Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pociąg'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 77 results

  1. Witam. Ostatnio śniło mi się, ze wracałam nie wiem skąd pociągiem razem z przyjaciółką. Wysiadłyśmy, a jego stacja była w dużym centrum handlowym, ja miałam jedynie swoją podręczną torbę, a moja przyjaciółka walizkę na kółkach. Schodziłyśmy ruchomymi schodami w dół (bo stacja była na najwyższym piętrze), żeby z tego centrum wyjść. No i tak idąc między piętrami, mówię do tej przyjaciółki, że przydałoby się znaleźć jakąś pracę w końcu (w rzeczywistości padł taki pomysł żebyśmy razem poszukały pracy). No i ja się jej pytam "Jakie Ty masz doświadczenie w ogóle co? Jaka była Twoja ostatnia praca? Z takim trochę wyrzutem w sumie to mówiłam. A ona mi na to "No wiesz... w sumie to ja Ci się bałam wcześniej przyznać, ale ja to ostatnio po prostu byłam.. prostytutką". Ja się wściekłam, byłam oburzona. Zaczęłam na nią krzyczeć, że jak mogła mi nie powiedzieć czegoś takiego, przyśpieszyłam kroku, stwierdziłam, że wracam do domu sama. Przechodziłyśmy już przez pętlę autobusową i parking, kierowałam się do tramwaju, a ona za mną biegła z tą walizką i mówiła "No, przepraszam, ale proszę Cię nie zostawiaj mnie tak". Ja tak sobie w głowie myślałam, że w sumie to jak ona pracuje czy pracowała nie wpływało przecież na nasza relację i na to jakim ona jest człowiekiem, więc nie powinno mieć to wpływu na naszą przyjaźń. Ale z drugiej strony byłam na nią taka wściekła za to, że mi nie powiedziała, że na głos przy ludziach wykrzyczałam do niej "Zostaw mnie, nie chce mieć przyjaciółki kur*y!" i szłam dalej. I na tym sen się zakończył, bo się obudziłam. To wszystko było takie realne, te emocje tak silne..., że jeszcze rano jak się obudziłam byłam na nią zła i rozdrażniona :/ Mimo że wiedziałam, że to tylko sen.. Co ten sen może oznaczać?
  2. Kin Kokoro

    Dwa podobne sny.

    Witam Was serdecznie.Na początku zaznaczam,że jestem nowym użytkownikiem forum i nigdy nie miałam do czynienia z ezoteryką.Co prawda,posiadałam w domu sennik,ale jakoś nie potrafię z niego korzystać.Więc dziś w nocy miałam dwa sny.Pierwszy-śniło mi się,że jestem na uczelni (która,nie była moją uczelnią) i wraz ze znajomymi chcemy wrócić do domu.Zauważamy więc samochód z lawetą,siadamy na nią i jedziemy w zupełnie przeciwnym kierunku niż mieszkam.Po pewnym czasie wyskakujemy z niej-a ja odczuwam pewien niepokój.Nie potrafię określić jego przyczyny.I stało się-przebudziłam się...Kiedy ponownie zasnęłam,znów śniło się się że wracam do domu-tym razem do domu rodzinnego,jadę pociągiem wraz z narzeczonym.Po kilku godzinach jazdy znów wyskakujemy z pociągu.Spotykamy po drodze człowieka,mówi nam że jesteśmy w Braniewie-czyli dokładnie po drugiej stronie polski,gdyż mieszkam w Przemyślu.I znów towarzyszył mi ten niepokój. Mogę prosić Was o pomoc w interpretacji tego snu?
  3. justyna2949

    Pociąg, śmierć, dziecko.

