Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'samochód'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Telekineza/Psychokineza's Telekineza
  • Telekineza/Psychokineza's Zaproszenie i podziękowanie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 95 results

  1. Witam. Bardzo prosiłabym o interpretację mojego snu. Śnił mi się mój były chłopak. Jechał na rowerze po autostradzie pod górę, był to wieczór. Zobaczyłam go i pojechałam za nim. W końcu jechaliśmy razem, a on robił mi zdjęcia. W drugiej części snu siedzieliśmy w samochodzie z jego nową dziewczyną. On siedział za kierownicą, ja koło niego, a ona z tyłu. Kłóciłyśmy się. Samochód był bardzo ładny, siedzenia były skórzane. Dodam, że nie pierwszy raz śni mi się on, rower i samochód. Jak rozumieć ten sen?
  2. Witam. Dzisiejszej nocy miałam pewien sen, który nie daje mi spokoju. Przypomniałam sobie o nim jak jechałam okejką do miasta na zakupy i od tej chwili cały czas w myślach mi powraca. A wróciłam cała i zdrowa. Śniło mi się, że szłam ze swoją przyjaciółką wieczorem w mieście do przejścia na pasy. I gdy miałyśmy już przez nie przejść, od prawej do lewej jechał rozpędzony niebieski samochód osobowy i przyjaciółka w ostatniej chwili mnie odciągnęła do tyłu przed nim. Sekunda dłużej i pewnie by mnie rozjechał. Potem stałam chwilę zamurowana, a za chwilę przeszłyśmy przez te pasy na przystanek autobusowy. Sen na tym się zakończył. Z góry dziękuję za odpowiedź.
  3. pawlaqse

