Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pająk'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 38 results

  1. Witam, śnił mi się ostatnio ogromny, czarny pająk, którego strasznie się bałam, chciałam przed nim uciekać, ale jak się okazało on latał i mnie gonił Przez cały sen próbowałam uciec. Co to oznacza?
  2. Byłem jakby u siebie, ale pokój był zupełnie inny, wysoki sufit i prawie bez mebli, było jedynie łóżko i półka na książki. Pokój jakby był przeznaczony do remontu, malowania. Gdzieś pojawiła się postać niskiego człowieka, prawie jak hobbita, to był diabeł, nie bałem się go zupełnie. Chciał mnie przestraszyc w jakis sposób, ale nie bałem sie go, odczułem nawet w jakis sposób przyjazne podejście do niego. Ja go widziałem ale poza mną nikt inny. Rozmawiałem z moim tatą, a szatan ciągle mnie rozpraszał mówiąc coś w tym samym czasie, zagłuszając moje myśli i słowa. W jakiś sposób panowałem nad diabłem, nie pozwalałem mu źle się zachowywać, traktowałem go jak kolegę, bez lęku. Nie mogłem odgonić go w imię Jezusa, bo powiedział, że zajmuję się tarotem i odmawia mi takiego prawa. Sytuacja przenosi się na klatke schodową w bloku z cegły. Diabeł stał na "balkoniku klatki" bawił się pająkiem spuszczając go na sieci w dół i w górę za plecami mojego taty, który tam stał (był chyba tez mniejszy pająk tam). Pająk był duży i niejadowitym, jak tarantula. Nie wzbudzało to we mnie lęku, dodatkowo było parę innych małych pająków. Spuszczał je na klatce schodowej na pojedynczej pajęczynie, a ja kazałem mu przestać i przestawał. Obecność diabła mi nie przeszkadzała, nawet traktowałem go jak kolegę, którego tylko ja widzę. Chociaż wiedziałem, że bardzo trudno go będzie upilnować, mi nie przeszkadzał bo nie czułem żeby mógł mieć władzę nade mną, wręcz przeciwnie to ja miałem nad nim w pewien sposób. Jak to rozumieć?
  3. Witam. Kilka dni temu śniło mi się, ze byłam w swoim łóżku tak jak spałam i nagle przed moim nosem pojawił się niebieski pająk. Nie był on jakiś bardzo duży i był w złote kropki. Boję się pająków w prawdziwym życiu i we śnie też zareagowałam obrzydzeniem i chęcią ucieczki. O dziwo pająk zaczął się na mnie rzucać a dokładniej na moją twarz i mnie w nią ugryzł raz czy dwa. Odganiałam go, aż nagle się obudziłam. Co oznacza taki sen?
  4. Śniło mi się, że mój chłopak spał u mnie na nierozłożonym łóżku (czyli na połówce wersalki). Stopy mu wystawały za łóżko więc miał je położone na taborecie, na którym z kolei była jakaś poduszka i różowy kocyk (bardzo podobny do tego, który miałam w dzieciństwie, jak nie taki sam). Trzeba tu też dodać, że chłopak spał do góry nogami w sensie normalnie jak ja śpię na tym łóżku to mam stopy bliżej okna a głowę od ściany, a on na odwrót - głowę bliżej okna a stopy od ściany. No i ja tak stoję i patrzę na niego jak śpi i on miał stopy włożone w ten kocyk, żeby mu zimno nie było. I nagle zauważyłam, że na tym kocyku, czyli jakby na jego stopach był ogromny pająk, taki wielkości całej dłoni, owłosiony i brązowy! To było straszne, chciałam go obudzić, żeby mu o tym powiedzieć, ruszyłam się w stronę chłopaka i po cichu mu powiedziałam, że ma pająka na stopach, ale on to chyba olał i nagle ten pająk się poruszył i gdzieś pobiegł. Ja wpadłam w panikę, zaczęłam chyba krzyczeć, bo strasznie boję się pająków, a ten nie dość, że był takim gigantem to jeszcze bardzo szybko biegał po całym pokoju ( Chłopak się zerwał z łóżka jak tamten pająk się tylko poruszył, bo chyba to poczuł. I więcej nie pamiętam. Co oznacza ten sen?
  5. zielonooka84

    Robaki i pająki

    Miałam w tym tygodniu dwa sny W piewrszym z nich, po przebudzeniu wstałam z łóżka i podeszłam do akwarium, zobaczyłam w nim mnóstwo czarnych, obślizgłych, wijących się robali, następnie podeszłam do lustra i co widzę? - od stóp do głów cała w tych samych czarnych robalach, miałam je dosłownie wszędzie - na twarzy, na całym cele. Szybko pobiegłam pod prysznic, by zmyc owe robactwo. Po wyjściu z łazienki rozejrzałam się po pokoju i na wszystkich ścianach, a także na suficie i podłodze wiły się robaki. Kto wie co taki sen może oznaczać? Dzisiaj natomiast znowu miałam przedziwny sen: Na środku kuchni stał wielki kwiat doniczkowy z rozłożystymi gałęziami - kwiatek przypominał drzewo, był naprawdę ogromny - gałęzie sięgały sufitu. Na tych gałęziach zauważyłam mnóstwo wielkich jajek - większych niż kurze, bardziej przypominały one jaja strusie. Zaczęłam się dokładniej przyglądać temu, co zanajduje się między tymi gałęziami i zauważyłam mnóstwo wielkich pająków. Zrozumiałam, że jaja należały do pająków i że zaraz wyklują się z nich kolejne. I jeszcze jeden dziwny motyw: zauważyłam, że ów pająki reagują na chodzące po kuchni koty (które faktycznie posiadam). Otworzyłam więc drzwi i wówczas koty uciekły z mieszkania, a w pogoni za nimi pająki (po suficie i ścianach, przez futrynę i korytarz). To był koniec mojego snu. Jeśłi ktoś ma jakiś pomysł jak mozna zinterpretować powyższe sny, proszę o komentarze
  6. Guest

