Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pole'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 16 results

  1. Witam. Dzisiejszej nocy śnił mi się starszy mężczyzna, który oprowadzał mnie po swojej świątyni, która znajdowała się pod ziemią. Pamiętam, że były tam pola uprawne, a ja biegałem między roślinami (a raczej tym co tam rosło, bo nie koniecznie były to rośliny) i oznaczałem najładniejsze, przywiązując do nich czerwoną szmatkę. Był też kamienny most, przez który przechodziłem. To nie wyglądało na pierwsze spotkanie, bardziej jakbym odwiedzał już któryś raz to miejsce. W pewnym momencie mężczyzna powiedział, że on musi tam zostać, że nie może wyjść, bo stało się coś złego i coś a'la klątwa go dopadła. Ja chyba wyszedłem, ale później jakoś nagle wróciłem i wszystko było inaczej. Widziałem resztki mostu, jakby było wielkie trzęsienie ziemi, które rozrywało oba jego końce. Pole było suche, były jakieś patyki powbijane do ziemi, szukałem tych "roślin" z czerwoną szmatką, ale znajdywałem tylko ich resztki i czerwone szmatki. Mężczyzny tam nie było, a nawet jeśli był,to go nie pamiętam. Przeszukiwałem jakiś czas wiele stron szukając symboliki mostu, pól, podziemi, mężczyzny oraz świątyni, większość wspominało o łączności świadomości z podświadomością, ale to by pasowało,gdyby cała ta świątynia zostałaby w nienaruszonym stanie do samego końca. Obawiam się, że coś się zniszczyło w moim połączeniu z czymś,tylko ani nie wiem z czym, ani nie wiem czemu... Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
  2. Tunia87

    Dziwny sen o rybach

    Witam. Bardzo bym prosiła o interpretację mojego snu, któy nie daje mi spokoju. Początku nie pamiętam najlepiej... wiem, że rozmawiałam ze znajomymi i poszłam z jedną z nich (mówiła po angielsku) do sklepu, później musiałam wyjść. Szłam drogą i nagle przede mną leciał jakby dmuchany balon- taki wielki, z tą różnicą, że był tam ogromny kocioł, z którego z wielką siłą wydobywała się gotująca woda (strzelało jak z wulkanu) wraz z rybami. Osłaniałam się by nie dostać nimi po głowie. W okół mnie było pole. Po chwili poszłam na nie i szukałam żywych ryb - a ryb było od groma, z tym, że prawie wszystkie martwe. Znalazłam jedną, dość dużą, miała jakiś żywy kolor - nie pamietam jaki, czy róź czy złoty. Starała sie mi ucieknąć ale złapałam ją, zaniosłam na drogę asfaltową i uderzyłam tą rybą o nią, widziałam krew na drodze i na moim bucie. Położyłam rybę i poszłam na pole szukać kolenych ryb ale widziałam same martwe. Nagle kogoś zauważyłam i zaprzestalam poszukiwań (ryby były transportowane do jakiegos sklepu). Nie pamietam co działo się później. Pamietam, że znalazłam sie z jakimś sklepie i mówiłam o rybach ale jak się okazało pytałam nie w tym sklepie, co trzeba. Jak zinterpretować ten sen?
  3. Śnił mi się pewien sen, a miaonowicie koszmar. Był dla mnie straszny. Śniło mi się, że ja, moja siostra, mama i ciocia jechaliśmy po jakimś polu. Moja mama kierowała, po jej boku siedziała ciocia, a ja z moją siostrą na tylnych siedzeniach. Nagle znaleźliśmy się w miejscu bardzo dziwnym. Z jednej strony było pole, i z drugiej strony ( na ktorej my bylismy) tez bylo pole a po środku był trochę cienki pasek pola po którym musiałyśmy przejechać aby dostac sie na tamte pole. Pod tym "cienkim paskiem pola" byl wieeelki dół, a na samym dnie też pole. No i powioli jechaliśmy do przodu i do tyłu, jak byliśmy pośrodku paska to nagle wpadliśmy do dziury która nagle przypominała taką dużą wanne (podobne do pola po ktorym jezdzi sie na dyskorolkach) no i auto bylo rozpedzone i jechalo caly czas do tylu. Po czasie nagle się odwróciłam i zobaczyłam bloki mieszkalne i głęboką rzeke. Krzyczałam do mamy żeby wykręciła bo zginiemy, i nagle auto wpadło do rzeki. Tonęło. Szło coraz głębiej. My w środku w panice odpinalismy pasy i nagle sen się skończył Mam nadzieję, że wyraźiłam swój sen w miarę dobrze. Mam nadzieje, że ktoś mi wytlumaczy co on mógł znaczyć Pozdrawiam
  4. Maculinea

