Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'nóż'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 36 results

  1. Purple90

    SMOKI - siedzę w jaskini

    Dzień dobry Proszę o interpretację poniższego snu. Śniło mi się, że byłem gdzieś na wykładzie i wyszedłem z niego z piękną blond dziewczyną o fajnej pupie. Spodobaliśmy się sobie. Nawet nie zauważyłem momentu, w którym znalazłem się gdzieś w jaskini z mężczyznami, którzy gdzieś byli w około i też szukali drogi wyjścia. Jeden mężczyzna przerażał mnie na tyle, że postanowiłem go zabić i gdy trzymałem go od tyłu dusząć w świetle świec jego cień miał skrzydła - to były skrzydła smoka, jakby jego natura uwidoczniła się w cieniu. Zabiłem go podcinając gardło. Było blisko wyjście z jaskini zasłonięte zbitymi deskami. Po odsłonięciu desek przed jaskinią był ogromny długi smok w kolorze siwo-seledynowym. Smok nie atakował, ale strach było wyjść i zasłoniliśmy z powrotem wejście deskami. Sen się kończy. Dziękuję za pomoc w interpretacji.
  2. Śniło mi się coś dziwnego, obudziłam się bardzo niespokojna i nadal mnie to dręczy, chociaż minęło już tak wiele godzin. Byłam w swoim starym mieszkaniu, siedziałam przy stole z dawną sąsiadką (przyjaźniłyśmy się jako dzieci/nastolatki). W pewnym momencie ona wyciągnęła nóż i wbiła mi go dwa razy głęboko w plecy. Rany krwawiły, czułam się coraz słabsza. Próbowałam zadzwonić po pomoc, ale mój telefon odmawiał współpracy - czegokolwiek bym nie próbowała, zawsze przekształcał numer w dziwny sposób i nie byłam w stanie się połączyć. Ostatecznie zadzwoniłam z cudzego telefonu, lecz pomoc nie dotarła, chyba po prostu mnie olali. Wtedy nagle sceneria się zmieniła, znalazłyśmy się w kościele. To nie była msza, raczej jakieś bardzo dziwne religijne spotkanie, w którym brało udział całe miasto. W pewnym momencie sąsiadka złapała mnie za ręce i zaczęłyśmy tańczyć. I znów zmiana scenerii, był środek zimy, straszny mróz, a ja siedziałam z grupką ludzi w jakiejś grocie. Po chwili wybiegliśmy i wskoczyliśmy do morza, okazało się, że byliśmy czymś w rodzaju morsów. Woda była bardzo ciepła, ale nie mogłam długo pływać przez rany. Byłam już naprawdę słaba, krótko mówiąc umierałam. Sen skończył się tak, że wyszłam z wody, siedziałam znów w grocie z moim chłopakiem i rozmawialiśmy z naszym wykładowcą, który strasznie dużo palił. Tak, wiem, rozpisałam się, ale chciałam oddać sen w miarę dokładnie. Będę naprawdę bardzo wdzięczna za interpretację.
  3. Witam. Poniżej przedstawiam mój sen. Sam nie wiem co o nim myśleć. Zapisana akcja snu była zaraz po tym jak się obudziłem, więc napisałem wszystko co pamiętam. Miłej lektury i proszę o interpretację. Byłem w lesie. Chroniliśmy we czwórkę starszej pani w domu w środku lasu. Szukaliśmy czegoś. Szukaliśmy czegoś nadzwyczajnego, co się tutaj dzieje. Coś biegało i zakłócało spokój. Sen był typowo militarny, tzn my uzbrojeni wokół domu staliśmy w jednym miejscu i obserwowaliśmy. Nagle coś się zaczęło dziać. Ja wyrzuciłem kilka świec dymnych, by rozjaśnić las (choć było jeszcze jasno). Mój jeden kompan uzbrojony poszedł się na to zaczaić, ale bardziej wchodząc w las traciłem go z oczu aż po kilkunastu metrach zniknął. Moja kompanka (oprócz mnie było dwóch facetów i jedna dziewczyna, jeden z nich nie wzbudzał mojego zaufania, żadnych z tych osób nie znałem we śnie i nie mają one odzwierciedlenia moich znajomych w życiu) poszła do magazynku po broń, bo jej kazałem, ponieważ jej nie miałem. Drugi kompan poszedł z nią. Teraz uwaga- gdy znikali za ścianą domu facet zanim zniknął za domem to odwrócił się do mnie, wymierzył do mnie z broni a gdy to zauważyłem to opuścił broń, pokazał ręce i powiedział 'e, innym razem'. To nie puenta. W tym momencie kiedy nikogo nie było już przy mnie zaczęło coś biegać po lesie. Zrobiło się momentalnie ciemno, aż czarno. Jedynie lekki blask bił od świec dymnych. Zauważyłem kontury na czarno ubranych dwóch osób. Jedną z nich złapałem- była to kobieta w średnim wieku, wystraszona gdy ja przycisnąłem do ziemi, przerażona, zasłaniała głowę ramionami. Lecz nagle druga czarna osoba odepchnęła mnie od niej i rzuciła na ziemie. Nadal żaden z kompanów do mnie nie wrócił. Obie postacie stanęły