Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'rodzice'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

  1. Witam, Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Zwykle nie śnią mi się tak rozbudowane i ciekawe w swej symbolice sny... Myślę, że jest ważny i nie wiem co może oznaczać. Bardzo proszę o próbę interpretacji i z góry dziękuję. Przepraszam za objętość, ale szczegóły są istotne Śniłam, że posiadam piękny, nowiutki, lśniący i wyjątkowo efektowny samochód sportowy. Było to białe Ferrari. Chyba kabriolet. Jechałam nim znanymi mi drogami, dosyć szybko (no bo TAKIM autem "można"), ale nie jak wariat. Czułam się dobrze w takim dobrym i pięknym aucie, jazda była przyjemnością - a mój zwykły lęk przed jazdą szybką czy innym autem (na jawie mam krótko prawko i nie czuję się tak na 100% pewnym i doświadczonym kierowcą) był obecny, ale przeważała przyjemność z jazdy, zadowolenie, cieszenie się jazdą tak nowoczesnym, szybkim i pięknym autem. Przejeżdżałam przez proste i znane mi skrzyżowanie, miałam pierwszeństwo przed nadjeżdżającym autem, zatem (nie bez wahań lekkich czy lęku) jechałam pewnie, ale nie za szybko przed siebie, będąc prawie pewną, że to drugie auto zatrzyma się, bo kierowca zna przecież przepisy (taką miałam nadzieję, że skoro ja ich przestrzegam to ktoś również...). Kiedy wjeżdżałam na skrzyżowanie auto - jakby specjalnie w ostatniej chwili - ruszyło, chcąc wymusić pierwszeństwo i zajechało mi lekko drogę. Przestraszyłam się, ale auto zatrzymało się i ominęłam je. Potem śniłam, że mam inne, drugie auto. Bardziej jeszcze sportowe, w kolorze czerwonym, coś jak Porsche Cayenne. Niskie podwozie, opływowe, czerwony kolor, wewnątrz też bardzo nowoczesne. Podjechałam nim pod jakiś ładny dworek, gdzie odbywało się wesele (nie interesował mnie ten fakt wtedy, nie byłam zaproszona lub nie chciałam tam być). Zaparkowałam na poboczu i spotkałam kolegę, z którym umówiłam się na piwo. Potem On chciał byśmy napili się wódki chyba i poszłam na to wesele w celu "zwinięcia" czy pożyczenia dwóch czy trzech kieliszków do wódki, bo nie mieliśmy w czym się napić. Na weselu czułam się "swojsko", gdyż było to chyba wesele mojego brata (ja nie lubię imprez i dlatego wolałam tam nie przebywać, męczy mnie to). Wzięłam jakieś kieliszki ze stołu i postanowiłam zobaczyć się z obecnymi tam rodzicami. Wiedziałam, że są tam, dobrze się bawią, są RAZEM i są raczej zadowoleni, ale chciałam ich zobaczyć i upewnić się, że wszystko ok. Mój Tato na jawie nie żyje prawie rok. Czułam i wiedziałam, że rodzice tam są, ale w końcu w tłumie gości nie znalazłam ich i stwierdziłam, że poszli spać, zmęczeni zabawą (mają swoje lata) i fajnie, że odpoczywają. Szukałam ich jeszcze po sypialniach, ale nie znalazłam. Jeszcze tłumaczyłam mojej siostrze, która była zła, że się szybko "zwinęli" (tak samo jak z Jej wesela, bo już o północy), że są starsi i potrzebują odpocząć, że byli zmęczeni i nie powinna się gniewać na nich. Szukając tych kieliszków i rodziców (znalazłam kieliszki i wiedziałam, że rodzice odpoczywają, mimo że nie widziałam ich, to byłam pewna, że są na weselu i teraz odpoczywają) trafiłam na balkon, gdzie goście weselni wyluzowani stali na balkonie z kieliszkami, drinkami i chłodzili się, patrzyli na ogród itd. Balkon był jakby zbudowany "schodkowo". Najniżej stali jacyś goście, kolejny wąski schodek wyżej inni, na górze ja. Doznałam lęku wysokości bo miałam daleko do balustrady, stałam najwyżej i ten schodek był wąski. Bałam się lekko i patrzyłam na tych gości niżej - oni tacy wyluzowani... a ja bynajmniej. Potem śniłam, że w lekkim chaosie wesela itd. zgubiłam swój kluczyk do mojego czerwonego porsche. Kluczyk nie miał breloczka i był malutki jak kluczyk do kłódki. Mógł zginać wszędzie, wypaść mi i trudno będzie go znaleźć bo jest taki malutki. Patrzyłam na tablice rozdzielczą, kierownicę auta i miejsce na kluczyk, chciałam ruszyć, ale zgubiłam kluczyk. Stresowałam się tym.
  2. Witam jestem nowy na forum przeczytałem regulamin i mam nadzieje że Tytuł jest zgodny z regulaminem . Miałem dziś tak dziwny sen że aż postanowiłem poszukać pomocy w interpretacji go a mianowcie z tego co pamiętam : Znajduje się na plaży chodzę sobie w wodzie takiej mniej więcej po kolana i dostrzegam leżące na dnie śpiące dziecko , oczywiście są tam ratownicy ale żaden nie zwraca uwagi i wyjmuje te dziecko z wody okazuje się że jest całe i zdrowe , szukam jego rodziców i nie pamiętam dobrze nie przyznawali się do niego lub nie mogłem odnaleźć jego rodziców . Zazwyczaj snią mi się koszmary albo dosłownie nic , czy ten sen ma jakiś przekaz ?
  3. Guest

