechem wizualizujemy jak energia ziemi ( energia z tej jasnej kuli ) zostaje przez nas wchłonięta. Za pomocą stóp trafia do czakry podstawy skąd rozchodzi się RÓWNOMIERNIE po całym ciele. Z każdą chwilą widzimy jak nasze ciało staje się coraz jaśniejsze. Wchłaniamy tą energie do 3-5 minut ( czas ten może się wydłużać wraz z kolejnymi medytacjami ) lub do momentu gdy uznamy że już pobraliśmy wystarczającą ilość energii.
  15. hank

    Tłumione emocje i co dalej?

    W sieci i sklepach można znaleźć multum książek na temat różnych form medytacji i uwalniania emocji. Pojawia się tylko problem - co zrobić, kiedy owe emocje wypłyną na powierzchnie. Autorzy podają zazwyczaj jedno z dwóch rozwiązań - obserwuj emocje bez utożsamiania lub "przepracuj je". Nie wiem, jak ludzie, którzy mają tylko tyle do powiedzenia, mają czelność pisać książki, ale to już inna sprawa. Chodzi o to, że oba te rozwiązania nic nie wnoszą - bo czy ktoś wie, co dokładnie znaczy "przepracowanie" emocji? Gdyby osoba umiała "przepracować" emocje w odpowiedni i zdrowy sposób i poradzić sobie z nimi, to w ogóle by ich nie stłumiła. Z drugiej zaś strony obserwowanie emocji może się sprawdzić, jeśli chodzi o takie uczucia jak na przykład smutek, bo ktoś mi w przedszkolu kredkę zabrał, ale przy bardzo silnych emocjach to nie wypali, bo normalny człowiek nie ma tak wytrenowanego umysłu, żeby nie dać się porwać tym emocjom. Stąd moje pytanie - czy znacie jakieś rzetelne, napisane przez ludzi kompetentnych pozycje książkowe (po polsku lub angielsku), jak przepracowywać owe emocje? Oczywiście każdy ma inne problemy, ale pewne psychologiczne schematy i problemy się powtarzają, więc można je odnieść do własnej osoby.
  16. madziulkaa

    czy medytować dalej ??

    mam takie nurtujące mnie pytanie, natomiast od niedawna zaczęłam ćwiczyć medytacje mer-ka-ba , a dokładnie na razie 3 razy, uczę się dopiero wiec jeszcze nie potrafię dokładnie wizji odtworzyć, ale jakos to wychodzi ale po medytacji strasznie boli mnie głowa, ból mija, ale nie wiem czy to dzieje się coś złego czy mogę dalej to robić czy lepie przestać, przy trzecim razie pod koniec gdy wyobrażałam sobie miłość w całym ciele zaczęłam samoistnie płakać łzy leciały mi ciurkiem, czy to jest normalne ??
  17. Witam medytuję od niedawna Wczoraj to był mój z 5 raz . Mieszkam w bloku na ostatnim piętrze . Zacząłem medytować wieczorem , otworzyłem sobie okno na roścież i usiadłem na dużym łóżku znajdującym się pod nim . Włączyłem na słuchawkach sobie muzykę by nic mi nie przeszkadzało (np. jeżdżące auta). Usiadłem w pozycji kwiatu lotosu i zacząłem medytować . Odczułem bardzo silne mrowienie na całym ciele i jeszcze większe gdy zacząłem sobie wyobrażać że spływa na mnie energia i wdycham ją całą nosem . Mam tak czasami że schylam lekko głowę w dół i przy wdechu podnoszę lekko do góry . I gdzieś tak po 5 minutach medytacji gdy zeszła mi głowa troszkę w dół i przy wdechu powietrza zacząłem ją podnosić ukazały mi się oczy które w rytm podnoszenia mojej głowy otwierały się prze de mną . Były to piękne niebieskie oczy w dodatku damskie które patrzyły na mnie , miałem uczucie jak bym był obserwowany i jakbym miał sam otwarte oczy w czasie medytacji . Byłem zauroczony tymi oczami były piękne i patrzyły tak ciepło na mnie . Szkoda tylko bo po tym jak się otwarły , spojrzały na mnie i odczułem ten wzrok na sobie to zniknęły . Jak myślicie co to mogło oznaczać ? Dodam jeszcze że miałem po medytacji uczucie , jak wyszedłem na to samo okno zapalić , że tak jakby patrzyły na mnie gwiazdy i całkiem inaczej patrzyłem na świat . Jakbym starał się dostrzec coś innego niż dotychczas .
  18. Czy znacie jakieś kursy na odosobnienie, które były by darmowe ? ( nie ze względów finansowych to mówię a po prostu mam przeświadczenie, że jeżeli są darmowe to są prowadzone ku uwzniośleniu a nie dla samej kasy) Znalazłem jakieś kursy odosobniające w jakiejś szkole buddyjskiej ale trwają trochę za długo bo prawie 3 lata, a mnie obchodzą bardziej jakieś wakacyjne bądź na parę tygodni. Najlepiej gdyby były one właśnie z buddystami powiązane. A może też ktoś był na takich kursach i ma swoje przemyślenia ?
  19. cookie_

