Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'mrok'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 5 results

  1. Witam:) Dzisiejszej nocy snil mi sie bardzo dziwny sen, ktory utkwil mi w pamieci, az za bardzo. Gdzie zwykle nie pamietam snow, albo po prostu nie wywieraja na mnie takich emocji. Opisze go jak najlepiej umiem, chociaz tutaj glowna role odgrywa druga czesc snu, bo to ona jest najdziwniejsza.. Na poczatku sni mi sie, ze jestem w szkole, jest bardzo duzo nowych osob, ktore przewyzszaja wiekszosc naszej klasy. Siedze z kolega jak zawsze, i kolezanka chce bym przypomniala jej jak mial na imie poznany przez nas facet(tez jakis ze snu, ktory mial wczesniej miejsce), to jej mowie, ze Markus, czy cos w tym stylu. Potem jej nie ma jakby w klasie, i mowie do przyjaciela z ktorym siedze, ze ide do lazienki. Wychodze, i postanawiam jechac do kolezanki, bo przypomnialo mi sie, ze chyba mial na imie Marko.Jade jakims malym, bialym busikiem. Nagle zbacza do lasu, gdzie wtedy orientuje sie, ze nikomu w sroku nie ma(ale widze to jak film, nie widze siebie w srodku, tylko sam bialy bus jadacy, i tylko swoje mysli, ze nikogo tam nie ma. Zaczynam wpadac w lekka panike. Bus sie w lesie zatrzymuje, to szybko wybiegam, kierowca mnie goni:/ boje sie bardzo, i jest taka lesna droga, przez ktora jezdza co jakis czas auta, nagle jakas ciezarowka skraca sobie droge, i ta lesna droga jedzie. Za szybka predkosc, i jej naczepa przewraca sie, dymi sie troche. I wszystko co bylo na naczepie rozsypuje sie obok. Kierowca ktory mnie gonil, wystraszyl sie, ze przez ten wypadek zjedzie sie policja i dal mi spokoj, zaczal wracac do swojego busiku. Ja bylam szczesliwa, ze jestem wolna. Musialam przejsc po tych fragmentach z naczepy po tym wypadku, troche tez galezie drzew mi przeszkadzaly, ale wyszlam. I ide ta lesna droga..Planuje dojsc do jakiejs glownej drogi i zatrzymac jakis pojazd. W koncu widze, ze jest droga glowna, gdzie ciagle jezdza auta. Podarzam tam, jestem ucieszona gdy dotarlam. Staje i mysle z ktorej strony sie ustawic by zatrzymac auto. Wiem, ze musze kierowac sie w strone Jasnej Gory(pochodze z Czestochowy, wiec dlatego), bo moja szkola jest akurat w poblizu. Ale nie wiem tam w ktora strone jest Jasna Gora by sie jakos ustawic. W koncu wybieram jedna strone i zatrzymuje auta, nikt nie staje. Nagle idzie jakis chlopak. Zatrzymuje go, mowie mu o swoim problemie, pokazal mi w ktora strone do Jasnej Gory, ale, ze to kawalek jest. Zatrzymujemy samochody,ale nikt nie staje. Pyta mi sie czy nie ma kogos co bym mogla zadzwonic by przyjechal po mnie, mowie, ze nie(a balam sie dzwonic po kogos, bo przeciez w szkole mialam byc), pyta czy mam chlopaka, ja mowie, ze tak, to mi mowi bym zadzwonila po niego. A ja mu klame, ze moj chlopak za granica pracuje(a to dlatego tak klamalam, bo wiedzialam, z enie moge zadzwonic, poniewaz wczesniej mu przeciez powiedzialam, ze ide tylko do lazienki, wiec by mogl byc zly, ze sie wybralam na dluzsza wyprawe). Ten chlopak ktory mi chcial pomoc, mowi, ze skoro zadne auto nie staje, to on mnie zaprowadzi tam. W trakcie drogi rozmawiamy duzo. Opowiadam swoja historie z lasu, pyta mnie dlaczego nie nosze przy sobie noza, ze byloby bezpieczniej. Nagle wyciaga swoj taki rozkladany i mi go daje, nie chce wziasc, ale biore, wkladam do kieszeni, pozniej wyciagam. I mu oddaje mowiac, ze skad ja mam wiedziec czy kogos