    MATKA

    Z RACJI, ZE MOJA MAMA JEST ALKOHOLCZKA (NIE PILA 2 LATA BO SIE LECZYLA) BARDZO SIE O NIA BOJE... PARE DNI TEMU SNILO MI SIE, ZE BYLA POJANA...CO NAJLEPSZE, SEN SIE SPRAWDZIL, BO DZIS JEST POJANA...CZY TO OZNACZA, ZE BEDZIE DALEJ PILA??? :(;(
  4. SZYNSZYLEK

    zabiłam własnego ojca

    sniło mi sie, że odwiedziłam swoich rodzicow ,którzy mieszkają dosc daleko ,w domu nikogo nie zastałam ,rodzice byli na jakims przyjeciu opodal domu ,cos w rodzaju zabawy wiejskiej ,zobaczyłam w tłumie mame szarpiaca sie z tatą,tata był pijany ,kiedy mnie zobaczył wyszedł na zewnątrz ,pokłociłam sie z nim i pchnęłam go do tyłu była tam beczka metalowa na którą sie przewrocił i rozbił głowe ,poleciała krew i juz nie wstał ,miałam realne odczucie ,że go zabiłam!!!
  5. Witam, Jestem tu nowa, i to mój pierwszy temat. Ostatnio nie śniło mi się wiele, byłam tak zapracowana, że spałam jak kamień, bez najmniejszego snu. Ale ostatnio śnią mi się dziwne sny, których za nic nie potrafię odczytać. Pierwszy sen dotyczy pierścionka: W tym śnie, moi rodzice mieszkali w jakimś wypasionym domu, jakby wygrali 20 mln w totka... Razem z moim chłopakiem odwiedziliśmy ich tak jak zawsze. W czasie rozmowy wynikła mała kłótnia dotycząca drogiej gitary, którą kupiłam chłopakowi na ostatnią gwiazdkę, a moi rodzice o niej nie wiedzą (a we śnie dowiedzieli się o tym i stąd ta kłótnia). Później moja mama dała mi pierścionek złoty, który od razu skojarzył mi się z zaręczynowym. Ja nie chciałam go przyjąć, bo właśnie wyglądał na zaręczynowy, a chłopak nie poprosił mnie jeszcze o rękę. A mama na to, że to nie szkodzi, najwyżej będą pytali, a co ja odpowiem, to moja sprawa. I mi go wsunęła na palec w miejsce srebrnej obrączki, jakie nosimy z chłopakiem. To by było chyba na tyle, jakbym sobie jeszcze coś przypomniała, to dopiszę. A Drugi sen jest o Dodzie: Akcja rozgrywała się w mieście, w którym uczyłam się 4 lata w technikum, w 2011 roku. Odwiedziłam moją starą szkołę, jak zawsze kiedy jestem w tamtych stronach. I wtedy zobaczyłam, że Doda wchodzi do budynku. Ja grzecznie podeszłam, bo chciałam porozmawiać, wtedy poczułam, że my się znamy. Krzyknęłam "Dorota zaczekaj!", a Ona zaczęła uciekać ode mnie, jakby się przestraszyła. Stwierdziłam, że nie ma sensu jej gonić, tylko zrobię z siebie idiotkę. Odwróciłam się więc i wyszłam z budynku. Ale wtedy stało się coś jakby przeniesienie w czasie. Po prostu wyszłam i nagle byłam w tym samym miejscu, ale kilka lat wstecz. Ja byłam młoda, i Dorota też. Od razu podeszła do mnie i rzuciła coś w stylu "No wreszcie jesteś, coś Ty tam tyle robiła?". Znałyśmy się, a na dodatek byłyśmy sobie bliskie. Poszłyśmy gdzieś na "Czeczenie"(tak nazywa się najbiedniejszą dzielnicę w mieście) na jakąś imprezę, ale okazało się, że z imprezy nic nie wyjdzie, więc wróciłyśmy pod akademik (internat). Po drodze spytałam który mamy rok, bo że maj, to wiem. Powiedziała, że 2002. Pod internatem zdarzyło się coś dziwnego. Usiadłyśmy żeby poczytać gazety, a ona wyjęła swoją z torby, z roku 2007, z jakimiś informacjami o niej już Dodzie. Wtedy dowiedziałam się że spotkało ją to samo co mnie, czyli przeniesienie w czasie, a tą gazetę nosi ze sobą zawsze. Zaczęła opowiadać mi o sobie, o tym, co piszą o niej w gazetach, a w tej, że dlatego jest taka arogancja (i taka jaka jest), bo w młodym wieku została sama z wieloma troskami, a w ważnych i tragicznych chwilach nikt nie chciał jej pomóc. I że czuje się samotna itp. Za chwilę zaczął jej drętwieć i puchnąć lewy policzek, tak że prawie nie mogła mówić i zbierało ją na płacz. Zapytałam co się dzieje, co robić. Ona żebym odeszła od niej, bo jej twarz zaczęła się dziwnie deformować. Ja nie chciałam jej zostawić i nalegałam krzycząc "Dorota, na pewno tego chcesz?" wskazując na gazetę. A ona zerknęła w gazetę i przeczytała jakiś fragment "W dramatycznym dla niej momencie najważniejsza osoba opuściła ją" i krzyknęła " Nie chcę taka być, pomóż mi" i popłakała się. Ja pobiegłam do szkoły, ale nikt nie chciał pomóc, a obiegłam całą szkołę, nawet po karetkę nie pozwolili zadzwonić. Wybiegłam ze szkoły, a tam podjeżdżała taksówka (angielskie auto z kierownicą po prawej) i pakował się jakiś facet. Ja podbiegłam i zaczęłam prosić o pomoc, wskazując na koleżankę. Postanowili pomóc jej. Wsiadłyśmy do samochodu i ruszyliśmy. Nie wiem do jakiego miasta, przecież pogotowie jest w naszym mieście. Jechaliśmy przez jakieś lasy, aż w końcu dojechaliśmy do miejsca, pięknego, gdzie często woda zalewa drogi i nie ma przejazdu, a do tego od wielu lat nie jest naprawiony most i też się nie przejedzie. Już parę razy to miejsce występowało w moich snach, ale zawsze nie mogłam z niego wyjść, a teraz nie mogę do niego wjechać. Stanęliśmy w ciemnym zaułku i jedynym wyjściem było się zawrócić. Dorota tylko złapała mnie za rękę i powiedziała coś, chyba "dziękuję" i uśmiechnęła się. I wtedy się obudziłam. Dodam, że uwielbiam Dodę, jej głos i styl, chociaż jej zachowania nie koniecznie. I że jestem od niej jakieś 10 lat młodsza, a we śnie byłyśmy mniej więcej w tym samym wieku. Wiem, że to dużo informacji, ale może ktoś podejmie się i mi pomoże, bo od rana jakoś nie daje mi spokoju ten sen. Pozdrawiam
  6. koksik2215

