Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'myszy'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Rozmowy z Bogami
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 16 results

  1. iwonawokal

    wino,daty,myszy,świnie,buty

    Znów miałam dziwny sen. Tym razem zapamiętałam go bardzo szczegółowo. Zdziwiłam się gdy przyśniły mi się białe myszy i szczury, gdyż kilka dni wcześniej podobne sny miał mój szwagier. Jeżeli ktoś zechce zinterpretować, to będę bardzo wdzięczna. Śnię, że mam wyprawić swoje urodziny. Jest ładna pogoda, letnia, wakacyjna. Załatwiłam salę u pewnego gospodarza, by zorganizować uroczystość, odstawiam swój samochód pod jego domem. Wieś jest ładna i spokojna. Na ostatnią chwilę zajmuję się przygotowaniem sali z pomocą innych osób. Urodziny wypadły dobrze, wszyscy się bawili i są zadowoleni. Wracam po samochód. Z początku nie mogę znaleźć drogi do domu gospodarza, później nie mogę odszukać swojego auta. Udaję się do ich domu. Mają bardzo skromne mieszkanie, proste, panuje tam zaduch. Siedząc w przedpokoju,czekając na gospodarza zgubiłam buty. Wszyscy je szukają. Przez jakiś czas chodzę boso, aż wreszcie je odnajduję. Gospodarz oprowadza mnie po domu, nadal nie wiedzą gdzie jest moje auto. Widzę mnóstwo białych myszy i szczurów, część z nich ma czerwone oczy. Są jakby chore, bardzo spokojne, nie reagują za bardzo na cokolwiek. Gospodarz przetrąca je. Następnie znajduję się chlewie i widzę prosiaki,świnie. Jest ich dużo. Są zdrowe. Później widzę robaka, idzie po schodach na dół, zmierza w moim kierunku,chyba chce mnie ugryźć.(brzydzę się robali). Gospodarz go przebija, pobiera z niego jakąś próbkę czy truciznę. Widzę wino w jakiejś piwnicy. Część jest w beczkach,dość dużych a reszta w wannie. Dostrzegam daty: 1978,1979, 1977...Chyba próbuję i stwierdzam,że jest wspaniałe i długo leżakowało. Nie pamiętam czy na końcu odzyskałam auto.
  2. Drugi raz w tym miesiącu śnią mi się karateki... najpierw byłam ninja i pamiętam tylko ze snu jak frunęłam w powietrzu tak jak pokazują w filmach. Nie oglądam filmów karate. Chociaż interesuje się kulturą japońską. Dzisiaj śniła mi się nauka karate, czy kung fu no nie wiem nie rozróżniam. Pozy o znalazłam jedna taka, po lewej tej w powietrzu w pierwszym snu, a w drugim śnie uczyłam się tej po prawo: http://thumbs.dreamstime.com/z/karate-9917885.jpg Poza tym mam jeszcze kilka snów, które non stop powtarzają się... mszy, szczury i chomiki. Non stop albo otaczają mnie. Ganiam je po pokoju, bo uciekają z klatek. Ostatnio szczyciłam się, że posiadam nowy gatunek gryzonia. Dziwna rzecz, ponieważ nie boję się gryzoni jak inne kobiety. Wprost lubię te zwierzęta i wcześniej w domu miałam koszatniczki i świnkę morską, a w przyszłości planuje kupić szynszylę. Gryzonie to moje ulubione zwierzęta. Wcześniej byłam na zootechnice, bo było to moje hobby. W snach gryzonie nigdy nie gryzą mnie (raz tylko śnił mi się sen kobiety, która zamieniała się w szczura i ugryzła mnie, ale to bardzo dawno jeszcze byłam dzieckiem), to był straszny sen, gdzie uratowałam dziewczynę zamieniającą się w sarenkę, która była córką szczurzycy. Trzeci, gdzie po kościele ganiałam małego białego pieska. Coś takiego - http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfm9W8zsiWq0A6Hetf8P5yiS5dPMfP0f6q47jkN7HRzvvHneA4 Pamiętam że się zesikał... a tak to nie mogłam go złapać
  3. poziomka83