tym nie zabil, a teraz chce by moje odciski na tym byly. On sie zasmial i powiedzial, ze jak wole, ze i tak dotklam, a to dla mojego bezpieczenstwa daje mi, bym czula sie bezpieczniej, wzielam i schowalam ponownie do kieszeni. Idziemy, i teraz nastepuje wlasnie moment, ktory zadziwia mnie calkowicie jesli chdozi o moj sen. To mnie wlasnie najbardziej gnebi co znaczy. Ale do rzeczy:D Nagle on staje, i mniewola bym zaobaczyla cos po lewej stronie, ja tak niesmialo troche ze strachem zagladam, a tu jakis lasek znow, i sie zaczynam troche bac. Pytam go zartobliwie, czy chce mi cos zrobic czy co.. ze nie wejde tam. On mi pokazuje bym sie nie bala, ze nci mi nie zrobi. Bym zobaczyla jak wyglada ten lasek. Niesmialo podchodze, zagladam z tego chodnika na ktorym stoje i oczom nie wierze co widze. Jest dzien, slonce ladnie swieci,a tym lesie panuje calkowity mrok, ciemnosc, wyglada jak lasek noca, ale nie taki zwykly. Jest jak z horrorow, przerazajacy, drzewa lyse, okropne, lekka mgla unosi sie nad ziemia. Ten chlopak mowi mi, zebym zobaczytla co jest po mojej lewej stronie, patrze i oczom nie wierze, jakby usypana gorka, ale z czegos bialego, calkowitej bieli, hmm.. nie wiem jak to przyrownac.. do sniegu, jakiegos zwirku, takei cos dziwne. biore w reke a jest jak piasek ale taki gruby, cos jak zwir, ale idealnie bialy. Patrzac na polaczenie ciemnosci i mroku lasu, a tej bieli wyglada to naprawde niesamowicie, a zarazem strasznie. Jestem w szoku. Nagle wyciagam aparat i chce zrobic zdjecie, by pokazac znajomym, bo nie uwierzyliby mi. Chce zrobic i mi jakas galaz przeszkadza, schylam sie troche ustawiam by ujac i ta gorke i ten mrok lasu. I robiac zdjecie widze poprzez aprat jakies zwierze zmierzajace do mnie, zrobilam zdjecie. To sarna. Ja stroje oczywiscie na poczatku lasku, nie wchodzac do niego, ale widzac ja smialo zmierzajaca do mnie, boje sie, odsuwam do tylu. Ona biegnie, i sie mnie nie boi, za to ja jestem przerazona, ciagle sie cofam do tylu, az calkiem wyszlam z lasu i jestem na tym chodniku, ten chlopak stoi z boku, nic nie mowi. A ta sarna leci do mnie, poddalam sie, stanelam, stwierdzialm, ze nie ma sensu uciekac, bo i tak by mnie gonila, pomyslalam, co bedzie to bedzie.Ona zwolnila, i tak powolu do mnie podchodzi, nagle wyraz jej oczu wygladal lagodnie, przestalam sie jej bac. podeszla do mnie, stanela na tynich dwoch kopytach, a te dwie przednie oparla na moich ramionach. I patrzy mi w oczy, jestem zdziwiona, ale stoje. Chlopak stoi nadal z boku i nic nie mowi. Sarna nagle zaczyna mowic ludzkim glosem, jakby spiewala cos. Nie pamietam co mowila i spiewala, ale wiem, ze mialam odczucie z tego takie matczyne z jej strony. Zdjela te kopyta przednie z moich ramion, i stanela przede mna, nagle poczulam sie jakbym ja w calosci byla duchem, nie wiem jak to okreslic..Moje cialo, znaczy ja cala przesunelam sie sama, znaczy jakby jakas sila mnie przesunela do tego chlopaka, ze weszlam jakby w niego, wrecz mialam odczucia jak wchodze w jego cialo, jakbym byla jego dusza.. Stalismy sie caloscia.. Nie wiem co ten sen mogl oznaczac, ale wywarl na mnie wielkie emocje, i byl taki dziwny, wyrazny. Ten chlopak co sie pojawil w snie, oczywiscie, nie znam go, jakis ciemny/sredni blondyn jakby. Bardzo serdecznie prosze o pomoc w rozwiazaniu o co chodzilo w tym snie, bo mnie to bardzo gnebi i nurtuje.. wiem, ze cos oznaczal, ale co?
  2. ruda_92

