Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'psychologia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • ADMINISTRACJA FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Sny
    • Astrologia i numerologia
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
    • Wróżby Andrzejkowe
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club Runiczne pogaduszki
  • Runen Club Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club Nasze Runy i dywinacja

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Znaleziono 30 wyników

  1. RozwojDuchowy1976

    Co sądzicie o NLP?

    Co sądzicie o NLP, czyli Neuro Lingwistycznym Programowaniu? Macie jakieś doświadczenia z nim związane? Wiem, że ta część psychologii zyskuje coraz większe zainteresowanie na świecie. Niedawno znalazłem w sieci darmowy kurs o NLP w języku polskim (na http://www.abcnlp.info). Może są tu osoby, które zapisały się na ten kurs. Jeśli tak, to dajcie znać, co o nim sądzicie.
  2. Witam serdecznie Zwracam się do szanownych forumowiczów z małą prośbą. Otóż prowadzę badania nad związkami między cechami osobowości a poziomem uważności i transcendencji duchowej. W związku z tym szukam chętnych osób do wypełnienia trzech krótkich kwestionariuszy będących standaryzowanymi metodami naukowymi, a dotyczących wyżej wspominanych zmiennych. Całe badanie powinno zająć około 20 min, a przy okazji można się nieco zastanowić nad sobą i swoim doświadczaniem siebie i świata W zamian chętnie podzielę się już opracowanymi wynikami badań w formie artykułu lub rzeczowego podsumowania. https://docs.google.com/forms/d/111RYv16yQAXtEfrc7f_hdFAPKKgRJ2x_hBZCRtIg37c/viewform?usp=send_form Zachęcam i z góry dziękuję!
  3. ...podświadomości, szóstego zmysłu... Czym jest intuicja? Informację znajdziecie tutaj: Intuicja - Wikipedia, wolna encyklopedia Czym jest intuicja? Rozwój i Świadomość ...no właśnie, jakie macie doświadczenia z własną intuicją, w jakich sytuacjach i co z tego wynikło?
  4. Południe

    Empatia

    Witam! Dopiero co zawitałam na to forum i z miejsca wyskakuję z problemem, czy może zapytaniem :smile: Chodzi mi mianowicie o zagadnienie empatii. Czy spotkał się ktoś z 'problemem' bardzo intensywnego odczuwania czyichś emocji? Mówię tu o pewnym "połączeniu" dwóch lub więcej osób, nawet na dużą odległość. Czy istnieje możliwość kontrolowania przepływu takich energii? Znajomi pukają się w głowę kiedy o tym mówię. Swojego czasu byłam nawet u psychologa aby sprawdzić czy mój umysł nie roi sobie czegoś niestworzonego. Lekarz stwierdził, że wszystko ze mną jest ok. Jestem tylko bardzo wrażliwa. Nie na tyle jednak, bym kwalifikowała się na jakąkolwiek terapię. Miewam jednak nagłe spadki energii, niczym niepowodowane "dołki". Skupiam się wtedy i "szukam" przyczyn. Zawsze, ale to zawsze wychodzi mi, że coś dzieje się złego z którymś z moich przyjaciół. Łapię wtedy za telefon i okazuje się, że miałam rację. Mam jednego znajomego, gdzie tego typu "połączenie" działa w obie strony. Nie jest jednak tak intesywne jak między mną, a moją mamą. U reszty przyjaciół intuicyjnie, czy Bozia raczy wiedzieć jak, wyczuwam emocje. Bardzo dużo wyczytuję z twarzy, tonu głosu, gestów. Co jednak poradzić z tym 'połączeniem' na odległość? Bardzo proszę o pomoc. Już sama nie wiem co myśleć.
  5. Aneta