    myszki i pieniądze

    Miałam dziś dziwny sen. Siedziałam na podłodze zagraconego strychu, przeglądałam jakieś papiery, szpargały i w pewnym momencie spod worka wybiegła mysz i wbiegła na moją nogę, a ja ją ręką zrzuciłam. Jakiś głos (zdaje mi się, że bratanka mego męża-nie jestem pewna nie widziałam) powiedział do mnie - Co ty się nie boisz? a ja mówię - Nie, to tylko mysz, co ona mi zrobi. A on -Patrz co tu się dzieje i odsunął ten worek , a tam mnóstwo takich małych myszek, centymetr góra półtora, wszystkie blado różowe gładkie przeźroczyste tak że było widać ich organy. I zaczęły pełzać w naszą stronę, uciekłam. A później jakiś budynek, urząd. Mąż mówi ja wejdę załatwię idziesz ze mną, ja że poczekam. I jakiś mężczyzna, nieznajomy który się dziwił że zwijam liście w rulon, powiedziałam do niego daj mi spokój i poszłam do wejścia. Koło drzwi podniosłam głowę do góry patrzę a tam na futrynie leży plik pieniędzy. Wzięłam je do ręki i mówię patrz ile kasy, same setki. I znowu głos bratanka - pokaż zobaczę. Dałam mu jeden banknot, a on mówi- Zobacz on jest z tyłu pusty. I zadzwonił budzik...
  4. kubak30

    myszy, pożar, brudna woda

    Witam. Miałem dzisiaj bardzo dziwny sen w którym hodowałem myszy w jakimś pudełku. Pamiętam, że myszy mieszkały w klatkach. Były bardzo małe, niektóre były jakby bez sierści tylko miały brązową skórę (pamiętam, że w śnie mówiłem komuś, że to młode myszy). Część myszy piszczała tak jak w bajkach pi pi pi pi. Potem nagle zapaliła się szafa, przy której stało pudło z myszami. Było to dziwne ponieważ ogień na niej pojawił się nagle bez żadnego źródła zapłonu. Wtedy chwyciłem za miskę z wodą i ugasiłem pożar topiąc przy tym wszystkie myszy. Woda, która stała w pudle była bardzo brudna, pływały w niej pokarm dla myszy i ich martwe ciała oraz inne rzeczy. Czułem ogromne wyrzuty sumienia, że zabiłem te wszystkie myszy, ale czułem też, że nie miałem innego wyboru. Wtedy sen się skończył. Zaznaczam, że w świecie realnym nie hoduję ani nie mam styczności z myszami. Co może oznaczać ten sen? :icon_smile2:
  5. ecia_19

    MYSZ

    Ostatniej nocy śniło mi się, że byłam w pomieszczeniu gdzie było sporo myszy,i nawet z nimi rozmawiałam. Nie mam pojęcia co to oznacza, może ktoś mi pomoże to rozszyfrować!!!
  6. wodnik24

    myszy

    Cześć, dziś całą noc śniły mi się myszy. Byłam w jakimś domu i było ich coraz więcej. Próbowałam z nimi walczyć. One atakowały. Okropność. Znalazłam w sennikach same negatywne znaczenia takiego snu. Może ktoś zna inne? Byłabym wdzieczna. ps. Podobno śpiewałam przez sen, a ja , wydaje mi się, krzyczałam gdy one mnie atakowały.
  7. Lawliet

