Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'sąd'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 9 results

  1. Witam. Miałam bardzo straszny sen, w którym na początku śniło mi się piękne, surowe mięso, które kupiłam. Później pojawił się mój były partner, który przez 13 lat mnie katował i okradał a jak od niego uciekłam przez rok dręczył mnie i mojego nowego partnera. Mój były płakał, opowiadał, że ma straszne problemy ze zdrowiem i rozprawę sądową przed sobą, co do której nie ma dobrych przeczuć. W sierpniu ub. roku też mi się śniło surowe mięso i dwa dni później zdiagnozowano u mojego taty raka, na którego zmarł 18 stycznia tego roku, Boję się, czy znów nie ma śmiertelnej choroby u moich bliskich albo u mnie. Proszę o pomoc w interpretacji, obojętne czy dobrej czy złej, chciałabym się na coś przygotować. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  2. marie

    PAPIEŻ

    Śniło mi się że wraz z koleżanką przechodziłyśmy obok podestu, na którym stał Jan Paweł II.(wiem że był z wizytą w Polsce) Weszłyśmy na ten podset a papież nas przytulił i coś mówił, nie pamiętam co. Zastanawiam się czy to może cos oznaczać.
  3. W moim śnie znalazłem się w raz z siostrą i nieznanymi ludźmi w sadzie przy moim domu rodzinnym. Początkowo była sielanka, aż nagle niebo się zachmurzyło i po chmurach zaczęły pełza niezliczone pioruny, huk był niesamowity i nieprzerwany non-stop. potem nagle chmury zniknęły i naszła noc, że widziałem gwiazdy na niebie, ale od gwiazdy do gwiazdy wciąż chodziły pioruny. obok mnie stałą moja siostra i powiedziała "koniec świata". byłem w tym śnie niezwykle przerażony. potem patrząc jak pioruny odbijają się od gwiazd nagle zobaczyłem ogromną kule na niebie. koloru niebieskiego. jakby planeta, ale przesłaniała mi wszystko, była niesamowita, jasna błękitna i miała dookoła pierścień tego samego koloru w dziwne znaczki, który kręcił się w prawo. Co najciekawsze to żaden piorun nie trafił w ziemię, chociaż była ich masa. z góry dziękuje za interpretacje.
  4. Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Nie pamiętam go całego, był dosyć zagmatwany i wiele się w nim działo, ale najbardziej pamiętam że wyciągałam włosy ze swojej głowy, pełnymi garściami. Nie wyciągnęłam ich wszystkich, ale bardzo dużo, ponad połowę. Zapamiętałam to bardzo dobrze, bo mam długie i gęste włosy i bardzo je lubię. Co to może oznaczać? W dalszej części śniło mi się że byłam w szkole i otrzymałam list z zagranicznej uczelni. Prawdopodobnie dotyczył tego że się na tą uczelnię dostałam, ale dokładnie tego nie pamiętam. Dodam że nie wybieram się na zagraniczne studia, aktualnie kończę je w Polsce i nie mam zamiaru dalej studiować. co więc może to oznaczać? I zapamiętałam jeszcze jeden fragment, w tym śnie dowiedziałam się że dwaj bliscy mi mężczyźni mają trafić do więzienia, jeden na kilka miesięcy a drugi na 8 lat. Jakby ktoś mógł mi pomóc i podpowiedzieć co to może znaczyć to byłabym bardzo wdzięczna
  5. Witam serdecznie, od bardzo dawna miewam dziwaczne sny. Zasada w nich jest jedna jeśli pojawia się motyw nieżyjących dziadków, czy to razem czy osobno zawsze coś się dzieje w moim życiu po nich. Dzisiejszej nocy miałam dziwaczny i bardzo długi sen: Sen zaczyna się od tego, iż z rodziną i babcią jesteśmy na dworcu, wszyscy już są w pociągu do odjazdu jest jeszcze troszkę czasu a ja się po dworcu za toaletą kręcę, jeżdżę po ruchomych schodach, w poszukiwaniu jej w końcu znajduję ją, przy tym wszystkim nie martwię się bardzo o to że nie zdarzę na pociąg, ale i