Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'sala'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. Mateczka_Natura

    SZPITAL

    Okolo tygodnia temu mialam sen....snil mi sie szpital. Byla noc, ja lezalam w nim. Tylko poza mna nikt inny nie lezal na mojej sali. Byla calkiem pusta. Otaczaly ja wielkie okna bez firan, za ktorymi wyginaly sie na wietrze lyse drzewa. Pukaly w moje okna. Bardzo balam sie. Nagle przenioslam sie jakby ok 100, 200 lat w stecz. W szpitalnej sali pojawili sie jacys ludzie i niemowle w kolysce. Ja wiedzialam ze musze zajac sie nim. Ono strasznie plakalo. Podeszlam do drewnianej kolyski i okazalo sie, ze dziecko jest juz blade, zimne...bylo martwe. Nagle znow znalazlam sie we wspolczesnosci i myslalam tylko o tym, ze musze pomoc dziecku, musze znalezc to dziecko. Wybieglam z pustej sali, okazalo sie ze w calym szpitalu nie ma zywego ducha...no wlasnie "zywego". Czulam czyjams obecnosc na sobie. SSzpital byl ciemny i mroczny a w tle slychac bylo tylko szum wichury na dworze, deszczu i placz dziecka. Bieglam przed siebie sama nie wiedzac dokad biegne. Zbieglam na prter szpitala, chcialam uciec do drzwi, ale drzwi byly zamkniete. Nagle zobaczylam stojace naprzeciw mnie kilkuletnie, blade dziecko z sinymi oczami. Patrzylo na mnie placzac. Zrozumialam ze to moje dziecko, ale ze ono nie zyje. W tym momencie cos co scigalo mnie dopadlo mnie. Obudzilam sie przerazona i zlana potem. Juz nie zasnelam tej nocy.
  2. To był niezwykły sen przesycony symbolami. Śnił mi się teatr trochę wyglądający jak sala balowa. Byłam tam scena, w której grano 4 podstawowe sztuki Szekspira. Sala była pełna ludzi ze świata biznesu jak i tych naszych aktorskich gwiazdeczek. Komentowano tam kto jest dobrym człowiekiem i co na co zasługuje. Kamera pokazywała tych omawianych a światło sceniczne specjalnie oświetlało daną osobę. A wszystko to było w ruchu i niezwykle dynamiczne. Ludzie tańczyli na scenie rozgrywały się najważniejsze sceny aktów. Wszędzie panował ruch i dynamizm. Potem scena mojego snu przesunęła się poza salę. Tam na ścianie wyrzeźbieni była para królewska. Nie wiem dokładnie kto ale pamiętam, że nasi pierwsi królowie polscy. I miałam wrażenie, że oni żyją. Że nie mogą spocząć w pokoju. Są na granicy zbudzenia. Bo nie mogą patrzeć na to co się dzieje i chcą zapanować nad tym chaosem i bałaganem w kraju. Chcieli wrócić. Nagle w Sali rozgrywały się sceny gdzie Szapołowska zaczęła recytować jakiś swój własny wiersz na temat Polski. Wyglądało to jak w telewizji. Klęczała i dramatycznie gestykulowała a jaj twarz specjalnie zasłaniała jakaś husta, która miała dodawać dramatu do tej sytuacji. Ona była w centrum reszta się przyglądała. Tak uważnie, że wszyscy zamarli. Przestano grać muzykę,. tańczyć i śpiewać. Wszyscy skupili się na niej. I wtedy zobaczyłam jak te rzeźby naszej pary królewskiej ożyły. Szczególnie królowa ze wzruszenia zrobiła się ciepła, zobaczyłam nawet jej bijące serce i piersi, które falowały jakby oddychała. Wyrywała się aby się zbudzić czułam, że bardzo tego chciała! Król nadal był niewzruszony i cierpliwie czekał na dalszą reakcję Sali. Słuchali dalej. I nagle ktoś w Sali krzyknął. Za Polskę! Za Polskę! I wszyscy wstali na baczność. Jakaś kapela zaczęła grać hymn polski. I ktoś krzyknął jakiś pewnie mężczyzna, że zrobimy wszystko aby było lepiej. Dosyć kłótni i chaosu! Słysząc to król i królowa wzruszyli się i uwierzyli zapewnieniom Sali. I poczuli, że tak będzie. Ich rzeźby szybko zmieniły się rzeźby mumi co zrozumiałam jako, że wrócili tam gdzie ich miejsce i przestali się martwić. Na ich miejscach pojawiły się wgłębienia. Nie wiem co myśleć o tym śnie. Nie mogę spać od jakiś dwóch godzin. Zastanawiam się nad każdym symbolem, sceną znaczeniem. Chodzi mi po głowie pewna myśl ale ciekawa jestem Waszych opinii. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...