    Witam. W śnie mojej córce ugrzęzła noga w torach, była z nią jeszcze jedna dziewczynka i próbowała jej nogę wyciągnąć, jechał pociąg nie zdążyłam dobiec i patrzyłam jak pociąg je przejeżdża. W tym momencie się zerwałam.
  4. Bardzo wbił mi się w pamięć dzisiejszy sen. Najpierw jechałam samochodem z kolegą, plotkarzem, który mnie wczoraj zdenerwował. Przejeżdzaliśmy przez tory, hmm. Próbowaliśmy. W ogole były dwa pasma tych torów. Nie dało się przejechać, ciągle pociągi. W końcu byłam na piechotę. Była ze mną jeszcze siostra. Koniecznie chciałam się przedostać na drugą stronę, bo twierdziłam, że tam czeka nas coś lepszego, szczęście. Przechodziłam, cofałam się, bo pociąg jechał, znowu próbowałam. W połowie się zawróciłam. Próbowałam od nowa. Zawsze coś przeszkadzało, jak nie pociąg to nagle miedzy torami była równoległa droga którą jechał tir. Po długich staraniach przeszłam przez te tory. Odwróciłam się za siebie, spojrzałam z daleka na siostrę i zrobiłam ten ostatni krok do przodu. Weszłam jakby w inny wymiar. Tam było szarawo, podeschnięta trawa, krzaki, a tu żywe kolory, wypełniona światłem przestrzeń. Kolorowa polana. Nagle mnie coś tknęło i nie poszłam w głąb. Przypatrzyłam się podłożu, to była tafla wody tak krystalicznie czysta, że odbijała wszystko. Dotknęłam dla pewnosci i poszły fale. Zaniepokoiłam się, bo nie miałam pojęcia jak jest głęboko. Zawróciłam się. Teleportowałam się do łóżka. Mojego z dawnych lat. Leżałam i przed moimi oczami pokazywał się każdy pokój nocą w którym spałam. Dudniło mi bardzo w uszach i nie mogłam sie ruszyć, to znaczy nawet nie chciałam więc trudno stwierdzić. Tak pomyslałam, że to jak paraliż senny. Tylko takiego jakby we śnie jeszcze nie miałam. Potem tak bardzo chciałam się wybudzić. No i się obudziłam. Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc w interpretacji.
  5. Witam. Zwracam sie z prośba o interpretacje moich dzisiejszych snów. Bardzo mnie poruszyły a wytłumaczenie senniki nijak nie łączy mi tego w całość. W pierwszym śnie jestem kierowca swojego samochodu, jadę wraz z młodszym bratem ktory jest jeszcze dzieckiem oraz kolegą. Jest zima i wyraźnie widać oblodzona drogę. Widzę przejazd kolejowy oraz znak stop. Ignoruje go i tym samym wjeżdżając na tory widzę z lewej strony światła pociągu które są dosłownie piec metrów odemnie. Zaczynam hamować, jednak brak przyczepnosci sprawia ze redukuje do drugiego biegu, przyspieszam w wymijająco pociąg ktory przezemnie sie wykoleja. Następnie wszystko dzieje sie w zwolnionym tempie, jadę równolegle z pociągiem ktory sunie po śniegu, wagony sie przewracaja. Postanawiam zjechać do rowu, wyciągam brata biorę kolegę za rękę i biegne w druga stronę sunacego pociągu. Po drodze mijam resztę samochodów które przezemnie zostały zmiażdżone przez pociąg, wciśnięte w drzewo etc. Ogromny karambol. Mnie, mojemu bratu i koledze udaje sie wyjść cało. Stoimy na wzniesieniu czekając na służby ratownicze. Obok z domu przygląda sie nam kobieta w czerwonym szlafroku z kotem. Jeżeli chodzi o drugi sen to jestem siła przetrzymywana w jakimś ośrodku, niektórzy ludzie sa tam dziwni, bez emocji. Nie moge kontaktować sie z rodzina, mam jeden mały ale bardzo ładnie urządzony pokój. Udaje mi sie z niego wydostać jednak ludzie stamtąd mnie odnajdują i zabierają z powrotem. Pamietam niemoc oraz duszący mnie płacz, tak realistyczny jakbym płakała naprawdę, pozniej jest przesunięcie, Nie znajduje sie juz w ośrodku. Jest to kilka lat do przodu i zwiedzam to miejsce, jako ze zrobiło sie z niego coś na wzror aushwitz. Widzę ludzi którzy mnie przetrzymywali i którzy sa bezkarni. Bardzo Prosiłabym o ich interpretacje gdyż delikatnie mówiąc, dość mocno mnie zaniepokoiły.