    wypadek, dziewczyna, samochód

    Dodam tylko, że to bylo cholernie realne, bo nie do końca spałem, tak jakby w półśnie. Opiszę całość, bo jestem po nim trochę roztrzęsiony... No więc tydzień przed tym jak to się działo, zrobiłem swojego peugeota 406 na wzór tego z taxi, oczywiscie nie az takie zderzaki itp ale tak jak chcialem, był biały i miał 18calowe alusy, pod maską ok 320koni. Jechałem drogą taką, że po prawej stronie barierki, po lewej skały, dość szeroka jednojezdniowa jednopasmowka w obie strony, cos a'la kanion. W miarę przepisowo, bo 40. Zanotowałem fakt, że na dupie jezdzie mi cała rodzinka jakąś skodą citigo czy innym tego typu smartem, a w srodku rodzice z 3ma małymi dziećmi. Tuż za nimi autobus. Ogólnie to była chyba zima, warunku na drodze ciężkie ale pogoda dobra. Jechałem z jakąś dziewczyną, nie wiem kim ona była, ale kimś mega waznym dla mnie, nie widziałem twarzy. Nagle zauważyłem z przeciwnej strony zza zakrętu jak wylatuje z niego cholernie rozpędzony Civic jakiś starszy. Po lewej miałem skały, czyli po prawej przepaść. Niewiele myśląc i mając jeszcze 3 sekundy do wypadku, wrzuciłem 2 bieg, dałem dechę, spojrzałem się tylko na nią chcąc ujrzeć jej twarz, ale nie zdążyłem sie przypatrzeć. Wiedziałem, że jak rozpędzę się do ok 80ciu to przyjmę Civica na klate, zabije ludzi w nim ale uratuje tych za sobą, którzy spadliby w przepaść, czyli autobus i tą skodę czy inne gówno, ja miałem czas żeby uciec do rowu na lewo ale tego nie zrobiłem. Zauważyłem jeszcze że za nim koleś w golfie zamiast dodać gazu i wrobić, jedzie wraz z tym civiciem na mnie. Walnąłem się w civica przecinając go od boku niemal na pół, podbiło mnie lekko, skosiłem kabine w golfie i wylądowałem na tyle bmw które też zaraz za nimi wyleciało z zakrętu, tylko go obróciło i dostał w tył. Samochód zniszczony tak, że nie było co zbierać, ale przeżyliśmy. Zabiłem 8 osób, ci z civica byli porozrzucani w kawałkach na około 200 metrach, golfa zamiażdżyłem ( kabine ), ci z BMW przeżyli. Ja miałem połamane pare żeber, twarz od poduszki powietrznej, nogi potłuczone i rękę złamaną. Ludzie tam pomogli, potem stanęli w sądzie za mną jako obrona, zapłacili za ekspertyze że jakbym tego nie zrobił, to 1. tamci i tak by zginęli + autobus i skoda spadłyby kilkaset metrów w dół w przepaść. O sprawie było głośno, napisałem jakiś list pożegnalny na kilka stron i się zabiłem. I że generalnie użyłem samochodu jako pocisk żeby zatrzymać 3 inne samochody. Nie wiem tylko kim była ta dziewczyna. Miała ponadprzeciętną urodę, czarne włosy, piękne. Takie jeansowe leginsy, na kolanach czapke taką a'la pen*s. I była ze mną potem cały czas, ale nie widziałem jej twarzy nigdy.
  4. Witam Miałam dzisiaj pewien niepokojący sen. Jechałam z grupką znajomych kolegów ,samochodem. Jeden chciał pojechać szybciej i przejechał przez trawnik, samochód wpadł w poślizg i uderzyliśmy bardzo mocno w drzewo, samochód koziołkował ,a ja we śnie wstrzymałam oddech i zakryłam twarz, podczas koziołkowania czułam nadłamujący mi się kręgosłup, gdy samochód już się zatrzymał chciałam krzyczeć, ale nie mogłam złapać głębszego oddechu. Po tym zobaczyłam ciała, całej naszej czwórki ,leżące na asfalcie, a ja sama (moja dusza chyba) szła dokądś, razem z nimi ,spytałam "Dokąd my idziemy ?! Czy my umarliśmy?" dostałam odpowiedź od kolegi "tak.. umarliśmy, idziemy ,bo już przyszedł na nas czas.." zaczęłam strasznie płakać i pobiegłam do mojego ciała, patrzyła na nasze ciała P. Doktor, mówiła ,że nic się nie da już zrobić (sprawdziła nasze tętno) zaczęłam (jako duch) ją szarpać za ramię ,żeby mnie uratowała krzycząc "niech pani mnie uratuje ,ja nie chcę umierać! nie mogę zostawić mojej rodziny!" ona spojrzała na moje ciało (jakby poczuła ,że może jednak jeszcze jest szansa by mnie uratować) zaczęła mnie reanimować i ożyłam.. Niestety nie wiem co dalej, bo obudziłam się lub nie pamiętam.. Proszę o jakąś sensowną interpretację i czy jest coś o co mam się obawiać. Dodam ,że mam 18 lat. Pozdrawiam
