Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'piorun'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 8 results

  1. allexandre

    Uderzenie pioruna

    Śniło mi się, że piorun uderzył mnie w głowę. Jednak po krótce opiszę okoliczności. Nie wiadomo dlaczego, rodzice szukali nowego mieszkania (w rzeczywistości mieszkam w domu, z którego się w najbliższym czasie nikt nie ma zamiaru wyprowadzać). Oglądałam dwa mieszkania, wchodząc do trzeciego dowiedziałam się, że to już jest wynajęte i będę tam od teraz mieszkać. Wszystkie były do siebie bardzo podobne, nieznacznie się różniły. Nie byłam zadowolona z tej zmiany. Mój chłopak już mnie tam odwiedził. Kolejnego (?) dnia na niego czekałam, miał przyjechać autobusem. Miałam gościa, myślałam, że to chłopak, bo trochę się chyba spóźniał, wiem, że już jakiś czas go wyczekiwałam. Jednak to był jakiś kolega (jedynie w śnie, w rzeczywistości takiego nie mam) i wyszłam gdzieś z nim. Nie wiedziałam gdzie idziemy. Coś z nim było nie tak, był roztrzęsiony i pierwsze, co zauważyłam to jego mocno rozczochrana fryzura. Okazało się, że w drodze do mnie potrącił go samochód. Pytałam czy nic mu nie jest i jak się czuje. Nie było burzy gdy wychodziliśmy, ale nagle zaczęło się błyskać gdzieś w okolicy. Zauważyłam jakiś "tunel"/przejście z zadaszeniem długie na może dwa metry, chciałam iść z nim tam się schronić. Marna ochrona przed piorunami, ale zawsze coś. Wcześniej wypatrywałam czy mój chłopak się gdzieś nie pojawi, ale go nie było. Zaczęłam do niego dzwonić (w telefonie miałam go zapisanego pod imieniem mojego powiedzmy ex, nie wiem skąd to mi się wzięło, ale wiem, że chciałam się skontaktować z moją obecną miłością, tylko zamiast swojego imienia był zapisany właśnie pod innym...). Podczas dzwonienia, zaledwie kilka centymetrów przed tym "schronieniem" piorun uderzył mnie w głowę. Poczułam nagłe dotknięcie energii głównie właśnie w okolicy głowy, czoła. Wiedziałam, że przepływa przez moje ciało, lecz tam czułam najmocniej. Przed oczami miałam czerń, w oddali jedynie było coś jasnego w złotej barwie. Usłyszałam głos "jesteś w niebie", lecz nie widziałam jeszcze żadnego miejsca, trwałam w jakimś można powiedzieć otępieniu. Przebudzałam się i przez chwilę nie potrafiłam sobie uświadomić gdzie jestem, aż w końcu zorientowałam się, że się obudziłam i jestem u siebie w łóżku. Mało który sen był tak hm, mocny (?) że potrafił mnie wybudzić na raz, momentalnie. Czułam się dziwnie, w zasadzie obudziłam się godzinę temu (niemal od razu po uderzeniu pioruna) i do końca jeszcze mi nie przeszło. Niekiedy jakiś czas po przebudzeniu czuję się nieswojo, towarzyszą mi emocje ze snu. Tym razem czułam jakiś wewnętrzny strach, nawet chciało mi się płakać. Proszę o pomoc w interpretacji snu, bo trochę nie wiem co o nim myśleć. Sprawdzałam już piorun jako symbol senny, ale może okoliczności i inne szczegóły ze snu mają też znaczenie, nie wiem.
  2. Śniło mi się, że byłam razem z dwoma/trzema kuzynkami oraz rodzicami i babcią na wyspie. W dużej części pokryta ona była lasem, dominowały w nim drzewa iglaste (o ile las ten nie składał się z nich samych). Mieliśmy popłynąć na pobliską wysepkę. Była ona mała, cała w pokryta lasem iglastym, był na niej tylko jeden dom - jakiś pensjonat, czy coś tego typu. Rozpętała się burza, więc zrezygnowaliśmy z wyprawy. Pioruny uderzały dokładnie w drzewa na małej wysepce, na którą wszyscy spoglądali. Wkrótce rozpętał się tam pożar, straż pożarna musiała wyjechać z naszej wyspy na tamtą. W straży pożarnej był mój znajomy. Wóz strażacki wyjechał w kierunku wysepki, między dwoma wyspami pojawił się most, którym straż pożarna przejechała na małą wysepkę. Co oznacza ten sen?
  3. Kuroi Neko