    Myszy

    Na początku powinnam ostrzec: nie jestem fanką horrorów. Nie oglądam ich, więc nie mają wpływu na moje sny. Ostatnio często śnią mi się zwierzęta: szczenięta posokowców, czarny kot, ale szczególnie często nawiedzają mnie myszy... W pierwszym śnie byłam w jakiejś ciemnej piwnicy, albo kotłowni. Wszystko oświetlało czerwone światło, chyba ognia... Wraz ze mną była kobieta i dużo dzieci, jakby nauczycielka i klasa dzieci z podstawówki. Wszystkie siedziały skulone pod ścianą bojąc się czegoś. Kiedy spytałam, czego się tak boją pokazała mi metalową szafę po drugiej stronie pokoju. Kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam, że spod szafy wychodzi mysz. W tym momencie nauczycielka wyprowadziła dzieci. Wyciągnęłam rękę chcąc złapać mysz (nie wiem po co miałabym to zrobić...) i wtedy jakby zlała się z moją ręką i wniknęła w moje ciało... Wtedy się obudziłam Innym razem byłam w lesie. Przechadzałam się po nim, aż przewróciłam się i wpadłam do jakieś jamy. Gdy próbowałam się wygramolić zobaczyłam, że na trawie jakiś metr przede mną leży ciało pięknej, młodej kobiety. Była sina, niczym topielica. Po chwili zobaczyłam, jak do jej ciała przycupnęła mała myszka i zaczęła wgryzać się w jej brzuch. Widok był nieprzyjemny, więc odwróciłam wzrok. Gdy spojrzałam raz jeszcze mysz zmieniła się w szczura. A po chwili stała się starą kobietą (taką o aparycji baby jagi) i z wilczym apetytem wgryzała się w trzewia dziewczyny. Po chwili obie zginęły i wydostałam się z niecki. Trzeci sen miał miejsce w supermarkecie. Byłam tam ja, mój chłopak i nasza przyjaciółka. Chyba wszystko działo się nocą, bo nie było nikogo, tylko my. Miałam wrażenie, jakbyśmy brali udział w jakiejś grze typu postapo (zagłada świata i nieliczni ludzie przy życiu). Gdy chodziliśmy pomiędzy półkami szukając innych ludzi natknęłam się na mysz. Stała i patrzyła, tylko na mnie i chyba nikt inny jej nie widział. Kiedy do niej podeszłam stała spokojnie, a gdy chciałam ją wziąć do ręki zaczęła uciekać. Dała jej spokój, więc obróciła się i spojrzała wyczekująco wielkimi, czarnymi ślepiami, jakby chciała, bym poszła za nią. Odłączyłam się od reszty i biegłam za nią, ale nie pamiętam, gdzie i dokąd mnie prowadziła... Chciałabym nadmienić, że studiuję weterynarię. Nie boję się myszy, sama miałam myszki (ale japońskie, a te były polne) i lubię gryzonie. Nie przeprowadzaliśmy też badań na zwierzętach (mówię to, by wykluczyć poczucie winy). Wszystkie te sny są niepokojące i mam po nich takie dziwne wrażenie, jakby się jeszcze nie skończyły i jakby wszystkie już wcześniej mi się śniły... Poza myszami w moich snach często pojawia się mięso. Czasem ludzkie (w sensie, że ktoś je lub widzę zwłoki), czy zwierzęce. Nigdy nie gnije i nigdy nie jest blade, czy też ociekające krwią. Często w snach piekę je na patelni, albo kroję...
  8. tequilcia

    koty i myszy

    Śniło mi się, że wróciłam do domu, było już CIemno a ja byłam sama w domu nagle na środku kuchni zobaczyła mysz wbiegłam od razu do pokoju, gdyż boję się myszy. Za chwilę obserwowałam ją przez szybę zobaczyłam, że to mały kot. Moja siostra po chwili weszła i zrobiła to samo a ja tłumaczyłam jej że to kot. Po chwili już leżały tam dwa koty. A później jeszcze dwa malutkie bawiące się. Za każdym razem najpierw miałam wrażenie, że to mysz. Kiedy wyszłam z pokoju zobaczyła na ścianie małego kotka, który zjada małą myszkę, a za chwilę pojawiła sie duża mysza, która ciągnęła gdzięs kotka za łeb i gryzłą go. Co to może oznaczac, bo mam przeczucie, że nic dobrego...
  9. ronja2

    Chomik, myszy i koty...