    Pająk w prezencie

    Śniło mi się, że dostałam w prezencie (chyba od kuzynki) pojemnik dzielony na pół. Jedna połowa była pusta a w drugiej znajdował się ohydny pająk. Nie bałam się go, ale brzydziłam. W głębi serca zrobiło mi się go szkoda, bo pojemnik był mały a ja nie byłabym w stanie go karmić no i by zmarł z głodu. Poszłam gdzieś na bok, gdzie rosła wysoka trawa i wypuściłam go na wolność. Gdyby ktoś pomógł mi ten sen zinterpretować byłabym wdzięczna.
  7. Witam. Śniło mi się, że byłam z mężem i córą na spacerze z naszym chomikiem, który biegał sobie po ulicy (było pusto - brak samochodów). Nagle chomik skręcił na trawnik, żeby zrobić siusiu, ale robił to dziwnie bo stanął na dwóch przednich łapkach a tylne podniósł do góry i tak sikał (pomyślałam, że nie chce się pomoczyć). Moja dorosła córka podeszła do niego i wyciągnęła rękę - krzyknęłam, żeby uważała bo chomik sika, ale nie zdarzyła cofnąć ręki i nasikał jej na nią. Potem idąc dalej powiedziałam córce, żeby najlepiej zapięła chomikowi smycz (zupełnie jakby to był pies) bo może jechać jakiś samochód i potraci chomika. Mieliśmy przy sobie czerwoną smycz, którą w realu rzeczywiście posiadamy - jest to smycz naszego psa. Nie zdążyliśmy tego zrobić i nadjechał jakiś samochód, chomik biegł i nagle okazało się, że to nie chomik ale taki średniej wielkości pająk. Pobiegłam za nim i szybko wzięłam na rękę, ale przy tej ucieczce zdążyły ucierpieć jego dwie tylne nóżki. Postanowiliśmy wracać, a ja niosłam ostrożnie pajączka na ręku mając nadzieję, że mu przejdzie. Dodam, że właśnie mąż jest bez pracy, jesteśmy w trakcie sporu o należne nam pieniądze (pieniądze dość duże - wstępna faza u prawnika, która skończy się sądem w najbliższym czasie) oraz mamy dwie nieudane transakcje internetowe, gdzie walczymy o zwrot wpłaconych przez nas środków (małe sumy). Córka natomiast ma jakieś problemy w pracy. Czy ktoś potrafi zinterpretować ten sen?
  8. Witam, Ponieważ dzisiejszą noc wspominam do teraz chciałabym opisać dla Was mój sen i prosić o nowe wskazówki co do interpretacji gdyż, nie ukrywając, nigdy tak dotkliwie i "mistycznie" nie przeżyłam własnego snu. Wiec tak nocowałam u przyjaciela wraz z kolegą oraz koleżanką. Sen rozpoczyna się, gdy się budzę, wydawało mi się, że jest poranek i rozpoczyna się kolejny dzień. Pamiętam ten sen wyraźnie, był on na tyle niezwykły, ze podczas jego trwania czułam się w pełni świadoma "siebie". Dom mojego przyjaciela w moim snie wyglądał dokładnie tak samo, co do szczegółu. Gdy wstałam podeszłam do aneksu kuchennego. Pamiętam, ze spojrzałam się na patelnie i odwróciłam wzrok spoglądając znad powiek na mojego przyjaciela. Prowadziliśmy wtedy rozmowę o nieudanych związkach. On powiedział: zerwałaś ze swoim chłopakiem, Ja: a Ty ze swoja dziewczyna. Wtedy on zapytał, co ja na to, co myślę. Odpowiedziałam pytaniem: A Ty jak sobie wyobrażasz wizje świetlanej przyszłości? Odpowiedział: śmierć. Spojrzałam za jego plecy, widniało za nimi okno, spojrzałam na osiedlowy budynek (powtarzam, krajobraz, meble, "wykończenie" snu było perfekcyjne) dom zaczął się walić, zaczęło się trzęsienie ziemi. Ja wraz z moim kolega i koleżanka położyliśmy się na ziemi. Nie było z nami mojego przyjaciela, wdziałam ich za ręce. W tym momencie zaczyna się cześć "duchowo mistyczna". Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Może, dlatego, ze nigdy nie byłam świadkiem końca świata. Czułam jak wszystko zaczyna się niszczyć pod wpływem ogromnej siły i mocy natury. Podłoga stalla się bardzo niestabilna, nie bałam się. Poczułam wręcz oczyszczenie. Pierwszy raz miałam styczność jedynie z SOBA SAMA. Nie było nikogo więcej, chociaż leżałam pomiędzy dwójka moich znajomych trzymając ich za ręce. Nie panikowałam, czekałam. Nie wiem czy nie mogłam się doczekać, ale czułam fascynacje. Duchowe spełnienie poprzez oczyszczenie. Wiedziałam ze nic więcej nie będzie mogło na mnie wpłynąć, nic więcej nie będzie mogło sprawić ze zmiennie swój stan. Przecież a chwile wszystko milo się skończyć. To była moja rzeczywistość, moja świadomość wypełni współgrała z moim trzeźwymi myślami. Byłam osoba, charakterem z osobowością osoby, która wcale nie była pogrążona w marzeniu sennym. Potem coś się stało popatrzyłam na sufit. Spostrzegłam ogromnych rozmiarów pająka. Coś prysło we mnie w postrzeganiu tego gdzie byłam i co czuła się. Moja świadomość wychwyciła, ze pająk ten nie pasuje do świata rzeczywistego wiec nie może istnieć. Wstałam ogarnięta mocą i świadomością człowieka, który jest świadomy, ze śni. Jak w amoku odwróciłam się w kierunku okna, ale było już inaczej, jak we śnie, rzeczywistość, świat postrzegałam jak za mną? Byłam w amoku własnej myśli, która brzmiała: to jest tylko sen. Wtedy się obudziłam. Oblana potem, czułam w jak bardzo niekomfortowej pozycji leżałam. Byłam zmęczona i zszokowana.
  9. ZawszeWinna