    Ucieczka w mrok

    Dzień dobry, byłąbym bardzo wdzięczna, za wytłumaczenie mojego snu, już kilka razy mnie nawiedzał. Jest ciemno, to jest jakiś pomieszczenie, ale tak jakby bez końca, nie widać ścian, nie słychać żadnego dźwięku. Siedzę sama na środku, w małej plamie śiatła, i nagle zjawia się mój przyjaciel ( do którego żywię uczucia już od bardzo dawna:zawstydzony:). Mówi coś do mnie ale ja go nie słyszę. Nagle, wstaję, i z bardzo smutną twarzą odchodzi w stronę cienia, próbuje go dogonić ale między nami jest kjakby przezroczysta ściana która mnie do niego nie przepuszcza. Wołam go, ale sama siebie nie słysze, więc zdruzgotana zaczynam płakać. Opadam do podstawy tej ''ściany' i tylko biernie obserwuję jak on całkowicie znika w ciemności... i zawsze a tym momencie się budzę.
  3. Caville

    To Ja Jestem Mordercą

    Witam bardzo serdecznie. Od paru tygodni interesuję się snami, OOBE i LD. Próbowałem wielu metod na zapadanie w sny świadome i jedną z nich jest zapisywanie dziennika snów. Prowadzę go już od dwóch tygodni i dzięki temu moje sny stają się coraz bardziej wyraźne, rzeczywiste i intensywne. Także o wiele więcej z nich zapamiętuję. Dzisiaj jednak miałem sen, który bardzo mnie zaniepokoił i którego w żaden sposób nie potrafię zinterpretować, także bardzo prosiłbym o pomoc. Oto on: Jestem w moim własnym mieszkaniu. Pamiętam migawki zdarzeń, które miały miejsce wcześniej: jestem w ciemnym zaułku na tyłach mojej starej kamienicy, spotykam jakichś ludzi, coś się dzieje. Wspomnienie się kończy. W pewnym momencie znajduję na podłodze mojego pokoju zwłoki parunastu ludzi. O dziwo wszystkie mieszczą się w jednym miejscu. Są jakieś małe, niezgrabne, wątłe. Nagle film mi się urywa. Kiedy jestem "świadomy", bawię się malutkimi głowami zabitych ludzi nabitymi na szpikulce do szaszłyków (pionowo, wbitą u dołu odciętej szyi, wychodzącą przez część ciemieniową czaszki). Nagle wszystko sobie uświadamiam. To ja zabiłem tych wszystkich ludzi. Przypominam sobie także, że coś z nimi robiłem, ciąłem, nie wiem, tego nie pamiętam, wiem jedynie, że to robiłem. Idę do kuchni. Szczątki są porozrzucane po całym pomieszczeniu. Wiem, że tego wieczoru ma przyjść moja mama, muszę wszystko posprzątać, żeby nic nie zobaczyła. Chowam wszystkie paręnaście trupów do jednego niewielkiego niebieskiego worka na śmieci, która wkładam do wielkiego pudła w przedpokoju. Zastanawiam się, jak wrzucić je do kontenera na podwórku, żeby nikt nie zobaczył. Potem sen się urywa, wiem, że robię zwyczajne czynności, śpię, oglądam telewizję, sprawdzam pocztę na komputerze, i ciągle zapominam o ciałach, jednak kiedy tylko sobie o nich przypominam, dręczy mnie ogromne poczucie winy i dziwne, ohydne uczucie. Wiem, że muszę je jak najszybciej wynieść, ale tego nie robię. W jednym momencie pojawia się przebłysk świadomości: "Co, jak dowiedzą się, że tamci zginęli i przyjdzie policja?". Jednak uczucie po chwili znika. W tym momencie budzę się (zadzwoniła do mnie o 2:00 w nocy przyjaciółka, jednak nie odebrałem i wróciłem do spania). Po zaśnięciu znowu powracam do tego samego snu, jednak ciągle nie wiem, że tylko śnię. Momentami jestem bardzo bliski uświadomienia tego sobie (czyli bardzo blisko LD), jednak nie dochodzi do tego. W każdym razie w końcu do mieszkania wita moja mama razem z ojczymem. Oglądamy telewizję w salonie (zaraz obok przedpokoju), parę razy sprawdzam, czy worek ze zwłokami (niezwykle mały i lekki jak na kilkanaście zwłok) jest na swoim miejscu. Boję się, że moi goście coś poczują, że znajdą trupy. W końcu znajduję się z moją mamą w kuchni. Ona zauważa coś pod szafkami (w rzeczywistości moje szafki kuchenne nie mają szpar, w śnie miały). Okazuje się, że zapomniałem schować głów nabitych na szpikulce. Zbieramy je razem z mamą, przy czym ona pyta, co to takiego. Ja tłumaczę, że lalki i uciekam do pokoju. Potem znowu następuje urwanie filmu. Kiedy ponownie jestem "świadomy" i biegnę do przedpokoju, żeby w końcu wyrzucić zwłoki, co planowałem zrobić, kiedy mama i ojczym poszli do toalety jeszcze przed urwaniem filmu, worka nie ma. Okazuje się, że mama, niczego nie świadoma, wzięła "śmieci" i sama je wyrzuciła. Wiem, że potem dzieje się coś jeszcze, ale tego nie pamiętam. Obudziłem się nad ranem. Nie pomyślcie sobie, że jestem psychiczny, to był tylko sen. Nieco mroczny i psychodeliczny, gdyż to ohydne uczucie, o którym pisałem wcześniej, towarzyszyło mi prawie przez całą drugą część snu, jak i też przez jakiś czas po przebudzeniu. Już sami widzicie, czemu się zaniepokoiłem :-/. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji!
  4. Nostradamus