    Kłamczuch

    Wpadłam na pomysł, żeby poruszyć temat unikany i bardzo powszechny. Ba, zaryzykowałabym wręcz stwierdzenie, że jest to dla nas temat codzienności. Kłamstwo. Mówią, że ma krótkie nóżki. Bo tak jest naprawdę. Ale zastanawiając się głębiej nad jego uniwersalnością można stwierdzic, że kłamiemy, kiedy czujemy taką potrzebę. Kiedy czujemy się zażenowani, oczernieni lub po prostu aby uniknąć konsekwencji czynu, jakiego się dopuściliśmy. Czy jest ktoś, kto nigdy nikogo nie skłamał? Jak sądzicie? Ja uważam, że nie ma tak czystej duszyczki. Każdy z nas ma w sobie garstkę diabła! Pozdrawiam! :mrgreen:
  6. Gość

    Egoizm

    O dawna myśle nad tym zagadnieniem. Czym jest egoizm człowieka i jak sie on objawia? Jakie są skrajne tego objawy jak bardzo wpływa na czyjeś życie?? Czy spotkaliście się z egoistycznym podejściem kogos i jak sobie z tym radziliście? Wiem dużo pytań ale ostatnio ten temat nie dawał mi spać. Pozdrawiam M.
  7. johnson

    Silva - podstawowe pytania

    Stosowal z was kiedys metode Silvy ? wrażenia ? dzialalo? Na mnie dzialalo zwlascza samouleczanie
  8. Klaudia98

    Co to może oznaczać?

    Wczoraj miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że razem z moim kolegą trafiliśmy do szpitala psychiatrycznego, w czasie snu zbytnio nic się nie działo. Ale pod koniec spania po prostu nie wiem co to było. Widziałam sama siebie. Siedziałam w koncie cała pocięta.. Co ten sen może oznaczać? Nigdy nie zastanawiałam się nad żadnym snem. Ten jest pierwszym takim. P.S wcześniej się cielam, ale nie żyletka.
  9. Hej, muszę się komuś tak po prostu wywalić... Moja historia: Ojciec był alkoholikiem. Zmarł ponad 2 lata temu. Rodzice się rozwiedli, gdy miałam 3/4 lata. Mieszkałam wtedy do klasy pierwszej szkoły podstawowej z rodziną tzn. siostrą mojej mamy i jej rodziną. Ojciec przyjeżdżał przez pewien czas do mnie. Wtedy rozmawialiśmy szczerze, chodziliśmy na spacery. Ogólnie miło z nim mi się spędzało czas. Rodzina natomiast była zła o to. Nie chciała, zebym miała z nim kontakt i wymyślali różne głupoty, żeby mnie odstraszyć od niego. Byłam mała, więc się bałam i wstydziłan swoich uczuć do ojca, które były wyśmiewane. Moja mama pracowała w mieście i co jakiś czas, przyjeżdżała do mnie. Z reguły tylko spała, kupywała zabawki i nic poza tym. Wiadomo na tym więzi się nie zbuduje. Nagle od pierwszej klasy podstawówki zawalił się świat dziewczynce, która była wesoła, miała swoją "mamę" czyli ciocię, była bardzo lubiana, aktywna, bo jej rodzicielka zapragnęła za wszelką cenę wziąć ją do siebie pomimo protestów nauczycieli, rodziny, mojego. Nie miałam tak po prostu ochoty wychodzić z nią, bo wiadomo, że na wsi raczej sama wychodziłam, jeździłam na rowerze itd. Na siłę moja mama szukała mi "znajomych", których miałam dość. Po prostu potrzebowałam czasu zamiast przymusu. Moja mama poznała faceta, z którym zaszła w ciążę. Nie chciałam mieć wtedy młodszego rodzeństwa. Byłam zła o to. Nie byłam gotowa na te przeżycia. Zamieszkałyśmy z jej nowym facetem, który znęcał się później psychicznie tzn. wszystko było źle, kłótnie o pierdoły itd. Mama zawsze raczej stała po jego stronie. Mnie tępiła, a on złoty. Wszystkim wokół mówiła, że nie ma dowodów, aby coś z nim zrobić etc. Wtedy nagrałam awanturę i dałam mamie, wierząc, że coś z tym zrobi. Ona zamiast tego usunęła to nagranie i dalej swoje było. Po kilku latach wyjechał do Irlandii. Nie ma z nim żadnego kontaktu. Nadal nie miałam dobrych relacji z matką. Poszlam do gimnazjum, które sama mi wybrała także na siłę. Była tam dziewczyna chora na raka. Bardzo ją lubilam, pomagałam. Nie miałam niestety czasu na rozmowy itd z rówieśnikami. Po pewnym czasie ona odeszła na indywidualne nauczanie, a ja zostałam sama. Były objawy somatyczne itd przez co opuszczałam szkołę, bo się tam fatalnie czułam. Byłam ambitna, ale pojawiła się przeszkoda, która uniemozliwiała mi normalne funkcjonowanie. Byłam na skraju miałam myśli samobójcze, bo rodzina tylko awantury mi robila, przeklinała, zabierali co mogli zamiast wspierać. Po pobycie w szpitalu, matka zmieniła mi szkole. Poznałam wtedy kogos, kto odmienił moje życie. Miałam już po co być na tym świecie. (I z tym kimś znam się już kilka lat i też nie wiem co dalej.) Sytuacja w domu nie była ok., ale ukończyłam to gimnazjum i dostałam się do liceum pomimo nie wiary mojej matki. Mojej mamie to nie było na rękę. Czepiała się itd aż doszło znów do punktu depresji i fobii szkolnej przez co rok powtarzam, niestety i nadal sypie mi się grunt pod nogami. Wiecie, ja zawsze miałam określony cel, ambicję itd. i mnie to wszystko strasznie boli i rani. Nie chcę pracować nad relacją ze swoją matką. Czuję, że rodzina jest mi dziś obca. Kompletnie te drogi się rozeszły. Mam dość bluźnierstw, które mi serwują, kłótni, sporów, olewania, grzebania w moich rzeczach, braku (dla mnie) pieniędzy na ubranie itd. Nie chodzi o to, żeby to było super ekstra, ale wogóle. Nie mam spokoju duszy i burzy się wszystko. Z dnia na dzień czuję się gorzej.
  10. Witajcie! Mam koleżankę, która każdy dół załatwia w sposób masochistyczny Mianowicie - złożyła sobie listę najbardziej dobijających utworów muzycznych, jakie tylko zna i w chwili, gdy ją wszystko dobija, włącza je sobie. Mówi, że to sposób, by dosięgnąć dna, a gdy się go dosięgnie - by móc się od niego odbić. Na zasadzie, by sobie uświadomić, że jej sytuacja nie jest jeszcze wcale taka tragiczna, bo zawsze może być jeszcze gorzej. Ja znam tylko jeden sposób - odespać. Jak Ty radzisz sobie z "gorszymi" dniami?
  11. stay_in_light

