Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'niemowlę'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Rozmowy z Bogami
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 24 results

  1. Witam, od jakiegoś miesiąca śnią mi się sny o ciąży i niemowlakach. 27 lutego miałam operację i od tego czasu takie sny są jeszcze częściej- prawie codziennie. Wczoraj np. śniło mi się, że byłam w ciąży. Wybrałam się z mamą, babcią, wujkiem i ciocią na zakupy dla dzidziusia i wybierali różne ubranka i w większości zabawki. Dzisiaj natomiast śniło mi się, że dzidziuś już przyszedł na świat. Miała 3 dni i była to ciemnowłosa dziewczynka (zazwyczaj śnią mi się dzidziusie z ciemnymi włosami). Zastanawiałam się nad 2 imionami, które w rzeczywistości chciałabym dać mojemu dziecku i również mam ten dylemat, które wybrać. Była bardzo grzeczna i spokojna. Wszystko było bardzo realne, poza faktem, że spała w klatce mojego królika... Potem bardzo się uśmiechała i ja coś powiedziałam, a ona to powtórzyła i wtedy się obudziłam. Wcześniej śniło mi się dziecko, również moje, ale nie umiałam się nim tak dobrze zająć. Miałam dać mu jakiś zastrzyk, a potem okazało się, że była to lalka... Takie sny powtarzają się, albo jestem w ciąży, albo mam już maleństwo przy sobie. Ciąży nie planuję, tzn. przez te sny zaczynam myśleć, że chciałabym mieć już dziecko, ale niestety muszę poczekać jeszcze z 3-5 lat aż skończę studia- te sny być może mogą mieć związek z tym, dlatego opiszę tutaj również moją aktualną sytuację. Jestem na 1 roku (kierunek ten został dopiero co utworzony, okazał się trudniejszy niż myślałam- czyli coś, jak prawo) i niestety od samego początku chorowałam. Właściwie, to już 3 lo prawie zawaliłam przez nieobecności związane z problemami zdrowotnymi- na szczęście matura nie wymagała ode mnie właściwie żadnego wysiłku i nauki i zdałam ją bardzo dobrze. Na studiach jest niestety inaczej... W grudniu zachorowałam niby na grypę niby to było zapalenie zatok- fakt faktem chorowałam od połowy grudnia do prawie końca stycznia. Potem robiłam badania krwi i okazało się, że nie są zbyt ciekawe i między innymi wyszło na jaw, że mam niedoczynność tarczycy (dziedziczną)- teraz wiem, że ciągle jestem senna, zmęczona, osłabiona, włosy mi wypadają i moje problemy z jelitami i żołądkiem są spowodowane właśnie tą chorobą. Do tego od grudnia jakoś znacznie pogorszyła mi się pamięć i umiejętność koncentracji, zapominam o najprostszych rzeczach... Pod koniec stycznia przedłużyłam sesję (do 23 marca), ale 26 lutego trafiłam do szpitala, dzień później miałam operację i zwolnienie mam do 23 marca... Martwię się teraz, co ze studiami, bo przeczytałam już kilka książek i notatek "od deski do deski" i kompletnie nic nie pamiętam... Nawet na tv, serialach czy filmach nie mogę się skoncentrować i nie pamiętam tego co oglądałam 5 minut wcześniej... A co dopiero na nauce... Moi rodzice są strasznie źli, nie wierzą mi pewnie, że ja naprawdę czuję się ostatnio, jak jakaś stara babcia, która zapomina gdzie odłożyła klucze, czy zamknęła dom, po co poszła do danego pokoju, co chciała powiedzieć i napisać, czy coś komuś powiedziała, czy jeszcze nie, czy wzięła tabletkę, czy też nie... Za to sny pamiętam lepiej lub gorzej, nie zapisuję ich, więc w końcu zapominam, ale codziennie po przebudzeniu pamiętam mój sen (lub sny, bo czasem jest ich kilka). Być może te sny są odzwierciedleniem moich obaw, ale zwykle jestem szczęśliwa w ciąży, a jak śni mi się niemowlę, to jest bardzo spokojne i uśmiechnięte... Pomożecie?
  2. kasiulka197

    Niemowlę bez głowy?