    ksiądz i pająk

    Witam, miałam ostatnio dwa sny, które szczególnie utkwiły mi w pamięci. Pierwszy, to sen o pająku. Po prostu go widziałam, stał na poduszce, tuż obok mojej głowy. Był to jeden z tych zwykłych o cienkich odnóżach, tylko że ten był fioletowy. Na dodatek jego odnóża mieniły się, tak jakby były wykonane z jakiegoś drogiego kamienia, nie wiem, diamentu? Nie cierpię pająków, strasznie się ich boję, chociaż tak właściwie, to bardziej mnie obrzydzają. Ten wydał mi się piękny, co nie zmienia faktu, że i tak się przestraszyłam. Wtedy się obudziłam i wyskoczyłam z łóżka. Wiedziałam, że to był sen, ale i tak szukałam tego pająka na poduszce. Sen drugi. Byłam koło domu i szukałam swojego kota. Dostrzegłam go za płotem, w ogrodzie sąsiadów. Podeszłam do ogrodzenia i usłyszałam czyjś głos. Wydał mi się znajomy, a po chwili zobaczyłam księdza. Podszedł, zamieniliśmy kilka słów i już miałam wrócić do domu, kiedy zorientowałam się, że on stoi tuż za mną. Zbliżył się dość niepewnie i mnie objął, a moment później pocałował. Krótko mówiąc - zdębiałam. Nie miałam pojęcia, co o tym sądzić. Zastanawiałam się, co on wyrabia i dlaczego, ale po pewnym czasie, ku własnemu zdumieniu, oddałam pocałunek. Sceneria się zmieniła, znaleźliśmy się w parku. Niedaleko byli jacyś ludzie. Ksiądz nieznacznie się odsunął, ale jednak dalej mnie obejmował, twierdząc, że nie obchodzą go inni. Położyliśmy się na ławce, ja z głową na jego brzuchu. Było mi dobrze, czułam się bezpieczna. I wtedy sceneria znów się zmieniła, obudziłam się we własnym łóżku i przestraszyłam się, że mężczyzna zniknął, ale okazało się, że siedzi niedaleko. Wyglądał na strasznie niepewnego, jakby smutnego. Podejrzewałam, że właśnie dotarło do niego, co tak naprawdę zrobił i żałuje. Zrobiło mi się dziwnie. Wiedziałam, że to wszystko nie powinno się stać, ale czułam się przy nim naprawdę dobrze i nie chciałam, by mnie zostawiał. Nic nie powiedziałam, ale on chyba zrozumiał, bo przysiadł się do mnie, przytulił mnie i znów pocałował. Co to może oznaczać? Te sny naprawdę utkwiły mi w głowie i bardzo mnie to męczy, dlatego będę niezmiernie wdzięczna za pomoc.
  10. Witam, chcialabym prosić o pomoc Sniło mi się że szłam najpierw polem( widziałam łany zboża czy czegos) , potem trafilam na polane. Trzymałam jedzenie,bo chcialam znaleźć dobrą miejscówkę żeby siąść . Ogolnie byłam tam po to żeby poszukać jakiegoś ptaka, bociana chyba. No i znalazłam się na tej zielonej polance, ale z daleka zobaczyłam ładne jasnoniebieskie kwiaty. Chciałam je zerwać, pomyślałam wtedy o mamie, że ona lubi kwiatki w wazonie to wezmę, minęłam jeden ale nie zerwalam tylko dokładnie sie mu przyjżałam. Nie mam pojęcia co to był za rodzaj kwiatka. Spojrzałam dalej, był taki krzak z nimi, raczej skupisko. Podeszłam , chciałam zerwać ale w ostatniecj chwili zobaczyłam wielką pajęczyne i pająka. Trudno mi było się cofnąć, nie wiem czemu, i byłam tak milimetry od tego pająka, on zaczął tak szybko chodzić, tą pajęczyne mial wszędzie oplecioną wokół tych kwiaków. A ja stoje , panikuje powoli bo nienawidze pająków.. Wkoncu zniknął pająk chyba wszedł mi na rękę, zaczełam sie szamotać i strzepywać go na oślep chociaż nie widziałam go. I sen się skończyl... Co to może oznaczac? Mam 18 lat Z góry dziękuje za interpretacje
  11. Astamalejko