nade mną. Nie widziałem ich twarzy, były tylko czarne. Widziałem ich kontury w blasku świec dymnych (choć nie wiem jakim cudem świeca dymna by biła blaskiem). Trzymali w rekach noże. To było pewne, ze chcieli mnie zabić. W tym momencie się obudziłem z bardzo głębokim oddechem i szalejącym od pulsu sercem jak się zorientowałem, ze kopnąłem nogą w parapet, który do złudzenia wraz z oknem w nocy przypominał ta kobietę w średnim wieku, którą rzuciłem na glebę. To nie pierwszy sen w takim tonie. Poprzednich nie pamiętam niestety, bo nie zdarzały się często, nawet nie rzadko. Powiedziałbym, że bardzo rzadko- ostatni taki sen miałem nie pamiętam kiedy, lecz wiem, że bywałem podobnie przerażony. Pamiętam też, że prawdopodobnie było ognisko tam gdzie staliśmy, lecz nie dawało ono światła gdy zrobiło się czarno. Prosiłbym o poważne podejście do snu i fachową interpretację
  4. Z góry przepraszam, bo mam bardzo szczegółowe sny co zawsze grozi długim tekstem, ale mam nadzieję że ktoś to przeczyta i rozwieje me wątpliwości. Śniło mi się że byłam z jakąś osobą w wyschniętym korycie rzeki i oglądałyśmy dno i brzegi które były z płyt betonowych. Po bokach były widoczne ruiny kamiennego akweduktu. Między płytami betonowymi były tylko kałuże wody i gdzie nie gdzie rosły wysokie kępy traw. Bylo też to miejsce porzuconych przedmiotów. Trochę jak dzikie wysypisko śmieci. Powiedziałam do mojego towarzysza, że "już tu byłam". Chociaż tak naprawdę nie znam takiego miejsca. Co do tej osoby, mogła być i kobietą i mężczyzną. Postanowiliśmy wyjść z tego zbiornika retencyjnego lub kanału (czy rzeki) i zwiedzić drugi brzeg tego miejsca. W ten z pomiędzy traw wyszła nieznajoma dziewczyna. Miała długie ciemne włosy. Była bardzo ładna. Szła bardzo smutna lekko się zataczając. Jej kroki były niepewne. Oczy patrzyły w nieokreślony punkt. Ostrzegła mnie przed jakimś człowiekiem. Nie można było się z nią dogadać, jakby była po jakiś środkach odurzających. Nie chciała też by ją zaprowadzić do szpitala. Nie chciała mojej pomocy, wyrwała się i poszła w swoją stronę. Według planu wraz z moim towarzyszem zaczęliśmy wychodzić na drugi brzeg. By to zrobić musiałam skakać po kawałkach betonowych płyt. co był bardzo przyjemne i lekkie jakbym fruwała. Wtedy nastąpiło jeszcze jedno nieoczekiwane spotkanie. Dokładnie z tego samego kierunku z którego nadeszła wcześniej dziewczyna, nadszedł nieznajomy mężczyzna. Wysoki, rozczochrany blondyn, w szarym płaszczu. Zaproponował mi walkę na noże. Wyciągnął nóż i uśmiechając się przy tym wytrzeszczał na mnie oczy, z jakąś psychiczną radością. Odpowiedziałam, że nie biję się na noże. Zaczęłam się go bać. Ale postanowiłam zachować spokój i wyjść na drugi brzeg spokojnie, żeby nie wyglądało, że się go boję, by gościa nie prowokować. Chciałam szybko wyjść z wąwozu. Ale przeszkadzała mi w tym półka z przetworami (kolejny już raz). Mężczyzna koniecznie chciał ze mną walczyć. był przekonany że jestem dobra w walce na noże, a jemu koniecznie chce się z kimś zmierzyć. Bym tylko nie wyszła mężczyzna zaczął ruszać segmentem i zrzucać na mnie butelki z sokami. Część złapałam (3) część się stłukła. Uciekłam do pobliskiego szpitala, w miejsce gdzie jest dużo ludzi. Psychopata podążył tam za mną. Nie widziałam go ale wiedziałam, że tam jest ponieważ musiał zrobić coś, co wystraszyło pacjentów i personel. W budynku wybuchła panika. Nie wiadomo było czy się chować, czy zdąży się uciec, czy za rogiem nie stoi facet z nożem. Przemierzałam kolejne korytarze. Mijali mnie ludzie w panice i tacy co jeszcze o niczym nie słyszeli i cała sytuacja była dla nich dziwna. Chciałam się wydostać z budynku. Szukałam drugiego wyjścia. Wiedziałam gdzie ono jest, i jednocześnie wiedziałam, że jestem od niego jeszcze daleko. Cały czas gdzieś za mną, był ze mną mój towarzysz. I w tym miejscu sen się urywa bo musiałam iść do pracy Filmów sensacyjnych nie oglądam:) w TV oglądam tylko pogodę i wiadomości, a tak to czytam książki, w ostatnim miesiącu romanse historyczne. Ale może kiedyś nakręcę film z dreszczykiem;) Motyw przetworów powtarza się już, kolejny raz, tak samo pokonywanie przeszkody. Najbardziej przerażające w tym śnie był moment kiedy mężczyzna po normalnej rozmowie wyciąga z uśmiechem na ustach nóż i mi go pokazuje, a ostrze lśni białością jak jego zęby. w tym momencie jego oczy (niebieskie) stają się bardziej wytrzszczone, i widać w nich chory entuzjazm. No przerażające to było, jakkolwiek śmiesznie to teraz brzmi. Bardzo prosiła bym o wasze zdanie co do tego snu.