    POLE

    Jak byłam mała kilkakrotnie śnił mi się sen w którym byłam na środku pola przenicy. Stała tam na przeciwko mnie młoda dziewczyna i mówiła coś do mnie, ale ja tego nie rozumiałam..Później przywoływała mnie do siebie gestem i kiedy chciałam podejść do niej zawsze budziłam się. Nigdy nie zastanawiałam się nad znaczeniem tego snu, bo poprostu byłam mała. Teraz po ok 7latach mam nowy sen. Też stoje na polu przenicy a na przeciwko mnie starsza kobieta z 3 dzieci... Dzieci biegają dookoła niej a ona stoi poważna i patrząc na mnie przywołuje mnie do siebie...Jednak nie udało mi się jeszcxze do niej dojść bo zawsze się budzę... Teraz jak sobie nad tym głębiej pomyślę w tym pierwszym śnie stoje ja sama przed sobą! Tylko że jako osoba 17letnia przed 6letnią...Czy jest możliwe że teraz też widzę siebie jaką będę za pare lat?? Bardzo mnie zastanawia ten sen, który mi się powtarza teraz równo co 2 dni.... Co to może oznaczać??
  5. Witam Dzisiejszej nocy mialem naprawde dziwny sen, nie tylko ze wzgledu na sama rzecz jaka mi sie snila, ale ze w ogole sniłem (zwazywszy ze chodze dosc pozno spac i zmeczony nic nie pamietam rano) Mianowicie: "Działo" sie to niby w moim rodzinnym miescie Sopocie jednak nie kojarze zadnego miejsca, było to niby pole, pozniej jakas stodoła czy cos, w kazdym badz razie ciemne pomieszczenie, jednak "widziałem" wszystko mimo mroku. Co jeszcze dziwniejsze sniła mi sie moja "ex", która bardzo kochalem (i chyba nadal kocham) no ale z przyczyn technicznych musielismy sie rozstac i wlasciwie nawet kontaktu nie mamy z 2 lata. Nie pamietam, badz "nie widzialem" jakiego koloru miała włosy (a jest blondynka). Po spacerze w snie, nagle weszlismy do jakeigos pomieszczenia (w.w) gdzie nagle... wyciagnela strzykawke (prawdopdoobnie z narkotykami), pamietam jeszcze ze sie opierałem a ona mnie kuła jak bym byl sparalizowany i na tym sie sen urywa (budzik ) Jesli cos dodac to prosze podac bo jestem nowy w tych tematach, a zwazywszy na ta kobiete jestem badzo zaintrygowany znaczeniem tegoz snu. Pozdrawiam i dziekuje.
  6. arife

    Mleko i truskawki

    1. Sniło mi sie że byłam w jakimś domu i tam była taka wielka lodówka jak w supermarketach na nabiał. W tej lodówce stały tylko białe plastikowe butelki z mlekiem. wzięłam jedną i napiłam się, to mleko było bardzo słodkie... 2. Sniło mi sie że chodziłam po jakimś niewielkim polu truskawek. Zbierałam je do koszyka i jadłam... były bardzo dojrzałe, wielkie czerwone, błyszczące soczyste i było ich bardzo bardzo dużo, ja je jadłam i zbierałam a ich nadal było dużo... dodam, że nie lubie truskawek:)
  7. ewela0087