    śmierć rodziców

    Śniło mi się że moi rodzice umarli , nie wiem czy mam się martwić, wiem że byłam tam widziałam ich a chwile potem widziałam jak jadą samochodem i mają wypadek. Dodam też że są po rozwodzie.
  7. Kiedy po raz kolejny śniło mi się coś podobnego postanowiłam zwrócić się do Was o interpretację Wielokrotnie śniło mi się już, że byłam w ciąży. Jeden ze snów był taki: okazało się, że jestem w ciąży, nie wiedziałam kto jest ojcem, spotykałam moich znajomych, którzy proponowali mi, że pójdą ze mną do łóżka i uznają swoje ojcostwo, bardzo bałam się powiedzieć o tej sytuacji rodzicom. Drugi przykładowy, dzisiejszy, był podobny, chociaż w pewnym momencie snu okazało się, że dziecko już urodziłam, a rodzice dalej nie wiedzieli o tym. W sumie wiem, że ciąża we śnie oznacza jakieś nowe szanse, czy coś w tym stylu, ale mój sen przepełnia głównie strach powiedzenia o tym rodzicom (mam 18 lat). Z góry dzięki za odpowiedzi:)
  8. dora777

    dzieci, rodzice, porwanie

    Śniło mi się,że jechałam samochodem z moimi synami (6 i 12 lat). Potem oni wysiedli i poszli gdzieś sami. Po pewnym czasie ruszyłam za nimi i razem pojechaliśmy do moich rodziców.Tam spotkałam brata (który namawiał mnie do picia) oraz moich rodziców. Ojciec koniecznie chciał gdzieś jechać i coś mi pokazać (prawdopodobnie chodziło o mojego byłego męża). Kiedy ja nie chciałam, zaczął krzyczeć i dosłownie porwał moje dzieci i siłą chciał je gdzieś zawieźć... brrrrr Obudziłam się po 4 i już nici ze spania...
  9. kociara1star

