Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pentagram'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 8 results

  1. Witam, z góry przepraszam jeżeli ten temat już został poruszony: moje pytanie do was jest następujące: Czy mogę nosić pentagram wraz z magicznym pentagram Salomona? Dostałem ten amulet w prezencie, ale nosze już od jakiegoś czasu pentagram, ma to jakieś znaczenie czy raczej nie mogę ich obydwóch nosić ?
  2. jwd07

    Pentagram Agryppy

    Witam was moi drodzy. Dawno dawno temu, w 5 klasie podstawówki, podczas zakupów kadzidełek dla matki, kupiłem amulet (pentagram Agryppy). Zapodaj.Net - Darmowy hosting zdjęć i obrazków bez rejestracji! - 33b4603382de6.jpg Żaden inny tak na mnie nie patrzył jak on, do dzisiaj to pamiętam. A w tamtym czasie siły nadprzyrodzone i duchy nieczyste nad wyraz budziły we mnie lęk i niepokój (jako amuletu oczywiście). Kupiony, lecz noszony krótko, kwestia reakcji rówieśników. Zdjęty, leżał tu i tam w moim pokoju. Tak było 15 lat temu. Miałem już jakieś 4 przeprowadzki, więc siłą rzeczy małe przedmioty się po prostu gubią. Jednakże jakiś miesiąc temu otwierając po raz kolejny szufladę, znowu mi się pokazał. Stwierdziłem, że skoro tak , to musi coś znaczyć. Dokupiłem rzemyk i zacząłem nosić ot miesiąc temu. Niestety- niemiłe rzeczy zaczęły mi się przytrafiać. Nasiliły mi się myśli samobójcze- chociaż to mogło wynikać ze skutków ubocznych lamotryginy, którą zażywam (tutaj nie mamy jasnej sprawy). Podkopała mi się wiara i pewność w siebie. Później dostałem kosza, który boli i będzie bolał. Codziennie mam momenty, gdy łzy cisną się do oczu.Ni stąd, ni zowąd dopada mnie taki smutek i strach, jak u zaszczutego zwierzęcia. Z drugiej strony zacząłem wieczorami więcej myśleć. Włączam tantryczną muzykę i próbuję znaleźć prawdę o sobie (na razie to prowizorka, muszę poczytać coś o tym). Ostatnio osiągnąłem stan, gdy w trakcie pozycji siedzącej czułem się jak na huśtawce. Miłe i kojące doznanie. Ostatnia sprawa, to (prawie codziennie, od miesiąca) ten sam motyw w snach. Ciągle śnią mi się windy. Obojętnie jaki budynek (wczoraj to był szpital), a dookoła mnóstwo dźwigów i zero schodów. Nikt mnie nie goni, ale wewnątrz czuję potrzebę ucieczki z tego budynku. Raz jak wsiadałem do kolejnej windy, nacisnąłem "-2" piętro, a tam ściana z cegły. A winda nie chce ruszyć ;_;. Tutaj można to wyjaśnić problemami i świeżymi perturbacjami uczuć i emocji. I tutaj moje pytanie. Czy w moim przypadku jest szansa, że amulet po oczyszczeniu będzie pełnić swoją funkcję? Ktoś tu na forum pisał, że najlepiej włożyć do pudełka, przysypać solą i zostawić na rok czasu. Jeżeli jednak nie, to czy zakopanie go załatwi sprawę?
  3. Witam serdecznie w moim poście. Proszę o pomoc w interpretacji mojego snu. Przyśniła mi się koleżanka i pokazała mi wypalony na swoim ciele wielki pentagram wewnątrz którego znajdował się rydwan. Pamiętam też, że patrząc na ten symbol zwróciłem uwagę, że są tam gwiazdy i księżyc ale bez szczegółów. Były też liczby ale niestety nie zapisałem ich więc po drugim przebudzeniu już ich nie pamiętałem. Teraz bardzo żałuję, że nie zrobiłem notatek. Na koniec koleżanka powiedziała mi we śnie, że jeśli chcę to mogę swój symbol u niej wypalić na ciele, co mnie dość mocno zaszokowało i sen się skończył. Sprawdzałem znaczenie poszczególnych symboli ale może ktoś z Forumowiczów potrafi mój sen zinterpretować jako całość. Pozdrawiam Milql
