Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'narkotyki'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 15 results

  1. Witam wszystkich Eh chciałabym was prosić o pomoc w interpretacji, bo samej coś ciężko mi wszystko ładnie do kupy zebrać. A więc: Sytuacja jest następująca: miesiąc temu bardzo zraniłam ważną dla mnie osobę, odbiła mi przysłowiowa "palma". Osobnik ten wpakował się w toksyczną relację po 2 tygodniach od naszego rozstania, z dużo starszą personą. Relacja opiera się niestety na narkotykach. Jakiś czas temu odezwałam się, a teraz on odzywa się do mnie prawie codziennie, sam z siebie, chociaż po piątkowej kłótni a propos uczuć, byłam święcie przekonana, że to już definitywny koniec nawet głupich rozmów. Tak wiem, głupia jestem, zraniłaś to teraz cierp. No i cierpię, ale bardziej patrząc na to, co się dzieje z ową osobą + ten dziwny kontakt teraz, bo brakuje mu rozmów na takie "lajtowe" tematy jak zawsze ze mną można było mieć i inne takie, bo łapią go sentymenty, chociaż mówi (za przeproszeniem), że "na nie sra". No ale przechodząc do meritum. Pytanie: Jaka była, jest i będzie nasza relacja? Jak to się dalej potoczy? Rozkład: 1) Przeszłość - 9 buław, 10 mieczy, Pustelnik 2) Teraźniejszość - Siła, Wieża, Król Denarów 3) Przyszłość - Król mieczy, 2 kielichów, 9 denarów 4) Co będzie ostatecznie pomiędzy nami i z naszą relacją? - As kielichów, Kapłanka Moja interpretacja: Przeszłość: a) 9 buław - Przestał mi ufać, ma do mnie niechęć, musiał odpocząć, wiele przeze mnie przeszedł, poczuł się tak, jakby to była tylko platoniczna miłść, był zazdrosny o to, że osoby 3 wpływają na naszą relację, nie mógł się ze mną porozumieć, co wywoływało jego straszny gniew i rozczarowanie moją osohą, to były dla niego bardzo ciężkie chwile. 10 mieczy - Poczuł się, że już gorzej być nie może, ale że może to stać się począkiem czegoś nowego, to był koniec naszego związku. To był dla niego cios, którego się nie spodziewał, zniszczyłam go bardzo. Dlatego wplątał się w to bagno, by się uwolnić od bólu. Był bezradny, to był dla niego ostateczny ból i klęska. c) Pustelnik - Pogrążył się w bólu i smutku, w zadumie. Zechciał podążyć własną drogą. Uznał, że musi pozbyć się starego przyzwyczajenia (mnie) --> stąd jego wciąganie i ta relacja z tym kimś, bo czuł się do tego samotny. Reasumując: Zraniłam go tak bardzo, że zapragnął odcięcia się i bum z tego wszystkiego te problemy. Teraźniejszość: a) Siła - Pokazanie mi, że radzi sobie wspaniale beze mnie, że cieszy go obecne życie. Poznał nowych ludzi. Myśli, że znalazł remediumm na złamane serce. Ale mimo wszystko pojawiają się tu jakieś kłopoty (mam jakieś takie wrażenie, że przecenia swoje siły?) Wieża - Zmienił się jego światopogląd, bo utracił stabilizację. Popada w zachowania destrukcyjne przez zachwianie jego stabilności emocjonalnej. Kłotnia (a no była kłótnia w piątek). Mimo wszystko, jego nowo budowany świat zaczyna się gdzieś delikatnke chwiać, struktury które usilnie buduje nie są stabilne(?). I może to, że nasz ponowny kontakt był dla niego czymś, czego się nie spodziewał? c) Król Denarów - znalazł sponsora swoich dragów i nie musi nic wydawać. Ale z drugiej strony mam wrażenie, że ta karta to jest jakieś "cierpliwości, nic nachalnie i na siłę"? Reasumując: Sama go paniusiu wpędzilaś w destrukcję, ale wasz nagly kontakt ciut zachiwał jego nowymi strukturami, które sobie buduje? Chociaż na siłe będzie chcial pokazać, jak sobie radzi. Przyszłość: a) Król Mieczy - Emocjonalna oschłoś i egoizm będą nim kierowały. Pokazanie, że to on ma racje. 2 kielichy - Porozumienie, dojście do konsensusu? Rozwiązanie sporu i kompromis. Spotkanie. Znalezienie wspólnego języka. Intensywny powrót wspomnień. I nie wiem, tu się gubię co dalej... c) 9 denarów - Kojarzy mi się z jakąś nadzieją, czymś, z jakimiś dobrymi widokami na przyszłość... Zawsze kojarzy mi się to z jakimś bezpieczeństwem i obdarzeniem uczuciami... Bo podstawy po 6 latach związku mieliśmy (blondynka musiała to zniszczyć, głupia bardzo) tak samo jak plany na przyszłość. Reasumując: Nie mam pojęcia - oschłość sie w coś zmieni?? Nie wiem, bo 2 ostatnie karty nigdy mi nic negatywnego nie pokazywały... Ostateczny wynik: a) As Kielichów - Zmiany na lepsze, coś pozytywnego, odnowienie uczuć pomiędzy nami? Uczciwość. Stabilizacja uczuć, odnowa? Przebaczenie. Kapłanka - Empatia. Rozwój uczuć. Dobrych uczuć. I znowu nie wiem jak to podsumować. Dziękuję wam z góry za pomoc, bo człowiek to jednak głupi jest. Błąd popełnia, a potem takie kwiatki są. Jejku...