    szkoła, ławka, burza, piorun,

    Śniło mi sie, że był piękny, ciepły, słoneczny, jesienny dzień. Drzewa miały piękne złotawe kolory, prawdziwa "złota polska jesień". Razem z moim chłopakiem, znajomym z klasy i jeszcze jakimś innym kolesiem (nie wiem kto to był) poszliśmy w kierunku mojej szkoły. Na samym środku szerokiego chodnika, który do niej prowadzi (taki faktycznie jest) stała zielona ławka (nie ma tam żadnej ławki w rzeczywistości). No i my tam usiedliśmy. Było piękne niebieskie niebo, mało chmur. Na ścianie szkoły widniało grafiti dłoni pokazującą "figę z makiem". Spojrzałam do góry na niebo i tuż nad tą ścianą szkoły chmura również ułożyła sie w dłoń pokazującą ten znak. Nagle na niebie pojawiło się więcej ciemniejszych chmur. W końcu niebo stało się całkiem zachmurzone. Całe niebo zrobiło się różowo-czerwone. Ten znajomy z mojej klasy powiedział, że "chyba będzie padać" i wtedy przypomniało mi się, że oglądałam pogodę i miała być dziś burza. I w tym momencie rozpętała się okropna burza, piorun uderzył w chodnik niedaleko nas. Huk był ogromny, a wszystko wokół stało się na chwilę aż białe od uderzenia pioruna. Wystraszyłam się strasznie, stwierdziliśmy wszyscy, że idziemy, nie będziemy tam siedzieć. Zaczęłam biec pod drzewami, okrężną drogą, bo się bałam tej burzy, a chłopak na mnie tak patrzył z takim wołaniem mnie do siebie, więc podbiegłam do niego. Dalej przerażona po sytuacji z piorunem stwierdziłam, że będę szła chodnikiem koło drzew, ale nie pod nimi, żeby obok mnie był jakiś wyższy punkt, że jbc to w drzewo walnie, nie we mnie i miałam nadzieję, że jak już uderzy piorun w jedno z drzew, to szybko to zauważę i będę w stanie odejść od niego. Co może znaczyć ten sen? Od dawna nie zapamiętałam żadnego snu, więc wydaje mi się, ze ten może mieć jakieś znaczenie. Proszę o interpretację
  4. Pika

    PIORUN/B

    Z piątku na sobote śnił mi się se dziwny sen: śniło mi się że byłam z jakimiś koleżankami(nie moge tylko przypomnieć z jakimi) w takim malutkim domeczku na jakiejs dzialce, czy w jakims dziwnym miescie... Było świetna pogoda, słońce pięknie grzało(ale nie było gorąco) i w pewnym momenci postanowilyśmy wyjść na podwórko... I szłyśmy obok jakiś bloków a za blokami była wielka pusta łąka na której stało tylko jedno drzewo, i nagle niebo zrobiło się ciemne a w te drzewo walną piorun... Zaczełyśmy uciekać(jak wracałyśmy przewrócił się jakiś domek) do naszego domku, i gdy wróciłyśmy i byłyśmy bezpieczne, sen się skończył, i się obudziłam...; ale w sobote nie wiem czemu jak zobaczyłam podobne drzewno do tego w śnie, azczełam się bać...
  5. Guest