    Metoda "The Work"

    The Work The Work to metoda, dzięki której z łatwością pozbędziesz się każdej myśli, która wywołuje u Ciebie negatywne emocje. Bez względu na to czy jest to myśl na Twój temat, czy na temat kogoś innego, czy o Twojej przeszłości, czy o przyszłości. Źródło: Forum DI • Zobacz wątek - The Work of Byron Katie - z Matrixa wyjście tylnymi drzwiami Na stronie więcej informacji, oraz filmów "na żywo"
  12. Witam. Miałam dzisiaj dosyć nietypowy sen. Nie pamiętam dokładnie szczegółów, bo w zapadły mi w pamięć pewne elementy.Pierwszym był czarny kot. Za pierwszym razem zobaczyłam go , będąc z kimś. Był martwy - tzn widziałam go tylko przez momencik(nie jestem pewna), ale na 100% był martwy. Potem leżałam w łóżku. Śniłam i wiedziałam ,że zaraz zobaczę coś złego. Teraz opiszę to co zapamiętałam - będzie trochę chaotyczne , bo nie pamiętam kolejności... Jakiś głos który usiłował mnie zmusić do tego bym zobaczyła tego martwego kota. Głos prawdopodobnie miał niepokojący dźwięk - coś jak złowrogi syk. W międzyczasie przez sen miałam wrażenie, że ktoś mnie przydusza i turla się po mnie. Przez cały ten czas, byłam świadoma,że to sen i starałam się usilnie obudzić,bo albo się bałam, albo coś przeczuwałam. Starałam sie krzyczeć pomocy, ale mogłam tylko cichutko, ledwo słyszalnie szeptać. Wtedy w tym snie, słyszłam moich rodziców którzy szli po schodach do sypialni, ale wiedziałam, że mnie nie usłyszą. Na początku też nie mogłam wg się ruszyć. Kiedyś miewałam sny, że biegłam, ale coś się działo , a ja czułam , że nie mogę biec/ jakby coś mnie zatrzymywało,jakbym się cofała. W końcu udało mi się jakoś wysunąć stopę spod kołdry i na wpół rozbudzona,ale bałam się zasnąć ponownie. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji. W razie dodatkowych informacji, to mój email : [email protected]
  13. kasienka1989