    Witam. Często śnią mi się różne symboliczne sny i zawsze ich interpretacje znajduję w senniku, ale dzisiaj mam wątpliwości. Dziś w nocy śniło mi się, że byłam u moich sąsiadów, którzy mieli niemowlę (normalnie go nie mają). Dziecko to było dość "luźne" , że tak powiem, tzn miało jeszcze słaby kręgosłup. Trzymałam je na rękach w pozycji pionowej, zawinięte w kocyk. I w pewnej chwili to dziecko gwałtownie odchyliło główkę do tyłu i ona po prostu odpadła i spadła na podłogę. Na rękach zostało mi dziecko z szyją bez głowy. Co było dalej to nie wiem bo się obudziłam. Co to może oznaczać?
  3. witam, dzisiaj mialam sen, ktory nie daje mi spokoju: wiem ze mam dziecko, bardzo sliczne ale po chwili nie zyje, nie wiem co sie stalo. bylam w galerii handlowej i schowalam to dziecko niezyjace do szafki, w ktorej przechowuje sie rzeczy. w tym snie mam aktualny wiek czyli 19 lat, jestem mloda mama ale dajaca sobie rade. nagle jestem w domu i czuje chec odnalezienie dziecka. galeria, w ktorej zostawilam dziecko znajduje sie kolo 100 km od mojej miejscowosci, a ja szukalam w galerii,ktora jest w moim miescie ale wierzzylam ze to co zostawi sie w tamtej galerii przejdzie do tej. strasznie sie balam wygladu dziecka, bo minal jeden dzien a cialo zmienia sie po smierci. jednak nie znalazlam dziecka. wrocilam do domu a tam byly moje dwie przyjaciolki. powiedzialam ze dziecko nie zyje a jedna powiedziala "wiedzialam ze tak sie stanie, ze sobie nie dasz rady". ja wpadlam w histerie i zlosc. zaczelam na nia krzyczec ze tak mowi i ze dawalam z siebie wszystko. zobaczylam ze przedrzeznia mnie i powiedzialam by tak sie nie wykrzywiala, bo zmarszczki jej zostana. trzasnelam drzwiami. siedze kolo mojego domu na trawie i moja mama przyszla, powiedzialam jej o dziecku ze zostawilam w tamtej galerii i minal juz jeden dzien i nie wiem jak wyglada czy zaczelo sie zmieniac bo umarlo. mama powiedziala zebym jechala za jakis czas a ja zaczelam plakac i powiedzialam ze chce sie z nim pozegnac zanim zacznie sie zmieniac i pocalowac ( wtedy przed oczami widzialam piekna twarz dziecka, ktore tak bardzo kocham). mama powiedziala ze w ciagu tygodnia przyleci tylko jedna mucha i ugryzie kawalek jednego policzka... i koniec mojego snu. w prawdziwym zyciu mam 19 lat,nie mam dziecka, ide na studia po raz drugi w pazdzierniku, bo pierwsze rzucilam po 2 miesiacach. jestem w zwiazku juz ponad rok ale ostatnio mielismy problemy i chlopak chcial odejsc ale uprosilam go by dal szanse naszemu zwiazkowi i zebysmy podjeli walke. jest teraz super ale mam watpliwosci czy dobrze zrobilam ze prosilam by zostal. miedzy innymi powiedzial ze przestal mnie kochac ale staramy sie by wszystko wrocilo do normy
  4. Witam. Miałam ostatnio dwa sny związane z sukniami ślubnymi. Normalnie nawet bym się pewnie nie zastanawiała, ale takie rzeczy mi się nigdy nie śnią. Kilka dni temu śniło mi się, że byłam w salonie sukien ślubnych, jakąś przymierzałam i doradzała mi moja mama. Wczoraj mi się śniło, że byłam w domu mojego byłego partnera. Jego siostra podarowała mi krótką suknię ślubną z falbanami. Potem jechałam z nim pociągiem z powrotem do mojego miasta. Następnie stałam w pokoju w moim domu (właściwie w moim poprzednim domu), sukienka wisiała na czarnym sklepowym manekinie, jakiś brokat osypał się z niej na podłogę. Rozmawiałam z moją mamą, że w sumie można by ją przefarbować na czerwono, żeby gdzieś tam w niej iść (nie pamiętam gdzie). Moja mama zaczęła wkładać suknię do pudła, mniej więcej w tym czasie gdzieś pojawiła się druga suknia ślubna, chyba leżała na kanapie. Mama włożyła tę pierwszą do pudełka, chciałam ją jeszcze raz wyciągnąć i obejrzeć, ale moja mama się zezłościła i prawie przytrzasnęła mi palce wiekiem pudełka. A przedwczoraj śniło mi się, że byłam w domu, miałam tygodniową córeczkę, którą miałam nazwać. Moja mama przekonywała mnie do Kiki (czy coś takiego), ja postanowiłam, że nazwę Małgorzata. Potem jakoś znalazłam się w domu mojej babci, nadciągało tornado, kazałam wszystkim zamykać okna i zapędziłam rodzinę do piwnicy. Córki już tam nie było. Nie jestem pewna, czy to był jeszcze ten sam sen czy już następny.
  5. Witam, prosiłabym o interpretację snu, który troszkę mnie zaniepokoił. Śniło mi się, że mam rozdwojenie jaźni i następują momenty kiedy w mojej świadomości jest tylko czarna plama. Po jakimś czasie wraca moja pierwotna osobowość i znajduję się w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Moja przyjaciółka jest obecnie w ciąży i za parę dni ma nastąpić rozwiązanie (to jest fakt, nie fragment snu). We śnie opiekowałam się jej dzieckiem, nosiłam go na rękach, śpiewałam mu po czym nastąpiła czarna plama, "urwał mi się film". Kiedy wróciłam do siebie zauważyłam, że ojciec dziecka krzyczy na mnie a niemowlę ma na głowie torbę foliową, która uniemożliwia mu oddychanie. Strach i nieoczekiwana sytuacja mnie sparaliżowały a ojciec dziecka w ostatniej chwili zdarł z jego główki torbę i zaczerpnęło powietrza. Dodam, że na początku snu były pewne sytuacje sugerujące rozszczepienie osobowości ale nie jestem w stanie ich przytoczyć. Ponadto zależy mi na przyjaciółce, darzę ją ciepłym uczuciem (mimo, że jest to raczej "love and hate relationship"). Pozdrawiam
  6. Roksana Ksepka

