Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pies'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 89 results

  1. Mianowicie śnił mi się ex i jego żona. Z byłym mam ok kontakty natomiast z jego żona nie, śniło mi się że się gdzieś spotkaliśmy i ex rzucał we mnie jabłkami i się śmiał (mieliśmy romans w realu podczas jego małżeństwa)i nagle podeszła jego żona i się ogarnął. Potem na następny dzień w tym śnie znowu przyszli i zaczęłam łapać kontakt z jego żona, ona jest po ciąży i śniło mi się że jej kg zostały . nagle przybiegł duży groźny pies, zaczęliśmy uciekać i walnelam go dragiem i mu futro peklo, schowalismy się w domu. I tak kilka dni do mnie przychodzili
  2. Drugi raz w tym miesiącu śnią mi się karateki... najpierw byłam ninja i pamiętam tylko ze snu jak frunęłam w powietrzu tak jak pokazują w filmach. Nie oglądam filmów karate. Chociaż interesuje się kulturą japońską. Dzisiaj śniła mi się nauka karate, czy kung fu no nie wiem nie rozróżniam. Pozy o znalazłam jedna taka, po lewej tej w powietrzu w pierwszym snu, a w drugim śnie uczyłam się tej po prawo: http://thumbs.dreamstime.com/z/karate-9917885.jpg Poza tym mam jeszcze kilka snów, które non stop powtarzają się... mszy, szczury i chomiki. Non stop albo otaczają mnie. Ganiam je po pokoju, bo uciekają z klatek. Ostatnio szczyciłam się, że posiadam nowy gatunek gryzonia. Dziwna rzecz, ponieważ nie boję się gryzoni jak inne kobiety. Wprost lubię te zwierzęta i wcześniej w domu miałam koszatniczki i świnkę morską, a w przyszłości planuje kupić szynszylę. Gryzonie to moje ulubione zwierzęta. Wcześniej byłam na zootechnice, bo było to moje hobby. W snach gryzonie nigdy nie gryzą mnie (raz tylko śnił mi się sen kobiety, która zamieniała się w szczura i ugryzła mnie, ale to bardzo dawno jeszcze byłam dzieckiem), to był straszny sen, gdzie uratowałam dziewczynę zamieniającą się w sarenkę, która była córką szczurzycy. Trzeci, gdzie po kościele ganiałam małego białego pieska. Coś takiego - http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfm9W8zsiWq0A6Hetf8P5yiS5dPMfP0f6q47jkN7HRzvvHneA4 Pamiętam że się zesikał... a tak to nie mogłam go złapać
  3. Beata Zawiślak

    pusty dom, pies, utrata czegoś

    Już kolejny raz mam ten dziwny sen...chodzi mniej więcej o to, że mieszkam w nim w innym miejscu niż mój dom. Jest jakaś impreza i okazuje sie, że nie mam gdzie spać, wiec udaje sie do znajomego, a on mieszka w moim domu (tak jakby za nasza zgoda, chyba mu go wynajęlismy). Chodzę po nim i wszedzie jest pusto.. z jednej strony znam każde miejsce, a z drugiej czuję się jakbym znała ten dom tylko ze zdjęć i opowiadań. Nagle wchodzi ten znajomy i wtedy ma miejsce najgorszy moment, kiedy wybiega do niego mój pies i wita go najserdeczniej w swiecie, a na mnie nie zwraca w ogole uwagi... i wtedy ten znajomy zaczyna mi opowiadac o tym psie, jak bardzo jest wytresowany. To już kolejny sen, w którym tracę mojego psa i nie mam na to za bardzo wpływu. Wcześniej śniło mi się, że ktoś sprzedał mój dom bez mojej wiedzy, a nowy właściciel dostał również mojego psa! O co tu może chodzić?
  4. Beata Zawiślak

    dziwny sen

    Juz kolejny raz mam ten dziwny sen...chodzi mniej wiecej o to, że mieszkam w nim w innym miejscu niż mój dom. Jest jakaś impreza i okazuje sie, że nie mam gdzie spać, wiec udaje sie do znajomego, a on mieszka w moim domu (tak jakby za nasza zgoda, ze chyba mu go wynajelismy). chodze po nim i wszedzie jest pusto.. nagle wchodzi ten znajomy i wtedy ma miejsce najgorszy moment, kiedy wybiega do niego mój pies i wita go najserdeczniej w swiecie a na mnie nie zwraca w ogole uwagi... i wtedy ten znajomy zaczyna mi opowiadac o tym psie, jak bardzo jest wytresowany. To już kolejny sen, w którym tracę mojego psa i nie mam na to za bardzo wpływu. O co tu może chodzić? Popraw proszę tytuł na regulaminowy~Oaza
  5. A więc wreszcie po 3 złych snach jakie miałam ostatnio, przyśniło mi się wreszcie coś w miarę miłego Mieszkałam gdzieś w jakimś swoim mieszkaniu (w życiu takiego nie widziałam). Mój chłopak mieszkał chyba ścianę obok. Byłam już drugi raz z nim w ciąży. O dziwo w ogóle nie było tego po mnie widać, nie miałam żadnych objawów, ani brzucha a był to już ostatni miesiąc. Dodam, że chłopak nic nie wiedział o ciąży, ani pierwszej ani drugiej - nie wiem czemu, ale bałam się mu o tym powiedzieć. Weszłam do domu i poszłam pod prysznic. Gdy już byłam pod strumieniem wody poczułam, że "to już teraz". Zaczęłam rodzić sama pod prysznicem. Sama byłam pod wrażeniem jak szybko, sprawnie i bez żadnego bólu mi to poszło. Wyszłam z pod prysznica, dziecko zawinęłam w jakiś ręcznik czy kocyk i położyłam obok starszego dziecka, ale też małego, miało ze 4 miesiące (choć to dość niemożliwe) na łóżku pod kołderką. Obie dziewczynki (bo to chyba były dziewczynki, tak mi się zdaje) leżały cichutko Akurat tak się składało, że tego lub następnego dnia mieliśmy z chłopakiem wyjeżdżać na mazury. W domu moim był jeszcze pies - ten którego aktualnie teraz mam. Rozmawiałam z chłopakiem przez tel, że muszę mu przygotować dużą miskę z wodą, żeby miał na wyjazd i automat na karmę dla psa - gdy pies ruszy taką wajchę to mu jedzenie wyleci z urządzenia. Tak też zrobiłam jak mówiłam chłopakowi. Potem wyszłam z domu w kierunku mieszkania chłopaka. Co dalej nie wiem, nie wiem nawet co z tymi małymi dziewczynkami się stało, o psa w śnie zadbałam w miarę, choć też nie dość dobrze na czas wyjazdu, a o dzieci w ogóle :/// No i czemu bałam się powiedzieć o ciąży chłopakowi? Proszę o interpretację tego snu. W senniku pisało, że ciąża i niemowlę to jakieś nowe możliwości, coś nowego w życiu?
  6. Kuroi Neko