    Problem

    Witam, jestem w związku z chłopakiem jakiś rok, znamy się dłużej. Jestem w nim bardzo zakochana, mieszkamy razem w Angli Moim problemem jest zazdrość tylko i wyłącznie o jedną dziewczynę, w której mój chłopak był zakochany (ona mieszka w Polsce), kiedyś sprzątając znalazłam pod łóżkiem ich wspólne zdjęcia i list w którym napisał jej wyznanie i coś w stylu, że będzie czekał aż jej serce otworzy się dla niego... hmmm no i zastanowiło mnie po co on to wciąż trzyma... Wiem, że wciąż pisują smsy i dzwonią do siebie... boje się że przez zazdrość popauję nasz związek... On twierdzi, że to jest jego koleżanka i nie urwie z nią kontaktu. A ja na każdy dźwięk smsa się denerwuję, że to ona... Czy mogli byście mi coś doradzić ? Pozdrawiam serdecznie
  14. Szczerośc zależy od tak wielu czynników. Czasem kłamiemy nawet prostow oczy, wymyślamy setki powodów kłamstwa, setki celów, czasem podłych, czasem prymitywnych, czasem naiwnych... A czy pod wpływem alkoholu człowiek mówi prawdę? Często słyszymy, że pijany nie kłamie. Być może to prawda, bo jego i tak zmęczony mózg nie ma już sił, by wymyślać kłamstwa. Ale co jeśli stajemy w obliczu zderzenia dwóch prawd. Ten sam człowiek, pijany zdobywa się na niby szczere wyznanie, a potem na trzeźwo stwierdza, że niczego nie pamięta i przeczy mu? Gdzie więc leży prawda?
  15. Chcialabym,abyście mi pomogli odpowiedzieć na pytanie:"Czy może istnieć prawdziwa przyjazń między kobietą i mężczyzną?
  16. Ostatno, nie tylko wśród moich znajomych, słyszy się rozmowy (mimochodem), o tym że ktoś kogoś opuścił, ktoś się z kimś nie potrafi dogadać, ktoś od kogoś odszedł bez pożegnania, ktoś się na kogoś gniewa (nieraz całe dziesięciolecia), nie ma odważnych aby schować dumę i jako pierwszy wyciągnąć rękę do drugiego człowieka... itd. Jeśli mam być szczera... mnie to przeraża. Założyłam ten wątek aby wszyscy, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia - zajrzeli tu i coś napisali, oraz wszyscy, którzy potrzebują praktycznej porady aby znaleźli tu coś dla siebie. Na dobry początek, w internecie znalazłam ciekawy artykuł Stanisława Tokarskiego: Psychologia.net.pl - portal psychologiczny myślę, że Was zainteresuje.
  17. Jak osiągnąć taki stan umysłu, albo chociaż część z niego ? 1) Mniejsza wrażliwość (na dietę, ludzi, ton głosu, pogodę, bodźce zewnętrzne, itd.); 2) Luz (spontaniczność i spokój ducha, uśmiech, zadowolenie z życia) 3) Równowaga emocjonalna (której nie zdoła zaburzyć żadne wydarzenie) 4) Bystrość i spostrzegawczość 5) Miłość do Siebie i wielka chęć życia
  18. Alan

    Wyparte wspomnienia?