  5. Na wstępie napisze (co wydaje mi się ważne) że nie naoglądałem się horrorów, w ogóle od dawna nie oglądam filmów bo najzwyczajniej nie mam na to czasu. Sen był bardzo realistyczny, zarówno moje odczucia jak i zachowanie innych osób we śnie było na tyle realistyczne, że po przebudzeniu chwilkę mi zajęło zanim się zorientowałem zanim dotarło do mnie że to mi się śniło. Jeśli to w ogóle ma znaczenie to dopisze że mam 21 lat, nie mam myśli samobójczych, wprost przeciwnie, odczuwam ogromną chęć życia (trochę się naczytałem co ten sen mógł znaczyć i dlatego to piszę ) Ale przejdźmy do rzeczy. We śnie znajdowałem się przed moim domem, na drodze, przy ogrodzeniu sąsiada (taka tam dróżka gruntowa na końcu wsi), czasem tak jest że miejsce w którym jestem we śnie jest nieprawdziwe, ale tym razem wszystko się zgadzało. We śnie oprócz mnie byli. mój starszy brat - który obecnie mieszka w niemczech obecnie moj najlepszy kolega mama sąsiad, ktory gdzies odszedl na poczatku, nic nie mówił, po prostu od nas odchodził. ale jednak był. - dodam tylko że gośc ma opinie takiego... "człowieka o życzliwym spojrzeniu" komuś tam na wsi psa pogłaskał - po kilku dniach zdechł, ktos kupił samochód, tem poszedl obejrzeć, po tygodniu auto rozbite, robotnicy kładli blache na dachu, przeszedł obok, spojrzał i powiedział że ładnie i robota idzie to robotnik spadł z dachu. (jestem na tyle niezabobonnym człowiekiem że nie wierze w to, ale opinia jest opinią i sam czasem się z tego śmieje) i (uwaga) Samarra z filmu Ring - który ostatnio oglądałem może z 3-4 lata temu, nawet nie pamietam, przy czym jedną koleżankę czasem nazywamy Samarrą, a relacje które łączyły mnie z tą koleżanką często ulegały zmianie i miały też wpływ na relacje z kolegą, który również w tym śnie występował. Sen był właściwie bardzo krótki, rozmawiałem z wyzej wymienionymi osobami, nagle odwracam się i Samarra wbija mi nóż dokładnie w splot. Czułem jak przeszywa mnie ostre, zimne ostrze kuchennego noża, chwilowe problemy z oddychaniem, po chwili moglem bardzo plytko oddychać. Dlatego senniki internernetowe mi nie pomogły, bo nie wiem czy to interpretować jako brzuch, czy klatke piersiowa. oczywiscie daje krok w tył z tym nożem w splocie, odciągaja Samare ode mnie, a ja powstrzymuje mame od wyciagniecia noża, myśląc bardzo realistycznie i racjonalnie że jak sie go wyjmie to sie wykrwawie i umrę a tak to jeszcze jest nadzieja (w tym śnie w ogóle krwi nie widzialem). W ogóle myśli mi się tak piętrzyły w głowie, chciałem się opanować, krzyczałem żeby mnie ratowali brat pobiegł po samochód, a my rozmawialiśmy dalej i po chwili stres związany z nożem opadł (brat ciagle nie wracał z samochodem) w końcu jakoś powoli (bez bólu) wyciągnąłem ten nóż, rane zasklepiłem i uciskałem żeby krew nie leciała (rane widziałem, krwi już nie), a po chwili Samarra podchodzi i uderzała mnie z łokcia w klatkę i w to miejsce gdzie wbiła nóż, potem znowu próbowała wbic we mnie nóż ale ktoś ją powstrzymał (nie zauwazylem kto, bo skupilem sie na uciskaniu klatki zeby krew nie zaczela leciec. Złość taka z niej emanowała i chęć zabicia mnie. usiadłem pod płotem sąsiada już taki troche osłabiony, mama tylko mówiła że zaraz brat zawiezie mnie do szpitala, który wtedy tak jakby miałem przed oczami i obudziłem się. jeden szczegół odnośnie Samarry - w filmie ta postac miała tam jakąś swoją twarz, a we śnie tej twarzy nie widziałem i nie wiem czy to była ta postać czy ta koleżanka, bo jak sobie weźmie tak włosy na twarz to wygląda identycznie - stąd ten pseudonim. Ale we śnie tych 2 postaci nie kojarzyłem ze sobą, dopiero po przebudzeniu. Zwykle nie interesuje się snami, ale ten sen był tak realny że aż się przestraszyłem. Z góry bardzo dziękuję, będę często zaglądał, więc jak bedzie trzeba to jeszcze dopowiem o co będę pytany. No i przepraszam że tyle czytania przysporzyłem. pozdrawiam. Karol
  6. ZawszeWinna

