Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'narty'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Rozmowy z Bogami
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 4 results

  1. Śniło mi się, że przyjechał do mnie mój kolega z zagranicy. Wieczorem usiedliśmy razem z nim, moją koleżanką i moim chłopakiem u moich rodziców w pokoju i piliśmy wódkę oraz później jedliśmy pizzę. W którymś momencie zaciągnęłam tego kolegę na przedpokój, wdał się tam jakiś mały flirt, jednak starałam się, żeby nikt tego nie widział i o tym nie wiedział. Ten kolega miał też zostać u mnie na noc, z czego bardzo się cieszyłam. Pamiętam, że pojawiło się od niego takie pytanie do mnie, gdzie najbardziej chciałabym pojechać, w sensie jaki kraj odwiedzić. Chciałam oczywiście odpowiedzieć, że jego kraj, ale zapomniałam nazwy i powiedziałam "Montenegro" ((z ang. Czarnogóra) moi rodzice byli tam na wakacjach) i dopowiedziałam, "niee, czekaj to nie to, nie mogę sobie teraz przypomnieć nazwy", co aż razi, bo sytuacja jest jak prawdziwa, czasem się tak zdarza, że zapominam jak się coś nazywa itd. Oprócz tego dodam, że dialogi były w połowie polskie, w połowie angielskie. Razem z koleżanką dziwiłyśmy się, że tak szybko udaje się mojemu gościowi uczyć polskiego, a przecież to był dopiero jego pierwszy dzień w moim kraju Następnego dnia siedzieliśmy w domu. Tzn on wiadomo chciał coś robić, zwiedzać, poznawać itd. tylko mi się nie chciało. Było już południe, więc ona sam wyszedł z domu i pojechał na stadion narodowy, gdzie zrobili górę do zjeżdżania na nartach i snowboardzie (była zima, śnieg itd.) Gdy już tam był zadzwonił do mnie, że jest fajnie, żebym przyjechała. Ucieszyłam się i zaczęłam się zbierać. Zastanawiałam sie jaki sprzęt ze sobą zabrać - narty, małe narty czy snowboard. W wyborze pomógł mi mój chłopak (który nie wiem skąd się w tej sytuacji wziął) i źle mi doradził, bo powiedział, żebym wzięła małe narty (które były połowy długości normalnych, czyli na mój wzrost złe). No i już byłam tam na tym stadionie, zadzwoniłam do tego kolegi, że już jestem i się spotkaliśmy, on był na snowboardzie i już nawet zdążył poznać jakiś nowych kolegów. Ja próbowałam zjeżdżać z tej górki na tych nartach, ale ciężko było, wywracałam sie itp. Na końcu snu zrobili na tym stadionie zawody w zjazdach na snowboardzie dla profesjonalistów. Niestety ta górka do zjazdów to była fuszerka, bo źle odmierzono jej odległość od bandy, barierek i wszyscy zjeżdżający ciągle na nie wpadali, więc niewypał te zawody, ale jakoś mnie to nie zdziwiło. Ogólnie sen bardzo miły, choć może tego nie widać z tego jak tu pisze, ale wrażenia po nim były fajnie, ogromną radością było dla mnie to, że on w ogóle przyjechał, że nocował u mnie, że polskiego się szybko uczył, że moja mama go polubiła, a to, że coś między nami zaiskrzyło,t o już w ogóle szczyt wszystkiego ) Czy ten sen coś oznacza? Dodam, że dość często mi się ten kolega śni, zawsze to albo ja do niego przyjeżdżam albo on do mnie. Nie ukrywam, że jest to moim faktycznym marzeniem, weszło mi to już nawet w podświadomość i nie ma bata, nie da mi się tego wybić z głowy. Chciałabym się dlatego zapytać, czy takie sny z tym kolegą w roli głównej to po prostu wyraz tego mojego pragnienia, czy coś takie sny mogą oznaczać?
  2. Piotrusu