    Porwanie dziecka

    Snilo mi sie, ze urodzilam dziewczynke mala sliczna . Siedzialam i przytulalam ja. Jednak mama kazala mi ja oddac- normalnie nigdy nie zaszla by taka sytuacjabardzo chcialaby miec juz wnuczke. Nie dalam sobie jej odebrac, o dziwo, mój chłopak tez chciał oddać nasza coreczke. [ w rzeczywistosci by sie cieszyl, moze też byłby wystraszony odpowiedzialnością ale bardzo by sie cieszyl ] . nie pamietam scen z tego tylko wiem ze tak bylo. Kolejna scena którą pamietam, to, to że ja mama i chlopak szlismy przez hol wysoki dlugi. Kłóciliśmy sie , starali sie mnie przekonac zebym dziecko oddała do adopcji.Ja szłam z przodu, nie chciałam ich nawet słuchac. Bylam na nich bardzo wściekła jak moga chciec zrobić mi taka krzywde i mojemu dziecku. Byl wieczór, a ja szłam szybko - chciałam sie od nich uwolnić. W pewnym momencie mama zniknela, a ja nakrzyczalam na mojego chlopak, on argumentowal swoje zdanie brakiem pieniedzy i tym, że będe musiała mniej czasu poswiecic nauce.nic nie odpowiedzialam bo brakowalo mi sił. Kompletnie nie rozumiałamm ich nagłej zmiany podejscia. i wtedy znalazl sie moj tata [ wydawalo mi sie, że nie sa razem z mama - co potwierdzalo by nastepne zdanie ] i ja powiedzialam ze dziecka nie oddam za nic a jesli oni nie chcą mi w tym pomoc to wyprowadzam sie do taty . i pojde do pracy. tata byl przychylny [ mimo że normalnie to on najmniej byłby zadowolony kiedy okazałoby się, że jestem w ciąży) dzieki czemu lekko odetchnełam. w innym momencie - nie potrafie tego umiejscowić w czasie. okazalo sie ze jakis facet molestowal to dziecko. bo w pokoju w którym lezała moja córeczka byl komputer i ja to jakos nagralam i pozniej obejrzalam. byłam ogromnie wściekla na tego faceta. W pewnym momencie wydawalo mi sie ze byl to ojciec mojego chlopaka. Chciałam wtedy za wszelka cene ochronic to dziecko od calego zlego swiata i zabrac je jak najszybciej z tego domu. Pamietam jeszcze jak przyszedl ten mezczyzna do mojego pokoju, w którym sie uczylam i wiem ze nie moglam nic mu powiedziec bo moj chlopak moglby to zle odebrac. Nie stanac w mojej obronie. Wiec przemilczalam to. Pamietam tez moja zlosc gdy widzialam go na schodach jakis. ( Nie pozwalano mi siedziec w tym samym pokoju co moje dziecko. ) Najgorszy moment jednak był kiedy uczylam sie w drugim pokoju i w pewnym momencie ogarnal mnie niepokoj,wiec poszlam do tego dziecka sprawdzic czy wszystko w porzadku . a jego nie bylo w lozeczku. byla ksiazka. stara gruba. wzielam ja na rece i tulalilam dopiero po chwili skaplam sie ze przeciez to podejrzane. gdzie moje dziecko. to bylo takie male lozeczku jakby dla lalki. w panice zaczelam przeszukiwac caly pokoj. który bł bardzo zagracony. byl w nim balagan i pelno porozrzucanych rzeczy i niepotrzbnych mebli. Na łóżku leżała moja kuzynka, początkowo myslalam ze spi. Okazalo sie ze ona jest nacpana i powiedziala cos mamrotajac, ze nie odzyskam juz tego dziecka. zaczelam szukac tego dziecka po calym pokoju. nie wiem czemu w tym lozku bylo mnostwo rzeczy a ja musialam sprawdzic czy nie ma go tam gdzie trzyma sie posciel posciel. W tym celu musialam najpierw sciagnac niewladna kuzynke z lozka.bo tak jakbym czula ze ktos chcial je udusic. osoba która obwiniałam za znikniecie dziecka byla moja ciocia, matka owej kuzynki. Chciało mi sie plakac. bylam przerazona. Jednak strach nie pozwalal mi nawet na chwile zwloki. W momencie gdy okazalo sie ze w lozku dziecka nie ma. Poczulam lekka ulge, ze moze jeszcze zyje i ktos je tylko porwal. Pobieglam gdzies do mamy. srednio mi wszyscy wierzyli i sie tym wszystkim przejmowali. Pobieglam na policje i szlam do tego domu z mama policjantem i pania policjant- oni szli spacerkiem, byla ladna wiosenna, słoneczna pogoda. policja powiedziala ze raczej juz nic nie wskora. jak doszlismy do tego domu. to taka dziewczyna wyskakiwala z okna tego pokoiku. znam ja z widzenia. ale okazalo sie ze ona nic nie wie. i pozniej sie obudzilam. ogarnela mnie panika. zaczelam plakac i krzyczec. i wtedy sie obudzilam. Przepraszam za brak ładu. Nie potrafie jednoznacznie stwierdzic kolejnosci podawanych wydarzen, ani wytłumaczyc subiektywnego dczucia ze wszyscy chca mi odebrac dziecko. Czesto snily mi sie dzieci , porody , ciaze i poronienia. Jednak nigdy nie czulam podczas nich tak prawdziwych emocji , tak wielkiej paniki, checi ukrycia sie przed zlem swiata. Ten sen bardzo na mnie wplynal dzisiejszego dnia, nie potrafie usnac, bo boje sie ze znow cos mi sie takiego przysni. Mimo iż wiem, że w rzeczywistosci nigdy cos takiego by nie mialo miejsca.Poniewaz oparcie i finanse na pewno w takiej sytuacji bym uzyskała od najblizszych. Ciagle pamietam jak przeszukuje to lozko i na nim jest tyle zbednych rzeczy i jeszcze ta niewładna kuzynka, która dla mnie jest bardzo ciezka. I nikogo nie moge poprosic o pomoc, ani wsparcie. To najbardziej zapamietalam. Dodam, że dziecka bardzo pragne, ale pozwolic sobie na nie moge dopiero za 3 lata. Bardzo prosze o interpretacje tego snu, poniewaz bardzo sie go boje. Moze nie tyle snu co emocji, które czulam. Z góry dziekuje ! Mam tez nadzieje ze nie naruszylam regulaminu i zawarłam wszystko co powinnam . Mam 21 lat.
  7. marysiazosia

