Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'piasek'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 16 results

  1. Witam, proszę o interpretację mojego snu Byłam w lesie. Drzewa były cienkie, prawie bezlistne drzewa, podobne trochę do brzóz, trochę do wierzb, rosnące w piasku. Niebo zachmurzone, szare, szarobłękitne. Wiatr, silny, porywający luźny piasek z podłoża, tworzący kurz w powietrzu, ograniczający widoczność. I drzewa. Niektóre stojące, jakby martwe, ale jednak w pewnym sensie świadome. Niektóre poruszające się, wyciągające długie korzenie, jak nogi, brodzące w piasku, idące ślepo przed siebie. Żadnej magii w tym. Nie można z nimi porozmawiać, zwrócić ich uwagi. Mają świadomość, ale są otępiałe, jakby w półśnie... Jestem tam też, ale nie widzę siebie. Może też jestem jednym z takich drzew. Chcę iść też, pójść w jednym kierunku, za nimi, brodzić w tym piasku. Nie mogę, coś mnie trzyma. Widzę i czuję, że to gałęzie, a raczej jedna gruba gałąź, obejmująca mnie, nie dająca możliwości wywinięcia się. Nie czuję jednak irytacji, a wręcz jakieś poczucie bezpieczeństwa. Nie było tam nic złego. Taka melancholia. Jakaś ostateczność, żadnych wyborów, po prostu akceptacja tego, co jest, bez pomysłu, że coś mogłoby być inaczej. Obraz ponury, ale w pewien sposób piękny. Co to mogło znaczyć? Dziękuję z góry...
  2. Nie chodzi mi o jeden sen ale całą serie z powtarzającymi się wciąż elementami. Zawsze kiedy śni mi się rodzinne miasto albo dom, nie wygląda tak jak w rzeczywistości, lecz za każdym razem tak samo. A od jakiegoś czasu śni mi się mężczyzna, nie mogę go przyporządkować do nikogo ze znanych mi osób ale czuje z nim silną emocjonalną więź, bardzo dobrze czuję się razem z nim, w snach jesteśmy w związku, nie widzę jego twarzy. W tych snach ciągle pojawia się także element plaży piaskowej z klifem i morzem z rozszalałymi falami, nie mogę wejść do tego morza chociaż bardzo chcę. Nie widziałam na żywo nigdy tego typu plaży a śni mi się ona tak często, że mogłabym narysować mapę co gdzie się znajduje, to samo dotyczy się snów o rodzinnym mieście. Zastanawiam się co to wszystko może oznaczać, zwłaszcza, że te elementy występują w praktycznie każdym moim śnie od jakiegoś czasu.
  3. Witam.Mam na imię Karina, mam 16 lat. Nie do końca wiem o co w tym chodzi ale mam nadzieję że nie popełniłam gafy:) Otóż miałam dzisiaj dziwny sen. Zaniepokoiłam się niektórymi rzeczami. Było u mnie sporo ludzi w domu ok. 10 osób. Bawiliśmy się, przeważnie rozmawialiśmy. Widziałam u mnie na biurku jakąś gazetę. Postanowiłam jej nie ruszać. Wszyscy się rozeszli. Później przyszła do mnie koleżanka i zrobiła mi awanturę o tą właśnie gazetę. Ja byłam pewna że nie ma jej w moim domu. Po prostu to czułam i wiedziałam to że nie mam jej gazety. Zdenerwowałam się, wzięłam rower (choć nie pamiętam że na nim jechałam) zabrałam ze sobą również zabawkowe grabki, jeszcze dwie tego typu zabawki, pudełko które było podobne do mojego chlebaka który mam w domu w którym znajdowały się rzeczy które wymieniłam wcześniej. Widziałam że w dość specyficznym miejscu (lecz był tam piasek) bawiła się dziewczynka z podobnymi zabawkami a naprzeciwko niej siedziała jej matka i czytała jakąś gazetę. Postanowiłam się dołączyć. Położyłam zabawki