    Witam Miałam dzisiaj dosyć dziwny sen: po jakiejś dłuższej nieobecności wróciłam do domu i zauważyłam, że do chomika którego hodowałam (chomików? - bo pewna nie jestem do końca, mogło ich być 2 lub 3) ktoś dołożył myszki. Myszki się rozmnożyły i zaczęły wyłazić z akwarium, wchodzić pod/za meble. Szybko i zupełnie na "trzeźwo" i logicznie zaczęłam się zastanawiać nad sposobem pozbycia się myszy: łapki, trutka. Nagle nie wiadomo skąd w pokoju znalazły się 2 lub 3 młode, łaciate kotki, które zaczęły te myszy łowić. I poczułam się tak, jakby problem myszy powoli sam się rozwiązywał. Na koniec wzięłam na ręce swojego chomika a on mnie ugryzł. Dosyć mocno, ale bez krwi. Dodam tylko że chomik był jedynie we śnie, w realnym życiu takowego nie posiadam. Cała sytuacja wydarzyła się w moim dawnym pokoju który teraz zajmuje mój syn, ale wystrój tego pokoju był jakby z mojego dzieciństwa. Zastanawiam się, co ten sen może znaczyć? Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
  10. bettika

    Myszy

    Śniło mi się że mieszkałam w jakimś drewnianym domku, w nocy obudziły nie jakieś hałasy, wstałam, zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam że to mysz!!! (potwornie boję się myszy) , złapałam ją w jakas szmatę i wyrzuciłam na dwór, później zauważyłam następną, wpadłam w panikę i ją łapałam, nagle zobaczyłam coś większego - był to szczur chyba (!) strasznie się bałam i próbowałam to wszystko złapać i wyrzucić bo bałam się o dziecko, pomijając to że sama się boję. Czy to oznacza kłopoty?
  11. manika

    myszy

    Byłam w domu i raptowanie pojawiło się dużo myszy i pająków. Uciekałam od nich.
  12. ewas5555

    proszę o interpretacje

    Wczorajszej nocy śniła mi się duża szafa stojąca na strychu.dwóch moich kolegów było bardzo ciekawych co w niej jest i zaczęli w niej grzebać.w jednij części były tylko stare wiszące ubrania a druga część szafy była zamknięta na klucz.zaciekawnieni co w niej jest wykradli klucz mojej ciotce i gdy otworzyli drzwi zaczęły wypadać z niej malutkie kocięta,myszy i pająki.w szafie za zamkniętymi drzwiami były butelki napełnione alkoholem.
  13. rafa