    Szatan

    To dzisiejszy sen : .. Początku nie pamiętam . Byłam śliczną blondyną - coś jak Barbie . Później diabeł ( szatan ) przywiązał mnie do takiej ściany . I był taki jakby "krwawy księżyc" . Światło padło na mnie , a ja zaczęłam się zmieniać w jakiegoś demona . Patrzyłam na tą scenką jakby z boku .. Wyrastały mi rogi , a oczy robiły się czerwone . Jakoś się uwolniłam i uciekłam . Pamiętam , że trudno było mi panować nad sobą , bo mogłam kogoś zabić .. Szłam z moją kumpelą i było już bardzo późno . Musiałyśmy wracać do domu , ale w tym wcieleniu nie mogłam , bo bałam się , że zrobię coś rodzicom . Nagle zobaczyłam samochód moich rodziców i zaczęłam uciekać . Ale oni mnie ominęli i pojechali dalej .. Co ten sen oznacza Bardzo proszę interpretację .. Bardzo ważne . :_prosi:
  10. she17

    kłótnia itp.

    A więc to było tak... śniła mi się koleżanka, opowiadałam jej o moim byłym chłopaku ze za nim tęsknie, w jaki sposób się rozstaliśmy itp. w pewnym momencie ona wyjęła zdjęcie i pokazała mi je, było jakieś dziwnie rozmyte nie widziałam nawet twarzy, tylko ramkę dosyć duża, ze srebrna obwódką, zrobiło mi się smutno bo powiedziała ze to z nią spotykał się mój były chłopak kiedy się rozstaliśmy nie chciałam w to wierzyć ale powiedziała ze teraz ona z nim chodzi!! Nie wierzyłam własnym uszom, bo wiedziałam ze ona ma chłopaka zaczęłam coś bredzić ze to niemożliwe bo ona przecież kogo już ma a ona tylko się uśmiechnęła zjadliwie i powiedziała sama się przekonasz... zrobiło mi się wtedy słabo.. nagle nie wiem jak znalazłam się u mojego byłego w domu, byli jego rodzice, u niego w pokoju było dużo chłopców i dziewczyn okazało się ze to jakiś chórek i zaczęli śpiewać, drzwi były uchylone wiec widziałam wszystkich, stal tam jakiś dyrygent i rozmawiał z nimi, poszłam do pokoju jego rodziców a oni zdziwieni zapytali co ja tu robię i zaczęliśmy się kłócić, powiedzieli , ze cieszą się z naszego rozstania, ze ten związek nie był udany, nie miał przyszłości, ze ich syn a mój chłopak wiele przeze mnie cierpiał w tym związku, zaczęłam się tłumaczyć a oni byli obojętni, jakby mnie nie słuchali tylko ciągle mówili o tym jak on cierpiał.... W pewnym momencie zobaczyłam jego telefon na łóżku czy kolo łóżka nie pamiętam, w każdym razie wzięłam go do reki i zaczęłam przeglądać smsy i wszystkie numery, miał tam wiadomości od jakiejś dziewczyny ze się zaręczyła i dziękuje mu za piękny pierścionek zaręczynowy, zaczęłam już prawie płakać kiedy znalazłam w książce telefonicznej rożne nazwy, min. kotek, kocham cie byłam zdruzgotana bo wiedziałam ze o juz koniec naszej miłości i nie mam o co walczyć skoro ma numery innych dziewczyn a jedna zapisał "kocham cie" wyszłam wiec z domu zabrałam jego telefon i słyszałam tylko jak jego mam mówiła żebym tak nie patrzyła na ten telefon bo yo i tak nic nie zmieni on już kogoś ma itd.... chciałam na nich nakrzyczeć ale po prostu wyszłam.... Bardzo proszę o interpretacje..
  11. she17