    Pająki

    Witam, ostatnio rzadko pamiętam swoje sny więc gdy dzisiaj rano się obudziłem mając w głowie pewne dziwne obrazki zainteresowałem się co mogą one znaczyć... Mianowicie, pamiętam sen w 2 częściach: 1. Siedziałem na piasku na dość szerokiej plaży, pogoda była normalna, lekki zachmurzenia i trochę wiało. Woda podchodziła mi prawie pod nogi, mam też w głowie obrazek że raz podeszła tak wysoko do mojego miejsca że stałem w niej po kostki, mimo,że plaża wydała się szeroka... przez ten cały czas obserwowałem(i to jest główny znak/wątek snu) jak jakaś ekipa filmowa kręci film przyrodniczy o pająkach, jeden mężczyzna dał się oplatać w pajęczynę jakiemuś pająkowi, żeby zademonstrować niezwykłość tego pająka, pajęczyna którą on zrobił była tak wielka że mężczyzny nie było widać, tylko taką białą wielką kulkę... 2.Obrazek w którym dwa pająki - jeden nieco większy- gonią się. Pająki znajdowały się na ścianie albo na kartce papieru a ja patrzyłem na nie z góry. Głównie ten większy gonił mniejszego ale raczej nie żeby go skrzywdzić, tak jakby szukał go a tamten mu cały czas uciekał bo był zwrotniejszy. Myślę że może mieć to jakiś związek z intrygami miłosnymi, gdyż ostatnio bardzo wiele u mnie się dzieje w sferach miłosnych, jednak proszę o jakąś interpretację tego snu. Pozdrawiam
  12. Maria.nna.

    pająk i ciąża.

    witam, bardzo rzadko zdarza mi się, że pamiętam swoje sny (ostatni jaki pamiętam śnił mi się ok czterech lat temu) dlatego proszę o interpretacje. pierwszą rzeczą którą z niego pamiętam jest fakt, że zaszłam w ciążę i niemal od razu podjęłam decyzję o tym, że chcę ją usunąć. znalazłam się na jakimś placu, prawdopodobnie była to starówka. pamiętam też, że znałam to miejsce, ale nie do końca wiedziałam gdzie się znajduję. byli ze mną moi znajomi. podeszła do mnie starsza kobieta. nie jestem pewna czy coś do mnie powiedziała, ale cały czas towarzyszyło mi uczucie, że to właśnie ona mi pomoże. poszłam za nią w małą uliczkę, w stronę jej domu razem ze swoimi przyjaciółmi. kobieta szła z przodu. gdy doszliśmy do schodów pośrodku których z boku było wejście do jej domu, schody nagle zamieniły się w bardzo strome zejście. zupełnie tak jakbyśmy szli po dachu. całe to miejsce wyglądało na dawno opuszczone. kobieta zaczęła otwierać drzwi. miała jednak z tym problem więc klucz (z pozory bardzo normalny, taki najprostszy)podała mi. lecz gdy zbliżyłam się do zamka zobaczyłam, że część klucza którą wsuwa się do zamka wygląda jak otwarta paszcza smoka, którą należy umieścić na drewnianym elemencie, aby otworzyć drzwi. wtedy zrobiło się zamieszanie i nagle wydostałam się tak jakby z wnętrza tego zamka. jeden z moich znajomych zauważył pająka (ja mam arachnofobię)odepchnął mnie i zasłonił mi oczy. drugi wziął go na ręce i próbował zabić ale wtedy zawiał wiatr i pająk na pajęczynie poleciał w moją stronę. obudziłam się. sen wydaję się długi i skomplikowany ale momentami trwającymi najdłużej i wywołującymi największe emocję była wiadomość o ciąży i fragment z pająkiem. pozdrawiam i z góry dziękuję.
  13. Witam, proszę pomóżcie mi zinterpretować mój sen. Śniło mi się, że byłam dziennikarką i dostałam za zadanie przeprowadzić wywiad z pewna kobietą - przewodniczącą jakiegoś stowarzyszenia (niestety nie pamiętam co to było za stowarzyszenie). Kiedy dotarłam na miejsce zobaczyłam nieduży drewniany budynek - tam mieściła się siedziba stowarzyszenia. Obok drzwi wejściowych stał starszy mężczyzna, otworzył je i w tym momencie zobaczyłam wnętrze pomieszczenia. Budynek miał tylko jedno nieduże pomieszczenie. Kiedy otworzono mi drzwi (otwierały się one na zewnątrz) pierwszą rzeczą jaką zobaczyłam były pająki chodzące po pajęczynie, znajdowała się ona w lewym górnym rogu futryny. Byłam przerażona z racji tego, że panicznie boję się pająków, dodatkowo czułam jak moja głowa dotyka owej pajęczyny. Następnie moim oczom ukazała się pani prezes owego stowarzyszenia. Siedziała na końcu długiego stołu (wymiary około 4x2m), który zajmował praktycznie całe pomieszczenie. Miała siwe, zaniedbane, długie włosy. Były potargane i „skołtunione”, a ich ułożenie przypominało promienie słoneczne. Kobieta miała zmarszczki (około 60 lat), w uszach miała kanały (kolczyki), przez które cały cas przechodziły pająki. Na jej włosach były pajęczyny i mnóstwo pająków. Bałąm się do niej podejść – strach mnie sparaliżował. Ktoś siedział obok niej, ale nie pamiętam kim była ta osoba i jakiej była płci. Mężczyzna który otworzył mi drzwi przedstawił mi ją (prezesową). Wiedziała, że chce zrobić z nią wywiad, czekała na mnie. Przerażona pająkami podeszłam do niej, jednakże nie za blisko. Powiedziałam jej wówczas, że boję się pająków i nie mogę bardziej przysunać się do niej. Nie wiem w jaki sposób, ale „rozkazała” pająkom zejść z jej głowy. Widziałam, jak poruszaja się w dół aby zsunać się na podłogę, przechodziły między „promieniami” z włosów, niektóre przedowstawały się kanałami w uszach, aż w końcu wszystkie opuściły jej ciało. Przysunęłam się do niej aby przeprowadzić wywiad. Więcej nie pamietam. Wiem tylko, że obudziłam się przerażona.
  14. Akara