  5. Witam, Wczoraj przyśniła mi się koleżanka z liceum, z którą miałam kontakt 10 lat temu, Agnieszka- taka dobra klasowa duszka, która zawsze każdemu pomagała i zawsze miała dobry humor pomimo problemów w domu rodzinnym, gdzie nie było pieniędzy na wszystko. Śniło mi się, że podjechała samochodem, białym sedanem zadbanym choć starym rzęchem, na pierwszy rzut oka wcale na takiego nie wyglądał, jakaś chyba amerykańska marka kiedy otworzyła drzwi okazało się, że w środku jest bardzo luksusowy ale był to szczyt luksusu w latach 70' w stanach. Jasna skóra taka żółtawa, w środku było miejsce tylko dla jednej osoby, kierowcy cała reszta zabudowana jakimiś gadżetami obok kierowcy zamiast sąsiedniego siedzenia był taki jakby stół tzn powiększona deska rozdzielcza, tam był telefon lodówka... Agnieszka była wyjątkowo uśmiechnięta i zadowolona ze swojego auta cieszyła się nim, tak jakby to był najnowszy model. Czuła się atrakcyjna i zamożna w tym aucie. Wcisnęłam się na moment do tego auta i siedząc chyba na jej fotelu podjechałyśmy na stację benzynową, w trakcie tej krótkiej jazdy strasznie śmierdziały jej stopy i skarpetki których nie miała włożonych. nie mogłam wytrzymać więc poprosiłam ją żeby założyła, ona uśmiechnięta radosna chciala żebym podała jej te skarpety które gdzieś tam się rozwalały pod fotelami, nie były brudne ani jej stopy ani skarpety, w szarym kolorze, po prostu strasznie śmierdziały. takie małe pulchne czyste ale śmierdzące stopy. były tam gdzieś też buty z rudawej skóry wiązane, buty były raczej nowe, również czyste. Co to wszystko może oznaczać? Pozdrawiam
  6. Sen był dość krótki i niestety nie zapamiętałam wszystkich detali. Szykowałam sie do pracy, ojciec wraz z moją siostrą mieli mnie podrzucić. Czekałam na nich,a oni powiedzieli mi, że jeszcze nie są gotowi i muszę na nich poczekać, bo zajmie im to jeszcze dłuższą chwilę, więc ja "rozluźniłam się"i stwierdzilam, że mam jeszcze dużo czasu. Po chwili jednak okazało się, że oni już są gotowi i teraz to oni czekają na mnie. Spieszyłam się do czekającego na mnie ojca i w jakiś sposób znalazłam się w samochodzie, którego byłam kierowcą. Miałam świadomość, że nikt nigdy nie uczył mnie jeździć i nie potrafię tego robić, a samochód był dość oporny, jednak powoli, wykręcając i próbując radziłam sobie całkiem nieźle. (dodam tylko, że naprawdę nie posiadam prawa jazdy a sceneria całego snu nie była rzeczywista tj. mój dom to nie był taki dom, w jakim żyję w realu). W pewnym momencie przed samochodem zobaczyłam małego blondynka, dziecko w wieku 7-8 lat mniej więcej(chyba wszedł mi przed maskę, ale wyhamowałam). Wyszlam z samochodu i zaczęłam z nim rozmawiać, powiedział że mieszka niedaleko, ale ja mimo wszystko uznałam, że muszę bezpiecznie go odprowadzić. Wzięłam go za rękę i poszłam w stronę jego domu, chociaż wiedziałam że ojciec będzie na mnie wściekły, bo na mie czeka. Stwierdziłam, że jest to ważniejsze niż gniew ojca i praca. Czy ktoś może się pokusić o interpretację? Sama intuicyjnie wiem o co chodzi, ale chciałabym usłyszeć opinię kogoś z zewnątrz.
  7. Już od kilku lat co jakiś czas mam regularnie sen o takiej treści: (nadmienię, że nie mam prawa jazdy, oraz nie bardzo znam zasady prowadzenia samochodu, biegi sprzęgło...- czarna magia) śni mi sie, że prowadzę samochód na ruchliwej ulicy, jadę dosyć szybko, mijam inne samochody z naprzeciwka, wyprzedzam te obok, cudem udaje mi się uniknac kolizji, ocieram się o rózne przeszkody, czuję strach i napięcie, zawsze w ostatniej chwili wykonuję manewr, ktory mnie uchrania przed wypadkiem. Co oznacza taki sen? Nie jeżdzę za często samochodem jako pasażer, raczej komunikacja miejska. Śni mi sie ten sam motyw juz od kilku lat, zmienia sie tylko otoczenie. Proszę o interpretację.
  8. ivi