    KONIEC ŚWIATA

    Witam Dzisiejszej nocy miałem kolejny sen o nadchodzącym końcu świata. Z poprzedniego pamiętam tyle, że szedłem koło mojego domu drogą w towarzystwie kogoś, patrząc na niebo. Na niebie, wśród gwiazd ujrzałem wiele poruszających się punktów, świeciły, tak jakby statki kosmiczne. W pewnym momencie zaczęły strzelać do siebie. Wtedy we śnie pomyślałem sobie o tym, że znowu coś złego zrobili ludzie. Stawały się coraz większe, w końcu zobaczyłem że to statki obcych cywilizacji. Po pewnym czasie zaczęły lądować na niedalekiej polance. Wiedziałem, że to kara za złe rzeczy, które wyrządzili ludzie. Do domu miałem może 100m, wiedziałem że znajduje się tam rodzina, a mimo to nie pobiegłem tam. Bardziej myślałem o tym, żeby ostrzec sąsiadów. Jedyne co przychodziło mi do głowy, to ucieczka. I tak sen się zakończył. Dzisiejszej nocy miałem sen, szedłem sobie drogą - tym razem z matką i siostrą. Kolejny raz pomyślałem o całym źle, które dzieje się na ziemi... Coś mnie tknęło, aby popatrzeć na niebo. Niebo było niebieskie, w niektórych miejscach były lekkie obłoki. Jednak zauważyć się dało znaki, białe punkty, poruszające się po niebie powoli, zostawiały za sobą białą smugę. W końcu połączyły się w jedną całość i z wielką siłą spadły niedaleko mnie. Jakaś siła zaczęła zataczać wokół nas kręgi, coraz mniejsze .... aż stanął przed nami osobnik, twarz ludzka - jednak wiedziałem, że jest to wcielenie diabła, że ma jakąś moc w sobie. Za chwile znaleźliśmy się na środku placu, gdzie zgromadzeni byli inni ludzie. Bałem się, wiedziałem że to już koniec... Jednak jakoś udało mi się uciec, uciekłem w inne miejsce, gdzie jeszcze ta siła nie dotarła. Biegłem przez las. Pamiętam był tam też sztuczny zbiornik wodny, z zaporą. Po płytkiej wodzie jechał samochód, głośno krzyczał, aby uciekać, nagle wszyscy ludzie zaczęłi uciekać, ja uciekłem do lasu, kolejny raz nie myślałem o rodzinie, tylko zabrałem ze sobą sąsiadkę (matkę mojego kumpla) i schowaliśmy się w domku w lesie. Wyjrzałem przez okno i na niebie zobaczyłem takie same znaki. Nagle ta siła, którą wcześniej czułem, znalazła się też tam, kilkaset metrów odemnie wyrwała drzewo... Za chwilę to coś zniknęło. Wyszliśmy z domku, niedaleko stały jakieś samochody, przywalone drzewami, po przejściu tego czegoś krajobraz trochę zmienił się... Matki kumpla już nie było, był ktoś inny. Wiem, że spoglądałem na jakieś auto duże i chciałem nim jechać, ale niestety nie miałem prawa jazdy i nie chciałem wsiadać jako kierowca... Więc postanowiłem z dwoma innymi osobami złapać stopa Nie udało się, nagle znalazłem się w samochodzie, który prowadziłem, wjechałem w centrum miasta, kiedy zadzwonił telefon komórkowy, jako dzwoniący napisane było "Włochy" kazałem tej drugiej, jadącej ze mną osobie odebrać telefon. Po chwili podała mi ta osoba telefon, mówiąc że to moja matka. Ja powiedziałem, że ok. spotkamy się, ale teraz nie mogę rozmawiać, bo w mieście jest pełno policji - faktycznie co 50m stał radiowóz. Zatoczyłem koło i powróciłem do miejsca początkowego, po czym spotkałem się z matką i zapytałem czy wszystko już minęło... Ona na to, że tą walkę wygraliśmy. Potem dzwonił do mnie kolega z pracy, abym zamienił sie z nim, bo on nie może przyjść, żebym wziął za niego robote, on mi zapłaci. No i się obudziłem. Strasznie dziwne sny. Zastanawiam się co mogą oznaczać
  6. Witam, to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym tylko zaznaczyć, że jest to mój jedyny sen, którego nie udało mi się samodzielnie zinterpretować. Miejsce snu to boisko nieopodal mojego osiedla. Jest to coś na wzór małej dolinki (dookoła jest jedna duża góra i kilkanaście wzniesień, a także mały staw). We śnie (w rzeczywistości tego nie ma) na zboczu tej największej góry były trybuny uformowane w coś co przypominało balkon z betonowym, płaskim dachem. Tutaj właśnie ja się znajduje i stąd też obserwuję sytuację. Po boisku co chwilę przechodzi jakiś człowiek, głównie płci męskiej, a za nim ciągnie się wiązka elektryczna. Każdy osobnik kieruje się w stronę stawu, a wspomniane już wyładowanie za nim podąża. Początkowo nikt tego nie zauważa, aż do czasu, kiedy wiązka dogania pierwszą ofiarę. Energia krąży facetowi w okół nóg, aż w końcu uderza w to miejsce piorun i mężczyzna ginie. W tym momencie na boisko wbiega cała masa ludzi, a wyładowanie przeskakuje z jednej osoby na drugą i owocuje tym samym co w przypadku pierwszego człowieka. Po obejrzeniu tej całej masakry, wyładowanie kieruje się w moim kierunku, ale nie może przedostać się przez beton, co jest trochę dziwne, bo wcześniej zwyczajnie pełzało po piasku i nie miało żadnych problemów. Kończy się to tak, że w końcu to coś dało radę wejść na górę i zatrzymało się na metalowych barierkach. W tym momencie się budzę. Dodam jeszcze, że nie na niebie nie było żadnych chmur, świeciło słońce. Czas określiłbym na coś w okolicach popołudnia. Zero wiatru, wszystko wręcz idealne. Żadnego z ludzi nie rozpoznałem, więc byli to raczej obcy. Ostatni szczegół to włosy ofiar. Wszyscy mieli taką samą fryzurę jak ja, a także ten sam kolor (jestem szatynem). Sen często się powtarza, ale możliwe, że to dlatego, że dosyć intensywnie o nim myślę, szukając jakichś symboli, czy czegokolwiek.
  7. Katharsisnp

