Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'przemoc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 7 results

  1. Guest

    Bajeczki z morałem

    Dzień dobry Państwu, w tym temacie będę przeklejał bajki z morałem z wątku GoldenLine.pl do którego nie każdy ma dostęp, trza się rejestrować itd., ku pokrzepieniu serc. Na pierwszy ogień coś o pośpiechu: "Pewien mnich uskarżał się Bogu, że aż pięć razy dziennie Go odwiedza, a Pan Bóg jeszcze ani razu w życiu nie był u niego. Bóg się uśmiechnął i obiecał, że jutro złoży mu wizytę. Zakonnik zrobił wielkie sprzątanie (takie jak na Wielkanoc), a później czekał na obiecane odwiedziny. W tym czasie trzy razy wzywano go na furtę: do dziecka - dał mu jabłko; do żebraka - obdarował go bochenkiem chleba; do szukającego rady - pożyczył mu książkę. Za każdym razem bardzo się spieszył, aby nie przegapić odwiedzin Dostojnego Gościa. Ale On jakoś nie przychodził. Następnego dnia na modlitwie robi Panu Bogu gorzkie wyrzuty, że nie dotrzymał słowa. Bóg uśmiechnął się, pokazał jabłko, chleb i książkę i powiedział: - Trzy razy chciałem cię odwiedzić, ale za każdym razem nie miałeś dla mnie czasu." Kazimierz Wójtowicz - "Alikwoty" P.S Zastrzegam sobie prawo do pisania postu pod postem ( o ile to zabronione)
  2. Witam, a więc śnił mi się przerażający sen. Bawiło się w nim dwoje dzieci chłopczyk i dziewczynka, oboje byli w tym samym wieku. Chłopiec był strasznie niegrzeczny, śmiał się z dziewczynki wyzywał ją popychał czasem nawet uderzył. Dziewczynka natomiast płakała i wpadała w panikę za każdym razem kiedy chłopiec do niej podbiegał, czułam jej strach. Za którymś razem kiedy chłopiec do niej podbiegł ona już się nie bała uśmiechała się i była całkiem spokojna, podeszła do chłopca złapała go za rękę, chłopiec był zdziwiony i zdezorientowany. No i wtedy dziewczynka ta wyciągnęła zza pleców skalpel i ze śmiechem wydłubała chłopcowi oczy i odcięła mu język. Cały czas się śmiejąc. Co to może znaczyć? Wiem, że zapewne nic dobrego, ale to pierwszy raz od bardzo dawna przyśnił mi się koszmar więc jestem ciekawa.
  3. goska456

    witam :)

    Intrygują mnie moje dwa ostatnie sny (wczorajszy i dzisiejszy), bowiem w obu króluje strach. W wczorajszym śnie wraz z grupą ludzi pojechałam do sklepu, aby wziąć jakąś rzecz, którą wcześniej przypadkiem zostawiłam, ale wszystko przerodziło się w rabunek tego sklepu. Nagle straż miejska zrobiła nalot i łapali wszystkich. Na zewnątrz byli zbiegli więźniowie, którzy również byli łapani i do tego gwałceni, a ostatecznie i ja uciekałam przed jednym ze strażników, aby uniknąć gwałtu... Byłam przerażona i w ostatniej chwili przed złapaniem obudziłam się. Natomiast dziś głównie uciekałam przed ojcem, a dokładnie przed jego pięściami. W rolę ojca wcielił się mój dziadek. Raz udało mi się uciec do babci, która mieszkała niedaleko. Poprosiłam, aby puściła mi sygnał, kiedy ojciec będzie wracał, ja w tym czasie wróciłam do domu, lecz nie pamiętam po co. Babcia jednak mnie nie ostrzegła i znów chowałam się przed ojcem-dziadkiem. Nagle pojawił się mój brat (którego zresztą tak na prawdę nie mam), on również chciał uciec z tego domu. Wzięliśmy się za ręce i poszliśmy razem rozmawiać z ojcem, aby pozwolił nam odejść. Ale tylko mojemu bratu dał zgodę. Później znowu uciekałam i też byłam przerażona, aż się w końcu obudziłam. Proszę o interpretację, bo sama nie wiem, co to wszystko może oznaczać. pozdrawiam i z góry dziękuję
  4. theo0