    medytacja - poczatki

    Witam, Mam kilka pytan odnosnie medytacji. Otoz, otrzymalam kilak wskazowek co i jak na poczatek - mam na mysli pozbycie sie mysli np. Czytalam tez o "wizualizacjach", to tez juz mam zaliczone Moge tak siedziec godzinami. Ostatnim razem jakbym "zapadła sie" w sobie, dosc dziwne uczucie. Moje 1sze pytanie brzmi, czy ja dobrze to robie? Siedze, przestaje myslec i CO DALEJ? To jest przyjemne uczucie, jednak chyba robie to od dawna tylko nie wiedzialam ze to akurat wstep do medytacji:))) Ale czegos w tym brakuje, chcialabym przejsc na wyzszy poziom:)) Jestem kompletnie zielona i niczego nie rozumiem z tego co czytam, wiec jezeli moglabym prosic o wskazowki w jezyku polskim:))) nie znam nazw i pojec... Chcialabym po porstu zrobic cos hmm, wiecej. To dziwne uczucie. Juz o tym pisalam, jakbym siedziala w za ciasnych butach albo pudeleczku, chcialabym je rozedrzec i koniecznie z tego wyjsc. Moje "medytowanie" pomaga, ale chwilowo. Wiec pytam czy moge cos wiecej? I jak? Jezeli chodzi o oobe, czyli wyjscia, to u mnie odbywa sie to spontanicznie. Tzn uwazam ze to, to:) Ale trwa zaledwie chwilke. Jedyne co, kiedy jestem w 100% swiadoma to podnosze glowe. O staniu czy chodzeniu moge pomarzyc... Po chwili cos mnie wciaga i budze sie juz normalnie. Czuje ze medytacja moze mi pomoc:) Wiec czy macie jakies rady dla poczatkujacej? z gory dzekuje:) Cookie:)
  20. Jude

    Medytacja- początki

    Witam od jakiegoś czasu zaczęłam próbować medytacji. A tak w zasadzie to chciałabym zacząć, bo to co robię chyba tak tego nazwać nie można. Nie jestem pewna czy dobrze to robię. Liczę na jakieś porady. Zacznę więc od tego, że kiedy medytuje staram skupić się na oddechu licząc go, jednak bardzo szybko się rozpraszam i już po 10 minutach zaczynam rozmyślać o wszystkim i o niczym. Przed samą medytacją staram się rozluźnić i zrelaksować zamykając oczy i pozwalając moim myślą po prostu płynąć. Następną rzeczą, która mnie martwi to to, że od czasu kiedy zaczęłam medytować jestem bardziej ospała, mam mniej energii. Nie wiem dlaczego, może źle to robię? Używam programu BrainWave Generator podczas medytacji, słyszał ktoś coś o nim? Z góry dziękuje za wszystkie porady i przepraszam za problem. Jude
  21. Na czym polega medytacja tybetańska ? (opis,linki,własne doświadczenia)
  22. Jasiu