    Pająk

    Witam! Ostatnio miałam taki sen, że miałam takiego dużego czarnego pająka tzn hodowałam go. Chociąz ja się ich starsznie boje to się z nim bawiłam chociaż gdy chodził mi po ręce to chciałam uciekać i go rzucić gdzieś ale nadal sie z nim bawiłam aż w końcu sie do niego przyzwyczaiłam. Co to może oznaczać?
  15. Chanell

    pająkw pokoju

    Proszę o interpretację snu i mojego zachowania. Z racji bólu kręgosłupa zazwyczaj śpię na podłodzę, jest twardo i nic mnie nie boli. Wczoraj jednak spałam na łóżku i miałam okropną noc. Najpierw śniło mi się, że obrzydliwy i duży pająk chodzi po ścianie pod którą stoi łóżko. Wystraszyłam się tak, że aż wyskoczyłam z łóżka i stanęłam na drugim końcu pokoju pod ścianą, przeszukałam pokój z grubsza czy nigdzie tego pająka nie ma, byłam strasznie zaspana, ale serce mi waliło okropnie. Po godzinie obudziłam się z przytłumionym piskiem, śniło mi się, że owy pająk po mnie chodzi, ale spałam dalej, jednak czując, że włosy opadają mi na szyje pomyślałam, że to pająk po mnie chodzi i z tłumionym piskiem znów wyskoczyłam z łóżka i znalazłam się pod ścianą na końcu pokoju. Pokój jest mały, ale i tak przeszukałam go już dokładniej wraz z pościelą czy tego pająka nie ma. Nigdy tak nie miałam, jak śniły mi się pająki czy cokolwiek podobnego, to po prostu przebudzałam się, otwierałam oczy i znów kładłam się spać. a Tym razem aż wyskoczyłam i dopiero się obudziłam. Co to może znaczyć? Ten pająk, te wyskoki z łóżka?
  16. tida

    pająk !!!!