    Fala, deszcz, peron

    Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Od zawsze miewam bardzo dziwne sny, ale od dawna nie śniło mi się coś równie wyraźnie. Byliśmy w samochodzie mojej przyjaciółki (ja i chyba mój chłopak i jego brat), następnie przeszła po niebie wielka fala po której zaraz wyskoczyła tęcza na niebie. Mój chłopak i jego brat zaczęli się zachwycać nią a ja powiedziałam do mojego chłopaka że żałuje że nie zrobił zdjęcia albo że nie nagrał tej fali. Zaczęła się ulewa a on robił zdjęcia. Brat mojego chłopaka pobiegł do domu. Ja siedziałam w tym samochodzie na tylnym siedzeniu po prawej stronie, w dachu obok drzwi była dziura przez którą przeciekał deszcz. Wyszłam z samochodu i w drzewo które stało obok uderzył piorun, mój chłopak uciekł a ja zostałam bo chciałam zamknąć drzwi od samochodu bo się bałam że coś się z nim stanie (nie mogłam ich zamknąć na początku, starałam się zrobić to jak najszybciej bo chciałam uciec) . Pobiegłam do domu mojego chłopaka (wszystko działo się tak jakby u niego na placu ale jednak wyglądał trochę inaczej). Mama mojego chłopaka była na mnie zła.Pamiętam jeszcze jakieś buty, możliwe że je ściągałam czy coś. Musiałam wracać do domu, ale mój chłopak nie mógł mnie odwieźć i zawiózł mnie tylko na dworzec do pobliskiego miasta (chyba motorem). Miałam ze sobą klatkę mojego królika i torbę z laptopem, na nogach chyba kapcie albo jakieś klapki. Pomyliłam perony i musiałam przejść z jednego na drugi ale przechodziłam bez rzeczy które miałam ze sobą i się po nie wracałam (na pierwszym peronie nie było ludzi a na drugim było ich dosyć sporo). Jak przechodziłam widziałam w oddali pociąg niebiesko-żółty. Ale okazało się że do mojego miasta nic nie jedzie. Znowu znalazłam się u mojego chłoapka a jego mama była na mnie zła że jeszcze nie pojechałam. Okazało się że do niego przyszli koledzy chociaż jednym z nich był mój znajomy którego mój chłopak nie zna. Leżeli na łóżku w pokoju który wyglądał na pokój moich zmarłych dziadków. Chciałam znaleźć mojego chłopaka ale nigdzie go nie było,. Zapytałam się o niego jego mamę, ale ona odpowiedziała mi oschle że nie wie gdzie on jest (dalej była na mnie zła). Nie mogłam się stamtąd wydostać. Nagle okazało się że przyjechała po mnie moja mama z ojczymem. Mówiła że przyjechali po mnie bo długo nie wracam do domu. Mama mojego chłopaka powiedziała że o tej porze pociągi już nie jeżdżą. Chciałam z nimi jechać ale chodziłam i ciągle czegoś szukałam bo musiałam to coś zabrać ze sobą, albo chciałam się pożegnać z moich chłopakiem. Chodziłam po domu i pamiętam że gasiłam światła w pokojach bo były zaświecone (to były dwa pokoje dokładniej). Moja mama mi powtarzała żebym się spieszyła. I więcej nie pamiętam albo to już koniec. Przepraszam że dosyć chaotycznie to napisałam. Może ktoś mi powie co ten sen znaczy Pozdrawiam!
  8. *umbrella*

    piorun uderzył w dom

    Witam, nie wiem jak zinterpretowac mój sen: Śniło mi się, ze siedzę w pokoju dziennym w domu, w tle słyszałam rodziców, rodzeństwo, normalne odgłosy, nagle zaczęła się ulewa i z domu zniknęła cala rodzina i zostałam sama. Poszlam zamknać drzwi na dwór, wracając i przechodząc obok schodów piorun uderzyl w mój dom, wszystko się zaczęło trząść, pojawila sie żółta błyskawica i straszny grzmot, który mnie aż obudził.
×
×
  • Create New...