    Mój pies, którego trzeba uśpić

    Ostatnio mi się śniło, ze moja mama powiedziała, że trzeba uśpić naszego psa, przy czym nazywała go jakoś inaczej niż on ma naprawdę na imię. Cały czas powtarzała, ze trzeba go uśpić, a ja pytałam, ze jak to i dlaczego. W końcu opowiedziała, że XYZ ma chorobę psychiczną :/// Ostatnia moja myśl to było "Ale jak to? Tak mało czasu mu poświęcałam :(" ( O co może chodzić w tym śnie? :/ Przy okazji dodam, że ostatnio mam takie wrażenie, że za mało czasu poświęcam swojemu psu, kiedyś więcej z nim przebywałam i się nim zajmowałam niż teraz, co mnie smuci I wydaje mi się, że ten sen właśnie pokazuje moje obawy, że mogę stracić swojego psa, a nawet nie zdążę poświęć mu tyle czasu ile powinnam. Czy to dobra interpretacja snu? Czy może ten sen mówi o czymś innym?
  7. Witam. Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Aby dokładnie go zrozumieć muszę powiedzieć kilka słów o swojej nowej rzeczywistości, niedawno podjęłam pracę w ekskluzywnej restauracji. Pracujący tam ludzie muszą się chwalić nienaganną aparycją. Zarówno kobietki jak i mężczyźni. Nie powiem, jest na co popatrzeć jednak nie zastanawiałam się zbytnio nad facetami typu "a może mogłabym postarać się byśmy poszli na randkę?" wiadomo, myślałam co by było gdyby ale żadnych planów nie snułam. Po raz drugi śnił mi się kolega z nowej pracy, wcześniej krzycząc na mnie że go zdradziłam ( ), którego jak zauważyłam mam bardzo często w swoim otoczeniu, przypadkiem muska dłonią, lub biorąc coś z lady "przytula" mnie z tyłu. Śniło mi się, że mam z nim romans, zdradzam swojego chłopaka. Siedzę z barmanem przytulona, szczęśliwa, wszystko tak realne, czułam w sobie gorycz zdrady mojego faceta i szczęście z bezpieczeństwem przy koledze. Byliśmy najpierw na ulicy, na się położyłam smutna na chodniku on siedział dalej, przyszedł, zaczęła się ostra wymiana zdań na temat uczuć jakie w nas panują. Że nie możemy nic wobec siebie zrobić ale nie dajemy rady... Bylismy w mieszkaniu, szczęśliwi, przytuleni, całowaliśmy się i przyszła koleżanka mojego chłopaka bałam się że padnie pytanie do niego czy nadal jesteśmy razem. Nagłe przeniesienie akcji, klatka schodowa, siedzę z moim aktualnym chłopakiem on przygnębiony, smutny, najprawdopodobniej chodziło o moją zdradę. Spotkałam kobietę która miała rude włosy, po40stce i szukała psa. Szłam z nią rozmawiając o jej suczce. Padły nagle słowa z ust kobiety w stylu, że nie ma sensu szukac psiny bo i tak jest chora. Wróciłam się szukać kolegi, pojawił się znajomy z pracy, którego wczoraj poznałam mówiąc do mnie słowa na zasadzie "daj mu spokój, musicie żyć bez siebie". Obudziłam się. Nie wiem jak to interpretować, i ja jestem zajęta i kolega z pracy. Mamy dobre kontakty, jego niektóre zachowania są trochę podejrzane ale zbytnio nie zawracam sobie tym głowy, po prostu go lubię. Z reguły nie miewam snów a tu nagle dwa razy pod rząd ten sam facet, romans między nami, kłótnia o uczucia i śniąc zarówno w dzisiejszym śnie jak i dwa dni temu czułam to wszystko tak realnie, że aż z uśmiechem na twarzy się obudziłam. Proszę o interpretację, jestem bardzo zmartwiona. Pozdrawiam
  8. karo.dreams

    czarny pies, zabity szczur

    Śniło mi się, że widziałam czarnego z lśniącą sierścią rasowego psa, który był bezpański. Zdzierał skórę z zabitego przez siebie szczura. Po chwili zauważył mnie, podobnie jak kilka innych czarnych psów. Psy próbowały mnie pogryźć. Czułam ich zęby, ale nie pogryzły mnie do krwi. Niemniej jednak, bałam się, że mają wściekliznę. Co to może znaczyć?
  9. sawyer2301