    pająk Witam , przez dwie noce z rzędu śnił mi się pająk. pierwszej nocy : leżałam w łóżku a na ścianie za meblami chodził ogromny czarny pająk ( nie krzyżak) nic mi nie robił a ja nie czułam jakiekoś ogromnego strachu jedynie dyskomfort , za ścianą była moja przyjaióła która rozmawiała ze znajomym , wołałam ją ale ociągała się z przyjściem. drugiej nocy: Pływałam w wodzie prawdopodobnie w jeziorze i pojawił się czarny pająk, włochaty, mniejszy niż poprzedniej nocy ale jednak nienaturalnie duży i ukąsił mnie w rękę podczasxpływania. Poczułąm ból a też nie byłam bardzo przerażona. Wrażenia po obydwu snach nie były może zbyt przyjemne ale też napewno nie traumatyczne. Bardzo proszę o interpretację pozdrawiam Kinga
  17. Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen... Mianowicie śnił mi się mój dom w Polsce(obecnie przebywam w Anglii). Sytuacja działa się w kuchni mojego domu, znalazłam pająka na podłodze który szedł w moją stronę w celu ugryzienia mnie, próbowałam się obronić i zabiłam bo swoim butem. Nagle w kuchni pojawili się moi rodzice i zaczęliśmy rozmawiać o jakichś codziennych sprawach, gdy nagle moja mama wtrąciła pytanie kiedy wezmę tą paczkę która leży przed nasz bramą wjazdową a raczej obok niej, w każdym razie nie na naszej posesji. Oczywiście od razu poszłam po tą paczkę,(we śnie miałam wrażenie ze paczka leży tam co najmniej tydzień.) Gdy wyszłam na zewnątrz znowu zaatakował mnie pająk identyczny jak poprzedni. Uporałam się z nim wyszłam przez bramę i podniosłam z ziemi ogromną paczkę oraz kilka listów(pamiętam tylko tyle ze jeden list był z moimi zagubionymi dokumentami angielskimi, chyba od samochodu, choć w moim realnym świecie żadnych dokumentów nie zgubiłam). Następnie nagle znalazłam się w domu i jedyne co pamiętam to fakt że paczką był chyba jakiś witraż, ponieważ można tak było wywnioskować z wypowiedzi mojej mamy, ów witraż był w tulipany(nie wiem czy to ma znaczenie ale tulipany są moimi ulubionymi kwiatami). W każdym razie paczka była mokra i podniszczona ale jej nie otwieraliśmy i doszliśmy do wniosku że trzeba ją odesłać. Na koniec dodam jeszcze że pogoda we śnie była dziwna, było jasno ale pochmurnie. Po tym śnie miałam jeszcze zupełnie inny ale chyba już mniej istotny po którym się obudziłam.
  18. Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen... Mianowicie śnił mi się mój dom w Polsce(obecnie przebywam w Anglii). Sytuacja działa się w kuchni mojego domu, znalazłam pająka na podłodze który szedł w moją stronę w celu ugryzienia mnie, próbowałam się obronić i zabiłam bo swoim butem. Nagle w kuchni pojawili się moi rodzice i zaczęliśmy rozmawiać o jakichś codziennych sprawach, gdy nagle moja mama wtrąciła pytanie kiedy wezmę tą paczkę która leży przed nasz bramą wjazdową a raczej obok niej, w każdym razie nie na naszej posesji. Oczywiście od razu poszłam po tą paczkę,(we śnie miałam wrażenie ze paczka leży tam co najmniej tydzień.) Gdy wyszłam na zewnątrz znowu zaatakował mnie pająk identyczny jak poprzedni. Uporałam się z nim wyszłam przez bramę i podniosłam z ziemi ogromną paczkę oraz kilka listów(pamiętam tylko tyle ze jeden list był z moimi zagubionymi dokumentami angielskimi, chyba od samochodu, choć w moim realnym świecie żadnych dokumentów nie zgubiłam). Następnie nagle znalazłam się w domu i jedyne co pamiętam to fakt że paczką był chyba jakiś witraż, ponieważ można tak było wywnioskować z wypowiedzi mojej mamy, ów witraż był w tulipany(nie wiem czy to ma znaczenie ale tulipany są moimi ulubionymi kwiatami). W każdym razie paczka była mokra i podniszczona ale jej nie otwieraliśmy i doszliśmy do wniosku że trzeba ją odesłać. Na koniec dodam jeszcze że pogoda we śnie była dziwna, było jasno ale pochmurnie. Po tym śnie miałam jeszcze zupełnie inny ale chyba już mniej istotny po którym się obudziłam.
  19. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji snu. Snilo mi sie ze jesetm w na działce w domku letniskowym, który mamy w najbliższym czasie z mężem przebudowywać i tam zamieszkać. Chce się położyć spac a tu ciągle się cos dzieje, cos trzaska, cos lazi a ja sama. Chce sie polozyc spac i zasnac zeby nie sluchac czy to jakies duchy czy co a nie moge sie położyć bo na kocu siedzi pająk a ja sie bardzo boję pająków, ale mimo wszystko chcę go usunąć a on ucieka skacze i nagle odlatuje. Czuję ze mi gdzieś usiadł i w pewnym momencie zdejmuje go z oka. Patrzę na koc a tam coraz więcej pajęczyna i pająków, takich nie dużych ale oplatają koc i łóżko i po światło świecą się te pajęczyny jakby popiołem czy czymś posypane. Ja postanawiam przykryć to wszystko dodatkowymi kocami bo chcę zasnąć a tu nagle na ganku otwierają się wejściowe drzwi, które były zamknięte. Boję się że to jakieś duchy, ale z racji tego że naprawdę chcę już zasnąć idę tam, spoglądam w okno mówiąc jakąś modlitwę żeby je odpędzić, już jest rano, patrzę przez drzwi a tu idzie mój tato. Wygląda trochę dziwnie, tak jakby był jakiś nawiedzony ale z drugiej strony czuję małą ulgę i się budzę. --