prawie że obok dziewczynki a sama poszłam usiąść tak że dziewczynka była pomiędzy mną a moimi zabawkami. Odłożyłam rower tak że leżał on na piasku. Matka wzięła do ręki moje grabki (pamiętam tylko je z tych 3 zabawek ponieważ wzięła ją do ręki, były koloru zielonego). Powiedziałam z pretensją "ej, to moje". Ona prawie że zaraz odłożyła je i powiedziała z serdecznym uśmiechem "spokojnie". Nagle przez chodnik przeszła ta dziewczyna która zrobiła mi awanturę o gazetę z dwoma dziewczynami które znam z widzenia (te dwie pozostałe są praktycznie nierozłączne). Nie patrząc się na mnie (patrzyły dokładnie w przód) przeszły naburmuszone z wysoko podniesionymi głowami. Nagle jedna z nich(ta co zrobiła mi awanturę) cofnęła się i zapytała się dwóch pozostałych: "to ta?" tamte jej odpowiedziały że tak. Przewróciła mnie tak że się skuliłam i zaczęła nogą sypać na mnie piasek. Wydawało mi się wtedy że ma nogę o gigantycznych rozmiarach ponieważ czułam że wielkie ilości piachu się na mnie sypią. Czułam że leżałam pod wielką stertą piachu i ledwo łapałam oddechu. Nagle dziewczyny które się temu przyglądały powiedziały "dobra dosyć". Ja nagle wstałam złapałam dziewczynę która mnie zasypywała piaskiem za barki i zaczęłam płakać i krzyczeć do niej "ja nie mam tej gazety! naprawdę! spójrz mi prosto w oczy! patrz mi w oczy!" w kółko powtarzałam krzycząc te słowa. Byłam wręcz w histerii. Potrząsałam nią od czasu do czasu w trakcie wykrzykiwania. Patrzyła na mnie z przerażeniem i jakby z poczuciem winy że strasznie się pomyliła, jakby zrozumiała. Przytuliła mnie a ja odwzajemniłam uścisk. Następnie chciałam uciec jak najdalej od tych ludzi. Od ludzi z tego terenu, osiedla lecz zauważyłam że w tamtym miejscu gdzie leżał mój rower już go nie było. Dziewczynki z matką też nie było. Postanowiłam się przejść do domu tej matki z myślą że to może ona ma mój rower (nie próbowałam nawet odgarniać ręką piasku w poszukiwaniu roweru). Nie mam pojęcia skąd wiedziałam gdzie ona mieszka ale kiedy zapukałam do drzwi to otworzyła mi matka dziewczynki. Dom z każdej strony był obtoczony żywopłotem. Matka zaprosiła mnie do środka. Weszłam do pokoju który znajdował się zaraz po lewo gdzie bodajże miała pracownię ale nie pamiętam nic co znajdowało się w pokoju. Pamiętam że opowiadała mi o tym że mają taki żywopłot dlatego że chcą ukryć to że uprawiają truskawki, powiedziała również takie zdanie które zapisałam brzydkim pismem na małej karteczce "Pani uzyskała pozwolenie na nielegalne uprawianie truskawek". Następnie zaprosiła mnie do większego pokoju. Wyglądał prawie tak jak w moim domu a bynajmniej była taka sama powierzchnia pokoju i stół był w tym samym miejscu. Odwróciłam tylko lekko głowę i widziałam że tam gdzie my w domu mamy kanapę ona miała postawione dwa rowery. Żaden nie wyglądał jak mój. Wyszłam z jej mieszkania. Nagle jakbym zeskoczyła z planu na plan w jednej chwili we śnie. Wędrowałam po górach (dobrze jest zaznaczyć że 1 lipca wyjeżdżam w góry do Rabki-zdrój na wakacje). Szłam normalnie bez zmęczenia choć droga była nierówna i chodziłam po samych skałach(w realnym życiu dosyć szybko odczuwam zmęczenie). Za każdym razem jak spojrzałam się w lewo była woda. Woda była ani brudna ani jakoś specjalnie czysta. Po każdym odcinku drogi