    Ucho Chopina

    Witam Śniło mi się, że byłem na zajęciach z rysunku (jako student sztuk pięknych mam takie co tydzień). Wszystko było tak, jak w rzeczywistości - te same osoby, ten sam wykładowca, nawet sala. W pewnym momencie profesor poprosił o pozowanie, reszta osób miała mnie rysować. Nagle sala zmieniła się w jakiś domek przy lesie, a ja widziałem niektóre osoby z grupy przez szybę. Dziewczyna, w której się podko****ę, mając za zadanie rysować mnie, narysowała psa. Wykładowca zwracał uwagę na moje ucho, mówiąc, że jest jak "ucho Chopina" (warto tu dodać że owa dziewczyna gra na pianinie). W pewnym momencie nikt już nie rysował, tylko pracowali przy trocinach. Zapadał zmrok. Wielkość lasu obok budynku tak jakby się zwiększyła. Tymczasem ja i wspomniana dziewczyna obejmowaliśmy się i skromnie, jakby wstydliwie, całowaliśmy (w rzeczywistości tylko się obejmujemy, szczerze się przyznam że chciałbym w tej relacji czegoś więcej). Wytarłem jej usta ze szminki podczas całowania, o ile dobrze pamiętam na tych ustach był ślad po ranie ciętej.
  10. Michalina Mia Zebrowsky

    pies przyjaciel który wyskakuje z balkonu

    śniło mi się dziś że miałam psa. Takiego owczarka niemieckiego z tymże był on cały czarny z białym brzuchem. Siedzieliśmy w jakiejś czarnej pustce. Nic tylko my. Nagle usłyszeliśmy krzyki i pobiegliśmy za dźwiękiem. Okazało się, ze pewna pani stała na balkonie w moim mieszkaniu (ta kobieta w realu pracowała w kiosku obok mojego osiedla. Widziałam ją moze ze 2 razy. Kiosk splajtował). Balkon bym zamknięty od wewnątrz. Kobieta waliła pięściami w ścianę. Była ubrana w takie czarne spodnie i aksamitną czarną koszulę. Miała na szyi długi żółty wisior. Pies stał koło mnie, a ja otworzyłam drzwi mówiąc że to moja mam ją zamkneła bo czasem tak się zachowuje. Pies wszedł na balkon (na moim balkonie sa kraty na kształt tych http://1.bp.blogspot.com/_TEcR-oNI7hY/Se8BUWP2epI/AAAAAAAAA9I/4QJHN-8XlzM/s400/%C5%BCycie+na+balkonie.jpg on był na tyle chudy, ze spokojnie się w nie do połowy zmieścił.) Patrzył przed siebie w stronę wielkiego drzewa. Kobieta z balkonu wyszła i pogłaskała go po karku. Ten jakoś nie zareagował znacząco, tylko machnął ogonem i dalej patrzył. Kobieta wyszła. Pies stał dalej a ja obserwowałam. W pewnym momencie skoczył prosto na to drzewo. Niczego się nie przestraszył po prostu skoczył sam z siebie. Uderzył głową w pień drzewa i roztrzaskał sobie czaszkę. Spadał i spadał, a ja siedziałam na tym balkonie i płakałam. Mówiłam coś do siebie, ze on skoczył z 12-tego piętra (przy czym ja mieszkam na 3 piętrze pod 12). Czy ktoś może wie co znaczy ten sen??
  11. salival

    Praca, monety, pies

    Witam ciepło wszystkich, którzy przeczytają mój post i zwracam się oczywiście z prośbą o interpretacje snu. Otóż śniło mi się, że dostałam pracę jako opiekunka psa u bardzo bogatego mężczyzny, który mieszkał w pięknym domu i ciągle byl przygnębiony i zajęty, szarobury. Otoczenie we śnie kojarzy mi się z ciepłą aurą, we śnie bawiłam się z psem (golden retriever o bardzo jasnej sierści, wesoły i przyjacielski) na intensywnie zielonej, ogromnej łące dookoła której znajdowały się drzewa. Drugą częścią snu było to, że otrzymałam dodatkową prace jako ochroniarz sklepu spożywczego, którego wystrój kojarzył mi się z końcem PRL-u, natomiast atmosfera w nim była dosyć spokojna i zastała- działo się niewiele. Pod koniec swojej pracy chciałam zrobić w nim zakupy i płaciłam za nie miedziakami, miałam problemy z policzeniem odpowiedniej sumy, a wśród monet znajdywały się pensy. Zestresowało mnie to, że nie mogłam policzyć tych monet, ale przez cały sen byłam w nim bardzo pogodna i szczęśliwa bo miałam pracę. Nie umiem sama zinterpretować snu, bo uważam niektóre zestawienia symboli za dosyć mylące a ja mogę być nieobiektywna. Obecnie poszukuje pracy i mam trudna sytuacje życiową, jestem bardzo przygnębiona i zatroskana moim partnerem, który również ma problemy. Co do pensów- mój partner był niedawno w Wielkiej Brytanii gdzie źle mu się wiodło, co do bycia ochroniarzem- również nawiązuje to do mojego ukochanego, który niedawno dostał prace na tym stanowisku, więc pewnie ma to jakieś znaczenie. Zastanawia mnie jak powinnam interpretować symbole, które tak mocno nawiązują do mojej sytuacji i czy jest jakąkolwiek podpowiedzią do tego jak powinnam postępować i co się wydarzy. Mam nadzieje, że dosyć jasno opisałam sen, a to mój pierwszy post. Z góry dziękuje za pomoc
  12. AaylaSecura

    Sen wzbudzający dużo emocji.

