Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'restauracja'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 9 results

  1. Witam, tej nocy śniło mi się coś takiego: Byłam w mojej starej szkole (podstawówce) w długim korytarzu. Razem ze mną były tam osoby z mojej klasy z liceum. Wszyscy szykowali się do wycieczki. Pamiętam, że miałam żółty plecak, ale od "strony pleców" był czarny. Jako, że stałam na samym końcu, to zobaczyłam, że przyłączyła się do nas jakaś inna grupa, chyba z jakiejś innej szkoły. Wsiedliśmy wszyscy do autobusu. Po jakimś czasie zatrzymaliśmy się na przerwę, żeby kupić jedzenie. Weszliśmy do jakiegoś supermarketu. Budynek sklepu był dwukondygnacyjny, były tam trzy ruchome schody. Pierwsze prowadziły na parter, drugie i trzecie na pierwsze piętro. Wszyscy z mojej wycieczkowej grupy użyli tych drugich, a ja weszłam na trzecie. Kiedy się zbliżałam do góry, zobaczyłam, że zaraz za schodami była ogromna sterta warzyw (były na ziemi, tworzyły taką jakby niską ścianę, która sięgała mi do kroku). Kiedy dojechałam schodami na górę, próbowałam przejść ponad tymi warzywami, ale mi się nie udało. Chyba zaczepiłam o któreś nogą i sterta się rozwaliła. Spojrzałam w lewo i zobaczyłam ochroniarza. Powiedział: "Posprzątaj to, jak nie chcesz mieć rozprawy w sądzie." Nic nie odpowiedziałam, nie posprzątałam, powoli kierowałam się do wyjścia, ale ochroniarz cały czas szedł za mną. W końcu się go spytałam: - Ma pan dobrego prawnika? - Tak. - Jak bardzo dobrego? - Bardzo dobrego. Zobaczyłam drzwi, wyszłam przez nie. Ochroniarz stanął w progu. Zatrzymałam się, odwróciłam i powiedziałam: "Ja mam lepszego. Siebie.". Poszłam w kierunku mojej grupy. Znowu zatrzymaliśmy się na jedzenie, tym razem weszliśmy do jakiejś restauracji. Był w niej korytarz (bardzo podobny do tego, który był na początku, w szkole), na jego końcu były schody, które prowadziły do sali. Szłam tym korytarzem, znowu byłam na końcu i usłyszałam jakiś głuchy hałas. Odwróciłam się i zobaczyłam, że drzwi od restauracji same się zamykały. Instynktownie pobiegłam w ich kierunku, ale zdążyły się zatrzasnąć. Nikt z mojej grupy tego nie zauważył, ja stałam i nie wiedziałam, co zrobić. Podszedł do mnie jakiś mężczyzna (chyba pracował w tej restauracji), uśmiechnął się, wziął mnie za rękę i zaprowadził do schodów.
  2. Witam, chciałabym prosić o pomoc w interpretacji snu. Śniło mi się, że byłam właścicielką naprawdę dużej restauracji. W moim śnie do pracy nie przyszedł żaden kucharz. Wysłałam do kuchni jedną kelnerkę. Barmana poprosiłam, by jednocześnie zajął się przydzielaniem stolików gościom. Sama przebrałam się za kelnerkę i zaczęłam latać po sali i zbierać zamówienia. Nie wiadomo kiedy cała sala zapełniła się. W którymś momencie stanęłam przy stoliku, by przyjąć zamówienie od dwóch kobiet. Nie wiadomo skąd, pojawił się tam również mężczyzna i dodatkowa kobieta. Wymyślali takie zamówienia, których nie było w karcie, a ja początkowo miło, a później coraz bardziej poirytowana tłumaczyłam im, że czegoś takiego nie serwujemy. W końcu obudziłam się spięta i zmęczona snem.
  3. miałam sen, piękny... ale może najpierw troche wprowadzenia z rzeczywistośći. Jest Pewnien facet X ktory nie jest mi obojętny, poza tym, że zawiódł moje zaufanie to stwierdzil ze nic do mnie nie czuje, ale zachowuje sie inaczej. przedwczoraj probował mnie pocalowac na imprezie ale powiedzialam, ze nie.. wczoraj juz nie wytrzymałam. sniło mi sie, ze bylismy razem, bylismy szczęśliwi i zadowoleni. ten sen to zrbrane urywki jak rozmawiamy w jakis pomieszczeniach restauracji ktorej wlascicielem jest jego ojciec (kotrego poznalam kiedys). ktoregos razu stał za nim podczas naszych czułych rozmów, dawania buziaków. pamietam jeszcze, że ktos pytal sie mnie: ale ty mu ufasz? i ja powiedzialam ze tak i bylam tego pewna. a wiem ze nie moge mu ufac w sprawach kontaktow z kobietami (musi sie wyszalec po poprzednim wziazku) i mam znikomą nadzieję że coś sie w nim ruszy i mozze bedziemy razem. co ten sen moze oznaczac jesli chodzi o relacje miedzy nim, a mna?
  4. tichex100