    SAMOCHÓD

    czesto w moich snach pojawia sie ten sam motyw - ja kieruje samochodem.wczesniej nie umialam jezdzic nie mialam prawa jazdy a w snach jezdzilam z latwoscia wiedzialam co i jak.teraz kiedy juz mam prwko motyw troszke sie zmienil juz mam siadac za kierownice i zawsze cos mi przeszkadza np.okazuje sie ze nie mam przy sobie dokumentow.bardzo czesto samochod jest głównym motywem w moich snach.czy to cos oznacza?
  9. Antares27

    Szatan i świeca.

    Witam, proszę Was o pomoc w interpretacji: Nie jest to cały sen tylko tyle ile z niego pamiętam: Jest noc. Podwórko mojego domu, ktoś (prawdopodobnie nie ja, przynajmniej nie czuję abym był to ja) próbuje przesunąć samochód do przodu, przestawić go(identyfikuję to auto we śnie jaki czerwone Ferrari). Jest to niemożliwie ponieważ tylne koła ślizgają się cały czas po powierzchni. Mielą w miejscu, piszczą. Mam wrażenie że jest to ingerencja czegoś złego, poczucie to mam ze wcześniejszej części snu której nie pamiętam. Za "moim" autem stoi inne z kim w środku - "szatan". Wiem, że wystarczy się skusić aby auto złapało przyczepność i ruszyło z miejsca. Będąc w "moim " aucie przez lusterko wsteczne widzę zapalone reflektory tamtego samochodu. Akcje przenosi się do jakiegoś pomieszczenia pełnego ludzi, jakbym szedł przez klub nocny. Dostaję się, lub raczej pojawiam się w swoim domu. Stoję przy stole i widzę świeczkę na nim stojącą. Rozpoznaję ją jako poświęconą świeczkę z pierwszej komunii. Wysoka na 15 cm, szeroka, mam wrażenie, przekonanie że jej płomień oczyści ze zła nasz dom, mniej więcej jak chodzenie ze świeczką do każdego kąta w domu i wypala emocje. Obok niej chyba leży paczka zapałek. Moja Mama mówi mi abym ją zapalił, co też robię, ale w tym momencie zaczyna ona kręcić się w kółko drżeć tak, że płomień gaśnie. Biorę ją do ręki i próbuję zapalić ale nieskutecznie. Cały czas drży. Mama woła do mojego Taty żeby zobaczył co się dzieje. Obracam się i widzę go leżącego na kanapie, pod kocem i półprzymkniętymi oczami, tak jakbyśmy go właśnie obudzili. W tym momencie się budzę, przerażony. Dodam, że jak zwykle po takim śnie patrzę na zegarek i jest 3.15. Nie wiem czy to ważne ale zawsze po snach które mnie budzą patrzę na zegarek.
  10. Guest

    KRADZIEŻ

    Śniło mi się,że byłam u siebie w domu i ktoś zapukał do drzwi.Otworzyłam i moim oczom ukazały się 4 postacie:2kobiety i 2 mężczyzn.Zapytali się czy jest tata,a ja odpowiedziałam,że nie,że jestem sama w domu.Już zamykałam drzwi,a oni siła weszli do mojego domu.jeden mężczyzna mnie trzymał mocno a reszta go.Byłam bezbronna,nie mogłam nic zrobić.Bardzo płakałam,aż przyszedł tato i wszystko mu powiedziałam.Ojciec się zapytał co ukradli i czy nie wzięli DVD i telewizor a ja mówię,że tego nie,ale wzięli mamy ubrania i jego.To taka błahostka,ale we śnie to było dla mnie okropne...brrr
  11. ZawszeWinna

    Wspólny sen

    Niedawno mojej mamie śniło się dziecko.Mówiła ona, że był to dziwny sen, dziecko się oddalało.Pojawił się tam również samochód, jednak nie pamięta dokładnie jaki miał związek z owym dzieckiem. Siostra mojej mamy miała sen o niej - widziała ją odmienioną, mówiącą o rozwodzie.Następnie stała na ulicy z jakimś dzieckiem, nadjeżdżał samochód,nie widziała go, ani nie słyszała, po prostu wiedziała, że się zbliża i w nich uderzy, nie mogła w żaden sposób temu zapobiec. Jakieś 2 dni później mi przyśniła się mama - również odmieniona.Nagle zniknęła, a ja znalazłam się na ulicy.Widziałam dziecko na rowerze i poczułam zbliżające się niebezpieczeństwo.Wiedziałam, że zbliża się samochód i coś się stanie, usłyszałam huk i... koniec.Nic więcej nie widziałam, wiem tylko, że samochód na pewno nie uderzył we mnie. Bardzo proszę o interpretację.
  12. KaczorS93

    Prośba

    Ostatnio często śni mi się że jadę z dziewczyną luksusowym samochodem. Samochód ten posiada coś w stylu automatycznego pilota w samolotach. Siedze z nią na tylnich siedzeniach a samochód sam jedzie. Nagle wjeżdża pod prąd i przeskakuje za kierownice i sam wychodze z problemu. Nagle znajduje się na jakiejś górze i jade wąską ścieżką aż z domu wyskakuje rodzina gonią mnie ja przed nimi uciekam zjeżdżam z drogi i wpadam w drzewo. Koniec snu bardzo proszę o interpretację. Pozdrawiam
  13. ignor

    Miałem sen...