  2. Śniło mi się, że byłam na zakupach z facetem z którym niegdyś utrzymywałam kontakt. Miał delikatny zarost. Pocałował mnie w policzek i czułam szorstkość brody. Rozmawialiśmy, śmiejąc się. Następnie akcja przeniosła się na pewną uliczkę w moim mieście. Szłam pod górkę, w którymś momencie na murku zauważyłam moje klucze (od domu, skrzynki na listy, śmietnika etc), wzięłam je i poszłam na komisariat policji. Chciałam zgłosić cokolwiek, byleby tylko mieć kontakt z policją, żeby mną się zainteresowali... Nie wiem. Potem trafiłam do szkoły, gdzie siedziałam na ławce. Cała klasa miała pogadankę z wychowawczynią na temat narkotyków, a ja jakby byłam z boku, obok mnie siedział młody policjant. Uśmiechał się do mnie. Między tym wszystkim pamiętam jak przez mgłę, że w którymś momencie snu pojawił się mój ex. Ale nie pamiętam zbytnio okoliczności.
  3. Witam, otóż ostatnio miałem 2 ciekawe sny: 28.10.2014r W śnie zastrzeliłem 3 nieznane mi osoby, po czym ścigała mnie ciągle policja; odczuwałem paniczny strach i poczucie winy. 29.10.2014r Zacząłem brać kokainę(nigdy nie brałem narkotyków), po czym uświadomiłem sobie, że ona jest sensem mojego życia, nie mogłem żyć normalnie bez wzięcia odpowiedniej dawki narkotyku, ciągle dążyłem, aby ją zdobyć i zażyć; uczucie bezsilności i całkowite uzależnienie. Bardzo proszę o dobrą interpretacje tych motywów, ponieważ nie wiem co się dzieje, skoro nigdy nie miałem żadnych snów a tu nagle dwa i to takie dziwne. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
  4. Ostatnio dużo się słyszy o dzieciach, które sięgają po "legalne" specyfiki czy łatwo dostępne leki aby wprawić się w stan narkotyczny. Tego jak wiele produktów spożywczych posiada takie właściwości większość ludzi nawet sobie nie wyobraża, ale mnie zainteresował jeden. Popularny ostatnimi czasy lek na kaszel - Acodin - zawiera dekstrometorfan. Podczas zdobywania wiedzy w tym temacie natknąłem się na interesującą wzmiankę, o powiązaniu tej substancji z OOBE. Tytułem wstępu: A teraz ciekawa część: Od czasu do czasu mogę sobie zapalić blunta, ale takie farmaceutyki trochę mnie jednak przerażają. Jestem za to ciekawy czy ktoś z was miał okazję to sprawdzić? Czy faktycznie to tak działa i czy jest to złudzenie czy autentyczne OOBE?
  5. Witam.Juz któryś raz z kolei śni mi się że zażywam narkotyki , ale nie czuję tego tak zwanego "odlotu", we śnie strasznie chcę go poczuć i staram się znaleźć narkotyk który by mi to dał, wdycham nawet gaz z zapalniczki, ale to nic nie daje i we śnie czuje się zawiedziony z tego powodu.Czy ktos mógłby postarać się wytłumaczyć te sny?Podkreślam że nigdy nie brałem narkotyków.Z góry dziekuję za pomoc.