    Mój sen

    A więc to było tak... śniła mi się koleżanka, opowiadałam jej o moim byłym chłopaku ze za nim tęsknie, w jaki sposób się rozstaliśmy itp. w pewnym momencie ona wyjęła zdjęcie i pokazała mi je, było jakieś dziwnie rozmyte nie widziałam nawet twarzy, tylko ramkę dosyć duża, ze srebrna obwódką, zrobiło mi się smutno bo powiedziała ze to z nią spotykał się mój były chłopak kiedy się rozstaliśmy nie chciałam w to wierzyć ale powiedziała ze teraz ona z nim chodzi!! Nie wierzyłam własnym uszom, bo wiedziałam ze ona ma chłopaka zaczęłam coś bredzić ze to niemożliwe bo ona przecież kogo już ma a ona tylko się uśmiechnęła zjadliwie i powiedziała sama się przekonasz... zrobiło mi się wtedy słabo.. nagle nie wiem jak znalazłam się u mojego byłego w domu, byli jego rodzice, u niego w pokoju było dużo chłopców i dziewczyn okazało się ze to jakiś chórek i zaczęli śpiewać, drzwi były uchylone wiec widziałam wszystkich, stal tam jakiś dyrygent i rozmawiał z nimi, poszłam do pokoju jego rodziców a oni zdziwieni zapytali co ja tu robię i zaczęliśmy się kłócić, powiedzieli , ze cieszą się z naszego rozstania, ze ten związek nie był udany, nie miał przyszłości, ze ich syn a mój chłopak wiele przeze mnie cierpiał w tym związku, zaczęłam się tłumaczyć a oni byli obojętni, jakby mnie nie słuchali tylko ciągle mówili o tym jak on cierpiał.... W pewnym momencie zobaczyłam jego telefon na łóżku czy kolo łóżka nie pamiętam, w każdym razie wzięłam go do reki i zaczęłam przeglądać smsy i wszystkie numery, miał tam wiadomości od jakiejś dziewczyny ze się zaręczyła i dziękuje mu za piękny pierścionek zaręczynowy, zaczęłam już prawie płakać kiedy znalazłam w książce telefonicznej rożne nazwy, min. kotek, kocham cie byłam zdruzgotana bo wiedziałam ze o juz koniec naszej miłości i nie mam o co walczyć skoro ma numery innych dziewczyn a jedna zapisał "kocham cie" wyszłam wiec z domu zabrałam jego telefon i słyszałam tylko jak jego mam mówiła żebym tak nie patrzyła na ten telefon bo yo i tak nic nie zmieni on już kogoś ma itd.... chciałam na nich nakrzyczeć ale po prostu wyszłam.... Bardzo proszę o interpretacje..
  12. Witam serdecznie. Tydzień temu śniło mi się, początkowo coś śmiesznego, że byłam tylko i wyłącznie samą głową. Że pojawiły się nie wiem skąd ręce i jadłam zupę. Wszystko co zjadłam, wychodziło tyłem głowy, przez kark. Tą zubę jadłam jak zwykle w kuchni. Była to identyczna kuchnia, jaką mam w rzeczywistości. U mnie w rodzinie jest przywiązanie do stałych miejsc. Także przy stole każdy ma swoją utartą "miejscówkę". Tą zupę "jadłam" na miejscu, gdzie zazwyczaj siada mój ojciec (który jest chory). Następnie wszystko się zmienilo. Akcja momentalnie przeniosła się do mojego pokoju, który mam wspólny ze starszym bratem. Pokój wyglądał identycznie jak w rzeczywistości. Byłam w momencie odchodzenia od biurka (wyglądałam już jak człowiek, posiadałam wszystkie części ciała, byłam ubrana na czarno, gdyż chodzę w tym kolorze nałogowo), przy którym mam komputer. Przeszłam do drugiego pokoju, gdzie zazwyczaj przebywają rodzice, którzy tym razem siedzieli na kanapie, patrzeli się w telewizor. Wyglądali tak, jakby na kogoś czekali (ponieważ zazwyczaj matka na tej sofie się kładzie, ale tutaj oboje siedzieli ładnie obok siebie, bardziej przy stronie lewej, po prawej zostało jedno wolne miejsce). Przy stole, na krześle siedział mój brat (zazwyczaj zajmuje się laptopem). Wszyscy oglądali telewizor. Weszłam do tego pokoju. Dom był bardzo realistyczny, jasny jak w każdy pogodny dzień. Spojrzeli się na mnie gdy wchodziła, ale nikt nic nie powiedział. Stanęłam przed moimi rodzicami, następnie uklęknęłam. Ucałowałam mojego ojca w jego lewy policzek, bo siedział pierwszy od lewej strony, potem ucałowałam matkę też w jej lewy policzek. Tak jakbym się z nimi żegnała. Klęcząc dalej, wyprostowałam się, spojrzałam na tatę. Który zrobił minę pełną bólu, smutku i żalu... Zaczął płakać. Nigdy w życiu go takiego nie widziałam. Moja matka pozostała we śnie niewruszona. Zaraz po tym upadłam na podłogę i umarłam. Szybko się obudziłam, ale nie czułam żadnego strachu. Dopiero póżniej, gdy opowiadałam o tym rodzicom, poszułam paniczny strach. Od 6 lat chouję na boreliozę. Jestem prawie 17-letnią dziewczyną, która się w miarę dobrze uczy. Nie narzekam na nic. Żyję skromnie, bez przepychu lecz godnie, niebogato. Bardzo chętnie bym się dowiedziała, co ten sen mógłby oznaczać. Z góry bardzo dziękuję za udzielenie odpowiedzi.
  13. Jolka2009

    pomóżcie!!