  6. Witam Zwracam sie z uprzejmą prośbą o interpretacje snu Śniło mi sie ze jechałam w pociągu, na przeciwko jechała również druga mniejsza maszyna. Pociąg w którym ja sie znajdowałam prowadziła moja znajoma. Gdy obie maszyny spotkały się na jednym torze koleżanka użyła słów " gdzie sie pchasz kur**" i uzyskała tor tylko dla siebie. Ale kawałek dalej gdy pociąg znajdował sie nad woda szyny pękły i 3 wagony wyleciały w powietrze a ten w którym ja byłam zsunął się powoli do wody. Nagle woda okazała się basenem, wypłynęłam na brzeg ale zobaczyłam ze mama telefon w dłoni i wyrzuciłam go do basenu. Potem próbowałam dość do wyjścia i jakiś chłopak mnie szturchnął i wrzuciłam go do wody. Wtedy się obudziłam. Z góry dziękuje
  7. Przed chwilą, miałem dziwny sen. Z pozoru banalny, ale napawający mnie dziwnym niepokojem. Dlatego też poderwałem się z łóżka, żeby prosić o interpretację następującego snu: Jechałem pociągiem z bratem i z przyjacielem. Po przyjeździe na stację końcową oni wyszli, a ja miałem wynieść bagaż mojego przyjaciela. Niestety, zdążyłem wyjść z jego bagażem, a mój odjechał z odstawianym na bocznicę pociągiem. Szybko poszedłem do dyżurnej ruchu, żeby pozwoliła mi wejść do odstawionego na bocznicy pociągu, ale ta wysłała mnie do kobiety (wiek ok. 50 lat, kasztanowe włosy, elegancka), która zawiaduje zagubionym bagażem. Kazała mi wejść do innego pociągu i po przejściu do kabiny maszynisty powiedziała, że kolej przeleje mi pieniądze na konto za bagaż, ale do pociągu wejść nie mogę. Po usilnych prośbach, na kolanach, powiedziała mi, że pieniądze dostanę teraz, a bagaż wróci do mnie później... Bardzo proszę o interpretację tego snu. Niby głupi i banalny, ale dziwny troszkę... Pozdrawiam Lausitzer
  8. Jechalam pustawym pociagiem, dluga nocna trase. Wyszlam z przedzialu, zeby przespacerowac sie po korytarzu. Gdy wracalam, spotkalam jakiegos goscia i chyba zaczelismy jakas konwersacje, tylko w ogole nie bylo w tym snie tresci tej rozmowy - tylko on nagle w koncu jakby budzi mnie ze snu i mowi ze juz wreszcie dojezdzamy. Widzimy stacje, jest zima, dookola snieg i widze ja nie z pociagu tylko wchodzimy na peron i widze, jak pociag wjezdza i na stacji jest kilka pociagow, niektore ruszaja, niektore koncza i nagle sie gubie, nie wiem ktory to ten moj, a przeciez zostawilam w nim plecak. Nie moge znalezc tego pociagu i w koncu ide do informacji zeby spytac gdzie stoi ten pociag (ktorym przyjechalam...) Tam siedzi kobieta ktora kreci glowa i mowi mi ze hmm to nie bardzo, wychodzi ze mna na perony, jest ubrana w czarna sukienke z koronka i jest niechetna by mi powiedziec gdzie ten pociag. pokazuje mi taki przyrzad do podziwiania widokow (jakby luneta) przez ktora kiedy patrze, widze to, co dzialo sie w przeszlosci i/lub w przyszlosci, widze te tory ale stoja na nich inne pojazdy i zmieniaja sie tez kolory, niektore widoki sa jakby przesloniete tecza. Ona nadal nie chce mi powiedziec gdzie moj bagaz i pyta, co wlasciwie w nim bylo. Ja reasumuje i mowie ze w sumie to plecak, w ktorym bylo tylko kilka rzeczy. Nadal chce odzyskac bagaz, ale jestem jakby zmuszona przez niechec tej kobiety do bladzenia po tej stacji. W koncu sie obudzilam. Bardzo mnie meczyl ten sen i dlatego prosze o jakis zewnetrzny punkt widzenia...
  9. Purple90