  6. Guest

    Bajeczki z morałem

    Dzień dobry Państwu, w tym temacie będę przeklejał bajki z morałem z wątku GoldenLine.pl do którego nie każdy ma dostęp, trza się rejestrować itd., ku pokrzepieniu serc. Na pierwszy ogień coś o pośpiechu: "Pewien mnich uskarżał się Bogu, że aż pięć razy dziennie Go odwiedza, a Pan Bóg jeszcze ani razu w życiu nie był u niego. Bóg się uśmiechnął i obiecał, że jutro złoży mu wizytę. Zakonnik zrobił wielkie sprzątanie (takie jak na Wielkanoc), a później czekał na obiecane odwiedziny. W tym czasie trzy razy wzywano go na furtę: do dziecka - dał mu jabłko; do żebraka - obdarował go bochenkiem chleba; do szukającego rady - pożyczył mu książkę. Za każdym razem bardzo się spieszył, aby nie przegapić odwiedzin Dostojnego Gościa. Ale On jakoś nie przychodził. Następnego dnia na modlitwie robi Panu Bogu gorzkie wyrzuty, że nie dotrzymał słowa. Bóg uśmiechnął się, pokazał jabłko, chleb i książkę i powiedział: - Trzy razy chciałem cię odwiedzić, ale za każdym razem nie miałeś dla mnie czasu." Kazimierz Wójtowicz - "Alikwoty" P.S Zastrzegam sobie prawo do pisania postu pod postem ( o ile to zabronione)
  7. Witam wszystkich:) Śniło mi się, że spotkałam się wieczorem z moimi przyjaciółkami, siedziałyśmy na jakiejś ławce pod blokiem i plotkowałyśmy jak zwykle;) nagle w oddali dostrzegłam mojego chłopaka, który był z kolegami (nie znam ich w rzeczywistości). Mój chłopak jednak nie widział mnie. Wszyscy oni byli bardzo zdenerwowani, zachowywali się jakoś dziwnie jakby się ukrywali i czegoś bali, okazało się że jeden z tych chłopaków sprzedawał narkotyki i miał jakiś problem...tzn. ktoś na niego doniósł i bał się że zgarnie go policja. Usłyszałyśmy o tym, bo oni siedzieli niedaleko od nas za drzewami, rozmawiali i myśleli że nikt ich nie widzi ani nie słyszy...niestety zauważyli nas...wtedy zaczęła się jakaś masakra, zaczęli nas gonić i chcieli nas pozabijać, żebyśmy nikomu o tym nie powiedziały. Każda z nas zaczęła uciekać w innym kierunku (wiem, że jedna moja koleżanka została przez nich złapana i porwana) strasznie się bałam i biegłam, aż w końcu dogonił mnie mój chłopak...powiedział mi wtedy: nie chce cię skrzywdzić, ale zrozum dowiedziałaś się o tym o czym nie powinnaś wiedzieć i nie możesz tu zostać, bo oni i tak cie dogonią i cię zabiją, więc wolę już nigdy cię nie zobaczyć... Wtedy dał mi coś w rodzaju "latającego dywanu" kazał mi na nim stanąć, więc zrobiłam co kazał. Pomimo tego co robił patrzyłam na niego czule, z miłością, jakby miną prosząc go żeby mnie nie zostawiał. On miał bardzo smutną twarz, nie chciał patrzeć na mnie, bo nie chciał się rozczulać. Nie mówiłam nic, tak jakby mój wzrok miał mu powiedzieć żegnaj...wtedy on puścił dywan,który zaczął bardzo powoli unosić się do góry i do góry, on tylko powiedział: przepraszam cie...zaczęłam unosić się coraz wyżej i wyżej cały czas patrząc mu się w oczy, a on patrzył w moje, dalej nie mówiłam nic, tylko patrzyłam takim błagalnym wzrokiem, kiedy już prawie go nie widziałam, stawał się już bardzo malutki, wtedy on nie wytrzymał. Wyciągnął rękę i szybko ściągnął mnie na ziemie i tak mocno mocno mnie przytulił, powiedział mi: nie mogę cię stracić i nie mogę cię skrzywdzić, bo cie kocham, trudno niech koledzy zrobią ze mną co chcą ale ja nie mogę ci tego zrobić. Patrzyliśmy w swoje oczy z miłością. I tak się skończyło... dodam