    urwane głowy zagłada itp...

    Witam. Proszę o interpretacje snu który miałem dosyc dawno temu chyba jak miałem z 12 albo 13 lat. A więc tak: Wpewnym momencie znajduję się na komórkach w kamienicy w której mieszkam, komórki są dwu-piętrowe. Wchodzę tam z 3 kolegami z podwórka oraz 4 osobą której nieznam, znajdujemy się przy wejściu na drugie piętro (najwyższe) wchodzimy tam przed tym coś uzgadniając nie pamiętam co. Na drugim piętrze jest naprawde bardzo ciemno widzimy przed sobą jakiś wązki ciemny długi korytarz idziemy tam, korytarz jakby niema końca, ciemnośc narasta wraz z postępami potem gdzieś zgubiłem swoich kolegów i tego nieznajomego nagle poczułem przytłaczający strach następnie panikę uciekałem z powrotem coś mnie goniło jakiś nie wyobrazalnie straszny potwór wróciłem do bardziej rozległego pomieszczenia w którym znalazłem wyjście dodam że wszyscy koledzy chyba zginęli wychodząc zobaczyłem bladą leżaca na podłodze urwaną głowę chyba tego nieznajomego. Wybiegłem z komórek i pognałem w stronę domu, był dzień świat chyba zmierzał ku zagładzie gdyż ziemia pode mną zaczęła falowac jak wzburzone fale na morzu i pochłaniac ludzi a gdy stałem przy wejściu na klatkę schodową odwróciłem się i spojrzałem w stronę wejścia na komórki i zobaczyłem wychodzącą z nich bladą na czrno ubraną zakapturzoną postac. Uciekłem do domu na drugim piętrze na schodach zobaczyłem uciekającą dziewczynkę postac mnie goniła a gdy już dotarłem do domu zaryglowałem drzwi i pozamykałem okna i zobaczyłem mamę gotującą obiad w kuchni brata grającego wtedy jeszcze w PSX i tatę oglądającego telewizor byli oni głusi na moje ostrzeżenia ąż tu nagle wdarły się do mojego domu przez okno( podłoge mam na poziomie dacu tych komórek w którym jest inne wejście do nich ) jakieś ochydne monstra łażące na czterech łapach jak jaszczurki i wtedy chyba mnie zabiły bo mi sie film urwał i sie obudziłem... albo zaczął się nowy sen. Tyle cała historia bardzo dziękuję za interpretacje.
  5. Lester

    Krowa, kule

    Ostatnio miałem bardzo dziwne sny. W pierwszym z nich dostałem 2 małe kulki wyglądające jak groszki. Jedną z nich był normalny cukierek w 2 zaś były małe kulki wyglądające jak proch. Wziąłem do ust 2 kulkę i rozgryzłem. Poczułem jakby rozpadał mi się ząb i wyplułem jego resztki, lecz on co chwilę odrastał i rozpadał się, a ja nie mogłem wypluć tej kulki. W końcu, aby nie czuć tego nieprzyjemnego uczucia włożyłem do ust trochę śniegu co przyniosło małą ulgę. Wtedy ten sen się urwał i zobaczyłem krowę idącą środkiem ulicy. Nie wiem czemu, ale szedłem za nią. Była noc, po lewej stronie ulicy stał mur z czerwonej cegły. Lampy dookoła ulicy rozświetlały ulicę za krową zaś przed nią była jakby ściana ciemności. Powoli krowa zaczęła wchodzić w ciemność. W końcu widziałem tylko jej ogon reszta jakby urywała się w ścianie ciemności. Złapałem ją za ogon i obejrzałem się za siebie. Wtedy mój sen się skończył. Proszę o interpretację tych dziwnych, gdyż kompletnie ich nie rozumiem.
×
×
  • Create New...