  4. Witam. To mój pierwszy poważny "artykuł", a raczej koncepcja w temacie, chociaż popisuję sobie i poczytuję na ten temat od lat. Dotyczy on opracowanego przeze mnie rytuału, w którym pewnie sporo jest do doszlifowania, mam nadzieję, że znajdę tu osoby skłonne wskazać występujące nieścisłości, które należałoby naprawić, aby rytuał był jak najsprawniejszy, chociaż jestem już po wstępnych konsultacjach z dość zaawansowanym praktykiem: Kompasowy rytuał jednoczenia mocy żywiołów Wprowadzenie W pewnym sensie jest to rytuał inicjujący, ale nie dla osób całkowicie niezaznajomionych z ezoteryką, a raczej wspomagający przejście na wyższy poziom rozwoju poprzez ujednolicenie mocy wszystkich żywiołów w swoim sercu/umyśle, czy jaką kto terminologię uważa, za najsłuszniejszą dla siebie, lub wzmocnienie w sobie mocy żywiołu, który w nas niedomaga. Zrozumienie poniższego artykułu i poprawne przeprowadzenie rytuału wymaga conajmniej zaznajomienia się z podstawową symboliką ezoteryczną. Nie jest to również głęboko ukonkretyzowane i wymagające ortodoksyjno-restrykcyjnego podejścia działanie, a raczej "materiał bazowy" do odpowiedniego przekształcenia, przez osoby znające się na tyle, że wiedzą jaki mają problem, a problemem takim może być np niemożność przeniesienia myśli, w sferę konkretnych działań. Jako, że symbolicznie rytuał korzysta z więcej niż jednej tradycji, najsłuszniejsze będzie rozpatrywanie go pod kątem chaockiego synkretyzmu Przygotowania Potrzebne nam będzie miejsce, na którym będzie można się kręcić wokół własnej , jak również wokół osi środka długości swojego ciała-w zależności od intencji (o tym później) zgodnie, lub przeciwnie do wskazówek zegara, może być to łóżko, chociaż większość ludzi nie mieści się w całości leżąc w poprzek na łóżku, to odrobina wysiłku przy spinaniu mięśni, koniecznym, aby nie wyrżnąć łeb w podłogę wzmocni siłę naszego rytuału. Pomocne, ale niekonieczne są również przedmioty poświęcone przez wykonującego rytuał maga odnoszące się do konkretnej symboliki, mogą to być narysowane określonym kolorem (zgodnie z symboliką różokrzyża) i kreślone w odpowiednim kierunku (Link:http://4.bp.blogspot.com/-Q1NkiHsaZVQ/UZeYjKOWWwI/AAAAAAAAAWs/hoAgdNF7oQg/w581-h452-no/pentagram.JPG ) , mogą być to karty tarota, po 4 dla małych arkan o odpowiednim stopniu zaawansowania, np jeśli chcemy osiągnąć mistrzostwo w sferze umysłowej, na północy kładziemy króla, lub dziesiątkę mieczy, a trochę tylko poprawić swoje zdolności w dziedzinie, w której czujemy się dość mocni, lub której nie chcemy akurat teraz rozwijać ustawiamy tam kartę odpowiednio niższą w hierarchii-np dla potencji finansowej niech będzie to siódemka denarów- i piąta z wielkich arkan-dla ducha zgodna z efektem, jaki chcemy wypracować. Należałoby się najpierw zapoznać z dokładnym znaczeniem tych kart, żeby nie narobić sobie bigosu, mogą to być również, magiczne narzędzia czy dobrane kolorystycznie po zapoznaniu się z zasadami numerologii odpowiednie cyferki w odpowiednich miejscach. I ponownie zgodnie z naszym celem i zasadami kreślenia pentagramu układamy je we właściwych im miejscach. Można zaczynać