    Dwuczęściowy sen

    Witam serdecznie. Do zawitania na to forum skłoniło mnie to że śnił mi się dość dziwny i nietypowy sen. Jako że wkrótce czeka mnie dość trudny egzamin to stwierdziłem "A nóż ten sen coś oznacza" chociaż nie mam zielonego pojęcia o co może chodzić. Wstawiam również ponieważ zdaniem kilku osób jest dość osobliwy i ciekawy. Oto on: Wszystko zaczęło się od tego że byłem na stoku narciarskim na nartach. Był bardzo długi i byłem na nim z bliżej nieokreśloną grupą ludzi. Nagle widzę jak pojawia się również na nartach moja ciotka Paulina która jest ode mnie 8 lat starsza(zwracam się do niej na "Ty") i pracuje jako lekarz. Zaczynamy rozmawiać między sobą na lekarskie tematy, inni tylko słuchają i nam się przyglądaja bo czuję na sobie ich wzrok. Po chwili Paulina prosi mnie o przysługę i mówi żebym nic się nie bał bo nic nie będzie boleć. Ja zdziwiony zgadzam się. Okazuje się że wyjmuje skalpel i bierze moją lewą rękę i zdziwiony spostrzegam że jestem w samej koszulce a jest zima. Ona nacina mi skórę tuż poniżej łokcia w poprzek tak na długość około 7cm. Ja zdziwiony patrzę na to wszystko. Nie boję się ale jestem zaszokowany że nic nie boli. No i ona zagląda mi tam do środka, gmera jakby chciała wszystko dokładnie pomacać. Po chwili jakby znika i nic wokół nie ma. Ja jestem całkowicie zaangażowany w oglądanie mojej rany. Zaglądam do środka, widzę wszystkie mięśnie, powięzi nerwy, naczynia idealnie jakby w atlasie anatomicznym tylko na żywo. Wszystko jest ok, nic a nic nie krwawi. Widzę nawet jak obie tętnice pulsują rytmicznie. Nagle zaczynam bawić się brzegami rany idealnie gładkimi i prostymi. Zaczynam zwierać i rozwierać ranę a po paru razach jej brzegi zaczynają sie sklejać. W tym momencie znowu pojawia się Paulina i mówi mi że tak ma być i szybko mi się zasklepia. Po chwili jest całkowicie sklejona, nie mogę jej rozewrzeć. Tylko wyrównuje brzegi góra/dół żeby ładnie wyglądała. W tym momencie Paulina mi nacina skórę klatki piersiowej od wysokości trochę powyżej sutka do okolic gdzie tak trochę na ukos w dół i do środka od stawu ramiennego po lewej stronie ciała. Tym razem już nie zaglądam do środka tylko przez chwilę Paulina zagląda i narzeka, że znowu zaczynam bawić się brzegami. Paulina znika jak za pierwszym razem i ja znowu ten sam schemat. Bawię się zwierając i rozwierając raną która się zasklepia aż w końcu jestem w stanie tylko wyrównać brzegi. Okazuje się że jestem sam na stoku. Nikogo nie ma. Zaczynam zjeżdżać. Nie wiem ile zjeżdżam ale po chwili ląduje w trochę jakby innym śnie jednak powiązanym z tym pierwszym pewnym niuansem. Jestem przed jakimś budynkiem. Mam wrażenie że to mój dom ale nie wchodzę do niego tylko się kieruję w lewo wzdłuż drogi. Jest ciepło i ciemno. Prawdopodobnie noc, świecą się latarnie uliczne. Droga po pewnym czasie zamienia się w kilkupasmową w obie strony. Wszystko jest bardzo czyste, nowoczesne, zadbane, trochę jakby nie polskie. Latarnie dają tyle światła, że czuję się prawie jak w dzień. W pewnym momencie droga kończy się ogromnym garażem z kilkoma ogromnymi wrotami. Nagle wszystkie na raz otwierają się i we wszystkich poza jedną stoją wielkie ciężarówki. Jedna po drugiej mijają mnie i jadą mi gdzieś za plecy. Ja się kieruję do tej ostatniej wiaty gdzie droga kieruje mnie do podziemia. Tam stoi niesamowita bryka. Takie czarno-czerwone Bugatti Veyron, a przynajmniej mega podobne. Wsiadam jak do swojego samochodu tylko jako pasażer. Kierowca rusza jakby wiedział gdzie ma jechać, wyjeżdżamy