    Witam. Piszę z prośbą o interpretację snu, który przyśnił mi się dzisiaj w nocy (tj, 18.12.11). Nie będzie to złożona całość, ponieważ pamiętam jedynie parę scenek, jednak wiem, że w jakiś sposób łączą się one w jedną całość. Pierwszym motywem jaki się pojawił, były poruszające się dwa "cosie" rozmiarów bochenka chleba, które trzymałam ja i mój tata. Pamiętam, że koniecznie chciałam, aby przestały się poruszać (ten taty bardziej energicznie się zachowywał). Pamiętam też, że później znalazłam się na jakiejś ulicy, którą skądś wracałam (ta część snu kojarzy mi się z grą The Sims) i podczas tego powrotu poczułam się nagle źle, dlatego tak jakby przeniosłam się do jakiejś kliniki, gdzie przerzucano mnie z kozetki na kozetkę i usilnie próbowano coś ze mną zrobić (chyba podłączono mi coś na wzór kroplówki). Kolejny zanik pamięci i jestem u siebie w domu, w salonie. Stoję tam ja i mój tata. Trzymamy te dziwne "cosie" (które okazują się być rybami zatopionymi w wosku), ale tak jakby inna scenka łączy się z tą, bo w dalszym planie widzę tatę opartego o komodę, który trzyma na dłoniach psa. I gdy najpierw staram się unieruchomić te ryby ogłuszając je, tak później próbuję zabić tego psa. Jak o tym teraz myślę, to nadal jest mi niedobrze i się sobą brzydzę. Pies był przeze mnie okaleczony, miał oczy takie smętne i krew mu z nosa spływała a ja z poczuciem odpowiedzialności, i z chęcią ulżenia mu bólu starałam się rozwalić mu czaszkę. Najgorsze było to, że nie mogłam tego zrobić, bo siekiera, którą miałam w rekach była tępa. Pamiętam, że spytałam się, czy jakbym przestała to robić, to ten pies by wyzdrowiał. Na to padła odpowiedź, że niestety z niego już nic nie zostanie, bo przez uszkodzenia mózgu jest on już tylko kliniczną rośliną. Miałam wtedy takie poczucie bezradności i byłam taka zrozpaczona, że nawet po przebudzeniu chciało mi się płakać i byłam strasznie rozżalona. Zawsze wystarczały mi senniki, ale chyba żaden sen nie wzbudził we mnie tyle emocji co dzisiejszy. (No chyba, że mówimy o koszmarze, po którym raczej się boję). Z góry dziękuję za interpretacje.
  13. 1.) Śniło mi się, że pewna rodzina miała córkę, która została uprowadzona.. W pewnym momencie jakiś typek który był za to odpowiedzialny, powiedział rodzinie że jest ciekaw jaka będzie ich mina jak ją znajdą.. Na koniec jej mama znalazła ją w szafie ( była to niby kuchnia) i wzięła synka małego na ręce żeby mu pokazać ją jak leży tam i gnije.. 2.) Gdzieś na jakichś dachach..Schodziłam po nich i nagle zobaczyłam psa ja stał na dwóch łapach i drapał pazurami o skałę.. Prowadziłam go później na smyczy i jakiś facet, który przechodził z rodziną przez jakiś lasek powiedział, żebym tego psa nie denerwowała bo może mu coś odpalić i mnie ugryzie.. nie wiem o co chodzi, tak na marginesie.. Proszę o szybką interpretację tych snów.. Z góry dziękuje..
  14. Guest