    Idę przez dworzec

    Witam. Dzisiaj przypomniał mi się sen, który śniłem dawno temu i teraz automatycznie przypomina mi się jakby mój umysł chciał powiedzieć mi coś ważnego. Śniłem, że idę przez długi pasasz. Był to bodajże pasaż dworcowy, taki długi tunel, równie dobrze mógłby być pasażem na lotnisku. Długi i mnóstwo ludzi tam było. Jak na dworcu. Idę tak wzdłuż i tak jakbym z kimś szedł przez jakiś czas, jakby to byli moi znajomi, ale tylko w tym śnie. po drodze można naliczyć sporo ruchomych schodów idących czasem wzdłuż tego tunelu i na boki, wyjścia z niego. Nawet doszedłem do końca i tam już widać było świeże powietrze i jeśli dobrze pamiętam, kręciłem się tam przy jakimś pociągu. Proszę o wyjaśnienie co to może oznaczać. Dziękuję.
  10. ecia_19

    POCIĄG

    Ostatnio śniły mi się pociągi, ale już niepamiętam co dokładnie. Co to znaczy :?:
  11. Witam. Sen zaczął się od tego że staliśmy ze znajomymi (mój dobry przyjaciel i jego żona, jego siostra z mężem) na skarpie z której prowadziły schody w dół na plaże z piasku, ale bez dostępu do wody. Kilka metrów za plażą była droga asfaltowa, za nią łąki i dopiero staw oraz rzeka płynąca za nim. Cały ten teren widziany w śnie prawie dokładnie opisuje jedno z miejsc w moim mieście. Zeszliśmy na dół przechodząc między wieloma obcymi mi ludźmi leżącymi na piasku. Doszliśmy do drogi i już nie było łąki ani rzeki tylko tak jakby zostały zalane przez wodę. Znajomi zaczęli się kąpać dokładnie tylko mój przyjaciel i jego szwagier, aja z ich żonami staliśmy na drodze. Nie wiem skąd zaczął do nas płynąć krokodyl taki nieduży ale kąpiących się nie atakował. Woda zaczęła przybierać i zalewać bardzo wolno drogę, która została zamknięta z jednej strony przez policję. Tu zobaczyłem jak tonie kolega z pracy było to bardzo wyraźne. Poszliśmy ze znajomymi w drugą stronę pod górę i tu mijał nas pociąg jadący w dół z dużą prędkością, po remontowanych torach. Nie było już drogi tylko torowisko. W połowie góry doszło do wykolejenia. Najpierw wypadła lokomotywa a później wagony tylko że lokomotywa była na końcu składu. Czyli go pchała nie ciągnęła. Sam wypadek też jest bardzo wyraźny. Lokomotywa zsuwa się z torów i zjeżdża na ziemię. Za nią składają się trzy wagony reszta pozostaje na torach. Jacyś ludzie których nie widać dokładnie akurat przechodzili koło torów gdy to się stało. Chcieli uciekać ale wtedy lokomotywa zaczyna się przewracać i przygniata ich. Ja stoję na szczycie i patrzę na to. I w tym momencie urywa się sen. Prosiłbym o interpretację tego snu. Dziękuję.
  12. joy989