    O dziewczynie

    Witam śniło mi się sen że byłem w restauracji . Jakąś jedną minute siedziałem i po chwili moja rodzina przyszła pomnie i gdy weszli nagle z boku był stolik gdzie siedziało 8 dziewczyn jedna cały czas się namnie patrzyła i lekko się uśmiechała gdy już szłem do wyjścia byłem zawstydzony ale mój kuzyn mówił zeby uśmiechnąć się do niej odwruciłem się i uśmiechnełem się do niej i wskazałem na nią palcem (jeszcze dodam że ta dziewczyna jest z mojej szkoły) Powieccie mi co oznacza ten sen ??
  5. Uprzejmie proszę o interpretację snu/snów: Początkowo rzecz dzieje się zimową nocą. Obok dwupiętrowego (tak mi się zdaje), bliżej budynku. Jestem tam z rodzicami i młodszym bratem. Oni mają klucze do jednego mieszkania/pokoju, ja do drugiego, ale układ pomieszczeń w środku nie jest mi znany, więc miejsce również. Przed budynkiem, na przeciwko wejścia jest usypana olbrzymia, na oko 8 metrowa, stroma górka ze śniegu. Razem ze znajomymi (przypuszczam że poznanymi w owym miejscu) zjeżdżamy z niej. Fajna zabawa. Jedna dziewczyna skacze na nią z dachu budynku, bo nie było innego sposobu by wejść na szczyt. Prawie się zderzyłyśmy zjeżdżając, ale udało mi się zwolnić i wylądowałam pod balkonem na parterze, gdzie stało kilku chłopców. Zaczęli oni pluć i rzucać w nas jakimiś pomaranczowymi kulkami z tworzywa wielkości piłki pingpongowej, tylko dużo cięższymi. Po chwili wyszli na zewnątrz, nadal źle się zachowując. Udało mi się jednego złapać, tylko że za nogę. I tu następuje dziwne przejście: trzymam go za tę nogę, widzę jak z nogi dziecka zmienia się w nogę dorosłego człowieka, następnie noga zamienia się w roślinę w doniczce, roślina zamienia się w duże robaki w doniczce (już nie trzymam), następnie zamiast doniczki jest ziemia przy ogrodzeniu (robaki dalej są), ogrodzenie z reklamą nowopowstającego "Stalowego osiedla" pod Warszawą. I druga część snu: Znajduję się znów z rodzicami i młodszym bratem w restauracji na tym osiedlu. Czas teraźniejszy. Przyjechaliśmy na dwa samochody (mój, rodziców), które zostały na parkingu przed budynkiem. Wieczór, ciepło, siedzimy na zewnątrz przy stoliku. I teraz może mi być ciężko zobrazować ten budynek, gdyż stał on na górce, parking najwyżej, po jednej stronie były schody (szerokie i mało strome), którymi jak się zeszło można było okrążyć restaurację, z drugiej strony stoliki i parasole oraz na skraju szeroka ścieżka biegnąca w stronę parkingu. Jedzenie na szwedzkim stole, zaraz przy wejściu z parkingu. Wszystko pieknie, smacznie, ale w pewnym momencie na parking nadjechało kilka samochodów i zaczęły kręcić bączki, robiąc dużo hałasu. Ale odjechały. Jemy, co chwila chodzę po kolejną porcję. Po kilku minutach nadjeżdża samochód i prawie wjeżdża w ogrodzenie restauracji, więc nie dość że przed chwilą tamte hałasowały, to ten jeszcze strachu narobił. Ale odjechał. Już trochę zdenerwowani, ale jemy dalej. Poszłam po kolejną porcję (tak mi smakowało), wzięłam chochlę jakiegoś sosu, i postanowiłam obejść naokoło tymi schodkami, po drodze biorąc telefon z samochodu. Patrzę, i widzę ciemnozielonego poloneza, który nie dość że przebił się przez ogrodzenie, wjechał do środka restauracji, przejechał przez całą długość, przeskoczył ponad ludźmi (tam była jakby część dolna też) i chciał się przebić przez tylną ścianę (restauracja była z bali). Ale nie mogli jej przebić (dwaj mężczyźni w środku), wyciągnęli piły mechaniczne i zaczęli ciąć tą ścianę żeby wyjechać. Udało im się, panika wokół, to wskoczyłam w samochód, tymi schodkami w dół naokoło, pakuję rodzinę do środka, mój brat wrzeszczy, tata daje mi telefon mówiąc że mój facet dzwoni (w rzeczywistości nie ma do niego numeru, ale tu miał, a że nie mógł się dodzwonić do mnie to widocznie do taty zadzwonił). Trzymam ten taty telefon przy uchu, próbuję podjechać tą ścieżką pod górkę, ale w pewnym momencie silnik nie daje rady, więc wysadzam rodzine, żeby było lżej (do ich samochodu było już blisko), a swojemu mówię że za moment oddzwonie ze swojego telefonu. Oddaję tacie telefon, jeszcze słyszę jak mówi do niego halo, sięgam po swój i koniec. Nic nie mogę zrobić. Ani z telefonem, ani z samochodem, zastygłam. Jeszcze tylko widzę jak tata odchodzi ode mnie... Budzę się. Przerażenie. Łapki się trzęsą. Papieros z nerwów i nie mogę spać pół nocy. Starałam się w miarę treściwie to napisać, wyszło trochę długo, ale czytałam o opisywaniu emocji, szczegółów. Jeszcze żeby więcej informacji to studentka, 22 lata, Warszawa. Jeżeli ktoś potrafi to zinterpretować to serdecznie proszę, najbardziej mnie zastanawia ta niemożność wykonania jakiegokolwiek ruchu na koniec snu... Pozdrawiam i z góry dziękuję.
  6. netka1201