z hangaru i jedziemy miastem, mijając kolejne budynki chyba mieszkalne. Zaczynamy rozmawiać o samochodzie. Ja nie patrzę na drogę. Na liczniku widzę tylko że wskazówka jest mniej więcej w połowie licznika który zamyka się na 335. Po chwili pokazuję facetowi moje rany a on jest bardzo podekscytowany ich wyglądem i pyta gdzie mnie wysadzić. Sam nie wiem dokładnie czego chcę i mówię żeby mnie wysadził na zbliżającej się stacji bo mam zamiar jeszcze pobiegać zanim wrócę do domu. To by było na tyle. Dziękuję z góry za wszelkie komentarze. Pozdrawiam PS. Mam wrażenie teraz po dokładniejszym spojrzeniu w zakładki forum że wrzuciłem w zły dział.... Przepraszam i proszę o przerzucenie do prawidłowego bo nie wiem za bardzo czy mogę zrobić to sam.
  3. hejka zarejestrowalem sie tu bo mialem dwa dziwne sny i zaczalem sie zastanawiac co moga oznaczac, szukalem odpowiedzi w necie i tak trafilem tu, no wiec pierwszy z nich to: "...lecialem sobie balonem. To nie byl zwykly balon z koszem bo zamiast kosza do balonu przymocowany byl taki maly domek letniskowy. Domek byl jednopokojowy z trzema lozkami. Razem ze mna leciala moja dziweczyna i moj ojciec, kazdy z nas spal na swoim wyrku. Nagle zaczelismy spadac i wyladowalismy przed pasem drzew i wydmami nad morzem. Na dworze zrobilo sie ciemno bo bylo juz pozne popoludnie wiec poszlismy spac. Rankiem, niewiadomo skad, miedzy naszymi lozkami pojawily sie trociny takie jak tnie sie drewno pila motorowa. Te trociny nikogo jednak nie zdziwily, ojciec kazal mi je posprzatac. Pozniej szykowalismy sie do wzniesienie w powietrze w celu powrotu do miejsca skad przylecielismy. Jednak nie wiem skad przylecielismy bo sen zaczal sie juz w fazie lotu. Nie wystartowalismy z tego wzgledu ze wiatr wial w kierunku morza i stwierdzilismy ze jak wyniesie nas na morze to nie bedziemy miec gdzie wyladowac i sie utopimy wiec czekalismy na odpowiednie warunki wiatrowe. Tak sen sie skonczyl." Balon byl czerwony, pisze bo nie wiem czy to ma jakies znaczenie czy nie." drugi sen: "...zima, narty. Jestem z kims na nartach, nie pamietam z kim ale bylo chyba kilka osob. Wsiadamy na wyciag krzeselkowy i jedziemy na gore stoku. Krzeselka byly jednoosobowe. Zjechalismy z gory kilka razy. Wjezdzam ostatni raz i zjezdzam ale nie na nartach tylko wyciagiem. Nagle krzeselka zaczely zsuwac sie z liny. Zaczely slizgac sie powoli po linie na dol (w kierunku dolnej sacji). Krzeselko na ktorym ja siedzialem wjechalo na krzeselko jakiegos tajemniczego typa ktory jechal przedemna i spowodowalo ze koles spadl razem z krzeselkiem. Liny wyciagu zawieszone byly nadzwyczaj wysoko no i facet zginal. Ubrany byl w czarny kombinezon i czarna czapke zaslaniajaca twarz. Sen skonczyl sie zaraz po tym jak facet spadl. Bylem lekko wystraszony w tym snie ale nie az tak jakbym zabil czlowieka." Nie wiem jak to jest ale podejrzewam ze czulbym sie o wiele gorzej anizeli tak jak czulem sie we snie. prosilbym o interpretacje bo ciekawosc mnie zzera, z gory dzieki wielkie
  4. patrycha5109

    narty,złamania, dziwny sen

    Śniło mi się,że moja siostra poszła w góry i przeszła 854 km, żeby dojść do swojej przyjaciółki która była tam na wakacjach. Kupiła sobie narty i poszła zjeżdżać z Wielkiej Krokwi. Podczas pierwszego zjazdu złamała nogę, podczas drugiego zjazdu złamała, rękę a podczas trzeciego zjazdu po upadku druga noga zrobiła jej się bardzo opuchnięta. Potem poszła do lekarza i lekarz ją zawiózł do domu. Co może oznaczać ten dziwny sen?
×
×
  • Create New...