tylko, że nigdy nie miałam tak pięknego snu o miłości,gdy się obudziłam byłam szczęśliwa i aż żałowałam, że tak szybko minął sen. Pierwszy raz podczas snu doznałam tak głębokich i cudownych uczuć) p.s. Jeśli chodzi o rzeczywistości to sytuacja jest taka, że jestem z chłopakiem od ponad roku i chociaż on mówi, że mnie kocha itp. ale ja jakoś mam chyba uraz do chłopakow i ciężko mi w to uwierzyć. Czasem myślę że dalej nie może zapomnieć o swojej byłej dziewczynie, choć on mowi mi że zapomniał i kocha mnie i jest ze mną szczęśliwy. Po tym śnie czułam się jakby pewniejsza i bardziej uwierzyłam w nas. Mam pewną własną interpretację tego snu ale chciałabym aby pomógł mi ktoś, kto się na tym zna:) z góry dziękuję i czekam na odp
  8. Śniło mi się, że zostałam dziewczyną gangstera. Ten chłopak nie był jakimś gburowatym osiłkiem, tylko miłym, przystojnym chłopakiem. Był taki szarmancki i nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby kiedyś się ze mną pokłócić bez powodu. Dla jego mafii porzuciłam rodzinę, zmieniłam też tożsamość. Byłam jak filmowy Anthony Zimmer, jak kameleon. Zaczęłam produkować i przemycać dragi, ale najdziwniejsze w całym przemycie było to, że zamiast na zachód wysyłaliśmy narkotyki na wschód (w rzeczywistości tym zajmuje się yakuza - japońska mafia). Co to może znaczyć?
  9. Witam, chciałabym bardzo prosić o pomoc w interpretacji mojego snu... Zaczęło się od tego, że dawny przyjaciel oprowadzał mnie po jakiejś willowej okolicy, domy były dość gęsto poustawiane, były symetryczne, kilkupiętrowe, nowoczesne. Podobały mi się (choć osobiście nie chciałbym w takim mieszkać). Dopowiem może jeszcze, że ten 'dawny przyjaciel', to chłopak, w którym byłam przez pewien czas zakochana - obecnie, od 5 miesięcy kocham innego i tworzymy bardzo szczęśliwy związek,więc czuję niesmak do siebie, że do tamtego wciąż czuję sentyment, i żal zarazem, że nam się nie udało, bo byliśmy sobie naprawdę bliscy i zapowiadało się na coś więcej... Szłam z nim tą willową dzielnicą aż doszliśmy do końca tego osiedla. Naszym oczom ukazał się skraj lasu, stał przy nim dom, rodzinny, jednopiętrowy, schludny - i on pokazał palcem i powiedział, że on tam mieszka. ten dom był tak jakby wmalowany w ten skraj lasu, tak jakby połowa stała na zewnątrz,a druga połowa wewnątrz lasu. Następnie znaleźliśmy się w tym lesie. Biegliśmy przez ten las. Nie wiem dokąd, on prowadził, ja biegłam za nim. Las był bardzo gęsty, ciemny, ale nie było w nim zieleni - drzewa były tak wysokie, że na wysokości naszych oczu były tylko konary, mnóstwo konarów, pni, gałęzi; ściółka też bez zieleni - po prostu suche liście po których biegliśmy. Las był trochę ponury, ale suchy. Kora drzew bardzo gładka. Myślałam o tym, że gdyby nie to, że muszę za nim biec, chętnie powspinałabym, się sobie po tych gałęziach, poskakała, poleżała na jakimś powalonym drzewie. Ale my biegliśmy... Potem ten kolega jakoś zniknął a na jego miejsce pojawił się inny, jeszcze starsza sympatia, epizodyczna raczej. Biegliśmy, aż dotarliśmy na miejsce i on zaprowadził mnie do jakiegoś chłopczyka który wyglądał na Rumuna i powiedział, że kupimy od niego narkotyki. Poprosił go o nie, ale sam nie miał tyle pieniędzy i ja mu dołożyłam. Wtedy się obudziłam. Dodam, że w swoim życiu nie mam nic wspólnego z narkotykami, dlatego bardzo mnie to rano dziwiło, że chciałam je zarzyć.