    Ostatnio słyszałem o zjawisku, wypartych wspomnień. Podobno jeśli ktoś przeżyje coś strasznego, albo bardzo stresującego w młodości mózg przechowuje wspomnienia o tym, gdzieś w zakamarkach umysłu. A po iluś latach zaczyna sobie o nich przypominać i człowiek dostaje nagle wizji, dziwnych snów, halucynacji itp. Ale czy to prawda? :?:
  19. irga

    Emocje

    Od dawna mam problem ze swoimi emocjami,od lat wczesno-młodzieńczych. Niskie poczucie wartości, zamknięcie w sobie, smutek towarzyszyło mi większą część życia. Zaowocowało to zaburzeniami hormonalnymi. Teraz zmieniam to, przejmuję kontrolę na swoim życiem. Długą drogę przeszłam aby znaleźć się w tym miejscu w którym jestem teraz,ale wiem, że jest jeszcze wiele przede mną pracy. Czuję,że z tygodnia na tydzień ziemian się. Inaczej odbieram otaczający mnie świat i ludzi i siebie przede wszystkim. Z dnia na dzień zaczęłam interesować się poezją, otwieram się na ludzi i pewniej się wśród nich czuję. Moja głowa jest pełna pomysłów. Każdy dzień mnie cieszy, choć czasem jeszcze odzywają się nierozwiązane sprawy przeszłości. Wiem,że moje życie nie jest jeszcze do końca uporządkowane, zwłaszcza w relacjach damsko-męskich jest wiele do zrobienia. Mam problem z organizacją dnia, nie realizuję często swoich planów, a potem sama się na siebie złoszczę. Zawsze jest coś ciekawszego, co przykuje moją uwagę niż na przykład...sprzątnięcie mieszkania. Jak już się w coś zaangażuje to całkowicie mnie to pochlania i nie potrafię się skoncentrować na innych rzeczach. Ostatnio przyglądam się swoim myślom i wyłapuje te nieprawdziwe, niekorzystne, zastępuję innymi. To też mi pomaga. Stosowałam medytacje ale są dni kiedy nie jestem w stanie jej przeprowadzić. Czasem hormony nadal chcą przejąć nade mną kontrolę.. Może znacie jakieś inne sposoby na radzenie sobie ze swoimi emocjami? Pozdrawiam:)
  20. juliittta

    Toksyczni ludzie

    mam do was pytanie , które właśnie przyszło mi do głowy czy uważacie że powinniśmy od seperowac sie całkowicie od toksycznych ludzi , tz. takich , którzy nas niszczą i zamiast pomóc podcinają bez końca skrzydła i uważają że nic w życiu nie osiągniemy bez nich ! ciągle mówiąc ile to oni nam pomogli a my niewdzięcznicy nic .. zero wdzięczności !! Nawet jak by to byli rodzice i rodzeństwo!! przyjaciele , rodzina! Bardzo ciekawa jestem waszych wypowiedzi !
  21. Gość

    Nerwica

    czy ktos może mnie uświadomic .. jakie są obiawy nerwicy ? przy ostatnim napadzie histerii miałam straszne drgawki swędzenia na szyi oraz odczuwałam straszny ból kręgosłupa oraz klatki piersiowej . miałam wrażenie strasznie sciśniętego gardła. na drugi dzień zauważyłam tylko lekką poprawke ... czy jest coś ze mna nie tak ?czy to nerwica?
  22. tercia

    Rozstania i powroty

    Mój mąż mieszka od czterech lat w Irlandii, ja od dwóch znów w Polsce. Zawsze gdy on przyjeżdża na święta lub urlop kilka pierwszych dni ciągle się kłócimy, potem jest już dobrze i przykro mi, ze wyjeżdża. Kochamy sie, mamy małą córeczkę i na odległość nie kłócimy się jesteśmy małżeństwem od 7 lat. Pomóżcie co z tym zrobić, dlaczego powroty są takie trudne nawet ukochanych osób.
  23. Aneta