woda zwężała swój strumień lub rozszerzała (nie dalej niż na 100 metrów). Kiedy spojrzałam lekko w górę widziałam wysokie, szczupłe drzewa. Po dłuższej przebytej drodze skręciłam tak że znajdował się budynek. Czasem na plażach znajdują się takie budynki że nad głową masz własnie kawałek takiego budynku ale jest na otwartej przestrzeni. Zauważyłam że jakieś dzieciaki w moim wieku siedzą na drewnianych schodkach które można przenosić z miejsca na miejsce. Była to ok. 20 osobowa grupka. Patrzyłam się cały czas tylko do tej pory kiedy musiałam odwrócić głowę na bok, ale do tyłu już nie spojrzałam i nie zastanawiałam się czemu oni tam siedzą i co robią. Za wyciętym rogiem budynku była podobna sytuacja tylko że było mniej osób. Nie przejęłam się tym i poszłam dalej naprzód lecz nie doszłam za daleko ponieważ ujrzałam nagiego mężczyznę z plecakiem na barkach przechodzącego przez derniany most. Mężczyzna kiedy przeszedł przez most kierował się w moją stronę. Miał ok. 22 lat i był dobrze zbudowany lecz pomimo tego nie miałam kosmatych myśl w tamtym momenciei. Lekko się przeraziłam ale powiedziałam sobie co taki jeden mi może zrobić, być może tylko normalnie przejdzie, być może jakiś nudysta i nic mi się nie stanie lecz w oddali zauważyłam że ujawnia się następny mężczyzna. Nie pamiętam czy był ubrany. Był tak daleko że nie pamiętam. Wtedy zaczęłam iść w przeciwnym kierunku. Pomyślałam "niedługo koniec dnia, lepiej jak będę już wracać do domu, robi się chłodno". Nagle ni z tego ni z owego wskoczyłam do wody w całym ubraniu, w butach, tak o, bo mi się zachciało. Chwilę popływałam i czułam się dobrze. Po tym jak wyszłam z wody pomyślałam "o ku**a, co ja zrobiłam ? przecież nie mam nawet się czym okryć a ubranie jest całe mokre! nawet nie wiem gdzie jestem, jak ja wrócę do domu?!" Kiedy zaczęłam się wracać w stronę budynku nie odczuwałam chłodu. Później znów przeszłam obok tego obozu. Tak mi się wtedy wydawało że to obóz. Nagle moja mama krzyknęła: "Karina! No co ty ? Chodź tu. Widziałam Cię w telewizji że tu jesteś." Nie dokładnie pamiętam tego ale było coś mniej więcej na tej zasadzie że byłam myśli że doszłam do Rabki (do Rabki mam 430km), jakaś pani mnie uświadomiła że to nie ta Rabka do której mam jechać na wakacje. Że ta Rabka w której się znajduje jest 3 km. od mojego miasta i ta kobieta powiedziała mi również że ja jadę do Rabki-zdrój a teraz znajduję się w Rabce. Następnie jak moja mama rozmawiała z kimś jakaś mała otyła dziewczynka zaprosiła mnie do swojego domu. Wydawało się że nie może stamtąd wyjść ale jednak wyszła i pociągnęła mnie za rękaw tak żebym z nią poszła, odniosłam takie wrażenie że ktoś zakazywał jej wyjścia z domu ale nie zabraniał zapraszania gości. Dziewczynka była sama w domu. Zasłony były zasunięte, było bardzo ciemno. Pokazywała mi różne pierdołki typu zawieszki na komórkę. Ujrzałam że ma różne pierdołki z Hello Kitty które zbieram, mam wręcz bzika na punkcie kolekcjonowania hello kitty. Dziewczynka pokazała mi podróbkę hello kitty i powiedziała że może mi to sprzedać za 3 zł. Odmówiłam. Następnie weszła do domu jakaś otyła kobieta z papierowymi torbami z zakupami. Poczułam się jak w Ameryce. Kobieta mnie zignorowała, jakby mnie nie było. Na tym zakończył się mój sen.
  4. laskowa007