    Morderca, kruk, nóż

    Witam, sen był dość chaotyczny.Śniło mi się, że byłam z mamą w domu.Wchodząc do pokoju zauważyłyśmy krew i zabite czarne stworzenie (nie potrafię określić co to było, coś w stylu czarnej małej świni, lub dzika).Przestraszyłyśmy się, nie miałyśmy pojęcia o co chodzi.Następnego dnia byłam sama w domu, jakoś dziwnie nie przejmowałam się zdarzeniem z poprzedniego dnia.Weszłam do tego samego pokoju, usiadłam na tapczanie i zobaczyłam krew.Obok mnie leżał martwy, zadźgany i chyba podpalony kruk bez głowy.Strasznie się przestraszyłam, zadzwoniłam po pomoc.Nagle znalazłam się na pustkowiu, obok była karczma.Wisiały 3 szyldy.Pierwszy przedstawiał owo czarne stworzenie, drugi kruka, a trzeci człowieka.Znalazłam się znów w domu, było kilka osób, wszyscy bali się, że przyjdzie morderca, siedzieliśmy u mnie w pokoju.Po pewnym czasie wszyscy zasnęli, tylko ja czuwałam, ze swojego miejsca widziałam pokój, w którym wcześniej znalazłam martwe stworzenia.W pokoju pojawił się nagle niski blondyn z nożem, zaczęłam krzyczeć, obudził się tylko dziadek i pobiegł do blondyna, który po krótkiej szamotaninie wbił mu nóż w klatkę.Przerażona pobiegłam tam, gotowa rzucić się na mordercę, ale gdy znalazłam się przed nim jego wygląd nagle się zmienił, tak jakby się postarzał, miał czarne włosy ze śladami siwizny.Dziwnie przestraszony spojrzał mi w oczy,chwycił za ramiona i powiedział: "nie, nie mogę Cię zabić.Ty wyjdziesz za ...(nie mogę sobie tego przypomnieć!) i urodzisz mu dzieci", po czym zniknął. Zadzwoniłam pod 999, ale okazało się, że ten nr nie istnieje, spróbowałam pod 112 i zadziałało.Spojrzałam na swoją rękę i zobaczyłam w niej jego nóż, duży, zakrwawiony.Schowałam go do szafki.Sceneria się zmieniła, byłam u kolegi w garażu.Brama otwierała się i zamykała, obok biegał pies.W pewnym momencie stanął pod bramą, nie mógł się ruszyć i przecięła go ona na pół.Sceneria znów się zmieniła, byłam w szpitalu, rozmawiałam z dziadkiem, który miał wielką bliznę na piersi. Co może oznaczać taki sen?
  7. ZawszeWinna

    Morderstwo, kruk, śmierć.

    ...już nieaktualne...
  8. Judytaaa

    nóż, pomidor, kosmetyczka

    Witam, wczoraj miałam dziwny sen który był całkowicie nie spójny ale może jednak coś oznacza. Byłam gdzieś na polu kukurydzianym, dookoła było ciemno, pochmurno a blisko mój dom rodzinny, miałam niepokójw sobie że ktoś próbuje mnie zabić nożem i ciagle uciekałam przed nim, z tego pola kukurydzianego do domu (miałam ciągle w myślach by tylko zdazyc zamnknąć drzwi od domu na klucz) jak byłam juz w środku zamknełam drzwi usłyszałam moja babcie żeby ją wpuścic bo jest za nimi(babcia żyje w realu) otworzyłam drzwi i zobaczyłam tą osobe z nożem(osoba z otoczenia która znam) zaczełam uciekac do mieskzania i zamykac koleje drzwi żeby przed nim sie uchronić, on był zawszze blisko za mną..... i tutaj nagle ten watek kończy sie i ide w kierunku ogrodu (ta sama sceneria jak na poczatku ciemno, moje okolice rodzinne domu, ogród) szłam na ogród z doniczką w kótrej była młoda roślina pomidora. Szłam ze świadomością ze ten młody pomidor chce bardzo byc blisko swojej mamy (oczywiście rośliny tego pomidora), bałam sie że moge tam nie dojść że coś mi grozi i nie spełnie tej obietnicy pomidorowi małemu. Jak juz doszłam siadłam koło tej rośliny i nie wiem jak moze cięzko to sobie wyobrazić widziałam szczeście tych roślin..... kolejny wątek sie przekształca bo nagle zamiast tego pomidora(rośliny młodej) mam na rękach dziecko małe (mojego bratanka) bawiąc sie znim nagle znajdue sie w domu w którym są jego rodzice, bawie sie z nim na czworaka.... kolejny watek i nagle znajduje sie z moim obecnych chłopakiem na środku jezdni na czworaka i zbieram do torebki kosmetyki które mi sie wysypały, jedna rzecz wyrzucam w zarośla bo uważam że jest zbędna i popsuta chociaz wyrzucając ją widze ze jest cała jak nowa.... koniec snu....
  9. Reptile

    Smierć mnie we śnie.

    Dziś w nocy śniło mi się, że odwiedziła mnie moja była przyjaciółka ze swoją matką i było jeszcze jakieś z nimi dziecko. Te dziecko strasznie mi dokuczało i w pewnym momencie je odepchnęłam tak aż upadło. Wszyscy zaczęli się tym dzieckiem zajmować, a ja poszłam do kuchni i zaczęłam wyglądać przez okno. Gdy tak stałam, osoby które tam były czyli: była przyjaciółka, jej matka, moja mama, zaczęli mnie mijać po kolei. Wychodzili z pokoju do pokoju. I tak parę razy. Matka byłej przyjaciółki trzymała przez ten cały czas nóż (duży, taki do mięsa). W końcu wybiega z pokoju i rzuca się na mnie z tym nożem. Chwile wałczę z nią, ale w końcu rani mnie nożem w brzuch. To było takie realne... Poczułam ból oraz dziwne uczucie, którego nie umiem, nie wiem jak opisać. Była też taka "jasność" przed oczami, gdy ona wsadziła ten nóż w moje ciało. Gdyby ktoś zechciał to trochę zinterpretować. Bo nie daje mi ten sen spokoju przez cały dzień. Właśnie nie wiem... często mam sny takie realne.
  10. AguśŻaba

    dziwny sen

    czytam ksiażke, to co czytam dzieje się naprawde : są 3 kobiety jedna z nich przespała się z partnerem drugiej potem trzecia kobieta chce sie zemścić na nielojalnej koleżance, nielojalna siedzi przed lustrem trzecia kobieta chcąca się zemścić podchodzi do niej i obcina jej długie włosy po czym na linni pępką przecina ją nożem. Ten sen nie daje mi spokoju, jeśli ktoś może niech pomnoże mi z jego interpretacją
  11. fajna131