    Ślub,zęby,restauracja

    Śniło mi się,że cała moja rodzina poleciała samolotem do mojego wujostwa za granicę. Kiedy wylądowaliśmy poszliśmy do restauracji. Była bardzo elegancka, każdy miał własną łazienkę i szatnię. Moja siostra stała w kolejce, by złożyć zamówienie (w eleganckiej restauracji?) i podeszłam do niej,żeby jej powiedzieć, by zamówiła tez dla mnie. Niestety ona nie potrafiła powiedzieć tego po angielsku, więc sobie poszłam. Później byliśmy w domu u cioci i wujka i strzelaliśmy z wiatrówek, tata, wujek i ja. Mój brat poprosił,żebym mu pokazała, czy dobrze wycelowałam. I kiedy już miałam strzelać poczułam,że ząb mi się rusza. Wsadziłam dłoń do ust i wyciągnęłam 4 zęby. Nie były zepsute, tylko wystawały z nich różnokolorowe kable elektryczne. Poszłam do łazienki by obejrzeć pozostałe zęby. Wyglądały zdrowo, a jednak wypadł mi jeszcze jeden. Później akcja całkiem się zmieniła, wydaje mi się, że miałam wszystkie zęby na miejscu. Był to dzień mojego ślubu. Szłam ulicą z pięknym mężczyzną, rozmawialiśmy. Po drodze zobaczyłam u wejścia domu moją koleżankę również w białej sukni i choć jej nie lubię uśmiechnęłam się do niej. Potem mój czarnowłosy luby mnie pocałował. Ja spojrzałam w dół. Miałam na sobie czarne spodnie w kant (?), (góra była biała) i powiedziałam do niego,że je ubrudziłam będąc gdzieś, niestety nie pamiętam gdzie. Dziwne było to,że na ślub szliśmy w przeciwną stronę niż leży kościół. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji
  7. izka1985m