    W moim śnie ujrzałam wielki łan dojrzałego, dorodnego zboża, w którym przez całą długość wycięty był tunel w kształcie kwadratu. Stali ze mną w zbożu, przy tunelu nieżyjący rodzice. Ojciec czule przytulał mnie. Kazano (nie widziałam osoby, tylko słyszałam głos) przejść nam tym tunelem do końca. Rodzice byli radośni. Obudziłam się. Nie rozumiem tego snu. Rodzice nie śnili mi się od bardzo dawna. Zaś w ostatnim śnie mama była smutna. Pomóżcie mi go zinterpretować proszę!
  14. Dyrektor mojej szkoły powiedział do moich rodziców, że jestem zimną, wredną, suką w łóżku i na łóżku. Dyrektora nie widziałam.
  15. replica_fun

    Moja "obca" dziewczyna...

    Na początek chciałbym się przywitać, ponieważ jest to mój pierwszy post na forum :mrgreen: Proszę o interpretację snu. Z całej sytuacji wynika, że mam dziewczynę. Z reala nie mogę jej sobie skojarzyć. Jest bardzo podobna do jednej koleżanki, z którą znam się tylko z widzenia... Jesteśmy w jej domu, konkretnie w jej pokoju. Rozmawiamy. Ona chce sięgdzieś przejść więc schodzimy na dół. Przechodzimy koło kuchni i zauważam jej matke. Woła nas. Jej matka dała mi do zrozumienia, że powinienem najpierw przedstawic się jej i jej mężowi i zapytać o zgodę na spotykanie się z córką. Tekst jak przy pierwszym tygodniu "chodzenia" a ja byłem święcie przekonany, że spotykam się z nią od conajmniej paru lat. Obiad. Ja ona i jej matka przy stole, nawet jakaś rozmowa. Przychodzi ojciec a ja usilnie próbuję znaleźć wymówkę żeby odejść od stołu zanim on do niego usiądzie. Obudziłem się :sciana_na: Dziękuję
  16. sylwia21

    Sen o tym jak tonęłam

    Śniło mi się dziś,ze jestem na wyspie na której znajduje się dom i jakaś rodzina:ojciec,matka i 2 dzieci. W pewnym momencie wyspa zaczyna tonąć,więc dom razem z nami w środku zaczął tonąć. Ja ratowałam dzieci,kiedy dom zatonął my byliśmy już na łodzi a wokół ocean nagle zobaczyliśmy ciemnowłosą kobietę idacą po wodzie w naszym kierunku. Obudziłam się
  17. Aniol12345

    Miejsce na cmentarzu dla mnie ?

    Prosilabym o interpretacje mojego snu. Rzadko przejmuje sie snami,ale Ten nie dosc ze byl wyjatkowy to snil mi sie w miejscu w ,ktorym bylam po raz pierwszy...A takie sny podobno sie sprawdzaja.. A wiec ze snu pamietam tylko tylko,ze bylam na cmentarzu (cmentarz nalezy do mojej parafi naprawde) wszystkie osoby,ktore byly w tym snie sa mi dobrze znane...Natomiast ja tam bylam jakby z boku,tak jakbym przygladala sie temu,ale jako duch bo Oni mnie nie widzieli.. Na cmentarzu bylo kilka osob.Ale pamietam jedynie moich rodzicow i ksiedza,ktory byl kanonikiem w mojej parafi (zmarl kilka miesiecy temu). Ksiadz cos mowil do rodzicow,ale nie pamietam slow.. Mama chyba plakala,ale nie jestem pewna.. Natomiast pewna jestem ze szukali oni na tym cmentarzu miejsca dla mnie. Ksiadz pokazywal im gdzie moga mnie pochowac... Czy ktos wie co to moze znaczyc ? Z gory dziekuje..
  18. ola14021

    pogrzeb rodziców

    śniło mi się, że spóźniam się na pogrzeb własnej mamy, która nie żyje już prawie dwa lata w tym samym czasie odbywa się pogrzeb mojego dziadka (na który też się spóźniam i który również już nie żyje) gdy w końcu trafiam na końcówkę pogrzebu mamy okazuje się, ze to mój (żyjący) tata leży w trumnie a mama w rozpaczy na pogrzebie spada ze sceny na której staliśmy i umiera a tata wstaje z trumny i szuka u mnie pocieszenia za śmierć mamy. Co to może oznaczać? proszę o pomoc.
  19. golia

    straszny sen! pomocy!!