    dziecko z byłym ukochanym

    Ostatnio przyśnił mi się sen, którego znaczenia nie mogłam znaleźć w żadnym senniku. Przyśniło mi się, że noszę na rękach dziecko, normalne zdrowe niczym nie różniące się od innych niemowlę rzecz w tym, że zdawałam sobie sprawę, iż jest to dziecko moje i mojego byłego chłopaka, który zresztą też był obecny w tym śnie. Byliśmy we trójkę w jakimś domu, wszystko wyglądało tak jakbyśmy byli rodziną. Nie było w tym śnie jakiś wielkich emocji bardziej nastrój powagi i odpowiedzialności przeważał w tym śnie, ale też i radość nasze zachowanie było do przesady normalne tak jakby ta sytuacja była oczywista i zwyczajna- mamy dziecko i żyjemy sobie jakby nigdy nic. Dodam, że był to długi i dość poważny związek. Nadal pozostajemy w dobrych relacjach i utrzymujemy ze sobą stały kontakt, ale nie jesteśmy parą. Czy to coś oznacza?
  8. jumpy007

    9 bliźniaczych niemowlaków

    Witam! Proszę o interpretacje snu, bo po pobieżnym sprawdzeniu haseł wszystkie składniki były negatywne i zaczynam się bać :c Śniło mi się 9 niemowlaków, wszystkie takie same, były ubrane w śpioszki, siedziały w takich siodełkach dla niemowląt w bagażniku samochodu osobowego pod domem i WSZYSTKIE płakały. Kiedy wzięłam jednego z nich na ręce ten mi wypadł, wybił sobie zęba i leciała mu krew, płakał jeszcze głośniej. O co chodzi?
  9. Dzisiaj miałam strasznie dziwny sen ... Na początku śniło mi się że jestem z chłopakiem w łóżku a on mówi że nie ma już prezerwatyw i nie możemy uprawiać seksu .. JA po chwili zrozumiałam i wyszłam z pokoju do korytarza gdzie świeciło się przyciemnione żółte światło i podeszłam do okna . Za oknem widziałam noc lecz za chwilkę zaczepił mnie mój brat i rozmawialiśmy o jego córeczce która niedawno się urodziła . Postanowiłam iść ją obejrzeć . Przy otwartych drzwiach od razu widziałam dziewczynę brata sięgającą po pieluszki .Weszłam głębiej do pokoju i zauważyłam leżące nagie kobiety na łóżku potem gdy spojrzałam na dziecko leżało ono w kuble wody w którym pływały rybki awaryjne . Spytałam czemu dziecko tu leży a dziewczyna brata odpowiedziała że usypia.Mój brat zauważając rybki zabiera jedną pomarańczową i wyrzuca ją do muszli klozetowej. W drugim śnie śniło mi się że 3 osoby z mojej klasy umarły a 4 zapadły w taki dziwny stan . Polegał on na zapatrzeniu się i nie ruszaniu przez długi okres czasu . Co dziwne ciągle widywałam samochody osobowe przejeżdżające obok mnie . W tym śnie bardzo płakałam za znajomymi .
  10. Więc tak jak w temacie ciągle we śnie męczy mnie to samo (średnio raz w tygodniu) no może nie do końca to samo, bo odbywa się to w różnych okolicznościach, ale ciągle śni mi się że jestem w ciąży (realnie to nie możliwe ;P) i jest różnie czasem nie chce tego dziecka, czasem czuje z nim więź emocjonalną, a dzisiaj np. śniło mi się, że szłam sobie gdzieś nieświadoma tego że jestem w ciąży, aż do momentu kiedy poczułam że "wychodzi ze mnie" rączka dziecka, urodziłam trojaczki w tym jedno dziecko było w takim jakby jajku nieżywe i kompletnie nierozwinięte jeszcze, pozostała dwójka była zdrowa Co ciekawe nigdy nie wiem kto jest ojcem tych dzieci... I tak już od jakiegoś roku... Dodam jeszcze że jak już dojdzie do porodu to zwykle są to naprawdę śliczne dzieci i wszyscy się nimi zachwycają ;P Co to może znaczyć?
  11. Wszystko się zaczęło od tego że widziałam 2 konie jedzące sianko. przywiązane były w jakimś dziwnym miejscu którego nie umiem opisać. Jednego z nich znam to bardzo duża kasztanowata klacz o imieniu lipa, drugiego konia nie znam był gniady i stał w oddali, nie widziałam go dobrze bo coś go przysłaniało. Lipie zabrakło siana więc chciałam je jej dać ale już nie było, ten drugi koń miał za to olbrzymią stertę siana, więc chciała przynieść trochę dla lipy. Chwile później siedziałam już w samochodzie i jechałam nim gdzieś, to było niedaleko mojego domu, ale jechałam raczej od