    Widzę pannę młodą wychylającą się przez dach samochodu - czarnego terenowego - ja w tym czasie stoje w środku ronda - widze jak krzyczy coś do mnie - niestety nie potrafie tego zrozumieć.
  14. Livvia

    ROZMOWA

    Oto najważniejszy wątek z mojego snu, którego nie rozumiem. Jestem cały czas z kimś i mam mówić z nim o miłości (kocham kogoś, ktoś mnie kocha), tylko problem jest, że ja to mam mówić do kobiety (nie śni mi się, że jestem homoseksualistą, bo czuję, że to nie ją kocham, tylko tak jakby wszystko mam jej powiedzieć, choć w tym miejscu powinien stać mój mężczyzna…) Strasznie dziwny ten sen…, co on może znaczyć?
  15. Witam. Sen był dziwny. Sprawdzałam pośrednie słowa, ale niektóre odbiegały od drugiego. Jechałam na sankach, które ciągnął samochód. W samochodzie byli bodajże moi rodzice i brat. Nie było śniegu, a padał deszcz. Było ciemno, po lewej stronie widziałam dużo drzew, po prawej jakieś pole. U góry świecił chyba dość intensywnie księżyc. Dobra, jechałam tymi sankami chyba po środku drogi, nagle spadłam i zostałam poprzejeżdżona przez inne samochody, co dziwne chwile po tym wstałam i chyba wróciłam do mojego samochodu, ale wtedy sen mi się urwał. Nie wiem czy to też ma coś do tego, ale później byłam w mojej szkole, gdzie było dość dużo moich znajomych, którzy współczuli mi, moja koleżanka rozdawała jakieś ulotki. Była tam także moja mama i brat. Ktoś robił nam też jakieś zdjęcia. Tutaj zawarłam wszystko co pamiętam, będę bardzo wdzięczna za jakąś interpretacje tego snu. Dziękuję. Pozdrawiam, Kasia
  16. Ostatnio śniło mi się, że byłam na weselu z moim byłym chłopakiem. Nie wiem czyje to było wesele bo nie widziałam młodych ale wszyscy goście to była rodzina mojego byłego. Tańczyłam z nim i było nam dobrze wtedy ze sobą. Potem jeździłam samochodem z jego rodzicami a jak wysiadłam to rozmawiałam z byłym i on mnie nazywał księżniczką. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale miałam na sobie czerwoną sukienkę. Co to znaczy? Często mam sny, że umiera ktoś z mojej rodziny. Podobno jak się śnią zmarli to dobry znak. A jak jest naprawdę?
  17. Hej. Nie pamietam kiedy ale jakos miesiac temu snilo mi sie , ze bylam ze swoim chlopakiem K. na wycieczce samochodem, niedaleko miejsca do ktorego mielismy dotrzec ujrzelismy wode , wyszlismy z samochodu i probowalismy ja przeplynac. Ale bylo za gleboko wiec sie wrocilismy. Dzisiaj to samo miejsce ale wiecej szczegolow. Krystaliczna woda, maly domek za ta woda. ( moze to do niego chcielismy isc) , w wodzie pelno glonow, jakis kwiatkow, wokolo pelno samochodow. Ten sam poczatek. Ja i K. nie zatrzymujemy sie , probojemy przeplynac ta wode ale jest za gleboko..Wiec sie wrocilismy , podjezdza moj byly bliski kolega i jego kumple. W czasie tego snu nei wiedzialam co jest snem a co rzeczywistoscia.O tym wczesniejszym razie zapomnialam, ale w w czasie snu o tym pamietalam. Wydawalo mi sie przez chwile ze w tym miejscu bylam ale nie we snie ale w rzeczywistosci. Na dodatek wydawalo mi sie ze to jest niedaleko mojej miejscowosci . Sen zakonczyl sie tym , ze ten moj kolega jechal za nami pod moj dom i mowil mojemu chlopakowi ze chce sie z nim bic w Jacentowie (taka mala miejscowosc..) Jak myslicie co to moze znaczyc ?;x
  18. kociara1star

    Koleżanka , samochód i rolki ..