  20. Maiłam dwa sny, między nimi obudziłam się, ale żadnego z nich nie rozumiem. Pierwszy: Sniły mi się dwa pajaki. Jeden siedział na naszym samochodzie, który jest czerwnoy i w śnie też taki był. Pajak był wielki, miał kilkanascie par nóg. Niektóre nogi były białe i czerwone, większość jednak czarna. Wyglądał jakby był robotem, jego nogi były jak z metalu. Mój mąż wziął go za czerwoną nogę i w tym momencie odwróciłam w śnie wzrok na ściane, pod która stało auto. W rogu zobaczyłam pajęczynę i na jej środku drugiego pajaka. Ten wyglądał na realny gatunek, ptasznik albo coś w tym stylu, z futerkiem na całym ciele, miał normalna liczbę nóg. Z tym pajakiem nic się nie wydarzyło, po prostu go zobaczyłam. W śnie było lato, południe, upał. Drugi sen: Siedziałam na fotelu, u fryzjera. Przed soba miałam wielkie lustro ze złotą ramą. Widziałam w nim fryzjera, męzczyzna włoskiej urody z włosami przylizanymi na żel. Trzymał nozyczki, też złote, koło niego stał asystent. Fryzjer spytał się mnie,czy tniemy, odpowiedziałam,że tak i dopytałam sie,czy wie jak. On mi wytłumaczył jak. Chciałam,żeby skrócił moje włosy do karku i zrobił mi grzywkę do brwi. Gdy już się przymierzał do cięcia, przyłozył rękę do linii moich włosów i pokazał ile zetnie. Poczułam jego rekę na plecach, jakby przyłozył deskę albo linijkę. Dopytałam go dokąd sięgają moje włosy, pokazał jeszcze raz. W tym momencie uśmiechnęłam się nientauralnie i pokręciłam głowa. Wstałam z fotela i fryzjer nie obciął moich włosów. Moje włosy w śnie były błyszczące, zdrowe i ciemniejsze niż w rzeczywystości. Z góry dziękuję za pomoc w zrozumieniu moich snów. Nie wiem,czy to ma jakieś znaczenie,ale już bardzo dawno mi się nic nie sniło.
  21. Witam! Otóż dzisiejszej nocy przyśniło mi się coś dziwnego: sytuacja wyglądała następująco byłem z moim kuzynem i kuzynką w jakimś korytarzu, po chwili dostałem sms z pozdrowieniami od dziewczyny, z którą teraz piszę (ale tylko na komunikatorze internetowym), więc nie wiem skąd miała mój numer. Ale idziemy dalej, przez ten korytarz chodziły jakieś pająki, po chwili po wchodach wbiegło 3 osoby (2 kobiety i 1 mężczyzna). Otworzyły się drzwi i kobieta krzyknęła kto może jeszcze pomóc jej synowi, pomyślałem sobie, że ja, ponieważ jestem fanatykiem medycyny ratunkowej. Popatrzyłem się a byłem ubrany w kamizelkę z napisem ratownictwo medyczne. Wbiegłem chłopak w wieku 10 może lat leżał w łóżku, miał gorączkę i słabo oddychał. W tle słychać było sygnały karetki. Zaczął tracićł przytomność, robiłem wszystko, żeby miał kontakt głosowy ze mną, po chwili wbiegła załoga karetki, po chwili zdałem sobie sprawę, że on został ugryziony przez pająka. Lekarka z pogotowia kazała przygotować najpotrzebniejsze rzeczy i potem już nic. Obudziłem się. Proszę o pomoc w zinterpretowaniu mojego snu.
  22. Zazwyczaj miewam dziwne, pokręcone sny, ten jednak był w miarę normalny. Nie wiem czemu go zapamiętałam, ale jestem po prostu ciekawa, czy ma jakieś większe znaczenie. Mam 15 lat, i chyba tyle samo miałam we śnie. Byłam nad czymś w rodzaju basenu... razem ze znajomymi. Można powiedzieć wielki dom otoczony basenem itp., sama już dokładnie nie pamiętam. Ogólnie to zaraz stamtąd przeniosłam się do domu na wsi, tym razem znanego mi miejsca - bo mojej rodziny. Nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że w ganku były rozłożone jakby rusztowania, chyba mieli poważniejszy remont czy coś. O dziwo, była tam, oprócz oczywiście rodziny, moja znajoma z innej miejscowości (nazwę ją M., taka przyjaciółka z dzieciństwa). Chyba czułam się trochę, jakbym była właśnie u niej, a nie u rodziny, bo nalegałam, że muszę wracać do domu (zabawne, bo jak niedawno byłam u M. i właśnie strasznie nalegałam, żeby mnie ciocia odebrała). Podeszłam więc (do jednego z trzech, a przecież w realnym świecie mają jeden) do telefonu i zaczęłam wykręcać numer. I nie mogłam. Po prostu ciągle nie mogłam trafić w dobrą cyfrę (klawisze były jakby starte albo zakurzone), a jak już mi się udawało, to jednak wykręcałam zły numer. Ciocia przyszła i coś tam zaczęła mówić, ja czułam się jednocześnie rozbawiona i skonsternowana. W końcu chyba jednak się nie dodzwoniłam, nie pamiętam. W każdym bądź razie gdzieś, nie mam pojęcia gdzie, znalazłam pojemnik jakby na mocz. był otwarty, w środku była woda, a w wodzie pająk. (W realnym świecie uwielbiam pajączki, hoduję dwa ptaszniki, a małe osobniki trzeba trzymać właśnie w moczboxach). Wydaje mi się, że był ślicznego, żywego niebieskiego koloru, coś jak A. metallica. Myślałam, że pająk się utopił, ale i tak wysunęłam go z tej wody. Żył! Jak wysychał, nie wiem czemu, robiły się na nim żółte plamki - kolor równie żywy co tamten niebieski. Nie była to żadna choroba, podświadomie to wiedziałam. Podobał mi się ten pajączek bardzo. Chodząc mi po rękach zostawiał takie białe plamki, ale się tym zbytnio nie przejęłam. Chciałam go zachować, jednak poszłam dać mu wolność, heh. Stanęłam sobie, już na dworze oczywiście, przy krzaku agrestu. Było tak szaro buro, jakby miało kropić, powietrze było bardzo wilgotne, ale nie było duszno. Czekałam, aż pająk zejdzie z ręki na trawę. Nie pojęcia dlaczego, ale chyba nawet się nie zdziwiłam, kiedy ten rozwinął skrzydła niczym motyl i wzleciał. Patrzyłam się wciąż na niego, kiedy w jednej sekundzie stał się nietoperzem. Zanurkował bodajże we wspomniany agrest, a po chwili już trzymał tylnymi nóżkami mini wersję niedźwiedzia. Dosłownie - prawdziwy niedźwiedź brunatny tylko że o wielkości jakichś 40 - 50 cm. Nie wiem czemu, ale wciąż patrzyłam na nietoperza - kiedy przemknął obok mnie, kiedy zaczepił się jakoś na ścianie domu, i kiedy zaczął jakoś dziwnie bestialsko rozszarpywać skórę niedźwiadka, jego szyję. Podano do stołu wręcz... Tutaj nie pamiętam dokładnie jak to było. Ten nietoperz chyba dziwnie się na mnie popatrzył. Chyba chciał zaatakować także mnie. Przeraziłam się nie na żarty i pobiegłam do domu. Prześlizgnęłam się pod rusztowaniem i znów znalazłam się w ganku, gdzie znalazłam pająka. Nietoperz oczywiście za mną, tylko że on męczył się trochę bardziej - jemu rusztowanie przeszkadzało.Patrzyłam się na niego tak przerażona, a wujek go po prostu odgonił. Nie pamiętam jak, ale zadziałało i byłam uratowana, hyh. Dalej prawdopodobnie się obudziłam, bo nie pamiętam nawet żadnych urywków. Przepraszam, że tak długo, ale starałam się opisać to ze szczegółami ^^"
  23. lipt0n