    Etykietki

    Witajcie. Chciałam poruszyć ważny a zarazem drażliwy dla mnie temat przylepiania ludziom etykietek. Każdy z nas komuś kiedyś ją przylepił. I ja także. Stawiam sobie pytanie po co się je przykleja? Człowiek nie jest przecież słoikiem z marynatą... Niektórym zachowaniom także zdarza się na przylepiać naklejki. Ja osobiście rozumiem wlepkę jako przypisywanie komuś krzywdzących cech na podstawie wyglądu lub chwilowego zachowania. Kilka przykładów: ~ mocniejszy makijaż u dziewczyny - puszczalska ~ chłopak słuchający metalu - satanista ~ popatrzenie się na kogoś - szukanie zaczepki No i czy to poważne? Czekam na Wasze opinie oraz na inne przykłady wlepek. Pozdrawiam ciepło.
  24. Carmen666

    Coś ze mną nie tak

    Jakies pol roku temu mialam 'przyjaciolke'. Przyjaznilysmy sie od mniej wiecej 7 miesiecy, jednak w tym czasie bardzo sie zblizylismy do siebie i duzo czasu spedzalysmy razem. Jakos tak wyszlo ze pewnego dnia po prostu przestala sie do mnie odzywac. Znalazla sobie inna przyjaciolke a mnie zostawila. Nie mowiac nawet dlaczego. Wtedy bylam za bardzo zla zeby zapytac o co chodzi. Ale to nie wazne. Nie bede opowiadac calej mojej historii, bo po pierwsze nikogo to nie obchodzi, a po drugie nie chce bardziej przynudzac. W kazdym razie po jakims miesiacu zlosc przeszla. Zamiast niej przyszedl bol. Bylo mi strasznie przykro ze mnie zostawila. Sama w duchu ja przeklinalam, ale jak ktos mowil o niej cos zlego, obrazal ja, czy krytykowal to bronilam jej jak lew. Nie wiem dlaczego. Sama tego nie rozumiem. Strasznie mnie skrzywdzila. Mimo ze minelo juz tyle czasu ja nie umiem sobie z tym poradzic. Nadal chodzimy do tej samej klasy. Od pol roku nie zamienilam z nia ani slowa. Nie potrafie nawet na glos wypowiedziec jej imienia. Bo ten ukryty bol powraca na sama mysl. Nie moge na nia patrzec, chociaz marze by bylo jak dawniej. Teraz ona ma inne towarzystwo, a ja jestem sama. Pamietam kazdy dzien, kazdy moment, kazda klotnie. Wszystko. mniej wiecej 5 miesiecy temu pojawily sie sny. Sni mi sie codziennie. Zawsze gdy tylko zasne widze ja. Widze ze jest wszystko dobrze, po staremu. Kazdej nocy, kazdego dnia. Nawet jak lekko przysne w ciagu dnia to sni mi sie ona. Jednak jak sie budze wiem ze to wszystko nie prawda. Ze nigdy juz tak nie bedzie. W ciagu dnia nawet jak nie chce to mimowoli wyobrazam sobie sytuacje w ktorych to godzimy sie i wszystko jest tak jak wczesniej. Te moje mysli, sny bardzo mi utrudniaja kontakt w klasie zwlaszcza jak mamy jakas prace w grupach, albo jak w cos gramy na wfie. Mi jest trudno spojrzec w jej kierunku, a co dopiero odbic pilke w jej strone. Bardzo prosze o pomoc. Nie ma takiej opcji zebym zapomniala, bo nie potrafie, albo zebym znowu z nia zaczela gadac, bo nigdy nie bedzie tak jak kiedys. Wiele razy probowalam sobie wmowic ze to ona jest zla. Ale to nic nie daje. Mozliwe ze jestem chora, moze mam obsesje na jej punkcie. Chce sie tego pozbyc. Tego uczucia zalu, przykrosci, a zwlaszcza tych mysli i snow. Prosze o jakies porady i mam nadzieje ze nikt mnie nie wysmieje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...