    sen

    Snilo mi się , że zbierałam na polu obrane ze skórki ziemniaki... co to możer oznaczac???
  8. Witam serdecznie poraz kolejny i prosze o interpretację snu, choć ostatnio nie mam szczęścia... Ale może tym razem? Sniło mi się jakieś rodzinne przyjęcie w rodzinnym domu, a raczej moment kiedy trzeba było sprzątać. Zaczęłam wkładac do zmywarki talerze, inni rozmawiali a ja zastanawiałam się dlaczego wkładam je tak oblepione jedzeniem (a nóż coś się zepsuje) to jedna rzecz a druga, że talerze są za duże, niekształtne, wkładam je na siłę. Ale udało mi się jakoś tę zmywarkę zamknąć. W tym momencie zaczęła płynąć woda spod umywalki, ktoś krzyknął że rura się zapchała . Sprawdzam a tam i owszem dziura ale w butli gazowej. Zacżęłam uciekac, choć ktos wziął sie za naprawianie, zabrałam śpiącą córeczkę z łożka i "długa". Wybuch powalił nas na ziemię i na chwilę brakowało powietrza, ale wyszłyśmy całe. Potem most- biegnę- patrzę gonią mnie jacyś mężczyźni, biegną dalej, zatrzymuje się tylko mój mąż. Pokazuje mi uliczki z kamienia i ogród do którego chciałby zabrać w weekend dzieci. ALe on taki mizerny, suchy- mówię "co tu ciekawego". A po lewej stronie rozciąga się piękna soczyście zielona łąka warzyw, widzę tylko przepiękną zieleń i pomidory... Prosze jeszcze raz o interpretację
  9. silva79

    trąba powietrzna

    Witam, opowiem swój dzisiejszy sen...wraz z moja rodziną stałam na polu tak jakby to była nasza działka, mama zapytała mnie czy to nie przypadkiem burza nadciąga, spojrzałam w niebo, były chmury i nagle utworzyła się trąba powietrzna, która nagle zaczęła "iść" w naszą stronę, zaczęliśmy uciekać, ja z mężem schowaliśmy się z zaułku domu dużego z czerwonych cegieł, czułam jak wieje silny wiatr, bałam się...wszystko latało wokół, co może oznaczać taki sen?
  10. Bożena Prus

    pole minowe

    Proszę o interpretację mojego snu: Od wielu lat jestem skłócona z matką, pomimo to dziś w nocy śniło mi się, że weszłam za nią na pole minowe. Mama szła przede mną i rozbrajała miny (takie z długimi wąsami, których nie można nadepnąć, bo wybuchną). Im dalej szła mama, tym więcej min było. W pewnym momencie zahaczyłam o jeden z wąsów swetrem, ale szybko schowałam się za jakiś mur i mina nie wybuchła. O co może chodzić?
  11. snilo mi sie, ze bylam z moimi kotami i kolega, ktory w rzeczywistosci bardzo probuje ostatnio mnie zdobyc, w dziwnym mieszkaniu, wyjscie z tego domu bylo prosto na ulice ulica byla taka reprezentacyjna, piekne domy ale zamiast jezdni miedzy budynkami bylo pole a potem budynkow bylo coraz mniej, a pole coraz wieksze to mieszkanie w ktorym bylam bylo wymalowane w tonacji ciemno zielonej i czerwonej,dosc ciemne i powazne i moje koty wychodzily na zewnatrz a potem przychodzily i zaczelo przychodzic coraz wiecej kotow i nawet kotka ciezarna, ktota chcialam zlapac do sterylizacji wszystkie koty miziaste i przytulaste pchajace sie natychmiast do lozka i coraz wiecej ich, jeden po drugim, niektore podobne do moich przestalam je odrozniac ale zauwazylam, ze maja pchly wiec zaczelam wyganiac, chcac zostawic tylko moje, ale juz zaczelam sie gubic wszystkie byly tluste, niektore mialy psie pyski i ludzkie spojrzenie wyszlam jedynie za ta kotka, co ja chcialam zlapac i ciachnac, a ona dala mi do zrozumienia, ze krzywda jej sie nie dzieje i ma co jesc i jakby drwila ze mnie... czy wie ktos, jak rozumiec ten sen ?
  12. KasienkaNurek

    sprawdzian, dom, nauczicielka, pole

    Śniło mi się że pisałam jakiś sprawdzian w wysokim życie, na polu, za mną pisały jeszcze kilka osób, np mój młodszy brat pisał sprawdzian z matematyki, i jeszcze dwie osoby pisały ale nie pamiętam kto to był. Nauczycielki nie było, sobie gdzieś poszła, wiem że ona kiedyś w realu mnie uczyła polskiego. Obok tego pola był mój dom duży. Potem przyszłam nauczycielka, wziełam wszystkie sprawdziany. Poszliśmy do siąsiadów i nauczycielka mnie poprosiła żebym z nią weszła do mieszkania sąsiadów, i tam mi pokazywała co takiego miałam na spradzianie. Co może oznaczać ten sen? Niedługo mnie czeka matura
  13. andariel66