domu. droga była zatarasowana i mnóstwo samochodów stało zaparkowanych na poboczu więc ja też zaparkowałam swoje auto za innymi, wysiadłam i dalej poszłam już pieszo. Drogę tarasowały dwie ciężarówki, to nie był wypadek one porostu stały na drodze. Wszystko to działo się w mojej rodzinnej wiosce. Ja szłam jednak dalej i spotkałam moich autentycznych sąsiadów. Zajmowali się czymś jak gdyby budową domu. Mieli ze sobą niemowlę, dziecko miało na całym ciele bąble, olbrzymie bąble takie jak od ugryzień komarów tylko większe i czerwone i zapytali mnie czy nie mogłabym odwieźć tego dziecka do domu bo źle się tam czuło. Zgodziłam się wzięłam dziecko i poszłam z powrotem do samochodu. Ale tam wszystkie samochody leżały w rowie jeden na drugim. A ja przestraszyłam się że znowu będę mieć uszkodzone lusterka w samochodzie. W rzeczywistości samochód jest mamy a ja niedawno uszkodziłam obydwa lusterka i dopiero co założyli i nowe i bałam się że znowu będę mieć uszkodzone lusterka. Gdy to zobaczyłam zaczęłam wracać z powrotem ale już bez dziecka. W pewnym momencie na drodze było straszne zamieszane więc odeszłam trochę na bok. Na całe szczęście bo w tym momencie wszystkie samochody które leżały w rowach plus te dwie ciężarówki wybuchły i zaczęły płonąć żywym ogniem czułam gorąc na twarzy. I zorientowałam się że wokół mnie stoi dużo ludzi i wszyscy przyglądają się pożarowi. Wielu z tych ludzi znałam byli tam moi dawni koledzy ze szkoły, wyglądali dokładnie tak jak za szkolnych czasów tylko że czułam że są już starsi i dorośli, ale ich wygląd zatrzymał się na podstawówce. Wielu z nich znałam tylko z widzenie, a z większością nigdy bliżej się nie przyjaźniłam. Był tam też mój tata, więc powiedziałam mu że moje auto też tam stało i że boje się że mama będzie bardzo bardzo zła jak się coś mu stanie. Nagle zobaczyłam że pożar się powiększa i poczułam że musimy uciekać, tyle że nie było dokąd. Z prawej strony było takie walące się ogrodzenie, stara siatka. Więc razem z koleżanką przeskoczyłyśmy przez to ogrodzenie. Po drugiej stronie było pole uprawne ale całe zalane wodą, gdy tam wskoczyłyśmy woda sięgała nam gdzieś do kostek. Pozostali ludzie poszli za nami. zaczęliśmy uciekać tym polem, było ono wąskie i bardzo długie.jednak nikt nie biegł szliśmy raczej wolno, ale cały czas uciekając woda po której szliśmy była błyszcząca, błyszczała w świetle. Szliśmy tak bardzo długo w pewnym momencie zobaczyliśmy stojących ludzi w mundurach, nie widziałam ale wiedziałam że mieli broń i nie chcieli nas przepuścić. Prosiliśmy i tłumaczyliśmy że nie możemy wracać bo za nami wszystko płonie i w końcu nas przepuścili. Cały sen był raczej jak niemy film rozmawialiśmy ale nie słyszałam słów po prostu wiedziałam co kto mówi. Gdy ludzie w mundurach nas przepuścili szliśmy dalej, co kawałek napotykając kolejnego człowieka w mundurze, ale następni już nas nie zaczepiali. Szliśmy tą wodą bardzo długo, aż w końcu pole się skończyło i wyszliśmy na olbrzymią zajezdnie. Nie było tam żadnych zabudowań a jedynie olbrzymia plątanina torów po których jeździły pociągi, takie bardzo ładne i nowoczesne pociągi. gdy przechodziliśmy przez te tory zorientowałam się że idzie za nami olbrzymia masa ludzi, nieznanych mi ludzi. Już nie tylko mała grupka którą spotkałam na początku ale tysiące ludzi. Po przejściu przez tory zatrzymaliśmy się. byliśmy bezpieczni bo z jakiegoś powodu pożar nie mógł już nam zagrozić. było tam jakieś zadaszenie i wszyscy schronili się pod tym zadaszeniem i czekali. znalazłam tam znowu mojego tatę był tam tez mój brat, pytałam tatę o mamę czy nic jej nie jest. Tata powiedział że przed chwilą do niej dzwonił i że wszystko w porządku. Nagle poczułam potrzebę zadzwonić do mojego chłopaka żeby mu powiedzieć że nic mi nie jest. Wyjęłam telefon i chciałam zadzwonić ale nie dało się zadzwonić bo cała sieć była uszkodzona.