    przez ostatnie dni śniły mi się zęby, z czego mi wiadomo nie oznacza to nic dobrego... 1 nocy śniły mi się że wypadły mi 2 przednie zęby z góry 2 nocy śniło mi się że wypadły mi 2 przednie żęby ale z dołu 3 nocy śniły mi się okropne koszmary związane z moją rodziną... chce to właśnie opisać bo myśle że to wszystko ma jakieś powiązanie sen polegał na tym, że moi rodzice i jeszcze jedna osoba nie wiem kim będąca weszła do domu w którym mieszkało drzewo, wprowadziła je do środka, nagle z drzewa wyłonił się wąż i doprowadził do stanu kiedy rodzice i osoba trzecia złączyli się w krąg i jakby przez jakiś dziwny wir zaczeli się zjadać od środka... sen był okropny. Dodam do tego że na koniec tego wszystkiego śniła mi się moja zmarła babcia która o dziwo była uśmiechnięta i mocno przytulała mnie siostra której wypłakiwałam się w rękaw... Bardzo proszę o pomoc, bo naprawdę nie przespałam juz po tym śnie dzisiejszej nocy i czuje się potwornie, pełna obaw
  20. naastia

    Prośba o interpretację

    Byłam w jakimś pokoju z mężczyzną,który ostatnio nie wychodzi mi z głowy.Rozmawialiśmy,śmialiśmy się,on coraz bardziej się do mnie zbliżał,aż w końcu mnie przytulił.Czułam takie ciepło,bezpieczeństwo. Pocałował mnie. Ale w pokoju były też inne osoby - moja mama i jego rodzice.Rozmawiali sobie gdzieś w kącie i nawet nie zwracali na nas uwagi. Leżeliśmy sobie na poduszce,nagle ktoś,jakiś starszy mężczyzna,włożył nam pod poduszkę plik banknotów.Niby dla Niego. I potem był taki przeskok - jego nie było (muszę nadmienić,że jest zawodowym wojskowym i stacjonuje 200 km ode mnie,ale tutaj ma rodzinę,są moimi sąsiadami),a ja stałam ze swoją mamą i jego mamą i czytałam od niego 2 listy. W jednym napisał,że nigdy nie myślał,że do tego dojdzie,ale zakochał się we mnie,że już nie jestem dla niego małą sąsiadeczką z przeszłości,ale dorosłą kobietą.Że musiał wracać do wojska,ale żebym czekała na niego,on do mnie wróci. Drugi list był w formie wypunktowanej,gdzie pisał mi o sobie,odkrywał przede mną swoje sekrety. Nie pamiętam wszystkich punktów.Wiem tylko,że w jednym przyznał się do posiadania dwójki dzieci,które tak naprawdę nie były jego,ale na nie łoży (może dlatego,że wczoraj o dzieciach rozmawialiśmy). W kolejnym napisał,że chciałby,żebym na jego przyjazd kupiła sobie coś ładnego i zostawia mi na to 100 zł - z tych pieniędzy włożonych wcześniej pod poduszkę. Potem znów wyznania,że tęskni. I koniec. Prosiłabym o interpretację,bo jakoś nie chce mi ten sen wyjść z głowy. Pozdrawiam
  21. Witam, bardzo prosiłabym o interpretację mojego snu. Rzadko korzystam z senników, rzadko też miewam sny, a jeszcze rzadziej takie, które zapadłyby mi w pamięć. Ale ten dzisiejszy był inny. Wciąż nie mogę przestać o nim myśleć i bardzo mnie to niepokoi. Dlatego chciałabym poznać jego znaczenie. A było to tak: We śnie byłam wraz z rodzicami. Chyba mieliśmy pójść do jakiejś restauracji, którą chciałam im pokazać i polecić. Weszliśmy do budynku, po przekrczeniu progu zeszliśmy po schodach i nagle znaleźliśmy się w niedużym pomieszczeniu ze ścianami z cegieł, wyglądało jak piwnica, sklepienia z łuków, świece, wzdłuż pokoju stały dwa długie stoły, chyba drewniane, ale takie jak ze średniowiecza. Idąc wgłąb pomieszczenia zauważyłam węża na podłodze, był duży, miedziano-pomarańczowy. Początkowo nie zainteresowałam się nim, ale po chwili spojrzałam jeszcze raz i doszłam do wniosku że to chyba jest żmija. Podeszłam bliżej żeby się przyjrzeć i wtedy ten wąż zaatakował mnie. Zdąrzyłam odskoczyć, ale wówczas zewsząd zaczęły pojawiać się nowe węże. Takiej samej barwy, ale różnej wielkości. Były wszędzie i coraz to któryś nas atakował. Próbowaliśmy uciekać, ale ciężko było nie nastąpnąć na któregoś węża. Biegaliśmy przerażeni wokół stołów uciekając przed ich wystrzeliwanymi do ukąszenia głowami. Nie pamiętam jak się stamtąd wydostaliśmy, ale jak już było po wszystkim zauważyłam, że na łydce mam dwa duże ślady po ukąszeniu. Stwierdziłam, że muszę natychmiast biec do szpitala. Mój tato stwierdził, że to nic i że samo przejdzie. Ja jednak postawiłam na swoim, bałam się, że umrę, i nagle okazało się, że ta piwnica była w budynku szpitala. I na tym sen się skończył. Może trochę długi opis, ale wszystko działo się dość szybko. Bardzo proszę o interpretację. Pozdrawiam
  22. Guest