    martwe myszy

    Proszę o pomoc. Miałam bardzo dziwny sen, widziałam w nim mnóstwo zdechłych mysz, bardzo się bałam, widziałam tam również moją babcię brata i chrzestnego którzy wrzucali te myszy do worka żeby posprzątać i abym nie mósiała na nie patrzeć, bardzo proszę o pomoc w interpretacji
  14. Cześć, dzisiejszej nocy przyśnił mi się dziwny sen, wyjątkowo zapadł mi w pamięć, więc proszę o interpretację. Śniło mi się, że znalazłem się w jakimś holu/ korytarzu, nie wiem jak to nazwać. Pomieszczeniu w starej kamienicy od którego odchodzi czasem klatka schodowa, wejścia do oficyn, przejście na podwórko itd. Coś takiego http://chlodna20.files.wordpress.com/2007/08/bagatela-10-brama.jpg (tylko w moim śnie, była to kamienica dużo bardziej zaniedbana...) Wydawało mi się, że jest wieczór lub późna noc. Było bardzo cicho W każdym razie stałem w tym pomieszczeniu, przede mną były zamknięte drzwi na podwórko. Miałem świadomość, że mogę je otworzyć ale nie to było problemem. Pod nimi przeciskały się do środka myszy. Było ich sporo, około 20-30. biegały po podłodze, piszczały. Nie bałem się ich tylko brzydziłem, nie wiem czemu ale obawiałem się tylko tego, że naśmiecą (?) Ogólnie problemem było to, że wokół było brudno a myszy pogarszały tę sytuacje. Myślałem tylko o tym jakie przynoszą ze sobą choroby itp. Drzwi za mną (drzwi na ulicę) były zamknięte, ale tu też miałem świadomość, że mogę wyjść (może miałem klucze?- nie wiem, w każdym razie nie miałem takiego wrażenia zamknięcia). Chcąc przegonić te myszy, wypuściłem z rąk kota. (nie wiem skąd go miałem, ale w momencie kiedy chciałem go wypuścić – po prostu to zrobiłem). Ten kot upolował jedną mysz ale nic więcej, nie przegonił reszty. Później rzucił się na mnie – i moja reakcja – nie dopuścić, żeby mnie podrapał... (nie wiem, skąd te reakcje mi się przyśniły)... No nieważne. Tego zadrapania udało mi się uniknąć, bo uwaga – odepchnąłem go jakimś butem... (kolejny fajny akcent ). Pamiętam jeszcze, że dość długo na początku7 przyglądałem się bezczynnie temu, jak te myszy przechodzą pod drzwiami i gromadzą się wewnątrz. To chyba koniec tego snu...Nie pamiętam co było dalej. Dziwne jest jeszcze to, że ten sen był czarno – biały. Jak stary film. Zawsze miałem kolorowe sny więc może to ma jakieś znaczenie. Chyba to wszystko co mogę powiedzieć o tym śnie. Jak pisałem wcześniej – proszę o interpretację
  15. Pomóżcie mi zinterpretować mój sen: Byłam u siostry mojego męża- pojechałam tam, żeby pomóc w sprzątaniu. rozmawiałyśmy, ale nie pamiętam o czym. Nagle w rogu pokoju, na jakiejś drewnianej podłodze ( z desek) zobaczyłam 3 szare myszki i czarnego szczura. Wiem, że w tym momencie przestraszyłam się w tym śnie i cały sen zamieniłam sobie na coś w rodzaju bajkę animowaną ( wiem, że to śmiesznie brzmi). Powiedziałam do siostry męża, że ma myszy i szczura w domu i żeby je wygoniła- ona tylko wzruszyła ramionami. wtedy podbiegł do mnie szczur i ugryzł mnie w największego palca u prawej nogi. nie pamiętam, czy leciała krew. I się obudziłam. proszę napiszcie co to może oznaczać. Dziękuję i pozdrawiam.
  16. Witam. Miałem dzisiaj sen, który jako tako jestem w stanie opisać, ale niestety raczej nie po kolei. Szedłem do sklepu z dwiema koleżankami, które w rzeczywistości znam raczej z widzenia. Pod sklepem, ustaliliśmy, że to ja pójdę kupić. Wszedłem i chyba pierw poprosiłem o papierosy dla siebie. I już tu zaczęły się meandry. Pierw pytałem o ceny poszczególnych typów fajek itd. Wyciągnęła mi paczkę L&M, ale ruskich bo były tańsze, ja wtedy jeszcze zapytałem o "normalne" L&M, ale ogólnie wziąłem te ruskie. Następnie kupowałem chyba jeszcze jakieś tanie wino (ale nie jestem pewien). Pamiętam, że na końcu poprosiłem jeszcze o zapalniczkę. Przy ladzie był worek nylonowy i były w nim 2 zapalniczki, ale każda w jakiś sposób zepsuta. W