  12. mam 27 lat, w związku od roku, bez dzieci. Sniłam, że byłam w ciąży, zaczełam rodzić byłam w szpitalu była ze mna mama i chłopak, czekałam na lekarza, ale dziecko nie chciało chyba czekac nagle zaczeło pchac się na świat, nie bolało i trwało to chwile jak dziecko się urodziło pielęgniarka je odebrała, było malutkie zapaćkanie, połączone pempowiną - to był chłopiec, następnego dnia po porodzie wyszłam ze szpitala z dzieckiem, wracałam sama samochodem do domu, dziecko było maleńkie mialam je w torebce w takim jakby plastikowym pudełku, bardzo je kochałam ale czułam że coś jest nie tak ze ono jest za malutkie, ale patrzyło na mnie tymi malutkimi oczami, oddychało, ale było bardzo delikatne, bardzo się o nie martwiłam. chciałam po drodze zrobic jakies zakupy dla dziecka ale nie bardzo wiedziałam co powinnam kupić, pomyslałam że jakiś płyn do mycia i pieluszki, ze kupie to w aptece, pojechałam do apteki i poprosiłam o płyn dostałam jakiś olejek do mycia dzieci (mój chłopak takiego używał bo chorował na ospe i lekarz mu zalecił) butelka była bardzo duża, ze 2 litry, pieluszek nie było, pojechałam więc dalej do drugiej apteki ale jej nie było - stał lokal ale jakby po pożarze, zamknięty, zakopcony, pojechałam do innej apteki... w czasie drogi kilkakrotniesprawdzała czy dziecko na pewno żyje, czy wszystko z nim w porządku, oddychało za każdym razem i patrzyło tymi malutkimi oczkami....
  13. mialem dziś bardzo nie miły sen. Mam wrazenie ze mimo wszystko cos oznacza. Snilo mi się że miałem dziecko,noworodka-córeczke. Nosiłem je na rękach,bawiłem się,byłem strasznie szczesliwy. Pewnego dnia ze znajomymi wyjechalismy gdzies. Oni wzięli wlasne dzieci a ja to swoje,jedyne. Wstapilismy do jakiegos baru. Gdy wszyscy oddali sie zabawie i jedzeniu ja spacerowalem z niemowlem na rękach pokazywalem różne rzeczy,świat,ludzi. Bylem caly czas usmiechnięty. Ludzie mnie podziwiali,i mieli za wzorowego tatusia. Wychodząc z baru,na zewnątrz przy drzwiach stala młoda kobieta. Otworzyłem jej drzwi i miłym gestem dałem pierszenstwo i wpuscilem do srodka jako pierwszą, wygladała na bardzo miłą. Popatrzyła na maleństwo, wyciągała ręce by je wziąść,pytając " jaka śliczna, mogę?". W czasie gdy ja jedną reką przytrzymywalem dzrzwi ona mi wyrwala dziewczynkę i jakoś tak dziwnie je złąpała,bardzo niezręcznie. Więc przestraszylem sie i jej odebralem. Po chwili kobieta zniknęła, a ja zostalem z małą na rękach. Patrzylem na nią. Miała załamaną klatkę piersiową. Dusiła się. Ja w panice wyskoczylem na taras. polozylem ją na ziemi i zacząłem krzyczec do znajomych : " Luuudzie pomóżcie mi!!! słyszycie!!! POMOCYY!!!" nikt nie chcial wstac. Wszyscy zajęci byli swoimi sprawami. Dziewczynka (co bylo bardzo dziwne,ale sen jak sen) zamieniła się w baaaardzo małą,praktycznie nieludzkich rozmiarów postac. Była moze wielkosci takiej ze zmiescila by sie do kieliszka. Potem gdzies cos sie stalo, nie pamietam. I pamietam ze wrzeszczalem, "gdzie ta paskudna baba,zabila mi dziecko!!!" wkoncu ją zauwazylem,pobieglem w jej strone, zaczela uciekac. Złapałem ją. Byłem taak rozwsieczony,jak nigdy. Mialem ochotę ją zamordować zadając jak najwiecej bólu. Spoliczkowalem ją, potem kopnąłem ,biłem,obijałem o samochód, rzucałem. Gdy dałem juz troche spokoju ona wsiadła szybko do samochodu i uciekala, ludzie krzyczeli " MACIEJ, PRZESTAN, USPOKÓJ SIĘ!!! ZABIJESZ JĄ!!" a inni : " TY WSTRETNA DZIWKO,ZABILAS DZIECKO!" gdy ona odjezdzala, ja znow sie rozwscieczylem pobieglem za samochodem,poki nie mial on wielkiej predkosci skoczylem na niego,bilem rekami w blache,rozbijalem szyby,ona bardzo się rozpędziła,ja byłęm na przedniej masce samochodu trzymając się rączek bagażowych na dachu. Zauwazylem ze z naprzeciwka jedzie tir, pomyslalem ze ona bedzie chciala zrobic tak,bym pod niego wleciał. Podczas dylematu czy zeskoczyc czy nie...obudzilem się. Proszę o dokładną interpretację. Z powazaniem_ Maciej. Pozdrawiam!
  14. sennikowa