    PIES

    mialam przed chwila okropny sen obudzilam sie przerazona nadal mam dziwne uczucie w serduchu snil mi sie pies wielki brazowy pies ogromny z wielkim lbem "siedze sobie w jakims dworku, przy wielkim dlugim stole, za oknem sroga zima, snieg, zamiec" "zasniezona droga idzie pies" "na szyji ma przewieszone jakby stare kwadratowe metalowe radio" "debatuje chwile z kims z gosci przy stole co do dokladnie jest" "zauwaza kompas wmontowany w urzadzenie" "pies podchodzi do drzwi, wielkich i ciezki wejsciowych ktore sa akurat w sali jadalnej" "ja chce je otworzyc i nakarmic pieska" "ale gdy tylko je uchylam on sie wscieka i rzuca sie na mnie" "zamykam drzwi, zasmucona, i strasznie zal mi tego psa" "chce mu pomoc, jak to ja i zwierzeta " "nagle do drzwi ktoś puka, i wszyscy mowia ze wrescie przyszla dlugo oczekiwana moja siostra (ktorej oczywiscie nie mam)" "ja krzycze zeby szybko otworzyc drzwi bo zobaczylam przez okno jak pies znowu rzuca sie w strone drzwi" "nie widzialam nic przez drzwi bo sa wielkie i ciezkie, ale jak tylko je otwieramy nikogo tam nie ma" "tylko slady wielkich, ogromniastych lap na sniegu" "rozchodzace sie w dwie strony" "ja poszlam za nimi w prawo" "ale niczego nie znalazlam" "za to jakas sluzaca poszla w lewo" "uslyszalam jej krzyk i wrzaski ze pies zabil moja siostre" "slady lap po lewo byly czerwone od krwi" "jakis koles ze strzelba, ktory siedzial z nami przy stole dostrzegl psa i postrzelil go w bok" "ja sie rozplakalam i mowie zeby zostawili biednego pieska" "zeby go nie krzywdzili" "ze to nie psa wina" "ze pies ma napewno pana, ktory go czyms znarkotyzowal i wyslal tutaj zeby nas pozabijal i ze nie pozwole zabic psa" "a oni mnie przekonuje zabil mi siostre" "a ja na to ze to nie pies tylko pan i ze pies jest dowodem i zeby zlapac pana musze miec psa zywego" "udaje mi sie ich przekonac" "i zanosze psa na srodek podworka gdzie stoi taka malutka komorka bez scian, taka 2 na 3 metry" "ale jakos wiatr i zawierucha nie wlatuja do srodka" "tam klade psa, glaszcze go' probuje oswoic " "rozpalam ogien w kominku" "ale pies warczy na mnie... patrzy sie zlym okiem... kiedy wrescie widze ze dociera do niego ze jestem dobra i ratuje mu zycie, zrywa sie i ucieka" "ja wybiegam za nim patrze jak pies przeskakuje przez jedno ogrodzenie i drugie" "i krzycze piesku pieseczku wracaj, wracaj" "widze na gorce jak pies zawraca i biegnie do mnie strasznym pedem" "przez chwile strasznie mi sie serce cieszy ze mnie polubil i ze bedzie juz dobry" "i wtedy pies jak wsciekly rzuca sie prze ogrozenie i mnie zabija" "ostatnie co widze to zaciskajace sie szczeki i czuje straszliwy strach" .... the end
  15. śniło mi się, że poszedłem na pierwszy rok studiów (studiuje już od kilku lat zaocznie i pracuję). Zajęcia odbywały się na czyś w rodzaju rancho, była drewniana wielka chata i trochę nieznajomych ludzi. za drewnianym płotem grasowalo stado przerośniętych dzików które zaatakowały psa, którego uratowałem, trzymałem skomlającego na rękach i później się nim opiekowałem. z tego co pobieżnie wyczytałem, nie jest to zbyt optymistyczny sen. co może oznaczać? z góry dzięki za pomoc!
  16. Shatanek

    Gitara, Bomby, Psy i inne...

    No więc tak, śniło mi się parę dni temu, że byłem kobietą... Jako owa kobieta pojechałem z przyjaciółkami za granicę, wydaję mi się, że był to Izrael. Mieliśmy w sumie ogromny " hotel " 2 piętrowy apartament, na każdym piętrze ok. 4- 5 pokoi. Najdziwniejsze było to, że zaraz na wejściu stało ogromne biurko na którym leżały sterty papierów, książek, rysunków oraz pewna gra, polegająca na układaniu klocków w różne wzorki ( aktualnie na planszy znajdowały się jakby 2 ludzkie kontury... ). Na szafie natomiast zaraz obok leżał blondyn, który wyglądał na martwego, aczkolwiek oddychał i mrugał oczami. Podszedłem do gry i zacząłem przemieszczać " części ciała ". Wtedy pan " martwy " ryknął na mnie, że nie mogę gdyż stanie mi się coś okropnego... Odszedłem od gry i zacząłem zwiedzać pokój. Jednak tą czynność zakończyła mi koleżanka, która powiedziała iż chce wyjść na spacer. Poszedłem z nią. Widziałem za naszym domem ogromne ruiny... Jakby jakiejś świątyni. Coś jakby meczetu zrobionego z piaskowca.. W każdym razie naglę widziałem ogromny most, pod którym płynęła woda, aczkolwiek były małe zejścia. A przed tymi zejściami barierki. Przy jednej z nich stał mały pies, którego atakował inny. Pobiegłem pomóc małemu psiakowi i nagle zza domu obok wybiegł mój pies - biały wilczur. Powiedziałem mu żeby pomógł mi uratować tego małego. ( Małego atakował duży czarny pies z jakby pustymi oczami. ). " Pokonaliśmy go " i pies wtedy powiedział, że jeszcze tu wróci, i odbiegł. Po nim przybiegł ogromny pitbull koloru blond, miał tego samego koloru oczy. Pogryzł go mój pies i on również odszedł. Mały piesek powiedział, że dziękuję i uciekł wraz z moim psem... Nagle zorientowałem się, że w okół mnie zgromadził się spory tłum ludzi oraz na moich plecach pojawił się plecak.. Ktoś nagle krzyknął, że jest w nim bomba. Ja przerażony starałem się go zdjąć, lecz nie wiedziałem co z nim później zrobić. Znikąd pojawił się obok mnie blondyn z domku i wyrzucił bombę do wody. Wszystko super, ekstra... I bum znalazłem się nagle w mojej podstawówce starej. Staliśmy przed jakaś salą z owym blondynem, który pokazywał mi swoją kolekcje wycinanek misiów... Jakby w foto-tapecie.. Obudziłem się. Jakby nie spałem, ale to co widzę wydawało mi się snem. Znowu usnąłem... Tym razem byliśmy w sklepie, znowu byłem kobietą. Nie mogłem się zdecydować jaki serek chcę kupić - waniliowy Danio, czy jakiś waniliowy z posypką z płatków... Potem nagle znowu byłem u siebie w domu, tylko z czerwoną, piękną gitarą w ręce... Jednak wadą instrumentu było to, że znikał jak ktoś podchodził... Nikt jej nie mógł zobaczyć... Ale słyszał jej cudowne brzmienie. Żmudnie łaziłem szukając kogoś kto by ją zobaczył... Aż w końcu przyszedłem do swojej mamy... Ona ją widziała... Chciałem jej zagrać, ale ona powiedziała, że nie ma czasu i poszła zanosić kartony z plastikowymi miskami... Było mi smutno... I obudziłem się już na dobre... -------------------------------------------------------------------------------------------------- Wiem, że sen bardzo rozbudowany, sam się dziwię, że aż tak więc piszę. Proszę mi pomóc, co ten mój sen mógł znaczyć? Jestem tego bardzo ciekaw. Pozdrawiam Interpretatorów.
  17. Guest