    skini vs. wampiry.. 2sny

    witam, dzis jak i wczoraj mialam bardzo dziwne sny.. mocne, emocjonalne.. przedwczoraj mialam na uczelni do wygloszenia referat o subkulturach itd. ten nocy snili mi sie skini, ktorzy zostali zaczepieni przez mojego kuzyna, od tego momentu przez caly sen z ktorego nie moglam sie wybudzic gonili mnie i chcieli mi cos zrobic, moze zabic, tak jak kuzyna. Cala akcja to uciekanie, Na wykladzie prof. powiedziala ze skini maja jakis kodeks, czy zasade,ze nie bija kobiet. W snie bylam w ciaży i krzyczalam do nich ze maja ten kodeks, ze kobietom nic nie robią, na co oni sie smiali i wołali ze wszystkich krzywdzą. Skopali mnie i moj brzuch.. Ja płakałam {jak sie okazało przez sen gadałam cały czas} Pozniej pamietam tylko ze ucieklam do jakiegos ciemnego domu gdzie na górze była grupka dzieci ktorymi sie opiekowałam. To było straszne jak sie bały i płakały mowiąc zebym je ratowała, a ja tak się bałam... pozniej łysi panowie nas usłyszeli,przyszli i na siłe chceli sie dostac do nas na sama góre, my uciekaliśmy oknem.. Poźniej coś mowiac przebudzilam sie, poplakałam z emocji . Byla 3:17 [jesli w nocy sie obudze juz wiem ze jest 3:00cos ehh] Myslalam tylko nieprzytomnie zeby zmienic sen zeby tylko nie skini , no i gdy usnelam nastapil ciag dalszy snu, dopiero po dluzszym czasie sie zmienil, na cos czego nie pamietam... Dzisiaj natomiast nie ogladajac uprzednio zadnych filmow, nie wspominajac w ostatnim czasie nawet o tym, tak po prostu z nikąd taki oto sen: Jedyne co pamiętam to od momentu wejscia do podziemi, cos w stylu piwnic. Szlismy mala ekipka, nie wiedzialam o co chodzi, dopiero pozniej zorientowalam sie ze idziemy z kamera i calym sprzetem.. {dodam ze przez caly sen rowniez towarzyszyly emocje, strach! bezsilnosc trwania w tym koszmarze} Mielismy szukac duchow czy czegokolwiek.. Gubilismy się w labiryntach i zakamarkach ciemnych piwnic. Póżniej gdy postanowiliśmy iść, zawrocilismy i pod sufitem zauwazylismy kłębowisko nietoperzy. Rzuciły się na nas, zaczelismy biec przed siebie i wpadlismy do innej komnaty. Do ktorej zaczeli sie schodzic z naprzeciwka inni ludzie. Ktos od nas rzucil haslo -ze to ci o ktorych myslisz- czy jakos tak.. Juz było wiadomo ze to wampiry.. Dalej pamietam tylko motyw z kąsaniem w szyję, byla dziewczyna ktora powiedziala ze musi nas zmienic, inaczej nas zjedza zywcem, a tak to mamy szanse wstapic do ich klanu. Pamietam te napiete żyły na szyjach w ktore celowała kłami moim znajomym, pozniej kazała gryźć siebie. Oczywiscie zostawały ślady i była krew -w niewielkiej ilosci. Poźniej wiem ze bylam męzczyzna! role sie odwróciły.. Wampiry mialy szkołe, rozklad zajec (zapisany na lisciach kapusty....) i caly czas czulam strach przed tymi stworzeniami [normalnie nie boje sie wampirow czy rzeczy zwiazanej z ta tematyka] . Pamietam ze gdzies poszlam na jakis wyklad i byl w domu starszy pan ktory byl przemiły i dlugo rozmawialismy [on chyba byl moim dziadkiem ] potem w tych lochach przyszli inni ludzie, byla jakas impreza, wymieszalismy sie z ludzmi, na ktorych mielismy polowac. pamietam pokoj w ktorej odbywala sie masakara. konczyny w roznych miejscach pełno krwi.. postanowilam uciec,lecz bylo to niemozliwe.. Ostatnia scena jaka pamietam to taka,ze mial byc jakis bal, piekne suknie i te sprawy, w drodze na bal widzialam inne wampirzyce [juz bylam kobieta] czarne włosy makijaz.. uslyszalam jak jedna mowi do drugiej za moimi plecami ze wlasnie wyszla z balu, ja na to odwracam sie i pytam jej czy jest az tak zle - a ona na to- zobaczysz. W tym momencie zlękłam sie niesamowicie,bo miala takie dziwne przenikliwe wampirze oczy.. jak soczewki.. pozniej wpuszczali tłumy na bal, na sali było tylko kilka osob wiec praktycznie nic sie nie działo.. zaraz po tym obudziły mnie odgłosy remontu u sasiada.. Oj dziwne mialam sny przez te 2 dni.. bardzo mocne, nie bylam swiadoma ze snie, i naprawde takie .. emocjonalne, baaardzo sie bałam przez cały czas snienia i pozniej ..
  5. gosiaczek_16