tak się spieszę. Co się okazuję ta podróż była podróżą do sądu na swojej drodze jadę jeszcze autobusami, gdzie spotykam swojego szefa z pracy który dopytuje o różne zawodowe sprawy, mam jeden przystanek w miejscu gdzie moja była wielka miłość mieszka, tam jem lody, dostaję małpę - która wygląda jak żywa i ma coś odstraszać. Po czym trafiam do kadrowego który wylicza mi nową pensie - bardzo dużą - a ja jestem tym faktem zniesmaczona nie wiem co myśleć, boje się że to jakiś podstęp, bardzo chce z mamą o tym porozmawiać. Z informacją o nowej pensji, idę do sądu i gubię po drodze małpkę, na co zwracam wyraźną uwagę i jest mi troszkę przykro, widzę przed sądem podobną małpę ale to nie moja. Wchodzę do budynku sądu, jest tam sporo ludzi, idę na zaplecze jakby i tam siadam w szkolnej ławce z koleżanką z którą obecnie pracuję. Tam jakaś naczelniczka każe nam się przenieść w inne miejsce ponieważ trzeba zrobić miejsce dla nowego pracownika. W tym momencie jadę dalej trafiam na wieś ( miejsce w którym mam działkę, urodzili się tam moi dziadkowie, mamy wielu znajomych) idę drogą gdzie spotykam brata, który bawi się wiatrówką, i trenuje celność i przy okazji mnie tego uczy, celuję w jakiś punkt przed sobą, i widzę najpierw jednego kota, całkiem zdrowego i zadbanego, mówię bratu że nie będę strzelać w koty, a ten odpowiada że to dużo zabawy, ja zaprzeczam. Celuję w inne miejsce żeby kotu nie zrobić krzywdy, po czym wychodzi mi inny kot starszy, kulejący a w dodatku w ciąży, brat mówi zobacz a ten jest już chory może w tego, odmawiam, strzelam w drzewo, oddaje mu broń, po czym oboje znajdujemy się na polu za domkiem dziadka, jest wysokie dojrzałe zborze, otacza nas z jednej strony las z 2 wolna przestrzeń a nie opodal nas leży skulona nastolatka bardzo blada wręcz czarno-biała, mówię do brata że może trzeba jej pomóc, że coś się stało, brat na to odpowiada że to jest duch/zjawa... rozmawiamy jeszcze o strzelaniu chwilę o tym bym uważała z bronią bo mogę sobie krzywdę zrobić, i mówię że idę do domu, na co brat stwierdza że ta zjawa mnie nie przepuści, że będzie mówiła że jej zimno i potrzebuje okrycia, i nawet jak ją okryć to nie pozwoli przejść. Tłumaczy mi brat bym przeszła przez ścianę - w tym momencie orientuje się że otaczają mnie ściany na polu z 3 stron, z jednej nadal jest las, odczuwam zdenerwowanie, i lekki lęk. Pytam się jak to przez ścianę, brat na to że on tak przechodził. Podchodzę do ściany nie depcząc zboża, dotykam ściany, i spotyka mnie nie miła niespodzianka przez ścianę nie da się przejść, odwracam się a za mną ów zjawa leży skulona i mówi do mnie że jej zimno, pytam się jej czy ją okryć ona się uśmiecha do mnie i mówi że tak, ja zarzucam na nią coś, przeskakuję przez nią, i biegnę parę metrów przez pole, do drzwi, udaje mi się przez nie przejść i znajduje się u sobie w mieszkaniu - w którym obecnie mieszkam, tam jest brat i mama, czuje się bardzo przestraszona i zmęczona, widzę mamę siedzącą nad jakąś łamigłówką, na której był samochód, jakiś napis, 2 jakieś rysunki których nie pamiętam, i na 2 ostatnich, zdjęcie zjawy i umierającej kobiety, pytam mamy co to jest, o na na to że nieżyjący dziadek jej to zostawił i musi to rozwiązać, z tego ma wyjść jakieś bardzo ważne zdanie dla naszej rodziny. Po czym pojawia się mój brat który pyta mamę czy z nim gdzieś po jedzie, a mama się godzi i mówi iż tak musi jechać do sądu bo ma sprawę. Na tym kończy się mój sen. Dziwaczny ale jestem przekonana że głębszy sens ma. Będę ogromnie wdzięczna za interpretacje.
  6. Makaveli