    KARTY

    :?: śniło mi się, że patrzyłam na brzeg ławy stojącej przy łóżku i widziałam tam katrę odwróconą w moją stronę- był to król czerwo. W pokoju było bardzo sennie, cicho i byłam sama. Zaraz potem miałam sen, że mój pies ucieka mi na dworzec PKP. Ja się boję że wpadnie pod samochód (ma do pokonania kilka ulic). Krzyczałam, płakałam i wołałam, że musimy iść do domu a psina byla coraz dalej i dalej... Mieszkam daleko od domu rodzinnego. Sen zrozumiałam tak, że tak naprawdę pies nie wiedział dokąd pobiec a ja zadawałam sobie pytanie: do jakiego domu? Wszystko legło w gruzach... I obudziłam się z wielkim poczuciem żalu i samotności, z płaczem. Czułam, że nie ma dokąd pójść, bo wszystko jest bez sensu... Nawet pies uciekł. Płakałam i zanosiłam się od płaczu tak mocno, jakbym była w jakimś szoku. Ta karta to chyba osoba, która sprawiła, że jestem tak daleko od domu i że nic nie jest takie jakie miało być. Ta karta to symbol wielkich zmian, jakie mnie czekają już za parę tygodni (ma wyjechać jeszcze dalej- na zawsze, tym razem beze mnie). To napewno sen o wewnętrznym strachu przed samotnością i przed tym, że nikt nie kocha. Niedawno straciłam dziecko. Obumarła mi ciąża. To był sen w którym słyszałam jakby w tle cały czas swój głos: już nie daję rady, już nie mogę, nie chcę... Nie!!! DLugo dochodzę do siebie po takich snach, bo zwykle udaje mi się dobrze je zrozumieć i nie wróżą nic dobrego... Nie wiem tylko czy napewno z tym Królem czerwo to o to chodzi...
  18. Witam wszystkich! Dziś miałam strasznie dziwny sen.. spróbuję ująć to jak najbardziej zrozumiale:) Zaczęło się od starej chatki. Byłam tam ja i jakaś dorosła kobieta - lekko puszysta. Chatkę skojarzyłam we śnie z domkiem z czerwonego kapturka. Zaczęłyśmy oglądać film jakby z projektora, ale w 3d:) Był tam facet jadący chyba na motorze - wyglądał b. podobnie do Dawida Wolińskiego, miał na sobie kremowy garnitur. Dałam mu buzi w policzek - tej postaci w filmie, a kobieta przewróciła oczami. Wtedy zorientowałam się ten gość istnieje naprawdę i wyszedł z domu na chwilę. Odczułam że ma złe zamiary wobec nas i zamknęłam na takie stare rygle i zamki drzwi. I zobaczyłam przez dziurę w drzwiach że wraca, pomyślałam że drzwi po drugiej stronie domu mogą być otwarte i jak się zorientuje że zamknęłam te to się wkurzy. Tak więc je otworzyłam.. nie zauważył nic, wszedł do środka. Sen się urwał. Kolejna scena odgrywa się w małym pomieszczeniu - po drugiej stronie jest korytarz, coś jakby szkoła. W tym pomieszczeniu się przebieram, widzę wyraźnie że spodenki leżą zaplątane u mych nóg a na sobie mam czarną obcisłą sukienkę i czarne buty na obcasie, nogi naprawdę jak u modelki. Wiem, że za chwilę ktoś tu wejdzie - i faktycznie. Drzwi się otwierają, zagląda jeden mój kolega (blondyn) a na korytarzu czeka drugi (brunet). Zawczasu informuję, że nic między nami nie ma i nie było. Wychodzę z pomieszczenia które wygląda jak kantorek woźnego połączony z szatnią. Idę korytarzem, dzieci siedzą pod ścianami. Idę na obcasach strasznie szybko, ledwo nadążam za krokami. I idę na samych szpilkach. Schodząc po schodach czuję się jakbym szła po gąbce - nie czuję kroków. Znów scena się urywa, wraca ta poprzednia. Dawid Woliński () leży na łóżku, a ja obok niego. Widzę przez okno 3 dziewczęta wysiadające z samochodu. Nie znam ich. Witamy się buziakami w policzek, i nagle jedna mówi "Karolina, muszę zwłaszcza z Tobą porozmawiać". I okazuje się że to moja kuzynka. Idziemy w głąb domu, nagle znajdujemy się w ich posiadłości - na kanapie siedzi jej mama i młodszy brat, oboje mają laptopy na kolanach (mimo że się nie przelewa). Ja czuję jakieś