    Hmm .. To trochę ( bardzo ) dziwny sen .. Byłam z kumpelą na mieście .. Ona miała biały samochód ( a to dziwne , bo ona nie ma prawka i nawet 18 lat nie ma ) .. Jechała nim po chodniku , a ja jechałam obok niej .. na rolkach .. o . O Pojechałyśmy do takiego sklepu . Tam sprzedawał taki typek z naszej szkoły ( strasznie jest wysoki ) , ale osobiście to go tak nie znam i nawet mi się nie podoba ani nic .. Pogadałyśmy z nim i ona pojechała do domu . Ja sobie pomyślałam , ze pewnie nie wróci to też pojechałam .. Proszę o interpretację .
  19. KaMuS2709

    Atakujące owady...

    Witam Wszystkich, chciałabym prosić o interpretacje mojego sny- a raczej koszmaru... Sen dzieli sie na dwie części ponieważ po jednej obudziłam sie po czym jak zasnęłam, śniłam dalej. W pierwszej części snu pamiętam że jakieś duże owady , chyba dwa wleciały mi we włosy i nie mogłam ich wyciągnąć, słyszałam ciągłe głośne bzyczenie, aż w końcu złapałam za kosmyki włosów w których były zaplątane te ''duże wielkości zapalniczki , czarne owady'' pamiętam że chciałam je odsunąć jak najdalej od włosów...wtedy sie obudziłam druga część mojego snu wyglądała natomiast tak: Przyjechałam z moim chłopakiem pod blok moich rodziców - nie wiem po co, w momencie parkowania zajechał nam drogę mały czerwony samochód i o mało nie stuknął naszego, w czerwonym samochodzie siedział sąsiad z osiedla ale mieszka on parę bloków dalej (niski, chudy , czarne włosy do ramion- chodź naprawdę jest łysy) Mój chłopak Andrzej poszedł nie wiem po co tak jakby w stronę klatki , a ja patrzyłam na niego, koło naszego samochody były jeszcze sąsiadki które znam, w pewnym momencie obracam się w stronę samochodu a jego niema , oglądam się dookoła i nic a to był moment, pytam sąsiadek powiedziały że Andrzejowi wyleciały jak wysiadał dokumenty ktoś podleciał wsiadł i odjechał. Dodam ze nasz samochód to czarna zafira i taka sama była w śnie.Przeraziłam się wiec zaczęłam wołać Andrzeja , w końcu zaczęłam krzyczeć, spojrzałam w stronę klatki a niedaleko jej na ogródku przed blokiem stał mężczyzna palił papierosa, nie widziałam jego twarzy ale kiedy krzyczałam patrzył na mnie. Wiem że pobiegłam do domu rodziców. Ale nie wiem jak sie tam znalazłam byłam w moim dawnym pokoju , nast. znalazłam się w łazience gdzie o dziwo moja mama robiła pranie w zlewie... Chodząc po domu krzyczałam Andrzej.. spytałam mamę (ona dobrze zna mojego chłopaka) gdzie jest Andrzej? A ona na to Jaki Andrzej.. Zanim sie obudziłam krzyczałam jeszcze jego imię... Bardzo proszę o pomoc w interpretacji tego snu Z góry dziękuję i pozdrawiam
  20. Witam, Zwykle nie korzystam z takich rzeczy, gdyż nie pamiętam moich snów. Ten jednak zapamiętałam i chciałabym wiedzieć co oznacza. Mój sen: Goniliśmy, ja i znajomy, samochodem pociąg, w którym były jakieś dzieci; czułam złość. Wracając w samochodzie było dużo osób i wszyscy się śmiali; czułam szczęście. Jechałam szarą drogą i mijałam ładne zielone łąki i wioski. Ja nie prowadziłam tego samochodu! Od razu zaznaczę, że mam 37 lat i szóstkę dzieci. Bardzo proszę o pomoc, bo sama nie mogłam sobie z tym poradzić.
  21. Witam, miałem dziś można powiedzieć taki "mały" koszmar. Wyglądało to mniej więcej tak: Razem z rodzicami, ciotką i jej córką mieliśmy wsiadać do samochodu. Samochód ten mamy właśnie w najbliższym czasie od nich kupić. Auto stało na jakiejś trawce. Rodzice pochodza z terenów wiejskich więc zapewne byliśmy na wsi. I w pewnym momencie ni z tego ni z owego zaatakowała nas jakaś owłosiona, bura żmija(wąż), wyskoczyła chyba z jakichś krzaków. Ta żmija(?) ewidentnie starała się atakować mnie, wydawało się tak jakby ktoś ją trzymał za koniec ogona i tak się wiła w powietrzu. W końcu spróbowała mnie zaatakowaćzaatakować, ale uchyliłem się i po chwili to ja ją zaatakowałem i ugryzłem gdzieś w połowie długości tak bardzo mocno. Powiedzmy, że ją zneutralizowałem, bo ciągle ją ściskałem w tych zębach i nie czułem już zagrożenia. W tym momencie mniej więcej się obudziłem i sen się skończył.
  22. Matio14