    Pociąg, tory, fale

    Witam. Ostatniej nocy miałam sen, który mnie zaciekawił. Najpierw jechałam pociągiem niby do szkoły w dość dużym mieście <do której jeszcze nie uczęszczam>, jednak wysiadłam gdzieś nieświadoma, że jadę tam i było już dość ciemno. Musiałam przechodzić przez tory (jakieś 3 perony) nie była to stacja w jakimś mieście, przypominała raczej wieś, nawet nie było tabliczki gdzie jestem. Z prawej strony bardzo wolno nadjeżał niebieski pociąg, lecz ja zdążyłam przejść przez jego tory, po kolejnych znów jakiś jechał, widać było tylko okrągłe światła za lekką mgłą. Również zdążyłam przjeść. Potem znalazłam się jakimś cudem nad morzem. Wyglądało, jakby było zimno. W koło mnie było kilku moich znajomych. Staliśmy na brzegu i 'uciekaliśmy' przed falami, które robiły się coraz większe i większe. Potem oni <znajomi> zostali tam, a ja znalazłam się z kolegą, z którym teraz prawie całkowicie urwał mi się kontakt. (Widzimy się w szkole, ale nie mówimy sobie nawet 'cześć', a jakieś 3-4miesiace temu skakaliśmy sobie na barana, wydurnialiśmy i razem z tymi znajomomy spędziliśmy razem całe dnie i nie powiem, troszeczke mi sie podobal, ale tylko troszeczke) no i on leżał na jakimś leżaku, ja usiadłam na drugim <za jego głową> i nagle nachyliłam się i go pocałowałam, dwa razy. A on się tylko 'ośmiał'.
  13. sandra89xd

    sen o pociagu i zdjeciach :)

    Witam dzis snily mi sie 2 sny... Pierwszy z nich taki ze jechalam do chlopaka pociagiem, w tym pociagu bylo pelno osob z dawnych szkolnych lat, jadac pisalam z chlopkiem smsy i rozmawilam z pewna kolezanka z dziecinstwa, dodam tez ze pociag jechal dosc szybko... Natomiast 2 sen to taki, ze poszlam do fotografa i on zrobil mi inne zdjecia niz ja chcialam ( bylo to 3 zdj i kazde inne ) ale bardzo te zdjecia mi sie spodobaly ) prosze o tlumaczenie snu
  14. Jechałam do babci. Niestety gdy tam dotarłam to poważnie powadziłam się z mamą i uciekłam. Wsiałam do jakiegoś pociągu. Było tam dużo ludzi. Oraz kanary [ Ci co sprawdzają bilety dla tych mniej kumatych xD A jeśli się nie mylę to kanar we francuskim oznacza kaczkę xD] Nie wiem czemu ale wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli. Czułam się dziwnie. Gdy chciałam wyciągnąć coś z torby dostrzegłam, że obok mnie leży mała paczka. I to dla mnie. Otwarłam ją a w środku znajdowała się kartka z życzeniami i to po niemiecku. A w wewnątrz był znak nazistów. [ WOW XD] Cóż... schowałam to. Dojechałam do wielkiego domu. Chociaż wyglądał jak muzeum. Na zewnątrz wyglądało jak przed burzą. Wtedy przyjechała mama z wujkiem, karząc mi wracać. Nie miałam wyjście. Poszłam na ugodę. Chociaż przyznam, że w drodze powrotnej płakałam i klęłam pod nosem na matkę. Wujek chcąc poprawić nastrój powiedział "Była burza, ale jak dziki uciekały to nie jest dobrze" [To zapamiętałam] Jak wreszcie dotarliśmy padało. Ale jakimś dziwnym deszczem. Mama dała mi parasolkę. Lecz ja nie chciałam, jak zawsze. Dopiero wtedy mi uświadomiła, że ten deszcze jest radioaktywny. Przechodziliśmy obom przystanku i spotkałam Haru [ Klaudie] Chwilę pogadałyśmy. Tymczasem moje matka sobie gdzieś poszła. Następnego dnia nie było lekcji. Aczkolwiek i tka poszliśmy do szkoły. Po drodze spotkałam kobietę, która stała w tym straszliwym deszczu. Pomogłam jej i zaprowadziłam do najbliższej klatki schodowej. Dostrzegłam też małego kotka. Chcąc by podszedł nalałam mleka do jakieś miski i położyłam przy zadaszonej części klatki schodowej. Gdy kotek podszedł złapałam go. Gdy weszłyśmy do środka budynku byli tam ludzie co zajęli się kotkiem i poranioną od deszczu kobietą. W jednym z pokoi było mnóstwo kotków. Każdy zawinięty w koc a przy nim jedzenie. Potem poszłam do szkoły. Nie było dużo ludzi. Wręcz przeciwnie. Chociaż mi to nie przeszkadzało. Wtedy też okazało się, że do klasy dołączyło dwóch chłopców. Wszystko było cacy. Oglądaliśmy też film, a raczej bajkę. [Tak jak by kontynuacja bajki "Król lew"] Parę godzin po tym w dwóch nowicjuszach obudziła się rządzą krwi. Zaatakowali nas lecz ich odpędziliśmy. Jednak czułam , że powinnam ich złapać a nie dać uciec. Chociaż klasa najpierw protestowała, zgodziła się. Wszystko to było straszne. My za nimi a oni na nas. Wtedy okazało się, że niektórzy z uczniów przemienili się w bezmyślnych ghuli. Atakowali nas. Podczas dość długiej "bitwy" jeden z chłopaków zamknął najstarszego wampira w szatni. [ Tak w oknach są kraty xD] W tym samym czasie zaatakowali mnie ghule będący za rozkazach ostatniego wolnego wampira. Kopałam ich, gryzłam ale byłam słaba. Wtedy ktoś odciął im głowy. Nie wiem kim była osoba, nie znałam go. Kazał mi iść do sali na przeciwko. Lecz nie miałam kluczy. Na szczęście Łukasik dał mi je. Podbiegłam, otwarłam, ale w tym samym czasie od tyłu złapał mnie wampir. Nie było to łatwe lecz wepchnęłam go do sali i zamknęłam drzwi. Uciekłam do sali 21 na ostatnim piętrze. [ sala matematyczna] Lecz znów bez kluczy. Podeszła Kornelia i otwarła drzwi. Czułam się w miarę bezpiecznie. Wtedy pan Sewera powiedział "Było dużo błędów ortograficznych, ale przemowa napisana doskonale" Byłabym wdzięczna za interpretacje!!
  15. Agulcia87