    Wykopywać ziemniaki

    Proszę o interpretację snu. Byłam na polu, była piękna pogoda, dużo ludzi wokół a ja wykopywałam ziemniaki. Było ich bardzo dużo. Ziemniaki były brudne od ziemi. Ludzie dziwili sie ze jest ich aż tyle. Ja tez byłam zadowolona.
  14. toja

    Pole

    Znajduję się obecnie w trochę dziwnym dla mnie okresie. I może moje sny są jakąś podpowiedzią, którą nie potrafię zinterpretować. Niektóre zapadają mi głęboko w pamięć. W nowym miejscu, śniłam że oprowadzałam moje przyjaciółki po 3 pięknych, dużych, ładnie umeblowanych pokojach. Były urządzone z gustem i smakiem, wszystko ładnie dobrane. Przyjaciółki cieszyły sie, że tak pięknie mieszkam. A dzisiaj śniło mi sie pole, a właściwie zbiórka zboża. Na polu było bardzo dużo bel skoszonego zboża i tych sprasowanych bel. To był piękny widok, postanowiłam robić zdjęcia. Co o tym myślicie? To dobre sny?
  15. Ostatnio mam bardzo trudne i pełne mroku sny. Do tej pory sobie jakoś sobie radziłam z interpretacją, ale te dwa mnie tak niepokoją, że nie potrafię sobie ich na chłodno wytłumaczyć. Uwaga to długa lektura 1. Idę razem z narzeczonym po naszym mieście. Czujemy się u siebie. Jesteśmy ciasno objęci, lecz jest nam wygodnie i bezpiecznie. Obserwujemy nasze ukochane miejsca. Ożywczo rozmawiamy. O naszych planach. Jednak zauważyłam, że nie jest słonecznie ale tak szaro. Jest jasno ale tak jakoś bez blasku. Patrzyłam na zaparkowane samochody i wydały mi się takie…. Biedne i obskurne. Po drodze spotykam pewną dziewczynę z twarzy jest mi nie znajoma, ale we śnie znałam ją dobrze (to jakaś blondynka). Zaprosiła nas do swego mieszkania. Chętnie się zgodziliśmy i poszliśmy, pod warunkiem, że jest niedaleko. Okazało się, że mieszka w bliskiej kamienicy. Przed budynkiem było małe pole podzielone na dwie części. Prawa strona była zielona a lewa mokra i świeżo zaorana. Dziewczyna pokazała nam ścieżkę Była dokładnie na środku tych małych skrawków ziemi. Wyglądało to na miedzę i tam ziemia była mocno zbita. Szliśmy balansując na tej miedzy, bo trzeba było nieźle trzymać równowagę. W końcu znaleźliśmy się w jej mieszkaniu. Było małe, ale było w nim takie światło nieco żółtawe z domieszką zieleni (takie światło miałam w domu i zawsze będzie kojarzyć mi się z domem rodzinnym). Chciałam pójść do toalety. To było na końcu korytarza. Stałam po środku tego korytarza twarzą do kuchni. Za plecami była łazienka z wc. Po mojej lewej stronie było lustro takie długie a tuż za nim drzwi wejściowe. Po prawej salon ale nie był oświetlony. Na wprost mnie była kuchnia z tym ciepłym światłem i ono oświetlało cały dom. Weszłam do łazienki. Tam było podobne światło. Co ciekawe nie było tam toalety ale znalazłam miskę. Chciałam siusiu, ale w trakcie poczułam,, że coś jest nie tak. Pochylam się i widzę krew. Cała miska była we krwi. Nie mogę w to uwierzyć. Zmywam ta miskę i próbuję jeszcze raz ale sytuacja się powtarza. Gdy umyłam ręce nagle w łazience pojawił mi się mój znajomy z pracy. Wygląda trochę demonicznie. W oczach ma takie czerwone źrenice i patrzy na mnie znacząco. Mówi coś abym na siebie uważała. Zmartwiona wychodzę z łazienki i mówię narzeczonemu, że chcę wracać, źle się