    nóż w sercu

    Dzień dobry bardzo proszę o interpretacje snu. A więc śniło mi sie ze jechałam pociągiem ale od środka wyglądał jak normalny pokój w domu , byli jeszcze tam jacyś moim znajomi oraz kobieta , z kobieta doszło do jakiegoś konfliktu i wbiła mi nóż w serce taki zwykły stołowy jakby tępy jednak czuła ból w płucach przy oddychaniu nóz był skierowany ostrzem ku górze pamiętam że wtedy pomyślałam ze przebił mi płuco . kobieta byla matka koleżanki mojego chłopaka taka miałam myśl wtedy wbiłam jej nóż w serce tak po środku i wyszłam z nożem wbitym w pierś , jechałam samochodem do domu w głowie znów miałam myśl oby mnie policja nie złapała bo nie mam prawa jazdy zadzwoniłam do taty ze muszę jechać do szpitala w tej samej chwili przejeżdżałam przez skrzyżowanie ze światłami ... będąc w szpitalu zadzwoniłam do chłopaka ze mam nóż w sercu następnie lekarka uznała że nic mi nie będzie i na żywca wyciągnęła nóż mówiąc-zaczynamy poród... krzyczałam z bólu w tym monecie obudziłam sie z bólem w klatce piersiowej... o co tu chodzi..??
  12. Witam wszystkich forumowiczów, miałem dzisiaj trochę dziwny sen, a ponieważ było w nim wiele różnych symboli, nie do końca rozumiem co to może oznaczać. Zaczęło się, w lesie było jasno jak w normalny dzień. Byłem tam z kobietą ale nie wiem czy była to moja żona czy nie. Szliśmy sobie rozmawiając gdy nieopodal zobaczyliśmy trochę wilków. Nie wiem czemu ale drzewa wokoło nie były zbyt duże. Było tylko jedno ale jakieś takie spróchniałe. Chcieliśmy się na nie wdrapać ale udało nam się to tylko do pewnej wysokości, wyżej gałęzie były zbyt spróchniałe / delikatne. Wilki zaczęły nas atakować i przez jakiś czas nie mogłem nic na to poradzić. Trochę nas nawet pokąsały. W jakiś sposób znalazłem w końcu mały nóż który dostałem od ojca i tymże małym kozikiem udało mi się pozabijać wszystkie wilki. Tak było to trochę krwawe. Po zejściu z drzewa okazało się z obok jest jakiś budynek. Był on bardzo wysoki a budowa przypominała piramidę. Tzn można było np wejść do niego na sama górę np po zewnętrznych ścianach. Wszedłem do niego już sam. Zacząłem wchodzić na górę po klatce schodowej było tam więcej różnych obcych ludzi którzy również starali dostać się wyżej. Wtem wszystkich zaczął gonić duży brązowy niedźwiedź. Nie wiem czemu ale wszystkie drzwi jakie były do mieszkań i w mieszkaniach nie miały żadnych zamków dlatego niedźwiedź mógł praktycznie gonić nas wszystkich w nieskończoność. I tak to wyglądało uciekało się do mieszkania następnie przez okno na zewnątrz po ścianie do innego mieszkania (pochyłe coś jak piramida) tak więc można było uciekać po całym bloku obojętne czy w środku czy na zewnątrz. Niedźwiedź jak kogoś dorwał to go zabijał na miejscu. Po jakimś czasie w końcu zorientowałem się ze nie da się uciec i jedynym sposobem pokonania niedźwiedzia było odciągniecie go i spróbowanie by wlazł do pułapki. W tym momencie się obudziłem, nie wiem co ta cała mieszanka symboli ma oznaczać. Wszelkie sugestie mile widziane .
  13. Kitt