wielkie klucze w ręce.. Pytam co z nimi zrobić. Ciotka mówi, że to są klucze od laptopa (?!) i abym położyła je w drugim pokoju. Odłożyłam, wracam przytulam jej braciszka. Magda znika. Wychodzę na dwór. Jest taki zmierzch już, ale nadal jest jasno. Widzę OGROMNĄ sową która goni sokoła/orła. Zdobycz uciekła. Sowa ma lewe skrzydło całkiem wyszarpane (tylko kilka piór i szkielet) i ją znosi wiatr.. Myślę że mogę ją oswoić i dokarmiać więc ją wołam. Nie reaguje. U mnie na kolanach leży jeden mój pies i śpi.. I właśnie wtedy widzę mojego drugiego pieska który przerażony do mnie biegnie. Sowa jest tuż za nim. Piesek miota się aż w końcu sowa go łapie i porywa. Chcę krzyczeć ale nie mogę. Rzucam w nią czymś, ale nie dosięgam. I wtedy się budzę. Z góry dziękuję za interpretację tej porąbanej historii:)
  19. Ostatnio pies mi się śnił cztery razy pod rząd. Za pierwszym razem biały pies zginął od porażenia piorunem. Była burza, ciemne chmury. Ciągnę psa na smyczy, abyśmy poszli do domu. W pewnym momencie stanąłem. Zobaczyłem piorun. Ja momentalnie podskoczyłem, abym nie został ranny, ale mojego psa kopnęło. Moja reakcja była oczywista: niedowierzanie, bluzganie na świat i głośny płacz. Za drugim razem ten sam biały pies zginął prawdopodobnie od zabójstwa. Miał zakneblowane łapy. Leżał w rogu u mnie na ogródku. Chciałem to gdzieś zgłosić, więc zacząłem biec w stronę telefonu w moim domu (na policję), lecz od razu odwróciłem się, gdy zobaczyłem ognisko. Wściekłem się, ponieważ potrzebowałem dowodów i nie chciałem, aby mój pies został spalony. Paliło się przez parę minut, a potem zgasło i został sam popiół. Za trzecim razem widziałem jakiś film, jak podbiegają dwa duże, czarne psy z czerwonymi oczami. Film zatrzymałem i się patrzałem przez parę sekund na te psy. Za czwartym razem byłem na podwórzu swojej byłej szkoły (gimnazjum), gdzie jakiś festyn był czy cuś w tym stylu. Podbiegł do mnie szary amstaff z biała plamką dookoła oka (chodzi mi o sierść). Na początku próbowałem uciekać, ale ten pies mnie doganiał i "podgryzł mnie" (nie zadawał swoim ugryzieniem zbyt wielu ran). Ja przyklęknąłem przy tym psie, zacząłem go głaskać, tulić, całować oraz mówić czułe słowa (do psa w stylu "bardzo mądry pies"). Ten pies nagle znowu mnie chapsnął i poczułem, jak mi z górnej wargi cieknie krew. Uspokajałem psa dalej. Po jakimś czasie jak ewidentnie się uspokoił, to szybko wstałem i uciekłem do jakiegoś labiryntu. Po mojej lewej stronie były żółtawe kamienie,a po prawej przejścia do głębi labiryntu (ścianami były krzewy od ogródka). Pies mnie ponownie dogonił, chapsnął dwa razy i znowu wróciłem do dawnego miejsca, głaszcząc go i czekając na Panią. Właścicielką psa okazała się miła cyganka (której nie ufałem), która dumna pochwaliła mnie i poszła dalej rozmawiać z koleżankami. Momentami chciałem psa przygarnąć, ale w końcu sobie odmawiałem. Zaczął się inny motyw, jakim było sprzątanie po imprezie. Był już późny wieczór, ja czułem lekką pustkę i nie miałem zamiaru nigdzie wracać do domu. Chciałem coś kupić do jedzenia, był duży stragan jeszcze otwarty na boisku szkolnym. Większość rzeczy była za droga. Kupiłem coś. Nie pamiętam co z tym zrobiłem. Czułem smutek i opuszczenie... Po tym motywie w śnie miałem jeszcze dwa krótkie momenty: - chodziłem po wysokiej do kolan trawie z bardzo uwydatnionymi mięśniami brzusznymi, bicepsami oraz tricepsami. - byłem w jakiejś wąskiej, ciemnej, kamiennej, brudnej (zapajęczynowanej również ) windzie, która nie chciała działać, jak ja chciałem. Najpierw pojechałem na samą górę, potem zjechała na sam środek między piętrami. Z góry dzięki za interpretacje
  20. sylwiaka