czuję. Zatroskany zagarnia mnie ramieniem jak zwykle to robi w życiu i wychodzimy. Przed budynkiem znowu jest pole. Tym razem całe jest zaorane i dodatkowo czuć powietrze po burzy. Mokro wszędzie. Gdy chciałam wejść na to pole okazało się, że mam całą nogę upapraną w błocie. Nagle pojawił się na tym polu mężczyzna ubrany na czarno. Czułam, że skądś go znam. Powiedział abyśmy szli ta wydeptaną ścieżką to na pewno się nie wybrudzimy. Gdy weszliśmy chciałam mu podziękować, ale on zniknął. Ścieżka była bardzo wąska i pochylała się ku lewej mojej stronie. Wyszliśmy z ulgą na chodnik. 2. Tej nocy śnił mi się niepokojący sen. Jechałam autobusem do pewnego miasta. Robiło się tak szarawo tuż przed zachodem słońca. Jest jesień. W czasie jazdy widzę tylko pola. Nie ma tam nic, ale zauważyłam, że są one świeżo zaorane. Gdy dojeżdżam tym autobusem (nie było w nim pełno ludzi)do miasta jest głęboka noc i do tego w środku zimy. Przejeżdżając do przystanku widzę pewien duży dom. Ma jedną ścianę oszkloną a w środku był taki dziesięcioletni chłopiec. Widać, że był w bibliotece i czytał coś. Lecz po jego postawie wywnioskowałam, że jest zrezygnowany i smutny. Postanowiłam wysiąść akurat w tym miejscu i się jemu przyjrzeć. Brodziłam po kostki w śniegu, ale było mi ciepło. Podeszłam do szyby i zapukałam. On mi otworzył jakby na mnie czekał. Rozmawialiśmy. W trakcie tej rozmowy czułam jak jego nastrój się zmienia. W końcu ktoś się nim zainteresował. Rozmawialiśmy jak starzy znajomi, którzy nie wiedzieli się po latach. Chłopiec był inteligentny i bardzo dojrzały jak na swój wiek. Ciągle się uśmiechał, gdy ze mną rozmawiał. I nagle wszedł do tej biblioteki jego ojciec. Trochę mi przypominał tego mężczyznę z poprzedniego snu. Dobrze ubrany znów na czarno roztaczał wokół siebie atmosferę władzy. Zwróciłam uwagę, że na szyi ma zawieszony klucz. Złoty. Spytał się, kim jestem i co tu robię. Poczułam się trochę nie miejscu. Ubrana byłam w potargany szal i stary płaszcz. Speszyłam się, ale patrzyłam na niego bez lęku. Gdy chciałam odpowiedzieć, wtrącił się chłopiec. Powiedział, że mnie zna i że byłabym idealna. Zaciekawiona spytałam do czego. On (ojciec) odpowiedział, że jego opiekunką. Słyszał naszą rozmowę i był ciekawy, z kim tak jego syn rozmawia, bo dawno nie słyszał radości w jego głosie. Zawahałam się, bo wiedziałam, że to by się wiązało z kolejną przeprowadzką i zmianami w życiu a już mam dość kolejnych przeprowadzek. Popatrzyłam na tego chłopca i pomyślałam sobie, że chciałabym kiedyś mieć takiego syna. Postanowiłam. Następnego dnia znowu jadę autobusem. Jest znowu szarawo a w plastikowych siatkach mam cały dobytek. Jadę i po drodze w miejscu gdzie są pola było wesołe miasteczko. Było rozłożone i oświetlone tysiącem kolorowych świateł. Wyglądało tak niesamowicie jak oaza. W autobusie nie było dużo ludzi. Wszyscy byliśmy ubrani w zimowe kurtki i płaszcze. Autobus był nowy i w środku przypominał mi wrocławskie tramwaje. Nagle autobus staje za tym miasteczkiem. Korek. Otwieram drzwi chcąc wysiąść i iść piechotą, ale zostaję zatrzymana przez pasażerów. Praktycznie siłą. Więc jechałam dalej. Docieram do miejsca o zmroku. Miasto jest pięknie oświetlone a