    Dworzec

    hej:) bede wdzięczna za pomoc... dziś snił mi się dworzec.. a własciwie najpierw jechałam w jakimś pociagu z przyjaciółką.. poźniej ona musiała jecha dalej a ja wysiadłam i musiałam przesiąś si.ę na inny pociąg.. jak się przesiadałam to ten dworzec był dziwny.. tzn. było pełno piasku jak na plazy przewróciłam sie i czołgałam się do tego pociągu i nie zdążyłam na niego.. Spotkałam na dworcu trenera, który odwiózł mnie do domu . eee.... normalnie od niedawna miewam dziwne sny;/ z góry dziekuje za interpretacje:mysli:
  5. eeddaa

    piasek wóz

    Miałam sen w którym widziałam wóz jadący po piasku w pewnym momencie gumowe koła wozu zaczęły się osuwać z piaszczystej drogi i wydaje mi się że ten wóz się przewrócił wpadając w dół z piachem
  6. ksenislav

    piasek, miseczka

    Witam, sprawdziłam już w senniku znaczenia dla poszczególnych elementów, jednak nie umiem tego złożyć w całość. postaram się go opisać jak najdokładniej miejsce snu: jakis pokoj, nie wiem gdzie, pierwszy raz tam bylam, byla tam czerwona kanapa,która swoja lewa stroną dotykała sciany na niej pelno piasku, byly tez ciemne brazowe meble, cos na ksztalt mebloscianki, drzwi (chyba biale) byly na lewo od kanapy. nad kanapa był haczyk/poleczka na ktorej mozna było umiescic miseczke. osoby snu oraz uczucia: w tym snie udział brały dwie osoby: ja oraz moja lepsza połówka. aktualnie miedzy nami jest dosc trudna sytuacja, poniewaz po przeszlo roku zwiazku, ona zaczela sie bac, byc niepewna. wiem ze kocha, wie ona ze ja tez ja kocham. ten niepokoj wzial sie z tego, iz bedac ze mna, zerwala kontakt ze swoja najlepsza przyjaciolka, ktora miala do tej pory na nia kolosalny wplyw (byla to osoba typu ja rozkazuje, ty wykonujesz) i teraz ta moja lepsza polowa jest rozdarta pomiedzy przyjaznia z nia, gdzie znow bedzie miala dyktowane warunki, a zwiazkiem ze mna (twierdzi ze nie da sie tego pogodzic, by przyjaznic sie a ze mna byc w zwiazku) wiem tez ze jedyne co moge, to dac jej pewnosc ze jestem obok i ze ma moje wsparcie. akcja snu: w snie rozmawialysmy, nie wiem o czym, jednak najwazniejsze w nim bylo to ze ona w pewnym momencie wstala z lozka, trzymala w rekach (obu) miseczke, biala, prosta, a w niej byl piasek... wysypala ten piasek, dala mi ta miseczke, ktora ja postawilam nad lozkiem na takiej malej poleczce/haczyku. powiedziala ze tak dalej nie moze byc i wstala, ja zostalam na lozku, na ktorym bylo pelno piasku... a i co do ubioru, to ona byla w samej bieliznie, prawie naga... ale uczucia w tym snie byly takie, ze nie balam sie jak ten piasek wysypala, ze czulam jakas sile, ze to wszystko idzie w dobrym kierunku pozniej byla dalsza czesc snu... siedzialysmy w jakims pokoju i szukalysmy w senniku znaczenia slow piasek i miseczka. ona siedziala na jakims fotelu, ja u jej stop. nie znalazyslmy znaczenia tych slow, jednak bylo widac ze relacja sie poprawia, przytulilam ja, a ona podziekowala za tak o nia walcze. p.s. w obu pokojach nie bylo widac okien, lecz byl to dzien, w pierwszym moze troche pochmurny, ale w drugim bylo widac wpadajace promienie sloneczne, lecz okna nie widzialam... dziekuje za uwage
  7. mardolada