    otwierająca się trumna

    małe pomieszczenie z kimś rozmawiam chyba jakaś stypa , obok mnie stoi duża brązowa trumna i zaczyna się otwierać nikt na to nie zwrócił uwagi tylko ja zerkałam co chwile , widziałam ze coraz bardziej puszczają śruby na których trzymało sie wieko ... troche sie bałam i myślałam ze to może być tylko moja zmarła siostra ale ona miała białą trumnę , wieko odpadło ktoś wyszedł chyba mężczyzna dużej postury był odwrócony tyłem nie widziałam twarzy i po chwili pojawił sie mój pies /choć w ogóle nie był do siebie podobny/ wyglądał jak by to właśnie on leżał w tej trumnie usiadł na przeciwko mnie i bardzo sie cieszył na mój widok ... troche to śmieszne ale samo znaczenie trumny we śnie mnie zastanawia i co oznacza ze nieboszczyk z niej wyszedł ?
  21. justynka933

    Dziwny sen - psy.

    Bardzo Was proszę o interpretację mojego snu, próbuję go rozwikłać od dłuższego czasu lecz bez powodzenia... Jestem w domu moich dziadków, jestem ja i 2 psy (zwierzaki moich dziadkow). W snie tym mysli moje i zwierzakow wzajemnie przenikają się - prowadzimy rozmowy za pomoca telepatii. Nagle jeden z psow (mały, o żółtej masci) zaczyna lamentowac(?) i mowic, ze lepiej byloby zarowno dla niego, jak i dla mnie, by nie zyl i nie patrzyl dalej na moje zycie. Zaczal uderzac glowka o sciane, ja natomiast uderzylam go w okolicach karku 3 razy - po tych uderzeniach pies dostal jakby jakiegos ataku, widac bylo jedynie bialka jego oczu - po krotkiej chwili zdechl. Drugi pies rowniez mial do mnie nieuzasadnione pretensje, jednak po moich usilnych prosbach stwierdzil, ze mi wybacza i dal sie poglaskac - jednak to wzdragal sie przed kontaktem ze mna, zas w jego oczach widzialam niechec. I tyle. Z gory dziekuje za wszystkie sugestie, gdyz ja nie mam najmniejszego pojecia jak to odczytac...
  22. MysteriousWolf

    Błądzenie po szpitalu

    Witam, dziś nawiedził mnię dość nietypowy sen, jakoś że nie znalazłam żadnego dobrego wyjaśnienia w sennikach, byłabym wdzięczna za interpretacje. Otóż, śniło mi się że razem z moim psem, błąkałam się po jakiśch uliczkach, nie wiedziałam gdzie jestem. Znalazłam się w ślepej uliczce przed jakimiś drzwiami, weszłam przez nie i znalazłam się w szpitalu na jakimś oddziale zamkniętym gdzie nikt z "cywili" nie może się znajdować. Prawdopodobnie jakieś promienie RTG tam były czy coś w ten deseń ponieważ personel był ubrany w specjalną odzież ochronną. Z obawy przed aferą schowałam mojego psa do tej środkowej, sporej kieszeni w bluzie, co mnie zdziwiło, bo owszem mój pies jest mały ale nie aż tak żeby się w tej kieszeni zmieścić. Zastanawiałam się jak się stamtąd wydostać, z początku próbowałam się wycofać z powrotem do drzwi ale rozmyśliłam się wiedząc że tam znowu się zgubię. Zauważył mnie jakiś młody mężczyzna, chyba lekarz, i narobił szumu pytając: co ja tu robie, i jakim prawem się tu w ogóle znalazłam. Objęłam się ramionami aby ukryć fakt że w kieszeni mam jeszcze psa. Facet spojrzał na mnie, rzucił coś o natychmiastowej dezynfekcji i goglach ochronnych. Siłą, złapał mnie za ręce i zaprowadził do pomieszczenia które kojarzy mi się z kuchnią, zbytnio się nie opierałam bo nie wiedziałam co mam zrobić. I kazał umyć ręce w specjalnym płynie. Potem pamiętam jedynie że wydostałam się z tamtego oddziału i błąkałam się po piętrach szukając wyjścia. Mimo że byli tam ludzie, pacjenci i ich rodziny, nie zwracali na mnie uwagi. Pamiętam jedynie że ściany szpitala miały ciepły, brzoskwiniowy kolor z brązowym paskiem pociągniętym przez środek. Potem miałam chwilowy urywek, i nagle znalazłam się z moim pieskiem na smyczy, na jakiejś dróżce przy torach kolejowych w środku nocy, zewsząd otoczona jakimiś zaroślami
  23. miodzio_59

    Czarny Pies.

    Śniło mi się, że byłam w jakimś ciemnym pomieszczeniu, w którym był rów. Nagle pojawił się duży, czarny pies z czerwonymi oczyma, który patrzył się na mnie ze straszną wściekłością. Jego przednie łapy były strasznie napięte, aż drżały. W tym śnie było coś jeszcze, co mnie przerażało, nie pamiętam dokładnie, jakby obecność kogoś, kogo się bałam. Proszę o szybką interpretacje mojego snu.
  24. Witam! Prosiłabym o zinterpretowanie snu, który miałam parę dni temu i, o którym od tej pory myślę cały czas... Tak więc, sen zaczął się od tego, że dostałam od rodziców psa. Był on duży, nie potrafię dokładnie określić rasy, gdyż nigdy się tym nie interesowałam, ale nieco przypominał bernardyna z tym że był cały rudy. Pies dość szybko zaprzyjaźnił się ze mną, bo sen ten składał się z paru dni, choć nie pamiętam szczegółowo, co w ciągu nich robiłam. Chodziłam z nim na spacery, karmiłam go i w ogóle... Spał u moich nóg przy łóżku. Miał tam swoje posłanie. I pewnego dnia, gdy wszyscy u mnie już spali i leżałam w łóżku, pies zamienił się w przystojnego chłopaka, może z rok lub dwa starszego ode mnie, z potarganymi rudymi włosami i takim zadziornym uśmiechem. No, nie wspominając o tym, że cały był nagi. Wtedy powiedział, że jest tak naprawdę chłopakiem i umie zmieniać się w psa i, że wykorzystał tą umiejętność, bo zna mnie z widzenia i spodobałam mu się, a nie wiedział, w jaki inny sposób mnie poznać. Na koniec, jak ja wstałam i podeszłam do niego, wyznał mi miłość i pocałował. Na tym niestety sen się zakończył, obudziłam się, sama z siebie, o godzinę wcześniej niż zwykle. Dodam jeszcze, że zarówno pies jak i chłopak byli dla mnie nowością, nigdy nie widziałam nikogo, kto by go choć trochę przypominał, nawet w filmach. No i niestety nie mogę sobie przypomnieć jego imienia. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji.
×
×
  • Create New...