    Sen

    Byłam w szkole na dole w szatni. Na górze byli uczniowie i inni a na dole znecali sie nademna inni ludzie wtym: pani psycholog, 1 uczen,moja własna matka (pielęgniarka) i wiecej nie pamietam. Ja probowalam isc po schodach ale oni mnie lapali i bili lub wyzywali. Nie mogłam uciec. noi obudziłam sie z placzem.
  6. kash737

    sen o przemocy

    Snilo mi sie, ze stalam i patrzylam na mojego tate, i nagle ktos zadal mu bardzo silny cios w tyl glowy tak, ze upadl na ziemie, probowal sie podniesc, czulam sie w wielkim szoku. Nagle, zaczelismy uciekac, bo okazalo sie, ze to jakias wielka grupa na nam zrobic krzywde. Pamietam, ze wskoczylam do samochodu( ktos z mna jeszcze) i jechalam jak szalona, okazalo sie jednak, ze nie zdolamy uciec, bo przed nami bylo jakies bagno, na obrzezach widac bylo blotnisty brzeg, ogolnie panowal polmrok, lub byla juz noc. Pozniej snilam o moim narzeczonym, stalismy dokladnie twarza w twarz, nagle pewiem mezczyzna wbil mu noz w brzuch i lekko go przekrecil, mialam uczucie, ze zrobil to z zazdrosci. Cala akcja dziala sie przy wielkim centrum handlowym, ktorego ten mezczyzna byl pracownikiem(rowniez jest w rzeczywistosci)
  7. Przede wszystkim chciałabym powiedzieć wszystkim, że wiem, co oznacza mój sen. Chciałabym jednak, aby wyraziły się inne interpretatorki i interpretatorzy, bo być może jest coś, czego nie dostrzegłam. Szczególnie proszę o przejrzenie tego snu przez te osoby, które wiedzą, jaka jest moja sytuacja w domu. Na co dzień nie palę. A oto właściwa treść. Jestem w domu, ubieram się, maluję i wychodzę. Idę gdzieś na rekolekcje, wiem, że muszę, choć czuję się, jakbym wcale nie chciała. Wiem, że idę drogą, którą wraca z pracy mój ojciec. Trzymam w ręce papierosa i go palę, nie kryję się z tym specjalnie. Chcę iść mostem, ale żeby ominąć mojego ojca poszłam dołem. Przyspieszam kroku, ale on nagle gwizda na mnie, a ja papierosa chowam do kieszeni szerokich spodni, takich jakie nosze na co dzień. Rzecz dzieje się przed mostem, którym miał z pracy wracać. Pytam go, czy mogę iść na rekolekcje, a potem spotkać się ze znajomymi. Robiła się wówczas się szarówka. On zaczyna się wydzierać, wrzeszczeć na mnie, dochodzi do przepychanki i pada kilka przekleństw. Nie chce mi pozwolić i chce, abym zaraz po rekolekcjach wróciła do domu. Ja się wściekam i idę przed siebie. On mówi, że będzie tutaj na mnie czekał i zaczyna tyranizować. Widzę, że odjeżdża gdzies niedaleko rowerem, bo na nim był. Widzę przepalone dziury w spodniach od chowanego papierosa. Następnie jestem nieopodal kościoła, w którym miały być rekolekcje. Spotykam przyjaciółkę. Otaczają nas księża. Dużo księży. Mówią, że musimy iść na te rekolekcje, no chyba, że mamy przepustki. Po chwilowej wymianie zdań z nimi przepuszczają nas, a ja przytulam w pasie księdza, który był kilka razy większy ode mnie. Odchodzimy. Mówię przyjaciółce, że muszę się jej zwierzyć. Mam jej za złe, bo wiem, że i tak nie będzie mnie słuchała. Zakładam z góry, że jej to zwisa. Jest mi przykro, czuję się zdołowana, przygnieciona, bezradna, wściekła. Nie mam się do kogo zwrócić. Czuję, że przegrywam. Najciekawsze jest to, że był to sen świadomy tak mniej więcej odkąd przestałam widzieć mojego ojca. Czułam się jak w realu, wiedziałam, że śnię i wiedziałam, że na przyjaciółce nie mogę polegać także i w realu - przez odległość jaka nas dzieli i brak kontaktu. W momencie, kiedy wiedziałam, że nie mam nikogo, obudziłam się, bo bałam się dalszego rozwoju snu, tego co ojciec powie, jak się jednak spóźnię. Było mi przykro, czułam się, jakby to się stało naprawdę. Kuźwa, a dużo nie trzeba żeby się stało... Dzięki z góry.
×
×
  • Create New...