Układamy się twarzą do podłoża, tak aby nasza głowa wskazywała północ, prawa ręka wschód, a lewa zachód, jak na mapie i różokrzyżu zwykło to występować, ukształtować z siebie pentagram, lub krzyż, zależnie jaka symbolika jest nam bliższa, ale to jak zoritenujecie się czytając dalszy ciąg artykułu może okazać się jeszcze bardziej skomplikowane, czy co tam sobie kto umajaczy. Następnie należy wprowadzić się w dość delikatny trans, na tyle delikatny, żeby zbyt daleko nie odpłynąć, i mieć świadomość wykonywanych przez siebie działań, a jednocześnie móc sprawnie wizualizować obrazy, przydać tu się może łagone odurzenie, czego oczywiście nikomu nie polecam, a wręcz odradzam, bo wszyscy wiemy, że narkotyki są złe. Gdy już czujemy się dość odjechani szkicujemy sobie umysłem po prawicy purpurowe (prawe i purpurowe, by nie rzec, że różowe) ramię różokrzyża, następnie złote nad głową, błękitne po lewej, a zielono-brązowe wzdłuż nóg, lub jeśli wybraliśmy jakąś dziwaczną pozę w dolnej części zbudowanej sobą figury. Trochę trudne może okazać się dokładne odwzorowanie figury różokrzyża w pamięci, dlatego wystarczające będzie wyobrażenie sobie odpowienich ramion w odpowiednim miejscu i "podlinkowanie" ich do istniejącego przedstawienia różokrzyża, choćby wydruku leżącego w skrzyni naszego łózka, czy jeśli dzialamy na łące, podłodze, kilka metrów od nas, albo na ekranie znanego nam komputera. Następnie, wykonujemy obrót dookoła dupy, że się tak brzydko wyrażę, o 90*, a potem o kolejne 90 i tak aż do 360* zgodny z dominującym w rytuale żywiołem, zamieniając żywioły miejscami, ale nie przemalowując ich, względem ciała, niech różokrzyż obraca się razem z nami, i chwilkę poleżmy sobie z takimi wizualizacjami, żeby ciutkę się oswoić z ich nowym miejscem. Gdy wykonamy pełen obrót, przewracamy się na bok, który, jak wcześniej powinien być zależny od tego, jaki żywioł ma dominować w naszym rytuale, powtarzamy obrót wokół dupy i wspomniane wizualizacje, turlając się tak wokół siebie, do czasu, aż wrócimy do początkowego stadium osiowego(lizanie podłoża), i np, jeśli mamy problem z wprowadzaniem zamierzonych działań w życie nie zamienimy miejscami powietrza i ognia(Sfera myśli przechodzi w działanie), wtedy przeprogramowujemy wizję różokrzyża na zgodną z kierunkami świata, po czym, już zgodnie z nim obracamy się do punktu wyjściowego, tyle, że strona naszego ciała, która znajdowała się na początku w pozycji ziemi winna znajdować się na miejscu powietrza, lub jeśli ktoś ma problem z przeradzaniem uczuć w ogniste romanse, niechaj zamiast kończyć na twarzy (: D->) dojdzie jedynie do etapu, w którym woda jest na miejscu ognia. na koniec wypowiadamy słowa "Ly-O-Lay-Ale-Loya, ledwie raz się obróciłeś, a już tyle odmieniłeś"(Zaklęcie powiązane ze słowami pseudo-indiańskiej pieśni z przyprawą, która w sumie jest tłumaczeniem na polski tak dokładnym jak tytuły holywoodzkich filmów nad wisłą, ale ze względu na wykonywanie obrotów związane z naszym rytem) wiążąc różokrzyż z czasem, który będzie wymagany, do wypełnienia zadania powierzonego temu symbolowi. Rytuał jest dość prosty do modyfikacji, możemy mantrować kończące zaklęcie, aż nie zapadniemy w głęboki trans, oddać się oczyszczającej defekacji lub zrobić cokolwiek by nam się uwidziało.
  5. Sogaroth