    Uciążliwy sen o pociągu:(

    Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Od jakiegoś czasu mam sny o pociągach. Wczoraj miałam taki,że byłam pasażerką pociągu.W pewnym momencie skład ustał na jakiejś stacji(nie mam pojęcia,gdzie to było).Otworzyły się drzwi pociągu.Ukazało mi się przed oczami sporo zieleni,trawy...I piękne,lazurowe niebo...Miało tak cudowny kolor,że doskonale go zapamiętałam. W tym śnie pojawił się mój menager-jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach,traktuję go jak starszego brata-jest także jednym z moich najlepszych kumpli(ale nie mamy romansu,zapewniam!).Stał za drzwiami pociągu,na zewnątrz,coś do mnie mówił,machał ręką,a jego twarz wyrażała spokój.Może to zabrzmi dziwnie,ale moja podświadomość podpowiada mi,że ten sen ma dla mnie jakieś znaczenie pozytywne,ale nie wiem,jak mam to odbierać i zinterpretować.Muszę dodać, że ten człowiek jest osobą, która bardzo dobrze mi życzy... Z góry bardzo dziękuję za odpisanie na mój post:).
  16. silvius

    pociągi i rozdwojona "ja"?

    Witam. Dzisiaj miałam bardzo dziwny sen, który w pewnym momencie mnie zszokował. Na początku snu wszystko działo się całkiem normalnie: jechałam pociągiem z Warszawy w kierunku Małkinia. Po jakimś czasie poprosiłam konduktora żeby sprzedał mi bilet, ale nie wiedziałam dokąd. Do końca snu nie wiedziałam dokąd sprzedał mi bilet i nie było już momentu w którym dawał mi ten bilet, bo pojawiłam się na stacji Sadowne Węgrowskie razem z moją matką (wiedziałam że to ona ale nie widziałam jej). Byłyśmy na torach (w moim śnie było więcej niż się znajduje przy tej stacji), a po chwili przeniosłyśmy się obok, żeby nie zatrzymywać pociągów. Spytała się na co czekamy, a ja odpowiedziałam, że na mnie, bo druga "ja" jadę pociągiem. Chciałam do drugiej mnie zadzwonić, ale nikt nie odbierał, więc wysłałam smsa. Czekałyśmy i obserwowałyśmy jadące pociągi, które czasem jechały po torach których z początku nie widziałyśmy, albo brakowało fragmentu torów (4-5 metrów). W pewnym momencie nadjechał pociąg który jechał tam gdzie miałam jechać, więc zajrzałam do środka, żeby sprawdzić czy drugiej mnie tam nie ma. Na początku nie zauważyłam, ale po chwili, jak pociąg ruszył (ja stałam w drzwiach, z których korzystają konduktorzy, więc mogą być otwarte w czasie podróży) zauważyłam jak druga "ja" siedzi w kącie i patrzy na mnie bezmyślnie czarnymi oczami (ja mam piwne) i trzyma bagaż który miałam na początku snu. Jej (moje?) spojrzenie kompletnie mnie przeraziło, bo nigdy nie widziałam siebie tak wyglądającej, więcej, nie widziałam siebie nigdzie indziej niż w odbiciu. Złapałam ten bagaż i pociągnęłam drugą siebie do drzwi, po czym wyskoczyłyśmy z pędzącego pociągu. Kiedy wylądowałam na ziemi nie było już drugiej mnie, a ja wiedziałam, że muszę iść po torach, w kierunku skąd jechałam. Akcja całego snu odgrywała się późnym wieczorem/nocą. Jakby na przestrzeni kilku godzin. Pamiętam jeszcze, że spojrzałam na komórkę, którą ona (ja) miała ze sobą i spojrzałam na smsa, którego wysłałam. Jego treść: "błagam, odbierz telefon". Ogromnie proszę o interpretację tego snu.
  17. Witam was, proszę o pomoc w interpretacji tego snu:) Dziś snilo mi się, że wraz z moim chłopakiem i moją przyjaciołką bylismy na dyskotece niedaleko domu mojej babci. Bawlismy się.. tanczylismy (dodam ze od dwóch dni moje relacje z chlopakiem sa kiepskie, a wczoraj żaliłam się z tego mojej przyjaciołce). W pewnym momencie zjawił się były chłopak tej mojej kolezanki, był kompletnie pijany.. chodził po parapecie.. po balkonie.. ona ze strachu ze cos mu sie stanie poszła za nim i razem gdzies znikneli. W takim razie ja z moim chlopakiem stwierdzilismy ze wracamy do domu (do mojej babci). kiedy juz tam bylismy zadzwoniła do mnie przyjaciołka z pytaniem gdzie jestesmy.,. ze ona jest tu sama i ze chyba jej tak nie zostawiłam? rozłączyła sie, a po chwili znow zadzownila proszac zebysmy po nia wrocili bo jacys ludzie ją obrazaja (przez telefon słyszałam głosy "ty dziwko.. zdziro itp") szybko z moim chłopakiem wyszlismy od razu z domu, ale podczas drogi sie jakos rozdzielilismy tak ze znalazłam sie sama bez niego.. zgubilam droge. Zapytałam o nia jakiegos nieznajomego, on powiedział ze tam dostane sie tylko pociagiem, po czym od razy pojawila sie obok stacja pkp i wjechał na nia pociag. w ostatniej chwili weszłam do tego pociagu i jechałam na gape (miałam poczucie ze nie kupilam biletu chociaz miałam pieniądze).. jechał tam pociągiem i tak urwał mi się sen.. co to moze oznaczac?
  18. laskowa007

    Dworzec

    hej:) bede wdzięczna za pomoc... dziś snił mi się dworzec.. a własciwie najpierw jechałam w jakimś pociagu z przyjaciółką.. poźniej ona musiała jecha dalej a ja wysiadłam i musiałam przesiąś si.ę na inny pociąg.. jak się przesiadałam to ten dworzec był dziwny.. tzn. było pełno piasku jak na plazy przewróciłam sie i czołgałam się do tego pociągu i nie zdążyłam na niego.. Spotkałam na dworcu trenera, który odwiózł mnie do domu . eee.... normalnie od niedawna miewam dziwne sny;/ z góry dziekuje za interpretacje:mysli:
  19. Witam, śniło mi się że spacerowałem ścieżką wzdłuż torów kolejowych. Minąłem stację i szedłem dalej przed siebie. W pewnym momencie postanowiłem się odwrócić, żeby zobaczyć tę stację. Zobaczyłem 2 perony leżące naprzeciwko siebie, które były zupełnie puste i zaniedbane... Porastała je trawa, nie było żadnej wiaty, kiosku, ławek, latarni. Dosłownie nic, jedynie sama nawierzchnia z kostki brukowej. Później znalazłem się na innej stacji i czekałem na pociąg. Podszedł do mnie mężczyzna w średnim wieku i spytał o drogę... Nie wiadomo było skąd się tam wziął. Dowiedziałem się, że jest przyjezdny i nie zna okolicy. Musi dostać się do domu kogoś z rodziny, bo dzieje się coś złego. Ten ktoś nie ma pieniędzy, zalało mu posesję, nie ma prądu i kontaktu ze światem. Mężczyzna pomimo tego że mówił spokojnie był bardzo zdesperowany, widać było łzy w jego oczach. Powiedziałem mu, żeby zaczekał ze mną na pociąg i nim pojechał. Po kilku minutach nadjechał pociąg, ale wcale się nie zatrzymał, tylko minął stację i pojechał dalej. Co to może oznaczać? Bardzo proszę o wyjaśnienie tego snu!!!
  20. Śniło mi się, że stoję nad przepaścią. Widziałam pędzący pociąg, któremu odczepił się jeden wagon i spadł w przepaść. Ludzie, którzy przeżyli zamieszkali w starym rozpadającym się domku. Zeszłam do nich. Okazało się, że domek z zewnatrz wygladający na stary i rozpadający się w środku był nowoczesny. I mieszkał tam człowiek, który uczył wszystkich grać na gitarze, także mnie. Sen się zakończył na tym, jak naciągałam struny, bo powypadały.
  21. trinity88