    Niemowle, chłopak, kobieta

    Witam, bardzo proszę o interpretację mojego snu. Śniło mi się, że poszłam do chłopaka z którym już nie jestem i otworzyła mi jego mama z niemowlęciem w nosidełku, okazało się, że to ja byłam matką tego dziecka, a mój były chłopak ojcem. Zdziwiło mnie w tym śnie to, że opiekowaliśmy się tym niemowlakiem (dziewczynką) na zmianę, kilka dni on kilka dni ja. Co może oznaczać ten sen?! Z chłopakiem rozstaliśmy się niedawno, mogło dojść do takiej sytuacji, że jestem w ciąży. Jest młodą dziewczyną, obawiam się tego, a do tego jeszcze taki sen... Z tego co pamiętam to prawdopodobnie byliśmy dalej razem w związku z tym chłopakiem. Proszę o odpowiedź. Czy to może być jakaś przepowiednia że wrócimy do siebie ?
  15. tantinta

    Obóz koncentracyjny

    Witam, cyklicznie śni mi się coś na kształt obozu koncentracyjnego. Jestem więźniem. Budzę się, kiedy mnie zabijają. Dzisiaj miałam podobny sen. Spacerowałam po podwórku mojej babci i w okolicy, ale wiedziałam, że to obóz, czy jacyś niebezpieczni ludzie, którzy mnie skrzywdzą, kiedy im pomogę. Widziałam ludzi w mundurach niebieskich chyba, którzy robili coś przy znalezionym zakrwawionym ciele dorosłego człowieka. Chciałam uciec. Wszędzie widziałam stosy ciał: ryb i niemowląt. I krew. były też obok stosów wielkie połacie jakieś soczysto zielonej roślinności i... jakaś woda z łyżeczek/czy rosnące łyżeczki na polu... Nic z tego nie rozumiem... Proszę o pomoc w interpretacji. Z góry dziękuję
  16. Tysiąc Łez

    Niemowlę, zmarła mama, kradzież

    Witajcie! Serdecznie proszę o interpretację mojego snu. Śniło mi się, że urodziłam ślicznego chłopczyka (nie widziałam samego porodu). Był taki słodki, czyściutki, w białych śpioszkach i czapeczce. Trzymałam go w ramionach i tuliłam do siebie, a on spał. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę z tego, że gdyby się zesikał, to nie będę miała go w co przebrać. Nie miałam żadnych ciuszków, kosmetyków, itp. Strasznie się zdenerwowałam, bo miałam wrażenie, że należałoby mu zmienić pieluchę, a ja nic nie miałam. Bałam się, że zacznie płakać, jednak on tylko patrzył na mnie wielkimi oczami i lekko się uśmiechał. Do pokoju weszła moja mama (która w rzeczywistości nie żyje). Zaczęłam się skarżyć, że nic nie mam dla maluszka. Mama powiedziała, że go popilnuje, a ja mam biec do sklepu po rzeczy dla niego. Pobiegłam do hipermarketu. Kupiłam pampersy. Pakowałam je przy jakimś stoliku (nie przy samej kasie). Zadzwoniłam do mamy, żeby mi powiedziała jakiej wielkości śpiochy mam kupić. Nagle zdałam sobie sprawę, że dzwonię nie ze swojego telefonu, tylko z jakiejś rozwalającej się komórki, zaś z moim ucieka obcy chłopak. Zostawiłam ten "czyjś" telefon (wiedziałam, że zabranie go oznaczałoby kradzież) i zaczęłam gonić tego chłopaka. Nie udało mi się go dogonić. Potem zadzwoniła do mnie (nie wiem jak, bo przecież nie miałam telefonu) jakaś kobieta i powiedziała, że odda mi mój, jak spełnię jej żądania (ale nie powiedziała jakie). Wiedziałam, że w domu czeka mój synek, trzeba go przebrać i denerwowałam się. Zawiozłam kupione rzeczy do domu, lecz wiedziałam, że muszę jeszcze iść odzyskać telefon. Nie wiem, czy ma to znaczenie - staramy się o dziecko, a ja szukam sensownej pracy. Zaczynam tracić nadzieję na spełnienie obu tych marzeń. Bardzo proszę o interpretację. Będę ogromnie wdzięczna! Z góry dziękuję i pozdrawiam!!!
  17. Minionej nocy śniło mi się jak jechałam z wieloma osobami autokarem i przez szyby, na tle żółto-czerwonego nieba od zachodzącego słońca, zauważyliśmy nagle kilka ogromnych wirów powietrza (tornado) zbliżających się w naszą stronę. Wątek snu głównie opierał się na ucieczce przed tornado. Na dodatek, co ostatnimi czasy bardzo często pojawia się w moich snach, na rękach miałam niemowlę, które w pewnym momencie zwróciło wcześniej przyjęty pokarm i z tego powodu musieliśmy zatrzymać autokar, po czym wznowiliśmy ucieczkę przed tornado. Dziwne jest to o tyle, że w moich snach bardzo często pojawiają się żywioły, zwłaszcza woda, którą muszę pokonać w jakikolwiek sposób - pokonać wodospad albo rwącą rzekę lub nawet przepłynąć wielką powierzchnię wody. Dziecko (niemowlę) to też "element", który pojawia się w snach od dłuższego już czasu - w snach opiekuje się nim, karmię, często zdarzają się sytuację, w których brakuje mi czegoś (jakiejś rzeczy), żeby właściwie się nim zająć i muszę temu jakoś zaradzić. Co to wszystko ma znaczyć???
  18. jawaczysen