    koleżanka i Pso-Pająk

    Witam, miałem dziś bardzo dziwny sen i nie wiem jak go zinterpretować dlatego prosze o pomoc. śnilo mi się że odwiedziła mnie jakaś koleżanka ( nie mam pojęcia kto to był ale wiem że była to koleżanka pamietam tylko że chyba jakaś blondynka) i miała ze sobą małego czarnego pieska. Wszystko było by ok gdyby nie to że ów pies nie był psem tylko jak sama powiedziała był to pająk, taka dziwna "domowa" odmiana która wyglada jak pies. Faktycznie wtedy dostrzegłem że pies jest jakiś dziwny, ma 6 nóg i jakiś dziwny pysk. Koleżanka proponwała bym zobaczył że jest to odmiana cyt " taka że można jej wsadzić palec do pyska i nic sie nei stanie bo ma zęby jak pies" ale coś było nie tak, czułem że się boje mimo iż boję się przyznać i ilekroć to stworzenie się przysówało ja zwiększałem dystans. z tymi zębami też coś było nie tak, miał niby zeby jak pies ale sie jakos tak ruszały.... kilka razy chciałem pogłaskać to coś ale się bałem czego nie chciałem pokazać. strasznie dziwny sen. Prosze o interpretację.
  24. fatum_zoe

    pająk atakujący kocura

    śniło mi się dzisiaj, że na oknie kuchennym siedział olbrzymi, włochaty pomarańczowo czarny pają. Chciałam go stamtąd przegnać i otworzyłam okno a on wszedł do kuchni. Moje 3 kocury chciały go upolować a on je pokąsał i zaczęły umierać. Nie wiedziałam co mam zrobić, czy zabrać koty do weterynarza, czy najpierw złapać pająka, ale podjęłam decyzję, że najpierw go złapie. wzięłam plastikowy pojemnik i chciałam go złapać, ale jak się do niego zbliżałam to n uciekał. Moje koty przeraźliwie miałczały a ja nie mogłam się skupić na złapaniu pająka w końcu znikł całkiem. Obudziłam się zmęczon ai przerażona... Nie wiem co miało to znaczyć...
  25. jadz

    Twarz bez emocji

    Wieczorem sprzątałam w pokoju i zobaczyłam dużego czarnego pająka. Wystraszyłam się i zaczęłam cofać do wyjścia (mam arachnofobię). Okazało się, że ten pająk uwił sobie sieć w całym moim pokoju, więc gdzie bym się nie ruszyła, to w nią wpadnę, więc zaczęłam krzyczeć, a na rozrywanej przeze mnie sieci pojawił się pająk. Wybiegłam z pokoju roztrzęsiona. Dobiegłam do jakiegoś pokoju, gdzie słyszałam głosy, m.in. mojego ojca, jednak nikogo tam nie było. Spojrzałam w lustro i zobaczyłam siebie, jak cała potwornie się trzęsę. Tylko moja twarz była jakby oddzielona od ciała. Była bez jakichkolwiek emocji i w ogóle się nie trzęsła. Co to może znaczyć?
×
×
  • Create New...