  10. lachupakabra

    Sen o burdelu

    Mialam dziwny sen i prosze o wyjasnienie. Śniło mi się że wraz z chłopakiem i kolega jego jechalam autobusem , w pewnym momencie chlopak wysiadl i poszedl do domu publicznego "Rosi" ja i jego kolego musielismy uciekac bo mielismy narkotyki - amfetamine. A autobus zaczela sprawdzac policja, nas nie zlapali. zalylam narkotyk potem znalazlam sie w parku gdzie pozeglanal sie z tym kolega. weszlam do burdelu i odnazazlam mojego chlopaka ogladajacego striptizerke mala i pulchna jak zabawia sie z jakims facetem, w pewnym momencie zalozyla mu obroze na szyje. sen zsie zmienil bylam w pokoju na pietrze w tym burdelu bylo lozko stolik i sciany obite czerwonym aksamitem wszedl chlopak i zaczelismy sie namietnie kochac, sen snow sie zmienil wychodzimy z burdelu on bez problemu, mnie zatrzymuje jakas rosjanka i kaze podpisac jaks umowe w ktorej sie pyta o cos czego ni rozumiem mowie ze nie. potem sie pytam co to znaczy i mowi mi cze ona sie pytala czy mialam orgazm. a to mowie ze ma poprawic bo tak. i wtedy pozwala mi wyjsc. Czy tu cos znaczy ten sen?
  11. Witam Dzisiejszej nocy mialem naprawde dziwny sen, nie tylko ze wzgledu na sama rzecz jaka mi sie snila, ale ze w ogole sniłem (zwazywszy ze chodze dosc pozno spac i zmeczony nic nie pamietam rano) Mianowicie: "Działo" sie to niby w moim rodzinnym miescie Sopocie jednak nie kojarze zadnego miejsca, było to niby pole, pozniej jakas stodoła czy cos, w kazdym badz razie ciemne pomieszczenie, jednak "widziałem" wszystko mimo mroku. Co jeszcze dziwniejsze sniła mi sie moja "ex", która bardzo kochalem (i chyba nadal kocham) no ale z przyczyn technicznych musielismy sie rozstac i wlasciwie nawet kontaktu nie mamy z 2 lata. Nie pamietam, badz "nie widzialem" jakiego koloru miała włosy (a jest blondynka). Po spacerze w snie, nagle weszlismy do jakeigos pomieszczenia (w.w) gdzie nagle... wyciagnela strzykawke (prawdopdoobnie z narkotykami), pamietam jeszcze ze sie opierałem a ona mnie kuła jak bym byl sparalizowany i na tym sie sen urywa (budzik ) Jesli cos dodac to prosze podac bo jestem nowy w tych tematach, a zwazywszy na ta kobiete jestem badzo zaintrygowany znaczeniem tegoz snu. Pozdrawiam i dziekuje.
  12. elwira20

    sen o zmarlym tacie

    dzisiaj obudzilam sie po czym po chwili zaczelam plakac. snilo mi sie ze bylam u babci na wsi. ktos wyswietlil mi film o moim tacie (zamazany obraz jego sylwetki)ze gral w pilke utd i pow mi ze go dzisiaj w koncu spotkam. zaczelam sie pytac co on lubil robic. (moj tata umarl 15lat temu). po czym babcia poprosila mnie zebym poszla do sklepu i kupila na jego powitanie jakies ciasto.po chwili bylam juz w sklepie. mialam 100zl. kupilam 2rodzaje ciastek zaplacilam i wyszlam. po sekundzie zaczelam isc wsia i spotkalam po drodze mojego brata ciotecznego. z nim i jego mama jestem sklocona juz od roku czasu. po czym szlam tak po wsi i pojawilam sie w domu babci. oddalam jej pieniadze. potem siedzialam z jakims chlopakiem ktorego nie znam. on na oknie a ja na lozku ale u mnie o dziwo w domu. on palil marihuane i spytal czy ja chce. ja nie pale ale mimo to chcialam lecz stwierdzilam ze na przyjscie mojego taty nie zapale bo nie chce byc pod wplywem. po czym wyszla chyba moja mama i zaczela na nas krzyczec ze palimy itd. potem znow wyswietlil mi sie film o moim tacie. poradzcie mi prosze co ten sens moze oznaczac. juz 2 raz obudzilam sie z placzem.... ;(