    niemowlę i myszy

    Nagle znajduję się w szkole podstawowej. Zakończenie roku, jednak wszyscy są już dorośli. Jedynie wychowawczyni wygląda jak zawsze. Przygotowujemy klasę by jej podziękować, a ja wciąż znajduję swoje ubrania i wkładam do toreb. Pod koniec porządkowania mam 4 duże worki ubrań. Siadam obok koleżanki, która trzyma na ręku swoje niemowlę. Za czasów szkolnych raczej nie sympatyzowałyśmy ze sobą. Było między nami niepisane współzawodnictwo. Nagle, obok główki niemowlaka zauważam mysz. Mówię o tym koleżance, jest przerażona. Uspokajam ją, biorę niemowlę do ręki i próbuję wytrząsać mysz. Sen jest ohydny, gdyż wytrząsam mysz za myszą. Gniazdo myszek małych i większych. Z przerażenia i strachu, że mogły zacząć jeść dziecko, budzę się.
  19. KasienkaNurek

    porod, niemowle, placz

    Snilo mi sie ze bylam na porodowce i rodzilam dziecko lezac bokiem, przez chwile cierpialam a potem pojawilo sie czyste niemowle (chyba chlopiec), az sie wzruszylam. A obok mnie siedzial moj maz ktory plakal ze szczescia z usmiechem na twarzy. Ktos mi pomagal w porodzie ale nie pamietam ile bylo osob i kto. Co moze oznaczac ten sen? Dodam ze jestem swierzo po slubie i jeszcze dzieci nie mamy, ale sie staramy, bo chcemy miec. Sorki za bledy ale nie mam polskiej klawiatury i przebywam za granica na stale. pozdrawiam
  20. snil mi sie mlody mezczyzna na ktorym bardzo mi zalezy, ale od kilku lat nie udawalo nam sie dojsc do porozumienia. Byl w przebraniu niemowlecia. Dzien wczesniej odbylismy rozmowe, w ktorej mowilam, ze kocham go, ale chce zeby ostatecznie zniknal z mojego zycia. Czy wobec tego sen nabiera jakiegos szczegolnego znaczenia?
  21. coyote

    wąż i niemowle

    Miałam dzis dziwny sen, mieszkałam w domku w lesie (kocham las), a dookoła było pełno węży. W domu natomiast w łóżeczku maleńkie niemowlę (mam dziecko ale ma juz prawie dwa latka, a to bylo malenkie dziecko) a obok niego zwiniety lezał wąz, nic dziecku nie robil, nie ukasil tylko spal zwiniety na kolderce w lozeczku obok dziecka. Co moze oznaczac ten sen?
  22. snayper

    dziwny sen

    moja dziewczyna jest w ciązy....sniło się jej że badał ją lekarz i nagle dziecko wypadło i wisiało na pępowinie...
  23. Śniło mi się że trzymałam własnego malutkiego niemowlaka, pokazywałam rodzinie, czyli wszystkim ciotka i wujkom, potem poszłam do innego pokoju, i tam było dużo kuzynek i kuzynów, także małe dzieci. Leżałyśmy na łużku dużym i jedna kuzynka muwiła mi że może mi wysłać film z porodu, żeby pokazać. Potem usiadłam i zaczełam karmić dziecko piersią, piers i główke dziecka miałam przykrytą jakąś przezroczystą ładną chustą, zaczeli mi robić zdjęcia kuzyni. kuzyn zrobił mi zdjęcie z przodu a wyszło na aparacie że widać mnie było moje plecy. Fajny to był sen, bo chce mieć kiedyś dziecko. Co może oznaczać ten sen? będe mile wdzięczna. pozdrawiam i dziękuje
  24. willnika

    babcia,dziadek,niemowlę

    Witam, chciałabym prosić o interpretację snu. Śniła mi się dzisiaj moja babcia, która opiekowała sie niemowlakiem Prawdopodobnie był to jej syn, który jest teraz dorosły - babcia w śnie była w swoim obecnym wieku czyli 80 lat. Wszystko działo się w domu na wsi w którym mieszka. Przyjechałam do niej i po drodze znalazłam czarną sukienkę w którą się ubrałam i szłam do niej droga która prowadzi do niej do domu - jest to piękna aleja kasztanowa i nagle na tej drodze widzę babcię z wózkiem w którym jest ten sam niemowlak (ma on niewielki zarost jak dorosły mężczyzna) a obok niej idzie dziadek, który nie żyje od 3 lat.Proszę pomóc mi zrozumieć ten sen.Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie. Willnika
×
×
  • Create New...