    Ślub/mężczyźni/restauracja

    Witajcie, Jestem tutaj nowa, postanowilam sie zapisac do tego forum, poniewaz meczy mnie pewien sen... bylabym wdzieczna, gdyby ktos pomogl mi go rozszyfrowac. Rozpoczyna sie on ( bo tyle pamietam) od tego ze jade samochodem, dosc szybko, nie umiem zapanowac nad pojazdem i auto sie rozbija. Jade tym autem z kuzynka, mlodsza ode mnie.Nastepnie ide ulica, wraz z dobra przyjaciolka( tak mi sie wydaje) i spotykamy dwoch mezczyzn.Wraz z nimi idziemy i pomagamy im otworzyc restauracje( w starym zaniedbanym budynku), ktory potem tetni zyciem. Jednak najwazniejsze w tym ze ja zaczynam spotykac sie z jednym z tych mezczyzn, ktory jest mlody i przystojny, wydaje mi sie jakbym znala go od zawsze.Jednak w pewnym momencie znajduje sie w miejscowosci gdzie mieszkam i on sie tam zjawia.Napotyka on na mojego narzeczonego, a potem na mnie i nie chce wierzyc,ze ja biore slub. Odchodzi on, ja staram sie mu to wytlumaczyc jednak on nie slucha. Na koniec stoje sama na ulicy i zastanawiam sie czy powinnam brac slub...:hmmm: W rzeczywistosci jestem szczesliwa, w sierpniu biore slub. Jednak ten sen ruszyl cos we mnie...
  8. hej śnił mi się dość dziwny sen. W śnie był dzień mojego ślubu, ale ja nie byłam pewna, że do tego ślubu dojdzie, było zaproszonych pełno ludzi, prawie nikogo nie znałam, narzeczony mi powiedział, że to wszystko jego rodzina i znajomi. Zamiast pojechać do kościoła pojechałam z tymi obcymi ludźmi autokarem na jakiś obiad po którym mieliśmy jechać do kościoła. Dokładnie zapamiętałam swoją suknie ślubną gdyż dużo ludzi ją obgadywało, to był chyba powód dlaczego nie byłam pewna czy chce tego ślubu. Suknia była bufiasta, czerwona, z drobnymi wstawkami białymi, ludzi dziwiło, że wybrałam czerwoną suknie. W tej restauracji bałam się, że się porwie to ją zdjełam, pod spodem miałam jakby halke, ale mogła uchodzić za drugą suknie, tym razem wąską, całą czerwoną, koronkową, ludzi to jeszcze bardziej zbulwersowało, a ja wiem, że im powiedziałam, że jeszcze troche to w ogóle do tego ślubu nie dojdzie i na tym się skończyl ten sen. Muszę dodać, że niedługo ( za pół roku) biorę ślub może temu to mi się przyśniło. Bardzo proszę o interepretacje i z góry dziękuje, pozdrawiam
  9. Witam, Kiedyś już miałam podobny sen, dawno temu. Śniła mi się przyjaciółka, wędrowałyśmy razem po jakimś mieście, chyba nawet naszym własnym, choć wydawało się nawet ładniejsze niż w rzeczywistości. Wysokie, zabytkowe kamienice, pełno dekoracji na nich, ulice były gwarne, choć nie było tłoku. Szukałyśmy restauracji, przyjaciółka była nieco nerwowa, jakby chciała szybko ją znaleźć. W końcu weszłyśmy do jakiegoś lokalu - ładnego, w kolorach brązu, z jasnymi światłami. I zamówiłyśmy jakieś zabawne ciasteczka, mini-paszteciki jakby z nadzieniem serowym. Koleżanka się jednak denerwowała, pytała kelnera, czy aby na pewno są takie pyszne, jak je zachwala. Potwierdził, nałożył szczypczykami i rzeczywiście były smakowite. Wyjaśnię, że przyjaciółka od ponad roku jest już dość daleko ode mnie, ale to nie wpłynęło negatywnie na nasze stosunki. Czy to tylko jakieś odbicie przeszłości, bo przecież nieraz bywałyśmy razem w różnych restauracjach, lokalach? Ale czy w tym śnie na pewno chodzi tylko o przyjaciółkę? pozdrawiam Off
×
×
  • Create New...