    Co wybrac?

    Więc tak.Postanowiłem ostatnio pójść w kierunku ochrony magicznej i w tym celu czytałem o kręgach magicznych,barierach itp.Gdy nauczyłem się wyznaczać krąg i trochę z nim poeksperymentowałem zauważyłem ze daje on bardzo silną,a nawet niekiedy(gdy jest dobrze wykonany i skomplikowany)praktycznie nie do przebicia ochronę przed różnymi bytami i demonami ,ale niestety po wyjściu z kręgu cała ochrona znika.Więc pomyślałem że warto sie z tym zwrócić do amuletów i talizmanów.Mówiąc z ,,tym" miałem na myśli zapewnienie stałej,ciągłej ochrony. Zakładam z góry ze nie będzie ona tak potężna jak tak dawana przez krąg ale lepsza niż żadna.Więc teraz pojawia sie dylemat ponieważ posiadam i używam(noszę) pentagramu który wykonany jest najpewniej z jakiś tanich stopów metali.Wydaje mi się że już przyzwyczaił się do mojej energii,i ze w ogóle sprawuję sie całkiem nieźle.Ale z drugiej strony nie wiem czy nie lepiej było by kupić jakiś ,,porządniejszy"pentagram ze srebra i który były by wzmocniony np.runami.Dylemat pojawił się gdyż zamierzam w najbliższym czasie zając sie bardziej praktyczną stroną magii i jednak przydała mi by się taka ochrona. A więc liczę na waszą pomoc i rady w sprawie dylematu które w skrócie mówi ,,Tradycja i przyzwyczajenia czy funkcjonalność i faktyczne działanie".Aha no i czy oczyszczenie i medytacje nad tym amuletem wystarczą aby go ,uaktywnić"? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Sogaroth... PS:Wspominając o srebrnym pentagramie miałem na myśli ten http://www.czarymary.pl/images/popups/SOT/SOTIS91.jpg
  6. Luan

    Pentagram wystarczy?

    Czy Pentagram jako ochrona wystarczy, gdy zajmuję się tylko i wyłącznie teorią...? Od zawsze lubiły się do mnie przyczepiać różne byty, i mi ''dokuczać''. Praktykę jak na razie omijam, bo uważam, że jeszcze za wcześnie. Pozdrawiam )
  7. jula315

    pentagram

    witam i proszę o pomoc. śniło mi się dzisiaj że rysowałam pentagram. Nie pamiętam w jakich okolicznościach, gdyż ze snu utkwił mi w pamięci tylko ten jeden moment. dodam, że rysowany przeze mnie pentagram był dość zniekształcony, nierówny. chciałabym prosić o interpretację symbolu, bardzo mnie on zastanowił tuż po przebudzeniu. dziękuję.
  8. Ostatnio miałam bardzo dziwny sen... Był wieczór i siedziałam u siebie w pokoju słuchając muzyki. Nagle w pokoju pojawiła się moja Matka, Babcia i Ciotka, którą rzadko widuję. Usiadły we trójkę na moim łóżku i zaczęły się szyderczo śmiać. Zupełnie nie wiedziałam dlaczego. Matka rozpoczęła rozmowę o jakichś klątwach i jakby czarach. Mówiła , że to wszystko nieprawda. Zaczęłam się z nią kłócić, powiedziałam że czegoś takiego się nie lekceważy. Wyciągnęła z pod mojego łóżka jakąś grubą, brązową zakurzoną starą księgę z pentagramem na okładce. Spytała retorycznie czy się przekonamy i otworzyła gdzieś po środku. Wymówiła jakąś regułkę w dziwnym języku. Spojrzałam na nią przerażona i podeszłam do okna. Ona powiedziała , że nic się nie stanie i dalej się śmiały i na mnie patrzały. Nagle na niebie ujrzałam ******ący i palący się samolot. Leciał prosto na osiedle domków jednorodzinnych na którym mieszkam,rozszerzyłam oczy i krzyknęłam . Samolot rozbił się przed moim domem, złamał w pół i czułam że szyba zaraz wyleci z okna, kucnęłąm szybko a ona rozpadła się na drobne kawałeczki. Zaraz potem przyjechała straż pożarna i karetka. Widziałam mnóstwo martwych ludzi, przepołowionych w pół. Strażacy zaczęli wołać że wszyscy muszą się ewakuować. Krzyczałam do mamy, babci i ciotki że mamy wyjść szybko bo nam nie pomogą, a one posadziły mnie na krześle i kazały siedzieć sie nie ruszać, znowu zaczęły się szyderczo śmiać. Nagle mój ociec zawołał mnie na korytarz. Wyszłam, on wręczył mi list, przeprosił mnie za coś i kazał wyjść natychmiast z domu tylnym wyjściem. Poszłam w jego ślady i wyszłam. I wtedy się obudziłam. Obudziłam się cała spocona i zmęczona. Pamiętam że czułam niepokój przez sen i lęk. Nigdzie nie mogę znaleźć nic żeby pomóc sobie to wyjaśnić... Co to może oznaczać? To nie daje mi spokoju ani na chwilę. Bardzo proszę o pomoc...
×
×
  • Create New...