    Krwawienie

    Witam. Odkąd dwa moje sny się sprawdziły w pełni jestem bardzo ostrożna w kwestii tego, co mi się śni. Od pięciu miesięcy mam takie natężenie snów, z których interpretacją nie mogę sobie poradzić, że postanowiłam się zarejestrować i napisać. Powinnam dodać, że sny zaczęły się w momencie, gdy mój mały światek się zawalił, a ja przeszłam załamanie nerwowe. No ale przejdźmy już do jednego z tych snów: "Siedziałam w sali i uczestniczyłam w jakimś kursie. Nagle bardzo zachciało mi się pić, więc wyszłam z sali i poszłam do bufetu. Kupiłam sobie butelkę wody i usiadłam przy stoliku, aby ją wypić. Nagle poczułam silny ból podbrzusza i zauważyłam, że mam wbity nóż. Bardzo krwawiłam. Rozglądając się wkoło szukając pomocy, zauważyłam, że przez szybę obserwuje mnie jakaś kobieta. Miała przerażenie w oczach. Nikt mi jednak nie chciał pomóc, więc wyrwałam sobie z brzucha ten nóż, zmyłam krew tą wodą, którą chciałam wypić, założyłam jeszcze jeden sweter, aby nie było widać plany po krwi i wróciłam do sali od kursu. Okazało się, że tak kobieta, którą mnie obserwowała była wykładowczynią tego kursu. Jak tylko mnie zobaczyła, to podbiegła do mnie, zerwała ten wierzchni sweter i widząc pełno krwi wezwała pogotowie" Ten sen przyśnił mi się jeszcze raz kilka dni później, ale miał wówczas inne zakończenie: "Nie było żadnej kobiety. Przesiedziałam cały kurs w spokoju czując tylko, że krwawię. Wyszłam z kursu z dziewczyną i chłopakiem, którzy byli mi bliscy, ale potrafiłam powiedzieć, kim są. Chłopak chciał mnie odprowadzić do domu, bo zauważył, że jestem blada, ale ja go odepchnęłam, mówiąc, że sobie poradzę. Jednak zrobiłam kilka kroków i zemdlałam. Chłopak i dziewczyna podbiegli do mnie." Niby we wszystkich sennika jest, że sen o krwawieniu to dobry sen, aczkolwiek jak cały dzień nie mogłam dojść po nim do siebie. Będę wdzięczna za pomoc w interpretacji.
  14. Właściwie nie mogłam znaleźć niczego konkretniejszego w senniku, mój sen zawiera wiele zagadnień. Nie wiedziałam pod jakim określeniem tego szukać. Więc bardzo proszę o pomoc, mierzi mnie to i ciekawi. Śniło mi się, że idę z moją babcią (80lat), siostrą(18lat) i znajomą(15lat, ja tak samo) po nieznanym mi osiedlu wśród domków jednorodzinnych, wszystkie domy były niskie, miały mało okien i każdy był żółty. Po lewej stronie była siatka metalowa, a za nią ogródek, cały zielony, po lewej stronie były domy, za którymi znajdowała się jezdnia, naprzeciw także stały domy, była jedna uliczka prowadząca w prawo, tuż za siatką z drutu. Pogoda była słoneczna, było tylko kilka chmur. Każda z osób w moim śnie była ubrana była jak na codzień, nie było w nich nic wyróżniającego. Moja babcia z siostrą szły trochę przede mną i moją koleżanką. Kiedy my rozmawiałyśmy, moja babcia i siostra skręciły w uliczkę obok prowadzącą w prawą stronę. Kiedy i my miałyśmy już w nią skręcać, aby dalej podążać za moją rodziną, zobaczyłam, że nie mam u boku mojej znajomej. Odwróciłam się i ujrzałam ją jakieś 2m ode mnie. Nad nią pochylał się mężczyzna(miał około 25lat) z nożem (po jednej stronie był dobrze naostrzony i gładki, z drugiej miał takie 'ząbki'). Kiedy miał już zamiar dźgnąć moją koleżankę ja zaczęłam krzyczeć 'babciu! ratunku!'. Mężczyzna popatrzył na mnie, podszedł powoli i wbił mi nóż w okolicach żeber. Robił to dość powoli, autentycznie czułam jak przebija mi skórę, a następnie wszelakie narządy. Byłam tak przerażona, że nie miałam odwagi nawet się obronić. Kiedy babcia z siostrą usłyszały krzyki, przybiegły do nas. Mężczyzna nieoczekiwanie wyjął ze mnie narzędzie zbrodni i uciekł. Leżąc na chodniku, trzymałam miejsce gdzie rozcięty miałam brzuch. Krwawiłam, lecz nie była to duża ilość krwi. Powoli zaczął rozmazywać mi się obraz, widziałam tylko znajomą klęczącą nieopodal i babcię pytającą się co się stało. Po chwili całkowicie straciłam obraz i obudziłam się, byłam bardzo przerażona. Morderstwo to nie jest, bo właściwie nie wiem czy umarłam. Pod znajomym czy rodziną też nie szukałam, bo to było raczej poboczne. A ataku nie mogłam znaleźć. Pod krwią, nożem czy mężczyzną też nie szukałam. Z góry dziękuję
  15. kociara1star

    Morderstwo

    Śniło mi się , że ktoś zabił mojego ojca .. Ja chciałam go pomścić . Byłam w moim mieście , na takiej ulicy , koło kiosku . Zaczęłam bić się z jakimś chłopakiem - to on zabił mi tatę . Powiedziałam , że go pomszczę . Biłam się z nim na noże . Po długiej walce go dźgnęłam i myślałam , że nie żyje . Przerażona ukryłam się za kiosk . Chciałam biec gdzieś daleko stamtąd . Już miałam się zbierać do chłopaka , który mi się podoba ( choć nawet nie wiem , w którym domu mieszka ) Jednak on odżył i znów zaczęła się walka . Z boku cały czas stał młody chłopak i przyglądał się nam . Powiedziałam , żeby strzelił z łuku i zabił tego typka , ale on się bał . Prawie mnie trafił kilka razy .. No i koniec , obudziłam się i nie wiem jak to się skończyło .. Bardzo proszę o interpretację .
  16. Witam. Śniło mi się, że w okolicach domu spotkałam parę ślicznych blond dzieci w wieku około 8-9 lat (chłopca i dziewczynkę), którzy zaczęli mi grozić nożem. Postanowiłam z nimi rozmawiać, grać na zwłokę i się udało- chłopiec schował nóż i poszliśmy razem pochodzić po dzielnicy (tak ustaliliśmy). Znaleźliśmy się pod moją klatką, byli tam też inni ludzie, jakieś zamieszanie, w związku z czym wpadłam na pomysł oszukania dzieci (wciąż się ich bałam, nie chciałam z nimi chodzić). Jako, że trochę mi już ufali, wykorzystałam moment, gdy drzwi do klatki były otwarte i czmychnęłam do środka. Drzwi się za mną zatrzasnęły, a dzieci pozostały na zewnątrz, wyraźnie wściekłe (zwłaszcza chłopiec). Szybko pobiegłam do mieszkania i postanowiłam nie wychodzić z niego przez 2 dni, wtedy dzieciaki odpuszczą. Bardzo się bałam. Po tym czasie ostrożnie wyszłam z domu i zobaczyłam je naprzeciwko, w oddali- stały nieruchomo i patrzyły na mnie. Co może oznaczać ten sen? Bardzo proszę o interpretację.
  17. mikarin