    Dziwny sen

    Witam wszystkich. Ostatnio wiele osób mi mówi, że tutaj dobrze interpretują sny. Dlatego ja mam prośbę, o pomoc w zrozumieniu tego, co przyśniło mi się kilka dni temu. Zdarza mi sie śnić świadomie i często układam sobie sny, bowiem takie własne fantazje pomagają mi zasnąć. To co potem się dzieje jest strzępkiem różnych miejsc, różnych zdarzeń, na które ja już nie mam wpływu. Ostatnim razem przyśniło mi się, że jechałam samochodem - czerwony VW Golf (auto mojego kumpla). Jechało nas chyba wtedy ze 4 w tym aucie. Wiem, że wśród nich był mój kuzyn - Paweł. Nagle z naprzeciwka nadjechał stary, szary także VW golf (auto wujka Nevidomej). Było to wszystko iście wzięte z Oszukać Przeznaczenie (takowy film oglądałm z dobry rok temu; mam na myśli część z torem wyścigowym). Szary samochód nagle sie rozbił, a pojedyncze części jego samochodu - maska, kawałki metali i blachy uderzyły w nasz - przez co nieco go pocięły. A konkretnie pokaleczono nas w środku. Co dziwniejsze - jechaliśmy dalej. Nagle nad nami pojawił się helikopter, który z każdą chwilą tracił wysokość. Zaczął spadać i także się rozbił. Tak samo jak w przypadku samochodu, jego śmigło i inne części uderzyły w nasz samochód. Byliśmy nieco ubabrani własną krwią, bowiem te części także nas pokaleczyły i porozcinały. Pamiętam, że maiłam wtedy jechać do mojej dobrej przyjaciółki Lenki. Podjechaliśmy do niej i z nią poszliśmy do szpitala. Było pomieszcenie pierwsze typu wiata dla karetek i zaraz za drzwiami budynku szpitala - sala w której na leżance zaczęto mnie zszywać. Byłam rozcięta na dole pleców, potem ciągnęło się to przez biodra, aż na pachwiny. W dodatku śmiesznym elementem było, że pielęgniarka / lekarka oglądała VIVE w telewizorku wiszącym w górnym rogu sali (jak się patrzyło od drzwi to był on na tej samej ścianie po prawej stronie)/ Jak przypadło na moje sny, to nie koniec. Pamiętam także kościół, trumne - czyli wnioskuje, że była to Msza żałobna w intencji zmarłego. Miejsce przypominało nie jeden z kościołów, który wbudowany jest w rząd budynków (Coś podobnego do kieleckiego kościoła Św. Trójcy przy Wyższym Seminarium Duchownym, ale ze schodami iście prowadzącymi do katedry). Jak można to zinterpretować?
  23. Dziś śnił mi sie doc nietypowy sen. Bardzo bym chciała o interpretację Byłam z kolegą na saperze. i co z tego ,ze było to po 12 w nocy xD Wtedy natknęliśmy się na przedszkole. Jak tam weszliśmy to zastaliśmy cały personel. Jakaś kobieta nam za proponowała herbatę. My jakże byliśmy nieco zmęczeni zgodziliśmy się. Wypiliśmy ta herbatę a kobieta poczęstowała nas kanapkami z szynką Ale niestety usieliśmy już wyjść. Kobieta była nieco smutna z tego powodu. Ale nas odprowadziła. Jak szliśmy ulicą to minął nas czerwony samochód. Na drugi dzień o tej samej godzinie poszliśmy tam z całym naszym klubem. Oczywiście kobieta nas poczęstowała herbatą i kanapkami. Jak wyszliśmy to minął nas czerwony samochód. Wtedy jedna z dziewcząt krzyknęła i wypluła kanapkę. Jako jedyna miała jeszcze 2. I ku naszemu zdziwieniu obie były całe pokryte pleśnią. Na trzeci dzień ale tym razem rano poszliśmy tam. Całe przedszkole było jedną wielką ruina. I miało wielką dziurę w miejscu gdzie powinna być kuchnia kuchni. W środku było całe spalone. Z ciekawości zapytaliśmy przechodnia . Okazało się ,ze parę lat temu jakiś pijany kierowca w czerwonym samochodzie wjechał w budynek. Spowodowało to wilki pożar w którym zginął cały personel przedszkola. Bardzo nas to zszokowało.
  24. nick6