    Brudy i energia

    Bardzo proszę o pomoc. Nie wiem czy w dobry dziale, ale jak coś to przepraszam ;D Mam taki problem, kiedyś medytowałem z czakrami, jakoś nie systematycznie, ale zdarzało się. Chyba nigdy ich nie zamykałem. Teraz wiem, że muszę to robić. Ale czuję, że straciłem przez to bardzo dużo energii, a zapewne przyczepiło do mnie się wiele brudów, rzeczy które wysysają energię, coś w rodzaju klątw. No i wiem, że tak jest. I bardzo proszę o odpowiedź, muszę się natychmiast się ich pozbyć, co mam zrobić ?? jakieś oczyszczenie ? proszę o radę
  23. Koniec roku to czas podsumowań i noworocznych postanowień. Warto tego dokonać w miejscu magicznym - w Ziemi Świętej - kolebce kultury chrześcijańskiej. Alina Baniecka z Fundacji Fundament wraz z biurem podróży Happy Holiday Travel organizuje duchową podróż do Izraela i Jordanii w terminie 27.12.2010 - 09.01.2011 r. Powitanie Nowego Roku odbędzie się nad Morzem Martwym. Wyprawa do Izraela i Jordanii to powrót do korzeni europejskiej duchowości. To możliwość zwiedzenia biblijnych miejsc, prastarych zakątków, gdzie rozegrały się sceny sprzed dwóch tysięcy lat. Wizyta w Jerozolimie, Betlejem, Nazarecie, Hajfie, Petrze przywoła atmosferę tamtego okresu. A medytacje zaplanowane dla uczestników podróży pozwolą wyciszyć się, oczyścić organizm z negatywnych emocji i odrodzić się duchowo. Sylwester nad brzegiem historycznego Morza Martwego, leżącego na pograniczu Izraela i Jordanii, dostarczy wielu niezwykłych przeżyć oraz przyczyni się do wyboru słusznych postanowień noworocznych. Wyprawa do Ziemi Świętej to także zetknięcie się ze współczesną kulturą hebrajską - poznanie żydowskich obyczajów pogłębi znajomość cywilizacji bliskiego wschodu i poszerzy horyzonty. Więcej informacji na: http://www.happyholidaytravel.com.pl/wycieczki/izrael/izrael_jordania_27.12.2010-09.01.2011.pdf Pozdrawiam serdecznie, Alina Baniecka PS. kameralna grupa 8-12 osób, zapisy do 26.11.2010
  24. Opiszcie wasze zdanie na ten temat i dobrze je przemyślcie Ja twierdze że po śmierci ktoś przenośi sie w te miejsce gdzie mogą nas przenieść te dwie rzeczy zanim umrzemy
  25. To, co trzy lata temu wykazał Richard Davidson wraz ze współpracownikami potwierdziła niedawno Katherine MacLean ze swoją grupą: buddyjska medytacja poprawia naszą zdolność do skupienia się na wykonywanym zadaniu z pożytkiem dla ostatecznego wyniku. Profesor z University of Wisconsin-Madison opublikował swoje rezultaty na łamach czasopisma „PLoS Biology", a pani profesor z University of California wybrała ostatni numer „Psychological Science". Nam pozostaje zapoznać się z ich wynikami i na serio pomyśleć o własnej praktyce jakiejś z metod kontemplacji, nie koniecznie buddyjskiej. W najnowszym badaniu sześćdziesięciu ochotników z przynajmniej trzema medytacyjnymi rekolekcjami za sobą, zostało podzielonych na grupę kontrolną i grupę, która odbyła trzymiesięczne, intensywne ćwiczenia buddyjskiej medytacji pod kierownictwem nauczyciela medytacji, a jednocześnie jednego z autorów studium. Trzykrotnie w tym okresie przechodzili woluntariusze półgodzinny test na uwagę przed ekranem komputera, na którym pojawiały się linie tej samej długości. Gdy pokazywała się linia krótsza, badany miał nacisnąć mysz komputera. Wyniki poprawiały się za każdym razem u tych, którzy odbywali kontemplacyjne ćwiczenia, a pozytywny efekt utrzymywał się u nich jeszcze przez pięć miesięcy, zwłaszcza u tych, którzy codziennie praktykowali medytację po skończonym kursie. W starszym badaniu naukowcy skoncentrowali się na tzw. „mrugnięciu uwagi", czyli na opisanym w 1992 roku zjawisku niewidzenia drugiego bodźca, jeżeli pokazuje się on zbyt szybko, tj. nie później niż pół sekundy, po pierwszym. W eksperymencie wykorzystano komputer, na ekranie którego wśród liter co jakiś czas pojawiały się pół sekundy po sobie dwie cyfry. Uczestnicy badania, którzy wcześniej przeszli trzymiesięczny kurs medytacji Vipassana nie tylko dużo częściej widzieli drugą cyfrę, ale także ich mózgi potrzebowały na zauważenie pierwszej liczby dużo mniej energii, co było podczas eksperymentu monitorowane (mimo, że sam czas reakcji na pierwszy bodziec się nie zmienił). Według naukowców, ten sam potencjał mózgowej mocy został lepiej wykorzystany u praktykujących kontemplację.
×
×
  • Create New...