    Porwany pociąg

    Witam, śnił mi się dzisiaj taki sen: wracałam jak codziennie pociągiem do domu, razem z koleżanką z pracy. W pewnej chwili podszedł do nas kontroler, nie miałam podpisanego biletu i chciał zebym zapłaciła karę, zaczeliśmy się kłócić. W tym czasie jakiś mężczyzna który nie miał biletu podszedł do niego z tyłu i rzucił się. Zaczęli się bić. Wtedy przyszli inni kontrolerzy i kazali nam siedziec cicho - a tamtego zabrali. Gdy mineliśmy stacje gdzie miała wysiadać koleżanka zaczęliśmy się niepokoić bo pociąg się nie zatrzymywał. Okazało się że nas porwano - Ci zdenerwoani kontrolerzy to zrobili Resztę co pamiętam to urywki: że była zima, jedziemy przez las (w lesie były wilki które próbowały się dostać do pociągu), w jakiś sposób widziałam jak wygląda nasz pociąg że 2 wagony są osobowe, reszta towarowe, że w 1 są sami mężczyźni, w 2 kobiety (mężczyźni próbowali się do nas wedrzeć - chcieli zrobić nam coś złego). Pamiętam również że przenosiłam sie do moich rodziców - którzy czekali aż wrócę - chociaż juz z nimi nie mieszkam. Rodzice bali sie o mnie, wiem ze widzieli mój pociąg z jakiejś górki. Zasmuciło mnie to i wtedy znalazłam telefon w swojej kieszeni. Zadzwonilam i powiedziałam ze porwano nas, nie mogłam długo rozmawiać bo ciagle ktoś wchodził i sprawdzał czy niczego nie kombinujemy. Kilka razy do nich dzwoniłam ale nie usłyszałam ich odpowiedzi, tylko ja mówiłam. Wkońcu przyszły do nas kobiety by sprawdzić co sie dzieje. Zaczęłam z nimi rozmawiać: co się dzieje, gdzie nas zabieraja. Wiem ze było im nas żal, jedna zaczęła wyjaśniać co jest grane ale wtedy się obudziłam. Mam nadzieję że pomożecie mi rozszyfrować znaczenie tego snu . W moim zyciu właśnie zachodzą duże zmiany. Pozdrawiam Trinity
  22. Witam! Ostatnio nie staram się pamiętać snów, ale ten przez cały dzień chodził mi po głowie :icon_curve: Było popołudnie. Czekałam na stacji PKP (na dworze) z moim bratem na pociąg. Wsiadłam z nim do tego pociągu gdy tylko się pojawił, po czym poszłam spać, jak to zawsze robię gdy czeka mnie dłuższa podróż. Rzeczą nienaturalną było to, że to były wagony bez siedzeń, jakby na bagaż. Normalnie budzę się jeszcze na kilka przystanków przed moim docelowym, ale we śnie było inaczej. Gdy się obudziłam spostrzegłam, że pociąg już jedzie w innym kierunku. Wysiadłam z niego, żeby poczekać na ten, który jedzie tam, gdzie chciałam się dostać. Z czasem zamiast mojego brata pojawiła się moja siostra. Nie widziałam twarzy (wszystkich ludzi), po prostu wiedziałam że tam są. Ciągle starałam się dojechać do domu, ale ciągle zasypiałam i nie mogłam dojechać. W końcu wysiadłam z pociągu (był późny wieczór, słońce już zaszło ale nie było bardzo ciemno), żeby dojść na pieszo do mojego celu. Szłam przez jakieś pole za jakimiś ludźmi, których w rzeczywistości nie znam. I to jest ostatnie co pamiętam z tego snu, bo chyba znów w nim zasnęłam i obudziłam się już normalnie. Fabuła mojego snu rozgrywała się na przestrzeni kilku dni, bo pamiętam różne pory dnia: popołudnie, noc, poranek, wieczór (za każdym razem jak się "budziłam" była inna pora). Z góry dzięki bardzo za zinterpretowanie mojego snu
  23. Jechałam pociągiem z koleżankami ze szkoły. Po jakimś czasie zauwazyłyśmy mijaną zwykle (podczas podróży) oczyszczalnię ścieków. Zdziwiłyśmy się, że wcześniej nie było żadnych postojów (zwykle są) i zorientowałyśmy, że wsiadlyśmy do złego pociągu. Miałyśmy jednak nadzieje, że na naszej stacji zatrzymie się. Gdy dojeżdzaliśmy do naszej stacji zaczęłam szykować się do wyjścia, inni ludzie także. Ku zdziwieniu, przejechaliśmy stację i pociąg pędził dalej. Niebawem miała być kolejna stacja więc znów miałyśmy nadzieję. Nie chciałam jednak czekać w niepewności, postanowiłam wyskoczyć. Zostawiłam koleżanki i wyskoczyłam z pociągu. Wiatr wypychał mnie przed lokomotywą (bylam z przodu). Myślałam, że zginę, ale udało mi się pokonać opór wiatru i "przebiec" zdala od pociągu. Widziałam tam pracujących ludzi i kolegę Adriana. Rozejrzałam się po okolicy i zorientowałam się, gdzie jestem; do domu nie było aż tak daleko. (w rzeczywistosi trasę tą powinniśmy minąć przed oczyszczalnią ścieków). Stwierdziłam, że pójdę. Przeszłam przez tory, dostałam się na droge brukową niedaleko cmentarza. Na wprost mnie szła kobieta z czarnym wózkiem. Dookoła był las, a gdy odwróciłam się z tyło to widziałam wystające zza dalekich drzew wieńce z cmentarza. Pociąg, z którego uciekłam miał jechać do Włoch. Po drodze spotkałam znajomych, którzy także chcieli się dostać do domu. Na torach stała lokomotywa, ale bez wagonów, zamiast tego przytwierdzone były różne deski, a na nich siedziało kilku ludzi (których znam). Ja siedziałam ostatnia, a przede mną znajomy, wtuliłam w niego głowę i ruszyliśmy. Nie czuliśmy się dokonca bezpieczni dlatego postanowilismy zbudowac cos stabilejszego. Do desek zaczeliśmy przybijać wszystko co wpadło nam ręce, a co pomogłoby umocnić nasz pseudowagon (przyczepialiśmy do niego kartki, teczki..). Chodziłam raz po torach, raz po lasach, które je otaczały. Po drodze niedaleko torów przejechała wysoka maszyna z czarną ziemią (troche na nas spadło, ale niedużo). Miała ona gąsienice zamiast kół i nadawała się do jeżdzenia zarówno po torach jak i drodze. Po jakimś czasie zauważyłam, w długiej trawie, różnego rodzaju wózki, przyczepy z drewna, były one dawno nieużywane. Pomyślałam, że nieźle nadają się do naszej lokomotywy i że moglibyśmy w nią siąść. Zawołałam innych i próbowaliśmy wybrać najlepszy wózek, niektóre przypominały zwierzęta. Drewniane wózki były opajęczone. W pewnym momencie zawołał mnie kuzyn, kazał mi coś zobaczyć. Nie chciało mi się podchodzic zbyt blisko, ale zauwazyłam karki brunatnych koni. Były one wolne. Bylam w jakims budynku, galerii. Chcialam skontaktowac się z tymi którzy zostali w pociągu, jednak pomyślałam, że gdy zadzwonie do nich i powiem, że żyję, wtedy pomyślą, że skok z pociągu jest całkiem bezpieczny. Nie chciałam, żeby stała się im krzywda, dlatego tez zrezygnowałam. )))))) wiem, że bardzo długie że skaczę po wątkach ale od pewnego czasu śnią mi się zwierzęta (sowa, wilki, sarny, konie) i las bardzo chciałabym zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi
  24. Kitty Susu