    Samochód

    Mialam sen...Ostatnio zreszta czesto mam sny - co u mnie dziwne bo nigdy nie mialam.Snilo mi sie ,ze jade samochodem z moim chlopakiem i 2woma dawnymi znajomymi za czasów jeszcze jak bylam nastolatka...Dodam,ze sie poklocilismy kiedys sama nie pamietam juz o co i zerwalismy kontakty - moj chlopak ich nie znal i nie widzial na oczy.No wiec wracajac do snu...Jechalismy wszyscy w czwórke,zaczelismy wszyscy rozmawiac ,zartowac kierowca samochodu byl bardziej zainteresowany rozmowa niz droga dlatego zaczelam na niego krzyczec,zaczelismy sie lekko sprzeczac i nagle brakowalo kilka centymetrów od tego abysmy zderzyli sie z innym samochodem.Pamietam,ze byl strach i panika...Na szczescie nikomu nic sie nie stalo ,zjechalismy na pobocze i nagle mój chlopak znikl a ja zostalam tylko z dwoma znajomymi.Z kierowca znów zaczelam sie klocic a on jakby nigdy nic sie nie stalo zaczol sobie ze mnie zartowac...I tyle sen sie skonczyl.Czy ktos wie co to moze znaczyc? Dodam,ze od ilus lat mieszkam za granica i nie dlugo wracam do Polski.
  25. maybe_yes

    Pożar, rozbój.

    Moj sen można podzielić na 2 fazy: w pierwszej spokałam dawno niewidzianego kolegę, ktory szczerze mowiąc kiedyś mi się podobał. Aktualnie mieszka na drugim końcu Polski. Poznał mnie od razu i był dla mnie bardzo miły, ale co dziwne wyjechał bez pożegnania.... W drugiej części jestem w swoim domu, kiedy ktoregoś wieczora, ktoś niszczy samochody moich rodzicow. Narysowany na nich został jakiś charakterystyczny znak, ktory wydawał mi się znajomy. Potem podczas pobytu u babci widzę pożar i ktoś dzwoni do mnie, że to moj dom najprawdopodobniej się pali. Biegnę w jego stronę, wokoł mnie jest mnostwo innych ludzi, ale budzę się i nie wiem czy to na 100% był moj dom. Proszę o pomoc, pozdrawiam.
×
×
  • Create New...