    nóż

    Pamiętam ze snu tylko nóż, którego ostrze prawie wypadało z rękojeści (był zepsuty). Kroiłam nim coś i nagle zauważyłam, że się rozpada. Czy wie ktoś, co to może znaczyć?
  18. miałam dzisiaj bardzo dziwny koszmar . Bardzo proszę o jego wytłumaczenie , boję się o siebie i moją przyjaciółkę.. Opowiem wszystko jak to było . Moja koleżanka Ola miała chorą wątrobę , w związku z tym Ania, moja przyjaciółka stwierdziła , że musimy kogoś zabić, żeby mieć dla Oli wątrobę na przeszczep. Następnego dnia Ania powiedziała mi , że zabiła jednego chłopaka{miał to być jakiś chłopak , którego obie znalysmy z jednego portalu} i wsadziła go do szkolnego prysznica .. prysznice były zupelnie inne niż w rzeczywistości .. Potem w szkole był niby to jakaś półkolonia czy coś . nie wiem dokładnie co to było , ale wszyscy stali w kolejce do prysznica i była też jakaś opiekunka , która powiedziała takie słowa : "coś czuję , że nie jesteśmy tu sami" . my zaprzeczyłyśmy . Ania powiedziała mi szeptem , że musimy wejść do tego prysznica , w którym jest ten trup, więc weszłyśmy i zaczęłyśmy przeraźliwie piszczeć ! w dodatku ten trup stał w wodzie oparty o ścianę , a woda wokół niego była brązowa , choć nie była to krew. nie był poraniony, nie było widać , że jest ofiarą morderstwa , nie miał żadnych śladów . potem niby całkiem weszłyśmy do tej kabiny, nie wiem po co . stałam koło tego trupa , ale nie w wodzie . Ania wyszła , a ja się bałam , nie chciałam się umoczyć w tej wodzie, ale jakoś mi się udało wyjść . wybiegłyśmy z tej łazienki i zaczęłyśmy szukać naszej wychowawczyni , potem dyrektorki , ale nie znalazłyśmy jej . pobiegłyśmy na policję , zaczęłam wszystko wyjaśnić policjantowi , krzyczałam , byłam przerażona , a on mi nie uwierzył . powiedział , że jestem chora psychicznie . wyszłyśmy więc z Anią stamtąd i niby chciałyśmy iść do szpitala , ale już nie pamiętam czy poszłyśmy .. za to pokłóciłysmy się i Ania nożem pocięła mi szyję . potem powiedziała , że zrobiła źle , że zabiła tego chłopaka i zaczęła masakrować sobie nożem brzuch na środku ulicy. po chwili nóż był prawie czysty , a Ania nie miała śladu na brzuchu , za to moje rany zostały . potem chyba jeszcze raz poszłyśmy na policję , ale już dokładnie nie pamiętam jak to było.. wiem , że na końcu byłyśmy w jakimś jakby lasku koło tego komisariatu chyba .. i tam koło jakiegos drzewa były święte obrazki . zawiesiłyśmy je na tym drzewie . prawdopodobnie pominęłam trochę szczegółów . Ale jest to ogólny sens tego snu . dodam też , że nie oglądałam żadnych horrorów , itp , nie byłam po alkoholu , itp . Baardzo proszę o pomoc , o jak najszybsze wyjaśnienie go .
  19. Ziomm

    Matka, nóż, śmierć,

    Witam W nocy była burza i miałem kszmar cięzko mi było zasnąć. Ponieważ jak wiatr hulał za oknem a w domu było okno otwarte(w kuchni) więc matka wstała i poszła zamknąć. Ale nie wiedząc czemu otworzyła moje drzwi do pokoju i chciała sprawdzić czy śpie czy co? ? No ale jak już tych drzwi nie zamkneła tylko przymkneła, leże w łóżku i wiem że ona z powrotem poszła do kuchni po nóż!! i i do mnie do pokoju. Stała tak nade mną i chyba próbowała mnie zabić ale nie pamiętam już co się stało i poszła sobie z nożem zamykając drzwi. W tym momencie i patrzyłem w ciemności na te drzwi... Dziwne i straszne, no ale czułem że ona tam jest i czycha na mnie z nożem i patrzy się na mnie za drzwi..
  20. Ines1986

    nóż i dziecko

    miałam dziwny sen. Musiałam chować nóż przed pewnym dzieckiem. W końcu ten nóż to dziecko dorwało, i gdy chciałam go odebrać to zaczeło mnie tym nożem ranić. Nóż ten był dodatkowo baardzo ostry i strasznie się bałam tej ostrości. Co to może znaczyć? Proszę o pomoc:-))
  21. bardi86