    TUNEL

    Śniło mi się, że calowałam się z bratem koleżanki. W pewnym momencie znaleźliśmy się w szkole, a chłopak zmienił się w innego, który kiedyś chciał mi zrobić krzywde... Zaczął mnie gonić, a ja uciekać korytażem o niebieskich ścianach. Razem za mną uciekały moje 2 koleżanki. Wpadłyśmy w tłum i zbiegłyśmy shodami do niskiego i małego korytarzyka. chciałyśmy uciec dzwiczkami, ale tam stał jakiś facet z siekierą i nie chciał nas przepuścić. Więc zaczełyśmy się czołgać w dalszy, bardzo ciemny tunel. W pewnym momencie nie mogłam się przez niego przecisnąć, ale koleżanki mi pomogły. Uklękłyśmy na ziemi. Nagle zobaczyłam uchylone dzwi. Przeszłyśmy perez nie, i znalazłyśmy się w tak jakby lodócwe (?). Tam znajdowały się drzwi na dwór. Okrągły wysypany piaskiem plac, otoczony choinkami. Znalazłyśmy wąską ścieżką. Szłyśmy nią i weszłyśmy do autobusu. I nagle się obudziłam. Nie wiem czemu, ale byłam przerażona... Co mógł ten sen oznaczać???
  23. Witam. Śniło mi się że jechałam z rodzicami i z moim narzeczonym rowerami do babci. po drodze staneliśmy koło lasu i koło jakiś budynków. Mój chłopak z jakiegoś budowanego domu wzioł kilka piw w puszcze i kilka wudek, tą wudke mu wzioł mój ojciec i je wylał w lesie, a piwa chłopak sobie wzioł i potem wypił. Rodzice byli na niego źli że wzioł alkohol. A mój chłopak był też troche zły na mnie bo nie chciał jechać do babci. Co może oznaczać ten sen? będe mile wdzięczna. pozdrawiam
  24. Witam, Prosiłabym o pomoc w interpretacji mojego dzisiejszego snu. Pojechałam z rodzicami i moim chłopakiem nad jezioro. Ja i mój chłopak poszliśmy pływać na takim dmuchanym materacu w kształcie cyfry "8". Było wiecznie i trochę zniosło nas dalej od pomostu, na którym siedzieli moi rodzice. Gdy postanowiliśmy wracać na ląd dostrzegłam, że odpłynął jeszcze jeden materac i postanowiłam go "z holować" na brzeg, mój chłopak dopłynął tam ze mną. Gdy sięgałam po drugi materac, ten w kształcie 8 przewrócił się na mnie i nie mogłam się z pod niego wydostać (był bardzo ciężki). Mój chłopak popłynął o pomoc do moich rodziców, bo też nie mógł uporać się z podniesieniem tej 8. Zaczęłam tonąć. Moi rodzice byli teraz w szpitalu, a jakiś lekarz wyciągnął z szafy teczkę z moim nazwiskiem, to w sumie był taki duży segregator, otworzył ją, a w środku był aktualny monit mojego życia. Gdy mój chłopak do nich dobiegł, oni stali zrozpaczeni nad tym "segregatorem", ponieważ monit mojego życia pokazywał, że umarłam, nie chcieli wierzyć mojemu chłopakowi, że jeszcze żyję, ale tonę. Gdy czułam, że tonę i tracę przytomność, na powierzchnie wyciągnął mnie mój chłopak.. Obudziłam się z takim głębokim zaczerpnięciem oddechu, jakbym faktycznie tonęła.
  25. Śnił mi się dzisiaj niepokojący mnie sen… Zaczęło się od tego że moi rodzice wybierali zasłony na okna dobierali kolory i faktury, w drugiej część snu znalazłam się u mojej cioci w mieszkaniu spojrzałam na okno i nagle zaczęły wpadać pojedynczo na nie większe i mniejsze gołębie, które rozbijały się o szybę, patrzyły złowrogo warczały jak mały motor i po chwili odlatywały w prawą stronę. Wszystkie były napuszone, wręcz najeżone… Potem jak zaczął dzwonić budzik to patrząc na wąską ścianę przy której jest moje łóżko wydawało mi się że była jedną wielką żaluzją horyzontalną…
×
×
  • Create New...