    pociąg i słonie

    Witam hmm ostatnio chyba niewiele osób tu zagląda, ale może akurat ktoś przejrzy mój post i mój sen - trochę dla mnie mało zrozumiały;/ Ogólnie nie pamiętam całego snu, ale wydaje mi się że zapamiętałam tylko najważniejszy fragment... a mianowicie śniło mi się,że pojechałam w podróż do Japonii ( albo też mogły być to Chiny, kurcze już nie pamiętam ale ogólnie bardzo daleko) i najlepiej właśnie pamiętam jeden moment w którym staję na takim jakby wielkim podziemnym peronie i czekam na pociąg, który bardzo szybko podjechał i był ogromny, żelazny, a przód lokomotywy wyglądał jak wielka żelazna głowa słonia... wsiadłam do tego pociągu i on zaczął pędzić przez taki duży tunel było ciemno, ale nie aż tak żeby nic nie widzieć... i nagle w tym tunelu wszędzie słonie... wogóle ten pociąg był naprawdę duży w porównaniu do tych słoni, które po prostu staranował... i właściwie to tyle pamiętam:ysz:
  25. bavaria

    Kogut

    Śnił mi się pociąg osobowy że nim jadę z jakaś kobieta ,gdzie ona wychylała się przez okno a potem jak ktoś czarnemu kogutowi ściął łeb gdy on zapiał potem widziałem obraz Jezusa jak leżał na jakimś regale . prośba o interpretację
×
×
  • Create New...