końcu zapalniczkę podała mi sprzedawczyni, lecz jej zapalniczka też była niesprawna. Owszem paliła, ale nie dość że niebieskawym płomieniem, to jeszcze nie chciała się od razu zgasić, gdy powinna. I wtedy powiedziałem, że w takim razie kupię zapalniczkę w innym sklepie. Wyszedłem jakby z innego konkurencyjnego sklepu i powiedziałem do tych koleżanek, że zawsze narzekam, że niektórzy tak długo kupują w tym sklepie, ale dzisiaj sam tak miałem. Następny sen dotyczy (zwykłych, szarych) myszy. Działo się to chyba w domu. Miałem drewnianą klatkę na myszy. Była nie duża. W środku było siano i jakiś mały drewniany domek. Co było najdziwniejsze w tej klatce, to fakt, że miała bardzo niskie ściany, które prędzej mogłyby spełniać rolę niskiego płotu, przez który myszy były w stanie przejść. Oczywiście w klatce były myszy. Nie pamiętam ile. Wiem, że próbowały przejść przez ten drewniany próg i wydawałoby się, że mogłyby to zrobić, ale jednak nie udawało im się przejść i uciec. Ale chyba zaraz po tym, zauważyłem niedaleko obok słoik z myszami, w którym nie było myszy. A chyba powinny być po poczułem strach i dezorientację. Spojrzałem kilka razy na słoik (jakby głownie na jego dno) i zauważyłem że myszy wspinają się po jego ścianach i są już blisko żeby się z niego wydostać. Wziąłem słoik i wywaliłem go przez okno (pamiętam, że była noc i zresztą cały sen jakby dział się w nocy). Słoik roztrzaskał się na trawie, a myszy rozbiegły się we wszystkich kierunkach, ale jakby było ich wtedy więcej, niż wtedy że zauważyłem je w słoiku. Kolejny sen odbył się na (realnym) parku. Była jesień. Dosyć ładna jesień. Siedziałem z kolegami na mostku w parku ( małe mosty budowane nad rzeczką w parku, zawsze siedzimy na poręczach). Lecz mostek na którym siedzieliśmy znajdował się nie w tym miejscu co zawsze. Znajdował się blisko jednej ze ścieżek wylotowych/wlotowych parku. Siedząc tam zauważyliśmy, że opisaną wcześniej ścieżką zbliża się na park jakaś rodzina (ojciec, matka i małe dziecko, które może ma z 5 lat) z psem. Pies był czarny, w miarę duży i dosyć szeroki. Przypominał nieco Przerośniętego pod względem wagi i wzrostu Labradora. Po pewnym czasie rodzina zaczęła się oddalać od psa, tak że pies został bardziej w tyle. Rodzina przeszła obok nas, a po pewnym czasie zbliżył się do nas ten pies. Ja ogólnie boję się nieznanych psów, czuję się w ich obecności niepewnie. Nie wiem po jakim czasie, ale poszedłem za barierkę. Przeszedłem na drugą stronę i stałem za barierką przy koledze, siedzącym na barierce. Sytuacja z psem, chyba trwała nieco za długo dla mnie [i być może dla moich kolegów również], ponieważ pamiętam, że gwizdałem i wołałem za właścicielami psa, żeby go zabrali. Ale nie były to jakieś błagania, rozkazy czy coś w tym stylu. Ze spokojem to robiłem. Tylko już nie jestem pewien czy sam, czy koledzy też się w to włączyli. Ale pamiętam, że ogólnie to tylko ja z towarzystwa byłem niepewny tego psa. Nie żebym czuł, że nas może ugryźć czy coś, ale najnormalniej byłem niepewny, ponieważ był to jakiś nieznany, dosyć masywny pies, który w tamtej chwili nie był ani na smyczy, ani pod opieką swoich właścicieli. Ostatni sen pamiętam tylko ogólnie. Moi bliżsi koledzy (powiedzmy że kumple), Ci którzy byli ze mną na mostku w poprzednim śnie, robili mi krzywdę. Nie pamiętam już dokładnie jaką, ale chodzi o np. wyśmiewanie się, głupie żarty (fizyczne) itp. Wiem, że czułem, że ich jest kilku, a ja jestem sam, co wzbudzało we mnie coś na wzór uczucia osamotnienia. I pamiętam jeszcze tylko, że było mi trochę przykro, ale byłem spokojny, nie wybuchałem np. złością czy płaczem. Znosiłem to, jakby wiedząc dlaczego oni to robią. I dodam jeszcze, że ta sytuacja nie była cały czas napięta, chwilami chyba było spokojniej, znośniej. Ale i tak czułem jakby się nade mną pastwiono.
×
×
  • Create New...