  13. stoje w moim pokoju (pokój jest ciemny, rolety zasłoniete, ciemne sciany) na łózku leza 3 osoby... dziewczyna i chłopak (para) czuje jakby byli moimi przyjacółmi (w realnym zyciu nie znam tych ludzi, tylko w snie tak czuje, ze to starzy, dobrzy przyjaciele) i mój przyjaciel (taki który istnieje w rzeczywistosci)... cala trójka lezy i zwija sie z bólu, mój wzrok pada na chłopaka i dziewczyne (parke) prosza o cos do palenia (zielsko) i widze jak trzymaja je w reku i pala (przez cały czas tylko jaraja, nic nie jedza i nic nie pija)... widze jak sa coraz chudsi, jakby byli anarektykami sa az tak chudzi ze umieraja (okropmnie mnie to boli, nie moge pomóc)... nastepnie patrze na mojego przyjaciela i widze, ze z nim dzieje sie to samo (a ja nic nie moge poradzic, ta bezsilnosc) trzymam go i patrze jak cierpi, jak umiera... i wtedy sie budze
  14. Dziś miałam straszny sen.. Byłam na podwórku(tam gdzie ten chłopak mieszka)chodziłam z koleżankami i one poszły do przodu, gdzieś pobiegły a zawołał mnie Tomek taki i mówi : Madzia kurde chodź tutaj, on Cię potrzebuje cały czas woła Madzia Madzia : Podeszłam tam a on tam leżał (To mój były chłopak, ostatnio rozmawiając z nim,przyznał mi się,że pali to gówno, jointy,gibony czy jeszcze inaczej jak to oni mówią). Uklękłam nad nim i się pytam co się stało, nie odpowiedział ale ja wiedziałam,że o to chodzi. Tomka się spytałam czy on też to pali, a on odpowiedział,że jak on to on też.. Od razu zaczęłam mówić,że na odwyk go wezmę (byłam taka zła i przerażona,myślałam,że on już umiera jakby nie wiadomo co naprawdę robił,w żyły dawał np.).On zaprzeczał i mówił,że nie bo będzie ciężko.Ja mu tylko mówiłam,że da radę i,że mu pomogę.Ostatnio to ja nie mam zbyt dobrego z nim kontaktu.Wcześniej dużo pisaliśmy na tym gg, sms albo się spotkaliśmy.Teraz już tak nie jest, a nie wiem dlaczego bo mówił,że nie chciałby ze mną stracić kontaktu..Może właśnie to przez to? Pocałował mnie. Następnie znalazłam się u Babci, ona nie daleko jego domu mieszka. I ktoś mocno pukał do drzwi, ja mówiłam,że zaraz otworze a on tak sie dobijał ,że dziadka zawołałam.(Wtedy pierwszy raz bałam się jego, że mi coś zrobi..Nigdy taki nie był jak w tym śnie).Ale wyszłam z domu normalnie i poszliśmy na schody usiąść i pogadać. Ale za chwilę przyszła tam moja nauczycielka i zakonnica, wygoniła nas z tej klatki. Wiem,że pocałowaliśmy się tam też.Dalej już nie pamiętam co tam było z nim.. ale jak sie spotkałam z przyjaciółkami to wiem,że oglądałam filmik nagrany z mojej komórki jak sie całowaliśmy. Tyle,że my na tym nagraniu mieliśmy dready? :| nie mam pojęcia dlaczego mi się to śniło. Dlatego,że mi o tym powiedział i,że trochę o tym myślałam? ale dlaczego on mnie właśnie wtedy potrzebował i ciągle chciał,żebym z nim była, całował ? bardzoooooo proszę o interpretacjee i dziekuje z goryy !
  15. Elfk

    Chlopak,pobudka,narkotyki

    hejka mialam dzis bardzo dziwny krotki sen. wiec snilo mi sie ze spie heh kolo mnie lezy moj chlopak. ja spiac czuje leki wiem ze zrobil cos zlego. I nagle wpada do pokoju lokatorka z gornego pokoju budzi mnie mowi cos do mnie ale pamietam tylko ze powiedziala: "on wciagnal wczoraj dwie kreski narkotykow" ja odpowiedzialam "tak myslalam" a ona a do tego dzis jedna... i obudzilam sie strasznie wystraszona i zla. nie wiem o co chodzi bo moj chlopak nie bierze narkotykow a poza tym z tego co mi wiadomo to po kresce sie nie spi bo sie jest nadpobudzonym a on spal jak zabity. czy mozecie mi to jakos wytlumaczyc??pozdrawiam i z gory dzieki
×
×
  • Create New...