    na jeziorze

    Będę wdzięczna jeśli ktoś spróbuje zinterpretować ten sen: Byłam z chłopakiem na materacu na środku jeziora ale były boje przed nami. W pewnym momencie podpłynął do nas jakiś chłopak i zrzucił nas do tej wody (czystej). Powpadały nam ubrania i komórki do wody więc krzyczałam do chłopaka żeby je ratował a sama płynełam ale on zamiast mnie posłuchać płynął też do brzegu. Strasznie mnie to złościło przez całą podróż do brzegu. Dopiero jak stanełam na piasku wyluzowałam się.
  8. Sen jest dla mnie o tyle ciekawy, że od dawna nie zapamiętuję swoich snów, a ten był bardzo wyrazisty. Brałam udział w jakiejś wycieczce. Pokazywano nam między innymi jakiś nasyp piaskowy, długi pas żółtego piachu, jakby wydmy, ale mocno odcinające się od reszty "podłoża". Był to niespotykany twór natury i dlatego stanowił interesujący obiekt to oglądania. Pojechaliśmy dalej, zatrzymaliśmy się na jakiś czas pod piramidą - przypominała te egipskie, ale akcja snu o dziwo rozgrywała się gdzieś w Azji (no dobra, dobra, wiem, jak naprawdę wyglądają azjatyckie "piramidy", to takie kopce wyglądające jak pagórki, ale w śnie miałam taką trójkątną, kamienną). Nie jestem pewna, czy miało to być jakieś święto, czy jakiś kaprys na uczczenie czegoś, ale kilku ludzi zaczęło ozdabiać piramidę płatkami kwiatów. Można było chodzić po jej zewnętrznej części, jak po balkonach okalających ją ze wszystkich stron. Na każdym poziomie rosły na piramidzie krzaki i właśnie te krzaki były zasypywane płatkami - na samym dole były żółte, a wyżej niebieskie i czerwone (nie pamiętam dokładnie kolejności dwóch ostatnich kolorów). Kiedy spojrzałam z odległości na piramidę, okazało się, że czerwony i niebieski są prawie niewidoczne - kolor ginął w barwach nagich krzaków. Jedynie żółty pięknie się prezentował. Z jakimś mężczyzną postanowiłam sprawdzić, jak to wygląda z bliska. Zaczęliśmy chodzić po tej piramidzie. W środku nie było nic ciekawego, gdybym miała jakoś porównać wnętrze, byłby to dopiero budowany budynek - szare ściany i podłogi, odrapany tynk itp. Co jakiś czas musieliśmy wychodzić na zewnętrzne "balkony". Trochę się bałam (mam lęk wysokości i boję się podchodzić do krawędzi, za którymi jest przepaść), ale nie było za bardzo wyboru, żeby dostać się na wyższe poziomy trzeba było tymi galeriami przejść. W którymś momencie spojrzałam na horyzont. Grupa chciała dogadać się w sprawie noclegu - mogliśmy jechać dalej i spać w hotelu, albo rozbić się na wspomnianym pasie piaskowym. Wybrałam piasek - taka okazja mogła się nie powtórzyć. Ktoś powiedział, że trwa tam jakaś budowa, pas był likwidowany i dopóki on jeszcze jest, można tam spać i zwiedzać to miejsce. Rzeczywiście, zobaczyłam maszyny pracujące w oddali. Za nim rozciągał się intensywnie błękitny horyzont. Pomyślałam, że muszę to zapamiętać, żeby później potrafić to narysować i oddać perspektywę głębi. Nie wiem, czy w oddali było morze, niekoniecznie. Coś majaczyło na horyzoncie, może miasto, może jakaś wyspa. Nie wiem. Szłam dalej za mężczyzną, w końcu dotarliśmy do miejsca, gdzie było więcej szarej (betonowej?) posadzki. Coś w rodzaju tarasu, po którym chodzili tu już jacyś turyści, ale chyba nie był to ciągle szczyt piramidy. Mężczyzna odwrócił się i stwierdził, że nie powinnam udawać, że on mi się nie podoba. Pocałował mnie, a ja stwierdziłam, że co mi szkodzi...?
  9. pysiaa128

    Znalezione obrączki

    sniło mi się ze szukałam czegoś w piasku i nagle zobaczyłam obrączkę jedną potem drugą i tak je zbierałam w pudeleczko i często obok jednej znajdowalam drugą ktora wygladala na męską a wczesiejsza damska co to moze znaczyc
  10. Stephi

    czysty piasek

    Witam Jestem nowa. Dzisiaj śnił mi się bardzo dziwny sen. Chciałam wejść pod górę piachu (np.taką jak piramida w Egipcie). Było tam więcej osób dokładnie jeszcze trzy i oni ciąglę starali się wejść a ja po nie udanej prubie zrezygnowałam i przeszłam na bok gdzie były schodyb i bez problemu pokonałam przeszkody. Zastanawia mnie że ten piasek był tak czysty i miał taki złocisty kolor. Wiał lekki wietrzyk a piasek delikatnie się unosił. Czy ktoś wie co to może znaczyć? Pozdrawiam Wszystkich
  11. violet

    wypadące zęby

    Śniło mi się że bolała mnie ósemka dolna po lewej stronie. W rzeczywistości też mam z nią problemy. Zaczęłam dłubać w niej poczułam że rusza się jakiś odłamek. myślałam że wypadła, ale to wypadły 3 kolejne zęby sklejone ze sobą. One były jakby urwane bez korzenia, wiem że w tym czasie co się to działo jechałam samochodem do pracy ale nie pamiętam czy jechałam sama czy z kimś. Zawróciłam z myślą że będę w stanie umówić się z dentystą aby je wprawił. Trzymałam je, a te zęby zaczęły się rozsypywać i zamieniać w piasek. Mam 31 lat.
  12. slawekkali

    burza , piasek , twarz z piasku

    snilay mi sie burze piaskowe i twarze z piasku ktore mnie gonily a wojsko mnie bronilo bo wszyscy byli zagrozeni to byla wieczorowa pora piasek czysty i brudny
  13. caza7777