w tej biblioteczce jest ojciec z synem i układają książki. Czułam, że czekają na mnie. Nagle z siatki wypadają mi klucze, mój identyfikator z obecnej pracy i gazety, jakie zawsze zbieram idąc do niej. Zbieram je szybko niezbyt pewna, czy wszystko wzięłam. Szczególnie martwiłam się moim badżem ze smyczą firmową. Było to dla mnie ogromnie ważne bo przecież ja tam pracuję i musze mieć klucz do wejścia do firmy. Wreszcie wchodzę do tego domu, gdzie czekają na mnie. I tu przechodzę transformację. Z tej niepozornej niskiej dziewczyny praktycznie w trakcie przejścia progu domu zmieniam się w wysoką kobietę. Mam włosy związane w koka, ubrana jestem w czarną sukienkę a na szyi mam złoty klucz. Wchodzę a oni potakują głowami. I na tym sen się kończy…. Jesli ktoś bedzie miał siłę to mi wytłumaczyć będę wdzięczna
  16. Mój sen był bardzo złożony. Wiele zmian akcji i miejsc sprawia, że sama nie potrafię go dobrze opisać wiec skupię się tylko na jednej akcji. Otóż, ja oraz wiele innych osób uciekaliśmy przed czymś. Przed nami były rozlegle pola (albo pszenicy albo kukurydzy) z domieszką pięknych czerwonych maków. Przewodniczył nam mój kolega (do którego czuje pewnego rodzaju sentyment). Ludzie nie mieli do niego zaufania, za to ja mu ufałam. Mijaliśmy wiele przeszkód typou wielkie przepaście, które przeskakiwaliśmy, bądź Adam (załóżmy, że tak ma na imię mój kolega) wpadł na jakiś dobry pomysł pokonania ich. Zachowywaliśmy sie jak uchodźcy. Nikt nie mógł nas zobaczyć. W pewnym momencie Adama nie było, wszyscy myśleli, że nas zostawił, ale ja wiedziałam, że tak nie jest. Nie wracał długo, wiec poszłam za nim. Spotkałam go w przejściu, a on pił coca-cole. Zaczął mi się tłumaczyć, że był bardzo spragniony, a ja powiedziałam, że przecież nic się nie stało, ale mógł powiedzieć, abym się nie denerwowała. Gdy wracaliśmy zauważyłam, że pewna starsza kobieta, która szła z nami też go śledziła i chciała go oblać swoim napojem okazując mu pogardę, ale ja chwyciłam jej rękę, tak, że nikt nie został mokry. Wróciliśmy i dalej odbyliśmy nasza wędrówkę. Pola się ciągnęły, a przepaści było coraz więcej i coraz trudniejsze do pokonania. Doszliśmy do takiej, że myśleliśmy, że sobie nie poradzimy. Zaproponowałam obejść ją dookoła i trafiliśmy na taki jakby domek, który był wybudowany nad przepaścią, ale był mało stabilny i trzeba było przechodzić przez okno. Adam miał uszkodzoną nogę więc noszono go na barana. Jedna z dziewczyn robiła zdjęcia, każeemu kto wyskakiwał przez okno. Wszyscy sie śmiali, a ktos zasugerował, że Adamowi podoba się moja koleżanka. Nie byłam zawiedziona, bo brałam pod uwagę taką możliwość, ale w głębi duszy, liczyłam na to, że on bardzo mnie lubi... Czy może mi ktoś pomóc? Wiem, że troszke chaotyczny sen, ale starałam sie opisać wszytko. Dodam, że pogoda była bardzo ładna, a zborze miało złoty kolor. Za nami nikt nie szedł, musieliśmy uważać tylko, by nikt nas nie zobaczył. Po drodze dostałam SMS- a od koleżanki z klasy, że mam na niego uważać, a ja ją zapewniałam, że ma się nie martwić, Bo Adam wie co robi i, że już widzę koniec naszej wędrówki (i tak było widziałam odcinek drogi, który został nam do pokonania).
×
×
  • Create New...