    Kara śmierci i Jezus

    Witam! Bardzo proszę o interpretacje mojego najdziwniejszego i najdłuższego snu jaki mi się przyśnił. Sen był bardzo realistyczny i wydawał się długi a wyglądał on tak: Na początku byłem w sali sądowej, byłem oskarżony bodajże o pobicie. Wyrok - DOŻYWOCIE w ZAWIESZENIU na 5lat!!! Później policja znalazła u mnie narkotyki i znowu trafiłem do sądu z tym że dożywocie zmieniło się w kare śmierci :/. Do tej pory nie miałem żadnych problemów z prawem, więc to wydaje mi się dziwne. Wyrok miał odbyć się za 24 godziny, a do tego czasu miałem przebywać w areszcie. Przyszedł ksiądz i się wyspowiadałem, następnie wraz z księdzem wyszedłem na jakiś plac na którym miałem zostać zabity. Wszystko wyglądało jakby w średniowieczu, pamiętam strażnika który był ubrany jak rzymianin, budowle były w stylu starożytnych greków a wokół placu był piasek. Na sobie miałem tylko jakąś szmatę owiniętą wokół pasa. Żołnierz założył mi KORONĘ CIERNIOWĄ na głowę i drugą założoną przez ramię do pasa (tak jak listonosz nosi torbę ). Dla pewności zapytałem księdza jak chcą mnie zabić i czy muszę nosić tą koronę, odpowiedział że muszę i że zostanę UKRZYŻOWANY!!! Kilka metrów dalej stały dwa krzyże, do jednego był przybijany jakiś skazaniec. Pomiędzy mną a krzyżami zobaczyłem Jezusa z krzyżem, wyglądał na smutnego. Jezusa widziałem tylko przez chwilę. Ksiądz powiedział że do odbycia wyroku została godzina i mogę w tym czasie iść do domu. O dziwo mój dom znajdował się nie daleko więc przyszedłem do niego cały zapłakany. Spojrzałem na zegarek, była godzina 18:46, bądź 16:46. Padłem na kolana przed obrazem papieża Jana Pawła II który mam w pokoju i zacząłem się modlić. W trakcie modlitwy powiedziałem do siebie "o ku**a, to tylko sen" i przez jakąś sekundę miałem świadomy sen i się obudziłem. Zapamiętałem dużo szczegółów dlatego że staram się praktykować świadomy sen i przez dziennik snów który założyłem zapamiętuje dużo snów. Nie jestem dość religijny, nie chodzę do kościoła tylko wieczorem mówię modlitwę, dlatego nie mam pojęcia dlaczego przyśnił mi się Jezus i ta dziwna kara śmierci. Z góry dziękuje za odpowiedzi! Pozdrawiam!
  7. merrus

    sąd ostateczny

    dziś nad ranem miałem dziwny sen. śniło mi się że byłem u siebie w pokoju wraz z mamą i patrzyliśmy przez okno. nagle pokazała palcem w niebo i powiedziała: patrz, to już koniec!." na niebie, które wcześniej było czyste, zobaczyłem chmurę która zaczęła się kłębić i powiększać, wydobywało się z niej światło. powiedziałem wtedy: o nie to sąd ostateczny, nie jestem jeszcze gotowy" i zmusiłem się w śnie bym się obudził. proszę o interpretację tego snu.
  8. aniusia206

    Grzyb, trawa, droga polna.

    Na drodze polnej widziałam ładnego, zdrowego, brązowego grzyba. Otaczała go zielona trawa. Obok znajdował się sad.
  9. Guest

    SĄD

    Znajdując sie w starej szkole znajomy powiedział mi ze zostałem skazany na kare śmierci...oburzony poszedłem sprawdzić o co chodzi (jestem osobą o duzej posturze, potrafiaca sztuki walki) okazalo sie ze moj były dyrektor szkoly powiedział "jest dobry ale nie robi nic by byc lepszym" o.O rybka..na sali bylo duzo osob ktorych nie widzialem wczesniej chodz niektóre wyglądały znajomo. Osoba która miała wykonac wyrok oburzyła sie mówiac ze mnie zna, poszła porozmawiac z dyrektorem dlaczego wlasnie ja mam umrzeć...wrócił smutny...zostałem skazany...widziałem w snie jak umieram jak prąd przeszywa moje ciało...nastapił zgon.Osoba ta po wykonaniu wyroku wypowiedziała sie na moj temat" Był osobą dobrą ale nie robił nic by być lepszym.." obudziłem sie... Co to moze oznaczac?
×
×
  • Create New...