    Dźgnięty nożem

    Witam miałem bardzo dziwny sen otóż zostałem dźgnięty nożem było to na jakimś spotkaniu w jakimś budynku. Rozmawiałem ze znajomymi potem przyszedł kolega z dawnej szkoły ze swoimi kolegami i każdy z nich miał nóż. Jak go chciałem uspokoić to popatrzył na mnie ze złością i kazał podciąć gardło. Jak zacząłem sie cofać to dostałem nożem w ręke i wtedy sie obudziłem. ktos wie co to może znaczyć czy coś sie wydarzyło co mnie może dotyczyć??
  22. Otóż to, miałam sen że wchodzę do mojego domu, było tam ciemno.. weszłam do mojego pokoju, podeszłam do okna które było zasunięte roletami i nagle patrzę, że z pokoju obok wybiega mały chłopiec i biegnie w moją stronę..gdy znalazł się już przy mnie wziął nóż i zaczął mi go przykładać do gardła.. i już prawie dźgnął by moje gardło gdyby nie to,że ze strachu się aż obudziłam.. Gdy tylko spojrzałam w stronę okna gdzie to wszystko w śnie się działo zobaczyłam , że rolety był tak samo zasunięte jak w śnie.Indentycznie normalnie,i było tak samo ciemno gdy tylko ten chłopiec przybiegł z tym nożem. Nie wiem co to oznaczało, ale potem bałam się zasnąć... Byłabym bardzo wdzięczna,gdyby ktoś mógł mi ten sen zinterpretować. pozdrawiam.
  23. Otóż to, miałam sen że wchodzę do mojego domu, było tam ciemno.. weszłam do mojego pokoju, podeszłam do okna które było zasunięte roletami i nagle patrzę, że z pokoju obok wybiega mały chłopiec i biegnie w moją stronę..gdy znalazł się już przy mnie wziął nóż i zaczął mi go przykładać do gardła.. i już prawie dźgnął by moje gardło gdyby nie to,że ze strachu się aż obudziłam.. Gdy tylko spojrzałam w stronę okna gdzie to wszystko w śnie się działo zobaczyłam , że rolety był tak samo zasunięte jak w śnie.Indentycznie normalnie,i było tak samo ciemno gdy tylko ten chłopiec przybiegł z tym nożem. Nie wiem co to oznaczało, ale potem bałam się zasnąć... Byłabym bardzo wdzięczna,gdyby ktoś mógł mi ten sen zinterpretować. pozdrawiam.
  24. Minona

    Sny o nożu

    Witam serdecznie:) Ostatnio śnią mi się dziwne sny w których występuje nóż. Przed wczoraj śniło mi się, że byłam z mama i babcia na ulicy i nagle jakaś obca kobieta z którą mama niby miała konflikt w tym śnie chciała zrobić jej na złość; wyjęła nóż i wbiła mi go w plecy na dole, dokładniej w nerkę. Mama z babcią nawet nie zadzwoniły po karetkę mimo, że ich prosiłam, bo uznały, że zawsze one muszą wszystko załatwiać. W panice chciałam sama zadzwonić po pogotowie, ale nie pamiętałam numeru i nie mogłam sobie przypomnieć i nie zadzwoniłam,aż się w końcu obudziłam. Wczoraj znów miałam sen o nożu, ale już inny i znowu widziałam w nim spacerującą mamę ze mną, pokłóciłyśmy się z jakimś obcym małżeństwem na jakimś przystanku, Ci szli później za nami i ja tłumaczyłam mamie, abyśmy tak szły aby ich zgubić. Ciężko było to zrobić, w końcu dotarłyśmy do domu i mimo, że mieszkam w domku jednorodzinnym, a nie w bloku to Ci ludzie niby też przez Nasz dom musieli przejść(ja zwykle mam takie dziwne sny) i ja wtedy do mamy mówię, aby szła szybko by tamci nie zauważyli, że tu mieszkamy, chciałam szybko do pokoju mojego wejść, ale mama się uparła, że przez Nasz dom nie będą przechodzić i niestety zauważyli Nas, zrobili głupie uśmieszki i ten facet powiedział, że i tak tu wróci. I w tym śnie taka zła byłam na mamę, bo gdyby mnie posłuchała to oni by nie zorientowali się, że tu mieszkamy.Później nagle mamy nie ma przy mnie tylko pojawiła się koleżanka i kolega (którego nie widziałam w rzeczywistości z parę lat). Siedzimy w kuchni i rozmawiamy. Nagle ktoś rzuca w Nas strzałka(z tych takich niegroźnych, co są dla dzieci do zabawy). Wystraszeni, że ktoś musi być w domu zaczęliśmy się rozglądać na boki, wiemy, że ktoś jest w moim pokoju, lub za drzwiami wejściowymi do mieszkania. Koleżance powiedziałam, aby wzięła nóż z kuchni do obrony w razie czego. Kolega postanowił zaryzykować i otworzyć drzwi do mojego pokoju, aby sprawdzić czy ktoś tam jest, a koleżanka wyszła na klatkę z nożem. Gdy kolega otwierał wyskoczył ten facet co wtedy gdy z żoną przechodzili przez Nasze mieszkanie mówił, że tu wróci i miał w ręce nóż, zaatakował kolegę i zrobił mu długą ranę na twarzy . Ja w tym czasie wyleciałam na klatkę, aby uciekać, koleżanka nie wiedziała co się dzieje, a ja jej kazałam by tu stała i się broniła przed tym facetem. W śnie postąpiłam egoistycznie, bo nie obchodziła mnie koleżanka tylko to aby dzięki niej udało mi się uciec. Wybiegłam na ulicę na boso i właśnie zastanawiałam się gdzie uciekać dalej czy do sklepu pobliskiego(ale stwierdziłam, że tam może przyjść i odważy się zabić mnie i sprzedawczynie) lub miałam w planach stacje benzynową(przemyślałam, że tam więcej osób do pomocy i bezpieczniej tam się udać) ale nie zdążyłam nigdzie uciec, bo się obudziłam. Co te sny mogą oznaczać? Dlaczego w drugim dniu pod rząd przyśnił mi się motyw noża? Bardzo proszę o pomoc.
  25. fryta

    Noże

    hej chciałam się zapytać o znaczenie mojego snu, ponieważ większość ich się sprawdza w moim znaczeniu i jest to dla mnie bardzo ważne, a więc tak, pamiętam tylko jeden motyw ze snu co mnie bardzo zaniepokoił... jakiegoś kolesia, który rzucał nożami we mnie w plecy dwa trafiły, a jeden drasnął mnie w szyję, ponieważ zrobiłam unik, pamiętam też, że uciekałam przed nim i ściągałam te noże z pleców, jeśli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę.... pozdrawiam;];p xD
×
×
  • Create New...