    sukienka ślubna

    Witam, mialam sen o tym ze nosiłam bialą suknię slubną tak jakbym wybierala odpowiedni model widzialam tez inne kobiety ktore mierzyly suknie. potem szlam przez czysty piach w ktory sie zapadalam po pas tak jakby na pustyni coz moze oznaczac suknia slubna prosze o interpretację
  14. Witam. Jestem całkiem nowa, a na forum trafiłam przypadkowo. Prosiłabym o interpretację mojego jakże dziwnego i dręczącego snu. Biegłam przez las z jakimś chłopakiem. Nie był mi obcy, bo ufałam mu, on prowadził mnie przez ten las, ale nie widziałam jego twarzy i nie potrafię stwierdzić czy znam go dobrze w rzeczywistości, czy nie. Dobiegliśmy do jakiegoś domu, wyraźnie rozpadającego się. Weszliśmy po kilku trzeszczących stopniach do środka. Znalazłam się na piętrze, w obcisłej białej sukience, w której ledwo mogłam się ruszać. Ruszyłam powoli do przodu, po ciemno brązowych deskach, między którymi były ciemne dziury. W pewnym momencie zaczęłam mijać rząd dziewczyn, które również były w białych sukienkach. Doszłam do końca, gdzie stała moja przyjaciółka. Stanęłam przed nią, ona poprawiła mi sukienkę i ustawiła obok siebie. Przede mną stanęła kolejna dziewczyna w białej sukience. Nie wiedziałam co mam robić. Gdzieś z tyłu pojawił się mój kolega z klasy i zaczął na mnie krzyczeć, ale nie wiem co. Wtedy moja przyjaciółka zaczęła poprawiać sukienkę tej dziewczyny stojącej przede mną. Zaczęłam uciekać. Zbiegłam po rozlatujących się ciemnych schodach i znalazłam się w przedziwnym miejscu. Teraz patrzyłam w roli obserwatora. Biegłam po jakimś piasku, nadal w tej sukience, uciekając przed maszynami rolniczymi typu traktor itp. Potykałam się i wywracałam, a sukienka była brudna. Potem obudziłam się wystraszona. Oprócz tego przez cały ten sen rzucałam się po łóżku i nie mogłam się wybudzić. Jest jeszcze jeden sen który mnie nurtuje. Stoję w jakimś ciemnym pomieszczeniu i trzymam w dłoni zapisaną kartkę. Gdy chce ją przeczytać, budzę się, a moja ręka jest ułożona tak, jakbym trzymała kartkę. Zastanawiałam się, czy czasem ktoś nie chce mi czegoś przekazać. Do tego wszystkie sny, jakie ostatnio sprawdzałam w senniku oznaczały niebezpieczeństwo. Proszę o interpretację. Będę wdzieczna.
  15. marta-marta

    Piach zamiast pieniędzy.

    W moim śnie pojawiło się dosyć dziwne zjawisko. Otóż, wybrałam się do centrum handlowego wraz z mamą, kupiłyśmy sobie lody z ogromnego stoiska. :icon_biggrin: Dałyśmy pieniądze kasjerce, która chociaż twierdząc, że nie ma jak wydać, oddała nam reszte w drobniakach (1- 2- groszówki itd) . Wziełam je od niej i trzymając w dłoniach znalazłam się w mojej dawnej szkole. Mama gdzieś zniknęła, a ja przerażona nie wiedząc gdzie jest zauważyłam, że pieniądze zamieniły się w piach i wysypują mi się z rąk. Co to może oznaczać? Proszę o pomoc! Ps. nie wiem na ile ta wiadomość się przyda, ale w dalszej części snu po chwili znalazłam mamę, która zupełnie nie przejeła się, że -jak powiedziałam-zostawiłam pieniądze. Następnie nieznana dziewczynka, że tak powiem, 'uczepiła się mnie' czekając na... mecz. Z góry dziękuję.
  16. Kucia1929

    Rower, domy i piach.

    Już kilka razy śniło mi się że jadę na rowerze. To był mój rower w takim stanie jak jest czyli ogółem dobry. Pierwszy sen był o tym jak jechałam przez osiedla i wąskie uliczki, a potem pod wielką górę piachu i przez jakiś las i ktoś jechał za mną na motorze i gonił mnie ale ja uciekałam i wcale nie byłam zmęczona. Teraz śniło mi się ze jeżdżę za miastem po asfaltowej ulicy dookoła hałdy piachu, a pomiędzy nimi domy bardzo zadbane czyściutkie i wszystkie ogrodzone wysokimi płotami. W pierwszym śnie też były domy i też zadbane. Najgorsze było to ze dookoła nie było nikogo tylko ja na rowerze, domy i piach jak na plaży tylko usypany w wysokie hałdy. Proszę o odpowiedź.
×
×
  • Create New...